post Avatar

Opublikowane 01.12.2018 18:34 przez

redakcja

W Ekstraklasie trener pracuje krócej niż szkoleniowcy w lidze czeskiej, węgierskiej czy duńskiej. Ponad połowa trenerów w Ekstraklasie pracuje obecnie w swoich klubach mniej niż dwanaście miesięcy. Niemniej rynek trenerski w Polsce normalnieje i zmienia się w zdrowym kierunku. Prezesi nabierają cierpliwości, dokonują lepszych wyborów, szukają uzdolnionych trenerów w niższych ligach. Mamrot czy Smółka są tego potwierdzeniem. A poza tym wreszcie trenerscy obcokrajowcy wnoszą do ligi coś dobrego i nie wyróżniają się już tylko obcym paszportem.

Sezon 2009/10, II liga, grupa zachodnia. Trenerem Olimpii Grudziądz jest Marcin Kaczmarek, Czarnych Żagań prowadzi Zbigniew Smółka, w Rakowie Częstochowa w trakcie sezonu Leszka Ojrzyńskiego zastąpił Jerzy Brzęczek, a Dominik Nowak steruje Górnikiem Polkowice. – Prowadziłem wtedy Zieloną Górę. Przyszedł do mnie do klubu chłopak z I ligi i po pierwszych kilku meczach mówi tak „trenerze, w I lidze to wszyscy grają długimi podaniami nieprzygotowanymi wrzutkami, opierają zespoły na sile fizycznej, a tutaj w lidze niżej prawie każdy chce prowadzić grę, opierać się na szybkiej wymianie podań”. Coś w tym było, bo Czarnych Zbyszka Smółki czy Polkowice Dominika Nowaka oglądało się z przyjemnością – wspomina Maciej Murawski.

Najlepszy w tamtym sezonie okazał się Dominik Nowak, który z Polkowicami awansował na zaplecze Ekstraklasy. O awansie przez chwilę mogli marzyć w Grudziądzu, ale Górnik i Ruch Radzionków odjechali reszcie stawki. Raków i Czarni uplasowali się w połowie tabeli. A o awans do tamtej II ligi bił się wówczas Ireneusz Mamrot, który prowadził Polonię Trzebnica, ale lepszy od Polonii okazał się Górnik Wałbrzych. Żaden z tych klubów nie zagrał w ostatnich ośmiu latach w Ekstraklasie. Za to każdy z tych wymienionych trenerów prowadził lub prowadzi w niej klub. A Brzęczek został nawet selekcjonerem.

WARSZAWA 28.09.2018 MECZ 10. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - ARKA GDYNIA 1:1 ZBIGNIEW SMOLKA FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Dzisiaj mówimy o trendzie stawiania na trenerów z Polski, ale pracujących na zapleczu Ekstraklasy lub nawet w II lidze. Latem na Smółkę postawiła Arka Gdynia, Nowak wraz z Miedzią sam sobie dał szansę, Mamrot wciąż pracuje w Białymstoku, Brzęczek niespełna pół roku temu opuścił Płock na rzecz reprezentacji. Ponadto w Krakowie szansę dostał Maciej Stolarczyk, a w Poznaniu zdążyli już zatrudnić i zwolnić Ivana Djurdjevicia. Wydaje się, że rynek trenerski zdrowieje. Kluby coraz rzadziej sięgają po osoby z karuzeli trenerskie, które wsiadły na nią piętnaście lat temu i nadal bezwładnie się na niej kręcą. A skoro karuzela się kręci, to raz na nią wchodzą, raz z niej wypadają. Dzisiaj naczelni strażacy są wypierani przez generację trenerów, którzy wciąż do piłki podchodzą ideowo. – Może dlatego wówczas w tej II lidze tyle zespołów chciało grać w piłkę, bo wiele z nich było prowadzonych przez trenerów, którzy chcieli coś zmieniać. Nie byli przeżarci tym pragmatyzmem, polowaniem na punkty – zastanawia się Murawski.

