post Avatar

Opublikowane 20.12.2018 09:33 przez

redakcja

Marylin Monroe. Barrack Obama. Tom Cruise. Kylian Mbappe. Co oni wszyscy mają ze sobą wspólnego? Każdy w którymś momencie swojego życia wylądował na okładce wpływowego magazynu „Time”. Lecz tylko jeden z nich dokonał tego wciąż będąc nastolatkiem – zdaniem tego samego „Time” jednym z 25 najbardziej wpływowych na świecie.

img_580_380_center_articles-461405

Zaledwie czterej piłkarze w historii dostąpili tego zaszczytu. Nigdy na okładce „Time” nie znalazł się choćby Cristiano Ronaldo. Jeden z graczy, których sława wykracza przecież daleko poza futbol i którzy absolutnie przedefiniowali nowoczesną piłkę nożną. Maszyna napędzana nieuleczalną obsesją perfekcji.

Już samo to pokazuje, jak niesamowity start w swojej futbolowej karierze notuje ten, którego właśnie CR7 wymienił w lutym 2018 roku wśród sześciu potencjalnych dziedziców piłkarskiego tronu po nim i Leo Messim. Jednym tchem obok Marco Asensio, Neymara, Ousmane Dembele, Edena Hazarda i Marcusa Rashforda.

Mbappe jest w tym towarzystwie najmłodszy. Mistrz Europy U-19, mistrz świata, dwukrotny mistrz Francji z dwiema różnymi drużynami, zdobywca Złotej Piłki U-21, zawodnik dwukrotnie nominowany do „tej właściwej” Złotej Piłki dopiero dziś przestał być nastolatkiem.

***

Ten chłopak będzie stawał na podium Złotej Piłki przez lata.
Rio Ferdinand

***

– Już jest kompletnym piłkarzem, dlatego nie mam wątpliwości, że jeszcze przed ukończeniem 25. roku życia dostanie Złotą Piłkę.
Kamil Glik

***

– Nie lubię porównywać zawodników – Mbappe ma stać się Mbappe i to wszystko. Ale wielkie nieba, on jest świetny. U la la. Uwielbiam oglądać go w akcji.
Thierry Henry

***

Liverpool v Paris Saint Germain - Champions League

Kiedy mówi się o ludziach, którzy w młodym wieku odnieśli sukces, jednym z najczęściej padających pytań jest „a ty co robiłeś, jak miałeś x lat?”. W przypadku Kyliana Mbappe odpowiedź zawsze będzie taka sama – czy pod x podstawimy 2, 7 czy 18 – jego czas najszczelniej jak tylko się da wypełniała piłka. Nie mogło być inaczej. Ojciec był zawodnikiem, a później trenerem w AS Bondy. Matka – piłkarką ręczną.

– Kiedy graliśmy mecze, tuż przed pierwszym gwizdkiem widziałeś dwuletniego chłopca bawiącego się piłką, który siadał i słuchał odprawy razem z piłkarzami. Nie wiem, czy jest na świecie drugi zawodnik, który był uczestnikiem tylu przedmeczowych rozmów – wspominał w materiale BBC Atmane Airouche, prezes AS Bondy.

Jego pierwszy trener Antonio Riccardi w tym samym materiale opowiadał zaś, jak pod nieobecność rodziców opiekował się w ich domu małym Kylianem. I jak latami utrzymywał w sekrecie, że zamiast strofować młodego, gdy ten zapragnął zamienić salon w boisko, sam przyłączał się do gry.

Bo przyszłemu mistrzowi świata nigdy nie było mało.

– Rozmawiałem z Paulem Clementem. Spytałem go, co definiuje idealnego zawodnika. Ciężka praca. Profesjonalizm. Dbanie o swój organizm. Ale powiedział, że to, co najważniejsze, to ciągłe nienasycenie. Dał mi świetny przykład z okresu, kiedy był w Realu, a „Królewscy” wygrali Ligę Mistrzów. Powiedział, że po meczu była euforia, piłkarze robili sobie zdjęcia z pucharem. Ale usłyszał też kilku graczy rozmawiających między sobą: „musimy znów wygrać ten puchar za rok”. Ci ludzie właśnie wygrali najważniejsze klubowe trofeum, nie da się w piłce wygrać nic większego, a jednak cały czas chcieli więcej i więcej. Clement mówił, że był tym zdumiony i że to jego zdaniem czyni zawodnika znakomitym – mówił w rozmowie z Weszło Michael Calvin, brytyjski dziennikarz, autor wielu nagradzanych książek, między innymi „Ludzie znikąd” o pracy skautów klubów Football League.

