post Avatar

Opublikowane 23.07.2019 14:55 przez

redakcja

Stałe fragmenty gry miały być siłą Rakowa Częstochowa, a z pięciu rozegranych bezpośrednio nie oddali nawet strzału na bramkę. Wreszcie mogliśmy też zobaczyć na własne oczy te szalone sprinty Patryka Bryły z ŁKS-u na bramkarza rywali i – co ważne – zmierzyć jak szybko biega. A biega powyżej 34 kilometrów na godzinę. No i mogliśmy zobaczyć na własne oczy, że Dani Ramirez to kozak, któremu koledzy tak ufają, że dwóch środkowym pomocników Lechii łączne nie dostało choćby połowy z liczby podań (84), jaką Hiszpan otrzymał od ełkaesiaków. W sumie byliśmy też ciekawi który z młodzieżowców pokaże, że młodość – jak pisał wieszcz – ma wylatywać nad poziomy. No i pokazał to Kamil Jóźwiak, skrzydłowy ze stuprocentową skutecznością dryblingów.

Wraz ze startem sezonu odpalamy nowy cykl na Weszło. W „Ligowym Liczydle” postaramy się iść z nurtem zmiany sposobu rozmowy o piłce. Sami lubimy ten luźny styl poligowej gadki – wybrać dzbana kolejki, pobawić się w „Po Kolejce” w alkoholowe metafory, poszukać Zdenka Ondraska w klasyfikacji najlepszych strzelców. Ale tu postaramy się weszłowym szlakiem otworzyć furtkę do statystyk i liczb. Czyli pobawić się w analizę za pomocą danych InStata i CyronHego.

Czym w ogóle ten InStat jest? To platforma statystyczna, która zajmuje się zbieraniem i analizowaniem wydarzeń boiskowych. Firma ta wyposaża w takie dane kluby, skautów, menadżerów, analityków – każdego, kto wykupi sobie dostęp do pewnej puli statystyk. To oni liczą, ile udanych podań zaliczył Cornel Rapa, oni sprawdzają ile udanych dryblingów zaliczył Maciej Makuszewski, ile pojedynków wygrał Krzysztof Mączyński, ile strat zaliczył Lukas Haraslin, ile kilometrów przebiegł Taras Romanczuk i tak dalej.

InStat ma też własny algorytm, którzy pewnie niektórzy z was kojarzą, bo czasami się nim posiłkowaliśmy. Zowie się on InStat Index i na podstawie rozmaitych liczb wystawia on piłkarzowi notę – sposób działania algorytmu jest owiany tajemnicą i wiadomo tyle, że dostosowany jest do pozycji zawodnika i siły ligi, wtłacza się do niego szereg danych i wychodzi z tego ocena piłkarza wyrażona matematycznie.

Tyle tytułem wstępu. Teraz konkrety – czyli jak ligowcy wypadli w pierwszej kolejce?

Wybiegany ŁKS

Pamiętacie co mówiło się o Górniku Zabrze w poprzednich sezonach? Może nawet nie w tym przedostatnim, gdzie na stałych fragmentach gry i golach Angulo doturlali się do europejskich pucharów, ale o poprzednim sezonie, gdy mało kto był w stanie ich zabiegać. Zabrzanie swoją grę opierali właśnie na dobrym przygotowaniu fizycznym i zawodnikach, którzy z wydolnością problemu nie mieli. Przez większość sezonu to oni przodowali w klasyfikacji przebiegniętego dystansu, dopiero na finiszu wyzwanie rzuciła im Pogoń Szczecin.

I coś nam się wydaje, że ŁKS może być właśnie takim Górnikiem z poprzedniego sezonu. W pierwszej kolejce tylko jeden zespół złamał granicę pokonania 120 kilometrów i było to właśnie łódzki beniaminek. Druga drużyna w tej klasyfikacji? Raków Częstochowa, 115 kilometrów z małym hakiem na liczniku, podobny wynik osiągnęła też Jagiellonia. Przewaga zatem jest znacząca – zwłaszcza, że bywały w tej kolejce kluby, które zakręciły się w okolicach 107 kilometrów. Czyli trochę tak, jakby ŁKS grał o jednego piłkarza więcej.

