Krzysztof Król… Ech, cóż to był za gagatek! Starsi czytelnicy zapewne pamietają, że należał do grona naszych ulubieńców, co rzecz jasna nie oznacza, że mógł liczyć na głaskanie po głowie. Raczej na wylewanie na nią kubłów z zimną wodą, bo to typ człowieka, którego bez takich kąpieli trudno tolerować. Prawdę mówiąc, nie zastanawialiśmy się nad tym, co się z nim teraz dzieje, ale trafiliśmy na wywiad, który przeprowadziliśmy z nim siedem lat temu. Klasyk. Perełka. I skoro ledwie 30-letni Król od dłuższego czasu nie gra już w piłkę, warto odświeżyć sobie jego słowa. Niektóre z nich brzmią jeszcze zabawniej niż w 2011 roku. 

Kartka z kalendarza: Pajacyki z Weszło i Palermo. Życie dość boleśnie zweryfikowało Króla

Zrzut ekranu 2018-01-26 o 16.21.46

Podobno powiedziałeś kiedyś Jackowi Bednarzowi, gdy dyrektorował jeszcze w Wiśle: „zagram dla was, jeśli dacie mi 500 tysięcy euro i dobry samochód”. Cracovia chyba nie dała, skoro z treningów wracasz taksówką.
– Akurat stać mnie jeszcze na to, żeby samemu kupić sobie samochód. Te słowa wymyślił sobie, niestety, jakiś pajacyk, a nie dziennikarz. Wszystko jest zmyślone. Gość z Warszawy, kocha Legię, nie lubi Wisły. Udawał kolegę, a później palnął w gazecie coś takiego. Teraz to się za mną ciągnie, więc powtarzam – nigdy nie wypowiedziałem tych słów.

Teraz utrzymujesz, że podpisałeś kontrakt z Cracovią, czego klub nie potwierdza. Dyrektor Tabisz twierdzi, że na razie tylko trenujesz z drużyną.
– Klub nie może tego potwierdzić, bo Jagiellonia nie odesłała jeszcze wszystkich dokumentów. Ale to tylko formalność. Prezesów Jagiellonii nie ma w Białymstoku. Czekamy aż wrócą, wtedy powinni wszystko załatwić. Swoje papiery mam już podpisane.

Wyjeżdżając do Chicago przekonywałeś, że wrócisz do silnej, europejskiej ligi. W tym momencie sie na to nie zanosi. Jesteś w ostatnim zespole ligi.

– Miałem zapytania z całkiem ciekawych kierunków, ale menedżer zakazał mi o tym mówić. Radek Osuch uważa, że powrót do Polski będzie najlepszym wyjściem. Na krótki okres czasu, pokazać się i wtedy ponownie ruszyć za granicę.

Podobno miałeś sygnały ze Śląska. Odrobinę lepszy kierunek niż Cracovia.

– Chciałem grać we Wrocławiu. Indywidualnie dogadałem się bardzo szybko, ale niestety Śląsk z „Jagą” już nie. W kwestii samej Cracovii, nie mogę się zgodzić. Wiosną wszyscy będą na nas patrzeć. Na zasadzie – utrzymają się, czy się nie? Uważam, że w polskiej lidze to całkiem realne, pomimo trudnej sytuacji.

Pociągnijmy dalej temat transferowy. Oferta z Palermo to przewodni temat wywiadów, które udzielasz.

– Gdy grałem w Jagiellonii, taka oferta rzeczywiście była. Dogadałem się w sprawie kontraktu i chciałem odejść. Kluby były nawet blisko porozumienia, aż tu nagle w Białymstoku krzyknęli sobie za mnie większe pieniądze. Zostałem w Polsce, a po kilku tygodniach usiadłem na ławce.

Rezerwowy Jagiellonii na celowniku Palermo. Mało kto w to uwierzy. Na twojej pozycji grał wtedy Jarecki… Czytasz komentarze, które pojawiają się na twój temat w Internecie?
– Nie czytam, bo i po co? Wypisują same bzdury. Śmieszą mnie.

Ludzie mają prawo nie dowierzać. Zdecydowanie mają prawo. Uchodzisz za mitomana.