Może to strzał niecelny, natomiast do głowy przychodzi myśl, że bez sukcesu Mamrota w Jagiellonii nie byłoby Smółki w Arce. Trener Jagi pokazał, że rzetelna, konsekwentna i skuteczna praca trenerska w I lidze powinna owocować szansą z Ekstraklasy. – Wydaje mi się, że duże znaczenie miał ruch Jagiellonii z Ireneuszem Mamrotem. Sam trener Mamrot przetarł szlak polskim szkoleniowcom i pokazał, że można przejść z klubu pierwszoligowego, by walczyć o najwyższe cele w Ekstraklasie – twierdzi Marcin Papierz, redaktor naczelny czasopisma „Asystent Trenera”: – Rozmawiałem o tym z wieloma trenerami i często mają oni żal do osób zarządzających klubami, że ci są bardzo wstrzemięźliwi w dawaniu im szans. Z kolei zagraniczni szkoleniowcy są ochoczo zatrudniani. I ich wita się z estymą i honorami. Dominik Nowak mówił o tym w wywiadzie, że przed trenerami z zagranicy rozwija się czerwony dywan i rozbrzmiewają fanfary. Chcemy pokazywać właśnie tych trenerów, którzy może nie są na medialnym świeczniku, ale swoją fachowością wkrótce do tej elity trafią.

W Jadze mogliby po odejściu Probierza pójść wytartym szlakiem. Władze klubu z Białegostoku toczyły rozmowy z Danem Petrescu, ponownie w Polsce moglibyśmy zobaczyć Jose Bakero, do Jagielonii odzywał się też znany z Korony trener Pacheta. Ale pewnej soboty prezes Kulesza zadzwonił do Mamrota, dał mu dzień do namysłu i prawie dobę później panowie dogadali się wstępnie na roczny kontrakt. – Wielkiego wyboru nie miałem. Wolnych, którzy prowadzili zespoły w Ekstraklasie było tylko kilku, dlatego przeglądałem też trenerów z pierwszej ligi. Zrobiłem wywiad środowiskowy, rozmawiałem z wieloma zawodnikami, których trenował i zebrałem pozytywne opinie na temat trenera – mówił Kulesza na naszych łamach. – Zebraliśmy informacje o nim i, powiem szczerze, że nikt nie dostał tak pozytywnych opinii jak on. Jak rozmawiałam z piłkarzami, którzy pracowali z Mamrotem, to nie mogłam uwierzyć, że taki człowiek istnieje. Nie chcieliśmy znowu wskakiwać na karuzelę – dodawała wiceprezes Agnieszka Syczewska. Dziś Ireneusz Mamrot jest drugim najdłużej pracującym trenerem w Ekstraklasie. Pod względem długości aktualnego stażu w jednym klubie wyprzedza go tylko Marcin Brosz. Tak wygląda liczba przepracowanych miesięcy przez trenerów drużyn Ekstraklasy.

Najdalsze plany rozwijają przed Dominikiem Nowakiem w Miedzi Legnica. Prezes Andrzej Dadełło po awansie Miedzianki do Ekstraklasy nie pieścił się w tańcu i zaoferował szkoleniowcowi pięcioletni kontrakt. To powiew pewnej normalności, ale pamiętamy przecież chociażby dziesięcioletnią umowę dla Wojciecha Stawowego, która została zerwana zanim ten wypełnił chociażby 1/10 długości tego kontraktu. – Zdecydowałem o tym po ośmiu latach doświadczeń w pracy z różnymi szkoleniowcami. Trener Nowak nie tylko osiąganymi wynikami, ale przede wszystkim jakością swojej codziennej pracy pokazał, że zasługuje na taki kontrakt. Tak długa umowa daje nam też spokój budowania zespołu w dłuższej perspektywie, niezależnie od wyników i ewentualnych ofert, jakie nasi trenerzy mogą otrzymywać od innych klubów – odważnie zadeklarował Dadełło. I o ile łatwo było ten ruch bronić na początku sezonu, gdy Miedź oczarowała wszystkich swoim wejściem do ligi, o tyle dzisiaj tamta deklaracja prezesa beniaminka została wystawiona na poważną próbę. Miedź przecież zajmuje przedostatnie miejsce w lidze.

