post Avatar

Opublikowane 17.06.2017 18:07 przez

Jan Ciosek

Na osiem największych turniejów w tym roku siedem wygrali Rafael Nadal i Roger Federer. Jeśli wziąć pod uwagę punkty zdobyte od stycznia, wręcz demolują konkurencję. Dość powiedzieć, że Szwajcar zdobył ich w tym czasie więcej niż Novak Djoković i Andy Murray… razem wzięci. Hiszpan nazbierał jeszcze więcej: tylko nieco mniej niż wspomniana dwójka plus Stan Wawrinka. Kibice poczuli się jak za starych, dobrych czasów dominacji duetu RN/RF. Czy kolejnym krokiem jest odzyskanie przez jednego z nich pierwszego miejsca w rankingu?

Australian Open – Federer wygrywa z Nadalem w wielkim finale. W Indian Wells Szwajcar pokonuje Stana Wawrinkę, a w Miami znów Nadala. Potem przychodzi sezon na kortach ziemnych i mamy pełną dominację Hiszpana, który zwycięża w Monte Carlo, Barcelonie, Madrycie i Roland Garros. Przegrywa tylko w Rzymie, z Domikiem Thiemem. I to nawet nie w finale, dzięki czemu jedyny istotny tytuł w sezonie zdobywa ktoś spoza wielkiej dwójki (Alexander Zverev).

Zwycięstwa Federera i Nadala nikogo nie powinny dziwić. W końcu – mówimy o dwóch najbardziej utytułowanych tenisistach w historii z odpowiednio 18 i 15 zwycięstwami w turniejach wielkoszlemowych. Problem w tym, że od ich ostatnich dużych sukcesów minęło już naprawdę sporo czasu: Nadal wygrał US Open w 2013, a Federer na triumf czekał od Wimbledonu 2012. Od tamtego czasu wygrywali inni: raz sensacyjnie Marin Cilić, trzy razy Andy Murray, cztery razy Stan Wawrinka i siedem razy Novak Djoković. Wydawało się, że wielkie czasy dla dominatorów z Manacor i Bazylei już nie wrócą. Ich fani z rozrzewnieniem wspominali złote lata dominacji, kiedy w okresie od stycznia 2004 do stycznia 2011 na 28 turniejów wielkoszlemowych tylko 4 tytuły trafiły w inne ręce (Gaston Gaudio, Marat Safin, Novak Djoković i Juan Martin Del Potro)! Oczywiście, podobnie wyglądały losy pozycji numer 1 w rankingu: od 2 lutego 2004 roku do 3 lipca 2011 rządził albo Federer (dłużej), albo Nadal (krócej).

Ich wielki powrót w 2017 roku jest jednak zaskakujący z co najmniej kilku powodów. Pierwszy to oczywiście metryka, głównie istotna w przypadku Federera. Szwajcar w sierpniu skończy 36 lat, co jak na tenisistę jest naprawdę zaawansowanym wiekiem. Nadal jest o pięć lat młodszy, ale także odpieranie ataków młodych wilków jest dla niego coraz bardziej wymagające. Drugi – to zdrowie. Obaj w ostatnich miesiącach zmagali się z kolejnymi kontuzjami. Szwajcar poprzedni sezon zakończył w połowie roku, na półfinale Wimbledonu. Z powodu kontuzji kolana opuścił między innymi igrzyska w Rio. Nadal także miał słaby sezon, wygrał tylko dwa turnieje, najmniej w zawodowej karierze. W Roland Garros przegrał z kontuzją, w Rio z Nishikorim w meczu o brązowy medal.

Ale są też dobre strony kłopotów z 2016 roku. Obecnie Nadal ma w rankingu 7,285 punktów, z czego 6,915 wywalczonych w tym roku. Federer podobnie – 4,045 na 4,945 to punkty z bieżącego sezonu.

– Tego, że obaj wrócą w wielkim stylu, ciężko się było spodziewać. Bardziej może w przypadku Federera, który jest starszy, a na wielkoszlemowe zwycięstwo czekał od ponad czterech lat. Ale z drugiej strony, to piękna historia i symboliczny powrót wielkich mistrzów tam, gdzie jest ich miejsce – mówi Adam Romer z miesięcznika Tenisklub. – Wszystko wskazuje na to, że obaj nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

Co dalej? Właśnie zbliża się Wimbledon, turniej wyjątkowy dla obu dżentelmenów. Federer wygrał tam aż siedem razy, ale ostatnio pięć lat temu. Nadal także potrafi grać na trawie, na kortach All England Clubu zwyciężał dwukrotnie, w tym w 2008 roku, kiedy w finale pokonał Szwajcara w meczu przez wielu uważanym za najlepszy w historii.