Jakże łatwo odnieść te słowa do Mbappe.

Gdy jako siedemnastolatek zdobył mistrzostwo Europy do lat 19, nie skorzystał z zaproszenia prezesa Airouche’a i swojego pierwszego trenera Antonio Riccardiego, by świętować sukces na mieście.

Kiedy po mistrzostwie AS Monaco wszyscy zawodnicy szli imprezować, osiemnastoletni Mbappe poszedł do domu spać.

Te sukcesy – przecież ogromne – dla niego były tylko krokiem do rzeczy jeszcze większych. W wieku lat dziewiętnastu był już mistrzem świata. Pierwszym nastoletnim piłkarzem od czasu Pelego z bramką w finale najważniejszej piłkarskiej imprezy na kuli ziemskiej.

Bicie rekordów z metką „pierwszy” lub „najmłodszy” stało się zresztą jego specjalnością.

Najmłodszy debiutant w historii AS Monaco.

Najmłodszy strzelec gola w historii AS Monaco.

Najmłodszy zdobywca bramki w półfinale Champions League.

Najmłodszy strzelec gola dla Francji na mistrzostwach świata.

Pierwszy nastoletni strzelec bramki dla Les Bleus na mundialu.

Najmłodszy od czasu Pelego strzelec dwóch goli w jednym meczu MŚ.

Pierwszy w historii piłkarz, który strzelił przynajmniej jednego gola w każdym ze swoich pierwszych czterech meczów w fazie play-off Ligi Mistrzów.

Pierwszy piłkarz z dwucyfrową liczbą bramek dla reprezentacji Francji osiągniętą przed 20. urodzinami.

Najmłodszy w ciągu ostatnich 45 lat zawodnik z czterema bramkami w jednym meczu Ligue 1 (5:0 z Lyonem).

Paris Saint Germain v Olympique Lyonnais - Ligue 1

Chyba nikt dziś nie ma wątpliwości, że jeżeli ktoś ma przez kilkanaście najbliższych lat zawłaszczyć dla siebie indywidualne laury w tak niepozostawiający pola do dyskusji sposób jak Lionel Messi i Cristiano Ronaldo, Kylian Mbappe startuje z pole position. CR7 swoją pierwszą Złotą Piłkę zgarnął jako 23-latek, Lionel Messi – jako 22-latek. A przecież Francuz jeszcze przed 20. urodzinami znalazł się tuż za podium. W jego wieku Lionel Messi co prawda zajmował już pozycję na podium, ale taki Cristiano Ronaldo był dopiero dwudziesty. Dojście do „pudła” zabrało mu kolejne dwa lata.

jfo93aF

Nawet nie będąc jednak triumfatorem plebiscytu, wokół którego w ostatnich latach narosło sporo wątpliwości, Mbappe zdmuchując dwadzieścia świeczek na torcie w wielu aspektach bije osiągnięcia Portugalczyka i Argentyńczyka w analogicznym momencie ich życia.

Obaj nie zawiesili przecież na szyi złotego medalu mistrzostw świata aż do dziś. Nastoletniemu Cristiano Ronaldo w finale Euro 2004 nie udało się też to, czego dokonał Mbappe w decydującym meczu mundialu – zdobycie bramki, sięgnięcie po trofeum. Mbappe nie odstaje ani od 20-letniego Messiego, ani od 20-letniego CR7 w liczbie krajowych i reprezentacyjnych trofeów, a jedyny znaczący deficyt to wygrana przez zawodnika Barcelony Liga Mistrzów w sezonie 2005/2006. Tylko że akurat tamte rozgrywki Messi zakończył na 1/8 finału, w dalszych etapach nie grając z powodu kontuzji uda.

W kwestii istotnych dla zawodnika ofensywnego statystyk jako świeżo upieczeni 20-latkowie Messi i Ronaldo nie mieli do Mbappe podjazdu.

Argentyńczyk w sezonie, po którym 24 czerwca zerwał z „-naście” w rubryce wiek, strzelił 14 ligowych goli i zaliczył 2 asysty. Do tego dołożył gola w Champions League, dwa w Copa Del Rey.