Cieszę się, że trener Nowak pracuje u cierpliwego właściciela, bo prezes raptowny i działający pod wpływem chwili – a nie analizy – pewnie by go zwolnił. Natomiast w kontekście jego oceny trzeba brać pod uwagę fakt, że z powodów zdrowotnych stracił cały rdzeń zespołu z Marquitosem i Augustyniakiem na czele. A przecież mówimy o beniaminku, który z definicji kadrę ma węższą. U nas często jest tak, że trenerzy są ofiarami własnego sukcesu. W jednym sezonie zapracują na wynik ponad stan, następnie wymagania prezesów idą jeszcze wyżej, a zespołu nie stać na powtórzenie poprzedniego roku. I trener jest wyrzucony z łatką beznadziejnego – mówi Papierz.

LEGNICA 17.08.2018 MECZ 5. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: MIEDZ LEGNICA - KORONA KIELCE DOMINIK NOWAK FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Trenerzy w niższych ligach borykają się też z problemami prozaicznymi. Gdy Mamrot dopiero przebijał się przez kolejne ligi, to głównym źródłem utrzymania czteroosobowej rodziny była jego żona. – Ja nic nie mówiłem, ona nic nie mówiła, ale widać było jak jej ciężko. A mnie myślę, że dwa razy mocniej, bo dla mężczyzny taka sytuacja to ból podwójny. Teraz się z tego czasem pośmiejemy, ale wielki szacunek, że nigdy mi tego nie wypominała – mówił w wywiadzie na Weszło. Na drugim biegunie był np. Smółka, który ma udziały w firmie deweloperskiej. Ze środowiska słyszymy, że to dzięki temu dzisiejszy trener Arki nie miał problemu w tym, by w rozmowach z prezesami kolejnych klubów stawiać wygórowane warunki. Ale nie te finansowe, a warunki i cele budowy drużyny. Chciał czas na budowę zespołu, piłkarzy pod swoją wizję grania. Nie czuł się zdeterminowany, by dorwać się do posady i nie miał presji, by zmieniać swój pomysł na drużynę. Dziś obserwujemy to samo w Ekstraklasie – Arka na początku słabo punktowała, bo zespół nie do końca rozumiał jeszcze pomysł Smółki na granie. Akcje budowane od bramkarza, dynamiczne wymiany podań, dużo gry jeden na jednego na skrzydłach – dopiero po kilku kolejkach zaczęło się to zazębiać. Dzisiaj Arkę ogląda się przyjemnie.

Choć rynek trenerski wydaje się zdrowieć, to wciąż trenerzy w Polsce pracują średnio mniej niż rok. Z klubami np. duńskimi nie mamy się nawet co równać. Tak wygląda średnia liczba dni przepracowanych obecnie przez trenerów poszczególnych lig:

Póki co trenerzy z klubów Ekstraklasy wylatują rzadziej niż w ostatnich sezonach. Nie licząc odejścia Brzęczka z Wisły Płock – póki co do błędy przyznali się w Zagłębiu Lubin z Mariuszem Lewandowskim, Wiśle Płock z Dariuszem Dźwigałą, Legii Warszawa z Deanem Klafuriciem, Lechu Poznań z Ivanem Djurdjeviciem. Po awansie do Ekstraklasy rychło zapadła też decyzja w Sosnowcu, że Zagłębie z Dariuszem Dudkiem nie rokuje na przyszłość. I może poza Zagłębiem, gdzie Dudek sam zrezygnował z prowadzenia dalej drużyny, wszędzie zmiany trzeba było uznać za koniecznie. Nie były to zwolnienia z cyklu „mamy chwilowy kryzys, więc wywalimy trenera” – Zagłębie i Wisła przestrzeliły z wyborem szkoleniowców; Legia zorientowała się, że trenera nie ma wcale; Lech przeszarżował z zadaniem, które powierzył niedoświadczonemu Djurdjeviciowi. I wydaje się, że w każdym tym klubie błąd skorygowano. No, może poza Lubinem, gdzie wciąż zwlekają nad ustanowieniem nowych rządów, a pierwszym zespołem rządzi facet przesunięty tymczasowo ze struktur akademii.

