post

Opublikowane 27.05.2018 18:23 przez

Rafal Bienkowski

To tak dobra historia, że powinna dostać Oskara już teraz, bez kręcenia filmu. Drużyna, która rozgrywa debiutancki sezon w NHL i została zbudowana z graczy niechcianych w innych ekipach, za chwilę będzie biła się w finale Pucharu Stanleya. Ale nawet jeśli hokeiści Vegas Golden Knights go nie wygrają, to jedno trofeum i tak już zdobyli – sympatię kibiców. Dając lokalnej społeczności po prostu chwilę oddechu po najkrwawszej strzelaninie w najnowszej historii Stanów Zjednoczonych.

***

58 sekund.

Dokładnie tyle czasu okryta była ciemnościami nabita po brzegi hala T-Mobile Arena.

Zaledwie dziewięć dni wcześniej szaleniec Stephen Paddock strzelając z okna na 32. piętrze hotelu Mandalay Bay zamordował 58 osób, a ponad 500 ranił. Pierwszy domowy mecz Vegas Golden Knights w NHL miał być świętem sportu, ale zamienił się w ceremonię upamiętniającą ofiary tamtej tragedii. Wydarzeniu towarzyszyło hasło „Vegas Strong”, które było wszędzie: przed halą, na telebimach, na bandach, na plakatach, na kartkach trzymanych przez kibiców. Organizatorzy podjęli też decyzję o usunięciu na ten czas z obiektu wszystkich reklam.

Chociaż na ten dzień planowano tradycyjną prezentację zawodników, to jednak nie oni byli bohaterami wieczoru. Były nimi rodziny ofiar oraz ci, którzy 1 października ratowali rannych i próbowali schwytać mordercę. Na lodowisko w towarzystwie graczy wychodzili szeregowi policjanci, strażacy, lekarze, pielęgniarki, członkowie grupy SWAT, wojskowi. Gdyby nie oni, liczba ofiar strzelaniny byłaby najprawdopodobniej znacznie większa. Po symbolicznej chwili ciszy, na tafli wyświetlono imiona i nazwiska wszystkich tych, którzy zginęli. I chociaż sam klub miał za sobą dopiero dwa ligowe mecze, uznano, że numer 58 zostanie już na zawsze zastrzeżony.

Zawodnicy Knights, którzy zaledwie kilka miesięcy wcześniej zjechali do Las Vegas z innych klubów, znaleźli się w samym epicentrum narodowej tragedii. Jednym z tych, którzy przeżywali ją jednak inaczej niż z perspektywy przyjezdnego, był kanadyjski obrońca Deryk Engelland ściągnięty z Calgary Flames. To on wyjechał na środek tafli, żeby powiedzieć kilka słów do ponad 18-tysięcznego tłumu.

Tak jak wy jestem dumny z tego, że mogę nazwać Las Vegas moim domem. Poznałem tutaj żonę, tutaj urodziły się też moje dzieci, dlatego wiem, jak wyjątkowe jest to miasto. Chciałbym podziękować wszystkim odważnym, którzy ciężko pracowali podczas tej tragedii. Rodziny i przyjaciele ofiar, zrobimy wszystko, żeby wam pomóc i uzdrowić to miasto. Vegas strong – powiedział, po czym zagrzewająco uderzył kijem o lód.

22496038_665816030285617_773693592041243123_o

Złoci Rycerze nie mogli więc przegrać tamtego meczu z Arizona Coyote. I nie przegrali. 5:2. Dwa trafienia zaliczył James Neal, po jednym zaś Oscar Lindberg, Tomas Nosek i wspomniany Engelland. Był to ich trzeci występ na taflach NHL i trzeci zwycięski. Jak się później okazało, był to jednak dopiero początek serialu, jakiego kibice najlepszej hokejowej ligi świata nigdy wcześniej nie widzieli.

To nie hokejowe PSG

Zróbmy jednak retrospekcję i zacznijmy od miliardera Bill’a Foley’a, bo klub w Las Vegas był jego fanaberią.

Fanaberią, ponieważ stolica hazardu była do tej pory tak naprawdę sportową pustynią. Jasne, działały tam kluby z niższych lig, a w kasynach organizowano największe gale bokserskie, ale miasto nie miało jednak swojego przedstawiciela w koszykarskiej NBA, futbolowej NFL, baseballowej MLB i właśnie NHL. Powodów takiej sytuacji było wiele, ale ten najczęściej wymieniany to obowiązujące w stanie Nevada prawo zezwalające na działalność firm bukmacherskich. Wielki sport raczej krzywił się na myśl o pokazywaniu się w tym otoczeniu, bo jednak taki finansowy ekosystem rodził obawy przed manipulowaniem wynikami meczów.

Ale jak to w życiu bywa, wszystko tak naprawdę zależało od pieniędzy. Bill Foley, który majątku dorobił się na branży hotelowej, restauracyjnej i winiarskiej, był gotów wyłożyć 500 mln dolarów. Tyle bowiem wynosiło wpisowe, żeby NHL zgodziło się przyjąć nową ekipę.

W 2015 r. swoje aplikacje złożyło Las Vegas, a także Quebec, które do ligi chciał wprowadzić koncern mediowy Quebecor. Dwoma głównymi warunkami przyjęcia, były oczywiście wspomniana danina oraz posiadanie odpowiedniej hali. Obiekt Golden Knights, którzy wtedy jeszcze nie nazywali się Golden Knights, był jeszcze w budowie. Mimo to rok później władze ligi ogłosiły, że dają zielone światło dla klubu z miasta grzechu. Aplikacja Quebec trafiła z kolei do niszczarki. Vegas miało zasilić NHL od sezonu 2017/2018, stając się tym samym 31. drużyną w lidze. To było duże wydarzenie, bo po raz ostatni grono zespołów poszerzono w 2000 r., kiedy swój żywot rozpoczęły tam Minnesota Wild i Columbus Blue Jackets.

