post Avatar

Opublikowane 06.12.2018 16:36 przez

Norbert Skorzewski

– Gra w ekstraklasie toczy się o zbyt wielką stawkę, by wystawiać piłkarza do gry tylko dlatego, że jest młody – uważa prezes Wisły Płock, Jacek Kruszewski. Wtóruje mu większość naszych rozmówców, a wniosek jest oczywisty – o ile zniesienie limitu obcokrajowców wydaje się zmianą na plus, o tyle sztuczne pompowanie młodych piłkarzy, szkolenie przez zagłaskanie, patrzenie na szczyt piramidy zamiast pracy u podstaw jest drogą, która może przynieść więcej szkód niż potencjalnych korzyści.

Największe obawy? Młodzi piłkarze staną się drożsi, a co za tym idzie nie każdy klub będzie stać na dobrego młodzieżowca, który będzie w stanie grać od 1. do 90. minuty przez cały sezon. Zawodnicy zaczną grać ze względu na wiek a nie umiejętności. Niewykluczona jest sytuacja, że kluby – zamiast ogrywać swoich piłkarzy w pierwszej lidze – zdecydują, że gracze powinni zostać, by stanowić alternatywę w razie gdyby podstawowi młodzieżowcy się posypali. No i być może najważniejsze, o czym wspomniał nam Dominik Nowak: – Przecież to, że młodzi zaczną grać, magicznie nie sprawi, że staną się lepiej wyszkoleni.

Generalnie, młodzi już dziś mają tak cieplarniane warunki, że trudno zrozumieć, dlaczego – co sugerowaliśmy wczoraj – zamiast lodu przyniesiono im leżaki. Dziś się na nich chucha i dmucha. Przecież wystarczy, że młody kilka razy kopnie piłkę – raz prosto, raz nie – a już zgłaszają się po niego kluby z topowych lig, proponując kontrakty, które – tak sobie strzelamy – przewyższają polską średnią krajową o co najmniej kilka złotych.

Dlatego o opinię na temat nakazu wystawienia młodzieżowca, a także zniesienia limitu obcokrajowców poprosiliśmy prezesów ekstraklasowych klubów: Jacka Kruszewskiego z Wisły Płock, Mateusza Dróżdża z Zagłębia Lubin, Wojciecha Pertkiewicza z Arki Gdynia, Marcina Jaroszewskiego z Zagłębia Sosnowiec, Andrzeja Dadełło z Miedzi Legnica i trenerów: Ireneusza Mamrota, Dominika Nowaka i Kibu Vicunę.

*

OBOWIĄZEK GRY MŁODZIEŻOWCA

Jacek Kruszewski, prezes Wisły Płock:

Rozumiem ideę, chciałbym, żeby wielu młodych Polaków występowało regularnie, ale wydaje mi się, że to przystawienie klubom pistoletów do głowy. Zmuszanie do wystawiania piłkarza w określonym wieku w sytuacji, w której kluby – niejednokrotnie – grają o życie i przetrwanie, bo nie jest tajemnicą, że spadek z ekstraklasy nierzadko wiąże się z tym, że klub upada? To nie jest dopracowane rozwiązanie. Spójrzmy na nasz przykład. Akademia powstała kilka lat temu, dopiero w najmłodszych rocznikach zaczynamy szkolić młodzież systemowo i na razie nie mamy swoich młodzieżowców. To przykre, co teraz mówię, ale taka jest prawda. Nie mamy wychowanków, którzy mogliby grać chociaż w pierwszej lidze. Na zapleczu ekstraklasy mamy tylko Adama Radwańskiego w Rakowie Częstochowa, który ma problemy z regularną grą. A teraz zmusza się nas do tego, żeby w każdym meczu grał młodzieżowiec. Cóż, będziemy musieli ściągać piłkarzy z zewnątrz. Oczywiście, mamy młody zespół w czwartej lidze – od wielu lat najlepszy w okręgu płockim – ale właśnie, tylko w czwartej lidze. Generalnie, w naszym okręgu nie ma piłkarzy, którzy byliby lepsi od tych, którzy już są u nas. Z kolei ci, którzy są u nas wydają się za słabi na ekstraklasę.

