post

Opublikowane 13.12.2017 19:22 przez

redakcja

Essam El-Hadary już wkrótce może stać się najstarszym zawodnikiem, który wystąpi na mistrzostwach świata. W czerwcu pojedzie z reprezentacją Egiptu na swój pierwszy mundial. Będzie miał 45 lat. Przebył długą drogę, pełną zakrętów i trudnych, nieoczywistych decyzji. Wyróżniał się od dziecka, ale w tamtym okresie nie miał łatwo. Ojciec robił wszystko, aby wybić mu z głowy grę w piłkę. Spalił jego bramkarski strój, a gdy to nie pomogło, starał się, by ten nie miał jak dojeżdżać na treningi. Bramkarz jednak się nie zraził, dzień w dzień truchtał czternaście kilometrów w dwie strony, a za kilka miesięcy spełni jedno ze swoich największych marzeń – zagra na wielkim turnieju, choć kilka lat temu kompletnie zrezygnowano z powoływania go do kadry, a w marcu 2016 dostał zaproszenie z myślą o byciu czwartym bramkarzem.

*

25 marca 2016. Essam El-Hadary wraca do reprezentacji po blisko półtorarocznej nieobecności. Wypadł z kadry w listopadzie 2014. Hector Cuper przywrócił go dopiero na marcowy dwumecz z Nigerią w ramach eliminacji Pucharu Narodów Afryki. Nie zagrał wtedy ani minuty, odgrywał rolę czwartego bramkarza, ale już trzy miesiące później, przy okazji następnego zgrupowania, rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut w starciu z Tanzanią. – Gdybyś poprosił mnie, żebym pozbierał pachołki lub nosił buty młodszym zawodnikom, zrobiłbym to natychmiast. To wielki zaszczyt wrócić do kadry i nieważne, że przewidziana jest dla mnie rola głębokiego rezerwowego. Przez jakiś czas tak to wyglądało. El-Hadary co prawda nie nosił pachołków, ale nie miał też jakichś większych perspektyw na występ w zbliżającym się wielkimi krokami Pucharze Narodów Afryki. W datowanym na początek 2017 roku turnieju miał być zaledwie trzecim bramkarzem, mentorem dla młodszych, jednak los okazał się przewrotny i bardzo łaskawy.

Na gabońskiej ziemi Egipt mierzył się najpierw z Mali. El-Hadary usiadł na ławce, bo przed turniejem kontuzji doznał nominalny drugi bramkarz, Sherif Ekramy. Z kolei pierwszy wytrzymał na boisku zaledwie 25 minut. Wtedy właśnie zszedł z boiska z urazem. Jak widać, piłkarscy bogowie nie chcieli, żeby Essam podczas tak ważnego turnieju kisił się na ławce. Wskoczył do bramki i zachował cztery czyste konta z rzędu, a pierwszego gola wpuścił dopiero w półfinałowym starciu z Burkina Faso, gdzie i tak zrehabilitował się w rzutach karnych. Wybronił dwie jedenastki, w tym – co ciekawe – jedną wykonywaną przez 20-letniego bramkarza rywali, Kouakou Herve Koffiego, urodzonego pół roku po debiucie El-Hadary’ego w kadrze. Został bohaterem, ale stracona bramka długo w nim siedziała. Był to bowiem pierwszy wpuszczony przez niego gol w Pucharze Narodów Afryki od blisko… jedenastu godzin! Absolutny rekord. W ramach PNA 2017 pobił też inny – stał się najstarszym zawodnikiem w historii turnieju. Wcześniej tytuł należał do Hossama Hassana, który jest ewenementem na skalę światową. W reprezentacji wystąpił 170 razy, co czyni go jednym ze światowych rekordzistów. Miał 39 lat, kiedy w 2006 wystąpił na PNA w Egipcie. El-Hadary był o pięć lat starszy.

– Wszyscy pytają mnie o wiek i relacje z kolegami. Fakt, że na przykład nasz skrzydłowy Ramadan Sobhi jest rówieśnikiem mojej córki w niczym mi nie przeszkadza. Traktuję kolegów jak braci. Nie każę im zwracać się do mnie jakoś inaczej. Nieważne, że jestem znacznie starszy, oficjalne relacje nie są nam potrzebne. Daję im też wskazówki, bo taka jest moja rola jako kapitana i starszego przyjaciela. Często opowiadam im o starych czasach. Chłopaki chętnie słuchają.

Egipt przegrał w finale z Kamerunem 1:2, ale dla Essama to był przełomowy turniej. Nikt już nie miał wątpliwości, kto zasługuje na miejsce w egipskiej bramce.

– Essam początkowo nie znajdował się w naszych planach. Jednak forma, jaką prezentował w klubie, zmusił nas, żeby wykręcić jego numer i zadzwonić. Kiedy dzwoniłem do niego w marcu przed meczem z Nigerią, traktowałem go jako alternatywę, bardziej numer trzy-cztery. Teraz jest numerem jeden. On jest niezniszczalny!

Ahmed Naqy, trener bramkarzy reprezentacji Egiptu.

*

8 października 2017. Egipt z El-Hadary’m w bramce pokonał Kongo 2:1 i zapewnił sobie awans do przyszłorocznego mundialu. Kraj ogarnęła euforia. Część ulic w Kairze i innych, mniejszych miejscowościach została całkowicie zamknięta. Samochody nie miałyby czego szukać pośród masy ludzi intonujących przeróżne przyśpiewki, wiwatujących, krzyczących i oddających hołd bohaterom narodowym – piłkarzom. Ludzie machali flagami, a policja nie miała za wiele do roboty. Po prostu patrzyła. Pewnie była też trochę zdziwiona, bo jest raczej przyzwyczajona do regularnych zamieszek, aniżeli radosnych manifestacji. Tym razem było inaczej, a futbol choć na chwilę połączył ze sobą część społeczeństwa. To nie były zamieszki – to była jedna wielka impreza. Egipt zakwalifikował się do mistrzostw świata pierwszy raz od 27 lat.