Większościowym udziałowcem nowego tworu został oczywiście Foley, z kolei około 30 proc. akcji trafiło do rąk rodziny Maloof.

No dobra, wejściówka do ligi już była, papiery się zgadzały, teraz wypadało skompletować zespół, bo przecież ktoś musiał wpychać krążek do bramki rywali. Foley wiedział, że musi otoczyć się ludźmi, którzy na hokejowym biznesie zjedli wybili zęby. Pierwszym gościem, którego zatrudnił, był George McPhee. W Vegas dostał fotel głównego menadżera, czyli ten sam, który przez wiele lat zajmował w Washington Capitals. To on miał znaleźć zawodników.

Kiedy zatrudniłem George’a McPhee, zapytał mnie, czy wydam wystarczająco dużo pieniędzy. Powiedziałem mu tak: „Bill Foley chce wygrać i wygra. Nie ma żadnego budżetu” – mówił miliarder w rozmowie z magazynem „Forbes”.

Ściśle określonego budżetu niby nie było, ale Vegas Golden Knights (nazwę, logo i stroje zaprezentowano pod koniec 2016 r.) to nie było żadne hokejowe PSG. W NHL, nawet jeśli klub ma pieniądze, nie może po prostu pójść sobie do supermarketu i wrzucić do kosza najdroższy towar. NHL zorganizowało specjalny nabór rozszerzający, podczas którego nowa drużyna mogła wybrać po jednym graczu z pozostałych trzydziestu klubów. Drugim kagańcem było też salary cap, a więc limit płac, który trzeba było zachować. McPhee wraz z zatrudnionym na stanowisku trenera Gerardem Gallantem (wcześniej Florida Panthers i Columbus Blue Jackets) wiedzieli, że muszą zbudować zespół w dużej mierze z graczy co najwyżej solidnych, bo expansion draft rządzi się własnymi prawami. Pozostałe kluby miały dwie opcje chronienia swojego składu: mogły rozwinąć parol ochronny nad siedmioma graczami formacji ataku, trzema defensorami i jednym bramkarzem lub ośmioma dowolnymi zawodnikami z pola i jednym bramkarzem.

Taki układ gwarantował po prostu istniejącym drużynom utrzymanie w składzie najlepszych zawodników. Te kluby udostępniały w drafcie tylko tych graczy, którzy może nie byli jacyś kompletnie niepotrzebni, ale bez których można było sobie poradzić. Knights mogli przebierać tylko w ludziach drugiego czy trzeciego szeregu – mówi Weszło Adrian Kowal z serwisu nhlw.pl.

Najzabawniej wyglądały więc później skarby kibica przygotowane przez dziennikarzy: „Przyszli – wszyscy”

Chociaż trzeba przyznać, że nie wszyscy gracze byli hokejowym planktonem. Złoci Rycerze trafili akurat na moment, w którym pojawiła się szansa wyciągnięcia z Penguins bramkarza Marca-Andre Fleury’ego, a więc trzykrotnego mistrza NHL z drużyną z Pittsburgha. Jeśli mówi się, że drużynę buduje się od defensywy, to w takich okolicznościach draftowych trudno było o lepszy początek. Drużyna w dużej mierze miała być więc oparta na 33-letnim bramkarzu, Jamesie Nealu (23 gole i 18 asyst w poprzednim sezonie), Jonathanie Marchessault (30 bramek i 21 asyst rok wcześniej) i Rosjaninie Wadimie Szypaczowie, którego ściągnięto z KHL. Ten ostatni, chociaż miał ciągnąć ofensywę drużyny, okazał się jednak kompletnym niewypałem. Zagrał zaledwie kilka spotkań, został zesłany przez klub do gry w „farmerskiej” AHL, strzelił więc focha, po czym spakował się i wrócił do ojczyzny.

Gracze to jedno, ale było też pytanie, czy na pewno będą mieli oni dla kogo występować. Foley wyszedł z założenia, że Las Vegas to nie tylko milionerzy, ale też nauczyciele, lekarze, dentyści, zwykli ludzie. Do tego ceny nieruchomości spadały i ci zwykli ludzie zaczynali wracać do miasta. Nowy klub zrobił też badanie rynku. Wynikło z niego, że grono potencjalnych kibiców – naturalnie nie tylko w samym mieście – wyniosło około 200 tys. Spory kawałek torciku.

30704161_755038731363346_808722623641944064_o

Można się było spodziewać, że to będzie najsłabsza drużyna w całej lidze, natomiast wiadomo też było, że ten projekt będzie wyglądał właśnie nieźle kibicowsko. Knights, zanim zostali oficjalnie zaproszeni do NHL, zrobili także zbiórkę podpisów na zakup biletów. I w kilka tygodni zebrali 13 tys. deklaracji kupna karnetów popartych już depozytami. Czyli było wiadomo, że frekwencja będzie dobra – dodaje Kowal.

Bill Foley dorobił się majątku, bo zawsze miał dobry plan. Na tym punkcie był zresztą pedantem, wszystko musiało u niego grać jak w zegarku. W jednym z wywiadów przyznał, że nawet kiedy wchodzi do sali konferencyjnej na spotkanie biznesowe, to zwraca uwagę, czy… krzesła przy stole są równo ustawione. Jeśli nie, potrafi sam je poprawiać. Z podobną dokładnością podszedł do swojego hokejowego dziecka. Spokojnie, krok po kroku. Celem, jaki postawił przed głównym menadżerem i sztabem szkoleniowym, był awans do play-off w ciągu trzech sezonów. Klub na początku chciał być po prostu przynajmniej konkurencyjny dla innych. Zaatakowanie Pucharu Stanleya znalazło się z kolei w planie sięgającym nawet dekady.

