post Avatar

Opublikowane 17.07.2018 13:21 przez

redakcja

Swego czasu uchodził za jednego z najbardziej obiecujących bramkarzy na Ukrainie. Bardzo dobra gra w Krywbasie Krzywy Róg i Dnipro Dnipropietrowsk, reprezentacja młodzieżowa, transfer do Szachtara Donieck i… ława, ława, ława. Anton Kanibołocki przez sporą część kariery pełnił rolę zbliżoną do tej, w której Celtic Glasgow obsadził swego czasu Łukasza Załuskę. Był solidnym zmiennikiem, który o regularnych występach mógł tylko pomarzyć. Ukrainiec opamiętał się dopiero tuż przed trzydziestką. Trochę dla samego siebie, a trochę dlatego, że w Doniecku nie był już dłużej potrzebny. Pierwsza próba powrotu do bramki na stałe zakończyła się klapą, ale druga, legnicka, ma być już bardziej udana. 

Kariera Kanibołockiego na pewno nie potoczyła się zgodnie z przewidywaniami, które wysnuwano w 2012 roku, gdy golkiper zmieniał Dnipro na Szachtar. Bo nawet jeśli początkowo miał zająć w składzie miejsce odsuniętego od drużyny w związku z podejrzeniami o doping Ołeksandra Rybki, to i tak oczekiwano, że rozwinie się na tyle, by z czasem stanowić o sile klubu. Zamiast spodziewanego marszu w górę, była jednak wieczna rezerwa i oglądanie pleców Andrija Piatowa, który przez całą karierą był bramkarzem w najlepszym wypadku solidnym. Kanibołocki przez pięć sezonów bezskutecznie szukał swojej szansy, choć w międzyczasie nabił trochę występów i nawet pograł w Lidze Mistrzów. Zdarzyło mu się chociażby wyjść w pierwszym składzie w wyjazdowym meczu z PSG.

Ogólnie jednak bilans bramkarza w najlepszym ukraińskim klubie wygląda bardzo przeciętnie. Przez pięć sezonów wystąpił tylko w 55 meczach, więc łatwo można wyliczyć jego średnią. W tym czasie zdobył z Szachtarem trzy mistrzostwa, trzy puchary i dwa superpuchary kraju. Czyli pod względem trofeów wszystko się zgadza. Pod względem osiągnięć indywidualnych już jednak niekoniecznie.

Dlaczego Kanibołockiemu nie wyszło w Doniecku? Prawdę mówiąc, nie ma w tym wielkiej tajemnicy. Jego potencjał został po prostu przeszacowany, a on sam nie rozwinął się w oczekiwany sposób.

Choć w Szachtarze swego czasu byli jednak na tyle do niego przekonani, że gdy w lipcu 2012 roku podpisał kontrakt, który w życie miał wejść za sześć miesięcy, od razu rozpoczęto negocjacje z Dnipro w sprawie wcześniejszych przenosin. W Dniepropietrowsku na odejście zawodnika zapatrywano się średnio, ale górę wziął czysty pragmatyzm. Skoro sprawa i tak była przesądzona, to należało wycisnąć z niej tyle, ile się da. Oficjalnie Kanibołocki kontrakt z klubem rozwiązał za porozumieniem stron, ale nieoficjalnie mówiło się, że Dnipro i tak dostało sowitą rekompensatę. Na swój sposób straty zbilansował im też były zawodnik, który w 2013 roku, już jako piłkarz Szachtara, na stadionie w Dniepropietrowsku odstawił taki cyrk.

Wbrew pozorom nie było to jednak najgorsze boiskowe zachowanie nowego bramkarza Miedzi. Ze znacznie gorszej strony Kanibołocki zaprezentował się bowiem w 2015 roku w spotkaniu z Aleksandrią, gdy z równowagi dał się wyprowadzić kibicowi rywali, który potraktował go niezbyt przyjaznym gestem. Reakcja golkipera była jednak całkowicie nieakceptowalna, choć w konsekwencji obejrzał za nią jedynie żółtą kartkę.

– Żałuję, że w tej sytuacji nie utrzymałem nerwów na wodzy. Nie powinienem był reagować w ten sposób na zachowanie tego człowieka. W gruncie rzeczy on tylko rzucił w moją stronę stek przekleństw i ewidentnie był pijany – tłumaczył po całym zajściu w rozmowie z portalem tribuna.com.

