post Avatar

Opublikowane 27.01.2018 11:27 przez

redakcja

Krzysztof Król… Ech, cóż to był za gagatek! Starsi czytelnicy zapewne pamietają, że należał do grona naszych ulubieńców, co rzecz jasna nie oznacza, że mógł liczyć na głaskanie po głowie. Raczej na wylewanie na nią kubłów z zimną wodą, bo to typ człowieka, którego bez takich kąpieli trudno tolerować. Prawdę mówiąc, nie zastanawialiśmy się nad tym, co się z nim teraz dzieje, ale trafiliśmy na wywiad, który przeprowadziliśmy z nim siedem lat temu. Klasyk. Perełka. I skoro ledwie 30-letni Król od dłuższego czasu nie gra już w piłkę, warto odświeżyć sobie jego słowa. Niektóre z nich brzmią jeszcze zabawniej niż w 2011 roku. 

Zrzut ekranu 2018-01-26 o 16.21.46

Podobno powiedziałeś kiedyś Jackowi Bednarzowi, gdy dyrektorował jeszcze w Wiśle: „zagram dla was, jeśli dacie mi 500 tysięcy euro i dobry samochód”. Cracovia chyba nie dała, skoro z treningów wracasz taksówką.
– Akurat stać mnie jeszcze na to, żeby samemu kupić sobie samochód. Te słowa wymyślił sobie, niestety, jakiś pajacyk, a nie dziennikarz. Wszystko jest zmyślone. Gość z Warszawy, kocha Legię, nie lubi Wisły. Udawał kolegę, a później palnął w gazecie coś takiego. Teraz to się za mną ciągnie, więc powtarzam – nigdy nie wypowiedziałem tych słów.

Teraz utrzymujesz, że podpisałeś kontrakt z Cracovią, czego klub nie potwierdza. Dyrektor Tabisz twierdzi, że na razie tylko trenujesz z drużyną.
– Klub nie może tego potwierdzić, bo Jagiellonia nie odesłała jeszcze wszystkich dokumentów. Ale to tylko formalność. Prezesów Jagiellonii nie ma w Białymstoku. Czekamy aż wrócą, wtedy powinni wszystko załatwić. Swoje papiery mam już podpisane.

Wyjeżdżając do Chicago przekonywałeś, że wrócisz do silnej, europejskiej ligi. W tym momencie sie na to nie zanosi. Jesteś w ostatnim zespole ligi.

– Miałem zapytania z całkiem ciekawych kierunków, ale menedżer zakazał mi o tym mówić. Radek Osuch uważa, że powrót do Polski będzie najlepszym wyjściem. Na krótki okres czasu, pokazać się i wtedy ponownie ruszyć za granicę.

Podobno miałeś sygnały ze Śląska. Odrobinę lepszy kierunek niż Cracovia.

– Chciałem grać we Wrocławiu. Indywidualnie dogadałem się bardzo szybko, ale niestety Śląsk z „Jagą” już nie. W kwestii samej Cracovii, nie mogę się zgodzić. Wiosną wszyscy będą na nas patrzeć. Na zasadzie – utrzymają się, czy się nie? Uważam, że w polskiej lidze to całkiem realne, pomimo trudnej sytuacji.

Pociągnijmy dalej temat transferowy. Oferta z Palermo to przewodni temat wywiadów, które udzielasz.

– Gdy grałem w Jagiellonii, taka oferta rzeczywiście była. Dogadałem się w sprawie kontraktu i chciałem odejść. Kluby były nawet blisko porozumienia, aż tu nagle w Białymstoku krzyknęli sobie za mnie większe pieniądze. Zostałem w Polsce, a po kilku tygodniach usiadłem na ławce.

Rezerwowy Jagiellonii na celowniku Palermo. Mało kto w to uwierzy. Na twojej pozycji grał wtedy Jarecki… Czytasz komentarze, które pojawiają się na twój temat w Internecie?
– Nie czytam, bo i po co? Wypisują same bzdury. Śmieszą mnie.

Ludzie mają prawo nie dowierzać. Zdecydowanie mają prawo. Uchodzisz za mitomana.

– Nie mają celu w życiu, tylko „jadą” po innych, którzy chcą i mogą jeszcze coś osiągnąć.