– Nie mają celu w życiu, tylko „jadą” po innych, którzy chcą i mogą jeszcze coś osiągnąć.

Prezes Cezary Kulesza przed twoim przyjściem do „Jagi” mówił: „niech kibice przygotują się na transferowy hit.” Wyszedł hit czy kit?

– Kit? Grałem rok w Jagiellonii i zgłosiło się po mnie Palermo. To ma być kit? Skoro zainteresował się mną jeden z najlepszych zespołów Serie A, to oznacza, że miałem najlepszy sezon z wszystkich obrońców „Jagi”. Palermo nie każdemu składa propozycje kontraktu na pięć lat.

Skoro tak, dlaczego nie jesteś dziś na słonecznej Sycylii?

– Sprawy się przeciągały, nie wiedziałem, co mam myśleć. Byłem tak niecierpliwy, że podpisałem kontrakt z Chicago Fire. Trzy dni później telefon z Włoch, że jednak mnie chcą. Niestety, było za późno. Pospieszyłem się, bo lubię mieć wszystko czarno na białym. W tym przypadku lepiej było poczekać.

Zmieńmy temat. Lubisz opowiadać o Realu?

– Nie ma znaczenia czy lubię. Ludzie i tak pytają.

Co twoim zdaniem zadecydowało, że na dwa lata trafiłeś do Madrytu?

– Na pewno pomogła mi reprezentacja młodzieżowa. Wiem, że wpadłem w oko skautom Realu podczas mistrzostw Europy do lat 19. Zaprosili mnie na tygodniowe testy, a po trzech dniach zaproponowali kontrakt.

Kiedyś mówiłeś, że po dwóch.

– Może ktoś coś przeinaczył. Zresztą to już dość odległe czasy. Mam tylko nadzieję, że czegoś mnie nauczyły. W końcu nie codziennie trafia się do Realu.

Ten sam ośrodek treningowy, szatnie sąsiadujące z pierwszą drużyną, wspólne posiłki – filmowy obrazek, ale właśnie tak wygląda szkółka „Galacticos”.

– Dokładnie. Każda grupa wiekowa, od sześciolatków, trenuje dokładnie w tym samym miejscu, co gwiazdy pierwszej drużyny. Ma się z nimi kontakt na co dzień. Młody chłopak ogląda to z bliska i motywuje się, by do nich dołączyć.

Udaje się nielicznym.

– Ale udaje. Młody chłopak z Castilli przychodził na trening pierwszej drużyny i zasuwał lepiej niż ci z podstawowego składu. Każdy wiedział, że to kwestia jednego udanego meczu i można zostać na stałe. Pamiętam taką sytuację. Brakowało obrońcy, Carlos kontuzjowany, Salgado kontuzjowany. Capello wziął młodzieżowca, a ten zagrał super mecz i dzięki niemu został. Mnie się nie udało. Kilka razy potrenowałem z pierwszą drużyną, ale nic więcej.

Zachowały się jakiekolwiek kontakty?
– Żaden nie przetrwał. Każdy ciągnie swój wózek. Gdy mieszkałem w Madrycie, zdarzały się wspólne obiady z Jurkiem Dudkiem. Miałem też dobry kontakt z Argentyńczykami, którzy mieszkali blisko mnie. Juan Forlin gra dziś w Espanyolu. Santiago Villafane chyba w Boca Juniors (ostatnio testowany w Polonii Warszawa – przyp. red.). Obaj kumplowali się z Higuainem, więc czasem wychodziliśmy gdzieś razem.

Więc samochodu od Raula jednak nie pożyczałeś.
– Ja niby coś takiego opowiadałem? Pierwszy raz słyszę. Jakieś pajacyki z różnych portali i gazet, Weszło.com na przykład, wymyślają niestworzone rzeczy. Chciałbym z tymi wszystkimi ludźmi pogadać w cztery oczy (Krzysio nie spytał się niestety, komu udziela wywiadu – przyp. red.).

Na potrzeby wywiadu przyjmijmy teorię o wielkim medialnym spisku i idźmy dalej. Mało kto pamięta, że kiedyś „podpadł” ci też Howard Webb.