Ich długa nieobecność nie wzięło się z faktu, że nagle studnia z talentami wyschła. Od ostatnich mistrzostw świata na których wystąpili (1990 rok) czterokrotnie sięgnęli po PNA. Niektórzy wiążą ich nieobecność z politycznymi wstrząsami. Wiemy przecież o katastrofie na stadionie Port Said i zamachu stanu w 2013. Liga została zawieszona, przez dłuższy czas nie grała, a to na pewno nie pomagało. Jeśli kiedykolwiek usłyszeliście o meczu ligi egipskiej, to bardzo możliwe, że było to właśnie przy okazji wspomnianej sytuacji. W tamtejszym okresie spotkania pomiędzy Al-Masry i Al-Ahly były meczami podwyższonego ryzyka. Od samego starcia ważniejsze było bowiem to, co działo się na trybunach. Kibice obu drużyn już od pierwszej minuty lubili bowiem podgrzewać atmosferę i prowokować rywali.

Wspomniane spotkanie Al-Masry ostatecznie wygrało 3:1, a po meczu zaczęło się prawdziwe piekło. Ekipa gospodarzy chwyciła w ręce noże, kamienie, pałki i ruszyła na sąsiednie sektory, na których siedzieli fani przyjezdnych. Co się działo później – nietrudno się domyślić. Podczas ataku zginęło 79 osób i jakieś tysiąc zostało rannych.

Przyznajcie sami – taka patologia i odwołanie przez nią rozgrywek ligowych nie może mieć dobrego wpływu na nic. Dowód, już abstrahując od nieobecności na MŚ – po rewolucji w 2013 Egipcjanie nie zakwalifikowali się do trzech kolejnych PNA. Zagrali dopiero we wspomnianym 2017.

Trudno bawić się w coś tak trywialnego, jak sport, gdy w międzyczasie rozpada się naród.

Na szczęście po jakimś czasie sytuacja się unormowała, a finał mistrzostw kontynentu na początku roku i awans na mundial po koniec pozwolił choć częściowo zapomnieć o wszystkich przykrościach wyrządzonych w przeszłości. Egipt znów wrócił na piłkarską mapę.

xdNaS1w

*

– Myśleliśmy o mistrzostwach świata nawet podczas jedzenia i snu.

– Mogę zostać najstarszym zawodnikiem w historii mundialu? Zdaję sobie z tego sprawę, ale na razie się na tym nie skupiam. Wszelkie osiągnięcia osobiste nadejdą z czasem. Wiadomo bowiem, że osobiste pochwały względem danych zawodników to naturalna kolej rzeczy po tak dużym sukcesie, jakim jest awans na ten turniej.

W ramach dopełnienia – jeżeli El-Hadary wystąpi na mistrzostwach świata w Rosji, pobije wyczyn Faryda Mondragona z 2014 roku. Kolumbijczyk miał wtedy 43 lata, Egipcjanin będzie miał 45.

*

EU8qa8b

Nawiązując do smutnych czasów w egipskiej piłce, można dojść do wniosku, że przez te wszystkie lata przeplatających się nawzajem sukcesów i katastrof bardzo niewiele było w tym wszystkim, nazwijmy to, „stałych”. Osób spinających klamrą wszystkie wydarzenia. Trenerzy byli zatrudniani i zwalniani. Sezony były rozpoczynane i przerywane – niektóre dokończone, niektóre porzucone. Turnieje były wygrywane, przegrywane, lub Egipcjanie w ogóle na nie nie jechali. Ale zawsze był tam jeden człowiek, który trwał w tej reprezentacji od lat i był gotowy do wykonania każdego zadania. To oczywiście Essam El-Hadary.

Jego początki nie były najłatwiejsze. Co prawda nie wychowywał się w biedzie, miał możliwości, by się uczyć i rozwijać. Problem w tym, że to kompletnie nie był jego świat. Wolał grać w piłkę, co nie podobało się negatywnie nastawionemu do futbolu ojcu.

Jego historia zaczyna się typowo jak w przypadku innych egipskich dzieci – od grania na ulicy. W wieku sześciu lat wyróżniał się na tle rówieśników, ale marzył o zdobywaniu bramek i efektownych dryblingach, więc wcielił się w rolę napastnika. Podejrzewamy, że był jeszcze jeden powód – wydawał się szybki, gibki i sprawny. Nie pasował do osławionej zasady „gruby na bramkę”. Podczas jednego z meczów postanowił jednak diametralnie zmienić swoją boiskową pozycję. Dzięki tej wydawałoby się niewinnej decyzji El-Hadary zapoczątkował długą i owocną karierę. To był przełomowy moment. Gra na bramce bardzo mu się spodobała – wreszcie znalazł swoje miejsce na boisku. Na stałe został goalkeeperem swojej podwórkowej drużyny. Już wtedy cechowało go poświęcenie i duża odwaga. Zachęcał kolegów z zespołu, żeby mierzyć się z mocniejszymi zespołami, podejmować starszych kolegów, a nie tylko i wyłącznie oklepywać rówieśników.

Pasji syna sprzeciwiał się jednak ojciec – Pan Kamal. Nie chciał, by Essam został bramkarzem. Zaplanował dla syna inną drogę rozwoju. Miał nadzieje, że El-Hadary po skończeniu szkoły pójdzie na uniwersytet. Chciał, by syn kontynuował naukę i nie musiał pracować w małym rodzinnym warsztacie. Edukacja miała mu zapewnić godną przyszłość. Bramkarz jednak nie chciał słuchać rad swojego ojca. Wyżej od nauki stawiał spełnianie swoich snów. Futbol całkowicie go pochłonął, a uzyskanie dyplomu uniwersyteckiego było dalekie od jego marzeń. Nie raz i nie dwa komunikował to ojcu, ten jednak nie zamierzał odpuścić i robił wszystko, co możliwe, by syn nie grał w piłkę. Pewnego razu… spalił przy nim jego strój bramkarski! Cały czas przypominał mu, że ewentualne porzucenie lekcji na koszt piłki będzie decyzją, którą młody będzie żałował do końca życia.