I można żartem powiedzieć, że za chwilę cały ten misterny plan może pójść w pizdu.

Czerkawski: to był ryzykowny startup  

Od początku mieli dostawać od wszystkich w czapę, ale – o dziwo – rzeczywistość była zupełnie inna.

Złoci Rycerze z pierwszych dziesięciu meczów wygrali aż osiem. A takie Colorado Avalanche powieźli nawet 7:0. Grali dobrze nawet mimo tego, że już w połowie października przez kontuzję wypadł im Marc-Andre Fleury, który miał przecież trzymać drużynę w ryzach (wrócił dopiero w grudniu). Ta jednak jak już się rozpędziła, to nie chciała się zatrzymać. W sezonie zasadniczym Las Vegas pewnie wygrało rywalizację w Pacific Division, a w Konferencji Zachodniej było na trzecim miejscu. Pierwszą część sezonu debiutant zamknął mając na koncie 51 zwycięstw w 82 meczach. Jeśli rycerzy wędrujących w poszukiwaniu przygód nazywa się błędnymi, to ci z Vegas Golden Knights byli obłędni.

Stało się coś niebywałego, bo gracze, którzy do tej pory w większości byli przeciętniakami, nagle odkręcili kurek z formą. Najlepszym tego przykładem jest Szwed William Karlsson, który w sezonie zasadniczym był klubowym liderem w punktacji kanadyjskiej – zdobył 78 „oczek” (43 gole plus 35 asyst). Aż trudno uwierzyć, ale to gość, który przez cztery poprzednie sezony w NHL uciułał łącznie 20 bramek…

Adrian Kowal mówi, że dla niego taki wystrzał formy to hokejowe science-fiction: – Przykład Karlssona pokazuje, jak czasami te talenty uciekają drużynom przez palce. On był wydraftowany przez Anaheim, tam się nie przebił, oddano go więc do Columbus. Ale tam też był graczem trzeciego, czasami nawet czwartego ataku – przypomina dziennikarz nhlw.pl. – Trzeba jednak podkreślić, że kiedy przyjechał do Vegas, dostał zupełnie inną rolę. Trafił do pierwszej formacji i nie gra już po 12-13 minut, tylko około 19. Ma oczywiście teoretycznie lepszych partnerów w ataku, ale i tak nikt nie zakładał, że Karlsson tak odpali. Teraz jest pytanie, na ile będzie potrafił utrzymać taką formę i czy w kolejnym sezonie znów nie spadnie na ziemię.

Mariusz Czerkawski, czyli najlepszy polski hokeista w historii, przed sezonem też nie wierzył w Vegas.

Nikt nie dawał im jakichkolwiek szans. Przecież najlepsi obrońcy tej drużyny byli numerami pięć w poprzednich klubach – zwraca uwagę. – Stworzono tam jednak niesamowitą drużynę, której siłą jest właśnie gra zespołowa. Poza tym Fleury ma najlepszy sezon w historii wśród bramkarzy, którzy zagrali w sezonie minimum piętnaście meczów. Ja tego nie wymyśliłem, tak mówią statystyki. Mają więc świetnego bramkarza, grają twardo w obronie, a ich pierwsze dwie linie ofensywne prezentują się super.

Były gracz m.in. New York Islanders i Boston Bruins podkreśla jednak rolę głównego menadżera George’a McPhee.

Nie zapominajmy, że ten człowiek wcześniej przez wiele lat budował Washington Capitals. On jeszcze długo przed sezonem tworzył fundamenty pod Golden Knights i to daje efekty. Ale i tak podejrzewam, że w rankingu bukmacherów byli na ostatnim miejscu jeśli chodzi o szanse na zdobycie Pucharu Stanleya. Już to pokazuje, jak ryzykowną inwestycją był ten startup. A dziś ten startup jest już bardzo solidny i za chwilę może zdobyć mistrzostwo. Gdzie – podkreślmy to jeszcze raz – nie było tak, że mając gruby portfel klub mógł kupić najlepszych zawodników. Nie na tym polega biznes w Ameryce, to nie europejska piłka. To naprawdę musiał być niesamowity projekt, że władze NHL zgodziły się kogoś takiego dopuścić do ligi po raz pierwszy od kilkunastu lat.

Menadżer z dobrym nosem, świetny trener, gracze przekraczający swoje granice. Zagrało wszystko, ale w tle cały czas przewija się poruszający początek i tragedia w Las Vegas, w której drużyna musiała się jakoś odnaleźć. Zdaniem niektórych, tamten moment zbliżył drużynę do kibiców, nakręcił graczy, którzy w Vegas nie widzieli już tylko wyłącznie kolejnego miejsca pracy.

Faktycznie był to pewnego rodzaju element scalający drużynę ze społecznością Las Vegas. To był znaczący moment, ale też nie powiedziałbym, że na atmosferze takiego dramatu możesz przejechać cały sezon. Taka podniosła atmosfera może utrzymać się przez tydzień, dwa, ale nie przez osiem miesięcy – uważa Adrian Kowal.

„Leicester? Grecja? To coś większego”

A do pełni szczęścia wystarczy, jak dojadą z formą jeszcze do czerwca. Właśnie wtedy zakończą się tegoroczne finały, w których drużyna z miasta grzechu zmierzy się z Washington Capitals. Dla ekipy Aleksandra Owieczkina również jest to szansa na pierwszy Puchar Stanleya w historii. Do tej pory tylko raz wystąpili w finale i było to dwadzieścia lat temu. W ostatnich sezonach maks co mogła wycisnąć drużyna ze stolicy USA, to druga runda play-off.

