post Avatar

Opublikowane 30.10.2018 13:43 przez

redakcja

Ponad czterdziestu zawodników z debiutem w Ekstraklasie na koncie, kilku reprezentantów Polski i kilku zawodników stanowiących o sile mocnych zagranicznych klubów. Właśnie takimi efektami szkolenia może pochwalić się akademia Zagłębia Lubin, którą wielu uzna pewnie za najlepszą w Polsce. I będzie to stwierdzenie bardzo łatwe do obrony, bo w Lubinie wszystko wygląda dokładnie tak, jak wyglądać powinno. Jest baza z prawdziwego zdarzenia, jest wizja, jest zaplecze finansowe, program, odpowiednio przygotowani trenerzy i władze, które doskonale rozumieją na czym polega praca z młodzieżą.

Akademia Piłkarska KGHM Zagłębie imponuje infrastrukturą, ale i rozmachem, z jakim działa na co dzień. Dwa pełnowymiarowe i jedno mniejsze, oświetlone boisko ze sztuczną nawierzchnią, cztery trawiaste (w tym dwie oświetlone) płyty doglądane przez greenkeeperów oraz duży, również oświetlony, plac treningowy. O takiej bazie akademie innych klubów Ekstraklasy mogą tylko pomarzyć. Zagłębie jednak nie zamierza na tym poprzestać i planuje dalszą rozbudowę swojego ośrodka.

Nasz baza składa się z kilku części. Poza boiskami mamy też bursę ze stołówką, siłownią, gabinetami fizjoterapii czy odnowy biologicznej oraz salami rekreacyjnymi, w której na co dzień mieszka ponad 80 chłopaków. Bezpośrednio stąd mogą wyjść w butach piłkarskich na boisko, które stało się dla nich naturalnym podwórkiem. W ten sposób wracamy do korzeni, a przecież cały czas toczą się dyskusje na temat tego, że brakuje nam piłki podwórkowej i chłopcy nie są nauczeni pewnych elementów, które można opanować, grając na ulicy. Kompleks jest nadal w rozbudowie i w tej kwestii mocno wspiera nas zarząd klubu, który co roku przekazuje nam środki na rozwój infrastruktury – mówi Krzysztof Paluszek, dyrektor Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębie.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Zaglebie Lubin. Akademia Klasy Ekstra. 12.05.2018

Władze Akademii dużą wagę przywiązują właśnie do pielęgnowania piłkarskiej pasji drzemiącej w młodych zagłębiakach. Dzięki temu, że chłopcy na „podwórku” mają mnóstwo zielonej przestrzeni, regularnie wychodzą na boisko, z którego często trzeba ich… przeganiać. Sami organizują sobie dodatkowe zajęcia i treningi. Grają jeden na jeden, ćwiczą rzuty wolne. Wreszcie – rozgrywają mecze, samemu dzieląc się na składy, często w różnych rocznikach. W ten sposób nawiązują do wspomnianej przez Paluszka piłki podwórkowej, która obecnie coraz szybciej zanika.

Akademię Zagłębia na tle innych ekstraklasowych ośrodków wyróżnia jednak nie tylko infrastruktura. Jasny i ściśle sprecyzowany system pracy, oparty na holenderskiej myśli szkoleniowej oraz kilkusetstronicowy „The Academy Handbook”, czyli przewodnik przygotowany przez obecnie pracującego dla Feyenoordu Rotterdam Richarda Grootscholtena, powoduje, że DNA Zagłębia jest coraz bardziej widoczne w meczach drużyn dziecięcych i młodzieżowych. Co więcej, władze Akademii zebraną wiedzą i doświadczeniami bardzo chętnie dzielą się z innymi trenerami pracującymi z młodzieżą, regularnie organizując kursy i staże trenerskie. – Za każdym razem mamy na nich komplet, co bardzo nas cieszy – przekonuje Paluszek.

Filozofia, której hołdują w Zagłębiu zakłada, że wszystkie grupy młodzieżowe Akademii „Miedziowych” mają grać odważnie i ofensywnie, dominując nad rywalem. W Zagłębiu wierzą, że tylko poprzez kontrolowanie i prowadzenie gry, dzieciaki mogą nauczyć się futbolu. W tym przekonaniu utwierdza ich nie tylko to, że ich podopieczni regularnie przebijają się do pierwszej drużyny lubińskiego klubu, ale także to, że przy rozsyłaniu powołań do młodzieżowych reprezentacji Polski faks w siedzibie Akademii jest rozgrzany do czerwoności.

