post Avatar

Opublikowane 08.04.2018 17:33 przez

redakcja

Pamiętacie słynną konferencję Michała Probierza, na której podlewał kwiatka w doniczce? Tę metaforę można odnieść nie tylko do tego, że trenerom potrzeba czasu, aby wdrożone przez nich idee zaczęły przynosić oczekiwane efekty w postaci dobrych wyników. Nie tylko do rozwoju baz treningowych oraz szeroko rozumianej infrastruktury, o co zabiega zaciekle od paru lat. Ta alegoria równie dobrze pasuje do innej kwestii, a mianowicie szkolenia polskiej młodzieży, która w przyszłości mogłaby stanowić o sile polskiego futbolu. A że koniec sezonu zasadniczego ekstraklasy to dobry moment na podsumowania, zobaczmy zatem jakie kluby wyhodowały najefektowniejsze latorośle.

1. miejsce – Górnik Zabrze – 6520 punktów
Spadek do I ligi był dla Zabrzan niezbędnym oczyszczeniem. Z perspektywy czasu trzeba przyznać – to po prostu było potrzebne, aby postawić ten klub na nogi, przemyśleć jego filozofię oraz wdrożyć odpowiedni plan działania. Marcin Brosz stworzył drużynę w dużej mierze opartą właśnie na chłopakach, którzy w ekstraklasie dopiero stawiają swoje pierwsze kroki. Część z nich to zwykli late-bloomerzy, lecz jest też kilku graczy dopiero wchodzących do seniorskiej piłki, choć już ważnych w ekipie ze Śląska. Mamy zatem Mateusza Wieteskę, który swego czasu miał zostać gwiazdą Legii. No ale że w Warszawie nie mają cierpliwości do młodzieży, to stoper musiał szukać swojej szansy gdzie indziej. Przed nim brylują zaś Szymon Żurkowski oraz Marcin Ambrosiewicz. Zwłaszcza ten pierwszy imponuje swoją grą i już często mówi się, iż latem ustawi się po niego kolejka chętnych, także zza granicy. Najczęściej faulowany w ekstraklasie, potrafiący przebiec w meczu 16,5 kilometra, ale niepozbawiony technicznej gracji… Mają w kim rzeźbić w Zabrzu. A przecież oprócz wyżej wymienionych swoje szanse dostawało jeszcze 7 innych młodzieżowców!

Mateusz Wieteska – 2592 minuty
Szymon Żurkowski – 2244
Maciej Ambrosiewicz – 1616
Daniel Liszka – 180
Adrian Gryszkiewicz – 163
Wojciech Hajda – 114
Krzysztof Kiklaisz – 48
Daniel Smuga – 38
Dominik Lasik – 14
Dariusz Pawłowski – 11

2. miejsce – Lech Poznań – 5656 punktów
Powoli zaczyna to wyglądać tak – na świecie mamy pewne trzy rzeczy. Śmierć, podatki oraz to, że akademia Lecha Poznań co chwilę będzie wypluwała jakiś wielki talent, oczywiście w skali polskiej piłki. Lista tych, których w Wielkopolsce „stworzono”, a potem wysłano w świat za dobre pieniądze jest długa i imponująca. Linetty, Bereszyński, Bielik, Kownacki, Kędziora, Bednarek… Mało brakowało, a zimą do tego towarzystwa dołączyłby jeszcze Robert Gumny. No ale że przy Bułgarskiej musiał jeszcze zostać z różnych powodów, to dalej podkręcał licznik Pro Junior System dla swojego zespołu. Prawy defensor jest filarem drużyny, a w tym sezonie nazbierał aż 2301 minut. Innych zostawił daleko w tyle, aczkolwiek z czasem zarówno Kamil Jóźwiak, jak i Tymoteusz Klupś mogą odgrywać coraz większą w rolę w pierwszym zespole. Drugiego z wymienionych w wywiadach bardzo chwali Nenad Bjelica, więc to chyba całkiem niezły wyznacznik co do tego, jak duży potencjał w nim drzemie.

Robert Gumny – 2391 minut
Kamil Jóźwiak – 364
Tymoteusz Klupś – 165
Jakub Moder – 1

3. miejsce – Cracovia – 3558 punktów
Dostajemy dowód na to, iż ciągła walka Michała Probierza o dobro i przyszłość polskiego futbolu to nie jest pustosłowie. Gdyby trener nawoływał do odważniejszego stawiania na młodzież, a jednocześnie sam kompletnie ją pomijał, byłaby to hipokryzja. Ważną postacią jego zespołu stał się jednak Kamil Pestka, 19-letni lewy obrońca, który miejsce w składzie zdobył przy okazji rewolucji kadrowej jaka przeszła przez drużynę z ul. Kałuży. Probierzowi zdarza się mieć do niego sporo uwag, ale to, iż młodzi gracze popełniają różne błędy jest przecież ryzykiem wkalkulowanym w koszta. Kilka punktów w PJS dla Cracovii nabił także bramkarz Adam Wilk, który najczęściej grał w rundzie jesiennej. Być może gdyby Pasy weszły do grupy mistrzowskiej Probierz zdecydowałby się jeszcze odważniej postawić na młodzież, dać im więcej szans, ale skoro ta sztuka im się nie udała, to nie wymagajmy od niego cudów.

Kamil Pestka – 1456 minut
Adam Wilk – 540
Sebastian Strózik – 91
Hubert Adamczyk – 49
Sylwester Lusiusz – 10
Radosław Kanach – 10

Grupa pościgowa:
4. miejsce – Piast Gliwice – 3262 punkty
5. miejsce – Zagłębie Lubin – 3180 punktów
6. miejsce – Pogoń Szczecin – 3158 punktów

Czy przed sezonem przewidywalibyśmy, że na przykład Piast Gliwice albo Pogoń będzie tak wysoko w zestawieniu Pro Junior System? Chyba nie do końca. Oczywiście można było się spodziewać, iż sporo szans dostanie choćby Patryk Dziczek reprezentujący barwy śląskiego klubu, ale że stanie się tak ważną postacią tej drużyny i uzbiera 1631 minut? No raczej nie. Szkoda tylko, że chłopak stał się ofiarą zimowej przebudowy drugiej linii Piasta i po przyjściu Jodłowca oraz Hateleya głównie grzeje ławę. Oprócz niego punkty dla Gliwiczan w PJS zebrali Denis Gojko (172 minuty) oraz Łukasz Krakowczyk (47 minut).

Zagłębie Lubin natomiast od dawna szczyci się swoją akademią, aczkolwiek w ostatnim czasie jedynie Filip Jagiełło regularnie reprezentuje ją w pierwszym zespole, rozegrał bowiem już 1628 minuty. Problem tkwi w tym, iż od dłuższego czasu co najwyżej dostosowuje się do niezbyt wysokiego poziomu swoich kolegów. Jesienią ciągnął zespół, a jego gra mogła się podobać nawet kiedy nie robił liczb. W tym roku kalendarzowym pomocnik nie zanotował ani jednego gola i asysty, a do tego w ogóle często wygląda jakby na boisku przebywał tylko po to, by zdobyć alibi. Szkoda, bo potencjał ma spory, aczkolwiek chyba też trener Mariusz Lewandowski nie za bardzo ma pomysł jak go uwolnić. A jako że Miedziowym groziło realne ryzyko spadnięcia do grupy spadkowej, to też niechętnie stawiał na innych młodych. Poza Jagiełłą epizody w pierwszej drużynie zaliczyli Paweł Żyra (107 minut), Bartosz Slisz (13) oraz Dawid Pakulski (1).

Prawdziwego kozaka w akcji możemy za to obserwować w Pogoni Szczecin, a jest nim Jakub Piotrowski (1854 minuty), którego chyba można ochrzcić mianem najlepszego zawodnika tej ekipy w bieżącym sezonie. Miał piorunujące zakończenie 2017 roku, kiedy w grudniowych spotkaniach zdobył dwie bramki i dołożył do nich asystę. Ale nie to jest u niego najważniejsze. Pomocnik wyróżnia się przede wszystkim schludnością w grze – dokładnie rozgrywa, wygrywa sporo pojedynków, a i w odbiorze pracuje bardzo dobrze. Innym młodzieżowcem dostającym sporo szans jest Marcin Listkowski (652 minuty), aczkolwiek o jego efektywności nie da się prawić samych komplementów. Owszem, skrzydłowy potrafi zrobić sporo wiatru, ale często nadal bardziej przypomina on niegroźny zefirek, a nie niszczący defensywy rywali huragan. Dwie małe cegiełki do dobrego wyniku Pogoni w PJS dołożyli także Sebastian Kowalczyk (55 minut) oraz Dawid Błanik (20).

