post
Avatar

Opublikowane 21.03.2017 14:43 przez

redakcja

Zaczynali z kilkuset osobami na widowni, za zwycięstwa płacąc voucherami. Do MMA ciągnęło wówczas głownie kibiców najgorszej frakcji, a po głośnym filmie „Klatka” utożsamiano je przede wszystkim z klimatem gangsterki i walkami psów. Dzisiaj zapełniają Stadion Narodowy i potrafią zapłacić ponad milion złotych za tłumnie ściągający widzów na trybuny pojedynek. Fani KSW domagają się nie tylko występów Pudzianowskiego, Khalidova czy Materli, ale i wskazują poszczególne ring girls. Wielu z tych niedzielnych myli skrót federacji z nazwą dyscypliny. Współwłaściciel KSW Maciej Kawulski w rozmowie z Weszło u progu największej gali w Europie.

Jeżeli KSW wypełni Stadion Narodowy to włodarze powinni dostać nagrodę” – uważa Andrzej Kostyra. Chodzi o statuetkę dla Menadżera Roku.  

Nie słyszałem o takiej, ale skoro on słyszał, to niech szybko mobilizuje szeregi ogólnopolskich komisji. Jesteśmy na tym etapie, że mogę powiedzieć: Andrzej szykuj nagrodę. (śmiech)

Już pobiliście europejski rekord MMA sprzedanych wejściówek.

Powiedzmy, że zostało jeszcze 10 tys. biletów. W skali stadionu niedużo. Dlatego chciałbym zaapelować do wszystkich kupujących. Czas jest istotny, bo z każdym dniem będą dostępne coraz gorsze miejscówki. Na ten moment są jeszcze dostępne bilety w każdej kategorii cenowej, ale za chwile te dobre miejsca będą zajęte.

Stadion Narodowy chyba nie przypomina remizy, prawda?

A tobie przypomina?

Zdecydowanie nie. Piję do tego, jak na początku postrzegano w Polsce MMA. Jako wiejską bijatykę w remizie. Film „Klatka”, otoczka klimatu gangsterki. Pewnie dlatego potraktowałeś interesującego się nowo powstałą dyscypliną Andrzeja Janisza jak leszcza.

Być może Andrzej stał się ofiarą tempa, w jakim funkcjonowałem, gdy organizowaliśmy galę. Byłem tak w ferworze, że w ogóle nie pamiętam sytuacji. Mogło być tak, że wszyscy, którzy mnie w tamtym dniu spotkali czuli się podobnie jak Andrzej. Pamiętam, że przyszedł do MMA jako facet, który kompletnie nie wiedział, o co w tym sporcie chodzi. Jego pierwsze pytania dotyczyły technik parterowych, jak się je zakłada. Chciał się uczyć, rozwijać – dziennikarz z krwi i kości. Dziś jest najlepszym komentatorem w Polsce. Jako zasłużony sprawozdawca Polskiego Radia niewątpliwie dodał naszej dyscyplinie prestiżu.

Czyli nie było tak, że z góry zakładałeś: dziennikarz głównego nurtu, a tfu!, pewnie kolejny, który szuka taniej sensacji?

Niee, my byliśmy bardzo otwarci. Sami prosiliśmy o zainteresowanie wszelkie możliwe media. Mówiliśmy: „Halo, zobaczcie, dzieje się coś ciekawego. Zainteresujcie się tym, to jest warte uwagi”. W ogóle nie byliśmy obrazoburczy. Oczywiście, obrażaliśmy boks, promotorów bokserskich oraz wszystkie inne dyscypliny, które z nas drwiły. Budowaliśmy się w kontrze do nich. Szanowaliśmy natomiast wszystkich, którzy chcieli o nas pisać.

Andrzej Wasilewski na każdym kroku podkreśla, że jest wam łatwiej kontraktować hitowe starcia. On musi użerać się z federacjami, z mającymi sprzeczne interesy promotorami. A poza tym, nikt nie nauczy w trzy tygodnie boksu aktora, a w klatce ktoś taki zawsze może wystąpić. Ludzie na to przyjdą.

Jakby on zajął się naprawdę boksem… Bo od pewnego czasu zajmuje się tylko MMA. Chodzeniem i donoszeniem na nas w różnych instytucjach albo krytykowaniem KSW w swoich mediach społecznościowych, których i tak nikt nie czyta. Zamiast osiągnąć sukces jest po prostu zakłamaną osobą, która przez całe życie próbuje oprzeć karierę na podkładaniu nogi innym. W ten sposób nie da się niczego zbudować. Jeżeli Andrzej próbuje znaleźć przyczynę swojej porażki – niewątpliwej, bo dzisiaj cały polski boks jest w jego rękach, a produkcyjnie jest na żadnym poziomie – to powinien zastanowić się dlaczego tak jest. Zawsze przyczyna leży tobie, a nie na zewnątrz. Andrzej, jeżeli skupisz się na swojej robocie, to może pracując przez najbliższe 13 lat tak ciężko jak my, stworzysz wielką bokserską organizację. Na razie jesteś po prostu średnim organizatorem. Powinieneś zajmować się ubezpieczeniami.

Normalnie nie wspominałbym o tych aktorach, bo KSW zawsze broniło się sportowo. Ale zatrudniliście Roberta Burneikę, z którym jeszcze dwa lata temu absolutnie nie chcieliście być utożsamiani. „Hardkorowy Koksu” zobowiązał się w umowie, że przygotuje się do występu na Narodowym?

Monitorujemy takie przedsięwzięcia. Takich zawodników jak „Popek”, Burneika. Jeżeli widzimy, że widowisko mogłoby ucierpieć, angażujemy się. Pomagamy im w dobraniu sztabu trenerskiego. Jeżeli natomiast dostrzegamy, że radzą sobie świetnie, odsuwamy się.

To jest freak fight. Fight card gali na Narodowym jest historycznie najlepszy w Europie, pojawia się tam tylko jedna taka walka. Więcej luzu. Starcie „Popek”-Burneika ma przyciągnąć uwagę ludzi, którzy nie zainteresowaliby się pojedynkami sportowymi. A dzięki niemu, również te będą śledzić.

Tacy zawodnicy jak „Popek”, Burneika, Butterbean czy Bob Sapp poza zobowiązaniami sportowymi mają w kontraktach zapisy, że musza urządzać happeningi, prowokować rywali?

Nie stawiamy takich wymagań. Zawodnik musi sam rozumieć, że jego wartość to suma uwagi, którą wokół siebie koncentruje. Same walki Mameda Khalidova wystarczą, żeby wszyscy się nim fascynowali. Ale to trzeba być arcymistrzem w ringu. Jeżeli sportowo nie masz tyle talentu, to pomóż sobie w inny sposób. Ludzie interesują się różnym typem zawodników. Również kimś, kto czasem wygrywa, czasem przegrywa i pokazuje w ten sposób, że nie jest papierowym bohaterem, tylko prawdziwym człowiekiem. Michał Materla został wyniesiony na rękach kibiców właśnie przez taką sinusoidę. Jego sportowa droga była strasznie emocjonująca. Ludzie razem z nim upadali na dechy i wspólnie z nim wstawali.  Każdy musi wybrać swoją drogę. My – jako doświadczeni promotorzy, którzy od kilkunastu lat robią ten sport w tym kraju – możemy tylko doradzać.

Jak to wygląda w praktyce? Zawodnik otrzymuje propozycję udziału w programie podróżniczym, a wy na to: „Musisz iść. Jeżeli tego nie zrobisz, będziemy zawiedzeni”?

Nie chcę mówić tu o jakiejś ogólnej inżynierii. Każdy zawodnik jest inny. W inne miejsce wysłałbym Marcina Różalskiego, w inne Karola Bedorfa, a w jeszcze inne Khalidova. Oczywiście, gdyby pytali mnie o radę. Myślę, że siłą MMA jest to, że nasza dyscyplina przyciąga kompletnie różne postaci, charaktery. To pozwala nam zaciekawić nią duże spektrum ludzi.

Potrafiliście się cieszyć z porażki Polaka?

Nigdy nie cieszymy się z żadnych przegranych, ani wygranych, staramy się traktować to neutralnie. Chociaż zdajemy sobie sprawę, że pewne rozstrzygnięcia są dla nas korzystniejsze. Jednak w żaden sposób na nie nie wpływamy.

A z porażki Karola Bedorfa?

Bo?

Bo ta oznaczała nowe rozdanie w wadze ciężkiej, a potencjał marketingowy „Coco” nie jest największy.

O nie, z tym się nie zgodzę. Karol to mistrz, który sięgnął po kompletnie nową publiczność. To nie jest facet, którym jarają się małolaci, masy. On ma bardzo wysublimowanego fana. Fana, nad którym trzeba pracować. Sięga dla nas po kompletnie nowych ludzi.

Internauci widzą to tak – Różalski wygrywa z pogromcą Bedorfa, przechodzi na emeryturę i o pas wagi ciężkiej walczy Pudzianowski. Twierdzą, że od początku taki był plan.

Nie, my w ten sposób nie planujemy. Oczywiście, jako sprytni promotorzy, szachiści polskiego MMA, zakładamy wszystko o krok w przód i zastanawiamy się, co będzie w sytuacji A, B i C. Wiemy, co zrobimy w danej kategorii, jeżeli wygra ten lub tamten przegra. Na pewno seria zwycięstw mistrza może wpłynąć na biznes dwojako. Albo tworzy się superbohater, na którego walki tłumnie przychodzą ludzie, albo mamy do czynienia ze stagnacją. Sytuacja z Karolem nie była jednoznaczna. Trochę jest tak, że zabrano nam kogoś, kto przez bardzo długi czas był mistrzem, a trochę tak, że rzeczywiście w kategorii ciężkiej pojawiły się nowe możliwości, nabrała ona barwy. I to także dlatego, że przybył nam mocny pretendent. Złożenie rękawic przez „Różala”? Nie konsultował tego z nami, dowiedziałem się o tym fakcie z mediów.

Każdy następny ruch musi mieć sens, dlatego znacznie wcześniej piszemy scenariusz.

Po co był żart, że walka „Trybsona” jest ustawiona?

Po prostu drażni mnie, że Mirek Okniński w sposób pochopny i krzywdzący atakuje niektórych zawodników. Mówi, że używają dopingu albo że ich walki są sprzedawane. A ma o tym takie pojęcie, jak ja o kulisach jego mikro gal, których PLMMA zrobiło ponoć już ponad tysiąc. Chciałem pokazać, że każdy idiota może wypuścić plotkę, która może kogoś skrzywdzić.

Burneika miał zaoferować Oknińskiemu 100 tys. za podłożenie się podczas MMA Attack. 

Ja już od Mirka słyszałem wszystko. Np. że trzy walki „Pudziana” były ustawione. A sprzedawanie walk to proceder, którego nie uprawiamy.

Słuchając Mirka pamiętaj, że jest on osobą lekko upośledzoną umysłowo. Nikt o zdrowych zmysłach nie traktuje go poważnie. To jest facet, który równie dobrze jutro będzie ssał kciuka w kącie, a pojutrze może być znowu zamknięty, tym razem do zakładu dla psychicznie chorych. Mówię to, pomimo całej mojej sympatii do niego. To bardzo wesoła i barwna postać w polskim MMA. Nie jest jednak żadnym arcyorganizatorem. On jest po prostu fajnym trenerem i właśnie na trenerce powinien się skupić.

Sam przed laty u niego trenowałeś. Kiedy startowaliście w 2004 r., Martin Lewandowski trenował kickboxing i kung-fu, ty specjalizowałeś się w grapplingu i karate. Był nawet pomysł, abyście stoczyli pokazowy pojedynek. Na jubileuszowej KSW X.

To musiały być jakieś jaja. (śmiech)

Czyżby? Martin Lewandowski przybliżył mi, że rezygnacja z pomysłu była efektem czysto praktycznego spojrzenia na sprawę. „Organizując galę nie da się jednocześnie przygotowywać się do walki. Tych dwóch rzeczy nie sposób połączyć. Nawet teraz, gdy pracuje dla nas 300 osób. Przecież trzeba tymi ludźmi zarządzać, żeby nie dochodziło do wpadek”.

Wydaje mi się, że Martin nigdy nie myślał o tym poważnie. Robiliśmy sobie żarty, na zasadzie – jak nam zabraknie gwiazd, to sami wystąpimy. Martin trenował sobie fanowsko, a ja – co by nie mówić – byłem przez wiele lat czynnym zawodnikiem.

Masz nawet na koncie zawodową walkę. Walkę-widmo, bo została ona wykreślona z oficjalnego rekordu Łukasza Lesia. Walczyliście na gali Oknińskiego. Warunki, w jakich rywalizowaliście, urągały temu, żeby traktować to starcie jako zawodowe? Czy po prostu biliście się za darmo?

