post Avatar

Opublikowane 14.10.2017 13:52 przez

Jan Ciosek

George Weah jest o włos od zwycięstwa w wyborach prezydenckich w Liberii. 22 lata temu był pierwszym piłkarzem z Afryki, który zgarnął Złotą Piłkę. Jego spodziewany sukces w wyborach jest gigantyczny, ale pamiętajmy, że były napastnik PSG i Milanu nie jest pierwszym byłym sportowcem, który poszedł polityczną drogą. Także na polskim podwórku mamy sporo takich przykładów.

Droga do wielkiej polityki ze świata sportu jest oczywista. Przez lata występów na największych arenach sportowcy zdobywają nie tylko medale, ale także jeszcze ważniejszą w przypadku wyborów – rozpoznawalność. Partie polityczne w czasie kampanii chętnie sięgają po znanych atletów, bo ich obecność na listach gwarantuje sporą liczbę głosów. W polskiej polityce ostatnich lat mamy takich przykładów na pęczki. Ale czego by o polskim Sejmie nie mówić, to przyznać trzeba jedno: z całą pewnością nie jest to nasza specjalność. Mnóstwo bokserów, piłkarzy, koszykarzy czy lekkoatletów na całym świecie zamieniło dresy na garnitury i obiekty treningowe na sale obrad.

George Weah, former soccer player and presidential candidate of Congress for Democratic Change (CDC), votes at a polling station in Monrovia, Liberia, October 10, 2017. REUTERS/Thierry Gouegnon

Oto nasz subiektywny przegląd największych politycznych karier byłych gwiazd sportu.

Świat

Dave Bing był wybitnym koszykarzem. W 1966 roku został wybrany w drafcie do NBA przez Detroit Pistons. 10 lat później był najbardziej wartościowym graczem sezonu. W najlepszej koszykarskiej lidze świata zapracował na 7 występów w meczu gwiazd i pozycję w Galerii Sław. Do dziś jest umieszczany na listach 50 najlepszych koszykarzy wszech czasów.

To z pewnością mocno ułatwiło mu zadanie, kiedy w 2008 roku postanowił ubiegać się o fotel burmistrza Detroit. Wybory wygrał, ale po pięciu latach ustąpił z urzędu, nie walcząc o reelekcję. Za sterami miasta zdecydowanie nie był tak skuteczny, jak na parkiecie. Pod jego rządami Detroit zostało największym amerykańskim miastem, które ogłosiło bankructwo…

Bill Bradley do wielkiej polityki także trafił z NBA. Dwukrotny mistrz ligi oraz zdobywca złotego medalu olimpijskiego po udanej karierze postanowił zostać senatorem. Trzeba przyznać, że znakomicie się odnalazł w wyższej izbie amerykańskiego parlamentu. Do tego stopnia, że zasiadał w jej ławach przez prawie 20 lat! W 2000 roku starał się o nominację Partii Demokratycznej w walce o fotel prezydenta. Przegrał jednak prawybory z Alem Gorem, który później w kuriozalnych okolicznościach musiał uznać wyższość George’a Busha Jr (zdobył pół miliona więcej głosów, ale minimalnie przegrał głosowanie elektorów). Bradley po porażce usunął się w cień. Dostał wprawdzie propozycję stanięcia na czele Amerykańskiego Komitetu Olimpijskiego, ale z niej nie skorzystał.

