post Avatar

Opublikowane 18.04.2019 13:49 przez

redakcja

Czołowe kluby Ekstraklasy ugrały swoje. To znaczy maluczcy dzielnie walczyli o sprawiedliwy podział praw telewizyjnych, ale i tak wzrost nagród pieniężnych najbardziej odczują kluby z TOP4 ligi. Za rok (zmiany w kwotach i podziale wchodzą od sezonu 2019/20) mistrz Polski będzie mógł przytulić blisko 30 milionów złotych z tytułu praw TV. Jak wygląda nowy podział, kto jest z niego zadowolony i ile polskie kluby mogą zarobić?

Nowy kontrakt z praw telewizyjnych opiewający na 250 milionów złotych będzie solidnym zastrzykiem pieniężnym dla całej ligi. Oczywiście znamy naszych działaczy i wiemy, że nie ma takiej kasy, których nie przepuszczą na Słowaków i Serbów siódmego sortu. Natomiast wykorzystanie tych środków to temat na zupełnie inną rozprawkę. W tym tekście chcemy bardziej pochylić się nad kwestią „kto i za co dostanie kasę?”, a nie „na co, w jaki sposób i w jakim celu zostanie wydana?”.

Przedstawiciele klubów Ekstraklasy w środę przez kilka godzin debatowali nad tym jak podzielić się tym większym tortem. „Większym”, bo zgodnie z obowiązującym kontraktem telewizyjnym do kas klubów trafia 150 milionów. Teraz trafi o 75 dużych baniek więcej (brakujące 25 milionów to m.in. koszty związane z obsługą meczów przez Ekstraklasa Live Park). Skoro doszły pieniądze do podziału, to trzeba było uzgodnić kwestie gdzie dosypiemy, komu zabierzemy, co nagrodzimy.

No i po dość burzliwych rozmowach udało się dojść do porozumienia.

Zatem co ustalono?

kwota stała do podziału została zmniejszona z 55% do 44% (nominalnie wzrosła z 5,173 mln na klub do 6,187 mln)

zespoły, które wywalczyły awans do europejskich pucharów, dostaną 14% kwoty do podziału zamiast 8,5% (mistrz 12,6 mln, dalej – 9,45 mln, 6,3 mln, 3,15 mln)

wzrost kwoty do podziału za zajęcie miejsca w tabeli z 17,5% do 20% (45 milionów, mistrz 5,5 mln, ostatnia drużyna około 400 tys.)

kwota z rankingu historycznego zwiększona minimalnie z 17,5% do 18% (nominalnie 40,5 mln)

 bonus solidarnościowy dla drużyn z dolnej ósemki został zmieniony – zamiast 1,5% jest 4%, zespoły z miejsc 9.-13. dostaną po 250 tys. na klub, a spadkowicze po 750 tys.

dochodzi wypłata za Pro Junior System w wysokości 5,6 mln złotych do podziału według punktacji

W dużym uproszczeniu – tak teraz wygląda podział pieniędzy:

rsS549W

A tak wygląda symulacja tego ile pieniędzy dostanie klub za zajęcie danego miejsca. Na niebiesko zaznaczyliśmy bonus historyczny (od 0,4 do 5 mln złotych uzależniony od wyników osiąganych przez klub w ostatnich czterech sezonach):

L5CLA2p

Żeby wyjaśnić ile zmienia nowy podział praw – weźmy na tapet taką Legię Warszawa. I na dodatek załóżmy, że Legia zostanie mistrzem Polski w sezonie 2019/20 (czyli wtedy, gdy wejdzie nowy podział pieniędzy). Warszawianie dostaliby zatem: 6 187 500 zł kwoty stałej4 941 000 zł za pierwsze miejsce w ranking historycznym5 490 000 zł za pierwsze miejsce w lidze12 600 000 zł za najwyższe miejsce wśród pucharowiczów = 29 218 500 zł razem. Do tego może dojść jeszcze kasa z Pro Junior System. Granica 30 milionów jest do złamania. Dla porównania – za poprzedni sezon Ekstraklasa SA wypłaciła Legii 16 716 787 zł.