Trenerów w Ekstraklasie można dziś podzielić na cztery grupy:

nową generację

zagranicznych trenerów, którzy poprawiają jakość ligi

uznane, polskie nazwiska

pozostali

Jeśli z wyliczanki wyjmiemy Ivanauskasa (o którym wiemy tyle, że trenował u Magatha i Łobanowskiego) oraz Van Daela (o którym wiemy tyle, że jego Zagłębie gra jeszcze gorzej niż Zagłębie Lewandowskiego), wówczas dojdziemy do wniosku, że zagraniczni trenerzy faktycznie dają lidze coś ekstra. Sa Pinto powoli odmienia Legię i choć sprawia wrażenie choleryka, który pewnie za jakiś czas odfrunie, to jednak widać, że nie jest to gość z pierwszej lepszej łapanki. Natomiast Kosta Runjaić i Gino Lettieri udowodnili już, że mówimy tutaj o naprawdę dobrych szkoleniowcach.

Procentowy udział rodzimych trenerów w danych ligach:

Wyniki ich bronią, tu nie ma pola do dyskusji, bo po prostu takie są fakty. Zwróciłbym jednak uwagę na coś innego, czyli jak obaj rozwinęli zawodników, z którymi pracowali. Taki Cebula i Rymaniak w Koronie. O Cebuli mówiło się, że to wielki talent, ale żaden z poprzednich trenerów nie sprawił, że ten chłopak błyszczał nawet na tle kolegów z zespołu. Dzisiaj to jeden z ciekawszych pomocników ligi. Rymaniak też wszedł na poziom czołowego prawego obrońcy ligi – zaznacza Murawski: – W Pogoni Runjaić rozwinął Kubę Piotrowskiego, teraz to samo robi z Sebastianem Kowalczykiem… Pamiętam Laszę Dwaliego w meczu z Legią, tuż przed przyjściem Niemca do Szczecina. Zawalił wówczas dwie bramki, w ogóle wyglądał słabo w tamtym okresie. Dzisiaj to czołowy stoper ligi, znakomicie broni, do tego jeszcze zdobywa bramki. O Walukiewiczu nawet nie wspominam. Do tego Kamil Drygas, który też wszedł na pułap, na jakim prawdopodobnie nigdy wcześniej nie był i jest liderem zespołu. Także Adam Buksa, który doczekał się nawet powołania do reprezentacji. Nie mówię tu o piłkarzach, których nie znaliśmy i którzy dziś stanowią o sile Pogoni – tak jak chociażby Podstawski. Chodzi mi o zawodników, którzy za kadencji trenera Runjaicia zaczęli grać wyraźnie lepiej. To taki nieoczywisty atut obu tych trenerów.

Jakość lidze mają dać też te mocne nazwiska, czyli byli selekcjonerzy – Adam Nawałka oraz Waldemar Fornalik, do tego cudotwórca Górnika z zeszłego sezonu, czyli Marcin Brosz, a ponadto Michał Probierz, którego za początek sezonu w Cracovii można deprecjonować, natomiast trudno odmówić mu umiejętności indywidualnego rozwoju piłkarzy. – Nie dyskredytowałbym tych szkoleniowców, którzy już przez kilka czy kilkanaście lat w Ekstraklasie funkcjonują. Bardzo szanuję tych doświadczonych trenerów, nie zgadzam się z tym wyśmiewaniem „polskiej myśli szkoleniowej”. Robiliśmy ostatnio duży tekst o sztabie i pracy Waldemara Fornalika. Wykonują kapitalną robotę w Gliwicach. A ktoś mógłby pomyśleć „e, nie wyszło mu w reprezentacji, to do niczego się nie nadaje”. Chciałbym więcej polski trenerów, nie rozróżniałbym tego na młodych i starszych – tłumaczy Papierz.