Prezes Cezary Kulesza przed twoim przyjściem do „Jagi” mówił: „niech kibice przygotują się na transferowy hit.” Wyszedł hit czy kit?

– Kit? Grałem rok w Jagiellonii i zgłosiło się po mnie Palermo. To ma być kit? Skoro zainteresował się mną jeden z najlepszych zespołów Serie A, to oznacza, że miałem najlepszy sezon z wszystkich obrońców „Jagi”. Palermo nie każdemu składa propozycje kontraktu na pięć lat.

Skoro tak, dlaczego nie jesteś dziś na słonecznej Sycylii?

– Sprawy się przeciągały, nie wiedziałem, co mam myśleć. Byłem tak niecierpliwy, że podpisałem kontrakt z Chicago Fire. Trzy dni później telefon z Włoch, że jednak mnie chcą. Niestety, było za późno. Pospieszyłem się, bo lubię mieć wszystko czarno na białym. W tym przypadku lepiej było poczekać.

Zmieńmy temat. Lubisz opowiadać o Realu?

– Nie ma znaczenia czy lubię. Ludzie i tak pytają.

Co twoim zdaniem zadecydowało, że na dwa lata trafiłeś do Madrytu?

– Na pewno pomogła mi reprezentacja młodzieżowa. Wiem, że wpadłem w oko skautom Realu podczas mistrzostw Europy do lat 19. Zaprosili mnie na tygodniowe testy, a po trzech dniach zaproponowali kontrakt.

Kiedyś mówiłeś, że po dwóch.

– Może ktoś coś przeinaczył. Zresztą to już dość odległe czasy. Mam tylko nadzieję, że czegoś mnie nauczyły. W końcu nie codziennie trafia się do Realu.

Ten sam ośrodek treningowy, szatnie sąsiadujące z pierwszą drużyną, wspólne posiłki – filmowy obrazek, ale właśnie tak wygląda szkółka „Galacticos”.

– Dokładnie. Każda grupa wiekowa, od sześciolatków, trenuje dokładnie w tym samym miejscu, co gwiazdy pierwszej drużyny. Ma się z nimi kontakt na co dzień. Młody chłopak ogląda to z bliska i motywuje się, by do nich dołączyć.

Udaje się nielicznym.

– Ale udaje. Młody chłopak z Castilli przychodził na trening pierwszej drużyny i zasuwał lepiej niż ci z podstawowego składu. Każdy wiedział, że to kwestia jednego udanego meczu i można zostać na stałe. Pamiętam taką sytuację. Brakowało obrońcy, Carlos kontuzjowany, Salgado kontuzjowany. Capello wziął młodzieżowca, a ten zagrał super mecz i dzięki niemu został. Mnie się nie udało. Kilka razy potrenowałem z pierwszą drużyną, ale nic więcej.

Zachowały się jakiekolwiek kontakty?
– Żaden nie przetrwał. Każdy ciągnie swój wózek. Gdy mieszkałem w Madrycie, zdarzały się wspólne obiady z Jurkiem Dudkiem. Miałem też dobry kontakt z Argentyńczykami, którzy mieszkali blisko mnie. Juan Forlin gra dziś w Espanyolu. Santiago Villafane chyba w Boca Juniors (ostatnio testowany w Polonii Warszawa – przyp. red.). Obaj kumplowali się z Higuainem, więc czasem wychodziliśmy gdzieś razem.

Więc samochodu od Raula jednak nie pożyczałeś.
– Ja niby coś takiego opowiadałem? Pierwszy raz słyszę. Jakieś pajacyki z różnych portali i gazet, Weszło.com na przykład, wymyślają niestworzone rzeczy. Chciałbym z tymi wszystkimi ludźmi pogadać w cztery oczy (Krzysio nie spytał się niestety, komu udziela wywiadu – przyp. red.).

Na potrzeby wywiadu przyjmijmy teorię o wielkim medialnym spisku i idźmy dalej. Mało kto pamięta, że kiedyś „podpadł” ci też Howard Webb.

– Wyrzucił mnie z boiska w mistrzostwach świata do lat 20. W meczu przeciwko Brazylii. Nie zasłużyłem na czerwień. Przy pierwszej kartce ratowałem Krzyśka Strugarka. Pato dostał od niego piłkę prawie na „sam na sam”, więc musiałem chwycić za rękaw. Tu się z Webem zgadzam, ale drugi faul nie był na żółtą.

Schodziłeś z boiska zalany łzami.

– Dziwisz się? Mistrzostwa świata, masz 20 lat, grasz z Brazylią przy 60 tysiącach ludzi. Każdy marzy o czymś takim. Ale nie tak, żeby dostać od razu czerwoną kartkę.

Najświeższy etap twojej kariery to Chicago Fire. Podobno z polecenia Tomasza Frankowskiego.

– Wszyscy mówią, że z polecenia, a „Franek” po prostu dał Amerykanom kontakt do mnie. Myślę, że sami się zainteresowani. Nikt ich specjalnie nie namawiał.

Skauci zza Oceanu wypatrzyli cię w Białymstoku? Kompletnie nierealne.

– W Białymstoku pewnie nie, ale na młodzieżowych mistrzostwach świata czy Europy byli, więc może tam wpadłem im w oko.

Amerykanie narzekają, że MLS nie może wyjść z cienia. Nie potrafi dorównać popularnością innym dyscyplinom.

– Zależy w którym mieście. Gdy graliśmy w Seattle, na mecz przyszło 66 tysięcy ludzi. Jeśli w Ameryce piłka nożna jest gdzieś w tyle, to gdzie jest u nas? Nie porównujmy realiów, bo nie ma sensu. Zresztą nie ma się co dziwić, że ludzie przychodzą na NBA czy NFL. Baseball na przykład, oglądając w telewizji idzie zasnąć, ale na żywo jest super-widowiskowy. Warto iść dla samej atmosfery.

A propos atmosfery. Pewnego razu postanowiłeś ją nieco podkręcić, prowadząc doping w „młynie”.

– Kibice w Chicago mnie lubili, bo po każdym spotkaniu rzucałem któremuś koszulkę, pogadałem. I kiedyś rzeczywiście, zaciągnęli mnie na swój sektor i wsadzili na tę „dziuplę”, z której dopingują.

Przeczytałem, że twoim zdaniem w MLS gra się jeszcze bardziej siłowo niż w Polsce.
– Zdecydowanie. Liga jest bardziej fizyczna i piłkarsko dużo lepsza od naszej.

Trener Carlos de los Cobos wyraził opinię, że siłowo nie ustępujesz rywalom, ale jesteś zbyt wolny.
– Później w rozmowie w cztery oczy przekonywał, że niczego takiego nie powiedział. Wyszła z tego mała afera. Przy dyrektorze sportowym zapowiedziałem – jeśli trener tak uważa, to ja w tej chwili odchodzę. Później tłumaczył to całkiem inaczej.

Mianowicie?
– Przyszedł do niego jakiś dziennikarz i zaczął podpuszczać. A że trener z angielskim radzi sobie raczej słabo, to coś pokręcił. Dziennikarz po prostu chciał wcisnąć do drużyny swojego zawodnika. Nie udało się, chłopak trawy nawet nie powąchał.

Hmm… Powąchał. Gra tam cały czas, zamiast ciebie. Ale idźmy dalej. Kadrowo, poza drobnymi wyjątkami, Chicago Fire jednak nie powala.

– Teraz może nie, ale jeszcze kilka miesięcy temu grali Fredrik Ljunberg i Nerry Castillo. Znajdź mi takich w Polsce. Castillo poszedł do Arisu Saloniki, kiedyś kosztował 15 czy 20 milionów euro. Naprawdę, nie dorównujemy Amerykanom. Obiekty, baza treningowa, stadiony – wszystko mają dopięte na ostatni guzik.

Skoro MLS bije nas o głowę, dlaczego walczysz o angaż w Cracovii?

– Po rozmowie z żoną i menedżerem postanowiłem, że mając 23 lata nie mogę zostać w MLS. Amerykanom nie zależy, żeby zawodnika promować i sprzedać, tylko na tym, żeby dla nich grał.

Chicago nie skorzystało z opcji przedłużenia wypożyczenia. Tymczasem ty twierdzisz, że sam zrezygnowałeś.