Wygląda na to, że tak zespół Kazimierza Moskala musi grać. Wirtuozów tam za wielu nie uświadczymy – to raczej solidni ligowcy noszą fortepian, na którym ma grać Dani Ramirez (o nim za chwilę). Taki Maciej Wolski nie zaimponował nam setką przekładanek czy dośrodkowaniami krzyżakiem, natomiast przebiegł 12,34 km – najwięcej w tej kolejce. Adrian Klimczak – 20 sprintów, w poprzednim sezonie tylko Konrad Wrzesiński utrzymał wyższą średnią sprintów na mecz. Patryk Bryła rozwinął prędkość 34,14 km/h – żaden piłkarz w tej kolejce nie pohasał tak szybko.

Klei się to zatem w logiczną całość – łodzianie zresztą tą intensywnością wyróżniali się już na zapleczu Ekstraklasy, a o tych szalonych sprintach Bryły na bramkarza rywali słyszeliśmy legendy. Ale nie da się grać w piłkę tylko biegając. A od grania – i to przez duże „G” – jest Dani Ramirez. To on wykonał w tym meczu najwięcej celnych podań (75, najwięcej w Lechii Karol Fila – 36), on miał najwięcej podań kluczowy (6, 100% skuteczności), on najczęściej strzelał (osiem prób, trzy celne). Koledzy szukali go wyraźnie – aż 84 podania były skierowane do niego. Dla porównania Lechia do Kubickiego i Łukasika zagrała łącznie 35 razy. Choć wiemy, że wpływ na to miała też czerwona kartka Udovicicia.

Lech bez napastnika nie da rady

Eksperyment z Joao Amaralem na szpicy nie wyszedł Lechowi kompletnie. Zagrać nie mógł Christian Gytkjaer, który dochodzi do formy po tym, jak stracił znaczną cześć okresu przygotowawczego przez uraz palca. Zatem Dariusz Żuraw zastąpił go Portugalczykiem. I o ile Amaral jako wsparcie „dziewiątki” może się sprawdzać (w duecie z Duńczykiem rok temu wyglądał nieźle), o tyle na szpicy został zdemolowany przez obrońców Piasta.

Do Amarala lechici skierowali łącznie ledwie 16 podań (najmniej w zespole, więcej dostał nawet bramkarz van der Hart), on sam uczestniczył w pięciu pojedynkach (najmniej), wygrał jeden (najmniej), do główki wyskoczył ledwie raz (i ją przegrał). Zwłaszcza bolesny musiał być dla niego okres od piętnastej minuty do końca pierwszej połowy, gdy Lech zaczął grać długimi podaniami i Amaral ginął między stoperami rywala.

Znacznie produktywniejszy był od niego Tomczyk, który w siedemnaście minut strzelił tyle samo goli, ile… zaliczył podań. Zaskoczyła nas nieco statystyka dryblingów Kamila Jóźwiaka, który siedmiokrotnie uwikłał się w zwody i ze wszystkich wyszedł zwycięsko – był pod tym względem najlepszy w całej kolejce.

Po samym Lechu widać było powiew świeżości i zalążek zmian w modelu grania. Kolejorz starał się być cierpliwy, większość akcji przechodziła przez parę Rogne-Crnomarković (wykonali najwięcej podań), przeprowadził więcej ataków pozycyjnych od Piasta, częściej też kontratakował. W drugiej połowie posiadał piłkę aż przez 73% czasu gry. Problemem lechitów było jednak stwarzanie sobie sytuacji bramkowych – goście oddali aż 20 strzałów przy siedmiu Piasta, natomiast średnio uderzali z 17,5 metra od bramki Placha (dla porównania – gliwiczanie średnio z 11,7 metra).

Zahukany Raków

Jednym z rozczarowań pierwszej kolejki jest z pewnością Raków Częstochowa, po którym spodziewaliśmy się nowej jakości w Ekstraklasie, a który dał się stłamsić Koronie. Dość powiedzieć, że beniaminek oddał ledwie cztery strzały, jeden celny, a współczynnik spodziewanych goli wyniósł w ich atakach ledwie 0,3 przy 2,27 Korony, zatem tak skromną porażkę zawdzięcza jedynie nieskuteczności gości.