Ten sezon był momentami tak pokręcony, że w sumie nawet trudno wskazać tutaj faworyta. Vegas Golden Knights, którzy mieli wystrzelać się w sezonie zasadniczym i grzecznie zebrać łomot w drugiej części kampanii, w pierwszej rundzie play-off na dzień dobry pokonali 4:0 Los Angeles Kings. W drugiej z kolei pod topór Złotych Rycerzy trafili San Jose Sharks (4:2), a w finale Zachodu Winnipeg Jets (4:1). Debiutanci ogolili już prawie wszystkich. Teraz czekają na nich Capitals, dla których faza play-off była momentami drogą cierniową. Wygrali wprawdzie kolejno z Columbus Blue Jackets (4:2), Pittsburgh Penguins (4:2) i Tampa Bay Lightning (4:3), ale w każdej z tych rywalizacji przegrywali i musieli wydostawać się z niezłego bagna. Oni też są niesamowicie zbudowani mentalnie.

Gdyby więc wciąż żyła ośmiornica Paul, równie dobrze to ona mogłaby wskazać zwycięzcę tegorocznych finałów.

Nie ukrywam, że sam przez całe play-offy typowałem wyniki przeciwko Vegas. Sądziłem, że w którymś momencie ta bajka musi się skończyć. Ale dziś nie jestem taki pewien, że ona skończy się w finale. Vegas cały czas jest na takim haju, że to aż nieprawdopodobne. Uważam, że to będzie długa seria, może nawet siedem meczów – mówi Adrian Kowal. – Ostatnio myślałem, do jakiej innej sportowej historii można byłoby porównać to, co zrobili Golden Knights. Przyszło mi do głowy Leicester City i zwycięstwo w Premier League oraz Grecja na Euro, ale to wszystko jednak nie ta skala. Vegas to coś jeszcze większego.

A jakie są typy Mariusza Czerkawskiego? – Z jednej strony kibicuję Owieczkinowi, bo z jego ramion w końcu spadłby ogromny ciężar. Gra w Waszyngtonie 13 lat i Puchar Stanleya jakoś nigdy nie był w jego pobliżu. Z drugiej jednak strony to przecież Marc-Andre Fleury ma sposób na to, żeby zatrzymywać Capitals i robił to w kilku ostatnich sezonach. Dlaczego więc nie iść z fantazją i nie postawić na Vegas?

RAFAŁ BIEŃKOWSKI 

Fot. FB Vegas Golden Knights

***

Pierwszy mecz finałów NHL w nocy z poniedziałku na wtorek o godz. 2 czasu polskiego.

Weszło
06.12.2021

Richarlison przegrywał ze spalonymi, ale Everton wygrał z Arsenalem

Poniedziałkowe mecze Premier League przyzwyczaiły widzów do pewnego poziomu dramaturgii. Nie wiadomo, czy ze względu na transmitowanie tych spotkań w ogólnokrajowej telewizji, czy na porę rodem z Ligi Mistrzów, ale piłkarze po prostu wtedy nie zawodzą. Przez długi czas można było podejrzewać, że dzisiaj nastąpi wyjątek od reguły, ale wtedy fajerwerki odpalił Demarai Gray. 500 […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

A jeśli Warta Poznań już nigdy nie wygra meczu u siebie?

Warta Poznań ostatni raz na swoim stadionie wygrała w kwietniu tego roku. Wisłę Kraków prowadził wówczas jeszcze Peter Hyballa, słońce zachodziło nieco później niż o 15:00, paliwo nie kosztowało jeszcze 6 złotych za litr, a Donald Tusk mógł prowadzić samochód. Wydawało się, że dzisiaj nastąpi przełamanie. Ale nie. W doliczonym czasie gry „Zieloni” wypuścili z […]
06.12.2021
Kanał Sportowy
06.12.2021

Weszłopolscy – Łukasz Jabłoński, Andrzej Dadełło

Czas na kolejne wydanie waszych ulubionych Weszłopolskich! Dziś gośćmi programu będą Łukasz Jabłoński (prezes Korony Kielce) i Andrzej Dadełło (właściciel Miedzi Legnica). W części ekstraklasowej rozmawiać będą Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jan Mazurek. W części pierwszoligowej  dołączy Samuel Szczygielski. Zapraszamy od 20:00!
06.12.2021
Anglia
06.12.2021

Divock Origi, bohater z ławki rezerwowych

Andy Robertson napisał na Twitterze, że w przyszłości zabierze swoje wnuki pod pomnik Divocka Origiego na Anfield. Moglibyśmy zastanowić się, w jakiej pozycji zostałby przedstawiony Belg na takim monumencie. Siedziałby na ławce rezerwowych, opatulony w zimową kurtkę, czy jednak rozciągałby się w plastronie dla zmienników? Niektórzy bowiem mogliby postrzegać Origiego tylko w taki sposób. Jurgen […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

Kunszt strzelecki Higuaina czy bomba de Roona? I BRAMA DNIA

Wczoraj wygrała bramka Mahreza w barwach Leicester, a dzisiaj w „Bramie dnia” mamy włoski odcinek. Obie bramki padły w sezonie 2015/2016 w Serie A, a ich strzelcami byli chudy Gonzalo Higuain i Marten De Roon w Atalancie. Do głosowania zapraszamy razem z firmą Gatigo. Gonzalo Higuain vs Bologna (sezon 2015/2016) W sezonie 2015/2016 Higuain był […]
06.12.2021
Primera Division
06.12.2021

Getafe zaczęło lepiej punktować, ale wciąż jest w kropce. Co dalej?