– Tak właśnie było. Mam swoje ambicje i chcę grać jak najwyżej. Wierzę, że Cracovia to nie jest jeszcze ten najwyższy poziom, jaki osiągnę w przyszłości. Chcę się pokazać w Ekstraklasie i wyjechać.

Wspomniałeś o żonie. Zdaje się, że jeden z największych sukcesów, jakie odniosłeś w USA, nazywa się właśnie Patrycja Mikuła.
– Kto by się spodziewał, nie? Pojechałem do Chicago grać w piłkę, a poznałem tam swoją żonę. Można powiedzieć, że osiągnąłem nawet więcej niż chciałem. Patrycja jest w ósmym miesiącu ciąży. Gdy urodzi się nasze dziecko, przeniesie się do Polski. Nie wyobrażam sobie, by mogła zostać za Oceanem, kiedy ja jestem tutaj.

Jako modelka ma w Krakowie ograniczone możliwości.

– Cały czas obowiązuje ją kontrakt w Stanach. Jak trafi się jakaś sesja, poleci na 2-3 dni i wróci. Z tym nie będzie problemu. To, że jest ze mną ma dziś dla mnie większe znaczenie niż to gdzie i w jakim klubie gram. Gdyby chciała, żebym zrezygnował z piłki, pewnie bym to zrobił. Na szczęście nie stawia mnie przed takim wyborem.

Duże poświęcenie dla osoby, którą poślubiłeś po siedmiu tygodniach znajomości.

– Siedmiu tygodniach? Licząc dokładnie, pobraliśmy się po dwudziestu siedmiu dniach…

Niezła historia.

– No tak, ale kiedy pozna się człowieka i wie czego od niego oczekiwać, to nad czym się zastanawiać?

Opublikowane 27.01.2018 11:27 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 21
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
LOBO
LOBO

Zastanawiam się jak żyć z takim człowiekiem i jak z nim tworzyć rodzinę kiedy widać, że ewidentnie jest mitomanem.

Poss
Poss

Wystarczy być półmózgim glonojadem ze sztucznymi cycami. Ona pewnie wierzyła w większość bzdur jakie ten muflon opowiadał. Tak z czystej ciekawości: ktoś wie czym trudni się obecnie Krzyś? Kompletnie mnie nie interesowały jego dalsze przygody i zupełnie zniknął mi z radarów.

Wojciech Leszczu
Wojciech Leszczu

Krzysio teraz jakąś akademię założył, chciał Janczyka tam wcisnąć jako trenera

Yankes
Yankes

Aż ją wyguglałem. Miałeś rację to glonojad

Grimmy
Grimmy

Mocny wywiad. Cisneliście go równo. Jak czytałem kolejne pytania, dziwiłem się, że koleś brnął w to dalej. Z perspektywy czasu widać, że spokornieliście. Teraz w wywiadach jest więcej głaskania się, czy tam lizania, po wiadomym miejscu.

krawiczek.cwelusiu
krawiczek.cwelusiu

z tym ze fragmenty jak „Hmm… Powąchał. Gra tam cały czas, zamiast ciebie. Ale idźmy dalej. ” mogly bys spokojnie dopisane po rozmowie.

igi87
igi87

krawiczek. Ty robiłeś w mediach czy co?
„Rezerwowy Jagiellonii na celowniku Palermo. Mało kto w to uwierzy.”
„Na potrzeby wywiadu przyjmijmy teorię o wielkim medialnym spisku i idźmy dalej.”
W moim odczuciu te wstawki też dziennikarz mógł dopisać do rozmowy. Tak czy siak, mało autor wycisnął z tego piłkarza.

Spektakularny
Spektakularny

Dokładnie, przecież tak się nie prowadzi rozmowy. Taki gaduła jak Krzysiek by nie przepuścił im takich docinek

baran
baran

Ale Pati to chyba już jakiś czas temu pożegnała Krzycha. Zresztą co mnie obchodzą ich osobiste sprawy.

pilot telewizora
pilot telewizora

Całemu Weszło życzę powrotu na taki poziom szydery.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.
M.S.

Żeby mieć dojścia do piłkarzy, trenerów i działaczy, to stali się lamusami, idą z prądem, a nie pod prąd, jak kiedyś.