PLOCK 27.10.2018 MECZ 13. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: WISLA PLOCK - PIAST GLIWICE WALDEMAR FORNALIK FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Pytanie  – co dalej będzie z trendem stawiania na swoich trenerskich wychowanków? Legia nie była zadowolona z Jacka Magiery, choć czas pokazał, że jego zwolnienie być może było zbyt pochopne. W Lechu sparzyli Ivana Djurdjevicia, w którego inwestowali przez kilka lat, a powierzoną mu misję odbudowy zespołu zakończyli po pięciu miesiącach. Następcy w kolejce wydaje się Aleksandar Vuković, gdzie obok niego jest Radosław Sobolewski – obaj kończą powoli kurs na licencję UEFA Pro i będą mogli samodzielnie prowadzić zespoły w Ekstraklasie.

I tu właśnie pojawia się pytanie, czy „Vuko” i „Sobol” powinni z miejsca brać się za prowadzenie zespołów na tym poziomie bez uprzedniego zebrania doświadczenia na poziomie np. I ligi. Wydaje się, że to właśnie zwiodło Djurdjevicia, którego presja i nowe realia pracy, po prostu przerosły, a przeskok z III ligi do Ekstraklasy okazał się zbyt duży. Po Magierze było widać, że nawet ten epizod z Zagłębia Sosnowiec pozwolił mu na zebranie ważnego doświadczenia w roli pierwszego trenera. Vuković póki co trenerem bywał tymczasowym, a poza Legią pracował tylko w Koronie Kielce jako asystent.

 Wczoraj w nocy wróciłem z Moskwy z wywiadu ze Stanislavem Czerczesowem. Przy okazji porozmawiałem z Olegiem Kononovem, obecnym trenerem Spartaka. Zapytałem go właśnie o porady dla młodych trenerów, którzy chcą wejść na szczyt. I tutaj starły się dwie szkoły, bo Kononov uważał, że trzeba przejść przez wszystkie etapy szkolenia dziecięcego i juniorskiego, a dopiero potem iść do piłki seniorskiej. Z kolei Czerczesow jest przykładem na to, że można na początku swojej pracy objąć zespół seniorów. Ja uważam, że do wejścia na najwyższy poziom trzeba się przygotować. Sam znam przypadek trenera, który wszedł na ten pułap, ale po fiasku jego starań sam przyznał „źle zrobiłem, przerosło mnie to, powinienem najpierw być asystentem, podpatrywać to, a dopiero później sam objąć stery” – uważa Papierz.

WARSZAWA 16.09.2018 MECZ 8. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - LECH POZNAN IVAN DJURDJEVIC FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Zdrowienie rynku trenerskiego w Ekstraklasie objawia się też tym, że powoli po drużynach widać stempel trenerów. Bywały takie sezony, że gdybyśmy na jedną kolejkę rozdali wszystkim zespołom szare koszulki bez emblematów klubowych, to po samej grze rozpoznalibyśmy może ze dwa lub trzy kluby. Dzisiaj widać wyraźnie jak gra Lechia, jak gra Arka, czym charakteryzuje się Pogoń, widać sposób gry Piasta czy Korony oraz Wisły Kraków, nawet w Wisłę Płock łatwo zauważyć zmianę stylu gry. Impuls dają ci nowi trenerzy na karuzeli – Smółka, Mamrot, Nowak, Lettieri, Runjaić, Stolarczyk. Nie zapominając o Broszu, który trochę się nam już opatrzył, ale nie sposób zapomnieć o stylu zeszłorocznego Górnika.

Kluczem jest to, by prezesi i dyrektorzy sportowi nauczyli się cierpliwości, której tak bardzo im brakowało. – W Ekstraklasie rzadko trener dostaje szanse do wyprowadzenia zespołu z kryzysu. Gdy drużyna wpada w dołek, wówczas najczęściej zwalnia się trenera, a później krótkotrwały efekt nowej miotły sprawia, że prezesi wpadają w samozadowolenie. A później schemat się powtarza – trener trochę popracuje, wpadnie w dołek i się go zwalnia – ubolewa ekspert Canal+. Czyli, jak mawia Mamrot, „na kryzys to musi być przygotowany prezes, a ja z kryzysu muszę po prostu wyjść”.