Zdaniem bukmacherów to Szwajcar jest zdecydowanym faworytem Wimbledonu, nawet mimo sensacyjnej porażki z 39-letnim Tomym Haasem w w Stuttgarcie. Nieco niżej oceniają szanse Andy’ego Murraya oraz Nadala. Wiele oczywiście będzie zależało od losowania. Federer jest notowany na piątym miejscu w rankingu, więc ktoś z pierwszej czwórki prawdopodobnie wpadnie na niego już w ćwierćfinale. Szkoda by było, gdyby wypadło na Nadala…

Federer automatycznie stał się faworytem Wimbledonu. Jego porażka z Haasem nie ma żadnego znaczenia, to był wypadek przy pracy, zrozumiały przy pierwszym meczu w sezonie na trawie – ocenia Romer. – Poza Szwajcarem na pewno będzie się liczył Murray. Czy Nadal? Nie jestem przekonany, jemu akurat na trawie może być trochę trudniej o wygraną. Jest kilku rywali, którzy mogą mu zdecydowanie nie pasować na takiej nawierzchni, jak choćby Raonić czy Dimitrov.

Wimbledon będzie piekielnie ważny nie tylko dlatego, że Szwajcar może wyśrubować rekord wygranych Wielkich Szlemów do 19, a Nadal może zmniejszyć stratę do dwóch zwycięstw. Na szali mogą leżeć także losy pierwszego miejsca w rankingu.

Na razie prowadzi Andy Murray, który jednak w 2017 roku zdecydowanie nie zachwyca. Wygrał w Dubaju, był w finale w Dausze. Poza tym, 4. runda Australian Open, porażka w 1. meczu w Indian Wells i Rzymie, w drugim w Monte Carlo i Madrycie. Półfinały w Barcelonie i Roland Garros. Trochę mało, jak na lidera rankingu. Z prawie 10 tysięcy punktów na koncie Szkota, tylko 1,930 pochodzi z tego sezonu. I jeśli szybko nie poprawi swojej gry, zacznie spadać.

Wimbledon będzie kluczowy. Rok temu Murray powtórzył tam osiągnięcie z 2013 roku i wygrał cały turniej. Wtedy oznaczało to wielki prestiż i mnóstwo pieniędzy. Teraz – konieczność obrony aż dwóch tysięcy punktów. Jeśli Szkot zawiedzie, a Nadal (rok temu nie grał w Londynie) dojdzie daleko, różnica między nimi drastycznie się zmniejszy, choć Szkot prowadzenie utrzyma. Federer póki co traci do Murraya prawie pięć tysięcy punktów. Dużo? Jasne, ale z drugiej strony – Szwajcar od ubiegłorocznego Wimbledonu nie grał, więc w tym sezonie ma już tylko 720 punktów za półfinał londyńskiej imprezy. Wszystko, co ugra więcej, będzie go przybliżać do prowadzenia w rankingu.

nadal federer

– Większe szanse na ponowne objęcie prowadzenia w rankingu daję jednak Nadalowi. Federer odpuścił Roland Garros, a to zawsze ogromna strata punktowa. Poza tym, jest znacznie starszy, więc siłą rzeczy trudniej będzie mu wytrzymać trudy sezonu – wyjaśnia Adam Romer. – Ale z pewnością obu stać na dokonanie tego, co przecież jeszcze niedawno wydawało się nierealne.

Murray cieniuje, Djoković zmaga się z różnymi problemami i spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Owszem, świetnie gra Dominik Thiem, poniżej pewnego poziomu nie schodzi Stan Wawrinka, do czołówki dołączył także Alexander Zverev. Ale nie oszukujmy się, cała ta ferajna nie ma wiele do powiedzenia, kiedy najwyższy bieg wrzucą starsi mistrzowie dwaj. Jak w kultowej piosence: „Już szron na głowie, już nie to zdrowie, a w sercu ciągle maj”.

JC

Opublikowane 17.06.2017 18:07 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anarion
Anarion

Jezu, ale pierdolenie, żadnej głębszej analizy. Jak chcecie pisać o tenisie to zatrudnijcie ludzi, którzy rzeczywiście w tym siedzą.

krzykier72
krzykier72

Czemu uwielbiam Federera a nie znoszę Nadala?Może dlatego że Hiszpan przed każdym serwisem grzebie przy swoim tyłku.Zanosi się na cudowny lipiec,wimbledon,tour de france ,człowiek odpocznie od Powałki i Dermy:)

pepe72
pepe72

Może coś o „medycynie sportu”? Może coś nowego się ostatnio pojawiło.

Weszło
30.10.2020

Sześć meczów bez porażki – czy tę serię Pogoni uda się przedłużyć?