Getafe przez kilka sezonów pracy Josepa Bordalasa osiągało wyniki ponad stan. Z przeciętnych piłkarzy wyciskał siódme poty, przez co Los Azulones dostąpili zaszczytu gry w europejskich pucharach. Ostatni sezon tego trenera pokazał, że Getafe zaczyna się wypalać i dobiło do sufitu. Pojawiały się poważne zgrzyty w szatni i w gabinetach, zaczęła znikać satysfakcja z pracy, […]
06.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
03.12.2021

Sprawdźmy, postawmy: Lens powalczy z PSG, Haaland zmierzy się z „Lewym”

Jak co piątek zapraszamy was na kolejny odcinek cyklu „Sprawdźmy, postawmy”. Przejrzeliśmy weekendową ofertę naszych kumpli z Fuksiarza i zmontowaliśmy z myślą o was przykładowy kupon. Jest kilka obiecujących okazji. Tradycyjnie unikamy typowania na nos – szukamy raczej pewnych tendencji, serii, prawidłowości i właśnie w nich upatrujemy szans na zarobek. RC LENS – PARIS SAINT-GERMAIN: […]
03.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
01.12.2021

Postaw stówkę na Raków, Legię i Liverpool i zgarnij ponad 350 złotych

Mecze w środku tygodnia – zwyczajowo, Liga Mistrzów. Dzisiaj jest jednak inaczej. Dzisiaj gra kilka europejskich lig, dzisiaj mamy Puchar Polski. A to zawsze jest dobra okazja do tego, by ograć bukmachera. My postaramy się wam w tym pomóc – przygotowaliśmy trzy zdarzenia, które wyglądają naprawdę sensownie. Skupiamy się na naszym polskim poletku – Fuksiarz […]
01.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Cashback na otarcie łez. Fuksiarz zwiększa zwroty na wasze konta!

Pewnie niejednokrotnie po wtopionym kuponie myśleliście „eeee, cholerne Napoli, mogliby oddać chociaż część stawki”. W Fuksiarzu niekoniecznie Napoli oddaje wam część postawionych pieniędzy. Ale kasa w ramach Cashbacku wraca na wasze konto. Od teraz tej kasy jest więcej – od 7 do 12% postawionych pieniędzy! Co to oznacza? W Fuksiarzu macie teraz jeszcze miększe lądowanie. […]
22.11.2021
Tokio
21.11.2021

Chwalmy Early Payout, bo jest dobry. A na co stawiać w meczu Górnika z Legią?

Znacie takie fajne rozwiązanie jak Early Payout? Pewnie już znacie, ale jeśli nie, to wytłumaczymy – jeśli któraś drużyna w meczu prowadzi już 2:0, to Fuksiarz.pl uznaje kupon za rozliczony. Później drużyna przegrywająca może odrobić straty i np. zremisować, wówczas kupon wchodzi i tym, którzy obstawili zwycięstwo zespołu wygrywającego i tym, którzy obstawili remis. Dokładnie […]
21.11.2021
Skoki
06.12.2021

Jak zbudować skocznię narciarską? Czyli wszystko, co musicie wiedzieć o arenach zmagań skoków

Obiekty, na których rozgrywają się zawody najpopularniejszego sportu zimowego w Polsce, zwykle położone są w pięknych miejscach, co w połączeniu z ich ciekawą konstrukcją tworzy obrazek jak z widokówki. Wśród fanów wzbudzają zarówno ciekawość, jak i… strach. Bo chyba każdy z nas, oglądając skoki, choć raz zadał sobie pytanie jak to jest siedzieć tam, na […]
06.12.2021
Inne sporty
05.12.2021

Co tam się działo! Hamilton wygrał szalony wyścig i zrównał się z Verstappenem

To był wyścig, który przejdzie do historii. Taki, który przyniesie niezliczone ilości materiału do późniejszych analiz i taki, który trudno jest opisać w kilku zdaniach. Lewis Hamilton i Mercedes mieli wszystko po swojej stronie. Po olbrzymim zamieszaniu, dwóch czerwonych flagach i świetnym restarcie w wykonaniu Maxa Verstappena, siedmiokrotny mistrz świata znalazł się jednak w sytuacji, […]
05.12.2021
Inne sporty
05.12.2021

Polska skocznia nie pomogła. Nasi skoczkowie zawodzą

Dawno nie oglądaliśmy równie mało porywającego konkursu Pucharu Świata. Chcielibyśmy też powiedzieć, że dawno nie widzieliśmy tak słabego występu polskich skoczków. Ale niestety – zaczynamy się już przyzwyczaić do mizernej formy ekipy Michala Doleżala. Dzisiaj w Wiśle z – powiedzmy – przyzwoitej strony pokazał się tylko Kamil Stoch, który zajął 11. miejsce. Do drugiej serii […]
05.12.2021
Skoki
04.12.2021

Po pierwszej serii było świetnie. Po drugiej? Szkoda gadać. Loteria w Wiśle

Po raz pierwszy w historii zawodów drużynowych Pucharu Świata w Wiśle na podium nie stanęli reprezentanci Polski. I to mimo tego, że po pięciu z ośmiu skoków prowadzili w konkursie. Potem przyszedł jednak gorszy skok Andrzeja Stękały, beznadziejna próba Dawida Kubackiego, a Kamil Stoch skoczył co najwyżej poprawnie, choć i tak zdołał nas wyprowadzić na […]
04.12.2021
Skoki
04.12.2021

Toni Nieminen. Genialny dzieciak, który nie udźwignął własnego sukcesu

Toni Nieminen był największą sensacją sezonu 1991/92. Ledwie szesnastoletni skoczek wygrał wszystko, co tylko było do wygrania. Najlepszy okazał się w Turnieju Czterech Skoczni, Pucharze Świata i na igrzyskach olimpijskich. A potem spadł ze szczytu równie szybko, jak na niego wszedł. Pojawiły się problemy z formą, alkoholem i własnymi myślami. Choć wciąż miał przebłyski, nie […]
04.12.2021
Inne sporty
04.12.2021