Kolejnym krokiem, który powinien przyjść z czasem i z ukształtowaniem się świadomości władz klubów, powinno być zachowanie stałej filozofii przy zatrudnianiu trenerów. By zachowywać pewną ciągłość, budować tożsamość klubów również przez zatrudnianie szkoleniowców o podobnej wizji gry. W Wiśle Płock i Brzęczek, i Vicuna oferują podobny model grania. Kontynuację strategii działania Michała Probierza prowadzi też Ireneusz Mamrot w Jadze. Za to w Arce defensywnego i reaktywnego Ojrzyńskiego zastąpił Smółka, który najchętniej miałby 80% posiadania piłki i miażdżyłby rywala przewagą na jego połowie. W Lechu Djurdjevicia, który chciał grać ofensywnie, zastąpił Nawałka, który w Górniku i w reprezentacji wolał reagować na to, co zrobi przeciwnik.

Zatem pozostaje czekać na cierpliwość prezesów (w Danii średnio szkoleniowcy pracują 2x dłużej w klubie niż w Polsce), a i na kolejne jednostki, które wniosą do ligi coś nowego. – Oczywistym kandydatem jest Marek Papszun, ale przypuszczam, że jemu nikt z Ekstraklasy nie będzie musiał dawać szansy, tylko on sam do tej Ekstraklasy wejdzie z Rakowem. Dobrze wygląda praca Artura Skowronka, który spisywał się w Wigrach Suwałki, a teraz zbiera dobre recenzje w Stali Mielec. Być może zaskoczę, ale typowałbym też, że Dariusz Banasik może za jakiś czas być jednym z takim odkryć trenerskich. On potrzebował kroku w tył, zobaczył w Zagłębiu Sosnowiec, że ma nad czym jeszcze popracować i dziś odnajduje się pod dużą presją w Radomiaku Radom – uważa redaktor naczelny „Asystenta Trenera”.

Póki co pozostaje nam się cieszyć rynkiem trenerskim, który normalnieje. I który powoli odcina się od od lekkich świrów, którzy wypisywali w Paincie „resultados historicos” na swoich zdjęciach czy takich, którzy w autobusie podczas powrotu z wyjazdu razem z piłkarzami zalewali się procentami w trupa.

DAMIAN SMYK

fot. FotoPyk

Opublikowane 01.12.2018 18:34 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
04.03.2021

Polski skaut Wolfsburga miał zawał w drodze na mecz z Lipskiem

Wolfsburg walczył wczoraj w Lipsku o awans do 1/2 Pucharu Niemiec. Równolegle w szpitalu nieopodal walkę o życie toczył polski skaut Wolfsburga, Rudolf Wojtowicz. Skaut jechał do Lipska na obserwację drużyny Nagelsmanna. Podczas jazdy doznał zawału. Jak informuje „Bild”, karetka reanimowała go przez pół godziny, a później został wprowadzony w śpiączkę kliniczną. Stan jego życia jest zagrożony. […]
04.03.2021
Weszło
04.03.2021

Chelsea i Wisła Płock – to może być wieczór gości

Czy Stal Mielec – Wisła Płock to mecz godny środy i „ligomistrzowej” godziny – 20.30? Jak najbardziej, jeszcze jak. Dlatego to na rodzynek z polskiej Ekstraklasy stawiamy obok spotkania Liverpoolu z Chelsea w ramach naszego przeglądu typów. Mamy dla was kilka propozycji na wieczór – dla ryzykantów oraz dla tych, którzy wolą „pewniaczki”. Czyli każdy […]
04.03.2021
Weszło
04.03.2021

Defensywa Legii nie działa. Winny system czy indywidualne błędy?