Uparty chłopak jednak nigdy się nie poddał i nie porzucił swoich marzeń. Wybrał szkołę rolniczą tylko dlatego, że ta miała wówczas najlepszą drużynę piłkarską. Niedługo później El-Hadary stał się podstawowym bramkarzem w najlepszej drużynie tej placówki. Oczywiście szybko został też najlepszym bramkarzem w całej lidze licealnej. Na turniejach zasłynął ze… strzelania goli. Kilkukrotnie udało mu się sprawić, że bramkarze drużyn przeciwnych czuli się jak Tomasz Kuszczak po meczu z Kolumbią w 2006.

Zresztą w dorosłej karierze też zdarzyło mu się pokonywać bramkarzy rywali. W 2002 roku w meczu Superpucharu Afryki przeciwko Kaizer Chiefs zdobył gola z 70 metrów strzałem z rzutu wolnego pośredniego. Dwa lata później strzelił kolejną bramkę:

Trenerzy szybko dostrzegli w nim kwitnący talent i zaproponowali przejście do drużyny młodzieżowej Damietta SC, czyli najlepszej ekipy w mieście.

W międzyczasie, kiedy kariera El-Hadary’ego nabierała rozpędu, ojciec niemal nie popadł w depresję z powodu rozpaczy. Wszystko przez to, że Essam wciąż nie rzucił futbolu. Doszło nawet do tego, że ojciec odmówił przekazania mu pieniędzy, by nie mógł dojeżdżać na treningi swojej nowej drużyny. Siedziba Damietty była bowiem oddalona o siedem kilometrów od ich domu. To była ostatnia próba wygaszenia w synu pasji do piłki. Nic go jednak nie zraziło. Postanowił pokonywać te siedem kilometrów pieszo. Tak, codziennie truchtał łącznie czternaście kilometrów – w tę i z powrotem, aby tylko być obecnym na treningu. Wyobrażał sobie, że to część jego codziennego treningu. Trzeba przyznać – od dziecka trenował trochę więcej niż rówieśnicy. Jego determinacja i wola osiągnięcia sukcesu była niesamowita i wykraczała poza skalę. Damietta U-21 stanowiła poważniejsze początki. Zaczął w drugiej drużynie juniorskiej, można powiedzieć w rezerwach, ale szybko przeniesiono go do pierwszej. Po jakimś czasie zaczęło się wzmagać zainteresowanie klubów egipskiej ekstraklasy. Essam uważał jednak, że jeżeli marzy się o osiągnięciu czegoś w futbolu, to powinno się najpierw przebić w drużynie ze swojego rodzinnego miasteczka. Odrzucił więc wszystkie oferty i pozostał w występującej w drugiej lidze drużynie.

Opłaciło się, bo wkrótce zwrócił na niego uwagę szkoleniowiec „jedynki”. Kariera rozwijała się błyskawicznie. Niedawno przyszedł do klubu, a po kilku miesiącach stał się pierwszym bramkarzem drugoligowca. Bronił tam przez cztery sezony – od 1991 do 1994 roku. Dzięki temu służbę wojskową mógł odbyć w sportowej drużynie egipskiej armii i nie musiał zawieszać przygody z piłką.

Kiedy ojciec widział jego występy, zaczynał nieśmiało dochodzić do wniosku, że jego syn „być może” ma jakiś tam talent…

Do podobnego wniosku doszedł holenderski selekcjoner reprezentacji Egiptu, Nol de Ruiter. W sezonie 1993/94 Damietta wygrała ligę i awansowała do ekstraklasy, a Holender przejął drużynę narodową. Dochodziły go głosy o bardzo zdolnym młodym bramkarzu grającym na drugim poziomie rozgrywkowym, więc poleciał do Damietty, by zobaczyć go na żywo po raz pierwszy w życiu. Trafił na mecz z Port Fouad. El-Hadary zachował tego dnia czyste konto. Niedługo później otrzyma powołanie od drużyny narodowej. Niech o skali tego osiągnięcia świadczy fakt, że to był pierwszy taki przypadek w egipskim futbolu, kiedy zawodnik z drugiej ligi otrzymał powołanie do kadry. Na pierwszym zgrupowaniu odgrywał co prawda rolę czwartego bramkarza, ale i tak to była dla niego ogromna gloryfikacja.

W tym samym sezonie opinię jego taty, jak i selekcjonera podzielił również legendarny Saleh Seleem, prezes klubu Al-Ahly Kair, który zaproponował młodemu bramkarzowi spotkanie w swoim biurze. Cel mógł być tylko jeden – podpisanie kontraktu.  Saleh Seleem to jedna z ikon egipskiego futbolu, nie mogło więc dziwić, że El-Hadary nawet przesadnie nie zwracał uwagi na pensję. Przyznawał co prawda, że zaproponowano mu lepsze pieniądze niż w swoim obecnym klubie, ale nie to było dla niego najważniejsze. Liczyła się możliwość gry w utytułowanym klubie, którego właścicielem jest tak sławna osoba.

Kontrakt został więc niezwłocznie podpisany. Seleem nalegał, by El-Hadary dołączył do drużyny już w sezonie 1993/94, ale bramkarz chciał dokończyć jeszcze to, co zaczął w swoim rodzinnym miasteczku. Marzył o wprowadzeniu Damietti do pierwszej ligi i ostatecznie mu się to udało. Po wszystkim z czystym sumieniem mógł przejść do Al-Ahly. Inne znane egipskie kluby, jak Zamalek bardzo żałowały, że do nich nie dołączył. Proponowali mu pewne miejsce w bramce, z kolei w Al-Ahly znajdowali się już trzej uznani bramkarze. Ahmed Shobeir, Mostafa Kamal i Taban Sotto, który był wtedy jednym z najlepszych goalkeeperów na Czarnym Lądzie. Po sezonie doszło jednak do kilku przetasowań, a El-Hadary stał się zmiennikiem Shobeira. Ten szybko odniósł kontuzje, więc Essam jeszcze szybciej stał się pierwszym bramkarzem tego utytułowanego klubu. Debiut wypadł okazale. Zachował czyste konto, a jego zespół wygrał z Elismailly aż 6:0.

