Messi wciąż bez zwycięstwa z Brazylią w meczu o poważną stawkę

Michał Kołkowski

03 lipca 2019, 13:57 • 4 min czytania

Starcie Argentyny z Brazylią to jeden z największych futbolowych klasyków na świecie. Być może nawet największy ze wszystkich. Jednak od jakiegoś czasu zrobiło się z tej odwiecznej rywalizacji troszkę granie do jednej bramki. Argentyńczykom zdarza się zatriumfować nad rywalem w meczu towarzyskim, fakt, ale na zwycięstwo w meczu o punkty Albicelestes czekają już… czternaście lat.

Messi wciąż bez zwycięstwa z Brazylią w meczu o poważną stawkę
Reklama

Aż trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę, jak wyrównane są zazwyczaj argentyńsko-brazylijskie boje. Choćby te dzisiejszy, żeby daleko nie szukać przykładów. Niemniej – fakty mówią same za siebie. Canarinhos w ostatnich latach zaznaczają dość wyraźnie swoją przewagę nad Albicelestes, choć przecież także i ekipa z Kraju Kawy nie przeżywa szczególnie udanego okresu w swoich dziejach, żadnych wielkich triumfów nie święci. A jednak – Argentynę regularnie leje.

Reklama

Wczorajsza porażka Argentyńczyków z Brazylią 0:2 to już piąty przypadek z rzędu, gdy błękitno-biali muszą uznać wyższość rywala w rozgrywkach Copa America. Ostatni raz udało im się wygrać południowoamerykański klasyk rozgrywany w ramach mistrzostw kontynentu jeszcze w 1993 roku. Wówczas Argentyna i Brazylia trafiły na siebie w ćwierćfinale turnieju rozgrywanego w Ekwadorze. Właściwie to padł wtedy remis 1:1, ale to Argentyńczycy lepiej egzekwowali rzuty karne i awansowali do kolejnej rundy, zresztą ostatecznie wygrywając całe rozgrywki dzięki dwóm bramkom Gabriela Batistuty w finale.

27.06.1993. Juana Foytha, Rodrigo de Paula, Leandro Paredesa, Lautaro Martineza, Paulo Dybali czy Giovaniego Lo Celso nie było wtedy nawet na świecie. 1993 rok to już naprawdę zamierzchła przeszłość w dynamicznym świecie futbolu.

Potem było jeszcze nieudane dla Argentyny starcie z odwiecznym rywalem w Copa America 1995 (Argentyna odpadła po rzutach karnych), porażka 1:2 w ćwierćfinale turnieju z 1999 roku, przegrany finał w 2004 roku (znów nieszczęsne karne), baty w finale Copa America 2007, no i dziś w nocy kolejna już klęska, być może nawet bardziej bolesna niż wiele poprzednich, bo Argentyńczycy w gruncie rzeczy rozegrali swój najlepszy mecz na turnieju. Imponowali zadziornością, kreowali sobie sporo podbramkowych okazji. To jednak było za mało na pokonanie do bólu pragmatycznej Brazylii, co nie świadczy najlepiej o obecnym poziomie Albicelestes.

Jeżeli brać pod uwagę wszystkie mecze o punkty, włącznie z eliminacjami – Argentyna ostatni raz znalazła sposób na Brazylijczyków w czerwcu 2005 roku, triumfując 3:1 na Estadio Monumental w Buenos Aires. Ociupinkę się od tamtego czasu obie ekipy zmieniły, nie da się ukryć. Wystarczy rzut oka na składy:

Screenshot_2019-07-03 Argentyna - Brazylia, 8 cze 2005 - Eliminacje do Mistrzostw Świata Ameryka Południowa - Protokół mecz[...]

Łącznie w XXI wieku Argentyńczycy w starciu, którego stawką były punkty lub awans wygrali z Brazylią dwukrotnie. W 2001 i 2005 roku, za każdym razem w ramach eliminacji do mundialu. Na Copa America czy też w Pucharze Konfederacji zbierali po głowie. Fatalnie to wygląda.

Sam Leo Messi przeciwko Brazylii pojawiał się na boisku dziesięciokrotnie, wygrywając… zaledwie trzy razy. To wprost katastrofalny bilans. Jeżeli chodzi o mecze toczone o punktową stawkę, Argentyna z Messim w składzie przegrywała w mundialowych eliminacjach 1:3 i 0:3, poległa też z Brazylią na Copa America 0:3 i 0:2. Trzeba oczywiście docenić towarzyskie 4:3 na korzyść Albicelestes, gdy w 2012 roku Leo poczęstował rywali hattrickiem, czego wcześniej w ramach tej swoistej walki o prymat w Ameryce Południowej dokonał wyłącznie Pele. Ale to – mimo wszystko – jedynie sparing. Messi wciąż nie zdobył gola przeciwko Brazylii w meczu o stawkę.

Wczoraj było chwilami cholernie blisko, ale kapitan Albicelestes koniec końców musiał obejść się smakiem, podobnie jak jego partnerzy z drużyny.

Jeżeli chodzi o najboleśniejsze porażki w karierze reprezentacyjnej Messiego, to trzy przypadki, gdy jego Argentyna obrywała od Brazylii 0:3 znajdują się w ścisłej czołówce rankingu. Choć oczywiście nic nie może się równać z klęską w starciu z Boliwią, która zmiażdżyła Argentyńczyków aż 6:1.

Za wczorajszy mecz Messi zebrał w ojczyźnie przychylne recenzje. Dziennik „La Nacion” jego występ wycenił na siódemkę, najlepiej w zespole Argentyny. Co nie zmienia faktu, że argentyńscy dziennikarze przed starciem o trzecie miejsce są pełni gorzkich refleksji: – Zespół nie grał źle, ale słono zapłacił za pomyłki w defensywie. Abstrahując od decyzji arbitra, w atakach Argentyny nie było pełnego zrozumienia. To za mało jak na zespół, którego kapitanem jest Messi, otoczony przez tak zdolnych partnerów.

fot. newspix.pl

Najnowsze

Inne sporty

Dlaczego Klaudia Zwolińska została Sportowcem Roku?

AbsurDB
7
Dlaczego Klaudia Zwolińska została Sportowcem Roku?
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama