post Avatar

Opublikowane 25.07.2017 19:35 przez

redakcja

Jazda po najwyższych górach stanowi pewne odejście od normy w rozumieniu zwykłych narciarzy trasowych. Zdobywanie ośmiotysięczników w rekordowym tempie, a potem zjazd z nich na nartach to zadanie, którego mogą podjąć się jednostki. Andrzej Bargiel zjechał już z trzech ośmiotysięczników. Dokonał wielu niewiarygodnych wyczynów. W najbliższych dniach zaatakuje K2, drugi szczyt Ziemi. Jednak nie tylko w górach da się zjeżdżać na nartach.

Z jakich najdziwniejszych obiektów zjeżdżał Jędrek Bargiel? W pamięci mam zdjęcia z poprzedniej wyprawy „Śnieżna Pantera”. Ześlizgiwał się wtedy po betonowej ścianie zapory na Zalewie Czorsztyńskim. – Kiedyś zrobiliśmy naprawdę szalone rzeczy. Zjeżdżałem ze stosu opon. Skakałem wtedy z opony na oponę. Wspinałem się też z czekanami i w rakach na 15-metrową stertę zezłomowanych aut. Na złomowiskach auta są miażdżone w takie ogromne sześciany, po takich blokach też zjeżdżałem – opowiada Andrzej Bargiel. – Gdzie wola, tam droga – powtarza Piotr Snopczyński.

Życie towarzyskie w obozie toczy się głównie w mesie, przy ładniejszej pogodzie zaś przed nią. To przedzielony wzdłuż stołem namiot, w którym spotykamy się w grupie czternastu facetów. Pod sufitem wiszą odpustowe girlandy. To oświetlona zimnym światłem żarówki jadalnia, szulernia (rozgrywki pokerowe na najwyższym poziomie!), świetlica, kino, czytelnia, apteka – punkt medyczny, klub dyskusyjny, poczekalnia (a właściwie raczej przeczekalnia), pijalnia herbaty i kawy…. Tutaj też się słucha muzyki, spisuje relacje, montuje filmy i obrabia zdjęcia. Na tyłach mesy znajduje się magazynek. Tam trzymamy beczki i cały sprzęt sportowy. Oprócz nart. Krawędzie nart bowiem tam rdzewieją, więc przechowujemy je w tzw. kopułce. To z kolei namiot w kształcie igloo. Tam stoi cała elektronika, kamery, drony, aparaty, mikrofony, komputery, ładowarki wszelkiego autoramentu i narty.

baza4

Każdy uczestnik wyprawy ma do dyspozycji namiocik, w którym się śpi, czyta, trzyma ubrania, rzeczy osobiste, pracuje. Teren pod namiotem wysłany jest brezentem, potem na podłodze namiotu leży 2-centymetrowa pianka. Na tym dopiero materac albo pneumatyczna matka, ewentualnie karimata. Śpi się w ciepłych śpiworach. Dominują w grupie polskiej produkcji śpiwory Pajak H8 (fenomenalne!), w którym komfort termiczny utrzymywany jest przy -15 stopniach. Baza znajduje się na kamienistej morenie lodowcowej. Jednak tylko wierzchnia warstwa to kamienie. Pod spodem mamy lód, więc po nogach i nerkach ciągnie niemiłosiernie. Skarpety zatem nosimy raczej cieplutkie. Rozstawienie namiotu to jednak grubsza sprawa. Na szczęście pracownicy agencji pomagają w tym zawzięcie. Dla nich dzień bez robót kamieniarskich to dzień stracony. Trzeba bowiem usypać kunsztowną platformę z kamieni, odpowiednio linkami przymocować namiot, by nie odleciał z wiatrem.

Ciekawym socjologicznie przedsięwzięciem jest kąpiel. Jeśli tylko wyjrzy słońce, na poziomie bazy robi się całkiem ciepło. Wtedy podczas śniadania momentalnie ustala się kolejka do prysznica. Szczęśliwiec udaje się do kuchni po „hot water for shower”. Otrzymuje się ją w obciętej od góry bańce i zanosi do kabiny prysznicowej. W środku wiele zależy od techniki i krótkotrwałych przyzwyczajeń. Jedni stoją w tej bańce wygrzewając nogi i polewają się czerpakiem, inny stoją na kamieniach. Polewanie się z tej konewki daje osobliwą rozkosz. Ożywia, daje siłę do działania. Trzeba się jednak spieszyć, by nas nie przewiało. Kąpiele nie zdarzają się każdego dnia.

