post Avatar

Opublikowane 20.02.2019 16:11 przez

redakcja

Gdyby budować obraz Leroya Sane tylko na podstawie negatywnych historii z jego kariery, jedynym właściwym słowem na jego określenie byłoby to, jakiego Brendan Rodgers użył sprowadzając na Anfield Mario Balotellego. Trouble. Kłopoty.

Skreślony na ostatnim etapie selekcji przed mundialem, mimo że żaden inny niemiecki zawodnik grający w TOP 5 lig europejskich nie miał takich liczb jak on. Mimo że Bild dawał mu 95% szans na wyjazd. Rzekomo wszystko ze względu na jego nastawienie, o którym niedługo później mówił na konferencji prasowej DFB Toni Kroos.

Nastawienie Niemca nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni stanęło pod znakiem zapytania. Na początku trwającego sezonu było wobec niego sporo zastrzeżeń, przepracowany w całości okres przygotowawczy nie przełożył się na więcej minut na boisku. Zresztą już jako junior w Schalke tak rozsierdził swoim podejściem do obowiązków trenera U-19, że ten zarzucił na niego wędkę po trzydziestu dwóch minutach.

Najwięcej kłopotów sprawia jednak przeciwnikom. Pep Guardiola jest przekonany, że Sane jest w stanie grać z taką swobodą jak Leo Messi, sam go do tego namawia. Niemiec odpłaca się bramkami i asystami. Choć czasami wciąż trzeba go ustawiać do pionu.

Manchester City v Arsenal. Carabao Cup Final

To bowiem działa najlepiej. Jeśli chcesz wycisnąć z Sane to, co najlepsze, nie możesz się ograniczyć tylko do pochwał. Nie jest rzeczą szczególnie rzadką, że w parze z ogromnymi umiejętnościami i wielkim talentem, idzie ponadprzeciętne ego. W przypadku Niemca – tak właśnie jest.

By więc wzbudzić w nim sportową złość na starcie obecnego sezonu, na ziemię stanowczo sprowadził go Pep Guardiola. Sane mógł być przekonany, że miejsce w składzie Manchesteru City ma gwarantowane. Wszyscy byli absolutnie pewni, że nie ma szans, by Niemiec nie grał od deski do deski. Nie, kiedy w poprzednim sezonie zaliczył double-double, dwucyfrową liczbę bramek i asyst. Nie, kiedy Raheem Sterling był na mundialu do samego końca, a Bernardo Silva występował w Rosji aż do ćwierćfinałów.

Okazało się jednak, że Guardiola doszedł do podobnego wniosku, co Joachim Loew. Że Sane nieco odfrunął. Że po pierwszym, nieszczególnie udanym sezonie, drugi napompował go zbytnią pewnością siebie. Na boisku dodawała mu ona skrzydeł, ale poza nim nie potrafił zejść na ziemię.

Przypuszczenia, że coś jest na rzeczy potwierdził tylko Toni Kroos, który na pierwszym zgrupowaniu po mistrzostwach świata pytany o powody braku Sane w Rosji odpowiedział: „Jego język ciała często daje przekaz: czy wygrywamy, czy przegrywamy, dla mnie to wszystko jedno”.

Z perspektywy czasu przegranym okazał się oczywiście Loew, bo Niemcy nie wyszli nawet z grupy, pozostawiając w domu zawodnika z 14 golami i 19 asystami w sezonie 2017/18, a więc mającego udział przy największej liczbie goli spośród wszystkich Niemców grających w TOP 5 ligach europejskich. Jednego z zaledwie pięciu graczy w Premier League z 10+ bramkami i 10+ asystami, który jednocześnie potrzebował do tego najmniej czasu spośród tej piątki.

Chłopaka, którego ponad 50% przepytanych w ankiecie express.de wskazało jako przyszłą największą gwiazdę niemieckiej drużyny narodowej.

Zrzut ekranu 2019-02-20 o 10.08.13

Ale Sane też przegrał. 

Pierwsza historia, w której zwroty „Leroy Sane” i „złe nastawienie” wymieniane są obok siebie, to czasy gdy zawodnik dopiero zaczynał dobijać się do drzwi kariery. 

