post Avatar

Opublikowane 24.07.2017 18:33 przez

redakcja

,,Tak, chciałbym być prezydentem Barçy, ponieważ nie widzę się w roli trenera, nie cieszyłbym się tym aż tak bardzo. Z kolei myślę, że w roli prezydenta mógłbym działać dla dobra klubu, ponieważ to mnie pasjonuje. Widzę też, że kariera piłkarska dobiega końca i następnym krokiem jest prezydentura” – powiedział rok temu Gerard Pique na antenie hiszpańskiej telewizji TV3. Od tamtego czasu, wcielając się w skórę prezydenta-piłkarza, zrobił dla klubu dużo więcej niż prezydent Bartomeu. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że to już nie są tylko chęci i pragnienia, a zdecydowany i pewny marsz po prezesurę, gdyż wczorajszą manifestacją w mediach społecznościowych w palącej kwestii Neymara i PSG postawił kropkę nad i.

Jeśli Paolo Maldini był skazany na bycie wielkim piłkarzem, to Gerard Pique mógł nim zostać, ale skazany był na coś innego – na sympatyzowanie z Barceloną. Ale nie takie zwykłe chodzenie na mecze i sprawdzanie wyników wyjazdowych, bo to byłoby zbyt mało dla jego dziadka, który w przeszłości pełnił funkcję dyrektora Barcy w zarządzie Josepa Lluisa Núñeza. Natomiast za kadencji Gasparta został już wiceprezydentem. Ludzie z otoczenia Amadora Bernabeu zawsze określali go jako miłą i sympatyczną osobę, ale tylko, gdy w grę nie wchodziła sprawa ukochanego klubu. Dziadek Pique to Barcelonista do szpiku kości, zakochany w klubie na całego. Nie było więc mowy, żeby jego wnuczek zboczył z drogi i nie przesiąknął miłością do katalońskiego klubu.

pique i dziadek

„Jestem bardzo dumny – pomijając fakt, że to nie ja podejmowałem decyzję o zostaniu socio, ponieważ, kiedy to się stało, miałem zaledwie kilka dni, ale prawda jest taka, że mój dziadek, a potem również moi rodzice, uświadomili mi, co to znaczy być kibicem tego klubu, jak być Barcelonistą, jestem z tego powodu bardzo dumny” – powiedział Pique odbierając srebrne insygnia socio, które dostaje się za 25 lat członkostwa w klubie.

W młodzieńczych latach Pique nie wiedział czy chce zostać piłkarzem. Dopiero wyjazd do Manchesteru uświadomił go w tym, że właśnie tak chce zarabiać na życie. Pod okiem Fergusona dorósł i zmężniał, ale jego marzeniem był powrót do Barcelony. Stało się tak dzięki Guardioli, który ściągnął go w 2008 roku. Oczywiście była to też świetna wiadomość dla całej rodziny stopera Barcelony.

Wszyscy jesteśmy bardzo dumni. To było marzenie jego i całej rodziny, by któregoś dnia mógł wrócić do swojego domu jakim jest Barça – powiedział dziadek piłkarza, Amador Bernabeu.

Wrócił i to w jakim stylu. Szturmem wszedł do pierwszego składu i wygrał z Barceloną, po kilka razy, wszystko co możliwe. Szybko znudził się futbolem i miał nawet w planach skończyć karierę po mundialu w Brazylii. Miałby wtedy jedynie 27 lat, ale do pozostania w grze przekonał go Luis Enrique. Pytany wówczas, co by robił, gdyby faktycznie skończył? Odpowiadał zawsze tak samo: – Poświęcałbym jeszcze więcej czasu na biznes. No, a na pewno byłoby czym się zajmować, ponieważ stoper Barcelony już w wieku 24 lat raczkował na scenie biznesowej. O jego początkach w roli przedsiębiorcy pisaliśmy już jakiś czas temu. [KLIK] Poniżej fragment o tym, jak Pique zaczynał w biznesie i jakim jest szefem.

W 2011 roku założył spółkę Kerad Games, w którą zainwestował niespełna dwa miliony euro. Stoper Barcelony jest osobą decyzyjną w firmie, bowiem posiada aż 80 procent udziałów. Łącznie w Kerad Games, która tworzy gry na smartfony, pracuje około trzydziestu osób. W budynku, gdzie mieści się siedziba firmy, Pique posiada swoje biuro, w którym spędza całkiem sporo czasu. Bez dwóch zdań nie mówimy więc o gościu, który sypnął trochę kasy, napompował nią interes, a sam interesuje się nim z doskoku. Kerad Games to bowiem na swój sposób dziecko Pique, które jest jego oczkiem w głowie. W oczach pracowników jest idealnym szefem, ponieważ bardzo dba o swoją załogę i często podchodzi do nich indywidualnie. Przed ubiegłorocznymi świętami Bożego Narodzenia długi czas spędził przed komputerem przeszukując profile swoich pracowników na Facebooku, aby sprawdzić czym się interesują. Na tej podstawie zrobił odpowiednią listę prezentów i dopiero wtedy udał się na zakupy.