Portugalczyk w rozgrywkach, podczas których świętował dwudzieste urodziny, zapakował 5 goli i dorzucił 5 asyst w lidze, 4 gole i 3 asysty w FA Cup, a także 2 asysty w Lidze Mistrzów.

Mbappe? 12 goli i 6 asyst w lidze, 3 bramki i 4 otwierające podania w Champions League. I niemal pół roku na dalsze podkręcanie statystyk.

Francuz ma dziś łącznie na koncie więcej bramek i asyst niż ci dwaj przed przekroczeniem tegoż wieku. Razem wzięci. Konkretnie – 73 trafienia i 48 otwierających podań przy 21 golach i 24 asystach Portugalczyka oraz 30 golach i 11 asystach Argentyńczyka.

VCtaFgp

***

– Wiedziałem, że stać mnie na wielkie rzeczy. Nie miałem tylko pojęcia, że to wydarzy się tak szybko.

***

Czy łatwo się tym wszystkim zachłysnąć, gdy nie tak dawno wytarło się mleko spod nosa? Jasne, że tak. Czy Mbappe to grozi? Jego pierwszy piłkarski przewodnik, Antonio Riccardi twierdzi, że z pewnością nie.

– On się nigdy nie zmieni, bo odebrał bardzo dobre wychowanie. Ma za sobą rodziców, którzy są fantastycznymi ludźmi. On sam wierzy w wartość rodziny i zrobi wszystko, by jej nie zawieść.

Na pewno nie zawiódł, gdy stwierdził, że premie za mecze w barwach reprezentacji na mundialu, jak i premię za jego wygranie (według Washington Post łącznie około pół miliona dolarów) odda w całości na rzecz Premiers de Cordees, fundacji zajmującej się organizacją sportowych eventów dla niepełnosprawnych dzieci. Uznał bowiem, że gra dla kadry narodowej to honor, za który nie powinno się otrzymywać dodatkowych pieniędzy.

Rodzice mogli też być zadowoleni, gdy w samym środku szaleństwa, jakie wybuchło na punkcie piekielnie utalentowanego syna, gdy Monaco szło po półfinał Ligi Mistrzów, Mbappe zaliczył baccalaureat, czyli francuski odpowiednik naszej matury, pozwalający w tym kraju pójść na studia.

Kolejne pytanie brzmi: o ile Mbappe jeszcze może być lepszy? Bo poziom, na jaki wszedł Francuz w wieku 20 lat jest nieprawdopodobny. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że przez 20-letniego Messiego i 20-letniego Ronaldo nieosiągnięty. Ale Argentyńczyk i Portugalczyk w kolejnych latach wylecieli w piłkarski kosmos, w którym później zadomowili się na dobre. O zapierającej dech w piersiach rywalizacji na osiągi, gdy obaj spotkali się w lidze hiszpańskiej nawet nie wspominając. Nie ma na świecie trzeciego piłkarza wytrzymującego porównanie z tymi dwoma w szczytowej formie. Poprzeczka wisi tak wysoko, że sztuką jest ją strącić, zbliżyć się do niej, a nie zwyczajnie pod nią przelecieć.

Thomas Tuchel twierdzi, że Mbappe jest już jednym z najlepszych na świecie, a będzie najlepszy, jeśli tylko będzie nad sobą pracował i regularnie poprawiał wszystkie aspekty swojej gry. Zdaniem Xaviego, nigdy nie osiągnie poziomu Leo Messiego, a jedynym graczem zdolnym do tego jest jego klubowy kolega Neymar. Wadim Wasiljew, wiceprezes AS Monaco uważa z kolei, że Mbappe zawsze przypominał mu Cristiano Ronaldo, którego plakatami zresztą za dzieciaka Kylian miał udekorowane ściany w swoim pokoju. – Zawsze wiedział o rekordach, jakie może ustanowić i chciał je bić. Zawsze chciał być tym najmłodszym na boisku, najmłodszym strzelcem. To uparciuch. Jeśli nie gra, chodzi struty.

Jeśli to prawda, że Francuz ma w głowie kolejne rekordy do pobicia i wyśrubowania, z pewnością wie, że musi jeszcze podkręcić tempo. Jeszcze mocniej dokręcić sobie śrubę. 21-letni Messi po raz drugi w karierze triumfował w Lidze Mistrzów. 23-letni Ronaldo w jednym sezonie został królem strzelców w Premier League i Lidze Mistrzów, 24-letni Messi strzelał już 50 bramek w jednym sezonie La Liga. Wraz z każdym kolejnym sukcesem jednego, wzrastał apetyt drugiego.

I to też może być nieodzowne. Rywal, którego oddech będzie czuł na plecach i który wkurwi go do granic możliwości, gdy sprzątnie mu sprzed nosa tę czy inną nagrodę. Może właśnie ten nazywany przez Xaviego jedynym zdolnym do wypełnienia luki po Messim, zbijający zresztą z Mbappe piątki po golach dla PSG.

Paris Saint Germain v Liverpool - UEFA Champions League

Oczywistym jest dziś, że flagi na piłkarskim Mount Everest, dostępnym w XXI wieku tylko dla dwóch piłkarzy, Mbappe wciąż nie zatknął. Że będzie musiał zdobyć jeszcze wiele pomniejszych gór, by skutecznie zaatakować zimowe Himalaje. Ale jeśli tylko nadal będzie z taką determinacją stawiał sobie coraz ambitniejsze cele i dążył do nich z równym skupieniem co wtedy, gdy wolał wyspać się po meczu niż świętować do białego rana z szalonym Benjaminem Mendym i spółką tytuł mistrzowski? I ten atak szczytowy może się kiedyś powieść.

 SZYMON PODSTUFKA

Opublikowane 20.12.2018 09:33 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
27.11.2020

Królestwo za dziewiątkę. Czy Cracovia da sobie radę bez skutecznego napastnika?

Marcos Alvarez? Zaczął imponująco, ale obecnie jest kontuzjowany, w 2020 roku na boisko nie wróci. Rivaldinho? Nie dość, że bardzo marnie dysponowany od początku rozgrywek, to jeszcze ciężko przeszedł COVID-19 i potrzebuje odbudowy. Filip Piszczek – w przeciętnej formie. Podobnie Tomas Vestenicky. Zresztą żaden z nich nie był nigdy typowym łowcą goli. Co tu dużo […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Wolsztyński: – Od dawna jestem gotowy do gry. Pozostaje mi czekać

Łukasz Wolsztyński nie może narzekać na nadmiar szczęścia w 2020 roku. Nie dość że piłkarz Górnika Zabrze w marcu po raz drugi w swojej karierze zerwał więzadła w kolanie, to jeszcze z powodu nawrotu koronawirusowej fali przez większość jesieni tkwił w próżni, bo nie grał ani w rezerwach, ani w pierwszym zespole. Dopiero 19 listopada […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Kłopoty Pogoni ze środkiem obrony. Czy trzeba będzie ratować się Żurawskim?

Od początku sezonu 2019/20, Kosta Runjaić rotuje między czterema stoperami. Najczęściej stawia na duet Benedikt Zech-Konstantinos Triantafyllopoulos, rzadziej na kogoś z dwójki Mariusz Malec-Igor Łasicki. Problem w tym, że praktycznie nigdy nie było tak, żeby jednocześnie miał ich wszystkich do dyspozycji. Zawsze ktoś pauzował, zawsze ktoś się leczył, zawsze kogoś nie było. Inna sprawa, że […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Grabowski: Zarząd powiesił w szatni Resovii kartkę z celem – awans do Ekstraklasy

Szymon Grabowski po raz drugi w ciągu dwóch miesięcy został zwolniony z Resovii. Zarząd klubu ponownie potraktował go niezbyt elegancko, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ. Szkoleniowiec zorganizował spotkanie online z dziennikarzami, na którym opowiedział o kulisach pracy w rzeszowskim klubie i relacjach z zarządem po powrocie na stanowisko. Dlaczego celem dla beniaminka miał być awans […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

PRASA. Mladenović gwiazdą ligi i jej najlepszym zawodnikiem?

Dzisiaj w prasie nadal królują wspominki Diego Maradony. Ponadto echa porażki Lecha w Liege, niedobitki tematów z Ligi Mistrzów, ale przede wszystkim podprowadzenie pod weekend z Ekstraklasą. Analiza – czy Mladenović to najlepszy piłkarz ligi. Ciekawy wywiad z Bartoszem Kielibą. Smaczki z dorastania Daniela Szelągowskiego.  „PRZEGLĄD SPORTOWY” Kolejne części żegnania Maradony, chociaż wczorajszą okładkę trudno […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Lucky Loser przez trzy dni w Totolotku! Graj bez ryzyka do 25 PLN

Trzy dni oraz trzy ligi. Takiej odsłony promocji „Lucky Loser” jeszcze nie było! Legalny bukmacher Totolotek serwuje nam ofertę specjalną z okazji „Black Weekend” i rozszerza zakres swojej popularnej promocji. Od piątku do niedzieli czekają na nas zakłady bez ryzyka na rozgrywki ligi włoskiej, francuskiej oraz portugalskiej. Jak skorzystać z promocji? Już wyjaśniamy. Skoro wspomnieliśmy […]
27.11.2020
Blogi i felietony
26.11.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Lech Poznań ostatnich dni umówiłby się na randkę z wymarzoną dziewczyną, a potem pomylił knajpę, na ósmą idąc do Biesiadowa zamiast DeGrasso, nie orientując się nawet w pomyłce, choć ona czekała do dwunastej. Mówi się, że coś jest piękne jak bramka w dziewięćdziesiątej minucie, ale nie mówcie tego przy kibicach Lecha, chyba, że ich bardzo […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Bednarek i Ishak zrobili swoje, reszta zawiodła (noty)

Eh, to nie było dobre spotkanie Kolejorza. Nie zawiedli tylko Filip Bednarek i Mikael Ishak, reszta, choć część miała pojedyncze przebłyski, zawiodła. Pedro Tiba zawalił bramkę. Jakub Moder irytował niedokładnością. Tymoteusz Puchacz potwierdził obawy, co do swojej gry defensywnej. Michał Skóraś zniknął. Jan Sykora przestrzelił setkę. Właściwie każdego można byłoby się o coś przyczepić. Wystawiamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Szeroka kadra Lecha? Rząsa w swoim świecie

Ustalmy na wstępie fundamentalną rzecz – LECH POZNAŃ NIE MA SZEROKIEJ ŁAWKI. To jeden z powodów, dla których… przegrał dziś ze Standardem, choć powinien wygrać, dostaje w mazak w lidze, jadąc w niej na oparach. Nie twierdzimy, że w Lechu jest pod tym względem kataklizm. Wiele pozycji wydaje się być solidnie obsadzonych. Ale daleko nam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Doliczony czas gry – czas obijania Lecha

Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha Poznań, rzucił dziś na antenie TVP Sport, że jego drużyna z tą kadrą radzi sobie z grą na trzech frontach. Jeśli miał na myśli to, że Kolejorz ma tylu zawodników, że nawet w obliczu kłopotów kilku piłkarzy nie musi wystawiać juniorów, można przyznać mu rację. No ale stawiamy, że chodziło […]
26.11.2020
Live
26.11.2020

LIVE: Typowy Lech przegrał w ostatniej akcji

Lech Poznań cieniuje w Ekstraklasie, ale w Lidze Europy może mieć jeszcze nadzieje na wyjście z grupy. Bezwzględnym warunkiem jest ogranie po raz drugi Standardu Liege, inaczej nie będzie tematu. Wierzymy, że właśnie tak się stanie, że Puchacz i reszta będą bardziej skupieni w defensywie, a w ofensywie znów nie zabraknie im rozmachu. Panowie, chłopaki, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Villas-Boas: – Chciałbym, aby FIFA zastrzegła numer „10” we wszystkich rozgrywkach

Andre Villas-Boas zaapelował wczoraj, by FIFA zastrzegła numer dziesiąty na koszulkach wszystkich drużyn świata. My na ten apel odpowiadamy własnym: panie Boas, uspokój się pan. Kontrowersyjny pomysł Piłkarski świat znalazł się w żałobie po śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach. Zdaniem wielu – po prostu najwybitniejszego. My w naszym rankingu najlepszych zawodników wszech czasów […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Piętnaście pustych stadionów i oprawa

Spośród szesnastu rozegranych w ostatnich dwóch dniach meczów Ligi Mistrzów, piętnaście odbyło się bez udziału publiczności. Nawet państwa dość liberalnie podchodzące do obostrzeń koronawirusowych, stadiony pozostawiają puste, niezależnie od tego, jak doniosłą okazją jest mecz europejskich pucharów. Grecja, Francja, Ukraina, oczywiście Niemcy czy Anglia – hymn Ligi Mistrzów niósł się po trybunach echem niezagłuszonym choćby […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020