Z obu stron obozu płyną strumienie. Co ciekawe, po zmroku, kiedy ściska mróz przestają płynąć. W nocy zatem panuje cisza (teoretycznie). Rano, przed 9:00 znów słychać szum wody pędzącej w stronę Lodowca Baltoro, a potem daleko, daleko do Oceanu Indyjskiego. Co istotne, z jednej strony pobiera się wodę do picia. Czyli z drugiej strony można korzystać z toalety. Wzdłuż całego obozu bazowego latryny (metalowe rusztowania z podwieszoną beczką, osłonięte brezentem i fragmentami worków jurtowych – świetny trening dla mięśni czworogłowych ud) rozstawione są właśnie z jednej strony, bliżej K2 niż Broad Peaka. Tam też trafiają szczątki zwierząt, które wędrują z karawaną do bazy, a potem tracą życie, by stać się podstawą zup i dań drugich, trzecich i kolejnych. Tutaj pod K2 docierają najczęściej kozy i pakistańskie jaki (w skrócie zoo).

W poprzednim akapicie zaznaczyłem, że nocą panuje teoretyczna cisza. Faktycznie strumienie nie szumią. Od czasu do czasu słychać huk lawin albo walących się seraków. Ponadto niejednego wkurzyć potrafią produkujące elektryczność agregaty na paliwo. Sąsiedzi nie zawsze ustawiają generatory prądu z dala od namiotów. Wówczas uprzykrzają one życie, przerywają sen, wkurzają na maksa. Do rękoczynów nie doszło, ale jako się mówi, co ma wisieć nie utonie.

baza2

Co my tu jemy? Praktycznie na każdy posiłek serwowany jest ryż. W różnych postaciach. Z mięsem, z warzywami. Do tego czasem warzywa z ziemniakami. Ziemniaki albo warzywa na głębokim oleju usmażone w cieście. Do tego dal, czyli soczewica, cieciorka dodana do ryżu, albo w sosie. Zdarza się makaron, w zasadzie codziennie. Do każdego posiłku dostajemy ćapati, czyli placki z wody, soli i mąki. Zdarzały się frytki. Na śniadanie obowiązkowe są omlety – jajka pół na pół z cebulą, trochę papryki. Dziś nawet do omleta dodane zostały… szprotki. I to się jadło! Choć nie wszyscy byli w stanie się przełamać. Mamy też pyszne kiełbasy, salami, sery dojrzewające, parmezan z Polski. Faktycznie, wnieśli je tragarze albo osiołki w beczkach, lecz tylko naszemu zaangażowaniu, przepakowywaniu podczas trekkingu ładunku zawdzięczamy, że te delikatesy dotarły do bazy zdatne do spożycia. Stanowią teraz zbawienną odmianę dla naszych wyjałowionych podniebień. Pijemy hektolitry herbaty. Parzymy sobie kawę i choć jedno parzenie z kawiarki wystarcza maks na dwie-trzy osoby, kuchenka płonie praktycznie non-stop do późnego popołudnia. To pewien rytuał. Najlepsza kawa na świecie i mogę się w tej kwestii spierać z każdym baristą. Picie dużych ilości płynów to podstawa. Janusz Gołąb twierdzi, że taki dzień w bazie, bez intensywnych aktywności sportowych oznacza spalenie około 5000 kalorii… Idealne wczasy odchudzające. Bolączkę stanowi fakt, że spala się nie tylko własny tłuszcz, ale i spada masa mięśniowa.

Oczekiwanie na pogodę stanowi pewną grę. Nie mamy na nią wpływu, ale szukamy sposobów na zagospodarowanie czasu. Kamil Borowski organizuje treningi pięściarskie. Przez wiele lat uprawiał boks w Legii Warszawa. Szczególnym zacięciem wykazuje się doktor Krzysztof Wranicz. W sieci krąży też filmik z treningu, w którym wziął udział Jędrek Bargiel… Na swoistej kontrze do pięściarstwa stoją pojedynki szachowe, które toczą Kamil z Dariuszem Załuskim. Zdecydowanie najczęściej używanym słowem jest „czekan”, który zastępuje pokerowe „czekam”. Przy kuchni udało nam się wygospodarować pomieszczenie, gdzie można zregenerować nogi w specjalnych spodniach kompresyjnych, porozciągać się czy powałkować. Wszyscy z tej możliwości skrupulatnie korzystają.