W Al-Ahly spotkań Ahmeda Naqy’ego, obecnego trenera bramkarzy w reprezentacji. Essam zawdzięcza mu bardzo wiele i kto wie, czy to przypadkiem nie on miał największy wpływ na jego długowieczną karierę. El-Hadary bowiem nawet nie myśli o zawieszeniu butów na kołku po mundialu – on chce grać do pięćdziesiątki! – Zawsze byłem bardzo zdeterminowany i wytrwały, by cały czas grać. Taki mam charakter. Za czasów mojej gry w Al-Ahly Ahmed Naqy powiedział mi słowa, które do dziś rozbrzmiewają mi w pamięci. „Przestać grać to sobie możesz po skończeniu pięćdziesiątki!” Nie ma jednak co ukrywać. Gdybym nie miał w perspektywie możliwości spełnienia mojego snu, gry na mundialu, pewnie nie ciągnąłbym mojej kariery aż tak długo. Nie chcę jednak gdybać – fakt, że mam szansę wystąpić na mistrzostwach świata, daje mi ogromną motywację, by kontynuować dalszą grę i spełnić swoje dotąd niezrealizowane marzenie.

W kadrze zadebiutował tuż przed przenosinami do Al-Ahly. Miało to miejsce 26 marca 1996. Żeby uzmysłowić sobie, jak dawno to było, podajemy kilka wydarzeń z tamtego okresu:

Widzew awansował do Ligi Mistrzów,

Zimą Jacek Magiera przechodzi z Rakowa do Legii,

Łukasz Surma zadebiutował w Ekstraklasie,

Odbyło się pierwsze losowanie Multilotka,

powstała sieć komórkowa Era i Plus.

W jego reprezentacyjnej karierze nie brakowało sukcesów. Stał się ekspertem od wygrywania Pucharu Narodów Afryki. Pierwsze takie rozgrywki wygrał już w 1998, kiedy usiadł na ławce w jednym z meczów. Podobnie było dwa lata później, na ostatnim takim turnieju, który spędził w pozycji siedzącej. Pierwszy turniej, gdzie grał, to 2002 rok. Prezentował się dobrze, ale Egipt odpadł z Kamerunem w ćwierćfinale. El-Hadary’emu udało się za to zwyciężyć cztery lata później – w 2006. Potem także w 2008 i 2010.

2006 był jednak wyjątkowy. Goalkeeper miał 33 lata, gdy jego kraj gościł mistrzostwa kontynentu. Zdecydowanym faworytem tamtego turnieju wydawała się przepełniona gwiazdami Nigeria. To była mieszanka młodości i doświadczenia. Austin Jay Jay Okocha, Wilson Oruma, Julius Aghahowa, Garba Lawal, Obinna Nsofor, Taye Taiwo, Obi Mikel i bramkarz Vincent Enyeama.

Nigeria przegrała jednak w półfinale 0:1 z WKS-em po golu Drogby na początku drugiej połowy. Tym samym WKS stał się głównym faworytem do zdobycia tytułu – Faraonowie w finale może nie mieli odgrywać roli kopciuszka, ale na pewno ich sukces zostałby okrzyknięty jako niespodzianka.

I w rzeczy samej – to była niespodzianka.

Finał był bardzo wyrównany, a rozstrzygnęła go seria jedenastek. El-Hadary uratował Egipt od rozpaczy. Wyjął dwie jedenastki. Nie trafili Bakary Kone i Didier Drogba.

wBQeuzL

Ten sam Didier Drogba nazwał go później najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim kiedykolwiek przyszło mu się zmierzyć.

– Nienawidzę patrzeć, jak koledzy z zespołu płaczą po zakończeniu meczu piłkarskiego, szczególnie gdy sam jestem na boisku i jestem zaangażowany we wszystkie wydarzenia. Możesz sobie wyobrazić, jaka panowałaby atmosfera, gdybyśmy utracili tytuł na naszej ojczystej ziemi. Spójrz na naszego prezydenta, oglądającego mecz na VIP-ach. Moi przyjaciele i członkowie rodziny też to oglądali. Cieszę się, że wygraliśmy to trofeum.

W Pucharze Narodów Afryki wciąż ma szansę wyrównać jeszcze jeden rekord. W 2017 wziął udział w siódmym takim turnieju. Jeśli Egipt zakwalifikuje się do kolejnej edycji, a El-Hadary zostanie powołany, wyrówna rekord Rigoberta Songa. Kamueruński obrońca wystąpił w ośmiu mistrzostwach Afryki.

*

El-Hadary słynie ze sprytnej gry na czas. Warto zwrócić na to uwagę podczas mistrzostw świata. Upada praktycznie przy każdym fizycznym kontakcie. Gdy ktoś go lekko dotknie, pada na ziemi i kradnie kilka sekund. Podobnie dzieje się, gdy złapie piłkę. Jego gra na czas powoli staje się legendarna.

– Lubię nieraz pograć na czas, nie będę ukrywał. Nie widzę w tym nic złego, gdy robi się to w odpowiednim momencie. Skąd to się wzięło? Kiedyś, jeszcze jak grałem w turniejach w liceum, mierzyliśmy się z bardzo silną drużyną. Prowadziliśmy 1:0, a ja przy każdym kontakcie z piłką starałem się ukraść kilka sekund. Nie powiem, że mi się to spodobało, ale bawili mnie rywale, którzy co chwilę się denerwowali. W jakimś stopniu wytrącałem ich z równowagi.

*

– Nie zwracam uwagę na swój wiek. Czuję się, jakbym miał dwadzieścia lat.