Gdy więc parę razy udało mu się załapać na zajęcia z seniorami Schalke, nieszczególnie chciało mu się już przykładać do spotkań w zespole U-19 prowadzonym przez Norberta Englerta, którego wcześniej był gwiazdą. Ten status bynajmniej nie gwarantował mu nietykalności i boleśnie się o tym przekonał, gdy w spotkaniu z Wuppertal został usadzony po nieco ponad pół godziny gry.

– Pomyślałem sobie chyba, że nie muszę robić tak wiele, skoro zdążyłem wspiąć się już na najwyższy poziom w klubowej hierarchii, do pierwszej drużyny – mówił parę lat później.

Wtedy skończyło się tylko na rozmowie dyrektorów akademii z rodzicami Sane, która na jakiś czas naprostowała piekielnie utalentowanego skrzydłowego. Tak zdolnego, że Pep Guardiola pracując jeszcze w Bayernie pochwalił młokosa publicznie, gratulując Niemcom wychowania takiego zawodnika. Kto wie, czy tym samym nie zagwarantował sobie później jego przychylności, gdy jasnym stało się, że w Schalke zrobiło się dla Sane za ciasno.

3DEE0DA200000578-4279528-image-a-38_1488578067166Rodzina Sane – matka gimnastyczka (brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich 1984), ojciec były piłkarz (reprezentant Senegalu), bracia piłkarze // źródło: Daily Mail

W tamtym okresie można to wszystko było jeszcze zrzucić na karb młodości, nieokrzesania w świecie wielkiego futbolu. Gdy pytania odnośnie nastawienia Sane pojawiły się, kiedy ten miał już na karku 22 lata i dwa sezony w Anglii na koncie – to już wygląda zdecydowanie gorzej, przyznacie sami.

Nie jest tajemnicą, że Pep Guardiola zdecydowanie bardziej niż z graczami niepokornymi woli pracować z takimi, którzy wykonują jego polecenia bez szemrania. Grzecznymi, poukładanymi chłopakami. Zlatan Ibrahimović, z którym Guardioli w Barcelonie nie było po drodze, w autobiografii „Ja, Ibra” pisał: „Messi, Xavi, Iniesta i cała ta szajka wyglądali jak uczniacy. Najlepsi piłkarze świata stali tam, żeby się kłaniać, a ja w ogóle tego nie rozumiałem. To było śmieszne. Jeśli we Włoszech trener mówi „skacz”, mistrzowie pytają się: „Że co? Dlaczego?” Tutaj skakali wszyscy, na najmniejsze skinienie, jakby byli tresowanymi psami”. Koniec końców Szwed opuścił stolicę Katalonii po zaledwie jednym sezonie.

A jednak nad Sane Guardiola cały czas chce pracować – i chyba trzeba powiedzieć, że działa to również w drugą stronę. Zawodnik wielokrotnie podkreślał, jak zwiększyła się jego umiejętność rozumienia gry, ustawienia na boisku, od kiedy współpracuje z Pepem. Menedżerem, który stwierdził, że stać go na grę z taką swobodą jak Leo Messi. Pokazał mu serię klipów wideo z argentyńskim geniuszem i zasugerował, by jak najwięcej czerpał właśnie od niego.

Zresztą zaraz po tym, jak media na wyspach opublikowały tę historię, Sane zrobił to:

Przy pojawiających się bowiem co jakiś czas wątpliwościach odnośnie charakteru Niemca i tego, czy jest on odpowiedni, by zostać jednym z najlepszych graczy na świecie, nikt nie ma absolutnie żadnych, czy ma odpowiedni do tego talent. Zmysł do gry kombinacyjnej, drybling, balans ciała, przebojowość – wszystko to ma na miejscu. No i jest piekielnie szybki – w październiku 2017 roku wyliczono, że żaden inny piłkarz w Premier League, od kiedy prowadzone są pomiary, nie pobiegł z taką prędkością jak on. 35,48 km/h. Ten atrybut odziedziczył po ojcu, którego rekord na setkę z czasów gry w Bundeslidze to około 10,7 sekundy.