Raków miał częściej piłkę, natomiast nie pokazał tego, co było jego chlubą na zapleczu Ekstraklasy – był kompletnie bezproduktywny i nie wykreował nic po stałych fragmentach gry. Gospodarze przeprowadzili 80 ataków pozycyjnych i tylko jeden zakończył się strzałem (Korona – 57/9). Pięciokrotnie ekipa Marka Papszuna rozgrywała stały fragment bezpośrednio i ani razu nie skończyło się to choćby jakimś niecelnym uderzeniem w stronę bramki Sokoła.

Częstochowianie zamknęli się w klatce bezpiecznego posiadania piłki – trójka stoperów wykonała 46% podań całej drużyny, natomiast kompletnie odcięci od gry byli Musiolik, Kun czy Malinowski. Gospodarze odstawali też pod względem wygranych pojedynków, na co na pewno miał wpływ katastrofalny pod tym względem występ Musiolika (trzy pojedynki, jeden wygrany) i Babenki (osiem pojedynków, dwa wygrane). Być może wynikało to z szoku ekstraklasowego, może zespół nie dźwignął tego meczu mentalnie, bo faktycznie Rakowa nie poznawaliśmy.

Jedenastka kolejki w liczbach

Co tydzień będziemy też wyłaniać najlepszą jedenastkę kolejki według algorytmu InStat Index. I sami jesteśmy ciekawi tego, jak będzie ona wyglądać w porównaniu z jedenastką kozaków wybieraną przez naszą redakcję metodą „na oko”. Już widzimy, że algorytm może czasami płatać figle, no bo według niego najlepszym piłkarzem starcia Lecha z Piastem był… Thomas Rogne. Dlatego patrzymy na ten InStat Index trochę przez palce – czasami suchymi liczbami nie da się przecież określić jakości występu danego gracza. I tak też do tego podchodzimy – to raczej ciekawa podkładka pod kompletną ocenę piłkarza niż jednostronny i absolutny argument w dyskusjach „czy X zagrał słabo, a Y był najlepszy?”.

zDARrMD

źródło danych: oficjalne statystyki Ekstraklasa S.A. (InStat + CyronHego)

Opublikowane 23.07.2019 14:55 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Puchar już nie jest nasz”. Rozliczenia Pucharu Polski z 2005 roku

Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Zadzwoniliśmy do bohaterów tamtego finału, a także do osób obecnie związanych z oboma klubami, żeby spytać, jak zapamiętali mecz sprzed piętnastu lat i jak by zareagowali, […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Sianokosy w BETFAN! Zgarnij ekstra bonus od depozytu

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla swoich graczy ofertę specjalną z okazji powrotu Ligi Mistrzów! Wszyscy, którzy zaznaczyli na swoim koncie zgody marketingowe, mogą otrzymać ekstra bonus. Zasady są proste, ale dla jasności wszystko raz jeszcze wytłumaczymy. W promocji bierze udział każdy, kto – jak wspomnieliśmy – zaznaczył zgody marketingowe. To pierwsza odsłona tego typu […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Francuzi w tym formacie Ligi Mistrzów widzą szansę, a nie problem”

Paris Saint-Germain już zdążyło awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Olympique Lyon jest blisko sensacji, jak byłoby bez wątpienia wyeliminowanie Juventusu. Czyżby zatem francuskie kluby miał rozegrać najlepszy sezon od dawna w Lidze Mistrzów? Przedwcześnie zakończone rozgrywki ligowe przeszkodzą im w tym czy może pomogą? O tym opowiadał w rozmowie z nami Eryk Delinger, ekspert w […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

STANOWISKO #20 – Ekstraklasa jak polskie wesele

Dlaczego Ekstraklasa przypomina polskie wesele? Dowiecie się po obejrzeniu najnowszego „Stanowiska”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na warsztat popisy działaczy ekstraklasowych klubów, którzy dopuścili do zakażeń koronawirusem wśród zawodników, bo nie zaczekali na wyniki testów. 
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Finał Pucharu Polski z 2005 roku ustawiony. Dyskobolia musi stracić tytuł!