Rok 2015 ogólnie był jednak dla Kanibołockiego najlepszy ze wszystkich, które spędził w Szachtarze. Licząc wszystkie rozgrywki, wystąpił w piętnastu meczach i zaczął głośno mówić o grze w reprezentacji Ukrainy. – To moje marzenie, ale wiem, że aby je spełnić, powinienem grać jeszcze więcej w klubie. Staram się robić wszystko, by rzeczywiście tak się stało. Czy wierzę, w powołanie na mistrzostwa Europy? Każdy piłkarz wierzy w coś takiego. Przecież może zdarzyć się cokolwiek, a powołanie może przyjść w każdej chwili. Bardzo na to liczę – to z kolei wypowiedź dla portalu sport.ua.

Debiutu w narodowych barwach nigdy się jednak nie doczekał. W kolejce do kadry Kanibołocki zawsze był daleko poza pierwszą trójką, więc nic dziwnego, że reprezentacja pozostała wyłącznie w sferze jego marzeń. W ich urzeczywistnieniu nie pomogły nawet treningi wzorowane na tych, które w Realu odbywał Iker Casillas. Nowy nabytek Miedzi przegrał walkę z własnymi ograniczeniami, ale to wcale nie oznacza, że jest słabym bramkarzem. Na krajowym podwórku po prostu zawsze był ktoś lepszy.

Na Ukrainie Kanibołocki cały czas jest jednak cenionym specjalistą. Już rok temu, kiedy władze Szachtara nie zdecydowały się przedłużyć z nim kontraktu, o jego podpis zabiegały inne klubu Premier Lihi, ale bramkarz sprawę postawił wówczas jasno. – W ogóle nie brałem pod uwagę wariantów z naszej ligi. Jaki sens ma gra w innym ukraińskim klubie, gdy przez tyle lat byłem zawodnikiem Szachtara? Przecież nigdzie nie ma podobnych warunków, może za wyjątkiem Dynama Kijów. Dlatego uważam, że byłby to krok w tył w mojej karierze – tłumaczył swoją decyzję.

Kanibołocki oczywiście nie rzucał słów na wiatr i w lipcu ubiegłego roku podpisał kontrakt z Karabachem Agdam. Po pięciu latach przerwy znów miał być podstawowym bramkarze, ale rzeczywistość szybko zrewidowała te plany. Początek sezonu 17/18 miał jeszcze całkiem udany. Był podstawowym bramkarzem w meczach ligowych (w eliminacjach do Ligi Mistrzów poza jednym wyjątkiem bronił Ibrahim Sehić), ale po szóstej kolejce znów spadł do rezerwy i do końca rozgrywek na boisku pojawił się tylko dwa razy. Z ławki nie podniósł się nawet wtedy, gdy Sehić musiał pauzować za czerwoną kartkę. Trener Gurban Gurbanow wolał postawić wówczas na nikomu nieznanego Szachruddina Machammadalijewa.

W Legnicy Ukrainiec raz jeszcze będzie szukać nowego otwarcia. Jak sam przekonuje, rok spędzony w Azerbejdżanie wcale nie poszedł na straty i wciąż jest w stanie wiele dać na boisku. Zapewnia też, że zalicza się do bramkarzy późno dojrzewających, więc najlepsze tak naprawdę dopiero przed nim. – Dopiero, gdy skończyłem dwadzieścia pięć lat poczułem, że wchodzę na właściwy poziom. Stałem się spokojniejszy, bardziej pewny siebie, zacząłem zachowywać się znacznie rozsądniej. To bardzo pomaga mi na boisku, ale nie oznacza, że nie potrafię krzyknąć na kolegę z zespołu.

Wczytując się w opinie trenerów, którzy mieli okazję współpracować z nim na Ukrainie, można dojść do wniosku, że to właśnie spokój i opanowanie są największymi zaletami Kanibołockiego. Sytuacja z meczu przeciwko Aleksandrii oczywiście trochę temu przeczy, ale poza tym jednorazowym wyskokiem bramkarzowi nie można niczego zarzucić. Zresztą na co dzień to bezkonfliktowy i stateczny gość, który namiętnie wsłuchuje się w muzykę Konstantina Meladze i podziwia twórczość Iwana Ajwazowskiego. Ksywa „Kanibal” w jego przypadku jest więc bardzo myląca. Choć w Legnicy pewnie nikt nie obrazi się, jeśli co tydzień na raptem dziewięćdziesiąt minut Kanibołocki faktycznie będzie bezwzględny dla napastników rywali.

Fot. Newspix.pl

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 16
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
LordInfamous
LordInfamous

„– Żałuję, że w tej sytuacji nie utrzymałem nerwów na wodzy. Nie powinienem był reagować w ten sposób na zachowanie tego człowieka.”

