post Avatar

Opublikowane 13.11.2019 12:29 przez

redakcja

Dyskusje dotyczące piłki nożnej w Polsce w ostatnich tygodniach zdominowały dwa nurty. Jeden z nich, nazwijmy go praskim, to głosy zrównujące nas ze Slavią Praga. Dyskusja ma wówczas smak słodko-gorzki – z jednej strony oczywiście widać jak na dłoni, ile nas od Slavii dzieli, ale z drugiej: widać też, że swoje zrobił tam chiński kapitał, którego w Polsce nie posiadamy. Drugi nurt, niech będzie pilzneński, zrównuje nas z Viktorią i jest już bardziej pesymistyczny: nie są to bogacze, a swoim niewielkim budżetem zarządzają na oko tysiąc dziewięćset osiem razy lepiej niż którykolwiek z polskich klubów.

To, co musi cieszyć: wreszcie patrzymy tam, gdzie powinniśmy. Zawsze bawiły mnie zapowiedzi budowy polskiej La Masii czy polskiego Ajaksu, bo to zupełnie inne systemy walutowe, inny moment historii, inne warunki, inne tradycje. Ale już Czesi? Dzieli nas mnóstwo, ale jest też parę cech wspólnych, jak choćby strefa klimatyczna czy zaległości związane z okresem przebywania za żelazną kurtyną. Nie chcę powtarzać się po raz setny, dlaczego Legia Warszawa nie jest Slavią Praga, zrobiłem to bardzo obszernie W TYM MIEJSCU i mam wrażenie, że niewiele się od tego czasu zmieniło.

Zwróciłbym natomiast na kwestię, która pcha się na afisz ilekroć w barwach Korony Kielce na boisko wybiegają wszyscy -icie tego świata. Nie jestem tutaj zupełnie czysty, w grach często buduję skład w oparciu o Rebicia, Perisicia i Brozovicia, ale mimo wszystko – w realu pomysł postawienia Djuranovicia obok Jukicia i Kukicia jest trochę bardziej ryzykowny. A przy tym, mam wrażenie, bardziej kosztowny.

Zacznijmy może od tego, że dostrzegam dobre ruchy Korony Kielce, których przez lata uzbierało się sporo. Swego czasu świetne wrażenie robił Diaw, pozytywnie wypadali Soriano czy Brown Forbes, swoje niezłe momenty miał Kaczarawa, a nawet w obecnym, dość mizernym składzie, na plus wyróżnia się Kovacević. Nie jestem populistą i zdaję sobie sprawę, że często piłkarz z Bałkanów, wyciągnięty jeszcze w dodatku z ligi kazachskiej czy bułgarskiej, może być tańszy niż solidny pierwszoligowiec. Nie mam zamiaru krzyczeć: MŁODZI POLACY, bo niestety mam pełną świadomość ryzyka, jakim jest obarczona gra młodzieżą znad Wisły.

Ale kurczę. Lista, którą przygotowałem jest porażająca. Wziąłem pod uwagę trzy sezony i połowę tego obecnego.

Luka Kukić – 1 mecz
Andres Lioi – 4 mecze
Rodrigo Zalazar – 4 mecze
Themistoklis Tzimopoulos – 5 meczów
Aleksander Bjelica – 3 mecze
Joonas Tamm – 6 meczów
Angelos Argyris – 2 mecze
Shawn Barry – 6 meczów
Fabian Burdenski – 10 meczów
Sanel Kapidżić – 4 mecze
Akos Kecskes – 5 meczów
Charlie Trafford – 1 mecz
Dmitri Wierchowcow – 7 meczów
Nemanja Miletić – 0 meczów
Zlatko Janjić – 31 meczów
Uros Djuranović – 13 meczów
Erik Pacinda – 12 meczów
Milan Radin – 9 meczów
Oliver Petrak – 42 mecze

Części z tych piłkarzy już w Koronie nie ma, część pewnie odejdzie stąd za chwilę. Łączy ich fakt, że w Koronie znaleźli się właściwie nie wiadomo czemu, wnieśli właściwie nie wiadomo co, po czym odeszli właściwie nie wiadomo gdzie. Gdybyśmy mieli stworzyć jakąś kompilację najdziwniejszych ruchów, to Korona pewnie obsadziłaby pierwsze pięć miejsc na liście, mając w swoim dossier takie ruchy jak wyciągnięcie Nowozelandczyka z Grecji, Estończyka z Norwegii czy Portorykanina z Niemiec. W teorii moglibyśmy sądzić, że to po prostu przypadek, że tak się złożyło – w końcu nawet najlepszym klubom zdarza się trafić w płot, ściągając do siebie egzotycznego piłkarza z egzotycznego kierunku, który nie jest w stanie się przebić w Ekstraklasie.