Piątek wieczór, Ekstraklasa, zero potrzeb. Co prawda dziś czeka nas tylko „rodzynek” z najwyższej ligi, czyli starcie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok, ale jest to rodzynek na tyle ciekawy, że warto mu się lepiej przyjrzeć. Pogoń po miesięcznej przerwie zgarnęła cztery punkty w dwóch meczach i nie zamierza na tym poprzestać. Typujemy to spotkanie w […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Obracam się, a chłopak jest bez zębów”, czyli pseudokibice biją 16-letnich piłkarzy

Na peryferiach polskiego futbolu znów stało się coś, co w cywilizowanym świecie dziać się nie powinno. Ostatnio pisaliśmy, że podczas jednego z meczów piłki młodzieżowej ofiarą słownej agresji rodziców padł sędzia. Cóż, teraz był on jedynie obserwatorem, natomiast rodzice przybrali rolę ekipy ratunkowej. Samo zdarzenie zaś nie skończyło się na groźbach, bo na miejscu znaleźli […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Orbiterki dla torunian, ułamek długu Barcelony czy premia za Ligę Mistrzów?

Piłka mimo trudności kręci się nadal po murawach Europy. Rozgrywki trwają, chociaż nie ma publiczności. Tempa nie zwalnia także rosnąca kumulacja w Eurojakcpot, gdzie możecie zgarnąć naprawdę sympatyczne pieniądze. Tym razem do wygrania jest nawet 100 milionów złotych! Uznaliśmy, że spróbujemy wam pomóc wyobrazić sobie skalę takiej góry kasy. A więc przyłóżmy do niej miary. […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sebastian Kowalczyk vs liczby. Nierówna walka

Sebastian Kowalczyk na razie nie odczuł tego, że kilka tygodni temu stracił status młodzieżowca. To będzie trudny sezon dla piłkarzy z rocznika 1998, najdobitniejszym przykładem Kamil Wojtkowski, który po rozstaniu z Wisłą Kraków, wciąż nie znalazł zatrudnienia, ale akurat zawodnik Pogoni wciąż cieszy się kredytem zaufania. Zastanawiamy się jednak, jak dużo jeszcze go zostało, bowiem […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

PRASA. Kluby czekają zbyt długo na wyniki testów. Sprawdzają więc testy kasetkowe

– Kilka klubów ekstraklasy wpadło na inny pomysł. Od mniej więcej dwóch, trzech tygodni sprawdzają one swoich zawodników i trenerów testami kasetkowymi. Robią to na własną rękę i dla własnych potrzeb. Polegają one na pobraniu krwi (najczęściej z palca, dopuszcza się również pobranie z żyły) i jego wyniki są znane już po 20 minutach. Producenci […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Pedro, wracaj szybko!

O tym, że Pedro Tiba bardzo dużo znaczy dla Lecha, doskonale wiemy, nikogo nie trzeba przekonywać. W meczu z Rangersami widzieliśmy to jednak aż za dobrze. Bez niego druga linia „Kolejorza” funkcjonowała na zupełnie innych zasadach. A mówiąc wprost – była zwykłą drugą linią polskiego klubu, czyli bardziej do przeszkadzania niż grania z rozmachem. W […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Podpisałem kontrakt pięć minut przed końcem okienka. Nie wiem, gdzie potem był problem”

– Dokumenty podpisałem na pięć minut przed końcem okienka i nie wiem, kto ten problem zrobił. Ale nie chcę nikogo za to winić. Tak musiało być. Podkreślę: od samego początku nie było tak, że ja bardzo chciałem odejść z West Bromwich Albion. Wiedział o tym i trener, i dyrektor sportowy. Znam swoją wartość. Nie powiedziałem […]
30.10.2020
Weszło FM
29.10.2020

Piątek, piąteczek, piątunio z WeszłoFM

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”. O poranku przywitają Was Wojciech Piela i Michał Łopaciński. Audycję zdominuje mecz Rangers – Lech w Lidze Europy, a nasi prowadzący porozmawiają o tym z wyjątkowymi gośćmi. O 10 „Kierunek Tokio”. Do swojego programu Dariusz Urbanowicz zaprosił mistrza olimpijskiego w Judo, Pawła Nastulę. Dwie godziny później spotkacie się z […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Przyzwoicie, ale bez błysku. Noty po Rangersach

Nie będzie pojazdu w notach. Nie będziemy pisać, że ten grał beznadziejnie, tamten się nie nadaje, a jeszcze inny powinien zmienić zawód. Byłyby to oczywiste kłamstwa, bo Lech zagrał przyzwoicie, ale właśnie… Przyzwoitość na tym poziomie to za mało. Zabrakło czegoś ekstra, zdecydowanie. Lecimy z cenzurkami, skala 1-10. Filip Bednarek 5 Gdyby nie jeden strzał […]
29.10.2020
Blogi i felietony
29.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jeden z tytułów w starej „Piłce Nożnej”, kiedy trzęsła światem, a mi jej artykuły wcinały się głęboko w korę mózgową, brzmiał: „POLACY – MISTRZOWIE ŚWIATA GRY GODZINNEJ”. Kwintesencja polskiej gdybologii, odpowiednio podkręcona jeszcze przez bodajże Janusza Atlasa. Nawet nie „gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka”, a gdyby mecz trwał godzinę, bo tyle, moi drodzy, graliśmy […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Morelos, przestań mi polskie kluby prześladować!