Legia Warszawa ma problem. I nie jest to, o dziwo, problem z ofensywą, a tego się właśnie najmocniej obawiano, gdy Czesław Michniewicz lądował przy Łazienkowskiej. Największą bolączką mistrzów Polski jest tymczasem obecnie gra obronna. Pytanie brzmi – czy to kwestia kiepskiej organizacji całego zespołu, czy raczej absurdalnych wpadek poszczególnych piłkarzy? W ostatnich dziesięciu meczach – […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Imaz nie zagra z Zagłębiem

Koronawirus „zagościł” w szatni Jagiellonii. Już w zeszłej kolejce pauzowali między innymi Jesus Imaz i Jakov Puljić, brakowało na ławce także szkoleniowca Bogdana Zająca. Rafał Grzyb poinformował na konferencji prasowej, że Hiszpan na pewno nie wystąpi także z Zagłębiem. Grzyb mówił: – Piłkarze, którzy przechodzili ostatnio chorobę, wracają już do zespołu. Wyjątkiem jest Jesus Imaz, […]
04.03.2021
Weszło
04.03.2021

Kazimierz Górski? Był dobrym trenerem i miał szczęście. „Hadaj… nic nie gadaj”

Zapraszamy na kolejny odcinek z serii „HADAJ… NIC NIE GADAJ!”. Dzisiaj w programie m.in. o trenerze Kazimierzu Górskim, bramkarzu Jagi Xavierze Dziekońskim i Kacprze Kostorzu. Jedziemy. 
04.03.2021
Weszło
04.03.2021

Albo kreują i nie strzelają, albo nie kreują wcale. Ofensywa, największy problem Stali

30 strzałów i zero bramek. Tak, jeśli ktoś oglądał mecz Stali Mielec z Lechią Gdańsk, może stwierdzić, że skuteczność ekipy Leszka Ojrzyńskiego była powodem do niepokoju. Zwłaszcza że nie był to pojedynczy wyskok, odstępstwo od normy. Ekipa z Podkarpacia jest na ostatnim miejscu w lidze nie tylko dlatego, że ma jedno spotkanie mniej na koncie. […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Klopp zabroni piłkarzom wyjazdu na reprezentację

Jurgen Klopp zapowiedział, że nie pozwoli niektórym graczom na wyjazd na zgrupowanie reprezentacji. – To czas, kiedy nie da się wszystkich uszczęśliwić. Zawodnikom płacą kluby. Musimy mieć najwyższy priorytet – mówi niemiecki szkoleniowiec. W Anglii zostaną więc zapewne Brazylijczycy (Alisson, Fabinho i Roberto Firmino) oraz Portugalczyk (Diogo Jota). Powrót z tych krajów do Wielkiej Brytanii […]
04.03.2021
Weszło
04.03.2021

Losowanie Pucharu Polski. Probierz kontra Papszun, Piast jedzie do Gdyni

No to polosowane. W obecności i z udziałem selekcjonera Paulo Sousy los przydzielił się do siebie półfinalistów Pucharu Polski, którzy powalczą o awans dalej. Do kogo uśmiechnęło się szczęście? Cracovia podejmie u siebie Raków Częstochowa, a do Gdyni na mecz z Arką wybierze się Piast Gliwice.  Co o tym sądzić? Spójrzmy może najpierw na drogi, […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Mecz Liverpool – Lipsk znów w Budapeszcie

UEFA poinformowała oficjalnie, że mecz 1/8 Ligi Mistrzów pomiędzy Liverpoolem a RB Lipsk znów odbędzie się na neutralnym terenie. A konkretnie – na Puskas Arenie w Budapeszcie. Czyli dokładnie tam, gdzie doszło do pierwszego starcia pomiędzy oboma drużynami. Powodem takiego pomysłu jest oczywiście koronawirus, który mocno ogranicza możliwości przemieszczania się. Pierwszy mecz został storpedowany przez […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Kwiatkowski na derby Łodzi. Obsada sędziowska na Ekstraklasę i I ligę

PZPN opublikował obsadę sędziowską na weekend. Cieszą się kibice Legii – ich meczu nie będzie sędziował tym razem Bartosz Frankowski. W obsadzie znalazł się Damian Kos – arbiter na ogół pierwszoligowy, który ma posędziowany jeden mecz na poziomie Ekstraklasy. Derby Łodzi, mecz o dużym ciężarze gatunkowym, weźmie na swoje barki doświadczony Tomasz Kwiatkowski. Ekstraklasa: Wisła […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Laporta zamierza ściągnąć do Barcelony Augero

