post Avatar

Opublikowane 23.10.2018 16:41 przez

redakcja

Paula Pogbę łatwo jest uznać za ekscentryka, może nawet za dziwaka. Żeby dojść do takich wniosków, wystarczy obejrzeć trzy ligowe mecze Manchesteru United z rzędu – nikomu na pewno nie umknie, że każdy z nich rozpocznie w innej, równie wymyślnej fryzurze. Do tego groźne miny, napinanie się na pokaz, ekspresyjne gesty… Całość sprawia, że o francuskim mistrzu świata – bez względu na to, czy gra akurat bardzo dobrze, czy po prostu przeciętnie – zawsze jest głośno, a grono jego krytyków raczej nie jest mniejsze od grona sympatyków. Talentu i umiejętności nikt jednak nie może mu odmówić. Nawet jeśli Pogba na przemian prezentuje się wybitnie i słabo, to i tak ma wszystko, co potrzebne, by umieścić go na piłkarskim Olimpie. 

Historia cudownego dziecka francuskiej piłki zaczęła na początku lat 90., gdy na przedmieściach Paryża osiedliła się para emigrantów z Gwinei, którym towarzyszył duet rezolutnych bliźniaków. Los rodziny przez jakiś czas żyjącej w nieustannej obawie przed deportacją unormował się w marcu 1993 roku, gdy na świecie pojawił się trzeci syn. Narodziny kolejnego dziecka zagwarantowały im prawo stałego pobytu na terytorium Francji i niezbędną wówczas finansową stabilizację. Z czasem sytuacja jeszcze bardziej się poprawiła, bo głowa rodziny, Fassou Antoine Pogba, dostał pracę w branży telekomunikacyjnej. Dzięki temu chłopcy już od najmłodszych lat mogli szlifować największą pasję, jaką dla każdego z nich była gra w piłkę.

Fassou Antoine Pogba, który w Afryce sam grał w futbol, po pracy uwielbiał przebierać się dres i trenować wszystkich chętnych chłopców z okolicy. W oczy szczególnie rzucał się jednak tylko jeden. –  Zawsze byłem bardzo wymagający wobec moich synów, nawet kiedy byli mali, i dzięki temu szybko się uczyli. Trenowałem różnych chłopców, ale Paula musiałem przeważnie wystawiać na starszych zawodników. Głównie dlatego, że chciałem ich trochę podciągnąć i sprawić, by weszli na wyższy poziom – wspominał po latach ojciec gwiazdy reprezentacji Francji.

Grał z nami i w ten sposób kształtował swoją osobowość. Czasami było mu bardzo trudno i kończyło się łzami, ponieważ początkowo był słabszy fizycznie. Jednak w ten sposób robił duże postępy. Razem graliśmy w ataku, ja i Mathias na bokach, a Paul w środku. Ludzie dopiero dziś odkrywają jego potencjał, ale my od dzieciństwa wiemy na co go stać. Nie jesteśmy zatem zaskoczeni, że doszedł tak daleko – mówił z kolei Florentin, starszy brat Paula.

Niewątpliwy talent, który Paul przejawiał od małego, sprawił, że gdy tylko skończył sześć lat, rodzice zaprowadzili go na trening lokalnego klubiku US Roissy-ed-Brie. W piłkę grali tam już jego bracia, więc taki wybór był jak najbardziej naturalny. Paul dalej rozwijał się, mając po obu stronach Mathiasa oraz Florentina i piłkarsko rósł w oczach w ekspresowym tempie. – Od samego początku było widać, że jest wyjątkowy. Grał cudownie, miał świetną technikę, ogromną siłę i wielką moc, ale chyba nikt nie myślał, że dojdzie aż tak daleko i będzie najdroższym piłkarzem w historii. Zawsze był też trochę ekscentryczny. Kiedy tylko usłyszał dźwięk muzyki, od razu ruszał do tańca! – wspominał na łamach „The Telegraph” jego pierwszy trener, Brahim Tlili.

O tym, że Pogba faktycznie uwielbia tańczyć wielokrotnie mogli się przekonać kibice czy to Juventusu, czy Manchesteru United. Grając dla tych klubów, Francuz rozpowszechnił wśród piłkarzy modę na dabowanie, które zapożyczył sobie od amerykańskich muzyków z grupy „Migos”. – Zacząłem to robić, ponieważ lubię muzykę i taniec. Ludzie to pokochali, bo mogli robić fajne filmiki – opowiadał w ubiegłym roku na łamach magazynu „Esquire”.

Widzowie stacji Polsat Sport Premium, które od tego sezonu pokazują rozgrywki Ligi Mistrzów, charakterystycznej cieszynki jednak nie zobaczą. W tej samej rozmowie Pogba przyznał bowiem, że po kilkunastu miesiącach… kończy z dabowaniem, które zamierza zastąpić inną formą okazywania radości. – Dab to przeszłość. Myślę, że w poprzednim sezonie zrobiłem go po raz ostatni. Teraz czas na taniec Billy’ego! Został stworzony przez mojego przyjaciela Billaxa. Nazywam go moim bratem, obecnie jest trenerem piłkarskim. Jest jedną z osób, z którymi dorastałem. Grałem z nim, jak byłem dzieciakiem, i wciąż jest moim najlepszym przyjacielem. To nasz wspólny taniec i zrobię wszystko, żeby wszyscy tańczyli w ten sposób.

„Taniec Billy’ego” po raz pierwszy zaprezentował w maju 2017 roku po zwycięskim dla Manchesteru United finale Ligi Europy. Od tego czasu wiele razy cieszył się w podobny sposób. Zresztą w widowiskowym świętowaniu strzelonych bramek czy wygranych meczów nigdy nie brakowało mu kreatywności.

Rozwój umiejętności tanecznych Paula Pogby przebiegał równolegle z rozwojem jego umiejętności piłkarskich. W 2006 roku z Roissy-en-Brie wyciągnęło nieco większe US Torcy, gdzie szybko został kapitanem drużyny U-13. Rok później był już zawodnikiem Le Havre, w którym spędził dwa sezony. Stamtąd z kolei wyrwał go wielki Manchester United, który z Pogbą wiązał ambitnie plany.

Transfer utalentowanego zawodnika we Francji wywołał wielką burzę. Działacze Hawru oświadczyli bowiem, że Pogba i jego rodzice wcześniej zaakceptowali warunki zaproponowane przez klub z północy Francji oraz zgodzili się podpisać kontrakt. Dodatkowo na klubowej stronie internetowej zachowanie Anglików nazwano nieetycznym, zapowiadając jednocześnie skierowanie sprawy do FIFA. Oczywiście przedstawiciele Manchesteru United nie zamierzali biernie wysłuchiwać tych oskarżeń i odpowiedzieli Francuzom groźbą wytoczenia procesu. Sporo problemów miał także sam Pogba, któremu zarzucono, że ofertę wielokrotnego mistrz Anglii wybrał wyłącznie ze względów finansowych.

Bojowe nastawienie działaczy Hawru minęło, gdy o głos w sprawie poproszono przedstawicieli byłego klubu zawodnika, US Torcy. Z oświadczeń, które złożyli, jasno wynikało, że Le Havre, ściągając do siebie Pogbę, grał w sposób dużo bardziej nieczysty niż później Manchester United. Do podobnych wniosków musieli dojść także badający legalność transferu urzędnicy FIFA i „Czerwone Diabły” ostatecznie zostały oczyszczone ze wszystkich zarzutów.

Zagraniczny transfer w młodym wieku w rodzinnym domu Pogby nie był niczym nowym. Dwa lata wcześniej, będąc w niemal identycznym wieku, co ich młodszy brat, Florentin i Mathias, by rozwijać swój piłkarski talent, przenieśli się do Celty Vigo. – Wszyscy opuścili dom w tym samym czasie, ale utrzymaliśmy braterską solidarność. Nie widzieliśmy się zbyt często, ale rozmawialiśmy codziennie za pośrednictwem poczty, telefonu i innych środków komunikacji – wspominał po latach Florentin.