To przepis, który będzie faworyzował kluby posiadające bardzo silne akademie. Nie jest tajemnicą, że są w Polsce kluby, które – nie będę wymieniał miast, każdy się domyśli – mają większe budżety na akademię niż my na pierwszy zespół. 20 milionów złotych na najlepsze akademie to nie są oderwane od rzeczywistości pieniądze. U nas budżet akademii nie sięga nawet miliona. Nie dlatego, że nie chcemy inwestować w młodzież, a dlatego, że Wisła jeszcze kilka lat temu grała w drugiej lidze. Co zrozumiałe, nikt nie myślał o szkoleniu młodzieży na szeroką skalę. Dopiero pnąc się szczebel po szczebelku, zaczęliśmy myśleć o akademii, która działa, ale efekty jej pracy dopiero przyjdą. Za kilka lat.

Na poziomie Ekstraklasy powinno grać najlepsi piłkarze, którzy są w klubie. Młodzieżowiec na boisku to jedno, pamiętajmy, że co najmniej jeden – o zbliżonym poziomie, o podobnej pozycji – musi siedzieć na ławce, by można było dokonać zmiany.

Myślę sobie, że można byłoby zrobić inaczej. Przykład. Jeżeli chcesz mieć więcej obcokrajowców na boisku, to równocześnie wystawiaj więcej młodzieżowców. Żeby była równowaga. Gra w ekstraklasie toczy się o zbyt wielką stawkę, by wystawiać piłkarza do gry tylko dlatego, że jest młody. Ale jeszcze raz podkreślam – ideę rozumiem, jest słuszna, bo na co dzień nie oglądamy zbyt wielu młodych Polaków na boiskach, ale zdecydowanie łatwiej mają akademie starsze, bardziej doświadczone, lepiej rozbudowane.

Rynek młodzieżowców zacznie działać bardziej prężnie. Trzeba liczyć się z tym, że koszty pozyskania i utrzymania – bo zmieniają się przepisy odnośnie do ekwiwalentu za wyszkolenie, który będzie ujednolicony – takiego piłkarza będą spore. Kiedy klub – tak jak nasz – tak naprawdę nie ma swoich wychowanków, to trzeba będzie ryzykować. Niektórzy będą rzuceni na głęboką wodę, zwłaszcza że trzeba grać kimś takim przez 90 minut. Generalnie, niewiele klubów posiada bardzo silnych młodzieżowców. Legia ma Szymańskiego, ale to piłkarz ograny, na którego stawiano dawniej.

Nic jednak nie zmienimy. Skoro taka decyzja została podjęta, trzeba pracować w akademiach, by produkować własnych graczy. Rozwijamy infrastrukturę akademii, poprawiamy jakość pracy, ale mówimy o żmudnym procesie, który na pewno nie przyniesie efektów za rok czy dwa.

Mateusz Dróżdż, prezes Zagłębia Lubin:

W tym przypadku widać pewne zagrożenia. Młodzi zawodnicy na rynku transferowym będą drożsi, co nie będzie zdrowe. Dalej – niewykluczone, że niektórzy z nich będą grać, choć w normalnych okolicznościach – bez wprowadzenia nakazu – nie znaleźliby się w jedenastce. U nas naprawdę nie ma problemu w sytuacji, gdy młody chłopak się wyróżnia. Jeżeli jest dobry, to prędzej czy później dostanie szansę, niezależnie od limitów i wieku. Dlatego narzucanie wcale nie musi być dobre. Problemy polskiej piłki nie jest zniesienie limitu obcokrajowców czy nakaz gry młodzieżowca, zwróćmy uwagę na dyskusję o strukturze klubów, o prowadzeniu akademii, o prowadzeniu młodzieży. Zaczynamy od góry, a praca u podstaw chyba nie we wszystkich klubach jest wykonywana tak, żeby polska piłka była w lepszym stanie. W Zagłębiu wprowadzamy indywidualny tok treningów dla 15-, 16- i 17-latków, by jak najszybciej wchodzili oni do pierwszej drużyny. Chcemy, by młodzieżowcy grali niezależnie od uchwał.