Ale powyżej jest DZIEWIĘTNAŚCIE nazwisk w trzy lata, przy czym pamiętajmy – tendencja była rosnąca, zaczęło się od niewinnych Trafforda czy Wierchowcowa, a skończyło tym co teraz. Porażająca większość z nich wpadła do Korony, zagrała liczbę meczów policzalną na palcach nawet przez drwala z 20-letnim stażem, po czym zniknęła w kolejnym klubie, zazwyczaj w innym państwie. Nie chodzi tutaj o rozliczanie skautingu Korony Kielce, bo przecież zbierając Goutasów czy Vujadinoviciów Lecha Poznań moglibyśmy też stworzyć sporą listę totalnych niewypałów. Chodzi o pewną głębszą wizję, w której mieści się utrzymywanie na liście płac Kapidżicia, Argyrisa, Barry’ego, Wierchowcowa, Trafforda, Pacindy czy Zalazara. W tym morzu słabizny była też grupa średniaków, pokroju Daniego Abalo, Gnjaticia czy Gardawskiego, byli nawet tacy z potencjałem na kozaków – Cvijanović czy Arweładze.

Sęk w tym, że Korona zasypała ich prawdziwą armią zawodników przypadkowych. W dodatku jeśli spojrzymy na ubiegłe lata – grę i tak zazwyczaj robili ludzie, którzy w Kielcach byli od lat. Ubiegły sezon? Najlepiej oceniani zawodnicy z pola to Bartosz Rymaniak, Jakub Żubrowski, Adnan Kovacević i Marcin Cebula. Rok wcześniej? Ci sami, do tego Możdżeń, Kiełb, Kaczarawa i wspomniany Cvijanović. Sezon 16/17? O dziwo nie Wierchowcow, nie Trafford, ani nawet nie Gabovs, Micanski czy Kallaste. Znowu te same, zgrane nazwiska.

Trend jest tutaj bardzo istotną sprawą, bo dość dobrze pokazuje, w jakim kierunku zmierza Korona. Z roku na rok coraz mniej było w klubie Rymaniaków czy nawet Dejmków, a coraz więcej dość przypadkowych zawodników, którzy nie zagrzewali w Kielcach miejsca. Obcokrajowców, którzy jakoś się prezentowali i potem nawet znajdowali angaż w innych klubach Ekstraklasy (Aankour, nawet i Forbes) zaczęli zastępować tacy, których nie widzielibyśmy nawet szczebel niżej.

Co to ma wspólnego z Czechami? Cóż, pieniądze.

Korona Kielce zwróciła się w ubiegłym miesiącu z prośbą do miasta o wspólne powiększenie kapitału spółki. Chodzi o kwotę 1,7 miliona, która wraz z wkładem właścicieli pozwoliłaby pokryć straty spółki za ubiegły rok. Da się wyczuć w powietrzu charakterystyczny zapach corocznej awantury, która w Kielcach swego czasu była prawie tradycją. Prezydent Wojciech Lubawski tłumaczył się przed radnymi, zarząd pokazywał wyliczenia, radni narzekali na krzywe chodniki, po czym wzdychając przyznawali dodatkowe fundusze dla klubu. To o tyle ciekawe, że choć awantury o kasę zakończyły się wraz ze sprzedażą Korony, to nie zakończyły się przelewy. W umowie sprzedaży miasto zagwarantowało, że pozostanie przez pięć lat „reklamodawcą”, który będzie w Koronie kupował usługi na 2,5 miliona złotych rocznie.

Teraz to reklamodawca za 2,5 miliona, ale wkrótce pewnie i inwestor, który posiadając 28% akcji będzie musiał dorzucić się – jak pozostali inwestorzy – na pokrycie straty.

4,2 miliona złotych. W sumie fajna kasa, biorąc pod uwagę, że ŁKS w ubiegłym roku awansował do Ekstraklasy z budżetem około 6 milionów, przy wsparciu miasta na poziomie 500 tysięcy złotych (oraz osobnej dotacji na wynajem obiektów miejskich, 396 tysięcy złotych).