Zapłacono nam w nagrodach, dokładniej bidonem i torbą. Wtedy połowa wypłat w polskim MMA wyglądała w ten sposób. To prawda, warunki urągały temu, żeby mówić o walce zawodowej, ale w takim razie proszę wykreślić 20% walk Materli, Khalidovovi, większą część pojedynków „Butcherowi”, „Uszolowi” i wszystkim innym zawodnikom, którzy bili się w tamtych czasach. Dlaczego akurat moja walka została wykreślona? Z tego co wiem, poprosił o to sam Łukasz Leś. Weszliśmy do klatki, był sędzia. Biłem się z Łukaszem i go pokonałem. Co nie zmienia faktu, że Łukasz był potem numerem jeden w Anglii i świetnym zawodnikiem w swojej kategorii, a ja nigdy nim nie zostałem. Nie ma się czego wstydzić. Po prostu Leś przegrał z Maciejem Kawulskim. Raz. Na pewno w dziesięciu kolejnych pojedynkach, by mnie pokonał.

Rozmawialiśmy o Andrzeju Wasilewskim. Zacytuję jeden z waszych dialogów na Twitterze. Chodziło o zatrudnienie przez KSW „Popka”.

Wasilewski: – Wygląda na to, że jakby znaleźć jakieś jeszcze dziwniejsze indywidua, to można zrobić impre tam gdzie była pielgrzymka.

– Bo organizatorzy pielgrzymek nie byli chorzy na lekcjach marketingu – odpowiedziałeś.

Ty z marketingiem związany jesteś od pierwszych chwil dorosłości. W wieku 19 lat otworzyłeś agencję zajmującą się produkcją eventów, a potem programów telewizyjnych.

Rzeczywiście. Wyprowadziłem się z domu po skończeniu 17 lat. Kiedy zacząłem pracować na własny rachunek, naturalnie ciągnęło mnie do eventu. Oczywiście nie były to od razu duże wydarzenia. Niektóre relacjonowała telewizja, niektóre nie. Robiliśmy targi sportowe, kombinowaliśmy. Z czasem kamera i rejestracja obrazu stawały mi się coraz bliższe. Gdy pojawiło się KSW, to na początku angażowaliśmy się też w inne zajęcia.

Lewandowski był menadżerem od sportu w hotelu Marriott, ty m.in. prowadziłeś klub fitness. Poznała was ze sobą wspólna koleżanka. Na KSW VII zadebiutował Mamed Khalidov. Lewandowski dokładnie po tej edycji zrezygnował z „normalnej” pracy.

W pewnym momencie poczuliśmy, że jeżeli dalej będziemy łączyć organizowanie gal z codziennymi obowiązkami, to ucierpi na tym i KSW, i dyscyplina. Stwierdziliśmy, że musimy dać sobie szansę, wszystko inne porzucić. Powiedzieliśmy sobie, że skaczemy w przepaść i zajmujemy się tylko MMA. No i się udało.

Na początku sami drukowaliście bilety, sprzątaliście po galach. Wraz z ich umiędzynarodowieniem pojawił się ciekawy pomysł zapraszania na KSW zagranicznych ikon MMA. Pojawili się u was:  śp. Carlson Gracie, Alistair Overeem, Remy Bonjasky, Gilbert Yvel, Semmy Schilt. Ale i Mirco Cro-Cop, który stawił się z pełną listą życzeń – od kosmetyczki po garderobę.

Robiliśmy to najlepiej jak potrafiliśmy i byliśmy oburzeni, gdy nazwał nas wioskową galą.

Kiedy Orlen Wisła Płock grała w maleńkiej hali Chemika, przybysze z Niemiec pytali: „fajne miejsce do treningu, a gdzie gramy mecz”.

No właśnie. Teraz patrzę na to, co robiliśmy 13 lat temu z dystansu i dochodzę do wniosku: chłop przyjechał z gali PRIDE, na której było 70 tys. ludzi, do Championsa, gdzie mieściło się 700 osób. Może użył złego słowa, w końcu u nas wszelkie porównania do wsi zalatują pejoratywnym spojrzeniem. Natomiast na pewno byliśmy dla niego małym produktem, który mocno krzyczał i dopiero stawał na nogi. Dzisiaj żadna chorwacka organizacja nie jest w stanie z nami w żaden sposób konkurować. Na kilka ostatnich gal, na których bił się Cro Cop nie sprzedano połowy biletów. A my komplety notujemy w trybie ciągłym.

Prześledziłem ostatnio fightcard KSW XIX. Karaoglu, Zawada, Błachowicz, Khalidov. Czyli już półtora roku przed erą Pudzianowskiego ten biznes nieźle się kręcił. To prawda, że potężne straty ponieśliście tylko przy organizacji drugiej gali?

To było w kratkę. Planujemy nasze budżety w trochę dłuższych odstępach niż per gala.  Wiesz, czasem na jednej tracisz, żeby zarobić na kolejnej. Inwestujesz w jakaś grupę zawodników, po to, by za chwile na nich zarabiać. Radzimy sobie nieźle i staramy się rozwijać ten biznes nie na zasadzie wielkich inwestycji, bo jak wiesz nie mamy inwestorów. Od wielu lat działamy za własne pieniądze i jesteśmy stuprocentowymi udziałowcami naszej organizacji. A to nie są tanie przedsięwzięcia. Dzisiaj same fight cardy idą już w miliony. Nie zawsze jest tak, że KSW przynosi nam niesłuchane korzyści finansowe. Bywają trudniejsze momenty.

Jeżeli chodzi o system płac, dawno przegoniliście rosyjską M-1 Global. Staliście się konkurencyjni dla UFC. Martin Lewandowski zdradził w rozmowie z „Forbesem”, że zdarzyło wam się zapłacić milion za walkę.

Dzisiaj przekroczyliśmy już tę liczbę. W związku z galą na Narodowym, ale i wcześniej.  Płacimy bardzo duże pieniądze bardzo wielu zawodnikom, ale żadnego nie przepłacamy. Ci, którzy dostają setki tysięcy za walkę, na to zasługują, bo sprzedają za jeszcze większe pieniądze pay-per-view i bilety. Pamiętaj, że zyski czołowych zawodników uzależnione są od sprzedaży transmisji. Rozliczenia finalne są dużo większe niż założenia kontraktowe.

Dobrze, że o tym wspominasz. Kilku wojowników KSW narzekało w przeszłości, że nie dostają żadnych dodatkowych pieniędzy z PPV. Przed ostatnią galą w Krakowie to się zmieniło. Bohaterowie KSW 37 mogli za pośrednictwem mediów społecznościowych namawiać swoich fanów na wykupienie transmisji. Od każdej przekonanej osoby otrzymywali ustalony wcześniej procent.

Ja za każdym razem zaznaczam w rozmowach z zawodnikami: „Nie sprzedajemy umiejętności, sprzedajemy PPV i bilety”. Jeżeli ktoś dla nas nie zarabia i nie mamy innego powodu, żeby trzymać go w KSW, mówimy mu: „Słuchaj, jesteś świetnym zawodnikiem, wygrywasz, ale ludzie nie chcą oglądać twoich walk. Jesteś dla nas wart tyle i tyle, zastanów się. Być może zrobisz większą karierę w innym kraju. Spróbuj. U nas kibice reagują na ciebie tak, a nie inaczej”.