Dominik Nowak, trener Miedzi Legnica:

To przymus, do którego jestem negatywnie nastawiony. Pracowałem w różnych klubach. Jeżeli miałem dobrego młodego zawodnika, to chciałem go promować. Grał, bo zasłużył. W przypadku nakazu możemy dojść do sytuacji, że niektórych klubów nie będzie stać na dobrych młodzieżowców – zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym. Koszty podskoczą, menedżerowie będą życzyć sobie więcej, zresztą nie ma co się dziwić. Dla mnie wolny rynek to wolny rynek. Jeżeli będziemy mieli w Polsce dobrych piłkarzy, to wystawiajmy ich, a nie dawajmy grać tym, którzy są słabi. Bo tacy zawodnicy w naszej ekstraklasie mogą się pojawić. Niektórzy nie będą gotowi, a dostaną szansę. Zastanówmy się, jak podnosić poziom szkolenia, zacznijmy od pracy u podstaw. W Miedzi mamy akademie, która zaczyna się rozwijać, ale patrzymy na młodych piłkarzy. Jestem pierwszy, który uważa, że – dla dobra polskiej piłki – powinni grać dobrzy polscy piłkarze. Ale właśnie – dobrzy. To podstawa. Dochodzi do paradoksów. Spójrzmy na poziom wyszkolenia naszych piłkarzy, a graczy z Hiszpanii czy Portugalii. Wniosek? Jesteśmy słabiej zaawansowani technicznie. Więc szkolmy, a nie zaczynajmy od góry. To, że młodzi zaczną grać magicznie nie sprawi, że będą lepsi, że będą lepiej wyszkoleni. Chcemy coś zyskać, a o to będzie trudno. Niech grają najlepsi. Miałem Damian Gąskę, Damiana Kądziora, Mateusza Radeckiego. Nie potrzebowali przepisów, żeby grać. O to w tym wszystkim chodzi.

Możemy dziś ustalić, że ekstraklasowe zespoły będą prowadzić trenerzy do 35. roku życia. Pytanie, co to da, co to zmieni.

Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii Białystok:

Na boisku wystawia się jedenastu ludzi, którzy są w najlepszej formie. Przepisy nie powinny tego obligować, młodzieżowcy powinni wywalczyć sobie miejsce, nic nie powinno być za darmo. Ktoś jest dobry, to gra. Prosta zasada. A tak za chwilę zacznie się walka o młodych chłopaków, to nie będzie do końca zdrowe. Obawiam się, że w grę zaczną wchodzić większe pieniądze niż te, które ci chłopcy powinni dostawać. Wiadomo, to ma swoje plusy, bo gracze będą się rozwijać, ale nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania. Rozumiem, jaka jest idea, ale żeby ktoś się rozwinął i dał coś polskiej piłce, to musi on najpierw wygrać rywalizację. Bez zakazów i nakazów.

Marcin Jaroszewski, prezes Zagłębia Sosnowiec:

Kiedy graliśmy w drugiej i pierwszej lidze, byłem zwolennikiem tego przepisu. Zagłębie zarobiło dzięki temu sporo pieniędzy. Ale obowiązek gry młodzieżowca w Ekstraklasie? Na tym poziomie żadne ograniczenia nie powinny mieć miejsca. Jak ktoś jest dobry, to gra. I tyle. Jestem emocjonalnie związany z trenerami Jackiem Magierą i Tomaszem Łuczywkiem, interesuję się losami kadry U-20. Warto zauważyć, że trenerzy, którzy są rywalami naszych szkoleniowców jeżdżą oglądać zawodników do Premier League czy Bundesligi. Bo tam znajduje się część zawodników, z którymi przyjdzie nam się w przyszłym roku zmierzyć. Wybór jest, a przecież największych ligach nie ma żadnych przymusów. Z kolei u nas trener Magiera regularnie ogląda dwóch czy trzech zawodników. Rozumiem, że chcemy tę liczbę zwiększyć, ale chyba nie powinniśmy robić tego w ten sposób, dla mnie to sztuczne pompowanie młodych piłkarzy. Niewyróżniający się zawodnik gra bo musi, a jak skończy wiek młodzieżowca, to wróci na swój poziom.