Jednocześnie cały czas Guardiola nie daje mu odczuć, że jest niezastąpiony. Jak zauważyli reporterzy goal.com, pytany przed meczem z Schalke o Sane był zdecydowanie bardziej powściągliwy w jego ocenie („może być jeszcze bardziej niesamowity, ale dużo zależy od niego”) niż na przykład zagajony o Bernardo Silvę („uwielbiam go”).

Gdy na początku sezonu Sane znalazł się poza kadrą na mecz z Newcastle, był to kubeł lodu na rozpaloną głowę. Kiedy ostatnio Manchester City gromił Chelsea, Niemiec całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych, przyglądając się jak show daje Raheem Sterling do spółki z Sergio Aguero, choć można się założyć o wszystkie pieniądze świata, że palił się do gry. W końcu w wielkich meczach często błyszczy najjaśniej – Liverpoolowi strzelił już cztery gole w zaledwie pięciu meczach, z Arsenalem ma na koncie trzy bramki i asystę w sześciu spotkaniach, w trzech starciach z Tottenhamem raz strzelał, a dwukrotnie zaliczał otwierające podanie.

Z tej strony dał się zresztą poznać już jako zawodnik Schalke. Kiedy pierwszy raz usłyszał o nim piłkarski świat? Gdy kontuzji w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów doznał Eric-Maxim Choupo-Moting. Sane w swoim debiucie w Champions League nie potrzebował nawet pół godziny, bo zrobić to:

Później wszystko toczyło się już w zawrotnym tempie, aż do dziś, gdy Sane wraca tam, skąd ruszył na podbój piłkarskiego globu. Do Gelsenkirchen, gdzie zostawił wciąż kochających go miłością wielką kibiców – tym bardziej, że nie odszedł za darmo jak Goretzka. Tym bardziej, że nie trafił do Bayernu jak Neuer (albo Goretzka). Jeśli już ktoś ma im dziś złamać serce, pewnie wielu z nich życzyłoby sobie, by był to właśnie Sane. By ten mecz był kolejnym jego krokiem ich wychowanka ku futbolowemu Olimpowi.

Mając w pamięci kilka historii o dającym o sobie co jakiś czas znać ego Niemca nie sposób nie dojść do oczywistego wniosku. Że jedynym hamulcowym Leroya Sane na tej drodze może być tylko Leroy Sane.

SZYMON PODSTUFKA

Opublikowane 20.02.2019 16:11 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
22.01.2021

PowerPlay. Czy Milik zatrzyma rozpędzone AS Monaco?

Ostatni weekend przed powrotem Ekstraklasy to doskonała okazja, by przyjrzeć się ligom, które wkrótce już zupełnie stracimy z horyzontu. Zwłaszcza, że sporo się w Europie dzieje, grają już na przykład Chorwaci czy Czesi. W naszym tradycyjnym PowerPlayu postaramy się przybliżyć parę kursów z nieoczywistych kierunków. Zapraszamy na garść naszych pomysłów weekendowych, wraz przekierowaniami do naszych […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

„Jacek Magiera powinien dołączyć do sztabu Sousy”

– W Sheratonie pewna pani prowadziła kwiaciarnię i mówiła po angielsku. Gdy Leo nie miał nikogo wokół, a zobaczył, że w gazecie jest napisane słowo „Beenhakker”, to sobie je podkreślał, szedł do kwiaciarni i pytał się, co to znaczy, co tutaj napisał Roman Kołtoń? Ona mu mówiła: – Nie chciałby pan tego usłyszeć – wspomina […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Paulo Sousa i przygoda w Chinach: rozczarowanie z okolicznościami łagodzącymi

Z trenerskiej kariery Paulo Sousy o chińskim epizodzie wiadomo chyba najmniej. Najczęściej kwituje się go teraz na zasadzie „no, nie za bardzo mu tam poszło” i w sumie tyle. Zagłębiamy się więc nieco bardziej w ten etap jego pracy, bo wyłania się tu kilka bardzo ciekawych wątków. W jakim sensie historia klubu, do którego trafił […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Jaki styl nada Sousa reprezentacji? Kilku piłkarzy skorzysta | ANALIZA