Arnold Schwarzenegger to gość, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. Czemu znajduje się w tym zestawieniu? Bo w 1970 roku chłopak z Austrii został najmłodszym w historii zwycięzcą zawodów dla kulturystów Mr. Olympia. Wygrywał je zresztą sześciokrotnie, co dało mu przepustkę do Hollywood. Stamtąd z kolei, po latach wymarzonej kariery filmowej, trafił do wielkiej polityki. W 2003 roku wygrał wybory na gubernatora Kalifornii. Przypadkowy człowiek na takim stanowisku? Nic z tych rzeczy. Kiedy walczył o drugą kadencję, dostał jeszcze więcej głosów niż za pierwszym razem.

arnold

Życie Jesse Ventury to gotowy scenariusz na film. Dodajmy, nieźle pokręcony. Urodził się w Minneapolis, sześć lat po zakończeniu II wojny światowej. Jego rodzice uciekli z Europy, z terenów dzisiejszej Słowacji. Jesse jako 18-latek wstąpił do armii i służył w Wietnamie, dorobił się nawet dwóch medali. W wojsku jednak nie został, choć pozostał w świecie, w którym trzeba walczyć. Został zawodowym wrestlerem, z bardzo udaną karierą w American Wrestling Association oraz World Wrestling Federation. Jego motto brzmiało: „jeśli możesz – wygraj, jeśli musisz – przegraj, ale zawsze oszukuj”. Cóż, nic dziwnego, że odnalazł się w polityce…

W latach 1991-95 był burmistrzem miasta Brooklyn Park, a w 1998 wystartował w wyborach na gubernatora Minnesoty. W czasie kampanii zastosował dwa kluczowe chwyty: po pierwsze, zachowywał się mniej więcej tak samo agresywnie, jak w czasie kariery we wrestlingu. Po drugie: był jednym z pierwszych kandydatów, którzy zastosowali internet jako narzędzie w walce o głosy. Niespodziewanie wygrał i przez pięć lat rządził rodzinnym stanem. W międzyczasie zagrał jeszcze w kilku filmach na planie „Predatora” spotkał się na przykład z przyszłym gubernatorem Kalifornii, Arnoldem Schwarzeneggerem. Zagrał też w „Batman & Robin” oraz napisał parę książek, głównie zawierających różne teorie spiskowe.

Kevin Johnson był mistrzem świata oraz trzykrotnym uczestnikiem meczu gwiazd NBA. Przez większość kariery grał w Phoenix Suns i został zapamiętany jako jeden z najlepszych rozgrywających w historii klubu. Jako jeden z trzech graczy w dziejach NBA może się pochwalić średnią 20 punktów i 12 asyst w sezonie, i poprzestańmy na tym, bo wymienianie wszystkich jego sukcesów zajęłoby strasznie dużo miejsca.

Ale prawdę mówiąc, większe wrażenie od jego wyników w NBA budzi to, czego dokonał później. Jeszcze jako zawodowy koszykarz założył fundację St. HOPE, która organizowała zajęcia dla dzieciaków w jego Oak Park, jego rodzinnej dzielnicy Sacramento.

kevin-johnson

Przez lata Johnson angażował się w działalność społeczną i charytatywną. W 2008 roku, osiem lat po zakończeniu kariery sportowej, ogłosił, że zamierza wystartować w wyborach na burmistrza Sacramento. Jego główną rywalką była rządząca miastem od dwóch kadencji Heather Fargo. Johnson wygrał, zdobywając w decydującym głosowaniu ponad 57 procent głosów. W 2012 roku, w walce o kolejną kadencję, otrzymał jeszcze większe poparcie – na poziomie 59 procent. Wynik tym bardziej imponujący, że były gwiazdor NBA jest pierwszym czarnoskórym burmistrzem tego miasta.

Manny Pacquiao to jeden z najlepszych i najlepiej zarabiających bokserów świata. Na jego starcie z Floydem Mayweatherem Juniorem czekał cały bokserski świata. „Pac Man” przegrał, ale nie zmieniło to ani odrobinę tego, jak jest odbierany w ojczyźnie. Prawda jest taka, że na Filipinach Pacquiao ma status półboga. Dla rodaków jest przykładem, że dzięki ciężkiej pracy można osiągnąć sukces o niewyobrażalnej skali.