Tak jak na zachodzie – powinni grać ci, którzy są najlepsi. To jest prawdziwa weryfikacja.

Wojciech Pertkiewicz, prezes Arki Gdynia:

Celowałbym w rozwiązanie, które pobudza rywalizację, a niczego nie gwarantuje żadnym zawodnikom. I mimo że uważam, iż kluby nie grają przeciwko sobie zatrudniając zawodników – a czytam i takie komentarze – to wydaje mi się, rozumiejąc intencję PZPN, że pewne zmiany mogłyby być korzystne. Myślę o proporcjach ilości zawodników na liście A zgłaszanych do rozgrywek. Dziś lista A to trzech wychowanków klubu, pięciu zawodników szkolonych w ramach federacji i siedemnastu dowolnych. Pamiętając, że skład można uzupełnić dowolną liczbą młodzieżowców (lista B), można zmniejszyć listę A do 24 zawodników i zmniejszyć liczbę zawodników dowolnych na korzyść tych szkolonych w federacji, czyli w domyśle Polaków. Dajmy lepszą wędkę wszystkim, a nie jednej osobie tylko dlatego, że jest młodzieżowcem. Jeśli sportowo wywalczy miejsce na boisku, niech wraca do domu z pełną siatką ryb, w innym przypadku zabiera czyjś obiad, a pamiętajmy, że obowiązkowy młodzieżowiec na boisku to kolejne jedno czy drugie miejsca zajęte na ławce rezerwowych. Niech grają najlepsi w ocenie trenera.

Andrzej Dadełło, prezes Miedzi Legnica:

Są plusy i minusy. Z jednej strony trenerzy będą stawiać na młodych chłopaków, z drugiej – wypaczona zostanie rywalizacja sportowa. Czasami przypadek decyduje o tym, czy klub w danym roczniku ma młodzieżowca czy nie. Gdybyśmy nie byli tak mocno drenowani przez ligi zagraniczne, uważałbym taki nakaz za świetne rozwiązanie, ale młodzi piłkarze co chwilę odchodzą. To minus, ale minus nieunikniony.

Jeżeli już mamy taki przepis, to wydaje mi się, że logiczne byłoby, gdyby status młodzieżowca w ekstraklasie miał zawodnik o rok starszy niż w pierwszej i drugiej. Bo przecież na zapleczu ogrywamy głównie tych najstarszych młodzieżowców, którzy później wrócą do ekstraklasy i nie będą łapać się w ramy nakazu.

Kibu Vicuna, trener Wisły Płock:

Nie powinno patrzeć się na to, w jakim wieku są piłkarze. Robienie czegoś obowiązkowo nie jest dobre. Nie czuję tego. Wolę, jak coś postępuje naturalnie. Jak jesteś dobry, to grasz. Po prostu. Kiedy mam 24-25 piłkarzy, to przecież nie zwracam uwagi na to, ile ci zawodnicy mają lat. W Wiśle Płock mamy sporo piłkarzy w granicach 20-24 lat, część z nich gra. Łasicki, Uryga, Stępiński Szymański, Rasak, Angielski, Łukowski. Jeżeli grają, to nie dlatego, że są młodzi. Nic na siłę.