1

2

Dzisiaj już jako 30-latek, Pique na koncie ma kilka projektów biznesowych, które nie są związane tylko z jedną branżą, ponieważ wielokrotny mistrz Hiszpanii działa w segmencie spożywczym, multimedialnym, czy optycznym. Jak wiadomo, aby być dobrym przedsiębiorcą, trzeba mieć też kontakty, a Pique obraca się w naprawdę doborowym towarzystwie, bo jak inaczej nazwać bliskie kontakty z Markiem Zuckerbergiem i Hiroshim Mikitanim? Tego pierwszego nie trzeba nikomu przedstawiać, a ten drugi do szef i założycie Rakutena, który jest głównym sponsorem Barcelony. Oczywiście wszystko dzięki Pique, który miał bardzo duży udział przy podpisaniu bardzo korzystnej umowy z tą potężną japońską firmą. Bo to on był inicjatorem pierwszych rozmów między Japończykiem a klubem. Zresztą nikt nie ukrywał ogromnego wkładu Pique przy podpisaniu tej umowy.

Pique i Shakira to bliscy przyjaciele prezesa „Rakutena”, Hiroshiego Mikitaniego. Gerard zorganizował nam kolację podczas tournee po Stanach Zjednoczonych latem 2015 roku. Pique bardzo nam pomógł i jesteśmy mu bardzo wdzięczni – powiedział prezydent Josepa Maria Bartomeu tuż po podpisaniu umowy sponsorskiej.

duo

uno

Cóż, gość załatwia umowę sponsorską, na mocy której jego klub, przez cztery lata, zarobi minimum 220 milionów euro. Żeby było tego mało, to Pique postanowił wziąć też sprawy w swoje ręce w związku z Neymarem, który kuszony jest przez petrodolary z PSG. Sprawa niezwykle poważna i istotna, bo zarząd Barcelony stanął pod ścianą i kompletnie nie wiedział co zrobić. [KLIK] Tak więc, to był już najwyższy czas, aby do akcji wkroczył Pique i jego kumpel Mikitani. Chwila moment i na portalach społecznościowych 30-latka możemy przeczytać, że Neymar zostaje.

pique piqueee

Trudno powiedzieć, jaką rolę odegrał tutaj właściciel Rakutena, ale coś na rzeczy musiało być. Wystarczy jednak połączyć fakty, aby dojść do wniosku, że Pique po raz kolejny odegrał kluczową rolę przy rozwiązaniu ogromnego problemu, którym notabene powinien zająć się zarząd, a nie piłkarz.

Działania to jedno, a sympatia, bez której nie ma szans wygrać demokratycznych wyborów, to druga sprawa. W wyborach na prezydenta Barcelony głosują zrzeszeni kibice, którzy co roku odprowadzają składki. Ale oczywistym jest, że poparcie zasłużonych osób w klubie również będzie kluczowe do wygrania. W tym aspekcie Pique także ma się całkiem dobrze, bo co prawda nie jest jednym z kapitanów drużyny, ale jego głos w szatni jest niezwykle ważny. Zresztą tam już nazywają go Panem prezydentem.

Chciałem strzelać, ale Piqué powiedział mi, bym odstąpił rzut karny Mascherano. Miał rację, trzeba słuchać prezydenta. Spodobał mi się ten pomysł – powiedział Rakitić po meczu, w którym swoją debiutancką bramkę z rzutu karnego strzelił Mascherano.

Poza tym, jeśli kogoś słuchać, to na pewno też takich postaci jak Xavi, Luis Enrique, Sergio Busquets, Pep Guardiola, czy Joan Laporta, którzy nie mają wątpliwości, że Pique będzie świetnym prezydentem w przyszłości.

Xavi – Postrzegam Piqué jako człowieka z umiejętnościami dowódczymi. On osiąga wszystko, co sobie założy. Czy chciałbym trenować Barçę, której prezydentem byłby Piqué? Byłoby wspaniale. To pomysł, który od jakiegoś czasu krąży mi po głowie. 

Luis Enrique – Jest dobry w kontaktach i może być kim zechce w Barcelonie. Kiedy skończy grać, może zostać trenerem, prezydentem, kimkolwiek, ponieważ jest fanem Barçy całym sobą, a poza tym to inteligentny facet.

Serigo Busquets – Piqué jako prezydent, Xavi jako dyrektor sportowy, Puyol zajmujący się kontaktami międzynarodowymi i Busquets jako trener? Nie jest to zły pomysł.

Pep Guardiola – Na pewno nie będę prezydentem Barcelony, od tego jest Piqué. Ma mój głos.

Joan Laporta –  Ja bym na niego zagłosował. Ma osobowość, kocha Barcę, jest odważny. Ma wszystko co potrzebne, żeby być świetnym prezydentem.