Zatem kto najmocniej odczuje zmianę w podziale praw? Przede wszystkim czołówka. Teraz czterech pucharowiczów dzieli się 12,79 mln złotych, a przy następnym rozdaniu ciut mniej od tej kwoty dostanie sam mistrz. Wywalczenie sobie większego procentu od całej kwoty (8,5% => 14%) i wzrost całej puli pieniędzy powoduje, że najlepsza czwórka zamiast 12,79 mln będzie dzielić się kwotą 31,5 mln.

– Mamy nadzieję, że te większe pieniądze zostaną przeznaczone na rozwój klubów – dotyczy to zwłaszcza naszych pucharowiczów – a nie na jakieś spłaty zadłużenia czy większe kontrakty dla piłkarzy, którzy mogą nie być ich warci. Jeśli tak by to wyglądało, liga nie pójdzie do przodu, tylko po prostu wyda jeszcze więcej niż wcześniej. My za tę nadwyżkę planujemy wybudować szatnie przy hali czy podgrzewaną murawę w akademii. Sądzę, że wszyscy musimy iść drogą inwestowania w szkolenie młodzieży – jak Ajax. Przy tym brakuje mi dyskusji o innych kwestiach, na przykład unormowania pracy pośredników transakcyjnych czy w zakresie współpracy samorządów z akademiami piłkarskimi – mówi Mateusz Dróżdż, prezes Zagłębia Lubin. I dodaje: – Takie rozmowy to zawsze wytyczanie kierunku rozwoju ligi: czy chcemy stawki, w której mniej więcej wszyscy prezentują podobny poziom, czy jednak ligi, w której są kluby wyraźnie dominujące i reprezentujące potem ligę na arenie międzynarodowej. Patrząc na trendy w Europie, przeważnie mamy punkt drugi. Raczej nie dzieje się tak, że różnice między większością zespołów są minimalne. Trzeba też rozmawiać o systemie rozgrywek. Dla mnie na przykład formuła w obecnym kształcie bez podziału punktów w fazie finałowej nie ma sensu. Takie stanowisko przedstawiałem już wcześniej, będąc w radzie nadzorczej Ekstraklasy SA.

Swój kawałek tortu ugrały też zespoły, które marzą nie tyle o pucharach, nawet nie o górnej ósemce, a po prostu liczą na utrzymanie. I to ugrały konkretnie w środę, bo „wielcy” początkowo chcieli zagarnąć dla siebie jeszcze więcej. – Na środowym spotkaniu wynegocjowano wsparcie finansowe dla spadkowiczów oraz podtrzymanie opłaty solidarnościowej dla pozostałych drużyn z grupy spadkowej. Pierwotnie nie było tych rzeczy w przedstawionych nam propozycjach – zdradza Dróżdż.

– Na korzyść mniejszych klubów udało się przesunąć procentowe wartości kwot stałych, za wynik sportowy, młodzieżowców i ranking historyczny. Na początku w każdym z tych aspektów wyglądało to trochę niż gorzej niż w ostatecznym kształcie. Zależało nam na tych kwotach bezpieczeństwa dla spadkowiczów i udało się je uzyskać – wyjaśnia Jacek Kruszewski, prezes Wisły Płock: – Nie potwierdzę, czy będzie to 750 tys. zł na klub, bo te kwoty mogą się jeszcze trochę zmienić – nie chodzi wyłącznie o wpływy z praw telewizyjnych, ale również od innych sponsorów, których jest sporo i nie wszystkie są już określone. Plus dochodzą zobowiązania Ekstraklasy SA wobec swoich kontrahentów. Była też rozważana opcja pozostawienia starego podziału, ale zarząd i rada nadzorcza zdecydowały inaczej.

Skoro mistrz Polski dostanie potencjalnie 2x więcej pieniędzy po nowym rozdaniu, to o ile więcej kasy wpadnie w ręce spadkowiczów? Weźmy za przykład Zagłębie Sosnowiec, które hipotetycznie dostałoby najmniej pieniędzy:  6 187 500 zł kwoty stałej 405 000 zł za ranking historyczny + 441 000 za miejsce w lidze + 750 000 za bonus solidarnościowy7 783 500 zł razem. Jak to wygląda w zestawieniu z aktualnym podziałem? W zeszłym roku najmniej wynagrodzenia z ESA dostała Sandencja Nowy Sącz, na konto której wpłynęło 5 971 840 zł.