W Barcelonie zrobił się kosmiczny burdel organizacyjny. Powstały ogromne długi, klub stracił tożsamość i pozycję na arenie międzynarodowej, a Josep Maria Bartomeu, były prezydent klubu, został zatrzymany. Wkrótce odbędą się wybory nowego prezydenta. Faworytem jest Joan Laporta, który zamierza ściągnąć na Camp Nou Sergio Aguero. To jedna z obietnic, którą chce kupić sobie zaufanie socios […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Kolejny konkurent Majeckiego? Nübel na celowniku AS Monaco

Szok i niedowierzanie – Alexander Nübel jest niezadowolony z liczby minut, które dostał w Bayernie Monachium. Jak informuje „Kicker”, możliwe jest jego wypożyczenie do AS Monaco w następnym oknie transferowym. A to oznaczałoby jeszcze większe kłopoty Radosława Majeckiego. Transfer Nübela od samego początku wydawał się naiwny, by nie użyć mocniejszych słów. Wyróżniający się bramkarz Schalke […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Hyballa: – Czasem celowo tworzę konflikt!

Z Peterem Hyballą ciężko się nudzić. Jego projekt póki co wypala doskonale, a on sam w ciekawy sposób wypowiada się w mediach. W rozmowie ze „Sportowymi Faktami” szkoleniowiec Wisły opowiada o relacjach z piłkarzami. Twierdzi, że czasem celowo wywołuje konflikty. – Powtarzam piłkarzom: w dobrej relacji mają prawo czasem występować konflikty. Jak wszyscy za bardzo […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Bomba transferowa w słowackiej lidze. Hamsik wraca do Slovana?

Wygląda na to, że na Słowacji dojdzie do prawdziwej bomby transferowej. Marek Hamsik jest bliski powrotu do… Slovana Bratysława. Powód tego nieoczywistego ruchu? Tak jak i w przypadku wielu innych słowackich zawodników – chęć wyjazdu na Euro. Podobną drogą podążyli chociażby Miroslav Stoch i Adam Zrelak, którzy przyjęli oferty z polskiej ekstraklasy, żeby jak najbardziej […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Ładny gest: Badia podnosi Szabanowa

Były w meczu Legii z Piastem złe emocje, znów pojawiły się kontrowersje sędziowskie, znów oglądaliśmy kolejną odsłonę serialu „Polowanie na Luquinhasa”. Ale był i bardzo fajny, normalny, pozytywny ludzki gest. Gerard Badia podnoszący Artema Szabanowa z boiska. Czy Ukrainiec mógł czuć się podłamany? Oczywiście, że tak. Zaliczył całkiem niezłe wejście do nowego klubu, został obdarzony […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Tylko PSG stać na Alabę?

David Alaba wciąż nie podpisał kontraktu z nowym klubem. Jak informuje świetnie zorientowany niemiecki „Bild” – tylko PSG stać na pokrycie jego oczekiwań finansowych. Czy to oznacza, że Alaba przeniesie się do Paryża? Bardzo możliwe. Zwłaszcza, że z Bayernu odszedł głównie dlatego, że ten nie był w stanie zgodzić się na wygórowane gaże, jakie proponował […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Z ławki Jagi do reprezentacji Łotwy

Notowania Pavelsa Steinborsa mocno spadły w Jagiellonii, gdzie na stałe przykleił się do ławki rezerwowych. Wciąż są mocne jednak w jego rodzinnych stronach – bramkarz dostał kolejne powołanie do reprezentacji Łotwy. I ta sytuacja wcale nas nie dziwi, bo przecież mówimy o zawodniku, który został wybrany w tym kraju piłkarzem roku, a w kadrze narodowej […]
04.03.2021
Suche Info
04.03.2021

Michniewicz nie obwinia Szabanowa

Legia Warszawa odpadła wczoraj z Pucharu Polski po głupiej wpadce Artema Szabanowa. Czesław Michniewicz w spokojnym tonie wypowiedział się o swoim obrońcy podczas pomeczowej konferencji prasowej. – Grał poprawne zawody, a jeden błąd rzutuje na to, że przegraliśmy to spotkanie. Na pewno nie chciał wybijać na oślep tej piłki. Artem chciał odegrać ją do Mateusza […]
04.03.2021