Najwięcej dzięki zyskom z PPV zarobił „Popek”. Drugi był bohater walki wieczoru na Narodowym Borys Mańkowski. On mógłby być przykładem jak mądrze zabiegać o przyrost popularności i notować stały wzrost zainteresowania fanów w internecie.

To wynik naszej ciężkiej pracy i tłumaczenia przez lata zawodnikom: „Zobacz stary, możesz wygrywać przez 5 lat i nic z tego nie mieć. A zrobisz jeden ciekawy ruch w mediach i nagle twoje wygrane będą interesowały trzy razy większe grono osób. A przecież o to chodzi! Jakbyś nie interesował się tymi ludźmi, tylko samymi wygranymi, to biłbyś się w piwnicy, sparował z kumplem. A skoro robisz to przed wielotysięczną publicznością, to znaczy, że twoim zadaniem jest teraz mnożyć tych widzów.”. Niektórzy są w stanie to przełknąć, niektórym idzie to ciężej. Są starsi, mają jakieś zasady. Moja babcia nie potrafi nauczyć się obsługi telefonu komórkowego, a mój syn ma dwa lata i obsługuje go lepiej niż ja. Dzisiaj, niestety, telefony nie mają już przycisków, samochody odkręcanych na korbkę szyb, a sportowcy, jeżeli chcą być popularni muszą robić coś więcej niż wygrywać.  Zainteresować ludzi swoim stylem walki, wizerunkiem. Taka jest prawda. To ich decyzja, czy w to uwierzą, czy nie.

Pytanie, czy część zawodników nie staje się powoli zakładnikami wizerunku federacji. Jest konferencja przez KSW 37. Z sali pada pytanie do Johna Maguire’a. Dziennikarz chce wiedzieć, dlaczego dla KSW odrzucił ofertę z UFC. „Przecież każdy z tu obecnych marzy o UFC” – dziwi się.

I Wrzosek powiedział wtedy, że UFC jest przereklamowane. To chcesz przywołać?

Nawet nie. Nieoczekiwanie głos zabiera bijący się w walce wieczoru Karol Bedorf. „Każdy? A kto? Może ty marzysz. Ja walczę dla KSW, chłopaki też”.

Oni naprawdę dobrze się z nami czują. My ich znamy, szanujemy. Tym, którzy zaczynają staramy się szukać sponsorów, organizować im życie, pomagać w przygotowaniach. Bardziej doświadczonym doradzamy menadżersko. Część z tych zawodników była w UFC, wie jak tam jest. I to ich wybór, że chcą walczyć dla KSW. Oczywiście są momenty renegocjacji kontraktów, trudne. Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że miałeś kiedyś dziewczynę, z którą nigdy się nie pokłóciłeś? To jest nasza praca, relacja, która ewoluuje. Instytucja versus ludzie. A KSW to też ludzie.

Powtarzanie jednak „jestem żołnierzem KSW” zalatuje praniem mózgu lub  przynajmniej chęcią wkupienia się w łaski włodarzy federacji, wazeliną.

Wiadomo, że każdy broni gałęzi, na której siedzi, swojego płatnika. Takie popierdółki robione przez dziennikarzy wynikają moim zdaniem z kompleksów. Wystarczy, że zakompleksieni dziennikarze, którzy nigdy nie byli na zagranicznej gali, usłyszą nazwisko John Smith i podniecają się: „O kurwa, gość za wielką wodą, organizacja z amerykańskimi literkami! To musi być wielkie gówno!”. Pojedź, zobacz i wtedy opisz, jak wygląda produkcja. Myślę, że mogliby się tutaj od nas uczyć. Ok, mają większy park zawodniczy. Ok, robią więcej walk. Ale to jest trzydzieści razy większe państwo, gdzie paczka fajek kosztuje po przeliczeniu nie 13, ale 40 złotych. Ten lewar jest więc kompletnie inny. Mamy tak samo dobrych zawodników jak UFC, tylko mniej! Jesteśmy po prostu organizacją, która robi 4-5 wydarzeń rocznie, a nie 25. Case close.

WARSZAWA 2016.10.25 RESTAURACJA CHAMPIONS, PRZED GALA KSW KONFERENCJA PRASOWA BORYS MANKOWSKI KAROL BEDORF LUKASZ JURAS JURKOWSKI MARIUSZ PUDZIANOWSKI MARTIN LEWANDKOWSKI MACIEJ KAWULSKI FOT. MARCIN SZYMCZYK FOTOPYK/ 400mm.pl

Tak bardzo dbacie o swój wizerunek, że zastrzegacie w kontraktach drakońskie kary za działanie na jego szkodę. Aziz Karaoglu za wyjście po raz drugi do nieoficjalnego hymnu Al. Kaidy oraz późniejszą wypowiedź został zwolniony z KSW i musiał zapłacić, bagatela, 800 tys. złotych.

Taka kwota była zapisana w kontrakcie. Poza karami umownymi, są jeszcze kary wynikające z przebiegu procesu o odszkodowanie, do którego możemy rościć sobie prawa. Nie chcemy w ten sposób zarabiać. Staramy się jedynie zabezpieczyć, chronić instytucję. Te kary mają działać prewencyjnie. Nie chcemy, żeby zdarzały się rzeczy, przez które może ucierpieć dyscyplina. Dlatego kary są wysokie i tak odstraszające.

Porządek prawny to silna strona KSW. Przyłączyliście się do walki Polsatu z nielegalnymi streamami?

Wszystkie dokumenty, które trafiają do sądu – a mówimy o setkach rozpoczętych spraw – są przeze mnie osobiście podpisywane. To my jesteśmy emitentem, my jesteśmy producentem kontentu. Polsat wyłącznie dalej popycha nasze licencje. Nie tylko przyłączamy się do walki z nielegalnymi transmisjami, my jesteśmy na froncie tej wojny. Idziemy rękę w rękę wspólnie z telewizją i będziemy ten proceder niszczyć. Bo on zabiera nam wspólnie pieniądze.

„MMA ma tę przewagę nad innymi dyscyplinami, że to ostatni sport, w którym ilość przepisów i ograniczeń jest mniejsza niż lista tego, co wolno”.

Wiesz co, ja nigdy nie byłem miłośnikiem gier zespołowych. Ktoś kiedyś się umówił, że kilkunastu mężczyzn gania za piłką i próbuje wbić ją lub wrzucić do siatki. Dla mnie to zawsze była gra, a nie jestem specjalnym fanem sportu. Nie jaram się tysiącami zasad, siłą, zasięgiem, szybkością poszczególnych zawodników. Tym jakie mają skillsy. Jestem miłośnikiem prawdy, prawdziwej konkurencji.