Doskonałe efekty pracy trenerów AP KGHM Zagłębie to składowa kilku czynników, z których najważniejszym jest technika fundamentalna. W Lubinie uczy jej trzech trenerów, którzy odpowiadają za poszczególne roczniki. – Naukę techniki fundamentalnej charakteryzuje to, że muszą odpowiadać za nią trenerzy potrafiący bardzo dobrze pokazać dzieciom wszystko, czego od nich oczekujemy. Mamy u siebie specjalistów z odpowiednich doświadczeniem, którzy bardzo dobrze to pokazują, są autorytetami dla dzieci i elementów kontroli piłki, która zmienia się wraz z wiekiem, uczą już w najmłodszych rocznikach. Trener Stanisław Kwiatkowski, który wszystko u nas rozpoczynał, tworzy podstawy techniki fundamentalnej, a w grupach starszych pracuje trener Jarosław Rutkowski, który został przez nas przeszklony i bardzo dobrze rozumie na czym polega technika fundamentalna. Kolejnym trenerem odpowiedzialnym za ten element jest Emil Nowakowski, który odpowiada za najstarsze grupy – tłumaczy dyrektor Paluszek.

Czym w ogóle jest technika fundamentalna, na naukę której w Zagłębiu kładzie się tak duży nacisk? To specjalnie opracowane sekwencje ruchów i zwodów, dzięki którym zawodnicy są lepiej skoordynowani, dysponują lepszym czuciem oraz kontrolą piłki. Skoro więc w Lubinie chcą, by ich wychowankowie komfortowo czuli się z futbolówką przy nodze, opanowanie ułatwiających to elementów jest po prostu koniecznością.

Czynnikiem, który działa motywująco na młodych adeptów futbolu, którzy grać w piłkę uczą się w akademii Zagłębia, bez wątpienia jest bliskość stadionu, gdzie swoje ekstraklasowe mecze rozgrywa seniorska drużyna „Miedziowych”. Zlokalizowanie bazy właśnie w pobliżu tego obiektu nie jest zresztą przypadkowe. Dzięki temu chłopcy widzą, że droga do dużej piłki i dużej kariery jest w gruncie rzeczy bardzo krótka. I że dzięki ciężkiej pracy, pokorze oraz cierpliwości, które również wpaja się im na każdym etapie szkolenia, naprawdę można ją pokonać.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Zaglebie Lubin - Wisla Plock. 08.09.2017

Cierpliwość i pokora również są wpajane w Akademii. Czasem zawodnikom wychodzą bardzo dobre mecze, po których łatwo jest odlecieć i właśnie wtedy te cechy są potrzebne. Trener musi umieć sprowadzić zawodnika na ziemię, sprawić, by tego typu występy nie były jednorazowe i żeby taki chłopak prawidłowo się rozwijał – przekonuje Dominik Hładun, dziś pierwszy bramkarz Zagłębia, który przeszedł przez wszystkie szczeble szkolenia w klubowej akademii.

Dziesięć lat temu, gdy w Lubinie przy ulicy Skłodowskiej-Currie ruszyła misja „akademia”, trenerów było pięciu. Dziś, po latach ciężkiej pracy nastawionej na rozwój i samodoskonalenie, jest ich prawie pięć razy więcej. Część z nich śmiało można nazwać wychowankami klubu, bo w Lubinie starają się szkolić nie tylko zawodników, ale też trenerów, którzy będą rozumieli tamtejszą filozofię i podejście oraz – co najważniejsze – będą posiadać DNA Zagłębia.

Struktura i standardy wraz z całym systemem w Lubinie ciągle jednak ewoluują. Holender Ben van Dael do klubu trafił trzy miesiące temu, a już widzi, jak wiele można zmienić. – Problemem polskich piłkarzy jest myślenie na boisku. Aspekty taktyczne, rozumienie gry, to kwestie, o których często wasz zawodnik nie ma zielonego pojęcia. W najstarszych grupach chcemy nieco odmienić tę tendencję – przekonuje szef szkolenia AP KGHM Zagłębie.

Van Dael, który na szkolenie młodzieży poświęcił kilkanaście lat życia i trenował między innymi w Vitesse Arnhem, nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, co do tego, że akademia Zagłębia już teraz jest na poziomie najlepszych holenderskich ośrodków tego typu. Nie oznacza to oczywiście, że w Lubinie mogą osiąść na laurach. Bo nawet jeśli nie mają się czego wstydzić, to przestrzeni do rozwoju też nie brakuje. – Przede wszystkim musimy podnieść poziom naszych trenerów i właśnie po to tutaj jestem. Oczywiście to samo dotyczy naszych zawodników, tego, jak trenować i co trenować każdego dnia. Równie ważna jest także kwestia naszej komunikacji – ocenia holenderski szkoleniowiec, który po zdymisjonowaniu Mariusza Lewandowskiego  tymczasowo objął pierwszy zespół „Miedziowych”.