 *

ZNIESIENIE LIMITU OBCOKRAJOWCÓW

Jacek Kruszewski, prezes Wisły Płock:

Zmiana ma sens, bo – było czy nie było – obcokrajowców w polskiej lidze jest sporo. Rozgraniczanie na ludzi z Unii i spoza Unii było sztucznym podziałem. Wiśle Płock taki podział przeszkadzał tylko dlatego, że nie mogliśmy mieć na boisku jednocześnie Ricardinho, Merebaszwiliego i Stilicia, ale nie lobbowaliśmy za tym, by limit został zniesiony, bo to nie do końca był nasz problem. Trudniej miały – i na razie jeszcze mają – kluby, które walczą o europejskie puchary, przez co są ograniczane przy pozyskiwaniu zawodników do walki w Europie. Najlepsi młodzi piłkarze wyjeżdżają za granicę, więc trzeba sprowadzać ludzi z zewnątrz. Generalnie, zniesienie limitu będzie korzystne. Na przykład Ukraina dysponuje dobrymi piłkarzami, a sytuacja polityczna jest tam napięta. Kilku tamtejszych piłkarzy mogłoby przyjechać do Polski i podnieść poziom ligi. Bo chciałbym, żeby zniesienie limitu obcokrajowców spowodowało, że do Polski będą przyjeżdżać naprawdę dobrzy piłkarze, bo to, że będziemy mieli zalew obcokrajowców spoza UE, którzy niewiele wniosą, mija się z celem. Liczę, że najsilniejsze klubu, które mają możliwości i pieniądze, na tym przepisie skorzystają. Przede wszystkim mądre zarządzanie, żeby nie okazało się, że przyjadą tabuny Brazylijczyków czy Urugwajczyków. Wierzę, że poziom się podniesie, że będą do nas trafiać piłkarze solidni. Wisła Płock ma w kadrze trzech obcokrajowców spoza UE, uważam, że każdy z nich wnosi do polskiej ligi jakoś. O to w tym wszystkim chodzi. Jeśli obcokrajowiec, to podnoszący poziom zespołu i ligi.

Mateusz Dróżdż, prezes Zagłębia Lubin:

Z jednej strony widzę pewne zagrożenia, z drugiej – nie przepisy, a model prowadzenia klubu zdecyduje o tym, czy w drużynie będzie większość Polaków, jedenastu Słowaków czy jedenastu Brazylijczyków. Choć nie ma co ukrywać, może zdarzyć się tak, że – w związku z działaniami na rynku transferowym – dojdzie do tego, że w drużynie będą samo obcokrajowcy. Generalnie, Zagłębie Lubin próbuje robić wszystko, żeby klub był oparty na akademii, żeby liczba młodzieżowców i Polaków była jak największa. Dlatego dla niektórych klubów zniesienie limitu obcokrajowców jest zmianą na plus, z kolei my aż tak tego nie odczujemy. Przyjęliśmy taki model, że nie potrzebujemy formalnych uchwał, by wprowadzać strategię, która według nas jest słuszna.

 Marcin Jaroszewski, prezes Zagłębia Sosnowiec:

Na poziomie profesjonalnym otwarcie rynku transferowego jest czymś normalnym. Zrzuca kajdany. Mamy wolny rynek, w grę wchodzą duże pieniądze, więc niech każdy buduje drużynę tak, jak chce. Zmiana na plus.

Wojciech Pertkiewicz, prezes Arki Gdynia:

Nie do końca wiem, jaki cel przyświecał wprowadzeniu tego limitu. Mogę się tylko domyślać, że chodziło o zmniejszenie liczby obcokrajowców i zwiększenie liczby Polaków grających w klubach Ekstraklasy. Życie pokazało jednak, że proporcje wcale się nie zmieniły, a jedynie zmieniły się paszporty obcokrajowców. Jednocześnie doprowadziło to do ograniczeń w poszukiwaniu zawodników. Dobrze, że rozpoznanie zostało przeprowadzone i wypada się cieszyć, że zebrawszy doświadczenia z kilku lat, wycofujemy się z tego nieszczęśliwego przepisu.

Andrzej Dadełło, prezes Miedzi Legnica:

Zniesienie limitu obcokrajowców traktuję jako coś bardzo pozytywnego, bo ograniczenia w sztuczny sposób wpływały na naszą działalność na rynku transferowym. Gdyby Legia czy Lech awansowały do fazy grupowej Ligi Mistrzów czy Ligi Europy, byłyby jedynymi klubami, które nie miałyby w kadrze kilku obcokrajowców spoza UE. Bez limitu zwiększamy szansę na znalezienie lepszego piłkarza. Kadry będą takie same jak teraz, tylko przesunie się to w takim kierunku, że będzie większa równowaga. W parze za tym powinna iść jakość. Mam nadzieję. AS Trencin pokazał, że – opierając się na obcokrajowcach – można zbudować solidny zespół.