– Wyrzucił mnie z boiska w mistrzostwach świata do lat 20. W meczu przeciwko Brazylii. Nie zasłużyłem na czerwień. Przy pierwszej kartce ratowałem Krzyśka Strugarka. Pato dostał od niego piłkę prawie na „sam na sam”, więc musiałem chwycić za rękaw. Tu się z Webem zgadzam, ale drugi faul nie był na żółtą.

Schodziłeś z boiska zalany łzami.

– Dziwisz się? Mistrzostwa świata, masz 20 lat, grasz z Brazylią przy 60 tysiącach ludzi. Każdy marzy o czymś takim. Ale nie tak, żeby dostać od razu czerwoną kartkę.

Najświeższy etap twojej kariery to Chicago Fire. Podobno z polecenia Tomasza Frankowskiego.

– Wszyscy mówią, że z polecenia, a „Franek” po prostu dał Amerykanom kontakt do mnie. Myślę, że sami się zainteresowani. Nikt ich specjalnie nie namawiał.

Skauci zza Oceanu wypatrzyli cię w Białymstoku? Kompletnie nierealne.

– W Białymstoku pewnie nie, ale na młodzieżowych mistrzostwach świata czy Europy byli, więc może tam wpadłem im w oko.

Amerykanie narzekają, że MLS nie może wyjść z cienia. Nie potrafi dorównać popularnością innym dyscyplinom.

– Zależy w którym mieście. Gdy graliśmy w Seattle, na mecz przyszło 66 tysięcy ludzi. Jeśli w Ameryce piłka nożna jest gdzieś w tyle, to gdzie jest u nas? Nie porównujmy realiów, bo nie ma sensu. Zresztą nie ma się co dziwić, że ludzie przychodzą na NBA czy NFL. Baseball na przykład, oglądając w telewizji idzie zasnąć, ale na żywo jest super-widowiskowy. Warto iść dla samej atmosfery.

A propos atmosfery. Pewnego razu postanowiłeś ją nieco podkręcić, prowadząc doping w „młynie”.

– Kibice w Chicago mnie lubili, bo po każdym spotkaniu rzucałem któremuś koszulkę, pogadałem. I kiedyś rzeczywiście, zaciągnęli mnie na swój sektor i wsadzili na tę „dziuplę”, z której dopingują.

Przeczytałem, że twoim zdaniem w MLS gra się jeszcze bardziej siłowo niż w Polsce.
– Zdecydowanie. Liga jest bardziej fizyczna i piłkarsko dużo lepsza od naszej.

Trener Carlos de los Cobos wyraził opinię, że siłowo nie ustępujesz rywalom, ale jesteś zbyt wolny.
– Później w rozmowie w cztery oczy przekonywał, że niczego takiego nie powiedział. Wyszła z tego mała afera. Przy dyrektorze sportowym zapowiedziałem – jeśli trener tak uważa, to ja w tej chwili odchodzę. Później tłumaczył to całkiem inaczej.

Mianowicie?
– Przyszedł do niego jakiś dziennikarz i zaczął podpuszczać. A że trener z angielskim radzi sobie raczej słabo, to coś pokręcił. Dziennikarz po prostu chciał wcisnąć do drużyny swojego zawodnika. Nie udało się, chłopak trawy nawet nie powąchał.

Hmm… Powąchał. Gra tam cały czas, zamiast ciebie. Ale idźmy dalej. Kadrowo, poza drobnymi wyjątkami, Chicago Fire jednak nie powala.

– Teraz może nie, ale jeszcze kilka miesięcy temu grali Fredrik Ljunberg i Nerry Castillo. Znajdź mi takich w Polsce. Castillo poszedł do Arisu Saloniki, kiedyś kosztował 15 czy 20 milionów euro. Naprawdę, nie dorównujemy Amerykanom. Obiekty, baza treningowa, stadiony – wszystko mają dopięte na ostatni guzik.

Skoro MLS bije nas o głowę, dlaczego walczysz o angaż w Cracovii?

– Po rozmowie z żoną i menedżerem postanowiłem, że mając 23 lata nie mogę zostać w MLS. Amerykanom nie zależy, żeby zawodnika promować i sprzedać, tylko na tym, żeby dla nich grał.