Zatem wzrost wypłat dla najgorzej usytuowanej drużyny może wynieść 30%, a dla najlepszego klubu nawet i 75%.

– Nowy podział premiuje najlepsze kluby, które będą reprezentowały ligę w pucharach. Z jednej strony jest to logiczne, bo te największe marki przyciągają największą uwagę i generują największe przychody, próbowaliśmy jednak wywalczyć jak najwięcej dla klubów z dolnej ósemki. Już dziś różnica w możliwościach finansowych jest duża, a po podziale jeszcze się zwiększy – twierdzi Kruszewski. – Końcowe porozumienie nie jest dla nas do końca satysfakcjonujące, ale nie narzekamy, nie rozstaliśmy się pokłóceni. Trzymamy kciuki, żeby przyszli pucharowicze jak najlepiej wykorzystali dodatkowe środki. Musimy w końcu zaistnieć w Europie, bo to buduje wizerunek całej ligi i nakręca koniunkturę na polską piłkę – dodaje.

– W symulacji, którą nam zaprezentowano za ten rok, za obecne miejsce dostalibyśmy bodajże 8,4 mln zł. Rok później byłyby to kwoty znacząco większe, ale teraz koncentrujemy się na tym, żeby w przyszłym sezonie faktycznie nas ten temat dotyczył. Czeka nas jeszcze ciężka walka o utrzymanie – mówi Andrzej Dadełło, właściciel Miedzi Legnica.

– Gdyby Zagłębie Lubin zakończyło przyszły sezon na tym miejscu, na którym jest obecnie, to dostałoby od Ekstraklasy SA o około 40-50 procent więcej niż mogłoby otrzymać teraz, a więc dla nas są to bardzo duże pieniądze, które pozwolą na dalszy rozwój klubu. Można dyskutować, czy procentowe dysproporcje między top4 a resztą nie staną się za duże, ale to chyba lepsze rozwiązanie niż jak za czasów komunizmu: każdemu po równo. Może trochę naiwnie liczę, że te pieniądze pozwolą wypromować polskie kluby w Europie i wtedy zyskają również pozostali – zaznacza prezes Zagłębia Lubin.

J6563CS

A jak wyglądały same rozmowy i gdzie leżała kość niezgody?

Andrzej Dadełło: – Jeśli się nie mylę, większość klubów opowiadała się za dotychczasowym sposobem dzielenia środków, natomiast rada nadzorcza zaaprobowała nowy podział stosunkiem głosów sześć „za”, jeden wstrzymujący się. Nie kryłem się ze swoimi opiniami co do przedstawianych wcześniej rozwiązań, ale uważam, że musimy zachowywać porządek korporacyjny. Gdybyśmy mieli w szesnastu prezesów dyskutować o każdym aspekcie, to nigdy byśmy się nie dogadali, więc skoro ostateczną decyzję podejmowała rada nadzorcza, dzisiejszą decyzję przyjmuję i mam nadzieję, że cele, które mu przyświecają zostaną zrealizowane. A są one takie, by nasze kluby zaczęły lepiej grać w europejskich pucharach. Co nie zmienia faktu, że moim zdaniem, o czym też mówiłem na spotkaniu, powinniśmy zostawić marzenia i skupić się na budowaniu od podstaw. Skoro jednak postanowiono inaczej, niejako reszta ligi daje kredyt zaufania pucharowiczom, dostają więcej kasy, a oni mają tej szansy nie zmarnować. Musimy wykorzystać najbliższe lata, żeby jako liga pod każdym względem pójść do przodu.

Mateusz Dróżdż: – Pewien kompromis musiał zostać zachowany. Końcowe decyzje podejmowała rada nadzorcza. My jako Zagłębie Lubin mogliśmy wyrażać swoje zdanie, ale nie było to nic wiążącego dla rady. Mogła wziąć pod uwagę nasze spostrzeżenia, choć z formalnego punktu widzenia nie musiała. Gdybyśmy mogli coś zmienić, to na przykład sposób naliczania punktów za grę młodzieżowca i dlatego ja dzisiaj byłem sceptycznie nastawiony do tej propozycji. Z informacji, jakie uzyskaliśmy, kwoty nie będą tutaj stałe, tylko zależne od końcowego miejsca w tej klasyfikacji. Ma się premiować podwójnie zawodników wychowanych przez klub od samego początku lub przebywających w klubie określoną liczbę lat. Przykładowo: gramy dwoma chłopakami z akademii i minuty liczą im się 1 do 1, a ktoś ma jednego chłopaka szkolonego na miejscu dłużej i dostaje podwójną liczbę punktów. Uważam, że na przyszłość warto zostawić kwotę stałą, ale nie są to kwestie, które mogłyby przeszkodzić w porozumieniu.