*

Obecnie ma 156 występów w kadrze. Zaledwie trzech innych bramkarzy ma od niego więcej występów w swoich reprezentacjach – Gianluigi Buffon, Iker Casillas, i  Saudyjczyk Mohamed Al-Deayea.

W kwestii Buffona… El-Hadary zaraz po odpadnięciu Włochów w barażach ze Szwedami okazał Gigiemu wsparcie. Egipcjanin wysłał krótką, serdeczną wiadomość do bramkarza, który po meczu zakomunikował zakończenie kariery reprezentacyjnej. Obiecał nadrobić jego nieobecność.

iT9cWHf

*

W karierze reprezentował głównie afrykańskie kluby, choć obecnie broni barw Al-Taawon z Arabii Saudyjskiej. Do Europy wyjechał w 2008 roku, mając 35-lat. Nic dziwnego – po udanym PNA był łakomym kąskiem na rynku transferowym. Tym bardziej że był ponoć kompletnie darmowy. „Ponoć”, bo pominięcie przy jego transferze zdania egipskiego Al-Ahly otworzyło puszkę Pandory.

El-Hadary podpisał czteroletni kontrakt z FC Sion, rozpoczął przygotowania ze szwajcarskim klubem i stanął między słupkami tegoż, mimo posiadania ważnej umowy z Al-Ahly. Constantin, jak zwykle pewny siebie, ściągnął chłopaka, kompletnie pomijając afrykański zespół, tak jakby regularnie występująca w tamtejszym odpowiedniku Ligi Mistrzów ekipa była jakąś podwórkową drużyną szóstek. Naturalnie Egipcjanie nie do końca zgadzali się z tak swobodnym wyciąganiem zawodników ze swojego zespołu i zgłosili skargę do FIFA. Bramkarz najpierw wrócił na kilka treningów do Egiptu, potem znów był w Szwajcarii, w międzyczasie (dokładnie po dwóch miesiącach) federacja ogłosiła werdykt – Sion może wystawiać El-Hadariego z czystym sumieniem. Al-Ahly znów wpadło w szał i oczywiście odwołało się od decyzji. Na rok sprawa ucichła, ale niemal dokładnie dwanaście miesięcy po pierwszej decyzji FIFA, Egipcjanie (tak, tak, właśnie oni) ogłosili, że ich odwołanie przyniosło skutek i FC Sion wkrótce poniesienie konsekwencje swojego postępowania. Okazało się, że informacje Al-Ahly nie wzięły się znikąd i tak, szesnaście miesięcy po pierwszej dezercji bramkarza z Egiptu, po trzydziestu występach na szwajcarskich boiskach i setkach włosów wyrwanych z głów przez działaczy z północy Afryki – El-Hadari wrócił do kraju z karę czterech miesięcy dyskwalifikacji. Sion? Zakaz transferowy na dwa kolejne okienka plus kara finansowa.

Po grze w Szwajcarii, jeszcze przed zawieszeniem, zdążył rozegrać cztery mecze dla Zamaleku Kair, czyli drużyny znienawidzonej przez fanów Al-Ahly.

Do Europy mógł trafić już wcześniej, ale w 2005 roku Al-Ahly odrzuciło ofertę Besiktasu. Zawsze marzył o grze w Premier League i w pewnym momencie było bardzo blisko, żeby jego marzenie się urzeczywistniło. W 2011 roku El-Hadary spróbował tego samego numeru, co ze Sionem – chciał podpisać kontrakt z Hull City, mając ważną umowę z Al-Merreikh Omdurman. Tym razem jednak nie robił z tego tajemnicy, Sudańczycy nie zgodzili się na transfer, więc El-Hadary pozostał w klubie. Może i na swoje szczęście, bo pewnie wywołałby kolejne zamieszanie. Daily Mail pisało też o zainteresowaniu ze strony Newcastle i Wigan. – Było kilka wstępnych zapytań, kilka klubów z ligi angielskiej wykazywało zainteresowanie, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło –  przyznał jego agent Bryan Yeubrey.

*

Za około siedem miesięcy Essam El-Hadary prawdopodobnie otrzyma szansę na debiut w mistrzostwach świata. Jego przykład idealnie ilustruje, jak ważna obok umiejętności, które niewątpliwie posiadał, jest też zawziętość i determinacja. Pomimo 44 lat na karku jego pasja nie zanika. Udowadnia, że wiek to tak naprawdę tylko liczba.

Nie jest wybitnym bramkarzem, nie może równać się z Buffonem czy Casillasem, ale może pochwalić się jedną z najdłuższych i najbarwniejszych karier wśród uczestników mundialu. Jest w niej wszystko – trudne początki, ojciec niepodzielający pasji syna, awans ze swoim lokalnym klubem do ekstraklasy, transfer do krajowego potentata, debiut w kadrze, rekord za rekordem, zamieszanie w Europie… oj, Essam nie nudził się podczas swojej kariery.

Będzie miał co wspominać.

– W mojej piłkarskiej karierze zrobiłem prawie wszystko. Zdobyłem 37 trofeów i przeżyłem mnóstwo niezapomnianych chwil jak na przykład nasze zwycięstwo z Włochami podczas Pucharu Konfederacji w 2009 roku. Jedyną jak dotąd niedoścignioną dla mnie rzeczą był występ na mistrzostwach świata.

Jeszcze tylko siedem miesięcy i marzenie się spełni. Zegar tyka.