Środek tabeli:
7. miejsce – Jagiellonia Białystok – 1829 punkty
8. miejsce – Wisła Płock – 1380 punktów
9. miejsce – Legia Warszawa – 1330 punktów
10. miejsce – Śląsk Wrocław – 980 punktów
11. miejsce – Wisła Kraków – 628 punktów
12. miejsce – Lechia Gdańsk – 540 punktów

Większość tej części zestawienia moglibyśmy sprowadzić do określenia „One man show”. W białostockiej ekipie punkty zbiera Karol Świderski (953 minut), który – tak mogłoby się wydawać – zyskał zaufanie Ireneusza Mamrota swoimi występami na przełomie lutego oraz marca. Często wchodził z ławki i jak na napastnika-jokera przystało przyczyniał się do kolejnych zdobyczy bramkowych. Po sztuce zapakował Lechii oraz Legii, asysty dawał w spotkaniach z Piastem oraz Arką. Kredyt zaufania dostał wczoraj, gdy Jaga mierzyła się z Wisłą Płock, no i cóż, nie zdziwilibyśmy się, gdyby stracił to, co do potyczki z Nafciarzami sobie wypracował. Był bowiem kompletnie nieprzydatny. Musi jeszcze sporo popracować nad tym, by odkleiła się od niego łatka wonderkida, a żeby został uznany za pełnowartościowego członka zespołu.

Wisłę Płock natomiast nieraz już chwaliliśmy na łamach Weszło za odważnie stawianie na wciąż stosunkowo młodych graczy (np. Łasicki, Dźwigała, Szymański, Reca), którzy w połączeniu z bardziej doświadczonymi ligowcami (vide Stefańczyk) czy też weteranami-liderami (jak Stilić lub Merebaszwili) tworzą zabójczą kombinację. W zestawieniu PJS liczy się jednak tylko jeden zawodnik – Konrad Michalak wypożyczony z Legii Warszawa. Uzbierał już 1290 ligowych minut – ostatnio co prawda nieco spuścił z tonu, ale i tak swoją dynamiką potrafi zrobić gigantyczną różnicę. Dotkliwie przekonał się o tym choćby Szymon Matuszek z Górnika Zabrze. Jeśli zacznie przekuwać te największe atuty na liczby, stołeczny klub zapewne już nie będzie tak chętny, by dalej go wypożyczać.

Dołączyłby wtedy do swojego innego utalentowanego kolegi, Sebastiana Szymańskiego, który w tym sezonie spędził na boisku 665 minut w barwach pierwszej drużyny Legii. Gdyby nie on, Romeo Jozak zostałby kompletnie zjedzony przez opinię publiczną, bo przecież kiedy przychodził na Łazienkowską zapowiadał, iż zamierza wykorzystać utalentowaną młodzież z klubowej akademii. Tymczasem zdecydowanie bardziej woli stawiać na starych dziadków bardziej doświadczonych graczy, którzy – jego zdaniem – są większymi gwarantami dobrych wyników. Nie jesteśmy przekonani, ale niech mu będzie. Co my możemy zrobić? Chcielibyśmy jednak oglądać Szymańskiego w akcji znacznie częściej, bo to prawdziwe światełko w szkoleniowym tunelu Legii.