Jacek Kruszewski: – Była też rozważana opcja pozostawienia starego podziału, ale zarząd i rada nadzorcza zdecydowały inaczej. Rada nadzorcza przedstawiła propozycje zaakceptowane przez zarząd, my ewentualnie mogliśmy zgłosić swoje propozycje i zastrzeżenia. Jako Wisła nie mamy wiele argumentów w kwestii uatrakcyjnienia ligi jako produktu. Ubolewamy, że ze stadionem jesteśmy w Płocku trochę czarną owcą Ekstraklasy. Powoli odbiega on już nawet od standardów pierwszoligowych.

Z tych wszystkich wyliczeń i rozmów wyjawia się jasny wniosek – kluby będą bogatsze, podział nie wszystkim odpowiada, ale wypracowano kompromis, który ma premiować zespoły walczące o puchary. Nagrodą pocieszenia dla maluczkich ma być bonus solidarnościowy i nominalny wzrost wypłat, który wynika wprost ze zwiększonej ogólnej puli. Wydaje się, że w sedno trafia Dróżdż – to szansa dla polskich klubów. Szansa, której nie można zaprzepaścić: – To będzie 6-7. kontrakt telewizyjny wśród lig europejskich, a jedyny, którego częścią będzie telewizja publiczna. Liga jako całość nie jest taka słaba, problemem jest poziom czołówki, która reprezentuje nas w Europie. Pamiętam, że gdy graliśmy w pucharach i nawet wyeliminowaliśmy Partizana Belgrad, to potem w październiku się posypaliśmy, bo kadrowo nie byliśmy przygotowani na tyle frontów. Te pieniądze są szansą na zmiany, ale jeśli w ciągu 2-3 lat coś się nie ruszy w pucharach, sponsorzy będą odchodzić, a następny kontrakt telewizyjny będzie niższy. Nie możemy tej szansy zmarnować, tym bardziej, że na horyzoncie są zmiany w europejskich pucharach, które w przypadku słabych występów polskich drużyn w tych rozgrywkach, mogą spowodować, że nieosiągalna będzie nie tylko Liga Mistrzów, ale też tzw. 2. liga UEFA.

DAMIAN SMYK
PRZEMYSŁAW MICHALAK

Opublikowane 18.04.2019 13:49 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
02.07.2020

„Wisła Kraków nie może być tylko na Reymonta, dotrzemy ze szkoleniem dalej”

1 lipca akademia piłkarska Wisły Kraków oficjalnie weszła w struktury spółki. Z inicjatywy Jakuba Błaszczykowskiego dyrektorem odpowiedzialnym za ten projekt został Krzysztof Kołaczyk, który w ciągu najbliższych lat ma sprawić, by „Białą Gwiazda” należała do szkoleniowej czołówki w Polsce. Panowie znają się doskonale z czasów Rakowa Częstochowa. O planach, marzeniach i obecnej sytuacji dotyczącej tego […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Cracovio, bądź poważna!

Uwaga, jeśli macie w planach czytać dzisiejszy Przegląd Sportowy w autobusie lub tramwaju, lepiej usiądźcie, żeby się nie przewrócić z wrażenia. U nas taka właśnie reakcja nastąpiła po przeczytaniu doskonałej propozycji Cracovii, którą ujawnił Antoni Bugajski. Klub z Krakowa negocjuje z rzecznikiem dyscyplinarnym PZPN-u, Adamem Gilarskim, wysokość kary za korupcję sprzed kilkunastu lat. Co zaproponowały […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

W przyszłym sezonie – 30 kolejek i ponad 40 milionów mniej dla klubów?

