post Avatar

Opublikowane 17.09.2018 21:47 przez

Sebastian Warzecha

Ostatni mecz z Irańczykami przegraliśmy w trzech setach. Trzy miesiące i jeden dzień później nie daliśmy już tej drużynie żadnych szans. Dla Polaków to był pierwszy poważniejszy test na tych mistrzostwach. Powiedzieć, że go po prostu zaliczyli, to jak nic nie powiedzieć. Roznieśliśmy rywali mniej więcej tak, jak cena nowego iPhone’a będzie roznosić domowe budżety rodziców nastolatków.

Już na samym początku dzisiejszego meczu zostaliśmy oszołomieni dwoma sensacyjnymi wiadomościami. Pierwsza? Vital Heynen rozpoczął drugi mecz z rzędu dokładnie tą samą szóstką. Serio, nie spodziewaliśmy się, że dożyjemy momentu, w którym się to stanie, a tym bardziej nie oczekiwaliśmy, że zrobi to tak szybko. Druga? Równie szybko, bo już w dziewiątym dniu turnieju, organizatorzy postanowili sprecyzować regulamin. Wiedząc, co Bułgarzy i Włosi odpieprzali wcześniej, spodziewaliśmy się, że zrobią to w okolicach trzeciego meczu drugiej rundy, więc naprawdę im gratulujemy, nawet jeśli potrzebowali zachęty ze strony Polski. Choć i tak ostrzegamy: nie spodziewajcie się, że to ostatnie zamieszanie na tym turnieju.

Bułgarami będziemy się jednak przejmować dopiero jutro, gdy wyjdziemy z nimi na parkiet. Dziś na rozkładzie mieliśmy mieć Irańczyków i szybko okazało się, że decyzja naszego trenera o postawieniu na tę samą szóstkę wypaliła w stu procentach. Rozpoczęliśmy fantastycznie, szybko odskakując rywalom na kilka punktów i kontrolowaliśmy obraz seta już do samego końca. Druga partia? Toczyła się w bardzo podobny sposób, choć pod koniec złapał nas lekki kryzys. Zapas mieliśmy jednak wystarczający, by doprowadzić ją do szczęśliwego końca.

Naprawdę trudno było wskazać u nas słabszy element: funkcjonowała (i to znakomicie) zagrywka, przyjęcie dawało radę, wykorzystywaliśmy prezenty, jakie dawali nam Irańczycy. A tych wręczali na tyle, że gdyby przefarbowali swoje brody na biało, spokojnie mogliby wcielić się w rolę Świętych Mikołajów. Zawodził nawet ten, którego obawialiśmy się najbardziej – Sa’id Maruf. Rozgrywającego naszych rywali przyćmił swoim występem Fabian Drzyzga, który po drugiej stronie siatki raz za razem gubił irański blok, dostarczając piłki kolegom. Jeśli tak będzie grać w całym turnieju, to możemy osiągnąć tu naprawdę wiele.

Przed spotkaniem obstawialibyśmy, że wszystko tu może skończyć się tie-breakiem. Tak, jak miało to miejsce na mistrzostwach świata w 2014 roku, kiedy w fenomenalny sposób wyratowaliśmy sobie mecz. Pojedynczy blok Marcina Możdżonka pamiętają w naszym kraju chyba wszyscy fani siatkówki – to był moment totalnej euforii. Dziś nie trzeba było bloku, by to osiągnąć, wystarczyły fenomenalne serwisy. Po nieskończonym ataku Michała Kubiaka przegrywaliśmy już 19:22, chwilę później zdobyliśmy punkt, a na zagrywkę wszedł Kuba Kochanowski. I stał się bohaterem.

Ujmijmy to następująco: od dziś dzieciaki w szkołach powinny omawiać jego serwisy z końcówki tego meczu zamiast fraszek i trenów Jana. Bo to Kuba wyrósł na najlepszego Kochanowskiego, jakiego wypuścił ten kraj. Kompletnie zdemolował rywali na przyjęciu, ci dodatkowo popełnili jeszcze kilka błędów i skończyło się to wszystko tak, że Polacy zdobyli sześć punktów z rzędu, wygrywając całe spotkanie. Co jak co, ale walczyć do końca potrafiliśmy zawsze. Dziś pokazaliśmy to po raz kolejny.

Dobra, żeby jednak nie było za wesoło, to przyznać musimy, że ten trzeci set obnażył nieco nasze problemy – przede wszystkim brakowało komunikacji. Kilkukrotnie zdarzyło się, że piłkę zgarniał gorzej ustawiony zawodnik, zamiast zostawić ją koledze. Z pewnością mieliśmy też problemy z kontrami – gdy dostawaliśmy od Irańczyków szansę na zdobycie punktu, nagle nie potrafiliśmy jej wykorzystać. Spadła jakość naszych ataków, dzięki czemu rywale mogli odskoczyć na kilka punktów. No i mamy nieco pretensji do Piotra Nowakowskiego, który regularnie psuł zagrywkę. Z drugiej strony podobnie było cztery lata temu, gdy zostawaliśmy mistrzami świata. A jeśli mamy wybierać między trafionymi serwisami Piotrka, a mistrzostwem świata, to postawimy jednak na to drugie.

A, musimy też napisać, że chcielibyśmy już dziś widzieć Wilfredo Leona w naszej reprezentacji. Nie dlatego, że jest nam niezbędny (choć z pewnością dodałby coś od siebie). Po prostu wówczas nie musielibyśmy oglądać reklam z jego udziałem. Sorry, Wilfredo, ale wolimy cię na boisku niż w roli kibica.