Kibu Vicuna, trener Wisły Płock:

Każdy kraj jest inny. Pracowałem na Litwie, gdzie można wystawiać pięciu obcokrajowców spoza krajów UE. W Polsce do tej pory mówiliśmy o dwóch zawodnikach, co miało być – teoretycznie – lepsze dla polskich piłkarzy i młodych zawodników. Ale teoretycznie. Bo wiadomo – możesz mieć trzech Słowaków, nie możesz mieć trzech Brazylijczyków, zresztą tak czy siak da radę stworzyć drużynę składającą się w większości z obcokrajowców. Dlatego trudno powiedzieć, czy zniesienie tego limitu jest dobre, na pewno skończą się ograniczenia, ale zwróćmy uwagę na coś innego – w podstawowych składach sporej części drużyn Ekstraklasy nie gra nie wiadomo ilu Polaków, a teraz kluby będą miały jeszcze większe pole manewru, by ściągać obcokrajowców. Narzekać jednak trudno, na przykład w Wiśle Płock mamy Ricardinho, Merebaszwiliego i Stilicia, a obecnie możemy wystawiać tylko dwóch z nich.

*

Jakkolwiek spojrzeć, o ile w przypadku zniesienia limitu obcokrajowców opinie są pozytywne, o tyle mówiąc o nakazie gry młodzieżowca nietrudno wyzbyć się wątpliwości, których jest aż nadto. Jeżeli tak wiele osób, które w polskiej piłce znaczą sporo, bo są albo prezesami albo trenerami, mówią o problemie, jaki może wywołać ta zmiana, to nietrudno wyzbyć się wrażenia, że takimi przepisami możemy zrobić młodym krzywdę.

Norbert Skórzewski

Opublikowane 06.12.2018 16:36 przez

Norbert Skorzewski

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
06.03.2021

Kroos: – Dla wielu osób stałem się nazistą

Nie da się ukryć, że żyjemy w świecie pełnym hejtu i agresji. Pod jego ostrzałem są szczególnie piłkarze, których wszelkie działania czy publiczne wypowiedzi są szeroko analizowane. Nie inaczej było w przypadku Toniego Kroosa, który za wypowiedzenie pewnych słów w 2018 roku został ofiarą dyskryminacji. Niemca po prostu zaszufladkowano, o czym wypowiedział się na rzecz […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Przewrotką na remis w derbach. Ricardinho przedstawia się Łodzi

Pamiętacie jeszcze słynny cytat z pewnego radia po telefonie od widza? „Widzę, że pan się ładnie przedstawił przed, nam tutaj w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy”? To dzisiaj przed milionami widzów i całą Łodzią pięknie przedstawił się Ricardinho. Brazylijczyk chyba naoglądał się Ekstraklasy, bo huknął przewrotką tak pięknie, jak przed tygodniem zrobił to Patryk […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

LIVE: Skuteczna kontra Lechii. Do przerwy remis w Bielsku

Lechia, która dopiero co miała zwalniać Stokowca, a wygrywa mecz za meczem, dziś spróbuje pognębić Podbeskidzie. Zagłębie, które spróbuje udowodnić, że ostatnie zwycięstwo z Cracovią nie było przypadkiem bądź głównie dowodem na słabość Cracovii. Jagiellonia, gdzie Bogdan Zając powoli zaczyna grać o swoją przyszłość. Wreszcie wieczorem Raków, który spróbuje podgonić stratę do lidera, a także […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Niby Premier League, a jednak Ekstraklasa. Kuriozalny gol Burnley [WIDEO]

Co takich obrazków przyzwyczailiśmy się raczej w Ekstraklasie. Asysty garbem (vide – Medved do Brown Forbesa), centrostrzały, pudła z trzech metrów – kto ogląda naszą kochaną ligę, ten zna te obrazki na co dzień. Ale to, w jaki sposób Arsenal sam strzelił sobie gola w starciu z Burnely, nawet u nas byłoby hitem. Michał Probierz […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Piątkowski: Powołanie? Przeżyłem szok. To spełnienie marzeń