– Najbardziej prawdopodobne jest, że kolejne rozgrywki odbędą się w systemie ESA-30 (bez siedmiu dodatkowych kolejek oraz podziału na grupy mistrzowską i spadkową). Wówczas spokojnie wystarczy terminów, ale będzie mniej meczów, co może oznaczać mniejsze wpływy z tytułu praw telewizyjnych dla całej ligi. Obecny kontrakt zakładający grę w systemie ESA37 gwarantuje klubom w sumie ok. […]
02.07.2020
Inne sporty
02.07.2020

Znamy trasę Tour de Pologne. Krócej, ale intensywnie

Cały peleton czeka na otwarcie kolarskiego sezonu. Czekają też kibice. Ci z Polski mają w tym roku ku temu wyjątkowy powód – pierwszym wyścigiem wieloetapowym w kalendarzu World Touru jest nasza rodzima impreza, co znacznie podnosi jej rangę. Wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się, jaką trasą i na jakich zasadach pojadą kolarze. I choć Tour de Pologne […]
02.07.2020
Weszło
01.07.2020

Z cyklu niebywałe, a jednak: West Ham znów wygrywa z Chelsea!

Jesteś wklejony punktowo w strefę spadkową, przegrywasz właściwie mecz za meczem, twoim trenerem jest David Moyes, raczej niekojarzony w ostatnich latach ze zwycięstwami – a mówiąc uczciwie bardziej mem niż szkoleniowiec. No i jakby tego było mało, przyjeżdża do ciebie Chelsea, chwalona w tym sezonie, walcząca o Ligę Mistrzów, niepokonana od pięciu spotkań. Gdzie szukać […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Grają bez trenera, są w strefie barażowej. Pierwsza liga, styl życia

Osiem meczów – tyle wynosiła jeszcze niedawno passa GKS-u Tychy bez wygranej. Tyszanie byli w rozsypce, od marca prowadził ich dyrektor sportowy, który otwarcie przyznawał, że nie ma na to zajęcie ochoty. Teraz jego rolę przejęli tymczasowi szkoleniowcy, więc na dobrą sprawę GKS od czterech miesięcy nie mają pierwszego trenera. I co? I właśnie dostali […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Mladenović w Legii, czyli kontynuacja rozsądnej polityki transferowej

Stało się to, o czym mówiło się od jakiegoś czasu. Filip Mladenović został piłkarzem Legii Warszawa. Serb nie przedłużył kontraktu z Lechią, bo ta nie była w stanie mu płacić (albo obiecać) tyle, ile chciał piłkarz, a on sam wiedział, że chcieć może dużo. Ma za sobą świetny sezon, jest w trakcie co najmniej dobrego, […]
01.07.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE – GOŚCIEM MACIEJ SAWICKI

01.07.2020
Blogi i felietony
01.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Kluby z niemieckiej Bundesligi. Hiszpańskiej LaLiga. Włoskiej Serie A. Kluby z angielskiej Premier League oraz oczywiście niezawodne kluby węgierskie. Jeśli mielibyśmy w tym gronie wskazać niepasujący element, nie byłoby to szczególnie wielkie wyzwanie. A jednak, mimo tysięcy różnic jest coś, co łączy kluby z lig TOP 4 oraz Węgier. Jest to obecność w europejskich pucharach. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Styl wciąż nędzny, ale są punkty. Ważne zwycięstwo Miedzi Legnica

Najpierw cenny remis z Wartą Poznań, teraz ważne zwycięstwo z Puszczą Niepołomice. O stylu gry Miedzi Legnica trudno mówić w ciepłych słowach, ale solidne punktowanie po rozstaniu z Dominikiem Nowakiem może oznaczać, że zadziałał osławiony efekt nowej miotły i legniczanie pod wodzą Ireneusza Kościelniaka jednak na finiszu sezonu nie wylecą poza miejsca barażowe, zachowując tym […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Awans? A po co to komu! Olimpia stawia na PJS, trener i piłkarze odchodzą z klubu

Olimpia Elbląg właśnie pokonała Pogoń Siedlce 1:0, umacniając się na miejscach barażowych w drugiej lidze. Pokonała ją składem, w którym znalazło się miejsce dla aż sześciu młodzieżowców, w tym dla jednego 16-latka. O ile w większości przypadków powiedzielibyśmy: „wow, kapitalna sprawa, cóż za odwaga”, tak tu ciężko o taką ocenę. Dlaczego? Dlatego, że elblążanie o […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