To właśnie z Florentinem, gdy ten reprezentował barwy Saint-Etienne, Paul w braterskim pojedynku rywalizował w zawodowej piłce. W lutym 2017 roku jego Manchester United trafił na „Les Verts” w 1/16 finału Ligi Europy. Dla braci ta rywalizacja, choć na pewno miała szczególny wymiar, w gruncie rzeczy nie była jednak niczym wyjątkowym – w końcu na boisku od najmłodszych lat walczyli ze sobą nie raz i nie dwa. Dużo bardziej oba mecze przeżywała za to ich matka. – W najbliższych meczach chciałabym dwóch remisów. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeden niestety zostanie wyeliminowany, ale nie chcę porażki żadnego z nich. Zobaczę oba spotkania, zarówno to rozgrywane w Manchesterze, jak i w Saint-Étienne. Jak oni zapatrują się na te mecze? Cieszą się na rywalizację i obiecali, że wymienią się koszulkami – mówiła w rozmowie z agencją AFP.

Całą trójkę z matką łączą zresztą bardzo bliskie relacje. Chociaż bracia są rozrzuceni po Europie (Florentin gra w Gençlerbirliği, Mathias – w Tours), to nawet na moment nie stracili z nią kontaktu. W swoim gronie również trzymają się bardzo blisko.  O ile jednak najmłodszy zdecydował, że na niwie reprezentacyjnej chce bronić francuskich barw, to starsi, nie mając najmniejszych szans na grę dla „Le Bleus”, postawili na Gwineę. – Zawsze mówiłem matce, że mogę grać dla mojego kraju. Dorastałem we Francji, ale urodziłem się w Gwinei. Pierwsze kontakty z gwinejską federacją nawiązaliśmy z bratem podczas gry w Hiszpanii. Powiedzieliśmy im, że to będzie duży zaszczyt móc reprezentować ten kraj. Flo pierwsze powołanie otrzymał w wieku 19 lat, a ja musiałem poczekać trochę dłużej – tłumaczył jakiś czas temu Mathias.

Angielska przygoda Pogby na dobre rozpoczęła się w październiku 2009 roku od debiutu w drużynie U-18 przeciwko Crewe Alexandria. Rok później Francuz przeskoczył do drużyny rezerw, gdzie szybko stał się jednym z liderów, który imponował zwłaszcza efektownymi golami z dystansu. Z kolei 31 stycznia 2012 roku doczekał się debiutu w Premier League – w 72. minucie meczu ze Stoke City zmienił na boisku Javiera Hernandeza. Do końca rozgrywek zaliczył jeszcze trzy występy i wówczas mogło się wydawać, że wkrótce wyrośnie na czołową postać United.

May 1, 2016 - Turin, Italy - Paul Pogba (10) during the Serie A match betweenJuventus FC and Carpi FC at Juventus Stafium on may 1, 2016 in Torino, Italy. (Credit Image: Loris Roselli/NurPhoto via ZUMA Press) LIGA WLOSKA PILKA NOZNA SEZON 2015/2016 FOT.ZUMA/NEWSPIX.PL POLAND ONLY!!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Pogba na Old Trafford spróbuje zatrzymać swój były klub. Fot. Newspix.pl

Latem 2012 roku młody pomocnik nieoczekiwanie zdecydował się jednak opuścić Manchester. Na Old Trafford czuł się niedoceniany, miał dość przesiadywania na ławce rezerwowych i uważał, że w jego przypadku metoda małych krok nie jest wskazana, ponieważ już teraz może pomóc zespołowi. Pogba nigdy nie ukrywał, że największy żal miał do Aleksa Fergusona, który nie dawał mu grać nawet wtedy, gdy „Czerwone Diabły” były w kiepskiej sytuacji kadrowej i – jak twierdzi piłkarz – po prostu blokował jego rozwój. – To wszystko przez niego. Jak mogłem podpisać kontrakt, skoro menedżer drużyny nie wystawia mnie do gry nawet wówczas, gdy nie ma innych pomocników? Najwidoczniej według niego nie zasługiwałem na szansę. Jego wybór – atakował Fergusona już po przenosinach do Juventusu.