Alfredo Morelos. Cholerny Alfredo Morelos. Co ci te biedne polskie kluby zrobiły, że jesteś wobec nich tak bezlitosny? Że tak bardzo nie masz dla nich serca. Mógłbyś być altruistą, przyjacielem narodu, super fajnym nieskutecznym napastnikiem z rozregulowanym celownikiem, który muchy by nie skrzywdził, a co dopiero ekipy znad Wisły. Ale nie, ty nie chcesz się […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Znów o klasę gorsi

Rok temu wyrzucił z pucharów Legię Warszawa. Dziś zabrał choćby punkt Lechowi Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Morelos raczej nie będzie mile widziany na plaży w Sopocie, gdy zechce mu się wpaść na wakacje nad polskie morze. Starcie Kolejorza z Rangersami nie było tak rockandrollowe jak spotkanie z Benficą. Dzisiaj oglądaliśmy raczej obustronnego bluesa. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

LIVE: Lech z drugą porażką. W Glasgow nie oddał celnego strzału

Pierwsze koty za płoty – Lech już wie, z czym się te Ligę Europy je. To co, teraz czas na pierwszą wygraną? No dobra, aż tak wiele nie wymagamy, bo wiadomo, że „Kolejorz” ma dzisiaj utrudnione zadanie. Brak Pedro Tiby i Jakuba Kamińskiego nie wróży niczego dobrego, ale… nie takie rzeczy się ze szwagrem robiło. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Udawanie psa, groźby, taniec w gaciach – piłkarze, których przerósł internet

William Remy dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy odwalili jakiś przypał w mediach społecznościowych. Generalnie z social-mediów można korzystać na tyle sprytnie, by zdobyć sobie poklask tłumów. Ale niestety część zawodników na Facebooku czy Instagramie działa tak, jakby nie zdawali sobie sprawy z siły rażenia tych narzędzi. Złośliwi powiedzą, że to tylko zwierciadło, w którym […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Byłem już na testach w Celticu, gdy do sprawy włączył się prezydent Rangersów”

– Na pewno atutem Rangersów jest to, że w lidze mogą sobie pozwalać na rotowanie składem, a i tak wygrywają. Ostatnio dali odpocząć paru ważnym zawodnikom w starciu z Livingston i zdobyli trzy punkty. Lech z Cracovią zrobił tak samo i punkty stracił. Rangersi spokojnie mogą pożonglować jedenastką, nawet jeśli grają w trybie czwartek – […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Ile warty jest spokój Lewandowskiego? Według Kucharskiego 20 milionów euro

Kolejny dzień, kolejna odsłona wojenki pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim. Choć trzeba przyznać, że słowo „wojenka”, kojarzące się raczej ze słownymi przepychankami na łamach prasy, staje się w tym przypadku coraz mniej adekwatne. Przypomnijmy, że doszło już do zatrzymania byłego agenta Lewandowskiego przez funkcjonariuszy Komendy Stołecznej Policji i przeszukania, a wczoraj Prokuratura Regionalna przedstawiła […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Gdy Celtic wyda 5 funtów, my wydamy 10”. Co doprowadziło do upadku Rangersów

Jeszcze w 2008 roku grali w finale Pucharu UEFA, w latach 2009 – 2011 zdobyli trzy mistrzostwa z rzędu. Tymczasem sezon 2012/2013 rozpoczęli na czwartym poziomie rozgrywkowym. Mowa oczywiście o Rangers FC, którzy są nie tylko najbardziej utytułowanym klubem w Szkocji, ale również w Europie. Jasne, że mistrzostwo Szkocji nie waży tyle co np. mistrzostwo […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

CSKA Sofia. Przez bankructwo do fazy grupowej Ligi Europy

Losy CSKA Sofia są niezwykle burzliwe. Począwszy od czasów komunistycznego prosperity pod czujnym okiem armii, po przemiany ustrojowe i ciągłe roszady w strukturze właścicielskiej, które ostatecznie spowodowały bankructwo klubu i degradację do trzeciej ligi. Kilka lat temu drużyna ze stolicy Bułgarii za sprawą wykupienia licencji od Litexu Łowecz powróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej. W tym sezonie po 10 […]
29.10.2020