Mniej więcej to mówi im w wywiadach, już jako polityk. Co ciekawe, karierę polityczną rozpoczął jako czynny bokser (zresztą wciąż nie zawiesił rękawic na kołku). Już w 2007 roku startował do Izby Reprezentantów. Zdobył wprawdzie aż 75 tysięcy głosów, ale mandatu mu to nie dało. W kolejnych wyborach wątpliwości już nie było. 120 tysięcy głosów zapewniło „Pac Manowi” miejsce w parlamencie. W walce o reelekcję w 2013 roku poparło go aż 144 tysiące rodaków, a kiedy rok temu walczył o miejsce w senacie, otrzymał ponad… 16 milionów głosów. Obecny prezydent kraju, Rodrigo Duterte nie ma żadnych wątpliwości i raz po raz powtarza, że jego następcą będzie właśnie legendarny bokser.

duterte pacquiao

O podobnej funkcji, nie bez powodu, myśli inny były mistrz świata w boksie. Witalij Kliczko, który przez lata dominował w wadze ciężkiej, teraz nokautuje kolejnych rywali w polityce. Witalij, podobnie jak Pacquiao, to zresztą zaprzeczenie stereotypu boksera. Jest inteligentny, mówi w kilku językach (w tym po polsku), ma tytuł doktora Uniwersytetu Kijowskiego. W 2010 roku założył partię polityczną Ukraiński Demokratyczny Alians na rzecz Reform, w skrócie UDAR, czyli po ukraińsku „cios”. Taki polityczny żarcik…

Kliczko aktywnie brał udział w Euromajdanie, który cztery lata temu doprowadził do obalenia prezydenta Wiktora Janukowycza. Początkowo zapowiadał, że sam weźmie udział w przyspieszonych wyborach prezydenckich. Ostatecznie przekazał swoje poparcie Petro Poroszence, a sam skutecznie powalczył o fotel mera Kijowa. Nie ukrywa, że to tylko przystanek w jego karierze, a celem jest najwyższe stanowisko w kraju.

Polska

W naszej polityce tak spektakularnych przykładów nie ma, choć na przykład były minister sportu Aleksander Kwaśniewski przez dwie kadencje był prezydentem. Zastąpił na tym stanowisku Lecha Wałęsę, który przed laty wsławił się skokiem wzwyż (przez bramę Stoczni Gdańskiej).

Obecnie resortem sportu i turystyki kieruje z kolei były olimpijczyk, Witold Bańka i trzeba przyznać, że bez względu na sympatie polityczne, zbiera bardzo dobre recenzje. Pozytywnie oceniany był także jego poprzednim na tym stanowisku, Adam Korol, czterokrotny mistrz świata i złoty medalista olimpijski w wioślarstwie.

banka

Polski parlament także regularnie gości utytułowanych sportowców. Obecnie w ławach poselskich zasiada na przykład Szymon Ziółkowski, mistrz olimpijski i trzykrotny medalista mistrzostw świata w rzucie młotem. Na sejmowych korytarzach mógł spotkać wspomnianego wcześniej Korola oraz innego wioślarskiego mistrza olimpijskiego (dwukrotnego), Tomasza Kucharskiego, a także byłych siatkarzy Małgorzatę Niemczyk i Pawła Papkego. Gdyby szukał rady doświadczonego kolegi, zawsze może zagadnąć Romana Koseckiego, byłego wiceprezesa PZNP i wybitnego reprezentanta Polski, który przy Wiejskiej pracuje nieprzerwanie od 2005 roku.

Kosecki zresztą to dość rzadki przykład byłego zawodnika, który na dobre zadomowił się w polityce. Znacznie częściej zdarza się, że po karierze sportowej ktoś raz dostaje się do Sejmu, ale na drugą kadencję nie decyduje się albo on, albo… jego wyborcy. W 2011 roku aż 11 byłych sportowców uzyskało mandat posła. Dla Leszka Blanika, Jana Tomaszewskiego, Cezarego Kucharskiego, Jagny Marczułajtis, Macieja Zielińskiego, czy Roberta Wardzały była to jednorazowa przygoda. Z kolei była bokserska mistrzyni świata Iwona Guzowska spędziła w Sejmie dwie kadencje, a na trzecią już nie miała ochoty.

