Spór na linii Wisła Kraków – Śląsk Wrocław trwa w najlepsze. Od słynnego już meczu, który się nie odbył, minęło już dobrych kilka miesięcy, a emocje wciąż się nie zmniejszają. Tym razem atmosferę podgrzał prezes Białej Gwiazdy Jarosław Królewski, który w jednej z medialnych wypowiedzi stwierdził, że WKS powinien zostać usunięty. Na odpowiedź długo nie trzeba było czekać. Być może kolejny odcinek kłótni będzie miał miejsce już na sali sądowej.
Jarosław Królewski raczej nie gryzie się w język i na przestrzeni ostatnich miesięcy zdołał powiedzieć wiele mocnych słów na temat funkcjonowania wrocławskiej ekipy. Ostatnio po raz kolejny podgrzał atmosferę, mówiąc, że zachowanie Śląska jest niemoralne i ten powinien zostać usunięty.
– Wisła udowodniła w pierwszej lidze na tle innych zespołów, które robiły różne transfery… Mógłbym tu mówić wprost o Wieczystej, o absolutnie zdegenerowanym, absolutnie infantylnym, jeśli chodzi o zarządzanie i opóźnionym intelektualnie Śląsku Wrocław, który po prostu zrobił transfery w środku okna zimowego i tym wygrał kolejną część ligi. Absolutnie takie kluby powinny być usunięte z polskiego funkcjonowania klubów piłkarskich. To jest po prostu niemoralne, jak oni się zachowują. To Wisła Kraków wygrała pięcioma-sześcioma wychowankami. To jest coś, z czego powinniśmy być dumni – grzmiał Królewski podczas konferencji prasowej przed meczem z Wrexham.
Na odpowiedź z Wrocławia długo nie było trzeba czekać.
Spór Śląska z Wisłą może trafić przed sąd. „Planujemy podjęcie odpowiednich kroków”
Minęło kilka dni i Śląsk postanowił odnieść się do słów wypowiedzianych przez prezesa Wisły. Zarząd wrocławskiego klubu wydał oświadczenie, w którym czytamy, że słowa Jarosława Królewskiego uderzają w dobre imię klubu. Ciekawiej robi się dalej. Zdaniem władz WKS-u takie słowa choćby podsycają wrogość pomiędzy kibicami obu stron.
Prezentujemy oświadczenie Zarządu WKS Śląsk Wrocław SA.
🔗 https://t.co/BTKs3tvcEb pic.twitter.com/xcrnH8fgqm
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) July 14, 2026
– Słowa Pana Królewskiego uderzyły nie tylko w nasz Klub, naszych kibiców i Miasto Wrocław, ale również w wiele innych sportowych organizacji, co dodatkowo nie służy ani całemu polskiemu środowisku piłkarskiemu, ani wizerunkowi rozgrywek PKO BP Ekstraklasy, dodatkowo zupełnie niepotrzebnie podsycając kibicowskie antagonizmy.
W dalszej części Jarosław Królewski dostał informacje, że wkrótce być może będzie musiał stawić się przed sądem. Śląsk analizuje sytuację pod kątem prawnym, a także pod to, by cała sprawa trafiła do organów ligowych władz.
– Jednocześnie podkreślamy, iż po analizie obecnej sytuacji pod kątem prawnym, jak i przepisów prawa związkowego, w tym regulaminów Ekstraklasy SA oraz Polskiego Związku Piłki Nożnej, planujemy podjęcie odpowiednich kroków na ścieżce sądowej oraz skierowanie sprawy do właściwych organów zarządzających rozgrywkami PKO BP Ekstraklasy.
Coś nam się wydaje, że spór pomiędzy dwoma klubami jeszcze trochę może potrwać. Można założyć, że im bliżej do bezpośredniego starcia obu beniaminków, tym będzie się on jeszcze bardziej nasilał. Wisła ze Śląskiem po raz pierwszy zmierzy się w połowie września w ramach dziewiątej kolejki Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix