post Avatar

Opublikowane 10.12.2018 14:25 przez

Rafal Bienkowski

To już nie te czasy, że miasta napalają się na organizację zimowych igrzysk jak szczerbaty na suchary. Dziś mało kto godzi się na bycie dojną krową, dlatego Międzynarodowy Komitet Olimpijski ma coraz większy pasztet z wyborem gospodarza, czego dowodem jest trwające zamieszanie w kontekście imprezy w 2026 r. Skoro mało kto chce już w pojedynkę dźwigać takiego sportowego molocha, warto więc postawić pytanie, które tylko pozornie brzmi głupio: czy doczekamy czasów, że igrzyska będą organizowane w kilku lub nawet kilkunastu krajach?       

Donald Trump jako prezydent Stanów Zjednoczonych słynie z gadania bzdur, ale nie zawsze tak było. Jedna z jego biznesowych maksym brzmiała bowiem: „czasami twoja najlepsza inwestycja to ta, do której nie doszło”. To zdanie idealnie pasuje do coraz poważniejszego problemu dotyczącego wyłaniania gospodarza zimowych igrzysk olimpijskich. Patrząc na to, co wyprawa się przy wyborze organizatora w 2026 r., można zażartować, że wkrótce nie będzie to już nawet wybór. Atmosfera jest tak ciężka, że jeszcze trochę, a MKOl podpisze papiery po prostu z ostatnim miastem (a więc państwem), które się nie wycofa.

Pierwotnie do wyścigu o organizację tej imprezy zakwalifikowano siedem wniosków i były to: Mediolan i Cortina d’Ampezzo, Sztokholm, Sapporo, Calgary, Sion, Erzurum i Graz. Najpierw z zabawy wypisali się Szwajcarzy, Austriacy i Japończycy, a w ostatnich dwóch miesiącach także Turcy (nie otrzymali rekomendacji MKOl-u) i Kanadyjczycy. Szerokim echem odbiło się szczególnie „nie” w tym ostatnim kraju, tak rozkochanym przecież w sportach zimowym. Mieszkańcy Calgary w listopadowym referendum nie zgodzili się jednak na wydanie tak ciężkiej forsy na igrzyska, dlatego członkowie tamtejszej Rady Miasta nie mieli wyboru. Ostatecznie na placu boju pozostał więc Mediolan i Sztokholm. Decyzja, komu przypadnie organizacja igrzysk za osiem lat, zapadnie w czerwcu 2019 r. O ile oczywiście wcześniej ani we Włoszech, ani w Szwecji, nikt nie podrze swojego wniosku. A w obu krajach jest to temat, który rozpala tak polityków, jak i zwykłych mieszkańców.

Bo igrzyska olimpijskie to gigantyczny wydatek, co widać po kosztorysach ostatnich imprez: Pjongczang – 13 mld dolarów, najbardziej rozpasane Soczi – 51 mld, Vancouver – 2,3 mld, Turyn – 4,1 mld, Salt Lake City – 2,3 mld, Nagano – 2,3 mld, Lillehammer – 1,9 mld, Albertville – 1,9 mld, Calgary – 1 mld. Oczywiście nie jest tak, że MKOl typuje gospodarza, a potem wbija się na imprezę na krzywy ryj przy okazji jeszcze nieźle zarabiając. Komitet przekazuje część swoich pieniędzy w ramach różnych programów i partycypuje w przygotowaniu imprezy, ale i tak lwia część kosztów spada na gospodarza. A najsmaczniejsze frukta, czyli kasa ze sprzedaży praw telewizyjnych oraz do wykorzystania olimpijskiego logo, przypadają naturalnie głównie centrali w Lozannie.

Dla miast-gospodarzy, a więc też stojących za nimi rządów, biznes to żaden. Kluczowe są tutaj najczęściej prestiż, umocnienie się w polityce międzynarodowej oraz – w przypadku mniej bogatych miejsc – możliwość uzupełnienia braków w infrastrukturze. Tyle tylko, że oprócz dróg, lotnisk i hoteli zostaje jeszcze masa drogich obiektów sportowych, które są później niewykorzystane, a przecież trzeba je utrzymywać. W wielu przypadkach punktem zapalnym jest też zdewastowanie przyrody, bo pod trasy i obiekty często trzeba wychlastać hektary lasów.

Wiadomo, jak duża jest to inwestycja. Jeżeli takie państwa, jak Kanada czy wcześniej Norwegia w przypadku 2022 r. wychodzą z propozycją kandydatury, a później rezygnują, to o czymś to świadczy. A przecież to nie są biedne kraje – mówi Weszło Tomasz Sikora, wicemistrz olimpijski w biathlonie. – Także zwykli ludzie patrzą na to inaczej. Czytają różne analizy, a te jasno pokazują, że po mało których igrzyskach wybudowane obiekty przynoszą zysk. Widać to na przykładzie Turynu, gdzie zdobyłem medal. Ja na tamtych trasach byłem tylko raz, na zawodach olimpijskich. To aż przykro patrzeć, bo trasy i obiekty to ogromne inwestycje, które nigdy się nie spłacą, a doskonale wiemy, kto na tym zyskuje. MKOl musi zmienić swoją politykę i dzielić się dochodami.

Letnie igrzyska były na ostrym wirażu, ale udało się wyjść na prostą wybierając Paryż i Los Angeles (kolejno na 2024 i 2028 r. – red.), chociaż w przypadku pierwszego miasta to będą już trzecie igrzyska. Zima będzie jednak większym problemem – dodaje dziennikarz Andrzej Person.

W kupie siła

W którą stronę dryfują igrzyska olimpijskie? Jak proces wyłaniania gospodarzy będzie wyglądał za 10-20 lat, skoro już teraz idzie to jak krew z nosa? Czy dojdzie do momentu przesilenia, w którym chętnych nie będzie w ogóle i MKOl będzie musiał zapłacić danemu krajowi, żeby ten przyjął igrzyska i zgodził się na organizację tej komercyjnej w gruncie rzeczy imprezy?

Ale kto wie, być może to będzie jeszcze inna droga i już tylko kwestią czasu jest, że igrzyska organizować będzie nie jeden kraj, ale kilka? Że święto sportów zimowych upodobni się do piłkarskiego Euro 2020, gdzie mecze rozgrywane będą w aż dwunastu miastach rozsianych po całym kontynencie? Że w momencie, kiedy skoczkowie będą rywalizować w Lahti, biegacze będą zasuwać po trasach w Oberstdorfie, a hokeiści wbijać krążek do bramki w Moskwie? Brzmi trochę kosmicznie, ale przypomnijmy sobie, że tak samo postrzegano pomysł nowej formuły Euro 2020, zanim w 2012 r. przyklepał ją Michele Platini, wówczas jeszcze szef UEFA (chociaż tam powody rewolucji były nieco inne).

February 11, 2018 - Gangneung, GANGWON, SOUTH KOREA - Feb 11, 2018-Gangneung, South Korea-USA Players action on their team bench during an Olympic Women Ice Hockey Preliminary Round - Group A at Kwandong Hockey Centre in Gangneung, South Korea, Match won USA, Score by 3-1. (Credit Image: © Gmc via ZUMA Wire) KOREA POLUDNIOWA ZIMOWE IGRZYSKA OLIMPIJSKIE OLIPIADA ZIMOWA IO FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL POLAND ONLY !!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Warto się nad tym pochylić, bo pomysł wcale nie urodził się wczoraj. MKOl, chociaż w oczach przeciętnego kibica jest raczej synonimem pazerności, od kilku lat czyni pewne starania, żeby organizatorzy igrzysk nie byli tak przygniatani wydatkami. Chociaż wiadomo, że tak naprawę chodzi też o uniknięcie zarżnięcia kury, która znosi działaczom z Lozanny złote jaja. – Nadszedł czas na zmiany. Proces ubiegania się o prawo organizacji igrzysk olimpijskich powinien zostać zreformowany. Należy położyć kres stale rosnącym kosztom organizacyjnym związanych z budową infrastruktury – mówił w 2014 r. przewodniczący MKOl-u Thomas Bach.

Efektem tych zapowiedzi był dokument „Olimpijska Agenda 2020” będący de facto planem odchudzającym igrzyska. Pakiet składał się z 40 zaleceń, a jedno dotyczyło właśnie lokalizacji imprezy. Jak czytamy, „MKOl umożliwia na potrzeby igrzysk organizowanie zawodów poza miastem gospodarza lub w wyjątkowych przypadkach poza krajem przyjmującym”. Organizowanie igrzysk w kilku miastach jednego kraju nie jest niczym nowym, bo trudno skoszarować wszystkie dyscypliny w jednym miejscu, ale zaangażowanie w to kilku krajów byłoby już czymś rewolucyjnym.

I od tamtego momentu pojawiło się kilka pomysłów na organizację takich łączonych igrzysk, chociaż do tej pory nie mówiło się o więcej niż dwóch krajach. Dla przykładu, Sztokholm, który wciąż pozostaje w grze o 2026 r., już zapowiedział, że w przypadku wygranej bobsleje i skeleton miałyby odbywać się na Łotwie. Z kolei jeszcze w 2016 r. władze kanadyjskich miast Quebec City, Calgary oraz Vancouver informowały, że są po owocnych negocjacjach z Amerykanami z Lake Placid w sprawie wspólnej organizacji igrzysk. Całe przedsięwzięcie miało firmować Quebec City, projekt ponoć dobrze spinał się finansowo, ale jak wiadomo temat ostatecznie upadł.

Także Polska, kiedy marzyła o organizacji zimowych igrzysk, w swoich planach zaznaczała, że część dyscyplin rozgrywanych byłoby u sąsiadów. Przypomnijmy, że Kraków, który ostatecznie przepadł w referendum lokalnym, romansował ze Słowacją, która miałaby przyjąć alpejczyków. A pomysłodawcy projektu „Karkonosze 2030” mówią o współpracy polsko-czeskiej. Dla przykładu, Jelenia Góra miałaby mieć wtedy łyżwiarstwo, Karpacz bobsleje i snowboard, Szklarska Poręba biegi, Harrachov skoki, a Liberec hokej.

Z kolei we wrześniu pojawiła się informacja, że trwają negocjacje, aby letnie igrzyska w 2032 r. wspólnie zorganizowały Korea Północna i Południowa. W przypadku tego samego roku z ciekawą propozycją wyszli też Niemcy. Tam wprawdzie nikt nie chciał dzielić się obowiązkami z sąsiednim krajem, ale wytypowano aż trzynaście miast w Nadrenii Północnej-Westfalii, które miałyby przyjąć olimpijczyków. Byłyby to: Dortmund, Duisburg, Leverkusen, Gelsenkirchen, Duesseldorf, Kolonia, Bonn, Akwizgran, Essen, Krefeld, Moenchengladbach, Oberhausen i Recklinghausen. Takie rozwiązanie nie obciążałoby jednego miasta, bo łącznie gotowych byłoby już około 80 proc. wszystkich wymaganych obiektów. I byłoby to pewnego rodzaju remedium na to, że dziś na letnie igrzyska stać tylko największe miasta świata.

A może tak Włochy, Austria i Słowenia?

Co o pomyśle wersji oszczędnościowej i rozbicia igrzysk na kilka krajów sądzą sportowcy oraz znawcy olimpizmu?

Tomasz Sikora: – Na pewno trzeba brać taką możliwość pod uwagę, bo coraz trudniej znaleźć kogoś, kto chciałby te igrzyska organizować. I są teraz dwie możliwości: albo MKOl zmienia swoją politykę, albo będzie szukał nowych rozwiązań, a jednym z takich może być rzeczywiście włączenie w to więcej krajów. Chociaż byłoby to o wiele trudniejsze do zrobienia niż w przypadku piłki, bo wiadomo, że dobre stadiony są praktycznie w każdym kraju, a z obiektami do sportów zimowych już jest różnie. Spójrzmy chociażby na skocznie. Tak naprawdę mamy je w krajach skandynawskich, w Niemczech, Polsce i Austrii. Już nie mówię o strzelnicach biathlonowych, czy lodowiskach, których trzeba podczas igrzysk kilka. To trudniejsze zadanie niż organizacja piłkarskiego Euro. Ale niewykluczone, że kiedyś do czegoś takiego po prostu będzie musiało dojść.

Sikora, który jest pięciokrotnym olimpijczykiem, opowiada też, że najlepiej wspomina swoje pierwsze igrzyska w Lillehammer w 1994 r. Jak mówi, były najbardziej racjonalne, kompaktowe. Część obiektów było tymczasowych, dlatego po imprezie zostały rozebrane, a wioska olimpijska została później wykorzystana na mieszkania dla zwykłych ludzi.

Dziennikarz Andrzej Person przypomina z kolei, że już od ponad ćwierć wieku lansuje pogląd mówiący o igrzyskach rozgrywanych w jednym miejscu.

I wszyscy, którzy chcą brać w nich udział, powinni się na to składać, a nie obciążać wyłącznie gospodarza. Bo opowieści barona Pierre’a de Coubertina, że każdy kraj powinien się zaprezentować, były wspaniałe, ale ponad 100 lat temu – mówi podając od razu przykładowe lokalizacje olimpijskiej imprezy: – Jeśli chodzi o zimę, wziąłbym pod uwagę organizację igrzysk chociażby w trzech krajach alpejskich, na przykład we Włoszech i Cortinie d’Ampezzo, Austrii i Innsbrucku oraz Słowenii i Kranjskiej Gorze. W przypadku letnich igrzysk takim fantastycznym miejscem byłyby z kolei Ateny. Wszyscy znaliby klimat i obiekty, co cztery lata przybito by tylko dwie nowe deski, domalowano coś, zrobiono uliczkę i tyle. Gdyby MKOl wszedł w pomysł organizacji igrzysk w jednym miejscu, na pewno znalazłby sojuszników. To najlepsze rozwiązanie.

Zdaniem Persona, jednym z głównych problemów, który ma wpływ na mizerne zainteresowanie organizacją zimowych igrzysk, jest ekologia. Jak mówi, obrońcy przyrody będą coraz częściej blokować takie inicjatywy. – Chociaż program zimowych igrzysk jest o wiele biedniejszy w porównaniu do letnich, to jest duże niebezpieczeństwo naruszenia przyrody w górach, które wszyscy tak bardzo teraz chronią. A przecież trzeba jakoś doprowadzić tam całą infrastrukturę, kolej, wybudować hotel. Takie Monachium nie dlatego zrezygnowało z igrzysk w 2022 r., bo nie ma pieniędzy. Niemcy po prostu wiedzieli, że jak będą musieli wyciąć piękne brzózki przy trasie zjazdowej, to będzie wielka afera.

I dodaje: – W czasach, kiedy każdy kwiatek jest chroniony, igrzyska nie znajdą już sojuszników w normalnych, demokratycznych krajach. Dlatego też mieliśmy Soczi, teraz będą igrzyska w Pekinie, a wspomni pan moje słowo, że będą też kiedyś i w Kazachstanie. Nikt, komu patrzy się na ręce, nie odważy się zrobić nic złego z przyrodą, a dyktatury mogą zrobić wszystko, nawet zawrócić rzekę. Takie kraje mają pieniądze i to dla nich doskonały moment, żeby się pokazać.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Fot. newspix.pl

Opublikowane 10.12.2018 14:25 przez

Rafal Bienkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
25.09.2020

Stanowisko #27 – Mioduski wziął Michniewicza. Co ja na to?

„Dariusz Mioduski jest właścicielem Legii już od kilku lat, ale dopiero teraz zdecydował się na ruch, który zazwyczaj dla właścicieli klubów piłkarskich jest oczywisty. Zatrudnił trenera. Do tej pory prowadził bowiem coś na kształt fundacji spełniającej marzenia ludzi, którzy aspirowali do tego, żeby w przyszłości stać się szkoleniowcami” – tak oto barwnie Krzysztof Stanowski rozpoczyna […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Konkursy, Wielki Kurs i 365 PLN bonusu – eWinner świętuje 1. urodziny!

Kto nie lubi urodzin? No właśnie, chyba takiej osoby tu nie znajdziemy. A jeśli znajdziemy, to przekonamy was do zmiany zdania wspólnie z eWinner. Ten legalny, polski bukmacher obchodzi właśnie pierwsze urodziny. Z tej okazji przygotowano mnóstwo atrakcji, na czele z bonusami, czyli czymś, co gracze lubią najbardziej. W weekend możemy zgarnąć aż 365 PLN […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Świetny taktycznie” i „ma problem w relacjach z ludźmi”. Dwie twarze Marcina Brosza

Cztery mecze, 12 punktów, rozstrzelanie Legii na Łazienkowskiej, rozstrzelanie Lechii u siebie, brak litości dla beniaminków. Maszyna o nazwie Górnik Zabrze pędzi na początku tego sezonu i ani myśli się zatrzymać. Ogląda się to naprawdę przyjemnie, widać tam pomysł, każdy piłkarz wie, co ma robić i dodatkowo robi to bardzo dobrze. Nie napiszemy, że Marcin […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Sprzymierzeniec Wisły Płock – krótki sezon przy niezłym starcie

Może jeszcze za wcześnie na bicie się w pierś, może za wcześnie na sypanie głowy popiołem, ale w Płocku na razie rzeczywistość rozjechała się z przedsezonowymi prognozami. I rozjechała się w kierunku, który musi cieszyć fanów Wisły. Już w ubiegłym roku płocczanie byli przymierzani do spadku, a przez moment kręcili się nawet na pozycji lidera. […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Czy Górnik Zabrze za mocno rozbudził oczekiwania?

Górnik Zabrze na początku tego sezonu gra najlepszą piłkę w Ekstraklasie. Nawet nie zapraszamy do dyskusji, bo nie ma o czym dyskutować. Do pewnego momentu można było podchodzić do wyczynów drużyny Marcina Brosza z pewną rezerwą, bo ogrywała w Pucharze Polski nieposkładaną Jagiellonię i dwóch beniaminków. Potem jednak w dobrym stylu pokonała Lechię Gdańsk, a […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Widzew znów zwycięski? Dziś w Łodzi faworyt jest jeden

Piątek na zapleczu Ekstraklasy zapowiada się bardzo interesująco. Przed nami aż pięć spotkań, na czele z transmitowaną w telewizji konfrontacją GKS-u Jastrzębie z Widzewem Łódź. Choć formalnie gospodarzem meczu jest GKS, piłkarze zagrają w Łodzi. Ale nie tylko dlatego Widzew wyrasta na faworyta tej konfrontacji. GKS Jastrzębie – Widzew Łódź Ostatnie mecze bezpośrednie: RPPW Poprzednie […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Farerowie miażdżą Dinamo Tbilisi, za niskie bramki w meczu Tottenhamu. Co słychać w Lidze Europy?

Wczoraj skoncentrowaliśmy się rzecz jasna na pucharowych bojach Legii Warszawa i Piasta Gliwice, ale w eliminacjach do Ligi Europy działo się znacznie więcej. Bramkarze Tottenhamu Hotspur odkryli na przykład, że bramki na boisku w Skopje są o kilka centymetrów za małe. Klaksvik zdemolowało Dinamo Tbilisi i może być pierwszym zespołem z Wysp Owczych, który wystąpi […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

PowerPlay. Kto jest w gazie, a kto wyraźnie pod formą?

No nie ma co kryć – nie popisaliśmy się świetną skutecznością w pierwszym po dłuższej przerwie odcinku naszego PowerPlaya. Chyba trochę przesadziliśmy z wysokością kursów, ale uznajmy, że to pierwsze śliwki robaczywki, pierwsze koty za płoty i tak dalej. Lecimy więc dalej i sprawdzamy, kto jest w gazie, a kto pod formą i ile można […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Górnik Zabrze zwolni Artura Skowronka? Szykujemy się na festiwal goli

Czy to ostatni mecz Artura Skowronka w roli trenera Wisły Kraków? Jeśli tak to nie zapowiada się na miłe pożegnanie. Górnik Zabrze idzie w tym sezonie jak burza. Dlatego jego starcie z cieniującą „Białą Gwiazdą” może być dla krakowian bolesne. Co stanie się dzisiaj na Śląsku? Typujemy, przewidujemy w TOTALbet.  Górnik Zabrze – Wisła Kraków […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Serie B to liga dla mnie. Już wcześniej lubiłem taktykę i włoskie przesuwanie

– Wydaje mi się, że ta liga jest pode mnie. Już wcześniej lubiłem bardzo taktykę, takie – powiedzmy – włoskie przesuwanie, dlatego te treningi będą z korzyścią dla mnie i jeszcze bardziej się rozwinę pod tym kątem – mówił Jakub Łabojko, świeżo po transferze do Brescii, na antenie WeszłoFM. Jak wyglądają jego pierwsze dni we […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Przełamanie Warty czy koncert Szwocha? Jak zacznie się piątek w Ekstraklasie?

Piątek. Ekstraklasa. Warta Poznań i Wisła Płock na jednym boisku. Czy można sobie wyobrazić lepsze otwarcie weekendu? Też nam się wydaje, że nie. Ale możemy je trochę poprawić, jeśli trafimy kilka typów na to spotkanie. Sprawdziliśmy ofertę legalnego polskiego bukmachera eWinner i przygotowaliśmy dla was parę podpowiedzi. Żeby piątek z Ekstraklasą stał się jeszcze przyjemniejszy. […]
25.09.2020
Weszło Extra
25.09.2020

Nie widzę interesu Wisły w wywiadzie Kuby

– Nigdy nie mieliśmy super flow, to trzeba przyznać. Takie rzeczy się czuje. Miałem w Wiśle kilka porażek, ale to jest ta największa – nie udało mi się zbudować relacji z Kubą – mówi Piotr Obidziński o swoich stosunkach z Jakubem Błaszczykowskim, odnosząc się do jego wywiadu dla „Foot Trucka”, w którym padło kilka mocnych zarzutów […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Odmówiłem Legii, bo jej juniorzy trenowali na jednym boisku, na dodatek sztucznym”

W piątkowej prasie m.in. analiza świetnej gry Górnika Zabrze, napięta sytuacja w Wiśle Kraków, historia trenera Warty Poznań Piotra Tworka, rozmowa z Marcinem Cebulą, kontrowersje przed meczem GKS Jastrzębie – Widzew i sylwetka Jakuba Kamińskiego, który wybrał Lecha Poznań kosztem Górnika Zabrze i Legii Warszawa. PRZEGLĄD SPORTOWY Nikt w lidze nie potrafi znaleźć antidotum na […]
25.09.2020
Weszło
24.09.2020

Bawarska maszyna się nie zatrzymuje. Bayern z Superpucharem Europy

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Kristopher Vida. Piłkarz dyskretny jak Tesla w godzinach szczytu

Kristopher Vida. Taki piłkarz, kojarzycie? Jeśli nie, to żaden skandal, nawet to rozumiemy. Bo gość jest w Polsce od pół roku i tak naprawdę nie dał nam ani jednego powodu, żeby nie myśleć o nim, jak o meteorycie. Bardzo kosztownym nie tylko ze względu na to, że Piast Gliwice sporo za niego zapłacił. Także dlatego, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Gra lepsza niż wynik. Piast wypunktowany w Kopenhadze

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało.  Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowa miotła nie pozamiatała, ale awans zrobiła

Po meczu z Górnikiem Zabrze i generalnie po niemrawym początku sezonu dało się wyczuć, iż kibice Legii Warszawa obawiają się meczu z kosowską Dritą Gnjilane. Wystarczyło jednak mniej więcej pół godziny tego spotkania, byśmy przekonali się, że równie dobrze można było bać się małej myszy, która błąka się gdzieś po piwnicy. Zasługa nowego szkoleniowca, którym […]
24.09.2020
Bukmacherka
24.09.2020

Obstawianie zakładów dzięki Typerplus.pl będzie teraz dużo prostsze!

Dziś możesz już obstawić każdą dyscyplinę sportową w zakładach bukmacherskich. Nie ma znaczenia, czy jest to piłka nożna, koszykówka, tenis hokej czy któraś z mniej popularnych, jak golf, pesapallo lub krykiet. Coraz większa liczba ludzi decyduje się na urozmaicenie widowiska sportowego poprzez obstawianie go online. To pozwala na przeżywanie jeszcze większych emocji w trakcie meczu. […]
24.09.2020