Kilka bolesnych porażek w polityce zaliczył także Jerzy Kulej, na którego w bokserskim ringu nie było mocnych. Dwukrotny mistrz olimpijski po raz pierwszy o mandat posła ubiegał się w 1993 roku. Choć startował w rodzinnej Częstochowie, gdzie cieszył się ogromnym szacunkiem, zdobył tylko 2,677 głosów. W 2001 roku drugie podejście było już udane. Startując z list SLD były bokser wywalczył miejsce w parlamencie. Cztery lata później starał się o ponowny wybór, ale już bez powodzenia. Kolejnych prób nie podejmował, aż do śmierci w 2012 roku zajmował się komentowaniem boksu w Polsacie Sport.

kulej

Pół biedy, jeśli wyborcza porażka przytrafia się sportowcowi wiele lat po zakończeniu kariery, jak choćby Jerzemu Kulejowi. Można wtedy się tłumaczyć, że kibice już nie pamiętają o wielkich wynikach sprzed, jakby nie było, 50 lat. Gorzej, jeśli wyborcy nie chcą poprzeć zawodnika, którego osiągnięcia pamiętają doskonale. Taką wpadkę zaliczył choćby Tomasz Adamek. Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych, powszechnie znany i szanowany, do tego wciąż liczący się w walce o mistrzostwo świata wagi ciężkiej, w 2014 roku miał być lokomotywą wyborczą Solidarnej Polski. Jego start w kampanii do Europarlamentu okazał się jednak spektakularną klapą. Adamek poległ, ale przynajmniej w dobrym towarzystwie. Zaufania wyborców nie zdobyli wtedy także choćby Otylia Jędrzejczak, Paweł Papke, Maciej Żurawski, czy Michał Bąkiewicz, sukces odniósł tylko Bogdan Wenta.

adamek ziobro

Sportowcy, którzy po zakończeniu kariery szukają szczęścia w polityce, jednego mogą nauczyć swoich nowych kolegów z poselskich ław. Otóż nieważne, jak dużo wygrasz, ile razy zdobędziesz medal, ile ważnych goli wpakujesz i ile rekordów pobijesz. Pamięć kibica jest krótka, dziś jesteś kochany i wynoszony pod niebiosa, ale niedługo mogą na ciebie gwizdać. Przy wyborczej urnie jest dokładnie tak samo…

JAN CIOSEK

Opublikowane 14.10.2017 13:52 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 12
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Stolec
Stolec

a Tomasz Lipiec?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

W polityce swego czasu… siedział dość głęboko.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kutanga-badibanga
kutanga-badibanga

no nie pierdol, zajebiście !!!

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Podobno Gigi Buffon dostał propozycję objęcia teki we Włoskiem ministerstwie sportu w rządzie jednej ze startujących w wyborach partii (gdyby ta oczywiście wygrała!).

the social one
the social one

Nieskromnie mówiąc,bardzo możliwe że niedługo dołączę do owego elitarnego grona.Ubiegam się o posadę ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w Czechach.Trzymajcie kciuki!

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Krzysztof Jarzyna ze Szczecina

Staszku, a jakbyś tak wszedł do Ministerstwa Finansów i zniósł akcyzę na alkohol?

the social one
the social one

Drogi Krzysztofie,jeśli taka jest wola ludu,będę się starał objąć dwa ministerstwa jednocześnie!Moje postulaty to zniesienie koncesji na alkohol,jak również wprowadzenie do sklepów monopolowych i spożywczych smakowego denaturatu i wody brzozowej.Życie jest za krótkie żeby się ograniczać,ludzie muszą czerpać z niego pełnymi garściami!

dlouhy
dlouhy

„był pierwszym piłkarzem z Afryki, który zdobył Złotą Piłkę”
Po pierwsze, już wcześniej Murzyni zdobywali Złotą Piłkę.
Po drugie, jeśli uznać, że Weah „był” pierwszym to to znaczy, że już nie jest pierwszym (bo w końcu – cytuję – „był”)? I, że ktoś go później pozbawił tego tytułu?