Tu nie ma sensu bawić się w przydługie wstępy. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uprawomocnił wyroki wobec dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Wniosek jest jasny – ekipa z wielkopolski nieuczciwie sięgnęła po to trofeum. To czarna historia, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Piaskownica w Wiśle. Publiczne pranie brudów

Wisła Kraków ogłosiła wczoraj pozyskanie niezłego piłkarza. Stefana Savicia, który robił grę wicemistrzowi Słowenii. Było się czym w obozie Białej Gwiazdy pocieszyć. Ale sukces sprowadzenia ciekawego zawodnika udało się skutecznie przykryć publicznym praniem brudów. BŁASZCZYKOWSKI ODPALA ARMATY Co się dokładnie stało? Otóż Kuba Błaszczykowski pojawił się w Foot Trucku, czyli kanale Łukasza Wiśniowskiego i Kuby […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

15 pytań przed powrotem Ligi Mistrzów

11 marca 2020 roku. Tego dnia odbyły się ostatnie spotkania Ligi Mistrzów w sezonie 2019/20, które udało się rozegrać zanim świat, nie tylko ten futbolowy, gwałtownie wyhamował i przystanął na pewien czas. Tak wiele wydarzyło się od tamtego dnia, że mamy poczucie, jakbyśmy mówili o naprawdę mocno zamierzchłej przeszłości. No ale nadszedł wreszcie właściwy moment, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Quiz piłkarski. Czy pamiętasz finalistów Champions League?

Wraca Liga Mistrzów, uznaliśmy więc, że po krótkiej nieobecności na stronie wrócić mogą też nasze quizy. Na dzień dobry zadanie, które dla zajaranych piłką wymagające raczej nie będzie, ale nie zdziwimy się też, jeśli komuś pamięć spłata figla. Chodzi o wskazanie wszystkich drużyn, które choć raz zagrały w finale najważniejszych klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Olympiakos z pretensjami do Marciniaka. Czy słusznie?

Miękki karny, anulowany gol, kontrowersje przy innych sytuacjach w szesnastce. Dość gorący wieczór zaliczył Szymon Marciniak, który sędziował mecz Wolverhampton z Olympiakosem. I raczej Pireus może sobie odpuścić w kontekście wyjazdów wczasowych, bo za klasykiem tamtejsi kibice dziś mają na ustach: „Marciniak, przestań mi Olympiakos prześladować”. Pytanie: czy słusznie? OFSAJD NIEZGODY Najpierw kwestia anulowanej bramki. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

KONKURS! Wygraj bilety na Ligę Mistrzów w Multikinie

Wraca Liga Mistrzów. I to w momencie, kiedy zazwyczaj emocje w piłce sponsorują sparingi i nowy zawodnik na testach w Wiśle Płock. Czeka nas piłkarski maraton z najlepszymi zwieńczony turniejem w Portugalii. Czy Polacy odegrają w nim główne role? Czy Barca uratuje sezon, czy PSG wreszcie zagra o pełną stawkę? A może zakasują faworytów czarne […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Legia chce „lepszego Luquinhasa”, Lech daje milion euro za Sykorę

– Richard poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w portugalskiej Tondeli. Zagrał bardzo dobrze, był pozytywną niespodzianką, bo wcześniej w Portugalii nikt o nim nie słyszał. Pomógł drużynie utrzymać się w lidze i wrócił do Internacionalu Porto Alegre, brazylijskiego klubu, z którym ma kontrakt do grudnia 2021 r. Internacional nie wiąże z nim przyszłości i stąd […]
07.08.2020
Weszło Extra
07.08.2020

Nie ma co strugać piłkarza. Ostatnio byłem ligowym dżemikiem 

Spadek z Koroną Kielce i zjazd formy do – jak sam przyznaje – poziomu ligowego dżemiku. To nie był udany sezon dla Jakuba Żubrowskiego. Piłkarza, który – mamy takie wrażenie – jak mało kto potrzebował zmiany otoczenia.  Dziś przygotowuje się do sezonu jako zawodnik Zagłębia. Ale z Kubą porozmawialiśmy raczej o minionych latach, zwłaszcza, że było […]
07.08.2020