To twoja wypowiedź z 2012 r. Trzy lata później wprowadziliście do KSW łokcie.

I niektórzy próbują dzisiaj zrobić orędzie z tego, że MMA to sport bez zasad. U nas są zasady, oczywiście! W świecie MMA istnieje coś takiego jak Unified Rules, do którego my też teraz przystajemy. Te regulacje bardzo dokładnie określają co wolno, a czego nie wolno robić. MMA i boks to tak samo policzalne dyscypliny. Na poziomie sędziowania i na poziomie zasad.

Dlaczego cenisz wyżej jedną z nich?

Dla mnie boks jest nudny. Dziś tak naprawdę jest szermierką trzech ciosów: haku, sierpa i prostego. Poza tym, nie chcesz mi chyba powiedzieć, że prawdziwa walka – która istnieje od zarania dziejów w każdej kulturze – kończy się w momencie, kiedy dostajesz w pysk i wywracasz się na plecy. Wtedy walka dopiero się zaczyna! Dlatego MMA jest królową wszystkich dyscyplin. To coś naturalnego. Ok, lepiej boksujesz, ale ja ci wejdę w nogi i założę dźwignię. Być może wyjdziesz z tego i uderzysz mnie w parterze twarzą w głowę. To jest walka, piękno, przekrój. MMA jest czymś ponad sport, ponad grę! Traktuje je jako prawdę zaklętą w ciosach i uderzeniach, która objawia się w formie 15-minutowego pojedynku w klatce. Jak widać, miliony Polaków też. Odbiliśmy od boksu i dzisiaj nasze wyniki sprzedażowe i ich, to mniej więcej takie porównanie jak obrót kiosku Ruchu i Empiku.

Mimo to, to wy wyciągacie rękę do pięściarzy, a nie odwrotnie. Walczył u was Jackiewicz, w kontekście najbliższego rywala „Pudziana” mówiono o Mariuszu Wachu, był temat Guzowskiej, wciąż zabiegacie o „Diablo”. Ofertę od KSW otrzymał nawet Tomasz Adamek!

To na razie takie trochę sprawdzanie gruntu. Jesteśmy otwarci. Konfrontacja Sztuk Walki  jest od tego, żeby konfrontować sztuki walki. Natomiast wiadomo, że będący w sile wieku bokser będzie nadal próbował się w swojej dyscyplinie. A jak przestanie być atrakcyjny w boksie, to nie oszukujmy się, przestanie być atrakcyjny i dla nas. Nas interesują jedynie ci, którzy naprawdę osiągnęli coś w ringu i chcą dalej się sprawdzać. A takich jest niewielu.

Myślę, że największym policzkiem dla świata polskiego boksu jest fakt, że to ludzie od MMA organizują co roku największe pięściarskie wydarzenie w kraju – Polsat Boxing Night.

Propozycje organizowania eventów spływają do nas bardzo często. Byliśmy proszeni i przez żużel, i przez ludzi od sportów drużynowych. Odzywa się wielu różnych producentów, ale my nie chcemy się rozdrabniać. Widzimy, ile jest jeszcze do zrobienia w naszej dyscyplinie. Mamy pewnie większą moc przerobową niż cztery gale w roku, lecz robimy ich właśnie tyle, nie więcej, ponieważ bardzo skrzętnie mierzymy siły na zamiary. Nasz rozwój jest policzony nie na jeden rok, tylko na lat kilkanaście. Jesteśmy w tym momencie na granicy piku, który kiedyś sobie obiecaliśmy, o którym marzyliśmy. To co kiedyś stworzyliśmy, rozwijaliśmy, zaczynamy teraz utrwalać. I to jest nasze zadanie.

Malkontenci oceniliby, że możecie wpaść w pułapkę własnego sukcesu. Dysponując aktualnym potencjałem ludzkim, trudno będzie wam przebić wydarzenie na Narodowym. Czy przyszłość KSW streszczona jest w tych kilkunastu słowach? Wykreśl, proszę, błędne domysły.

Dawaj.

Światowa ekspansja, zagraniczne gwiazdy.

Ok.

Walki a la PRIDE. „Pudzian”-„Kornik”, Narkun o pas wagi ciężkiej. 

To już się dzieje.

Khalidov w 77.

To zależy od Mameda. Nie mogę tego skreślić.

Obowiązkowe zawieszenia medyczne.

Prawdopodobnie.

Testy antydopingowe.

Bardzo możliwe.

MMA na igrzyskach, czyli walka o związek MMA.

Ja o taki związek nie będę walczył.

WARSZAWA 2016.10.25 RESTAURACJA CHAMPIONS, PRZED GALA KSW KONFERENCJA PRASOWA JOHN MAGUIRE BORYS MANKOWSKI FOT. MARCIN SZYMCZYK FOTOPYK/ 400mm.pl

Największe wydarzenie w waszej historii nosi nazwę KSW Colosseum. Podczas tej gali powrót do zawodowego sportu po 6 latach absencji zaliczy zwycięzca pierwszego turnieju KSW Łukasz Jurkowski. „Juras” głośno myśli: Jestem przekonany, że kiedy MMA zacznie być traktowane jak boks, to pojawią się próby szukania kolejnych rozwiązań. Historia zatacza koło i prędzej czy później wrócimy do czasów Koloseum. Może nie za 10, ale za 30 lat  nikogo nie będzie podniecać bitka na pięści. Po pierwszej rundzie w klatce wylądują miecze  i zawodnicy będą ucinali sobie głowy. Jeżeli będzie zapotrzebowanie, to znajdą się i tacy wojownicy”. A czy znajdą się i tacy organizatorzy?

Ja na pewno nie będę organizował walk, w których ktoś traci rękę, nogę lub ginie. Myślę, że to taka futurystyczna wizja, niemniej rozumiem, co „Juras” chciał tutaj powiedzieć.

Życie zatacza krąg. Najpierw wiele lat próbujemy coś normować, pokazywać, że człowiek przecież nie jest zwierzęciem, małpą. A potem pojawiają się zakusy, żeby wrócić do tego, jacy tak naprawdę jesteśmy, do pierwotności. Przecież od zawsze biliśmy się, gryźliśmy, walczyliśmy o jedzenie. To nasza natura, tego nigdy nie zabijesz.