Sir Alex do ataków zawodnika i sytuacji, która zakończyła się jego odejściem z klubu, odniósł się kilka lat później w swojej biografii. Jak stwierdził, za decyzją Francuza tak naprawdę stał jego agent, którego Szkot, delikatnie mówiąc, raczej nie darzy sympatią. – Jest dwóch agentów piłkarskich, których nie lubię. Mino Raiola, agent Paula Pogby, to jeden z nich. Nie miałem do niego zaufania już od naszego pierwszego spotkania… Z Paulem łączył nas trzyletni kontrakt, który planowaliśmy przedłużyć o rok. Nieoczekiwanie na scenie pojawił się jednak Raiola i spotkanie zakończyło się katastrofą. Byliśmy całkowitymi przeciwieństwami i przegraliśmy wojnę. Raiola zdołał zaskarbić sobie zaufanie Paula i jego rodziny, więc ten przeszedł do Juventusu.

W Turynie Pogba spędził cztery bardzo owocne sezony. To właśnie w barwach „Starej Damy” sięgnął po swoje pierwsze trofea w seniorskiej piłce, czterokrotnie wygrywając Serie A oraz dwukrotnie Puchar i Superpuchar Włoch. Dobra gra dla Juve, gdzie z roku na rok pełnił coraz ważniejszą rolę, pozwoliła mu także przebić się do reprezentacji Francji i na dobre się w niej zadomowić. Pogba, choć ma dopiero 25 lat, już trzy razy reprezentował swój kraj na najważniejszych turniejach. W 2014 roku na mundialu w Brazylii Trójkolorowi odpadli w ćwierćfinale, ale Paul do domu wrócił z wyróżnieniem dla najlepszego młodego zawodnika imprezy, co dowodziło, że rok wcześniej nieprzypadkowo został okrzyknięty najlepszym piłkarzem do lat 21 na Starym Kontynencie. W 2016 roku, podczas Euro rozgrywanego na francuskich boiskach, Pogba został wicemistrzem Europy, a dwa lata później sięgnął po największy sukces w karierze, zdobywając ze swoją reprezentacją tytuł mistrza świata. Odniesione w Rosji zwycięstwo zadedykował mamie i tacie, który zmarł rok przed wielkim triumfem syna.

Do Rosji Pogba pojechał jako zawodnik Manchesteru United, do którego wrócił w 2016 roku. „Czerwone Diabły” pobiły wówczas rekord transferowy, płacąc za francuskiego pomocnika aż 105 milionów euro i oferując mu gigantyczny kontrakt indywidualny. Inicjatorem tego transferu był Jose Mourinho. Portugalczyk, gdy tylko objął United, zapowiedział zarządowi klubu, że potrzebny jest mu właśnie Pogba. Negocjacje – z uwagi na nieustępliwości Raioli, który próbował wytargować jak najlepsze warunki dla siebie i piłkarza – przeciągały się w nieskończoność, ale 9 sierpnia wreszcie udało się dopiąć transfer. Dziesięć dni później Pogba wrócił na angielskie boiska w meczu przeciwko Southampton.

Dotychczas kariera Francuza na Old Trafford nie układa się jednak rewelacyjnie. Pogba, choć bez wątpienia zalicza się do czołowych zawodników swojego zespołu, błyszczy zbyt rzadko i nie w takim stopniu, by zadowolić wszystkich kibiców. W regularnie zawodzącym Manchesterze jest wprawdzie jednym z najważniejszych i najpewniejszych zawodników, który w trudnym dla klubu pod względem sportowym okresie, utrzymuje”‚Czerwone Diabły” na powierzchni, ale to i tak za mało. Pogba, choć ma olbrzymie umiejętności i na papierze jego nazwisko często zapisuje się obok nazwisk zawodników uchodzących za najlepszych na świece, jest po prostu do bólu nierówny i nie potrafi sprzedać swojego potencjału. Do tego dochodzi jeszcze nadmierny luz i spora dawka nonszalancji, które – gdy drużynie nie idzie – obracają się przeciwko Francuzowi.