Kolejny mecz Polaków już jutro. Z Bułgarami zakończymy pierwszą fazę turnieju. Jeśli wygramy – będzie świetnie. Jeśli wygramy za trzy punkty – na horyzoncie zamajaczy już najlepsza szóstka turnieju. Jeśli nasi reprezentanci zagrają jak dziś, to z pewnością ujrzymy jej zarys.

Fot. Newspix

Opublikowane 17.09.2018 21:47 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tomaszz
Tomaszz

Na dwa można zawsze, na raz też można, z wyjątkiem blokowania serwisów. Granie na 3 wynika po prostu z tego, że tak jest najskuteczniej. Schemat jest taki: przyjęcie serwisu (trzeba to zrobić tak, żeby piłka trafiła do rozgrywającego, najlepiej szybko i blisko siatki) – rozegranie – atak.

Rishin
Rishin

Dodam jeszcze, że często wykorzystują to rozgrywający którzy markują wystawę, a przebijają przez siatkę.

M.
M.

A ja dodam, że robią to podając piłkę nad siatką, czasami nawet sposobem „dolnym”.
PS. Musiałem…. 🙂

Kaszanka
Kaszanka

Pan komentator Drzyzga opiniował, że wszyscy popełniają błędy, ale jego syn nie (może raz przy bloku go upomniał).

Dobry mecz w wykonaniu Polaków jednak muszą się wystrzegać, że USA, Rosja, Włochy, czy Brazylia będą marginalnie popełniać błędy. O tu też warto wspomnieć Pana Kubiaka który jest egoista boiskowym i chamem.

Fajnie chociaż wiedzieć, że siatkówka u nas nie schodzi poniżej pewnego poziomu.

J-Slash
J-Slash

Kubiak nie boi się po prostu brać ciężaru gry na siebie. Gra bardzo mądrze.

Kaczkens
Kaczkens

Akurat Drzyzga po synu ciśnie bardzo często kiedy komentuje, więc pewnie Fabian zagrał po prostu świetny mecz 😉

Co do Kubiaka – bez niego i jego zadziorności, drużyna traci połowę wartości w momentach kiedy trzeba się podnieść mentalnie.

logon
logon

Dziwnie interpretujesz zachowanie Kubiaka. Ja tam go lubię. Dla mnie to zwyczajna walecznosc i boiskowy charakter. Szkoda, że brakuje ich polskim piłkarzom.

Vinni
Vinni

A teraz spójrz na Pana Kubiaka z innej strony. Dostaje blok, kończy się akcja i Iran prowadzi 22;19 w trzecim secie. Dochodzi do starcia pod siatką i co w tej chwili robi Iran? Kompletnie przestaje grać, a my jesteśmy dodatkowo naładowani wkurzeniem.
W przypadku Iranu bardzo łatwo ich rozbić. Wystarczy ich sprowokować, aby przestali grać i zaczęli denerwować 😉

adamtoto
adamtoto

https://notowaniatyperskie.wordpress.com/ – Juz dzis gra mecz z kursem 6! przedwczoraj trafili wygrana Getafe z Sevilla kurs 5! skan na blogu!

Kolo
Kolo

I tacy goście mogą grać codziennie, co 2 dni po 2 godziny a Pan piłkarz raz na tydzień jest zmęczony, a Pazdanowi nawet 2 miesiące nie wystarczyły po szalonych 2 meczach na mistrzostwach. I jedni zarabiają stosunkowo grosze, będąc pewnie w top 3 na mistrzostwach, a drudzy kokosy siedząc na ławce w słabej eklapie. Życie jest takie sprawiedliwe 🙂

MonsterBlock
MonsterBlock

Kopię sobie w piłkę i odbijam w siatkę (bardzo amatorsko). Bez wartościowania lepszy/gorszy – jest to kompletnie inny rodzaj wysiłku. Trochę jakby napisać o skoczkach narciarskich, że niech patrzą na takich piłkarzy, co biegają po 90 minut, a nie skaczą po to 20 sekund.

Hivth
Hivth

1) Eklapa to nie piłka nożna, trochę szacunku i 2) Inny rodzaj wysiłku, z dupy porównanie, poza tym na chłopski rozum trochę łatwiej podskoczyć 5 razy w meczu resztę stojąc, niż przebiec 12km w 90 min zmiennym tempem.

Yarek
Yarek

Przyjemnie ogląda się zwycięskie mecze i oby tak do końca turnieju! I choć wiem, że to nie miejsce na taką informację, to jednak szkoda, że nikt nie wspomniał o innym ważnym sukcesie polskich gier zespołowych… w Ergo Arena nasza koszykarska kadra w ramach eliminacji do MŚ2019 ograła reprezentację Chorwacji, w której to grało 4 zawodników obecnie występujących w NBA! Jest to bardzo duży sukces i daje spore szanse na udział w tym turnieju! Wielkie brawa dla Siatkarzy, ale też ogromne słowa uznania dla naszych Koszykarzy!

Albin Wikulski
Albin Wikulski

Tyle było gadania na Heynena, a ten szaleniec to całkiem solidny fachowiec. W polskiej siatce sprawdzają się dziwne decyzje, dziwak Lozano, żółtodziub Antiga, trefniś Heynen

ShaggyPMI
ShaggyPMI

Kiedy w końcu będzie mógł w naszej kadrze zagrać Wilfredo Leon?

kaes
kaes

Z tego co kojarzę to w połowie lipca.

ShaggyPMI
ShaggyPMI

Dzięki

Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020