To, w którą stronę pójdzie świat jest dla mnie zagadką. Ilekroć próbujemy przewidywać i estymować przyszłość, podaję jeden przykład. Kiedyś naukowcy próbowali ocenić, co się stanie z ziemią za 20 lat. To był czas, gdy jeżdżono dorożkami i wszyscy bali się, że ziemia będzie zasypana gównem. Niestety ani naukowcy, ani inni podróżujący za pomocy koni nie przewidzieli, że za te 20 lat ktoś wymyśli silnik spalinowy. Rozmawiamy o odrąbywaniu mieczem głów, a zaraz może się okazać, że będziemy walczyć robotami, awatarami. Nikt nie będzie ryzykował własnego życia, a emocje będą podobne. To w którą stronę pójdzie świat jest dla mnie zagadką. Natomiast jestem pewny jednego. Dzisiaj na szczycie łańcucha pokarmowego, emocji w sportowym show biznesie jest MMA.

Czy w związku z tym nie drżysz o wynik pojedynku McGregora z Mayweatherem?

W boksie?

No właśnie, w boksie.

Kiedy wiele, wiele lat temu będąc dzieciakiem uprawiałem karate, uczyłem się różnych broni. Nunczako, tonfa, bō. Przeczytałem, że największy mistrz bō, doprowadził umiejętność walki kijem do takiego kunsztu, że był w stanie wytrzymać pojedynek z samurajem przez kilkanaście sekund. Wiesz o co chodzi? O co tam będzie toczył się pojedynek? Nie o to, czy McGregor wygra. Jak będzie miał jaja i rzeczywiście poważnie podejdzie do tematu, to przetrwa.

ROZMAWIAŁ HUBERT KĘSKA

Fot. 400mm.pl

redakcja

Opublikowane 21.03.2017 14:43 przez

redakcja

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Inne sporty
13.06.2021

Vettori to nie Błachowicz. Adesanya wciąż króluje w wadze średniej UFC

Nie wyszła mu szarża po drugi pas na biodrach. Ale trudno, żeby mu wyszła, gdy trafił na Jana Błachowicza w kategorii półciężkiej. Niemniej w wadze średniej Israel Adesanya wciąż jest niepokonany. I dziś znów nie pozostawił wątpliwości – Nowozelandczyk nigeryjskiego pochodzenia nawet poważnie nie spocił się w walce z Marvinem Vettorim. Wszyscy trzej sędziowie wypunktowali […]
13.06.2021
Weszło
10.06.2021

“Jokić wyprzedza swoją epokę. Jego droga na szczyt jest wyjątkowa”

Nie Stephen Curry, LeBron James, Giannis Antetokounmpo czy James Harden. To Nikola Jokić został MVP sezonu zasadniczego w lidze NBA, co jest historycznym momentem dla całych rozgrywek. Nigdy bowiem nie zdarzyło się, żeby tak nisko rozstawiony zawodnik w drafcie wygrał tę nagrodę. Co więcej, to dopiero trzeci Europejczyk, który może pochwalić się takim osiągnięciem. Małą […]
10.06.2021
Inne sporty
06.06.2021

GP Baku czyli szaleństwo. Verstappen i Hamilton bez punktów!

We współczesnej F1 często wieje nudą. Zdarzają się wyścigi, gdy właściwie nic się nie dzieje. Dzisiejsze Grand Prix Baku też długimi momentami tak właśnie wyglądało. A potem zaczęło się istne szaleństwo. Najpierw z wyścigu wyleciał lider klasyfikacji generalnej, Max Verstappen, a potem również Lewis Hamilton. To oznacza, że po raz pierwszy w tym sezonie wyścig […]
06.06.2021
Inne sporty
06.06.2021

Z problemami, ale zwycięsko. Tybura wygrał piątą walkę w UFC z rzędu!

Polacy w UFC robią ostatnio furorę. Jan Błachowicz trzyma pas mistrzowski wagi półciężkiej i nie zamierza go nikomu oddawać. Mateusz Gamrot za pierwszą – przegraną w kontrowersyjnych okolicznościach – walkę dostał wyróżnienie za pojedynek wieczoru, a drugą już wygrał, zaliczając z kolei występ wieczoru. Marcin Tybura za to wspina się w rankingach wagi ciężkiej. W […]
06.06.2021
Inne sporty
06.06.2021

KSW 61: Pudzian wygrywa walkę, a Juras sympatię kibiców

Powiedzmy sobie szczerze – walka wieczoru przede wszystkim miała być dobrym show. Mariusz Pudzianowski i Łukasz Jurkowski razem mają 84 lata, więc ciężko się po nich spodziewać tych kocich ruchów. Kiedyś byłby to pewnie freak fight,  ale odnosimy wrażenie, że dziś to miano zarezerwowane jest dla pojedynków youtuberów z gwiazdami Instagrama. Chociaż czekajcie, przecież sam […]
06.06.2021
Inne sporty
31.05.2021

Naomi Osaka wycofała się z Roland Garros!

Naomi Osaka, wiceliderka światowego rankingu, zdecydowała o wycofaniu się z wielkoszlemowego Roland Garros po I rundzie. Powodem nie jest jednak kontuzja, a jej zdrowie psychiczne. Wcześniej zdecydowała się nie udzielać konferencji prasowych, a dziś w oficjalnym oświadczeniu napisała, że rezygnuje z udziału w kolejnych rundach, bowiem “najlepszą rzeczą dla turnieju, innych graczy i mojego dobrego […]
31.05.2021
Inne sporty
25.05.2021

Kubica, Zmarzlik i… muzeum. Jak PKN ORLEN wspiera polski sport

Motosport oraz działalność firmy PKN ORLEN od dłuższego czasu idą ze sobą w parze. Dziś mieliśmy tego kolejny dowód. W Muzeum Sportu i Turystyki ogłoszono roczny raport dotyczący sponsoringu sportu i kultury, połączony z otwarciem specjalnej strefy z eksponatami znanych postaci odnoszących sukcesy w rajdach czy wyścigach na całym świecie. – Sam ekwiwalent reklamowy za […]
25.05.2021
Inne sporty
01.05.2021

Finał Ligi Mistrzów: ZAKSA Kędzierzyn Koźle – Itas Trentino

Na ten mecz czekają wszyscy fani siatkówki nad Wisłą. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przez cały sezon rozjeżdżała krajowych rywali niczym walec. Aż tu nagle przyszło finałowe starcie PlusLigi z Jastrzębskim Węglem, w którym kędzierzynianie sensacyjnie polegli, przegrywając tytuł mistrza Polski. Na rozpacz nie ma jednak czasu. Dziś, niecałe dwa tygodnie po porażce na polskim podwórku, […]
01.05.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Inne sporty
06.03.2021