Po trzecie, „Kłyczko” a nie „Kliczko”, do chuja.

Janusz Wójcik
Janusz Wójcik

Zapomniałeś, Misiu kolorowy, o człowieku który jak starał się o mandat poselski, to do Sejmu wszedł z buta, wyważając frontowe drzwi i zasiadając w Komisji Kultury Fizycznej i Sportu jako przewodniczący. W 2005 roku zebrałem ponad 4200 głosów w okręgu białostockim. Przecież tam nawet nie ma tylu ludzi! To jest dopiero wynik. A Ty mi tu o Żurawiu piszesz, co jak dostał pytanie w telewizji śniadaniowej, to zrobił minę jakby przez pomyłkę walnął szklankę spirytusu na raz.

kamilj
kamilj

” Przegrał jednak prawybory z Alem Gorem, który później w kuriozalnych okolicznościach musiał uznać wyższość George’a Busha Jr (zdobył pół miliona więcej głosów, ale minimalnie przegrał głosowanie elektorów).” Faktycznie kuriozalne okoliczności, ordynacja wyborcza obowiązująca od ponad 100 lat. SZOK I NIEDOWIERZANIE

Bonzai
Bonzai

No tak tylko red. Jan Ciosek mógł nie wspomnieć o Witalije Kłyczko

Weszło
20.09.2020

Korona grała, Górnik strzelał. Beniaminek lepszy od spadkowicza

Strzały na bramkę? 20:3 dla Korony. Bramki? 2:0 dla Górnika. Kielczanie zostali kolejną ofiarą beniaminka z Łęcznej, który do ligi wchodzi w kapitalnym stylu. Owszem, ekipa Macieja Bartoszka była najpoważniejszym rywalem Górnika, jednak nie zmienia to faktu, że bilans: trzy mecze, dziewięć punktów i zero straconych bramek, wygląda lepiej niż solidnie. Nie byłoby tego sukcesu, […]
20.09.2020
Uncategorized
20.09.2020

LIVE: Czy Cracovia opuści dziś czerwoną strefę?

Siemanko! Niedziela, popołudnie, Ekstraklasa, a więc także nasza relacja LIVE. Dziś Ekstraklasa serwuje nam dwa mecze. Na start – Zagłębie Lubin kontra Cracovia. Na papierze to spotkanie ma wszystko, by było ciekawe. Zwłaszcza, że Cracovia jest podrażniona po dwóch wpadkach z beniaminkami i chce zdobyć wreszcie jakieś punkty na plus (bo ujemne już nadrobiła). Później […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Andrea Pirlo z wymarzonym debiutem? Juventus zaczyna sezon

Sampdoria Genua. Co przeciętny polski kibic wie o tym klubie? Ach, grali kiedyś z Legią. No i to ci od Linetty’ego i Bereszyńskiego. A właściwie już jednego z tej dwójki, bo były pomocnika Lecha zameldował się już w Torino. Między innymi dlatego Juventus nie powinien mieć dzisiaj problemów ze spraniem rywala. Przed Andreą Pirlo okazja […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Czy Warta Poznań strzeli kiedyś gola w Ekstraklasie?

Warta Poznań nie tylko nie strzela goli, ona nawet nie tworzy sobie zbyt wielu okazji bramkowych. I co więcej – nie jest to stan, który nas jakoś wyjątkowo zaskoczył. O ile w pierwszym meczu z Lechią Gdańsk udawało im się jeszcze coś wykreować, o tyle w dwóch kolejnych spotkaniach Zieloni ewidentnie grali na bezbramkowy remis. […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Timo Werner poprowadzi Chelsea do zwycięstwa z Liverpoolem?