Norbert Skórzewski

https://twitter.com/NSkorzewski

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
22.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: rozpędzony Benzema, szalejąca Lechia, Warta w kryzysie

Pucharowe emocje za nami, czas zatem ponownie skupić uwagę na europejskich rozgrywkach ligowych. A weekend przed nami iście szalony, jeden szlagier za drugim i szlagierem pogania. Postanowiliśmy zatem – jak zawsze przy piątku – zaproponować wam kilka typów na nadchodzące spotkania. Tradycyjnie staramy się uniknąć wróżenia z fusów – szukamy serii, pass, tendencji. Przekonajcie się, […]
22.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Weszło
28.10.2021

Najwyższe porażki Roberta Lewandowskiego

Dziewięćdziesiąt minut na boisku, 0:5 na tablicy wyników. Wczorajszy wieczór był dla Roberta Lewandowskiego boiskowym koszmarem. Wyżej w karierze Lewy przegrał tylko raz – z Hiszpanią za Smudy. Ale wtedy to było zderzenie drużyny historycznej, jednej z najlepszych w reprezentacyjnych dziejach, mistrza Europy zmierzającego po mistrzostwo świata, z Polską mającą Dawida Nowaka w pierwszym składzie. […]
28.10.2021
Bundesliga
28.10.2021

7 najboleśniejszych klęsk Bayernu Monachium

Jeśli wierzyć wyliczeniom portalu Transfermarkt, Bayern Monachium od 1965 roku – czyli odkąd zaczął występować w Bundeslidze – w sumie aż 36 razy przegrał mecz różnicą co najmniej czterech goli. I liczymy tutaj zarówno rozgrywki ligowe, jak i krajowe oraz europejskie puchary. Jako że mowa o przeszło półwieczu, trudno się w zasadzie dziwić, iż dotkliwych […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Jak debiutowali trenerzy Legii za Mioduskiego?

Marek Gołębiewski debiutuje dziś w roli pierwszego trenera Legii, rywala ma w zasięgu, bo Wojskowi zmierzą się ze Świtem Skolwin. Dobra, bez żartów – przeciwnika ma takiego, że musi go ograć. Legia może być w kryzysie, ale z czwartą drużyną drugiej grupy trzeciej ligi musi wygrywać. Tylko co podpowiada nam historia? To znaczy – jak […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Co Anglicy myślą o Mattym Cashu w polskiej kadrze?

W Polsce od kilku dni pojawiają się kolejne opinie i komentarze dotyczące pozyskania polskiego obywatelstwa przez Matty’ego Casha. Nadchodzące powołanie dla obrońcy Aston Villi to gorący temat na wszystkich polskich portalach sportowych. A jak na tę sytuację zapatrują się Anglicy? Jak zareagowano na te wieści na Wyspach? O komentarz poprosiliśmy dziennikarza, który na co dzień zajmuje […]
28.10.2021
Prasówka
28.10.2021

PRASA. Papszun zostaje w Rakowie przynajmniej do lata

Sporo ciekawego w czwartkowej prasie. Są bieżące sprawy, jest kilka rozmów i mamy dłuższe materiały o Janie Domarskim z okazji jego urodzin. PRZEGLĄD SPORTOWY Legia Warszawa ma dziś mecz o wszystko ze Świtem Skolwin. Dzisiejsze spotkanie ze Świtem Skolwin jest nie tylko niezwykle istotne dla Legii, ale i najważniejsze w dotychczasowej karierze trenerskiej Marka Gołębiewskiego. […]
28.10.2021
Niemcy
27.10.2021

0:5! Bayern rozwalcowany przez Borussię M’gladbach

Szok. Niedowierzanie. Masakra. Nie wracajcie do domu. Gadać, kto jest w grupie bankietowej? Bardzo możliwe, że takie komentarze dominują teraz w Monachium. Bayern 27 października 2021 roku przeszedł do historii swoich występów w Pucharze Niemiec, ale w sposób wybitnie dla siebie niepożądany. Doznał bowiem najwyższej porażki w tych rozgrywkach i to porażki całkowicie zasłużonej. A […]
27.10.2021
Weszło Extra
22.10.2021

Weszło z Neapolu: gdzie ta magia pucharów?

Dla polskiego postronnego kibica – takiego jak ja – puchary są swego rodzaju świętem. Dla sympatyka Legii? W tym sezonie są jedynym, co trzyma go przy kibicowskim życiu (bo przecież nie liga). Dla fana Napoli? Smutnym obowiązkiem, który trzeba odbębnić. A w zasadzie najlepiej, jakby ich nie było. Po świetnym początku Napoli – osiem na […]
22.10.2021
Weszło Extra
21.10.2021

Weszło z Neapolu: kościół Diego Maradony

Czy futbol zna bardziej nadużywane stwierdzenie niż „piłka nożna jest tu (wpisz dowolne miasto) religią”? Prawdopodobnie nie. Dlatego mając pełną świadomość wagi tego słowa stwierdzam, że w Neapolu… Nie, to nie piłka nożna jest religią. To Diego Maradona. Ktoś znacznie większy niż wybitny piłkarz z zasługami. Ktoś równy Bogu. Obejrzałem kapliczki poświęcone Boskiemu Diego, widziałem […]
21.10.2021
Weszło Extra
18.10.2021

Tymin. Jak raper został wicedyrektorem skautingu?

„W rok z rapera w gwiazdę pop”, nawijał w jednym z kawałków Quebonafide. Podobnej drogi nie przeszedł Tymin, który z obiecującego rapera stał się… wicedyrektorem skautingu Zagłębia Sosnowiec. W nieco ponad rok, bo swoją pracę zaczął w 2020, chwilę po tym, jak wypuścił w świat dwa single po podpisaniu kontraktu z Sony Music, czyli jedną […]
18.10.2021
Weszło Extra
13.10.2021

Grosicki: – Dałem Sousie piłkę do pustej bramki

Sam mówi, że wystawił Sousie piłkę do pustej bramki, zostając na wiosnę w WBA. Brzmi jak człowiek pogodzony z tym, że nie pasuje do koncepcji selekcjonera, bo nie jest typowym wahadłowym. Z bohaterem hitowego transferu do Ekstraklasy rozmawiamy o brazylijskiej Pogoni Ptaka, zwodzeniu Jacka Magiery, drużynie „Portowców” czekającej na duży sukces, zaletach pozostania w WBA na […]
13.10.2021
Weszło Extra
07.10.2021