Inna sprawa, że „luzacka” postawa Pogby, to w dużej części klasyczne pozerstwo. Na co dzień to bowiem bardzo ciężko pracujący, a przede wszystkim normalny chłopak, co potwierdzają wszyscy, którzy kiedykolwiek zetknęli się z nim na boisku. – Jego charakter ani trochę się nie zmienił. Proszę mi wierzyć, że teraz jest równie mocno skoncentrowany na piłce, co w dzieciństwie. On chce po prostu udowodnić, że jest wart pieniędzy, które Manchester na niego wydał. W Juventusie i reprezentacji pokazał juz na co go stać. Ten gość nigdy nie pęka i niczego się nie boi – mówił w rozmowie z „The Telegraph” jeden z kumpli Paula z czasów młodzieńczych.

Gwiazdor United w dobrych relacjach z starymi przyjaciółmi pozostaje zresztą do dziś i chętnie wraca w rodzine stronny.  Nie tylko po to, żeby pograć  w piłkę z kolegami, angażując przy okazji chłopaków z okolicy, ale również po to, by odwiedzić swój pierwszy klub i trenera Brahima Tlilego. W jego biurze nieprzypadkowo wisi koszulka Juventusu z numer 6 i nazwiskiem Pogba okraszona dodatkowo specjalną dedykacją – „Pierwszemu klubowi moich marzeń… Roissy-ed-Brie”.

MOSKWA, 15.07.2018 MISTRZOSTWA SWIATA W PILCE NOZNEJ 2018 FINAL: FRANCJA - CHORWACJA --- 2018 FIFA WORLD CUP FINAL MATCH IN MOSCOW: FRANCE - CROATIA NZ PAUL POGBA FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Pogba w finałowym meczu mistrzostw świata przeciwko Chorwacji strzelił jedną z czterech bramek dla Francji. Fot. FotoPyK

Pogba w licznych wywiadach wielokrotnie podkreślał, że to właśnie Tlili wbił mu do głowy, że tylko dzięki ciężkiej pracy można wiele osiągnąć i ta dewiza towarzyszy mu przez całą karierą. To dzięki takiemu podejściu szybko przebił się w Manchesterze United, potem bez problemu odnalazł się w Juventusie i zapracował na powrót na Old Trafford. W ten sposób Pogba chce także zrealizować najważniejszy cel indywidualny, który postawił sobie już kilka lat temu – zdobyć Złotą Piłkę.

Na razie jednak do wykonania ma inne zadania. Jeśli marzy o Złotej Piłce, musi przede wszystkim wejść na właściwie obroty w klubie, bo na tym poziomie można mu najwięcej zarzucić. Z drugiej strony w ostatnim czasie coraz więcej mówi się o jego konflikcie z Jose Mourinho, który sprawy na pewno nie ułatwia. Portugalski szkoleniowiec niejednokrotnie krytykował Pogbę, domagając się od niego większej koncentracji i zdecydowania. Piłkarz w odpowiedzi wieszał psy na stosowanej przez trenera taktyce, zarzucając mu zbyt duże asekuranctwo. – Kiedy gramy u siebie to powinniśmy atakować, atakować i atakować. To jest Old Trafford. Jesteśmy tutaj, by zaatakować. Myślę, że zespoły są przerażone, kiedy widzą zawodników United w ataku. To był nasz dzisiejszy błąd – mówił po zremisowanym meczu z Wolverhampton. Kilka dni później otrzymał od klubu zakaz udzielania wywiadów.