„The Blues” kontra „The Reds” czyli ligowy klasyk w Premier League. Na takie spotkania długo się czeka, choć akurat w tym sezonie niekoniecznie znalazło to swoje zastosowanie, bo przecież mamy dopiero drugą ligą kolejkę. Niemniej szykuje nam się ciekawe starcie, bo wzmocniona Chelsea potrzebuje trampoliny, żeby lepiej wejść w sezon. Zresztą przekonujące zwycięstwo przyda się […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Turysta Remy, leniuch Stolarski, czyli krótka rzecz o kompromitacji

To będzie opowieść o dwóch takich, co skompromitowali się z Górnikiem Zabrze. Pierwszy bohater maczał palce przy trzech bramkach przyjezdnych z Zabrza, prezentując całą gamę niekompetencji. Od złego ustawienia, przez krycie na radar, po pilnowanie pustej przestrzeni. Dosłownie wszystko, co tylko najgorsze może zrobić obrońca, wyłączając samobója. Drugi bohater zaś pokazał, że jest niezwykle konsekwentny […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Z Wojciechowskim do Barcelony, trałkowanie i pirania Leo. Sceny z kariery Łukasza Trałki

Ojciec zabierał go na mecze Stali Mielec, Józef Wojciechowski zabierał go prywatnym samolotem na El Clasico. Razem z Paulinho pokonywali w Pucharze Polski zawsze groźny Start Otwock. Poznał od środka szalony świat Antoniego Ptaka, zapisał się w ligowym kolorycie trałkowaniem, w Lechu poznał rozegrał więcej meczów niż Czesław Jakółcewicz czy Teodor Anioła. Łukasz Trałka od […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Lech rozbije Wartę w derbach Poznania? Atrakcyjne kursy na pewną wygraną „Kolejorza”

Derby miasta, na których kibice siedzą na trybunach obok siebie? W Poznaniu to możliwe. Ekstraklasa serwuje nam dziś pierwsze od lat spotkanie dwóch największych, wielkopolskich klubów – Lecha oraz Warty. Czy Poznaniacy, którzy będą chcieli odpocząć po boju z Hammarby, zaliczą wreszcie pierwsze w sezonie zwycięstwo? A może Warta powtórzy niespodziankę sprzed lat? Typujemy ten […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Zagłębie Lubin i napastnicy. Status związku: to skomplikowane

Napastnicy w Zagłębiu Lubin? Bolesny temat. No, chyba że jesteś obrońcą czy bramkarzem przeciwnej drużyny. Wtedy temat staje się przyjemny. Rozumiemy, że nie jest wcale łatwo zastąpić Bartosza Białka. To nie był tylko młodziak z potencjałem. Ładował sporo goli, grał świetnie, przyciągał uwagę i pochwały kibiców. Wysoko zawiesił poprzeczkę. Jednak nie w tym rzecz. Bo […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Derby Poznania są unikalne na skalę europejską

Jaka ma wspomnienia z derbów Poznania? Dlaczego jego marzeniem były bramki na wszystkich poznańskim stadionach i czy udało mu się to zrealizować? Kto kibicuje Warcie, a kto Lechowi i jakie są relacje między fanami obu tych klubów? Dlaczego jako legenda Lecha mógł zagrać w Warcie? Jaką rzeczywistość zastał w Warcie? Jakie jest jego jedno najpiękniejsze […]
20.09.2020
Weszło
19.09.2020

Trio Sobczyk-Jimenez-Nowak bezlitośnie rozjeżdża Legię

Można przecierać oczy ze zdumienia. Ależ to ekscytujący tercet. Klepeczka, jeden kontakt, wymienność pozycji, powtarzalność, efektowność, efektywność. I wszystko to przy skołowaniu defensorów rywali. Górnik Zabrze dysponuje atakiem, którego autentycznie przeciwnicy mogą się bać. Jimenez, Nowak i Sobczyk wyglądają, jakby grali ze sobą nie od miesiąca, a od dobrych kilku lat. Dzisiaj roznieśli Legię. Mistrzowską […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Tottenham. Gra w piłkę nożną. Golf. Czy to będzie właśnie ta kolejność?