Brąz, który smakuje nieco gorzko. Polacy trzeci w drużynówce

To zdecydowanie był konkurs, który trzymał w napięciu. Polscy skoczkowie walczyli o złoty medal mistrzostw świata w Oberstdorfie i mieli go – chciałoby się powiedzieć – na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło, żeby, skaczący jako ostatni w całych zawodach, Dawid Kubacki wyczarował około 137 metrów. Ale niestety – zabrakło odległości, Biało-Czerwoni spadli ostatecznie na trzecie miejsce. Rozczarowanie? […]
06.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Sąd postanowił: Dariusz Michalczewski ma prawa do Tigera. “Wyrok jest ostateczny”

Dariusz Michalczewski od ponad dekady walczył w sądzie o prawa do korzystania z oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych. Wreszcie sprawę wygrał. – Sąd jednoznacznie potwierdził, że prawo do oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych należy do mnie. I od tego wyroku nie ma odwołania. Warto było walczyć i się nie poddawać – powiedział sam zainteresowany. Ale […]
03.03.2021
Inne sporty
01.03.2021

Uwaga, mamy talenty. Polacy poradzili sobie na MŚJ w biathlonie

Polskie sporty zimowe przeżywają ostatnio piękne chwile. Nasi skoczkowie od dawna wiodą prym na każdych mistrzowskich zawodach, czego najnowszym dowodem jest Piotr Żyła, który w sobotę został najstarszym mistrzem świata w historii tej dyscypliny. Ale okazuje się, że Polska w zimie nie tylko skokami stoi. Niecałe dwa tygodnie temu w slalomie gigancie świetne wyniki osiągnęły […]
01.03.2021
Liczba komentarzy: 15
Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
dwa_szopy
dwa_szopy (@dwa_szopy)
4 lat temu

Wstyd mi, że zacząłem czytać ten wywiad, na szczęście przyszedł fragment:
„Zobacz stary, możesz wygrywać przez 5 lat i nic z tego nie mieć. A zrobisz jeden ciekawy ruch w mediach i nagle twoje wygrane będą interesowały trzy razy większe grono osób. A przecież o to chodzi!”
I skończyłem.

Kulturalny Komentator
Kulturalny Komentator (@kulturalny-komentator)
4 lat temu
Reply to  dwa_szopy

Nie rozumiem Twojego oburzenia. Są dziesiątki (setki?) bardzo dobrych technicznie zawodników lecz nie są w stanie przyciągnąć uwagi tłumu, zakołysać portfelem. Natomiast co obserwujemy w czołówce?:

Czeczen, ortodoksyjny muzułmanin;
Wydziarany w 90% niczym zeszyt ucznia zawodówki brzydal;
Drwal-wiking o zimnych nerwach
itd.

Oprócz freak-fight sprzedają się tacy, którzy są wyraziści z jakiegoś powodu. Zapewne zgadłeś o kim napisałem. Nie uciągniesz tego interesu na świetnych zawodnikach – muszą oni być dodatkowo medialni.

No chyba, że chcesz mi powiedzieć że jesteś fanatykiem klasycznych zapasów i oglądasz uzbeckie i mongolskie turnieje, zachwycając się techniką tamtejszych zawodników. Ja nie kpię – oni są genialni w zapasach ale czy jest to materiał na artykułu i pay-per-view? Dlategóż przyhamuj koniki w swoim świętym oburzeniu. To jest gala.

P.S. Poziom zawodników i potencjał wciąż po stronie UFC.

Vinnie
Vinnie (@dlugi)
4 lat temu

To zacznijcie w końcu sprzedawać umiejętności, zamiast PPV. Porównanie UFC z KSW wygląda jak zestawienie Barcelony, czy Realu Madryt z Niecieczą lub Górnikiem Łęczna. UFC (Barcelonę) mam za darmo w Extreme, za KSW (Niecieczę) muszę płacić 40 złotych. To nie jest normalne, dodatkowo w UFC nigdy nie widziałem tak skręconej walki jak Mameda z Karaoglu. Ale jeśli prezes mówi, że nie sprzedaje umiejętności, tylko PPV to wiem już dlaczego. Za wszelką cenę musi promować medialnego leszcza, który mu to PPV sprzeda, choćby opalał się na ringu przez cały pojedynek.

nazgrel
nazgrel (@nazgrel)
4 lat temu
Reply to  Vinnie

Obejrzyj ostatnią walkę Marcina Helda z Joe Lauzonem w UFC to zobaczysz co to jest “skręcona walka”.

Šćepan Šćekić
Šćepan Šćekić (@scepanscekic)
4 lat temu

Boks nudny, a macanie się po jajach dwóch spoconych, z reguły spasionych, facetów jest interesujące. weźcie tego troglodytę do gejowskiego burdelu, a nie na salony.

Virus
Virus (@virus)
4 lat temu

MMA jest ciekawsze od dzisiejszego boksu głównie dlatego, że trwa krócej. A dodatkowo boks został skundlony niezliczoną ilością wag i organizacji. Mimo tego walory mma kończą się przeważnie niedługo po rozpoczęciu walki. Groźne miny, napinka, wejście do ringu, a niedługo po tym leżenie na sobie i sapanie.

DON_KING
DON_KING (@don_king)
4 lat temu

kiedy w KSW walka Maklowicz-Okrasa? Wydaje mi sie, ze obaj zawodnicy maja wysoki potencjal

Al Bundy
Al Bundy (@al-bundy)
4 lat temu

Takie szoł dla dresów i ich zbiorników na nasienie, na poziomie sportowym wrestlingu. A że idiotów nie brakuje to i bilety zawsze pójdą.

Grzesiek_K
Grzesiek_K (@grzesiek_k)
4 lat temu

Każdy kto przeczytał powyższy wywiad musi odczuwać niechęć do pana Kawulskiego, który postanowił przedstawić się w możliwie jak najgorszy sposób i zarazem zrobić z siebie żywy przykład “janusza biznesu”. O ile Martin Lewandowski również jest większym cwaniakiem, to przynajmniej potrafi zaprezentować się z dobrej strony, stworzyć pozory i wzbudzić sympatię. Gwoździem do trumny był wywód, w którym lider organizacji KSW sugeruje, że świat piłki nożnej jest sztuczny, pomimo tego, że chwilę wcześniej stwierdził, że nie miałby problemu z pożegnaniem klasowego zawodnika, ze względu na to, że ten nie potrafił odpowiednio się “sprzedać”. Jak sądzę miałby zrobić z siebie pośmiewisko jak Popek, ażeby w ten sposób zachęcić sebixów do wykupienia transmisji. Popularność tandetnego show jakim bez wątpienia jest KSW każe myśleć, że Korwin miał rację, twierdząc że demokracja jest błędnym systemem ze względu na fakt, iż większość społeczeństwa, to ni mniej ni więcej idioci.