Nie chcę być gościem, który wszystko wie najlepiej

Dlaczego nigdy nie dowiemy się, kim naprawdę jest? Jak przestał być ciekawostką? Co wyciągnął ze stażu u Jessego Marscha? Czy naprawdę wyżej cenił sobie pracę w niemieckiej trzeciej lidze niż w polskiej Ekstraklasie, kiedy zdecydował się poprowadzić Fortunę Koeln, a nie Zagłębie Sosnowiec? Kiedy najbardziej bał się o swoją reputację w niemieckim futbolu? Ile znaczy […]
07.10.2021
Weszło
24.09.2021

„Dopiero po karierze zacząłem czytać o biznesie. Mogłem czytać zamiast grać w karty”

Bartosz Ślusarski nigdy nie był uważany za piłkarza wybitnego. Ale w Ekstraklasie zagrał prawie 250 meczów. Pograł w portugalskiej ekstraklasie i w Championship. Zaliczył dwa występy w reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery – jak sam przyznaje – miał dość piłki. A teraz wraca do niej nie jako trener, nie jako menadżer. Tworzy platformę, która ma […]
24.09.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

„To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. „Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

avtandil
avtandil (@avtandil)
3 lat temu

A z których mundiali pamiętasz Al-Deayeę? Bo o ile w późniejszych latach faktycznie już się dopasował do reszty kolegów, o tyle w 1994 był jednym z wyróżniających się zawodników ekipy, która awansowała do grona 16 najlepszych na World Cup i zdecydowanie nie zasługiwał na miano ogórka 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu
Reply to  avtandil

Treść usunięta

blazej przybylowicz
blazej przybylowicz (@blazej-przybylowicz)
3 lat temu

to fakt – Deayea by jednym z wyróżniających się bramkarzy w MŚ94 – szczególnie w meczu z Belgią.

Suche Info
28.10.2021

Sport: Xavi dogadany z Barceloną

Katalońskie media są już niemal pewne – Ronalda Koemana na stanowisku trenera FC Barcelony zastąpi wychowanek i legenda tego klubu, Xavi Hernandez. Trener obecnie pracuje w Katarze, gdzie prowadzi Al Sadd. O tym, że piłkarz wstępnie porozumiał się z nowym klubem poinformował „Sport”.  Całość rozgrywa się błyskawicznie, bo też zapewne nikt nie spodziewał się, że […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Najwyższe porażki Roberta Lewandowskiego

Dziewięćdziesiąt minut na boisku, 0:5 na tablicy wyników. Wczorajszy wieczór był dla Roberta Lewandowskiego boiskowym koszmarem. Wyżej w karierze Lewy przegrał tylko raz – z Hiszpanią za Smudy. Ale wtedy to było zderzenie drużyny historycznej, jednej z najlepszych w reprezentacyjnych dziejach, mistrza Europy zmierzającego po mistrzostwo świata, z Polską mającą Dawida Nowaka w pierwszym składzie. […]
28.10.2021
Bundesliga
28.10.2021

7 najboleśniejszych klęsk Bayernu Monachium

Jeśli wierzyć wyliczeniom portalu Transfermarkt, Bayern Monachium od 1965 roku – czyli odkąd zaczął występować w Bundeslidze – w sumie aż 36 razy przegrał mecz różnicą co najmniej czterech goli. I liczymy tutaj zarówno rozgrywki ligowe, jak i krajowe oraz europejskie puchary. Jako że mowa o przeszło półwieczu, trudno się w zasadzie dziwić, iż dotkliwych […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Jak debiutowali trenerzy Legii za Mioduskiego?

Marek Gołębiewski debiutuje dziś w roli pierwszego trenera Legii, rywala ma w zasięgu, bo Wojskowi zmierzą się ze Świtem Skolwin. Dobra, bez żartów – przeciwnika ma takiego, że musi go ograć. Legia może być w kryzysie, ale z czwartą drużyną drugiej grupy trzeciej ligi musi wygrywać. Tylko co podpowiada nam historia? To znaczy – jak […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Kibice z Bredy oddali hołd polskim bohaterom

Kibice NAC Breda jak co roku uczcili pamięć polskich bohaterów, którzy wyzwalali Holandię w trakcie II wojny światowej. Okolicznościowe oprawy odnoszące się do herosów z 1. Dywizji Pancernej dowodzonej przez generała Stanisława Maczka to już tradycja – tradycja, która ma na celu również edukowanie holenderskiego społeczeństwa.  O tym, w jaki sposób fani NAC traktują Polaków, […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Radomiak bez Miłosza Kozaka. Piłkarz pozostanie odsunięty od zespołu

Od dłuższego czasu w Radomiaku Radom ciągnie się sprawa Miłosza Kozaka. Skrzydłowy został odsunięty od zespołu za niestosowne zachowanie wobec kolegów z zespołu oraz trenera. W ostatnich dniach trwały narady drużyny, sztabu i zarządu w związku z tą sytuacją. Wygląda na to, że w końcu poznaliśmy decyzję w tej sprawie. Temat Kozaka przeciągał się od […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Bild: Gwiazdy Bayernu uciekły przed mediami

Zmieniają się ligi, zmieniają się drużyny, nie zmienia się jedno: nie jest łatwo wyciągnąć przed kamery piłkarzy faworyzowanego klubu po bezprecedensowej porażce. Tym razem ucieczkę przed dziennikarzami mieli zorganizować piłkarze Bayernu Monachium, którzy nie stanęli do tłumaczeń po kompromitującym 0:5 z Borussią Moenchengladbach.  Wyjątkiem był oczywiście Thomas Mueller, który wziął na siebie cały ciężar rozmowy […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Co Anglicy myślą o Mattym Cashu w polskiej kadrze?