To już oficjalna informacja, Gareth Bale żegna się z Madrytem, na razie w ramach rocznego wypożyczenia, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to koniec. Walijczyk w Realu zaczynał z ciężarem oczekiwań ważącym przeszło 100 milionów euro. Potem odbył jeden z najpiękniejszych lotów w historii klubu, gdy Królewscy rokrocznie wygrywali Ligę Mistrzów. Ale już pożegnanie […]
19.09.2020
Weszło FM
19.09.2020

Jan Mela, meczyki i Liga Minus. Niedziela w WeszłoFM

Niedzielę w Weszło FM rozpoczniemy programem „W ciemno”, który prowadzi Marcin Ryszka. Jego gościem będzie Jasiek Mela – chodząca inspiracja dla każdego z nas, gość, który mimo niepełnosprawności potrafił zdobyć dwa bieguny. A przy tym to chodząca dawka życiowego luzu, co w połączeniu z podejściem do życia Marcina da mieszankę wybuchową. O godz. 10.00 na antenie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Pogoń znów wygrywa po borowaniu bez znieczulenia

Pogoń Szczecin jest na początku tego sezonu w ścisłej czołówce najbrzydziej grających drużyn Ekstraklasy, ale punktowo jest nieźle: cztery mecze, siedem punktów. W Gliwicach „Portowcy” mogli wysoko przegrać, a wygrali. Dziś przez większość spotkania również prezentowali mniej jakości niż zdziesiątkowany Śląsk Wrocław i mimo to ponownie sięgnęli po pełną pulę. Dla nas najlepszą wiadomością jest […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Pan piłkarz Mateusz Klich bierze Premier League przebojem!

Bloody hell, co to jest za historia, aż chciałoby się wykrzyknąć. Mateusz Klich wszedł do Premier League nie tylko z drzwiami, ale też z futryną i od razu podporządkował sobie pokój. Znaczy, dobra, brzmi to trochę zbyt podniośle, ale kurczę, kto zabroni nam się cieszyć, że w końcu jakiś polski piłkarz z pola radzi sobie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Płacheta z golem, Jóźwiak z asystą, Helik z czerwoną kartką. Działo się w Championship!

Kariera Przemysława Płachety pędzi ostatnio w co najmniej takim tempie, jak on sam po boisku. Pół roku w Pogoni Siedlce, sezon w Podbeskidziu, tyle samo w Śląsku, rekord transferowy wrocławian i przenosiny do Norwich. Nie ma co zapeszać, ale wydaje się, że skrzydłowy nie chce się zatrzymywać. Gdy tylko dostał trochę więcej czasu na boisku, […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sukces: Lechię w końcu chciało się oglądać

Widzieliśmy mocniejsze wejścia w sezon niż to w wykonaniu Lechii, bo owszem, punktowo tragedii nie ma, trzy oczka wpadły, ale jeśli chodzi o grę? Nawet nie dramacik, a jeden wielki regularny dramat. Warta mogła spokojnie wygrać, natomiast zapłaciła frycowe, ale już Raków z Górnikiem nie zostawili nawet reszty, ładując gdańszczanom po trzy gole. I cóż, […]
19.09.2020
Niemcy
19.09.2020

Wszystkie problemy Krzysztofa Piątka

Spokojnie. Krzysztof Piątek nie jest w czarnej dziurze. Może już nie grzeje nikogo tak, jak za swoich złotych czasów w Genui i Milanie, ale to dalej bardzo przyzwoity snajper przyzwoitego klubu w bardzo silnej lidze. I na razie nie grozi mu zmiana tego statusu. Polak to żadna efemeryda. Swoje umie i będzie umiał. Problem w […]
19.09.2020