Legia dumna z ręki Jędrzejczyka. Gratulujemy!

Norbert Skorzewski

30 kwietnia 2019, 23:38 • 2 min czytania

Reklama
Legia dumna z ręki Jędrzejczyka. Gratulujemy!

Legia Warszawa ma jeden z najlepszych działów marketingu w Polsce. Zazwyczaj potrafią umiejętnie korzystać z mediów społecznościowych, wbijają szpilki rywalom, potrafią szybko reagować na wydarzenia w kraju i na świecie. Niestety, raz na jakiś czas włącza im się tryb Żylety Premium i postanawiają ogłosić wszystkim wokół za kibicowską flagą: „jesteśmy waszą stolicą”. 

Reklama

To się nie zmienia od wielu lat, po prostu – co jakiś czas klub Legia Warszawa zapomina, że co przystoi kibicom z Łazienkowskiej, niekoniecznie przystoi samemu klubowi. Tak było ze słynną (niesławną?) akcją: „możesz być nawet z Poznania, jeśli jesteś za Legią”, tak jest i dziś.

Polska gotuje się po kontrowersji z jednej z pierwszych akcji w meczu na szczycie pomiędzy Lechią Gdańsk i Legią Warszawa. Padają najcięższe oskarżenia, temperatura dyskusji jest nieznośnie wysoka, dochodzi do tego, że kłócą się ze sobą wersje zdarzeń szefa sędziów i prezesa związku. I gdy już wydaje się, że konflikt zaczyna wygasać, Legia postanawia dolać benzyny do ognia.

W ustach kibiców przyśpiewka o „złodziejach i pijakach” brzmi okej, podobnie jak wszystkie memy z sędziami przebranymi w legijne koszulki. W oficjalnych kanałach klubu? Cóż…

Reklama

Legia zdecydowała się wykorzystać zagranie ręką Artura Jędrzejczyka do tworzenia internetowych virali. Od razu zaatakowała całą ławą – najpierw rozkręcając promocję na sprzęt bramkarski (55% zniżki na hasło Jędza) przy pomocy dwóch filmów z udziałem tańczącego beztrosko Jędrzejczyka. Już wtedy zrobiło nam się dziwnie. Sędziemu Stefańskiemu zarzuca się faworyzowanie Legii ze względu na miejsce zamieszkania, kibice Lechii są bliscy strajku okupacyjnego siedziby PZPN-u, najważniejsze osoby w polskiej piłce omawiają szczegółowo wytyczne dla sędziów. A stolica wjeżdża z Jędzą, który niemal wprost mówi: no obroniłem ręką i co wam do tego.

Bo po promocji bramkarskiej, Legia dorzuciła jeszcze filmik promocyjny na kolejny mecz.

Artur Jędrzejczyk w rękawicach bramkarskich, który melduje: „Obronimy razem to mistrzostwo”.

https://twitter.com/LegiaWarszawa/status/1123244127603298306

Reklama

Co następne? Sprzedaż kompletów sędziowskich z herbem Legii na piersi? Plandeki od VAR-u w barwach warszawskiego klubu?

Legia być może zawdzięcza pomyłce sędziowskiej tytuł mistrzowski, a zamiast cichcem przejść do kolejnego meczu, rozdrapuje temat i wręcz chełpi się w najlepszym wypadku kontrowersyjną wygraną. Naszym zdaniem – dość niesmaczne. Co gorsza – właściwie mogliśmy się tego spodziewać. Przecież Legia konsekwentnie upiera się, że doskonałym pomysłem marketingowym jest dopisywanie sobie mistrzostwa za pamiętny sezon 1992/93.

Może czas na jakąś akcję marketingową z gotówką w kole zapasowym? Albo piłkarzami dogadującymi się w kiblu? W końcu granic przecież nie ma.

Fot. FotoPyk

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
24
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Weszło

Reklama