Spektakularny
Spektakularny

Nom, nawet Zarzeczny o tym wspominał

PaQ
PaQ

Dokładnie. Wystarczy zerknąć na wywiad z Ł. Surmą, gdzie piłkarz żalił się, jak mu ciężko się odnaleźć po zakończeniu kariery. Tam aż się prosiło chociaż o małą kulturalną szyderkę. Ale redaktor tylko grzecznie słuchał i podawał chusteczki…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.
M.S.

To się przyczepiliście do gościa. Ilu to piłkarzy kituje i opowiada, że w innych ligach im nie wyszło, bo trener był be, jakaś wymyślona kontuzja, zła pogoda, a ten coś tam opowiada, jak jest podpuszczany.
Chłopak był w Realu, wtedy jeszcze te potężne kluby nie sprowadzały tak masowo młodych zawodników z całego świata. Był też w Sheriffie, pogromcy naszej Legii.
Szkoda trochę gościa, pewno myślał, że skoro był w Madrycie, to nawet jak tam się nie łapał, to i tak będzie grał w dobrym klubie. Pewno jakieś kluby się nim interesowały, skoro grał w kadrach młodzieżowych i w Realu. Kolejna sprawa, to granie w tych wszystkich kadrach młodzieżowych. Uwierzcie mi, ta selekcja jest pozorna, trenerzy idą na łatwiznę i biorą z tych najbardziej znanych klubów, a to bardzo często nie są najlepsi zawodnicy.

HarryCallahan
HarryCallahan

Nie był w żadnym „pogromcy Legii”, bo w Sheriffie grał na wiosnę 2013 roku a Legia z Sheriffem grała w 2017. Odpadła bo grała kompletny piach ale w żaden sposób nie czyni to z mołdawskiego klubu jakiejś potęgi a tym bardziej z Króla (który rozegrał tam aż 9 spotkań) dobrego piłkarza.

M.S.
M.S.

Przecież żartowałem 😉 Jestem kibicem Legii 🙂

Ted
Ted

Warto również wspomnieć, że Krzysztof Król po przyjściu syna na świat nadał mu imię Cristiano.

Świroos
Świroos

Wychodzi na to, że jestem stary ;p

Rogal
Rogal

Tez zapamiętałem króla z tych mistrzostwa miał ładna fryzurę i dobrze wrzucał z autu przynajmiej ładnie wyglądał i numerek 4 chyba

Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Puchar już nie jest nasz”. Rozliczenia Pucharu Polski z 2005 roku

Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Zadzwoniliśmy do bohaterów tamtego finału, a także do osób obecnie związanych z oboma klubami, żeby spytać, jak zapamiętali mecz sprzed piętnastu lat i jak by zareagowali, […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Sianokosy w BETFAN! Zgarnij ekstra bonus od depozytu

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla swoich graczy ofertę specjalną z okazji powrotu Ligi Mistrzów! Wszyscy, którzy zaznaczyli na swoim koncie zgody marketingowe, mogą otrzymać ekstra bonus. Zasady są proste, ale dla jasności wszystko raz jeszcze wytłumaczymy. W promocji bierze udział każdy, kto – jak wspomnieliśmy – zaznaczył zgody marketingowe. To pierwsza odsłona tego typu […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Francuzi w tym formacie Ligi Mistrzów widzą szansę, a nie problem”

Paris Saint-Germain już zdążyło awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Olympique Lyon jest blisko sensacji, jak byłoby bez wątpienia wyeliminowanie Juventusu. Czyżby zatem francuskie kluby miał rozegrać najlepszy sezon od dawna w Lidze Mistrzów? Przedwcześnie zakończone rozgrywki ligowe przeszkodzą im w tym czy może pomogą? O tym opowiadał w rozmowie z nami Eryk Delinger, ekspert w […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

STANOWISKO #20 – Ekstraklasa jak polskie wesele

Dlaczego Ekstraklasa przypomina polskie wesele? Dowiecie się po obejrzeniu najnowszego „Stanowiska”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na warsztat popisy działaczy ekstraklasowych klubów, którzy dopuścili do zakażeń koronawirusem wśród zawodników, bo nie zaczekali na wyniki testów. 
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Finał Pucharu Polski z 2005 roku ustawiony. Dyskobolia musi stracić tytuł!