Wybór Paulo Sousy na nowego selekcjonera wzbudził sporo kontrowersji. Kibice i dziennikarze z miejsca ruszyli do wertowania jego średnich punktowych w poprzednich klubach. Trwa sprawdzanie opinii na temat tego, jaki był w szatni. Ale wydaje się, że w tym wszystkim pomija się wątek tego, jaki Sousa miał plan na drużyny, które prowadził. Przecież największy zarzut […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

W jednym rzędzie z Giggsem, Bestem i Ibrahimoviciem

Jednym z najszerzej komentowanych wątków wczorajszej konferencji prasowej Zbigniewa Bońka były jego rozmowy z Robertem Lewandowskim. Nie wiadomo właściwie w końcu, czy to prezes zadzwonił do kapitana reprezentacji, czy odwrotnie, czy stało się to przed podjęciem decyzji o zwolnieniu Jerzego Brzęczka, czy już po rozmowie z selekcjonerem. Dwa dni przed czy dwie godziny po. To […]
22.01.2021
Weszło Extra
22.01.2021

Proste błędy zamazywały trud i odwagę

– Ciężko po takim awansie nagle wszystko przekreślić, odstawić ludzi, którzy wywalczyli ten awans. Zadziałało nasze dobre serce. Ale jak w powiedzeniu – masz miękkie serce, to musisz mieć twardy tyłek. I tego najbardziej żałuję – mówi Krzysztof Brede analizując, co poszło w Bielsku nie tak. Dlaczego Podbeskidzie popełniło typowe błędy beniaminka? Co zrobić, gdy […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

STANOWISKO #42 – NIE PŁAKAŁEM PO BRZĘCZKU

Zdaniem Krzysztofa Stanowskiego, Jerzy Brzęczek dostał niezwykły komfort – za 10 czy 20 lat będzie mógł opowiadać, że gdyby nie jego zwolnienie, Polska wygrałaby Euro. I w sumie prawda: komu się będzie wówczas chciało wytykać, że nie ma to wiele wspólnego z prawdą. Po więcej zapraszamy do oglądania Stanowiska.
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Cztery lata dyskwalifikacji za kroplówki. „Skandal i pokazówka”

Pamiętacie „aferę kroplówkową”, do jakiej doszło w Pogoni Siedlce? Zaistniała „dobra okazja”, by o niej przypomnieć. Sześciu piłkarzy zamieszanych w przyjmowanie niedozwolonych wlewów dostało po tyłku najmocniej, jak tylko się dało. Tomasz Margol, Marcin Kozłowski, Piotr Smołuch, Kacper Falon, Aya Diouf oraz Sebastian Krawczyk zostali w ostatnich dniach ukarani czterema latami bezwzględnej dyskwalifikacji. To maksymalna […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Z żebrakami na szczyt. Sousa zbudował graczy i ostatni sukces Fiorentiny

Był 27 września 2015 roku, Paulo Sousa uśmiechał się od ucha do ucha. Jego Fiorentina właśnie pokonała Inter 4:1. To był prawdziwy festiwal, pokaz siły. Po 23 minutach gry Viola prowadziła już 3:0. Po 31 minutach grała z przewagą jednego zawodnika. Końcowy gwizdek oznaczał, że zespół z Florencji został właśnie liderem Serie A. – Też […]
22.01.2021
Bukmacherka
22.01.2021

Glik czy Linetty? Kto górą w „polskim” starciu w Serie A?

Benevento po fatalnej wpadce z Crotone. Torino po kompromitującym remisie ze Spezią, na dodatek już bez trenera Marco Giampaolo, który wreszcie wyleciał z posady. Ciekawie zapowiada się dzisiejsze starcie klubów Kamila Glika i Karola Linettego, choć pewnie reprezentanci Polski woleliby jednak wzbudzać zainteresowanie w nieco inny sposób niż marną formą swoich zespołów. No i własną […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Od Sousy oczekuję normalności. Na przykład prawego obrońcy na prawej obronie

Wszyscy mówią o zaletach i wadach Paulo Sousy. W Szwajcarii i Izraelu czy na Węgrzech był bardzo dobry, na początku we Włoszech też, ale potem szło mu już gorzej i nie wiadomo, czy poradzi sobie z reprezentacją, skoro nie ma w tej kwestii wielkiego doświadczenia. A taktyka? Lubi grać na trzech obrońców. Czy my będziemy […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Strój piłkarski jest wygodniejszy niż dyrektorska marynarka

