post Avatar

Opublikowane 01.12.2019 13:20 przez

redakcja

Trafiliśmy do grupy trudnej jak chińskie krzyżówki panoramiczne. Ale nie mam zamiaru z tej przyczyny lamentować, płakać w maminy rękaw, otwierać 0.5 do lustra. W polskiej piłce za dużo jest kalkulacji, za mało grania w piłkę. Owszem, są takie zawody, w których nie wstyd kalkulować, ale Euro do nich nie należy.

Uważam, że z całej światowej czołówki z nikim – na papierze – nie jest nam trudniej się zmierzyć niż z Hiszpanią. Może Jerzy Brzęczek zastosuje jakiś przemyślny plan, który kiedyś sprawdził się za jego rządów w GKS-ie Katowice, względnie przypomni mu się jakiś genialny trik, który stosował Eugeniusz Różański w Olimpii Poznań.

To możliwe, futbol widział dziwniejsze scenariusze.

Futbol pisze różne dziwactwa tydzień w tydzień.

Ale w polskiej lidze sensacją są hiszpańscy trzecioligowcy, bywa – pozdrowienia dla Daniego Ramireza – że nawet kolesie z tamtejszych kartoflisk u nas uchodzą za nauczycieli techniki, ustawiania się, gry piłką. La Liga, dla odmiany, zupełnie nas nie chce. Jedynym, który w ostatnich latach coś tam osiągnął, był Krychowiak, który w zasadzie może uchodzić za efekt francuskiej myśli szkoleniowej.

Jasne, kadrowicze to ze trzy półki wyżej.

Ale pewne dominujące w polskiej piłce przymioty i w większości z nich zostały zaszczepione.

I jeśli ktoś ma obnażyć wady tych cech, to hiszpańscy piłkarze, szczególnie u siebie.

Szwecja kojarzy mi się z metodycznym praniem Polaków, mało: metodycznym praniem poprzedzonym gadaniną „to zespół na równym nam poziomie”. Oczywiście historia nie wychodzi na boisko. Nie ma znaczenia to, że Dudek za Janasa wpadł do bramki, a Jerzy Brzęczek zebrał na Śląskim od Ljungberga lekcję dynamiki.

Ale uważam, że dziś Szwecja to synonim doskonałej organizacji gry. To jest przemyślana, zostawiająca przypadkowi tak mało jak się da maszyna. Konsekwentnie walą w bęben, którzy wybrzmiał na cały świat podczas mundialu w Rosji – podczas eliminacji przekonała o tym choćby Hiszpania, która miała ciepło w Sztokholmie, zerwała się ze stryczka w ostatniej minucie.

Czwarty z rywali – jak Irlandia, no to gramy z gospodarzem, wiemy, jak to się kończyło w przeszłości, mamy długie tradycje trafiania na gospodarzy. Widzę też ewentualnie 50421. odcinek dramatu „dlaczego Słowacy mogą, a my nie”.

Ale darujmy temu. Wczoraj pisałem: chcę Anglię, nic więcej mnie nie interesuje. Chcę Anglię, bo to gwarancja wielkiego meczu – oczywiście mógłby się okazać boiskowo paździerzem nad paździerze, ale liczba kontekstów, ogólna waga takiego starcia, byłaby kolosalna.

Drobiazgowe kalkulowanie w rytm „z kim najłatwiej” uważam za stosowne w dwóch momentach: po pierwsze, w europejskich pucharach. Można czasami w tej samej rundzie eliminacji trafić piątą drużynę Premier League i wicemistrza Albanii. I na wczesnym etapie wolę Albańczyków, bo w pucharach rządzi współczynnik – bez zbudowania go nigdy nie wyleziemy z dołu, który z konsekwencją godną lepszej sprawy sobie wykopaliśmy. Zwycięskie męczarnie z ekipą z Gruzji to wciąż ziarnko do ziarnka, jakoś nas zbliża w rejony względnej powagi, heroiczne 0:1 z Wolverhampton zwyczajnie nie.

Jestem też zwolennikiem dobrych losowań dla reprezentacji Polski w eliminacjach. Za dobrze pamiętam czasy, gdy w zasadzie już w momencie losowania mieliśmy pozamiatane. Druga kadencja Antoniego Piechniczka była żartem na tysiąc głosów, od nocowania w sąsiedztwie rosyjskiego burdelu, po powołanie Waldemara Adamczyka, tajnej broni na Anglików. Ale los też był bezlitosny:

Włochy.