We wtorek rano obudziliśmy się w bieli. Śnieg przysypał namioty, ciepło i szybko się topi. Jeszcze wczoraj wieczorem obowiązywał plan, że Jędrek ruszy około godz. 16:00, by późną nocą dotrzeć do obozu III. Liczymy na Janusza Gołębia, który czuje się coraz mocniej i stanowiłb ymocne wsparcie Jędrka w ataku szczytowym. Pogoda jednak nie stabilizuje się. Ciągle przewalają się chmury, przychodzą mocne podmuchy, czasem przebiją się promienie słoneczne. Z Góry Gór wycofali się wczoraj Austriacy. Wciąż tam zostają Szerpowie dowodzącego komercyjną akcją Nowozelandczyka Russella Brice’a. Wszyscy liczymy, że uda im się przetrasować i zaporęczować jak największy odcinek powyżej trójki.

Zdrowia i Przygód,

Dariusz Urbanowicz

Opublikowane 25.07.2017 19:35 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 10
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

podjazd
podjazd

kurwa kiedy skonczy sie to spamowanie tym gównem. ogladalem everest i to mi wystarczy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Thor Steinar
Thor Steinar

Ale Leśnodorskiego to ty szanuj, to taki Tenzing Norgay naszych czasów !!!!!

gamon_gamonia_romana_koltonia
gamon_gamonia_romana_koltonia

Bodek, a kupa była?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bobet7
bobet7

http://100ako.blogspot.nl/ – dzięki nim trafilem na wczorajszym kuponie 2500zł ! na dzis maja juz kolejny kupon z kursem ponad 100! smialo moge polecic ta strone !

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Pan piłkarz Ivi Lopez. Głębia składu Rakowa budzi uznanie

Gdy Ivi Lopez meldował się w Ekstraklasie, witaliśmy go gromkim: czy aby na pewno? Czy skoro za dziewiątką w Rakowie grają Tijanić i Cebula, bezsprzecznie gwiazdy początku rozgrywek, to jest potrzebny Hiszpan? Dodajmy: Hiszpan na wysokim kontrakcie, jednym z najwyższych w Rakowie, a więc na pewno sprowadzany nie po to, by przy tym duecie siedzieć […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Zgodnie z planem? No nie do końca, ale Raków idzie dalej

Chyba tylko tak zwana logika Ekstraklasy mogła sprawić, by Raków Częstochowa nie wygrał dziś ze Stalą Mielec. Pierwsi są rewelacją sezonu, liderem i drużyną zbierającą wysokie noty ze styl, drudzy przed chwilą dostali szóstkę od Wisły Kraków, wcześniej nie potrafili strzelić Podbeskidziu i generalnie jeszcze nie udowodnili, że do ligi się nadają – fani naszej […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Niepokonany Górnik Łęczna na podium 1. ligi. Czas myśleć o awansie?

Możesz zagrywać piętkami „na ścianę”, jak Kamil Zapolnik i Paweł Zieliński. Możesz zakładać „dziury” rywalom jak David Panka. A nawet mieć w ekipie samego Goku. To jednak nic nie znaczy, gdy przyjeżdżasz do Łęcznej. Beniaminek ma za sobą sześć domowych spotkań i nie odnotował jeszcze ani jednej porażki. Ba, mało tego – drużyna Kamila Kieresia […]
25.10.2020
Włochy
25.10.2020

Reca dośrodkowuje, Walukiewicz wyprowadza, czyli włoska ziemia potwierdza talenty Polaków

Południe. Serie A. Cagliari kontra Crotone. Gdyby nie Polacy w obu ekipach, nigdy nie odpalilibyśmy tego meczu. Ciekawsza wydaje się nawet setna powtórka opolskiego festiwalu sprzed dziesięciu lat. Ale skoro już Arkadiusz Reca i Sebastian Walukiewicz spotkali się na włoskiej ziemi, to okej, postanowiliśmy zobaczyć, jak chłopakom pójdzie. Efekt? W sumie to nawet zabawne, że […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Na co jeszcze stać ekipę Andrei Pirlo?