Spokojnie kolego, nie obwiniaj się. Masz to po prostu w genach. Wszak w Twoich żyłach płynie krew dzikusów nabijających noworodków do drzew oraz rozpruwających brzuchy ciężarnych kobiet
comment image

varak
varak

Jakie to zabawne, że takiego posta pisze ziomek zachwycający się Francją. Poczytaj sobie kolego chociażby np. o wojnie o niepodległość Algierii i „dokonaniach” Francuzów w tejże.

LordInfamous
LordInfamous

No wiem, Francja w Afryce przelała dużo krwi i wiele istnień tylko co z tego?
Jak się to odnosi do wyżynania w pień moich rodaków przez ukraińców?

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

A co transfer ukraińskiego bramkarza ma wspólnego z rzezią wołyńską imbecylu?

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

Jesteś siejącym nienawiśc kretynem.

LordInfamous
LordInfamous

Nieprawda, nie jestem
Ty za to jesteś skrajnie niesympatyczny, wyzywasz obcych ludzi w internecie od kretynów
Pamiętaj, że gdy się kłóci dwóch Polaków to korzysta na tym tylko żyd

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

I znów pokazujesz swój imbecylizm. Ukraińcy, Żydzi, baranie, mamy XXI wiek, a Ty siedzisz w ksenofobicznym zaścianku. W sumie to mi Ciebie żal, wszędzie wrogowie, zje Cię niedługo paranoja kretynie.

LordInfamous
LordInfamous

I znowu inwektywy. I znowu jad. I znowu agresja.
Potrafisz rozmawiać w inny sposób?
Tak wiem, Polska, moja ojczyzna, ma problem z rasizmem, erupcję szamba widziałem po finale Mundialu, trzeba z tym walczyć, uświadamiać ludzi, że żaden „zgniły zachód” nie upada

Ty natomiast w tym nie pomagasz atakując mnie bez powodu

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

„Bez powodu”. No idiota do kwadratu. Zobacz sobie Twój pierwszy wpis pod artykułem.
Tacy jak Ty to zakała tego narodu, właśnie Ty tworzysz to szambo.

LordInfamous
LordInfamous

Nie. Ja w nim lawiruje i czasami nurkuję w głębiny starając się znaleźć światełko w tunelu. 38 mln kraj środka Europy, członek NATO i UE, Polacy jeżdżą na wakacje czy do pracy na zachód, widzą, że wbrew obiegowej opinii ruskich trolli wcale nie upada pod wpływem uchodźców czy muzułmanów, oby tak dalej

testkonto
testkonto

Ruski trollu ukryj chociaż IP bo cie przemek rudzki dojedzie

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

Niczym się od takiego trolla nie różnisz.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Szwedów czy Francuzów zje za to rozkładanie nóg przed islamskimi faszystami-pedofilami. Wolę jednak paranoików.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz

Przyznam szczerze iż jestem zaskoczony tym że beniaminek w ekstraklasie robi takie transfery

Lelumpolelum
Lelumpolelum

Wchodzę, czytam całkiem interesujący artykuł o całkiem interesującym transferze. Patrzę, 15 komentarzy, myślę sobie, że dowiem się czegoś ciekawego o zawodniku od gości, którzy siedzą w tematach piłkarskich zdecydowanie głębiej niż ja, a tu się okazuje, że taki chuj. Oczywiście ten pojeb z murzynem w awatarze, który całe mistrzostwa świata zatruwał atmosferę w komentarzach nadal grasuje i dalej rozkręca gównoburze. Szaleństwo, ten koleś to spółki z Buszewską to jest jakieś szaleństwo.

Weszło
05.04.2020

Facet czyta 365 dni Lipińskiej, odcinek 4: mam dość tych cholernych pustaków!

Kiedy biegnę maraton, kryzys przychodzi mniej więcej na 35 kilometrze. Tu pojawił się wcześniej – nie jestem jeszcze w połowie drogi, a już mam powoli dość Laury i Massima. Dlaczego? Bo to cholerne pustaki. Ja naprawdę nie wymagam, żeby dwoje poznających się ludzi rozmawiało tylko o impresjonistach, europejskim kinie czy jazzie. Żądam natomiast, aby tematem […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Piłkarz miesiąca. 1/3 miesiąca…

Na początku zeszłego miesiąca żyliśmy w innej rzeczywistości. Jeszcze nie spodziewaliśmy się, że piłkarza marca trzeba będzie wybierać po zaledwie kilku spotkaniach, po zaledwie kilku dniach grania. Koronawirus wszystkim pokrzyżował szyki i wypada tylko życzyć sobie i wam, by znów można było w kandydatach przebierać jak w ulęgałkach. Bo to by oznaczało powrót do znanej […]
05.04.2020

Awantura o starych Słowaków! Tylko w Lidze Minus!