Oczywiście tego typu słowne przepychanki sprzyjają powstawaniu plotek dotyczących przyszłości Pogby i Mourinho. W przypadku Francuza coraz więcej mówi się o jego odejściu z klubu, jeśli pierwszy nie pożegna się z nim Portugalczyk. Ostatnio na czoło listy zespołów zainteresowanych usługami Pogby wysunęła się Barcelona, a dodatkowego smaczku tym pogłoskom dodaje fakt, że piłkarz kilka lat temu zdradził, iż od dziecka kibicował dwóm zespołom – Arsenalowi i właśnie „Blaugranie”. Droga do ewentualnego transferu na razie jest jednak bardzo daleka, a Pogba, choć jest mistrzem świata i na jego półce pełno jest zespołowych i indywidualnych nagród, na Old Trafford wciąż ma sporo do udowodnienia. Liga Mistrzów i mecze takie jak ten z Juventusem, to najlepsza okazja do tego, by pokazać, jak dużo jest wart. Podtekstów związanych z przeszłością zawodnika w tym spotkaniu będzie zresztą zdecydowanie więcej. To, jak i czy w ogóle odnajdzie się w tych okolicznościach, będzie można śledzić na kanale Polsat Sport Premium 1, który transmituje starcie Manchesteru United z Juve lub na falach Weszło FM, gdzie poczynania francuskiego gwiazdora od 21:00 komentować będzie Kamil Kania.

Fot. Newspix.pl

Opublikowane 23.10.2018 16:41 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 16
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock
vincent van cock

Pięknie grającej Francji? Wielu narzekało na to, że grają antyfutbol, większość nazywała to raczej pragmatyzmem , nie słyszałem by ktoś mówił, że grają pięknie, poza poszczególnymi akcjami, ale bramkowe akcje to i United ma niektóre piękne, ciekawa opinia, tzn ciekawi mnie co jest pięknego w takim wyrachowaniu. Co do Pogby, jest przepłacony, słabej drużyny nie umie pociągnąć, a w dobrej niczym poza fryzurami się nie wyróżnia, ostatni turniej trochę lepiej grał niż na euro, kiedy był najsłabszy wśród Francuzów, ale wciąż bardzo słabo, w United totalna niemoc, gracze za 10 razy mniej ze słabszych drużyn przeważnie sobie z nim radzą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

Mi się ci Francuzi na mistrzostwach niezbyt podobali, zwłaszcza w grupie strasznie się męczyli. Mieli fajne mecze z Argentyną i Chorwacją, ale poza tym solidnie i bez polotu, zwłaszcza biorąc pod uwagę jaki oni mają potencjał. Gdyby byli bardziej zgrani to z tymi zawodnikami, których mają, właściwie nie byłoby obecnie dla nich rywali.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

Mając w składzie Mbappe, Griezmanna, Dembele, wspomnianego Pogbę i szereg innych świetnych graczy, to oni powinni takie Peru czy Australię zjadać na śniadanie, a nie wygrywać po karnych i samobójach. Nawet rozklekotana Argentyna sprawiła im sporo kłopotu. Także tu się nie zgodzę, stać ich spokojnie na to by spuszczać innym wpierdol, a nie wygrywać przez dźwignię na łokciu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

xXx: ReMontada
xXx: ReMontada

Ten wasz Drogba jest stanowczo przereklamowany….

Michal Sz
Michal Sz

Jestem w stanie zgodzić się z tym, że Pogba jest trochę ofiarą systemu gry jaki preferuje Mourinho, przy tym systemu, który już od dłuższego czasu się nie sprawdza. Ale niechże ten chłopak zagra w końcu jeden sezon, w którym faktycznie zamknie krytykom usta. Ma już 25 lat, a ciągle miewa tylko przebłyski. Czas mu ucieka, a chłop nie może odpalić. Używanie w jego kontekście określenia „geniusz” to grube nieporozumienie, zwłaszcza w odniesieniu do mitologii, bo szczęścia to on póki co klubom nie przynosi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

Nie dziwi mnie to stwierdzenie, bo sam o Inieście pomyślałem pisząc poprzedni komentarz. Chciałem dodać, że Pogba ani razu nie wyszedł poza 10 goli w sezonie, ale zaraz zrezygnowałem z tego pomysłu, bo skojarzyłem, że Iniesta też tej bariery nie przekroczył.
Ale jednak mimo wszystko nie porównywałbym go z Pogbą, przynajmniej na ten moment. Iniesta miewał naprawdę duży wpływ na grę zarówno Barcelony, jak i kadry. Pogbie póki co sporo do tego brakuje, nie jest tak ważnym graczem jak swego czasu był Andres, mimo, że faktycznie przez ostatnie kilka lat kariery to już były u niego jedynie przebłyski.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
qdlaty81