Pieniądze za podpisanie kontraktu. Pieniądze wypłacane miesiąc w miesiąc. Premie. To wszystko dostawali w Kielcach Barry, Burdenski, Argyris i tak dalej, cała ta eskapada dość przypadkowych ludzi. Mam wrażenie, że to tutaj – i tu już nie piszę wyłącznie o Koronie Kielce – jest ta dziura, przez którą na nasze okręty dostaje się najwięcej wody. Rozumiem ściąganie do klubu zagranicznych piłkarzy, którym powierza się rolę lokomotywy ciągnącej wózek, nawet jeśli jest to kosztowne i krótkowzroczne – gdy gwiazda po roku odchodzi z klubu. Takich zawodników potrzebuje każdy klub, bo jakość rodzimych zawodników w stosunku do ich ceny potrafi przerazić.

Niestety, ściągamy nie tylko lokomotywy, ale też taśmowo ściągamy uzupełnienia, w czym przoduje właśnie Korona. Goście, którzy zagrają raz na dwa miesiące, którzy nie różnią się drastycznie od dowolnego juniora, którzy i tak pojawiają się na murawie wyłącznie wtedy, gdy kluczowych zawodników dotyka fala kontuzji i kartek. Absolutnie nieprzydatni, absolutnie zbędni, ludzie, których przestajemy pamiętać dwa tygodnie po ich ostatnim meczu.

Nie mam wrażenia, że to są wtopy skautingu, bo to oznaczałoby, że nadaje się do totalnego zaorania i zmiany branży. Bardziej rozmyślny plan, że zamiast trzymać na ławce jakiegoś Kowalskiego, który zagra dwa mecze w rundzie, lepiej złapać jakiegoś Argyrisa, a nuż wypali lepiej, niż się spodziewamy.

Dziś w Koronie mamy 16 obcokrajowców. Jeden może mieć status tej lokomotywy. Jaki status może mieć 23-letni Luka Kukić z rezerw Osijeka – nie wiem. Wiem, że nawet wystawiając co mecz 11 obcokrajowców, pięciu musiałoby się pogodzić z rolą rezerwowego.

Okej, na koniec:

Średnia not poniżej 4,00 wśród obcokrajowców w Koronie Kielce: Papadopulos, Lioi, Zalazar, Arweładze, Pacinda, Pućko, Djuranović, Jukić, Gnjatić, Tzimopoulos.
Średnia not powyżej 4,00 wśród obcokrajowców w Koronie Kielce: Gardawski, Kovacević, Marquez, Radin.

A gdybym miał kogoś wyjąć z Korony, to i tak postawiłbym w pierwszej kolejności na Jakuba Żubrowskiego.

Opublikowane 13.11.2019 12:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„Można wziąć dobrych zawodników, z których nie złoży się dobrej drużyny”

Raków Częstochowa wzmacniał się w kończącym się sezonie mądrze. Byli gracze tacy jak Tudor, którzy z miejsca stawali się czołowymi postaciami ligi, było zaufanie do młodych graczy, jak Piątkowskiego czy Mikołajewskiego. Paweł Tomczyk w grudniu minionego roku objął stanowisko szefa skautów Rakowa, a przed nim pierwsze „autorskie” okienko. Jakie wyzwania stawia praca skauta? Na czym […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To były trudne tygodnie. Ale nie pękałem”

– To były trudne tygodnie. Wiedziałem, że może być ciężko o miejsce w składzie, ale nie wyobrażałem sobie, żebym się nie załapał do dwudziestki. Jednak trener Slaven Bilić w obu przypadkach, gdy nie zabrał mnie na mecz, rozmawiał ze mną i powiedział, że ma ciężki wybór i za jego decyzjami nie kryje się nic innego, […]
07.07.2020
Niemcy
06.07.2020

Walczysz cały sezon, a w kluczowym momencie obrońca wykonuje samobójczy strzał życia

Heidenheim to klub bez większych tradycji czy aspiracji. Ot, gra sobie w tej 2. Bundeslidze, pewnego poziomu raczej nie przeskakuje, ma stałą grupę lokalnych fanów, nie pcha się na afisz. Dlatego też ich awans byłby taką wielką historią, zwłaszcza, że odbyłby się kosztem HSV. Pierwsza część tej historii była kapitalna – wyprzedzenie na ostatniej prostej […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła Płock pieczętuje spadek Arki, Górnik zbytnio nie protestował

W ciągu jednej doby dobitnie przekonaliśmy się, że mecze zakończone wynikiem 1:0 można odbierać w skrajnie różny sposób. W niedzielę Piast stworzył świetne widowisko ze Śląskiem i choć padła tylko jedna bramka, ani przez moment nie mogliśmy narzekać na poziom i emocje. Niestety dzień później w Płocku mogliśmy już narzekać na wszystko. Nagrodą za te […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020