Co tu się będzie działo! Załoga Ligi Minus ostatnio mierzyła się w formie niezobowiązujących quizów z nagrodami. Tym razem nadajemy tej rozgrywce określony format: Liga Minus dziś zamienia się w… AWANTURĘ O STARYCH SŁOWAKÓW! Roki. Białek. Paczul. Piela. Kowal. Starzy Słowacy. To znaczy: ta piątka to nie starzy Słowacy, ale uczestnicy awantury. Co my wam […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (21-30)

Artur Boruc broniący po jointach. Czesław Michniewicz sikający przy ławce rezerwowych. Zbigniew Drzymała i ustawione mecze w tenisa. Roast Franciszka Smudy w wykonaniu Michała Żewłakowa. Marcin Wasilewski robiący wślizg we wrocławskim pubie. Oj, wchodzimy już na naprawdę wysokie pułapy w rankingu najbarwniejszych postaci polskiej piłki XXI wieku. MIEJSCA 91-100 – KLIK! MIEJSCA 81-90 – KLIK! […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Zebranie odpowiedniej liczby drużyn na kolejny sezon może być wyzwaniem

– To zabrzmi pesymistycznie i w ciemnych barwach, ale nawet jeśli zachowamy limity drużyn w rozgrywkach, ich miejsca, jeśli podejdziemy do nich z dużym sitem licencyjnym, to zebranie odpowiedniej liczby zespołów będzie wyzwaniem. Trzeba przecież wziąć pod uwagę kluby, które jeszcze przed połową marca miały problem z regulowaniem płatności. Gdzie mamy szukać pocieszenia, jeżeli 20-30% […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Limity bukmacherskie

Limity bukmacherskie dla jednych są niepotrzebną barierą, dla innych pożyteczną sprawą. Na czym polegają? Za co możemy je otrzymać? Czy da się je ominąć? W naszym poradniku dokładnie przyglądamy się tej tematyce i wyjaśniamy wątpliwości. Czym jest limit bukmacherski? Zacznijmy od podstaw, bo nie da się grać w piłkę, nie potrafiąc biegać. Czym więc jest […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Urodziny na mieście, impreza z prostytutkami… Nie każdemu służy kwarantanna

W czasie pandemii przekonujemy się wszyscy dotkliwie, jak trudnym zadaniem jest przesiadywanie w domowej izolacji i ograniczenie swoich życiowych aktywności do wychodzenia po zakupy i do pracy. Ta niełatwa sytuacja ewidentnie przerosła wielu sportowców, którzy nie potrafią usiedzieć zamknięci w czterech ścianach i – co tu dużo mówić – często wychodzą na kompletnych dzbanów. Przykłady? […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Ludzie siedzieli na dachach, żeby nas oglądać

Strongmani. Kilkanaście lat temu ich zmagania śledziła cała Polska. Weekendowe transmisje w TVN. Szalejący Irek Bieleninik. Zapełnione trybuny. Powszechna znajomość konkurencji – spacer farmera, zegar – a także nazwisk, nie tylko takich jak Mariusz Pudzianowski czy Jarosław Dymek, ale też Zydrunas Savickas czy Sławomir Toczek. To z tym ostatnim powspominaliśmy złote czasy strongmanów – naprawdę […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Bez goli, za to z kasą na koncie? Obstawiaj ligę w Nikaragui z eWinner!

Legalny bukmacher eWinner oferuje graczom wysokie kursy na mecze ekstraklasy w Nikaragui! Postanowiliśmy z tego skorzystać i przygotować propozycję zakładów na nocne spotkania. Co warto zagrać, żeby zarobić? Sprawdźcie nasze porady i skorzystajcie z promocji oraz bonusów tego bukmachera. Jalapa – Chinandega Ostatnie mecze bezpośrednie: PPWWW Poprzednie spotkania Jalapy: WWPWP Ostatnie mecze Chinandegi: WPPRP Jalapa […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Gdyby było normalnie, Milik liczyłby miliony. Polak najgorętszym snajperem na rynku?

Czasy są, jakie są, mówiąc krótko – nie sprzyjają plotkom transferowym. Z drugiej strony ciężko od tego uciec, bo mimo że nikt nie wie, jak będzie wyglądał rynek za kilka miesięcy, każdy szykuje się do wyścigu zbrojeń. Jednym z gorętszych nazwisk w najbliższym okienku transferowym będzie… Arkadiusz Milik. Włoskie media opanowały doniesienia dotyczące jego przyszłości. […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Nocne strzelanie w Nikaragui? Postaw na to z Milenium!