Teoretycznie miłą odmianą powinien być w tej części Śląsk Wrocław, posiadający w swoich szeregach paru ciekawych piłkarzy, takich jak Konrad Poprawa (253 minuty), Sebastian Bergier (158), Adrian Łyszczarz (136), oraz Maciej Pałaszewski (92). Minutkę załapał jeszcze Mathieu Scalet. Parę szans każdemu z nich dał jeszcze Jan Urban, ale wydawałoby się, iż kiedy stery objął Tadeusz Pawłowski, były dyrektor akademii Śląska – de facto ostatnio naprawdę dobrze funkcjonującej – młodzieżowcy staną się jeszcze ważniejsi, lecz nic takiego nie miało miejsca. Mało to już otrzymaliśmy dowodów na to, że starsi zawodnicy wcale nie gwarantują satysfakcjonującej jakości? No ale cóż, na razie i my, i sami młodzieżowcy ze Śląska muszą wykazać się dużą cierpliwością względem decyzji trenera Pawłowskiego.

W Wiśle z kolei powolnie minuty zbiera Kamil Wojtkowski. Aktualnie uciułał ich 628, choć zdecydowanie nie jest ulubieńcem nowego trenera Białej Gwiazdy, Joana Carillo. Jeśli już Hiszpan daje mu grać, są to przeważnie nic nie znaczące ogony. Prawda jest jednak taka, iż były piłkarz RB Lipsk oraz Pogoni Szczecin musi się jeszcze sporo nauczyć. W ofensywie jest odważny, nie boi się podejmować ryzyka w dryblingach czy podaniach, ale jednocześnie brakuje mu ogłady taktycznej. Co nie zmienia faktu, że jeśli ją uzyska, stanie się naprawdę wartościowym piłkarzem.

W Lechii natomiast kilka szans dostał Adam Chrzanowski, który w ekstraklasie uzbierał jak dotąd 540 minut. Całkiem nieźle odnajdywał się jako boczny obrońca w trzyosobowym bloku defensywnym Biało-Zielonego walca zespołu. Całkiem nieźle się ustawia, dobrze odbiera piłkę, gorzej robi się jednak w chwili, kiedy już ma ją przy nodze i sam musi coś z nią wykombinować. Piotr Stokowiec ostatnio uznał jednak, iż chyba jest jeszcze dla nie za wcześnie, by stanowić o sile obrony drużyny, która broni się przed spadkiem. W związku z tym przesunął go do zespołu U-19, gdzie zagrał w meczu z Odrą Opole i nawet strzelił gola. Kiedy znów dostanie szansę gry w pierwszej drużynie? No cóż, pewnie dopiero w chwili, gdy gdańszczanie pewni będą utrzymania. Czyli wiemy, że nic nie wiemy. Oprócz Chrzanowskiego jeszcze kilku innych młodzieżowców zaliczało krótkie epizody w seniorskiej ekipie. Byli to Florian Schikowski (91 minut), Karol Fila (6) oraz Żukowski (1).

Dno i parę metrów mułu:
13. miejsce – Arka Gdynia – 119 punktów
14. miejsce – Bruk-Bet Termalica – 26 punktów
15. miejsce – Korona Kielce 7 punktów
16. miejsce – Sandecja Nowy Sącz – 0 punktów

Niestety, w gronie drużyn ekstraklasowych są też takie, których nawet pieniążki nie potrafią skusić do tego, by postawiły na jakichś młodych chłopaków. Inna sprawa, że faktycznie akurat tego drużyny wcale nie mają jakiegoś wybitnego zaplecza szkoleniowego. Nie zmienia to jednak faktu, iż szkoleniowcy oraz włodarze tychże klubów wychodzą z założenia – po co stawiać na młodzież, jeśli nie da im ona właściwej jakości? W przypadku Arki Gdynia czy Korony Kielce ta polityka się nawet broni, wszak ci pierwsi od jakiegoś czasu notują praktycznie swój najlepszy okres w historii, ci drudzy zaś zajęli wygodne miejsce w górnej ósemce.

Z kronikarskiego obowiązku wynotujmy więc epizodyczne role kilku ekstraklasowych żółtodziobów z powyższych zespołów.

Arka Gdynia – Szymon Nowicki (74 minuty) i Michał Żebrakowski (45)
Bruk-Bet Termalica – Krystian Peda (26)
Korona Kielce – Piotr Poński (7)
Sandecja Nowy Sącz – ERROR 404 – not found

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 08.04.2018 17:33 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Spektakularny
Spektakularny

Znowu błędy w imionach i nazwiskach…

Voitcus
Voitcus

W tytule jest „…po 30 kolekach”, nie wiem, czy celowo – może się ma kojarzyć z „kalekami”?