Iniesta byl mega nietypowym pilkarzem. Przez dwa sezony prakttcznie nie mial ani goli ani asyst. Tyle ze przez te dwa lata Barca nie przegrala zadnego meczu z nim w skladzie, a bez niego przegrywala w co trzecim

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kcramsib
Kcramsib

Z oceną czasu w United poczekajmy jednak do czasu, aż Pogba (i cała reszta) dostanie szansę gry pod opieką trenera, którego można określić innym przymiotnikiem niż „wypalony”. W toksycznym środowisku jakie wytworzyło się w tamtejszej szatni pełni umiejętności nie pokazałby bowiem absolutnie nikt. Inna sprawa, że gościowi wyraźnie zaszkodził transfer, a dokładniej rzecz biorąc kwota, za jaką został sprowadzony – nie takim geniuszom załączała się blokada w chwili, gdy stawali się najdrożsi w historii czegokolwiek… a Pogba, choć świetny piłkarz, nie był jednak wart nawet połowy kwoty, jaką za niego zapłacono.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
22.09.2020

Michniewicz na tle poprzedników, czyli czy CV prawdę ci powie?

Kultowy niedźwiedź z wieloletnim doświadczeniem w rosyjskich klubach. Albańczyk, który w Belgii przewrócił się na piłkach. Mentor, który wychował tłumy młodych. Romantyczny twórca nowych definicji piłkarskich, który nie nadawał się na trenera. Jego efemeryczny następca. Awanturujący się wagabunda o wdzięcznym pseudonimie Ryszard Lwie Serce. Pan od zapieprzania. Oto poprzednicy Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej Legii […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Kenny Saief, czyli nadzieja Lechii na choćby przyzwoity sezon

Lechia Gdańsk w ostatnich latach – delikatnie mówiąc – nie słynęła z obsady pozycji numer dziesięć. Cholera, być może trzeba się cofnąć aż do czasów Razacka Traore, by znaleźć naprawdę konkretnego piłkarza, a i on wędrował przecież na boisku w różne rejony, od skrzydła po napad. W każdym razie w kolejnych latach nikt lepszy się […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Legia z prezentem, a później pokrzywdzona. Wilusz zasłużył na wykluczenie

Czy Legia została skrzywdzona? A może tym razem zyskała na błędach sędziów? Czy Maciej Wilusz powinien pić meliskę przed meczami? No i co z tymi przeklętymi zagraniami ręką w polu karnym? Kolejny weekend znów przyniósł nam kilka weryfikacji w Niewydrukowanej Tabeli. Choć tak po prawdzie, to nie była łatwa kolejka do sędziowania. Zaczynamy od meczu […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Przeklęte Wyspy Owcze i technologiczny skok. Sukcesy i porażki Michniewicza w kadrze U-21

Czesław Michniewicz jest już jedną nogą poza reprezentacją Polski do lat 21. Odejdzie z niej raczej prędzej niż później. Ale co po sobie zostawi? Jaki bilans po trzech latach sprawowania stanowiska przez Michniewicza, mają biało-czerwoni? Co mu się udało, a co zawalił lub najzwyczajniej w świecie mógł zrobić trochę lepiej? Nie ma wątpliwości, że bilans […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Jeden klub, jeden trener. Klich i Kapustka od Tarnovii do kadry | KOPALNIE TALENTÓW

Ich pierwszy trener mówi o przypadku, twierdząc, że Mateusz Klich i Bartosz Kapustka poradziliby sobie gdziekolwiek by nie zaczynali, a on akurat miał szczęście, że na nich trafił. Większe zasługi niż sobie przypisuje rodzicom swoich najbardziej znanych byłych podopiecznych. Chyba jednak prowadzący ich za młodu Krzysztof Świerzb jakąś cegiełkę do tego dołożył, skoro nawet teraz […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Chodyna na radarze, Makowski cofa się w rozwoju

Za nami cztery kolejki nowego sezonu Ekstraklasy. Gdy patrzymy na ten okres przez pryzmat młodzieżowców, trochę brakuje nam odkryć. Jasne, poprzedni rok pokazał, że warto w tej kwestii trochę poczekać, bo choćby Michał Karbownik, Bartosz Białek czy Jakub Moder wypłynęli na szerokie wody dopiero z czasem, ale byli też tacy, którzy zaskoczyli od pierwszej kolejki […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Spokojnie, zaraz się rozkręci. Boruc jak film o facecie w łódce?