– Przeżyłem mały szok. Wcześniej doszły mnie słuchy, że selekcjoner Paulo Sousa rozmawiał z trenerem Markiem Papszunem przed naszym spotkaniem z Lechem Poznań. Nie spodziewałem się jednak, że otrzymam powołanie już teraz. To spełnienie najskrytszych marzeń – mówi Kamil Piątkowski w rozmowie z Onetem. Piłkarz Rakowa Częstochowa znalazł się w szerokiej kadrze Paulo Sousy na […]
06.03.2021
Niemcy
06.03.2021

Borussia Dortmund 2011/12 – polskie trio, Bayern na łopatkach, podwójna korona

To nie była zwyczajna kwietniowa środa. Całe Niemcy bacznie obserwowały, co dzieje się na Signal Iduna Park w Dortmundzie. Zwycięstwo Bawarczyków w Der Klassiker oznaczałoby ich powrót na pozycję lidera. Wreszcie w 77. minucie Robert Lewandowski sprytnym trafieniem piętą dał BVB prowadzenie. Jednak tuż przed końcem meczu Roman Weidenfeller we własnym polu karnym wpakował się […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Klub Beckhama na celowniku MLS. Płacili piłkarzowi pod stołem?

Władze MLS ogłosiły, że Inter Miami stał się obiektem śledztwa organów ligowych. Chodzi o zeszłoroczny transfer Blaise’a Matuidiego. MLS sądzi, że klub Davida Beckhama miał płacić Francuzowi pieniądze „na czarno”, co burzyłoby zgodność z regulaminem wynagrodzeń uiszczanych piłkarzom. Interowi grozi kara pieniężna, kara punktowa lub rozwiązanie kontraktu z Matuidim. Blaise Matuidi trafił do Stanów Zjedonocznych […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Zlatan wróci do kadry! Polacy muszą szykować się na starcie z Ibrą

Długo trwała telenowela związana z powrotem Zlatana Ibrahimovicia do reprezentacji Szwecji. Obrażał kumpli z reprezentacji, kończył karierę reprezentacyjną, później to selekcjonerzy nie chcieli jego… Ale wygląda na to, że Zlatan wróci do kadry i – jeśli będzie zdrowy – zagra na Euro z Polską. Jak informuje Football Direkt lada moment zostanie ogłoszona szeroka kadra Szwecji […]
06.03.2021
Anglia
06.03.2021

Klątwa drugiego sezonu beniaminka? W Premier League to mit

W sezonie 1995/96, ponownie zreformowano angielską ekstraklasę. Premier League została zmniejszona do 20 zespołów i w takim kształcie pozostaje do dziś. W tym czasie awansowało i zdołało się utrzymać na przynajmniej jeden sezon aż 41 zespołów*. Statystyka pokazuje, że większość z nich utrzymała się także w kolejnym. Klątwa drugiego sezonu w Premier League jest niemalże […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Argentyna i Brazylia zagrają bez swoich gwiazd? Powodem obostrzenia

Kraje Ameryki Południowej głowią się nad tym, jak rozegrać najbliższe mecze eliminacji do Mistrzostw Świata 2022. Przez obostrzenia covidowe kluby europejskie nie są zobligowane do wysyłania swoich piłkarzy na mecze reprezentacyjnie do Ameryki Południowej. W piątek odbyła się pierwsza tura rozmów między dziesięcioma federacjami. Argentyna zgodziła się, by rozegrać najbliższe mecze bez zawodników z Europy, […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Kiedy wreszcie zobaczymy starego, dobrego Cernycha?