Chicago nie skorzystało z opcji przedłużenia wypożyczenia. Tymczasem ty twierdzisz, że sam zrezygnowałeś.

– Tak właśnie było. Mam swoje ambicje i chcę grać jak najwyżej. Wierzę, że Cracovia to nie jest jeszcze ten najwyższy poziom, jaki osiągnę w przyszłości. Chcę się pokazać w Ekstraklasie i wyjechać.

Wspomniałeś o żonie. Zdaje się, że jeden z największych sukcesów, jakie odniosłeś w USA, nazywa się właśnie Patrycja Mikuła.
– Kto by się spodziewał, nie? Pojechałem do Chicago grać w piłkę, a poznałem tam swoją żonę. Można powiedzieć, że osiągnąłem nawet więcej niż chciałem. Patrycja jest w ósmym miesiącu ciąży. Gdy urodzi się nasze dziecko, przeniesie się do Polski. Nie wyobrażam sobie, by mogła zostać za Oceanem, kiedy ja jestem tutaj.

Jako modelka ma w Krakowie ograniczone możliwości.

– Cały czas obowiązuje ją kontrakt w Stanach. Jak trafi się jakaś sesja, poleci na 2-3 dni i wróci. Z tym nie będzie problemu. To, że jest ze mną ma dziś dla mnie większe znaczenie niż to gdzie i w jakim klubie gram. Gdyby chciała, żebym zrezygnował z piłki, pewnie bym to zrobił. Na szczęście nie stawia mnie przed takim wyborem.

Duże poświęcenie dla osoby, którą poślubiłeś po siedmiu tygodniach znajomości.

– Siedmiu tygodniach? Licząc dokładnie, pobraliśmy się po dwudziestu siedmiu dniach…

Niezła historia.

– No tak, ale kiedy pozna się człowieka i wie czego od niego oczekiwać, to nad czym się zastanawiać?

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Piłka nożna
25.09.2022

To szczęście mieć takiego Szczęsnego. Polska wygrywa z Walią

Zostajemy w najwyższej dywizji Ligi Narodów po zwycięstwie nad Walią i mamy pierwszy koszyk w losowaniu grup eliminacyjnych do Euro 2024. To zdecydowanie najważniejsza informacja. Styl, zwłaszcza w końcówce, pozostawiał sporo do życzenia, ale przynajmniej Wojciech Szczęsny mocno się podbudował, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnych barwach. Dziś bramkarz Juventusu był znakomity: pewny, bezbłędny, robiący różnicę w momentach, w których byłby usprawiedliwiony w razie przepuszczenia piłki. On jednak bronił jak w transie. […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 21
Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
LOBO
LOBO(@lobo)
4 lat temu

Zastanawiam się jak żyć z takim człowiekiem i jak z nim tworzyć rodzinę kiedy widać, że ewidentnie jest mitomanem.

Poss
Poss(@poss)
4 lat temu
Reply to  LOBO

Wystarczy być półmózgim glonojadem ze sztucznymi cycami. Ona pewnie wierzyła w większość bzdur jakie ten muflon opowiadał. Tak z czystej ciekawości: ktoś wie czym trudni się obecnie Krzyś? Kompletnie mnie nie interesowały jego dalsze przygody i zupełnie zniknął mi z radarów.

Wojciech Leszczu
Wojciech Leszczu(@bbtgacz100)
4 lat temu
Reply to  Poss

Krzysio teraz jakąś akademię założył, chciał Janczyka tam wcisnąć jako trenera

Yankes
Yankes(@yankes)
4 lat temu
Reply to  Poss

Aż ją wyguglałem. Miałeś rację to glonojad

Grimmy
Grimmy(@grimmy)
4 lat temu

Mocny wywiad. Cisneliście go równo. Jak czytałem kolejne pytania, dziwiłem się, że koleś brnął w to dalej. Z perspektywy czasu widać, że spokornieliście. Teraz w wywiadach jest więcej głaskania się, czy tam lizania, po wiadomym miejscu.

krawiczek.cwelusiu
krawiczek.cwelusiu(@krawiczek-cwelusiu)
4 lat temu
Reply to  Grimmy

z tym ze fragmenty jak „Hmm… Powąchał. Gra tam cały czas, zamiast ciebie. Ale idźmy dalej. ” mogly bys spokojnie dopisane po rozmowie.

igi87
igi87(@igi87)
4 lat temu

krawiczek. Ty robiłeś w mediach czy co?
„Rezerwowy Jagiellonii na celowniku Palermo. Mało kto w to uwierzy.”
„Na potrzeby wywiadu przyjmijmy teorię o wielkim medialnym spisku i idźmy dalej.”
W moim odczuciu te wstawki też dziennikarz mógł dopisać do rozmowy. Tak czy siak, mało autor wycisnął z tego piłkarza.