Powrót Artura Boruca do Legii Warszawa to bez dwóch zdań największe wydarzenie trwającego jeszcze okienka. Celowo nie użyliśmy w tym kontekście słowa „transfer”, bo ten ruch wykracza poza same kwestie sportowe, ale jedno trzeba wyraźnie zaznaczyć – to właśnie one wciąż powinny być na pierwszym planie. A na starcie tego sezonu nie ma co kryć […]
22.09.2020
Włochy
22.09.2020

Sfałszowany egzamin z włoskiego, czyli w co pogrywa Luis Suarez?

„Spoczywa na tobie wielka odpowiedzialność. Jeśli go oblejesz i gość nie dostanie obywatelstwa, to dopiero się zacznie. Rozpoczną atak terrorystyczny” – mówi na nagraniu rozmówca Stefanii Spiny. Czy to fragment filmu akcji? Nie. To konspiracyjna konwersacja uniwersytecka w sprawie językowego egzaminu Luisa Suareza, koniecznego do uzyskania włoskiego paszportu. Egzaminu, który Urugwajczyk podobno zdał z łatwością. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Czereszewski: Holendrzy w Stomilu? Dzięki mnie klub zarobi na nich niemałe pieniądze

Temat Stomilu, dziwnych transferów do klubu i zmian, które w ciągu ostatnich dni zaszły w Olsztynie, nie schodzi z ust kibiców. Wczoraj przyjrzeliśmy się jednej stronie sprawy, o której rozmawialiśmy także w I-ligowej części „Weszłopolskich”. Dziś oddajemy głos drugiej ze stron, a konkretniej Sylwestrowi Czereszewskiemu, który nie stroni od mocnych słów. Doniesienia portalu stomil.olsztyn.pl nazywa […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Gdy rozum śpi, a Lewandowski zagrywa krzyżakiem, budzą się demony

Środkowy pomocnik przejmuje piłkę na środku boiska, zagrywa ją na prawo do skrzydłowego, ale nie zatrzymuje się, tylko biegnie na pełnej w pole karne. I słusznie, bo zaraz dostaje podanie zwrotne od kolegi, wystarczy dołożyć nogę i po wszystkim. Tak też się dzieje – pewny strzał i bramkarz nie ma szans. Ale co to? Kibice […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Ring cię zweryfikuje. Nie masz za kim się schować”

– Moja walka? Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc „Kamil, musisz się bić”. A że lubię się bić, to się biliśmy. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Pół roku transmisji sportowych za darmo – promocja specjalna PKO Banku Polskiego

Nasi partnerzy z PKO Banku Polskiego mają do zaproponowania kapitalną promocję dla wszystkich ekstraklasowych świrów. I nie tylko! Do zgarnięcia półroczny darmowy dostęp do transmisji sportowych lub filmów na platformie CANAL+ telewizja przez internet. Na czym polega cała akcja? Już tłumaczymy. Najpierw trzeba założyć PKO Konto za Zero z Oficjalną Kartą Ekstraklasy. Jedną z tych, […]
22.09.2020
KTS
22.09.2020

Podryw na zerwane więzadło i kolejny rekord! KS Bednarska 1:15 KTS Weszło

Idziemy jak burza. W rywalizacji z ostatnią w tabeli Bednarską wydatnie poprawiliśmy bilans strzelecki. Drużyna nie zawiodła i zaaplikowała rywalom aż 15 bramek. Łapcie obszerne kulisy ostatniego spotkania KTS-u Weszło.  fot. FotoPyk
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020