Tu nie ma sensu bawić się w przydługie wstępy. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uprawomocnił wyroki wobec dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Wniosek jest jasny – ekipa z wielkopolski nieuczciwie sięgnęła po to trofeum. To czarna historia, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Piaskownica w Wiśle. Publiczne pranie brudów

Wisła Kraków ogłosiła wczoraj pozyskanie niezłego piłkarza. Stefana Savicia, który robił grę wicemistrzowi Słowenii. Było się czym w obozie Białej Gwiazdy pocieszyć. Ale sukces sprowadzenia ciekawego zawodnika udało się skutecznie przykryć publicznym praniem brudów. BŁASZCZYKOWSKI ODPALA ARMATY Co się dokładnie stało? Otóż Kuba Błaszczykowski pojawił się w Foot Trucku, czyli kanale Łukasza Wiśniowskiego i Kuby […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

15 pytań przed powrotem Ligi Mistrzów

11 marca 2020 roku. Tego dnia odbyły się ostatnie spotkania Ligi Mistrzów w sezonie 2019/20, które udało się rozegrać zanim świat, nie tylko ten futbolowy, gwałtownie wyhamował i przystanął na pewien czas. Tak wiele wydarzyło się od tamtego dnia, że mamy poczucie, jakbyśmy mówili o naprawdę mocno zamierzchłej przeszłości. No ale nadszedł wreszcie właściwy moment, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Quiz piłkarski. Czy pamiętasz finalistów Champions League?

Wraca Liga Mistrzów, uznaliśmy więc, że po krótkiej nieobecności na stronie wrócić mogą też nasze quizy. Na dzień dobry zadanie, które dla zajaranych piłką wymagające raczej nie będzie, ale nie zdziwimy się też, jeśli komuś pamięć spłata figla. Chodzi o wskazanie wszystkich drużyn, które choć raz zagrały w finale najważniejszych klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Olympiakos z pretensjami do Marciniaka. Czy słusznie?

Miękki karny, anulowany gol, kontrowersje przy innych sytuacjach w szesnastce. Dość gorący wieczór zaliczył Szymon Marciniak, który sędziował mecz Wolverhampton z Olympiakosem. I raczej Pireus może sobie odpuścić w kontekście wyjazdów wczasowych, bo za klasykiem tamtejsi kibice dziś mają na ustach: „Marciniak, przestań mi Olympiakos prześladować”. Pytanie: czy słusznie? OFSAJD NIEZGODY Najpierw kwestia anulowanej bramki. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

KONKURS! Wygraj bilety na Ligę Mistrzów w Multikinie

Wraca Liga Mistrzów. I to w momencie, kiedy zazwyczaj emocje w piłce sponsorują sparingi i nowy zawodnik na testach w Wiśle Płock. Czeka nas piłkarski maraton z najlepszymi zwieńczony turniejem w Portugalii. Czy Polacy odegrają w nim główne role? Czy Barca uratuje sezon, czy PSG wreszcie zagra o pełną stawkę? A może zakasują faworytów czarne […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Legia chce „lepszego Luquinhasa”, Lech daje milion euro za Sykorę

– Richard poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w portugalskiej Tondeli. Zagrał bardzo dobrze, był pozytywną niespodzianką, bo wcześniej w Portugalii nikt o nim nie słyszał. Pomógł drużynie utrzymać się w lidze i wrócił do Internacionalu Porto Alegre, brazylijskiego klubu, z którym ma kontrakt do grudnia 2021 r. Internacional nie wiąże z nim przyszłości i stąd […]
07.08.2020
Weszło Extra
07.08.2020

Nie ma co strugać piłkarza. Ostatnio byłem ligowym dżemikiem 

Spadek z Koroną Kielce i zjazd formy do – jak sam przyznaje – poziomu ligowego dżemiku. To nie był udany sezon dla Jakuba Żubrowskiego. Piłkarza, który – mamy takie wrażenie – jak mało kto potrzebował zmiany otoczenia.  Dziś przygotowuje się do sezonu jako zawodnik Zagłębia. Ale z Kubą porozmawialiśmy raczej o minionych latach, zwłaszcza, że było […]
07.08.2020