Powrót Fedora Cernycha do Jagiellonii niektórzy określali nawet jako „hit transferowy”. Może nieco na wyrost, ale faktem jest, że trudno było kręcić nosem, skoro do Białegostoku wrócił zawodnik, który przez lata sprawdzał się w Ekstraklasie i długimi okresami był w barwach „Jagi” wiodącą postacią. Tym większym rozczarowaniem jest jednak jego dotychczasowa postawa.  Biorąc pod uwagę […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Mecze z dołem tabeli. Raków przekuł bolączkę w atut

Utarło się mówić, że w poprzednim sezonie Raków zapłacił frycowe. Nie lubimy uciekać się do piłkarskich sloganów, ale w tym haśle… rzeczywiście coś jest. Lecz tylko wtedy, gdy wejdziemy w nie nieco głębiej. No bo co to jest frycowe? Przykład Rakowa pokazuje, że to określenie można sprowadzić do – tak po prostu – braku doświadczenia. […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Luis Suarez stworzył klub w Urugwaju. Chce wychowywać piłkarzy

Byli polscy piłkarze regularnie otwierają szkółki piłkarskie dla młodych zawodników. Luis Suarez postanowił pójść krok dalej. Jako czynny piłkarz stworzył klub Deportivo LS, który zacznie grać niedługo w urugwajskiej Lidze Uniwersyteckiej. A w przyszłości ma przekształcić się w profesjonalną drużynę piłkarską występującą na szczeblu zawodowy. Rzadko się zdarza, że czynny zawodnik chce budować takie projekty […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Trener i dyrektor chwalą Piątka. „Wielki charakter, wielka ambicja”

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że występ Krzysztofa Piątka w starciu z Augsburgiem jest wykluczony. Wszystko przez uraz, którego Polak nabawił się w meczu z Wolfsburgiem. Ale nie dość, że powrót do zdrowia napastnika stołecznej ekipy przeszedł błyskawicznie, to jeszcze trener Herthy zachwala upór Piątka w dążeniu do gry. Według zapowiedzi – polski snajper […]
06.03.2021
Weszło Extra
06.03.2021

Mroczna Strona Sportu (odcinek II): „Anioł Śmierci”

Kiedy Robert Rozier – przed laty obiecujący futbolista, obrońca między innymi St. Louis Cardinals i Oakland Raiders – po raz pierwszy został wysłany, by zabić ku chwale swojego nowego Boga, nie spisał się najlepiej. Po prostu zjadły go nerwy. 25-centymetrowy nóż ukryty w nogawce spodni tego zwalistego, czarnoskórego mężczyzny, nieco krępował jego ruchy. Spocone dłonie […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Czas derbów! Cztery hity na sobotę

Kibice będą dziś zadowoleni, bo przed nami sobota pełna futbolu. Dlatego wybraliśmy cztery ciekawe spotkania w Polsce i Europie, na które warto rzucić okiem. Nie tylko dlatego, że będzie się je dobrze oglądało, ale także dlatego, że można na nich zarobić. Jak? Łapcie nasze podpowiedzi! ŁKS Łódź – Widzew Łódź Ostatnie mecze bezpośrednie: WRRRW Poprzednie […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Guardiola odnosi się do zarzutów, że Manchester „kupuje” sobie sukcesy

Pep Guardiola zapytany ostatnio o imponującą serię dziewiętnastu zwycięstw z rzędu zażartował, że tajemnica sukcesy tkwi w pieniądzach. Teraz na konferencji prasowej został poproszony, by wyjaśnił nieco kontekst tamtej wypowiedzi. Hiszpan odniósł się do krytyki, że Manchester City to klub bez historii, który buduje swoją przewagę wyłącznie na pieniądzach. Wszystko wskazuje na to, że nikt […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Stawowy, Dobi, presja i uciekające punkty. Dwugłos przed derbami Łodzi

Kto ma dziś większą presję, ŁKS czy Widzew, Wojciech Stawowy czy Enkeleid Dobi? Czy w przypadku porażki pod którymś z trenerów mocno rozgrzałby się stołek? Jakie są nastroje w obu obozach? Czy Widzew się rozwija, a ŁKS zwija? A może prawda o słabszej formie ŁKS-u jest bardziej skomplikowana? Do dwugłosu przed derbami zapraszają Jakub Olkiewicz […]
06.03.2021