Dlaczego dwa razy dziennie musi ładować telefon? Od kiedy wiedział, że po zakończeniu kariery obejmie stanowisko dyrektora sportowego Zagłębia Lubin? Jak przygotowywał się do nowej roli? Od kogo zaczerpywał rad? Kto jest jego największym wzorem? Jak przebiega jego współpraca z Martinem Sevelą? Czy Łukasz Poręba odejdzie już zimą i czy sprowadzenie napastnika to priorytet dla […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Nikogo pokroju Lewandowskiego. 10 najlepszych piłkarzy, z którymi pracował Sousa

Poukładanie sobie relacji z Robertem Lewandowskim i wykorzystanie jego piłkarskiego potencjału. Gdy popatrzymy na listę zadań stojących przed Paulo Sousą, być może właśnie to jest pierwsza pozycja. Potrafił to zrobić (przynajmniej w zadowalającym stopniu) Adam Nawałka, który coś z tą kadrą ugrał, kompletnie nie potrafił Jerzy Brzęczek i wspominać będziemy go źle – tym bardziej, […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Defensywa, zaślepienie 3-5-2 i trudny charakter. O klęskach Paulo Sousy

Zbigniew Boniek stwierdził na konferencji prasowej ogłaszającej nominację nowego selekcjonera, że każdy z kim rozmawiał, mówił mu, że Paulo Sousa jest topowym trenerem. Nie wątpimy w prawdomówność prezesa. Na ocenę tego sformułowania względem reprezentacji Polski przyjdzie jeszcze czas, ale ziarno wątpliwości w tej kwestii sieją dwie niekrótkie przygody w karierze Portugalczyka – pierwsza na zapleczu […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

PRASA. Piechniczek: Dla niektórych mecz ligowy wydawał się ważniejszy niż mecz reprezentacji

W piątkowej prasie oczywiście głównie echa zatrudnienia Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera. Jan Tomaszewski doradza mu, by nie uczył się polskiego. Grzegorzowi Mielcarskiemu żal Jerzego Brzęczka. A Antoni Piechniczek sugeruje, że niektórym kadrowiczom trzeba będzie przywrócić maksymalną motywację odnośnie meczów reprezentacji. Do tego ciekawa rozmowa z trenerem GKS-u Tychy Arturem Derbinem, rozmówka o Bartoszu Białku […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Między Turynem a Dortmundem. Paulo Sousa i jego dwa lata na szczycie

Ottmar Hitzfeld nie posiadał się z dumy, komentując sensacyjne zwycięstwo Borussii Dortmund nad Juventusem w finale Ligi Mistrzów z 1997 roku. – Zwyciężyliśmy z drużyną złożoną z niesamowitych piłkarzy. Z drużyną, która od dwóch lat była praktycznie niepokonana w Europie. Sprawiliśmy wielką niespodziankę – zachwycał się niemiecki szkoleniowiec. Rzecz jasna triumf w Champions League miał […]
22.01.2021
Anglia
21.01.2021

KOM-PRO-MI-TA-CJA na Anfield. Burnley pokonuje Liverpool!

Jasne, Liverpoolowi ostatnio nie szło. Trzy remisy w trzech ostatnich meczach słabo świadczyły o dyspozycji The Reds. W związku z tym można było się nastawić, że z Burnley łatwo nie będzie. Ale tak szczerze mówiąc, to na kim się Liverpool miał przełamać, jeśli nie na The Clarets?  Podopieczni Seana Dyche’a dostali w łeb w dwóch […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nie sądzę, by po zatrudnieniu Paulo Sousy sztab reprezentacji Hiszpanii zwołał nagłe zebranie, bo trzeba zatrzymać to, co niechybnie od tej pory będzie nazywane biało-czerwonym walcem. Zarazem nie sądzę, by Słowacy właśnie świętowali na ulicach, bo w jednym z meczów Euro ich rywal wystawi ciut przeterminowaną taktykę z lewym i prawym forstoperem. Paulo Sousa nie […]
21.01.2021