Anglia.

Nawet ta Gruzja to przecież bodaj najlepsza Gruzja w dziejach, z Kecbają czy braćmi Arweładze.

A czy nie mieliśmy farta stulecia losując z pierwszego koszyka Norwegię za Engela, która właśnie nie była na wznoszącej?

W jednym z wyżej wymienionych przypadków polskie kluby grają o swoją przyszłość – o to by była trochę bardziej kolorowa, o to by była pewniejsza. W drugim przypadku gramy o to, by załapać się na wielki turniej, czyli tę niesamowitą jazdę, przygodę zdolną porywać całe narody.

Ale czy na finałach Euro walczysz o swoją przyszłość, tak jak klub w eliminacjach Ligi Mistrzów? Nie. To „tu i teraz”, w bardzo mocnym sensie. To wręcz mecze zawieszone… w przeszłości, bo z miejsca zapisywane do historii polskiej piłki.

Dlatego wielki turniej nie polega na ślizganiu się, bo ślizganie historii nie pisze.

Po to się jedzie na duży turniej, żeby grać z poważnymi drużynami.

Spaczyły nas chyba te puchary, poszukiwanie najłatwiejszych ścieżek.

Nie mam wątpliwości, że zarówno Hiszpania, jak i Szwecja są od nas na papierze lepsi, ale to jest piłka nożna, w jednym czy drugim meczu może zdarzyć się wiele, a tacy rywale to – w razie naszego wyniku – potencjał pod wydarzenie godne rangi turnieju.

Jak się prześlizgniesz po słabeuszu, wyjdziesz w ten sposób z grupy, a potem odpadniesz: to zupełnie nie jest to. Cele, jakie stawiasz sobie na Euro, nie będą zrealizowane, bo to, o co tu się naprawdę gra, to ogólnonarodowa gorączka.

Wygrana z Finlandią 1:0 czy gładki oklep od – powiedzmy – Niemiec w żaden sposób w to się nie wpisze i nikt takiego wyjścia z grupy za sukces by nie uznał.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 01.12.2019 13:20 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie live od 22:00 – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„Można wziąć dobrych zawodników, z których nie złoży się dobrej drużyny”

Raków Częstochowa wzmacniał się w kończącym się sezonie mądrze. Byli gracze tacy jak Tudor, którzy z miejsca stawali się czołowymi postaciami ligi, było zaufanie do młodych graczy, jak Piątkowskiego czy Mikołajewskiego. Paweł Tomczyk w grudniu minionego roku objął stanowisko szefa skautów Rakowa, a przed nim pierwsze „autorskie” okienko. Jakie wyzwania stawia praca skauta? Na czym […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To były trudne tygodnie. Ale nie pękałem”

– To były trudne tygodnie. Wiedziałem, że może być ciężko o miejsce w składzie, ale nie wyobrażałem sobie, żebym się nie załapał do dwudziestki. Jednak trener Slaven Bilić w obu przypadkach, gdy nie zabrał mnie na mecz, rozmawiał ze mną i powiedział, że ma ciężki wybór i za jego decyzjami nie kryje się nic innego, […]
07.07.2020
Niemcy
06.07.2020

Walczysz cały sezon, a w kluczowym momencie obrońca wykonuje samobójczy strzał życia

Heidenheim to klub bez większych tradycji czy aspiracji. Ot, gra sobie w tej 2. Bundeslidze, pewnego poziomu raczej nie przeskakuje, ma stałą grupę lokalnych fanów, nie pcha się na afisz. Dlatego też ich awans byłby taką wielką historią, zwłaszcza, że odbyłby się kosztem HSV. Pierwsza część tej historii była kapitalna – wyprzedzenie na ostatniej prostej […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła Płock pieczętuje spadek Arki, Górnik zbytnio nie protestował

W ciągu jednej doby dobitnie przekonaliśmy się, że mecze zakończone wynikiem 1:0 można odbierać w skrajnie różny sposób. W niedzielę Piast stworzył świetne widowisko ze Śląskiem i choć padła tylko jedna bramka, ani przez moment nie mogliśmy narzekać na poziom i emocje. Niestety dzień później w Płocku mogliśmy już narzekać na wszystko. Nagrodą za te […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020