Iga Świątek zakończyła współpracę z trenerem Sierzputowskim

Iga Świątek ogłosiła za pośrednictwem mediów społecznościowych, że zdecydowała się zakończyć współpracę z trenerem Piotrem Sierzputowskim. Z byłym już szkoleniowcem pracowała od ponad pięciu lat, to pod jego opieką wygrała juniorski Wimbledon, seniorski Roland Garros i wspięła się na czwarte miejsce w rankingu WTA. – Ta zmiana nie jest łatwa i decyzja też nie była – […]
04.12.2021
Inne sporty
11.09.2019

11 września: sportowe tragedie w cieniu dwóch wież

Tak jak większość z 2973 ofiar poszli tego dnia normalnie do pracy, wsiedli do samolotu, żeby załatwić swoje biznesy lub po prostu aby zacząć nowe życie w nowym mieście. Na długiej liście ofiar zamachów z 11 września, od których mija właśnie 18 lat, są także ludzie sportu. Jedno z nazwisk, które od 2001 r. widnieje […]
11.09.2019
Inne sporty
03.06.2019

Jerry, przestań się dąsać, czyli historia logo NBA

Kiedy Jerry West przyznał w telewizji, że logo nigdy mu się nie podobało i powinno zostać zmienione, skrzynkę projektanta Alana Siegela zapchało momentalnie dwa tysiące e-maili. Zdecydowana większość z prośbą, żeby pod żadnym pozorem nie ruszać kultowego znaku, nawet jeśli chce tego facet, którego wizerunek został na nim wykorzystany. Prawdziwe tło logotypu NBA ma znacznie […]
03.06.2019
Inne sporty
31.05.2019

Ile Wagnera jest w Heynenie?

Jeszcze rok temu taki tekst byłby herezją, a jedyne co można byłoby poradzić autorowi, to żeby wziął dobry rozbieg i dla otrzeźwienia uderzył głową w słupek od siatki. Ale po mistrzostwie świata porównanie Vitala Heynena do Huberta Jerzego Wagnera już nie jest takie nieuprawnione. Tym bardziej, że patrząc na styl prowadzenia drużyny przez szalonego Belga, […]
31.05.2019
Inne sporty
28.05.2019

„Czas leczy rany? To bzdura”

– To wszystko jakoś mi nie pasuje, nie składa się w całość. Małgosia nie miała żadnych problemów zdrowotnych. To co otrzymaliśmy ze szpitala w Brisbane nie potwierdziło zawału serca. Lekarze wyjaśnili to bardzo jasno: to nie był zawał, przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca. Tylko że nie było dalej żadnego wytłumaczenia. Robiliśmy badania i nie […]
28.05.2019
Inne sporty
23.05.2019

Ahoj kapitanie Grbić

Gdyby porównać pozycję rozgrywającego do pracy reżysera, byłby bardziej Francisem Fordem Coppolą niż Jamesem Cameronem. Nigdy nie rozrzucał piłek opakowanych efektami specjalnymi, bardziej stawiał na skromne środki wizualne, ale to i tak nie przeszkodziło mu być do bólu skutecznym i zapracować sobie na miano siatkarza absolutnie wybitnego. Nikola Grbić, który został właśnie trenerem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, […]
23.05.2019
Inne sporty
20.05.2019

Polski trener dał Fenerbahce pierwszy od siedmiu lat mistrzowski tytuł

Polscy trenerzy siatkarscy pracujący za granicą to dziś rzadkość, a ci odnoszący tam sukcesy to już w ogóle gatunek na wymarciu. Mariusz Sordyl, który ma za sobą trip po Rumunii i Katarze, zaliczył teraz jednak wejście smoka do ligi tureckiej – na dzień dobry zdobył z Fenerbahce Stambuł mistrzostwo, puchar kraju i wprowadził drużynę do […]
20.05.2019
Liczba komentarzy: 9
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Lelumpolelum
Lelumpolelum(@lelumpolelum)
3 lat temu

Mówi się, że w hokeju bramkarz to 60% drużyny, nie masz szans na dobry wynik z przeciętnym bramkarzem. Czego najlepszym przykładem Kanada na tegorocznych mistrzostwach świata, przyjechali z dwoma ręcznikami i skończyli bez medalu. A Fleury ma mega, mega formę w play-off i ciągnie ten wózek, może im wygrać puchar. Niezłe leszcze w tym Pittsburghu, woleli postawić na młodszego i im nie wyszło.

frankensteiner316
frankensteiner316(@frankensteiner316)
3 lat temu
Reply to  Lelumpolelum

ale im niewyszlo ze byli w polfinale konfy

zdyrman
zdyrman(@zdyrman)
3 lat temu
Reply to  Lelumpolelum

Pstawili na mlodszego bo tak jest redahtor sportowy im zaproponowal

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu
Reply to  Lelumpolelum

Treść usunięta

Lelumpolelum
Lelumpolelum(@lelumpolelum)
3 lat temu

Po pierwsze, Fleury ma lepszy sezon niż Murray. Po drugie, dla Pittsburgha półfinał konferencji to nie jest wielki sukces. Wobec powyższych uważam za stosowne powiedzieć, że chyba zły interes zrobili pozbywając się takiego fachowca jak Marc-Andre. Oczywiście prawdopodobieństwo, że się nie znam, mylę się jest bardzo, bardzo wysokie. Dziękuję za uwagę.

frankensteiner316
frankensteiner316(@frankensteiner316)
3 lat temu

ale wy brednie piszecie ja pierdole, also Jamesu Nealu xD
ktos to przeczytal zanim to zapostowaliscie?