„Branie czołowych ekstraklasowców może Legii nie wystarczyć na puchary”

Jerzy Podbrożny nie był zachwycony ruchami Aleksandara Vukovicia na początku sezonu, ale dziś przyznaje, że serbski trener się obronił. Czterokrotny mistrz Polski i dwukrotny król strzelców Ekstraklasy komentuje też sprowadzenie Filipa Mladenovicia (które nie jest jeszcze oficjalne, ale coraz bardziej prawdopodobne) i politykę transferową nastawioną na przejmowanie czołowych ligowców, szykowane odejście Michała Karbownika, szanse Legii […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

To już pewne: Wójcicki zagra w Zagłębiu. Znamy szczegóły transferu

Spekulacje o tym, że Jakub Wójcicki trafi do Zagłębia Lubin, ciągnęły się niczym odwiedziny teściowej. Ale według naszych informacji temat jest już zamknięty. Boczny obrońca faktycznie trafi do „Miedziowych”, którzy wygrali walkę o niego z dwoma – a w zasadzie nawet trzema – ligowymi rywalami. Znamy także szczegóły dotyczące tego transferu, który lubinianie ogłoszą zapewne […]
01.07.2020
Weszło Extra
01.07.2020

Ruud van Nistelrooy. Pazerny na gole aż do przesady

Wybitni piłkarze bardzo często mają ego rozdmuchane do granic możliwości. Jest to zresztą charakterystyczne dla wielu znakomitych sportowców. Kto oglądał serial „Ostatni taniec”, ten na pewno doskonale tę prawidłowość rozumie. Problem pojawia się wtedy, gdy wielkie ego jednego zawodnika zaczyna przytłaczać resztę zespołu. Gdy gwiazdor, zamiast ciągnąć kolegów za sobą do sukcesu, podtapia ich ciężarem […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Vuković 2022. Trener Legii przedłuża kontrakt

Największy wygrany tego sezonu? Bardzo możliwe, że Aleksandar Vuković. Doskonale pamiętamy, jaka atmosfera panowała wokół Serba na początku rozgrywek. Powiedzieć, że lud domagał się jego krwi, to nic nie powiedzieć. Dziś Vuković jest na przeciwległym biegunie. I właśnie przedłużył z Legią kontrakt do czerwca 2022 roku. Nic nie zapowiadało sukcesu Beznadziejny styl w eliminacjach do […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Dlaczego ŁKS nie był w stanie oszukać przeznaczenia?

Bajki w świecie literatury kończą się klasycznym „żyli długo i szczęśliwie”, zamykamy książkę, bierzemy następną. W piłce nożnej oczywiście bajki kończą się zdecydowanie bardziej brutalnie. Za każdym wielkim i niespodziewanym sukcesem Leicester City czy Piasta, idzie wielka wyprzedaż ikon tegoż sukcesu. Za każdą piękną baśnią o niespodziewanym utrzymaniu czy nadprogramowym awansie, idzie zazwyczaj drugi sezon. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Leroy Sane, czyli kozak mimo łatki lenia. Czy Bayern robi właśnie deal roku?

– Można założyć, że najlepszym słowem opisującym uczucia Leroya Sane w ciągu ostatnich 18 miesięcy jest „zirytowany” – takimi słowami „The Athletic” opatrzył tekst o tym, dlaczego Niemiec zdecydował się na transfer do Bayernu. Transfer, który wisiał w powietrzu już od roku i który dziś niewielu już zaskakuje. A jednak wciąż jest to ruch, który można określić […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Co wspólnego ma Liverpool z KTS-em Weszło?

Kibicom europejskiej piłki New Balance kojarzy się głównie z Liverpoolem, ewentualnie z FC Porto. Firma sponsoruje też jednak „nieco” mniejsze kluby, jak chociażby KTS Weszło. Nasi dzielni zawodnicy dostali od niej nowy sprzęt – buty Furon v6 i Tekela v3 – który postanowili przetestować. Zachwycony był nim jeden z liderów drużyny – Daniel Ciechański, któremu […]
01.07.2020