No dobra, chyba już nie ma sensu głowić się nad tym, czy Pique zostanie kiedyś prezydentem Barcelony, ale kiedy do tego dojdzie? Obecnie jego kontrakt obowiązuje do 2019 roku i zapewne niebawem stoper podpisze nową umowę, która raczej będzie jego ostatnią. Bardzo możliwe, że nowa oferta zagwarantuje mu jeszcze trzy, cztery lat gry, co byłoby dość standardowym posunięciem. W momencie jej wygaśnięcia(2022/2023) miałby wtedy około 35/36 lat. Idealny moment na koniec kariery, bo o grze w MLS czy Chinach Pique nie myśli. Tak więc prezydentem mógłby zostać w okolicach 2025-2026 roku (w zależności jak wypadną wybory), ponieważ po zawieszeniu butów na kołek piłkarz będzie musiał przeczekać jeszcze dwa lata, gdyż według statutu Barcelony: każdy były pracownik klubu musi poczekać przynajmniej dwa lata, zanim wystartuje w wyborach prezydenckich. 

BARTOSZ BURZYŃSKI

 

 

Opublikowane 24.07.2017 18:33 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 34
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kolor100
kolor100

Wojciech Kowalczyk nie lubi tego goscia, o Szakire chyba pan Wojciech zazdrosny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Kowal ma zdolności przy wódce większe niż sam Kaczafii!

Tomasz Szczygieł
Tomasz Szczygieł

Dwukrotne rozpoczęcie akapitu od „no dobra” – nie wygląda zbyt dobrze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tomasz Szczygieł
Tomasz Szczygieł

Drobna uwaga po prostu, nikt nie jest idealny.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

No dobra, umówmy się, że masz rację i nie jest to daremne!

dbnpk
dbnpk

Umówmy się, pozostanie Neymara w Barcelonie to sytuacja win-win

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hodowca Cebuli
Hodowca Cebuli

Ja pierdole kurwa nie zesrajcie się z tym Pikejem weszlaki.
Mes que un club ale do wojenek z białymi to pierwszy.

Zwykły cham (i frajer, gdyby nie to że stuka wiadomo kogo)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hodowca Cebuli
Hodowca Cebuli

Chuja o mnie wiesz parobku

Don Pedro
Don Pedro

wiadomo, że jesteś głąbem nad głąbami hodowco cebuli hahaha skąd się biorą takie patafiany to nie wiem

Hodowca Cebuli
Hodowca Cebuli

i się nie dowiesz, bowiem to nie wiedza dla pedałów

Don Pedro
Don Pedro

pedał to ty

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

W swoje nie może, bo kał ma na wardze.

Janusz Kibol
Janusz Kibol

W Płocku mają grającego trenera, w Barcelonie grającego prezydenta…

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Na dodatek ma ten trener charyzmę, posłuch i wpływy. Zawodnicy Lecha tak się przestraszyli, że ich pozwalnia, jak Kaczmarka, że bali się go atakować, gdy prowadził piłkę. Tetteh bał się tak bardzo, że wolał wylecieć z czerwoną kartką, Robak w ogóle odszedł z Lecha, żeby później Dominika na boisku spotkać.

jelop
jelop

Jeden z niewielu gości w futbolu który działa mi na nerwy. Jest dobrym piłkarzem ale to co wypisuje w internecie to wyższy poziom spierdolenia.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Piłkarz dobry (bądź bardzo dobry – w zależności od aktualnej dyspozycji), ale człowiek głupi. Jeżeli sport ma łączyć, to on jest dokładnym zaprzeczeniem tej pięknej (wiem wiem i nieco utopijnej) idei. Zastanawiam się tylko, czy on naprawdę ma tak mały rozumek, jak się może zdawać, czy jego zachowania mają charakter marketingowy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Dokładnie to miałem na myśli w ostatnim zdaniu.

Siwy z Łęcznej
Siwy z Łęcznej

A ja szanuję takich ludzi, w piłce osiągnął wszystko co było do osiągnięcia, dzieci mu rodzi dupeczka, na widok której miliony waliło gruszkę pod biurkiem, firmy zakłada i trzepie kapustę na kilku frontach. No jak kurwa takich ludzi nie szanować…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Marlowe
Marlowe

Wreszcie jakiś dłuższy artykuł na Weszło. Dzięki. Ostatnio było z tym krucho. Zrobił się z was taki Przegląd Sportowy. Mnóstwo artykułów niezwiązanych z piłką. O wszystkim po trochu, czyli na żaden temat wyczerpująco.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Przemysław Kow.
Przemysław Kow.

Czy Pique lubi oszukiwać?
To chyba niezbędna cecha do bycia prezesem Barcelony.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Berserker
Berserker

Największy burak współczesnego futbolu. Jeszcze niejedno odpierdoli na tym swoim tłiterku.

estebaneiro
estebaneiro

Problem z Pique jest taki, że wydaje się być mentalnie ograniczony przez swoją nienawiść do Madrytu i czasem zachowuje się jak człowiek niezrównoważony psychicznie, a na eksponowanych stanowiskach w biznesie to może nie być mile widziane. Nawet biorąc pod uwagę specyfikę futbolu i rywalizacji z Realem.

Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020