W Polsce od kilku dni pojawiają się kolejne opinie i komentarze dotyczące pozyskania polskiego obywatelstwa przez Matty’ego Casha. Nadchodzące powołanie dla obrońcy Aston Villi to gorący temat na wszystkich polskich portalach sportowych. A jak na tę sytuację zapatrują się Anglicy? Jak zareagowano na te wieści na Wyspach? O komentarz poprosiliśmy dziennikarza, który na co dzień zajmuje […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Napoli obawia się podróży do Rosji

Jak informuje Corriere dello Sport, władze Napoli obawiają się lotu do Moskwy na mecz ze Spartakiem w Lidze Europy. Przyczyną nie jest oczywiście aktualna tabela grupy czy też lęk przed samolotami, ale rosnąca liczba zakażeń koronawirusem, zwłaszcza w rosyjskiej stolicy. We środę, 27 października, Rosja poinformowała o blisko 40 tysiącach nowych infekcji, zmarło ponad 1000 osób. […]
28.10.2021
Prasówka
28.10.2021

PRASA. Papszun zostaje w Rakowie przynajmniej do lata

Sporo ciekawego w czwartkowej prasie. Są bieżące sprawy, jest kilka rozmów i mamy dłuższe materiały o Janie Domarskim z okazji jego urodzin. PRZEGLĄD SPORTOWY Legia Warszawa ma dziś mecz o wszystko ze Świtem Skolwin. Dzisiejsze spotkanie ze Świtem Skolwin jest nie tylko niezwykle istotne dla Legii, ale i najważniejsze w dotychczasowej karierze trenerskiej Marka Gołębiewskiego. […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Johansson: Michniewicz mówił na mnie „IKEA”!

– Zostaliśmy niesprawiedliwie oskarżeni. Nie puścimy tego płazem. To są sprawy, które muszą ujrzeć światło dzienne. Trener nazywał mnie „szwedzkim turystą”, bo doznałem kontuzji. Mówił też na mnie „Ikea” – mówi w rozmowie dla Sport Expressen szwedzki zawodnik Legii Warszawa, Mattias Johansson. Szwed jest oburzony i raz jeszcze przekonuje, że nie było żadnej grupy bankietowej. […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Koeman zwolniony z Barcelony!

To nie mogło skończyć się inaczej. Nie mogło i już. FC Barcelona wpadła w głęboki dołek sportowy i administracyjny, przeżywa kryzys tożsamości i czas najwyższy na wielopoziomowe zmiany. Jako ich początek, jako ich zwiastun, można odbierać zwolnienie Ronalda Koemana.  Porażki Barcelony z Realem Madryt i z Rayo Vallecano przeważyły szalę goryczy. Leci głowa holenderskiego trenera […]
28.10.2021
La Liga
28.10.2021

Real wpasował się w dzień wpadek. Osasuna urywa punkty w Madrycie

Męczyli, męczyli i wymęczyli. Osasuna Pampeluna zatrzymała Real Madryt w środku tygodnia, na jego stadionie. Gościom nie udało się oddać ani jednego celnego strzału, ale nic to, bo i „Królewscy” nie błyszczeli pod bramką rywala. Real dołączył do grona faworytów, który dziś rozczarowali swoich kibiców. Barcelona z Rayo Vallecano. Bayern z Borussią. Manchester City w […]
28.10.2021
Niemcy
27.10.2021

0:5! Bayern rozwalcowany przez Borussię M’gladbach

Szok. Niedowierzanie. Masakra. Nie wracajcie do domu. Gadać, kto jest w grupie bankietowej? Bardzo możliwe, że takie komentarze dominują teraz w Monachium. Bayern 27 października 2021 roku przeszedł do historii swoich występów w Pucharze Niemiec, ale w sposób wybitnie dla siebie niepożądany. Doznał bowiem najwyższej porażki w tych rozgrywkach i to porażki całkowicie zasłużonej. A […]
27.10.2021
Suche Info
27.10.2021

Zagłębie lepsze od ŁKS-u w Pucharze Polski

Zagłębie Lubin okazało się lepsze od ŁKS-u Łódź i awansowało do kolejnej fazy Pucharu Polski.  Ekipa Dariusza Żurawia wygrała jedną bramką. Już na samym początku spotkania Piotr Gryszkiewicz faulował we własnym polu karnym Filipa Starzyńskiego, a popularny Figo nie pomylił się z wapna. Czy przez resztę spotkania drużyna z Ekstraklasy była lepsza od zespołu z […]
27.10.2021
Suche Info
27.10.2021

Bruk-Bet z awansem w Pucharze Polski

Oj, bliska, bardzo bliska Termalika była przedwczesnego wylecenia za burtę Pucharu Polski. Ekipa Mariusza Lewandowskiego najadła się strachu w meczu z GKS-em Katowice, ale ostatecznie wygrała po dogrywce i gra dalej.  Weźmy samą dogrywkę. Ile nerwów, ile emocji, ile zwrotów akcji. Sam początek, pierwsze minuty? Filip Kozłowski pakuje piłkę do bramki, ale okazuje się, że […]
27.10.2021
Suche Info
27.10.2021

Koeman: – Nie martwi mnie nasza gra

FC Barcelona pogrąża się w kryzysie. Siłą rzeczy twarzą wszystkich niepowodzeń Dumą Katalonii stał się Ronald Koeman, który kompletnie stracił zaufanie milionów kibiców Barcy na całym świecie. Tym razem Barca polegała z  Rayo Vallecano, a wypowiedzi Holendra z konferencji prasowej dolały oliwy do buchającego ognia.  Transkrypcja całej konferencji prasowej znajduje się na stronie FCBarca.com. Na […]
27.10.2021
Suche Info
27.10.2021

Wszołek z debiutem w Unionie Berlin

Naczekał się, naczekał się Paweł Wszołek na debiut w barwach Unionu Berlin, ale w końcu jest, mamy to, udało się. Polski piłkarz dostał od Ursa Fischera niecałe dwadzieścia minut w meczu Pucharu Niemiec z trzecioligowym Waldhof Mannheim. Union Berlin wygrał 3:1, ale nie bez komplikacji, bo po podstawowym czasie gry było 1:1 i do rozstrzygnięcia […]
27.10.2021