Spektakularny
Spektakularny

Probierz jednoczesnie nawolywal do stawiania na Polakow, a Craxa jest zespolem, w ktorym ostatnio obok Termaliki gra najwieksza ilosc obcokrajowców. Takze z ta hipokryzja bym uwazal

Spektakularny
Spektakularny

Chrzanowski niech ucieka z Lechii, to jest ich najlepszy obrońca

Spektakularny
Spektakularny

Chrzanowski niech ucieka z Lechii, to jest ich najlepszy obrońca, a bedzie ssiedział, bo młody i ma czas

biggala2310
biggala2310

Wojtkowski nie gra głównie przez urazy w ostatnim czasie. Jeśli już pisze się o młodzieżowcach w Ekstraklasie, wypadałoby to wiedzieć.

Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Ujemne wyniki w Legii Warszawa. Ale strach obleciał całą ligę

Wczoraj informowaliśmy o tym, że jeden z masażystów Legii miał podejrzenie zarażenia koronawirusem. Legioniści zadziałali błyskawicznie – wysłanie delikwenta na kolejny test. I tym razem badanie przyniosło ulgę, bo wynik wyszedł negatywny. Skończyło się na strachu. Ale i cała liga dostała bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – zaraz zaczynamy granie, pilnujcie się, do cholery. Plus w […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co tam dzisiaj w Lidze Mistrzów? Ostatnia potańcówka Setiena i koncert Lewego?

Nie będziemy was czarować – to dość miła odmiana dla sobotnich wieczorów. Przyzwyczailiśmy się do tego, że w sobotę zaczynamy dzień około piętnastej, oglądamy Maniasa, Zapolnika czy Serrarensa i tak to się żyje na tej wsi. Dzisiaj do salonu wpadają nam panowie Messi, Lewandowski czy Mertens. A pytania przed drugim dniem maratonu z Ligą Mistrzów […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Duma z brazylijskiego uśmiechu. Marcelo bohaterem Lyonu

Marcelo z Lyonu. Nie będziemy ukrywać, że zwyczajnie lubimy tego uśmiechniętego Brazylijczyka. Facet absolutnie wzorowo prowadzi swoją karierę i jest najlepszym dowodem na to, że wśród tych wszystkich przeciętniaków i szrotowców, których z zagranicy sprowadzają kluby Ekstraklasy, może trafić się perełka. Bo Marcelo jest perełką, z której jesteśmy po prostu dumni. 33-letni stoper właśnie został […]
08.08.2020

Stan Futbolu: Grajewski, Milewski, Rokuszewski i Kowalczyk

Już o 10.45 startuje kolejny Stan Futbolu. Tym razem gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą Andrzej Grajewski, Leszek Milewski, Mateusz Rokuszewski oraz Wojciech Kowalczyk. Piłkarskie podsumowanie tygodnia przed nami, serdecznie zapraszamy.
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Czachowski: Zieliński jest jednym z kandydatów na idola Napoli

Dlaczego liczby nie mówią o Piotrku Zielińskim wszystkiego? Czy Gattuso chce budować drużynę wokół Polaka? Czy transfer do Juventusu byłby dobrym ruchem dla Arkadiusza Milika? Czego spodziewać się po Napoli w meczu z Barceloną i dlaczego pod Gattuso drużyna się rozwija? O to wszystko zapytaliśmy Piotra Czachowskiego, byłego piłkarza między innymi Udinese, obecnie eksperta Eleven […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

PRASA. Alvarez: „Przyjechałem wygrywać tytuły z Cracovią. Chcemy zagrać w Lidze Europy”

– Przyjechałem tutaj wygrywać tytuły. Trener Probierz też mierzy wysoko, najwyżej, jak tylko można. Również dąży do zdobycia mistrzostwa, pucharu. Chciałbym poprowadzić Cracovię do fazy grupowej Ligi Europy, a wtedy stanie się bardziej rozpoznawalna na kontynencie – mówi Marcos Alvarez, nowy nabytek „Pasów” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Co jeszcze słychać w dzisiejszej prasie? Mamy […]
08.08.2020
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020