Nikaraguańska ekstraklasa to najlepsza oferta dla fanów piłki, którzy cierpią na lekką bezsenność. Z podobnego założenia wychodzi legalny bukmacher Milenium, który oferuje nam ciekawe zakłady na te rozgrywki. Jak zarobić na egzotyce? Podpowiadamy, co warto dziś zagrać, żeby obudzić się bogatszym! Ferretti – Esteli Ostatnie mecze bezpośrednie: RWRPR Poprzednie mecze Ferretti: PWPPP Ostatnie spotkania Esteli: […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

LIGA PL #2 – Wybieramy piłkarzy sezonu w Ekstraklasie

Liga wciąż nie gra, trzeba się liczyć z tym, że już nie zagra, dlatego można pewne rzeczy podsumować (a przy ewentualnym starcie to podsumowanie zmodyfikować). Z tego założenia wyszli panowie Żewłakow, Wawrzyniak, Trałka i Kędziorek, którzy wybierają najlepszego bramkarza, obrońcę, pomocnika, napastnika i młodzieżowca w obecnym sezonie Ekstraklasy. 
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Zwyrodnialcy nie siedzą w domach – Olimpia Elbląg okradziona!

Coś się w nas gotuje, gdy widzimy, jak ludzie wychodzą dziś z domów, choć nie muszą. Nie zmierzają do pracy, ich celem ewidentnie nie jest lekarz, apteka, sklep spożywczy czy drogeria, smyczy pod ich ręką też nie widać. Po prostu przerosło ich usiedzenie na dupie. Ale chyba nawet gdy przypomnimy sobie wszystkie przypadki podobnej lekkomyślności, […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

„Wszystko zależy od naszej odpowiedzialności”

Kiedy wrócimy do względnej normalności? Jaka będzie kolejność „odmrażania” kolejnych dziedzin życia? Czy koronawirus – choć dla sportowców bardzo rzadko będzie śmiertelny – może pozostawić w ich organizmach nieodwracalne zmiany? Porozmawialiśmy z Tomaszem Karaudą, lekarzem z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego imienia Norberta Barlickiego w Łodzi. Panie doktorze, krótka piłka, kiedy wracamy do życia? Bardzo ważne i […]
05.04.2020
Niemcy
05.04.2020

Kluby Bundesligi wracają do treningów

To już pewne – jak poinformował „Kicker”, od poniedziałku piłkarze Bayernu Monachium wracają do treningów po kilku tygodniach kwarantanny. Nie będą to jeszcze zajęcia zupełnie normalne, nie będą to na razie zajęcia przeprowadzane zespołowo. Niemniej, mamy do czynienia z bardzo ważną decyzją ze strony jednego z najpotężniejszych klubów w Europie. Bo trudno postanowienie bawarskiego klubu […]
05.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Witebsk wygrywa, my zarabiamy. Zagraj z nami w Superbet!

Liga białoruska łatwa w obstawianiu nie jest, ale nam udało się już kilkukrotnie skorzystać z okazji u bukmacherów. Tym razem dopatrujemy się takich w ofercie legalnego buka Superbet. Na co stawiamy w niedzielę? Między nami na wygraną Witebska, czy też na liczbę żółtych kartek. Sprawdźcie, co warto zagrać! FK Witebsk – FK Smalawiczy Ostatnie mecze […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Liga białoruska bez podatku? Zagraj to w BETFANIE!

Gra bez podatku u bukmachera? Nie ma niczego lepszego! Dlatego zaglądamy do oferty legalnego buka BETFAN, gdzie stawiając trzy zdarzenia na kuponie, nie musimy odprowadzać podatku od wygranej! A skoro czekają nas trzy pojedynki z ligi białoruskiej, podpowiadamy jak zmontować kupon, żeby wygrać więcej. Eniergietyk-BDU – FK Mińsk Nieoczekiwany mecz na szczycie ligi? Brzmi jak […]
04.04.2020
Kanał Sportowy
04.04.2020

BOXING TALK #2. Adam Kownacki gościem specjalnym Durdy i Pindery

O boksie można rozmawiać godzinami, zwłaszcza z Januszem Pinderą i Edwardem Durdą. Dlatego z całą pewnością będziecie się dziś wieczorem świetnie bawić, jeśli odpalicie Kanał Sportowy. Dwaj znawcy pięściarstwa będą odpowiadać na pytania widzów. Oglądajcie, dzwońcie, bawcie się dobrze! Prosto z USA gość specjalny – Adam Kownacki! 
04.04.2020