Spektakularny
Spektakularny(@spektakularny)
4 lat temu
Reply to  igi87

Dokładnie, przecież tak się nie prowadzi rozmowy. Taki gaduła jak Krzysiek by nie przepuścił im takich docinek

baran
baran(@baran)
4 lat temu

Ale Pati to chyba już jakiś czas temu pożegnała Krzycha. Zresztą co mnie obchodzą ich osobiste sprawy.

pilot telewizora
pilot telewizora(@pilot-telewizora)
4 lat temu

Całemu Weszło życzę powrotu na taki poziom szydery.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

M.S.
M.S.(@mariusz-szewczyk)
4 lat temu

Żeby mieć dojścia do piłkarzy, trenerów i działaczy, to stali się lamusami, idą z prądem, a nie pod prąd, jak kiedyś.

Spektakularny
Spektakularny(@spektakularny)
4 lat temu
Reply to  M.S.

Nom, nawet Zarzeczny o tym wspominał

PaQ
PaQ(@paq)
4 lat temu

Dokładnie. Wystarczy zerknąć na wywiad z Ł. Surmą, gdzie piłkarz żalił się, jak mu ciężko się odnaleźć po zakończeniu kariery. Tam aż się prosiło chociaż o małą kulturalną szyderkę. Ale redaktor tylko grzecznie słuchał i podawał chusteczki…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

M.S.
M.S.(@mariusz-szewczyk)
4 lat temu

To się przyczepiliście do gościa. Ilu to piłkarzy kituje i opowiada, że w innych ligach im nie wyszło, bo trener był be, jakaś wymyślona kontuzja, zła pogoda, a ten coś tam opowiada, jak jest podpuszczany.
Chłopak był w Realu, wtedy jeszcze te potężne kluby nie sprowadzały tak masowo młodych zawodników z całego świata. Był też w Sheriffie, pogromcy naszej Legii.
Szkoda trochę gościa, pewno myślał, że skoro był w Madrycie, to nawet jak tam się nie łapał, to i tak będzie grał w dobrym klubie. Pewno jakieś kluby się nim interesowały, skoro grał w kadrach młodzieżowych i w Realu. Kolejna sprawa, to granie w tych wszystkich kadrach młodzieżowych. Uwierzcie mi, ta selekcja jest pozorna, trenerzy idą na łatwiznę i biorą z tych najbardziej znanych klubów, a to bardzo często nie są najlepsi zawodnicy.

HarryCallahan
HarryCallahan(@harrycallahan)
4 lat temu
Reply to  M.S.

Nie był w żadnym „pogromcy Legii”, bo w Sheriffie grał na wiosnę 2013 roku a Legia z Sheriffem grała w 2017. Odpadła bo grała kompletny piach ale w żaden sposób nie czyni to z mołdawskiego klubu jakiejś potęgi a tym bardziej z Króla (który rozegrał tam aż 9 spotkań) dobrego piłkarza.

M.S.
M.S.(@mariusz-szewczyk)
4 lat temu
Reply to  HarryCallahan

Przecież żartowałem 😉 Jestem kibicem Legii 🙂

Ted
Ted(@tom89)
4 lat temu

Warto również wspomnieć, że Krzysztof Król po przyjściu syna na świat nadał mu imię Cristiano.

Świroos
Świroos(@swiroos)
4 lat temu

Wychodzi na to, że jestem stary ;p

Rogal
Rogal(@rogal)
4 lat temu

Tez zapamiętałem króla z tych mistrzostwa miał ładna fryzurę i dobrze wrzucał z autu przynajmiej ładnie wyglądał i numerek 4 chyba