Soifon3
Soifon3(@soifon3)
3 lat temu

Mam pytanie, nurtuje mnie ten draftowy temat. Czytam, iż wyciągnęli zawodników z innych drużyn itp. Jak wygląda w takim przypadku decyzja zawodnika? Ma on prawo nie zgodzić się na transfer? To samo ze zwykłym draftem. Marzysz o grze dla Pittsburga a wybiera Cię powiedzmy znienawidzony przez Ciebie Washington… Co wtedy?

Jakkaz
Jakkaz(@jakkaz)
3 lat temu
Reply to  Soifon3

Jeśli chodzi o zwykły draft to raczej dominuje podejście „ktokolwiek mnie wybierze będzie super”, no chyba, że chodzi o topowych prospektów. Ale nie przypominam sobie takich problemów. Co najwyżej wyciągną któremuś starego twitta, że mówił coś przeciwko swojej aktualnej drużynie. Po prostu cieszą się, że mogą grać na tak wysokim poziomie. A jak mocno mu to uwiera to pogra te 3-4 lata jak najlepiej i pójdzie gdzie chce.
Co do zawodnika wyciąganego przy expansion draft – nie ma nic do gadania, tak samo jakby jego klub go wymienił za kogoś – przy wymianach zawodnicy też mają niewiele do powiedzenia. Inna sprawa, że jeżeli nie został ochroniony przez swoją drużynę to znaczy, że jest dla nich mało znaczącym zawodnikiem, a przechodząc do nowego klubu może otrzymać życiową szansę jak, żeby daleko nie szukać, Karlsson z artykułu

vincent van cock
vincent van cock(@patryk-malecki)
3 lat temu

No i znowu wygrali , to są jakieś jaja, ale grają zajebiście,Nosek rządzi, szkoda ,że na TVP nie pokazują wszystkich bramek po meczu

Weszło
06.12.2021

Richarlison przegrywał ze spalonymi, ale Everton wygrał z Arsenalem

Poniedziałkowe mecze Premier League przyzwyczaiły widzów do pewnego poziomu dramaturgii. Nie wiadomo, czy ze względu na transmitowanie tych spotkań w ogólnokrajowej telewizji, czy na porę rodem z Ligi Mistrzów, ale piłkarze po prostu wtedy nie zawodzą. Przez długi czas można było podejrzewać, że dzisiaj nastąpi wyjątek od reguły, ale wtedy fajerwerki odpalił Demarai Gray. 500 […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Dominik Nowak rozmawia z klubem 1. ligi, który już trenował

29 listopada 2021 roku Dominik Nowak przestał pełnić funkcję trenera Korony Kielce. Poprowadził ten zespół tylko w 32 meczach, bo władze klubu nie były zadowolone z jego pracy. Od zwolnienia nie minęło wiele czasu, a bardzo prawdopodobne, że 49-latek za chwilę może objąć innego pierwszoligowca. To Górnik Polkowice, którego trener Nowak już w przeszłości prowadził. […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Trener Wisły Kraków: – Cieszy nas punkt

Marian Zimen, asystent Adriana Guli, który prowadził Wisłę Kraków w meczu z Wartą Poznań, stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że jeden zdobyty punkt powinien cieszyć Białą Gwiazdę. Zimen zastępował na ławce trenerskiej krakowskiego klubu Adriana Gulę, ponieważ tego Komisja Ligi zawiesiła na dwa spotkania po czerwonej kartce, którą Słowak zobaczył w meczu z Radomiakiem. – […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Szulczek: – Remis nie jest dramatem

Dawid Szulczek, trener Warty Poznań, na konferencję prasową po zremisowanym meczu z Wisłą Kraków przyszedł w koszulce „Wojtek, trzymaj się!” i nadrukowanym linkiem do zbiórki na rzecz walczącego z nowotworem Wojciecha Onsoroge. Mówił: – Pierwsze słowa, jakie usłyszałem po meczu brzmiały: „to jest dramat”. Myślę, że to nie jest dramat, dramatem są te rzeczy, które przeżywa […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Ibra: – Calhanoglu skorzystał na tragedii Eriksena

Zlatan Ibrahimović wydał nową książkę. „Adrenalina” wypełniona jest przemyśleniami Szweda na temat świata futbolu i swojej pozycji w piłkarskim środowisku. Co jasne – nie brakuje też w niej pikantnych, kontrowersyjnych kawałków i spostrzeżeń, które powoli przebijają się poza strony książki.  Co więc tym razem naopowiadał Ibra? Ano gwiazdor Milanu wziął na tapet postać Hakana Calhanoglu, […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Petrescu może zostać selekcjonerem Rumunii

Dan Petrescu dostał propozycję poprowadzenia reprezentacji Rumunii. W połowie listopada, po nieudanych eliminacjach do mistrzostw świata, z posadą selekcjonera kadry Rumunii pożegnał się Mirel Radoi. Propozycję pracy w rumuńskiej federacji otrzymali Gheorghe Hagi i Razvan Lucescu, ale ani jeden, ale drugi nie byli zainteresowani przyjęciem tej oferty. Teraz Rumunia zwróciła się w stronę Dana Petrescu, […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

A jeśli Warta Poznań już nigdy nie wygra meczu u siebie?

Warta Poznań ostatni raz na swoim stadionie wygrała w kwietniu tego roku. Wisłę Kraków prowadził wówczas jeszcze Peter Hyballa, słońce zachodziło nieco później niż o 15:00, paliwo nie kosztowało jeszcze 6 złotych za litr, a Donald Tusk mógł prowadzić samochód. Wydawało się, że dzisiaj nastąpi przełamanie. Ale nie. W doliczonym czasie gry „Zieloni” wypuścili z […]
06.12.2021
Kanał Sportowy
06.12.2021

Weszłopolscy – Łukasz Jabłoński, Andrzej Dadełło

Czas na kolejne wydanie waszych ulubionych Weszłopolskich! Dziś gośćmi programu będą Łukasz Jabłoński (prezes Korony Kielce) i Andrzej Dadełło (właściciel Miedzi Legnica). W części ekstraklasowej rozmawiać będą Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jan Mazurek. W części pierwszoligowej  dołączy Samuel Szczygielski. Zapraszamy od 20:00!
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

W Lechu wraca temat sprowadzenia Jimeneza?