Dążenie do nieustannego rozwoju i świadomość nielicznych wad to kolejna kwestia wyróżniająca akademię Zagłębia. Biorąc pod uwagę, jak w Lubinie podchodzą do swojej pracy i misji, którą z sukcesami realizują od kilku lat, można w ciemno zakładać, że szybko zniwelują wszystkie braki. Zresztą już teraz wygląda to raczej na kosmetykę, a dzięki świetnej renomie akademii, do Zagłębia łatwiej jest ściągnąć wyróżniających się zawodników z całej Polski. Niektórzy do domu mają nawet kilkaset kilometrów. Klubowy skauting działa więc całkiem prężnie.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Zaglebie Lubin. Akademia Klasy Ekstra. 12.05.2018

Bardzo ważnym elementem całej akademii jest zespół rezerw. To do niego trafiają najstarsze roczniki, a młodzież ma szansę dość szybko zderzyć się z futbolem seniorskim. Według Krzysztofa Paluszka właśnie późne zetknięcie z dorosłą piłką jest największym mankamentem w polskim szkoleniu. – Jestem zdziwiony, że niektóre kluby rezygnują z prowadzenia drugiego zespołu, ale to już ich sprawa. Przejście z wieku juniora do futbolu seniorskiego to bardzo trudny moment, więc dzięki grze w rezerwach dla naszych zawodników przebiega to naturalnie. Trzecia liga w porównaniu do Centralnej Ligi Juniorów jet bardzo silna, więc chłopcy przeskakujący z tego poziomu sami na pewno by w niej nie podołali. Właśnie dlatego próbujemy wzmacniać ich trzema-czterema zawodnikami z pierwszej drużyny. To połączenie młodości z doświadczeniem bardzo dobrze wpływa na tych chłopaków.

Zwieńczeniem drogi dla każdego zawodnika z akademii Zagłębia jest oczywiście debiut w pierwsze drużynie „Miedziowych”. Krzysztof Paluszek i jego współpracownicy nie stawiają sobie żadnych limitów dotyczących tego, ilu wychowanków rokrocznie powinno na stałe trafiać do seniorów. Podstawowa idea zakłada bowiem cierpliwą pracę i czekanie na swoją szansę, którą w Lubinie otrzyma każdy, kto na nią zasługuje. A że regularnie ktoś taki się znajduje? No cóż, przy tych standardach i jakości szkolenia to właściwie naturalna kolej rzeczy.

Żeby się o tym przekonać wystarczy rzucić okiem na listę piłkarzy, którzy w ostatnich latach zadebiutowali na najwyższym poziomie rozgrywkowym w barwach lubińskiego klubu. Wówczas łatwo można dojść się do wniosku, że Zagłębie dla innych jest po prostu dobrym przykładem. Przykładem, że można i że warto inwestować w akademię oraz szkolenie młodzieży.

fot. FotoPyK

Opublikowane 30.10.2018 13:43 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Live
26.11.2020

LIVE: Lechu, idź za ciosem!

Lech Poznań cieniuje w Ekstraklasie, ale w Lidze Europy może mieć jeszcze nadzieje na wyjście z grupy. Bezwzględnym warunkiem jest ogranie po raz drugi Standardu Liege, inaczej nie będzie tematu. Wierzymy, że właśnie tak się stanie, że Puchacz i reszta będą bardziej skupieni w defensywie, a w ofensywie znów nie zabraknie im rozmachu. Panowie, chłopaki, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Villas-Boas: – Chciałbym, aby FIFA zastrzegła numer „10” we wszystkich rozgrywkach

Andre Villas-Boas zaapelował wczoraj, by FIFA zastrzegła numer dziesiąty na koszulkach wszystkich drużyn świata. My na ten apel odpowiadamy własnym: panie Boas, uspokój się pan. Kontrowersyjny pomysł Piłkarski świat znalazł się w żałobie po śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach. Zdaniem wielu – po prostu najwybitniejszego. My w naszym rankingu najlepszych zawodników wszech czasów […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Piętnaście pustych stadionów i oprawa

Spośród szesnastu rozegranych w ostatnich dwóch dniach meczów Ligi Mistrzów, piętnaście odbyło się bez udziału publiczności. Nawet państwa dość liberalnie podchodzące do obostrzeń koronawirusowych, stadiony pozostawiają puste, niezależnie od tego, jak doniosłą okazją jest mecz europejskich pucharów. Grecja, Francja, Ukraina, oczywiście Niemcy czy Anglia – hymn Ligi Mistrzów niósł się po trybunach echem niezagłuszonym choćby […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020