Mistrzowie Włoch kontra sąsiedzi w tabeli. Brzmi absurdalnie, gdy dodamy, że nie chodzi o Romę, Napoli czy Milan, a o Hellas Werona? Trochę tak, ale ekipa z miasta Romea i Julii miała mnóstwo szczęścia, otrzymując trzy punkty za błąd Romy. Gdyby nie one, nie byłoby tak kolorowo. Dlatego spotkanie z Juventusem to szansa na ugranie […]
25.10.2020
Live
25.10.2020

LIVE: Lech wymęczył remis z Cracovią

Rosołek zaliczony, schabowy pewnie też, czas więc na niedzielnie granie! W ligach zagranicznych cudów się nie spodziewamy, nie ma jednego meczu, który wybijałby się ponad resztę. Za to na krajowym podwórku zagrają najpierw Raków Częstochowa (ze Stalą Mielec) i Lech Poznań (z Cracovią), więc oczekiwania jak na polskie realia mamy dość spore. Obyśmy się nie […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Premier League w tym sezonie stanęła na głowie. I nam się to podoba!

Everton, Aston Villa czy Leeds? Nie, raczej Tworki czy Choroszcz. Takie pytanie byście usłyszeli, sugerując na początku tego roku, że trzy wspomniane kluby na starcie sezonu 2020/21 zagoszczą w ścisłej czołówce Premier League. To, co wyprawia się na czele w lidze angielskiej, można wręcz porównać do karamboli w amerykańskich seriach wyścigowych. Dzieje się mnóstwo, każdy […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Czas na błysk wyczekiwanej perełki? Marchwiński dostanie swoje szanse

Wysokie natężenie meczów i nieco zbyt wąska kadra sprawiają, że Lecha Poznań prawdopodobnie czekają kłopoty przy jesiennym łączeniu gry w Ekstraklasie z grą w Lidze Europy. Natomiast dla niektórych piłkarzy terminarz z meczami rozgrywanymi co 3-4 dni będzie błogosławieństwem. Kimś takim może być Filip Marchwiński – jeden z największych talentów Kolejorza, który trochę zniknął w […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Roninowie “Kolejorza”, czyli nowa era klasy średniej

Piłkarska klasa średnia. W przypadku akademii Lecha Poznań niegdyś pojęcie dość problematyczne, ale dziś, o dziwo, śladów poznańskiej akademii jest pełno w całej Polsce. Jasne, że jeszcze całkiem niedawno na naszych oczach wyrastali choćby Jan Bednarek czy Karol Linetty, a obecnie Jakub Moder czy Tymoteusz Puchacz, ale, patrząc szerzej, nie znajdziemy aż tak wielu wychowanków […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Arsenal podtrzyma tradycję ogrywania Leicester?

Arsenal i Leicester sąsiadujące ze sobą w tabeli, ale poza strefą pucharową. Brzmi dziwnie? Trochę tak, jednak taka jest rzeczywistość. „Lisy” po dobrym starcie trochę wyhamowały, więc Arsenal, któremu ostatnio dość brutalnie przerwano passę bez porażki, może zwietrzyć w tym swoją szansę. My natomiast, tradycyjnie, spróbujemy coś na tym ugrać. Obstawiamy ten mecz w Superbet! […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Cel stał się marzeniem. Slavia Praga rok po Lidze Mistrzów

Rok bez jednego dnia – dokładnie tyle czasu minęło od pamiętnego dla naszych południowych sąsiadów meczu Slavia – Barcelona w arcytrudnej grupie Ligi Mistrzów, którą tworzyły też Inter i Borussia Dortmund. Wspomniane spotkanie mistrzowie Czech przegrali 1:2, ale pozostawili po sobie świetne wrażenie i byli dla „Dumy Katalonii” równorzędnym przeciwnikiem. Potwierdzili to w zakończonym bezbramkowym […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Przeskok z pucharów na ligę będzie bolesny dla Lecha? Niekoniecznie

Jak trudno przestawić się z pucharów na ligę? Lech Poznań dziś się o tym przekona, bo kilka dni po meczu z Benfiką musi zmierzyć się z Cracovią. Obydwa zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli, przedziela je tylko Warta. Dla „Kolejorza” porażka będzie jednak dramatem, bo wówczas perspektywa ponownej gry w Europie znów się oddali. Dlatego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Sześć argumentów, dla których Cracovia nie wygra z Lechem

Jeśli widzicie szklankę do połowy pełną, stwierdzicie, że Cracovia przegrała w tym sezonie ligowym tylko jeden mecz. Na siedem prób, a więc bilans na papierze wygląda całkiem korzystnie. Jeżeli jednak wolicie patrzeć na świat przez nieco ciemniejsze okulary, będziecie musieli zauważyć, że „Pasy” spośród tych siedmiu meczów wygrały tylko dwa. Traciły punkty ze Śląskiem (porażka), a także […]
25.10.2020