Lech Poznań – według informacji Tomasza Włodarczyka – znów sonduje możliwość sprowadzenia Jesusa Jimeneza z Górnika Zabrze.  Kolejorz przymierzał się już do sprowadzenia hiszpańskiego lidera Górnika Zabrze w letnim okienku transferowym, ale wtedy na przeszkodzie stały wygórowane żądania finansowe ekipy z ulicy Roosevelta – jeden milion euro okazał się zaporowy dla Lecha, który wówczas miał […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Danch odchodzi z Arki

Pierwszoligowe kluby powoli zapadają w zimowy sen, coraz mniej dzieje się na boiskach, więc wrzeć zaczyna w gabinetach, gdzie już zaczynają się przemeblowania w zespołach przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Ot, przykładowo Arka Gdynia pożegnała się z Adamem Danchem.  Adam Danch był związany z Arką od 2017 roku. W jej barwach wystąpił w 110 meczach i zdobył pięć bramek. […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Węgierski stoper dogadany z Chelsea?

Marco Rossi, selekcjoner reprezentacji Węgier, zdradził, że Attila Szalai najprawdopodobniej trafi do Chelsea.  Calciomercato poprosiło Marco Rossiego o wybranie reprezentanta Węgier, który poradziłby sobie w Serie A. Trener węgierskiej kadry wskazał Attilę Szalaia, ale zaraz dodał, że jego ewentualny transfer z Fenerbahce do Włoch jest aktualnie raczej niemożliwy. – Trudno wymienić tylko jednego zawodnika, ale […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Roger Schmidt odrzucił ofertę prowadzenia Lipska

RB Lipsk gorączkowo szuka następcy dla zwolnionego Jessego Marscha. Jak się jednak okazuje – znalezienie słusznego fachowca na objęcie trenerskiej władzy w klubie ze stajni Red Bulla wcale nie będzie takie proste.  Jednym z głównych kandydatów na zastąpienie Marscha był Roger Schmidt. 54-letni niemiecki szkoleniowiec bardzo dobrze radzi sobie w holenderskim PSV, gdzie osiąga średnią […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Słowik zostanie w J-League?

Jakub Słowik spadł z ligi japońskiej, reprezentując barwy Vegalty Sendaia, ale najprawdopodobniej utrzyma się na poziomie J-League i będzie grał dla FC Tokyo.  Jakub Slowik to FC Tokyo. It has been confirmed that they have signed up. — Marco Molla (@MarcoMolla) December 6, 2021 FC Tokyo to dziewiąty zespół minionego sezonu J-League. W minionej kampanii […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Podolski: – Jak się wygrywa mecz, to cały tydzień jest na luzie

Lukas Podolski wrzucił piąty bieg i prowadzi Górnika Zabrze do kolejnych zwycięstw. Ostatnie trzy mecze ekipy Jana Urbana to trzy zwycięstwa i trzy gole Poldiego. Jak do tego wszystkie ustosunkowuje się sam mistrz świata z 2014 roku? – Jak się wygrywa mecz, to cały tydzień jest na luzie. Tak jest na całym świecie, niezależnie od klubu. Po wygranym meczu tydzień jest […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Tromsø IL uderza w Katar

Katarskie mistrzostwa świata budzą kontrowersje na całym świecie na wielu poziomach. Raz na jakiś czas ktoś w środowisku nawołuje do ich bojkotu. Powody? Przeróżne – sportswashing, dyktat pieniądza, nietolerancyjne prawo panujące w kraju, nieludzkie i niehumanitarne warunki pracy zwykłych robotników podczas pracy przy organizacji MŚ. Teraz w Katar uderza norweski klub, Tromsø IL.  Tromsø IL […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Media: Kontuzja Szymańskiego jednak nie tak groźna?

Zadrżały nasze serca, kiedy zobaczyliśmy kąt skrzywienia nogi Sebastiana Szymańskiego po brutalnym faulu rywala w meczu ligi rosyjskiej z tego tygodnia. Początkowo istniała obawa, że Polaka będzie czekać dłuższa przerwa od gry. Nowe doniesienia medialne są jednak dużo bardziej optymistyczne.  Portal Championat.com, powołując się na źródło ze sztabu medycznego Dynama Moskwa, informuje, że po wnikliwych […]
06.12.2021
Anglia
06.12.2021

Divock Origi, bohater z ławki rezerwowych

Andy Robertson napisał na Twitterze, że w przyszłości zabierze swoje wnuki pod pomnik Divocka Origiego na Anfield. Moglibyśmy zastanowić się, w jakiej pozycji zostałby przedstawiony Belg na takim monumencie. Siedziałby na ławce rezerwowych, opatulony w zimową kurtkę, czy jednak rozciągałby się w plastronie dla zmienników? Niektórzy bowiem mogliby postrzegać Origiego tylko w taki sposób. Jurgen […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

Kunszt strzelecki Higuaina czy bomba de Roona? I BRAMA DNIA

Wczoraj wygrała bramka Mahreza w barwach Leicester, a dzisiaj w „Bramie dnia” mamy włoski odcinek. Obie bramki padły w sezonie 2015/2016 w Serie A, a ich strzelcami byli chudy Gonzalo Higuain i Marten De Roon w Atalancie. Do głosowania zapraszamy razem z firmą Gatigo. Gonzalo Higuain vs Bologna (sezon 2015/2016) W sezonie 2015/2016 Higuain był […]
06.12.2021