Michal Sz
Michal Sz (@michal-sz)
4 lat temu

Trochę Kawulski momentami odlatuje, szczególnie przy tym porównywaniu KSW do UFC. “Mamy tak samo dobrych zawodników jak UFC, tylko mniej”. W sumie pozostaje chyba tylko się uśmiechnąć, jak coś takiego się czyta. Pojechał do UFC mistrz KSW Błachowicz i w pięciu walkach trzy razy przegrał. Zresztą pal licho z tym Błachowiczem, gdzie Kawulski widzi u siebie kogoś zbliżonego poziomem do Overeema, Cro Copa czy Dos Santosa? KSW to pod względem poziomu zawodników nie ta liga co UFC, ale to przecież żaden wstyd, nie rozumiem czemu po prostu nie można przyznać, że są lepsi, więksi i chcieliby być na ich poziomie. Nic to strasznego. Zamiast tego Kawulski opowiada jakieś dyrdymały, w które nikt rozsądny nie uwierzy. Niech dojdą póki co do takiego poziomu, że nie będą musieli kontraktować Popka i Burneiki żeby przetrwać, wtedy można się będzie choć trochę porównywać do UFC, które z tego co mi wiadomo już nie organizuje walk klaunów.

Habanero
Habanero (@stary-madry-chinczyk)
4 lat temu

słabe wolę zapasy w kisielu

Maxizer
Maxizer (@maxizer)
4 lat temu

Goście idą do klatki, aby naparzać się rękami i nogami. Fascynujące. Rozrywki międzyblokowe. Rozumiem, że typowy Seba czy Damian w dresie lubią to. Ale aż dziw bierze, że za oglądanie tego ktoś chce płacić, a wydawałoby się ludzie inteligentni i na poziomie jeszcze takie coś promują…
Jakkolwiek, de gustibus…

FabrykaZakoli
FabrykaZakoli (@fabrykazakoli)
4 lat temu

taaa, ksw i testy antydopingowe

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Marian Rzezaczka
Marian Rzezaczka (@marian-rzezaczka)
4 lat temu

Już wolim walkę dwóch żuli pod GS-em, płacić za taki szajs na ksw to trzeba mieć pustą głowę

Suche Info
20.06.2021

Dziennikarz LGdS: Linetty na celowniku Mainz

Karol Linetty wreszcie łapie minuty na wielkiej imprezie, a przede wszystkim – może też liczyć na odbicie w piłce klubowej. Jak informuje dziennikarz Nicolo Schira z “La Gazzetta dello Sport” – polski pomocnik znalazł się na celowniku Mainz.  Ten sezon był dla Linettego wybitnie nieudany – zamienił Sampdorię na Torino, gdzie pracował już jego dobry […]
20.06.2021
Weszło
20.06.2021

Spodziewaliśmy się niczego, a dostaliśmy wszystko | Dwaj opromienieni młodzieńcy #23

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, omawiają na gorąco mecz Polski z Hiszpanią. I zmieniają nazwę programu na dwaj opromienieni młodzieńcy, tak fantastyczny był to wieczór. Suto zastawiony stół, sąsiedzi, którzy mieli transmisję przyspieszoną o 30 sekund, dzięki czemu trafnie można było przewidzieć pomyłkę Moreno przy karnym. Paulo Sousa, który wyglądał jak […]
20.06.2021
Felietony i blogi
20.06.2021

Obrazy, które mówią wszystko (10)

Im jestem starszy, tym bardziej wnerwiają mnie gesty pod publiczkę. Zresztą, po tylu latach śledzenia biznesu, dość szybko można rozszyfrować, kto o całowaniu herbu przypomina sobie dopiero pod koniec kontraktu, a kto fotki z siłowni o bezustannej pracy nad sobą robi od razu na cały tydzień, podczas jednej wizyty między sztangami. Dlatego przez lata uodporniłem […]
20.06.2021
Suche Info
20.06.2021

WP: Mattias Johansson dołączy do Legii Warszawa

– W przyszłym tygodniu Mattias Johansson pojawi się na testach medycznych i podpisze kontrakt z Legią. Umowa ma obowiązywać dwa lata – poinformowała dzisiaj Wirtualna Polska, potwierdzając temat, który jako pierwszy opisał portal Legia.net. To trzecie letnie wzmocnienie Legii po Joelu Abu Hanna z Zorii Ługańsk oraz Mahiru Emrelim z Karabachu Agdam. W poprzednim sezonie, […]
20.06.2021
Brama dnia
20.06.2021

Rummenigge czy Bergkamp? Głosujcie na “Bramę dnia”

We wczorajszej “Bramie dnia” nagrodziliście M’Baye Nianga, który w pierwszym meczu mistrzostw świata w Rosji wykorzystał serię kuriozalnych błędów polskiej defensywy. Dzisiaj wracamy do standardowych propozycji – mamy dla was dwa naprawdę efektowne trafienia. Jedno w wydaniu holenderskim, drugie niemieckim. Zapraszamy do głosowania wraz z naszymi partnerami z Gatigo. KARL-HEINZ RUMMENIGGE VS CHILE (1982) Najpierw […]
20.06.2021
Weszło
20.06.2021

STAN EURO: GRAMY DALEJ!

A jednak! Wciąż nie odpadliśmy z Euro, wszystko dzięki remisowi 1:1 z Hiszpanią. Pora więc na Stan Euro. W składzie: Kowal, Roki, Smyk, Paczul. Jedziemy! 
20.06.2021
Weszło FM
20.06.2021

Niedziela w Weszło FM: Kiedyś to było i Kierunek Tokio z Wojciechem Bartnikiem

Niedzielę zaczniemy od audycji W ciemno, a zakończymy Hyde Parkiem z Wojciechem Hadajem! Na naszej antenie także mecze Euro 2020 i finał barażów o Ekstraklasę! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? 9-10: W ciemno – Marcin Ryszka zaprasza słuchaczy na audycje w ciemno, w której razem ze swoimi gośćmi pokazuję, że bariery istnieją tylko w naszych […]
20.06.2021
Weszło
20.06.2021

Bohater dnia? Niemiecka maszyna “Goalsens”

Jeśli szukać kompletnego występu zawodnika na pozycji wahadłowego, musimy zwrócić się w kierunku reprezentacji Niemiec. Wiecie, to, jak zagrał z Portugalią Robin Gosens, zasługuje na ocenę 10/10. Taką też zresztą notę mu wystawiliśmy, bo było za co. Piłkarz Atalanty niekiedy unosił się ponad boiskiem, dawał swojej drużynie wyjątkową jakość i to na tle obecnych mistrzów […]
20.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Oficjalnie: Memphis Depay w Barcelonie

Oczywiście nie jest to wielkie zaskoczenie. Już od dłuższego czasu wszystko wskazywało na to, że Memphis Depay zostanie zawodnikiem Blaugrany. Brakowało tylko dopełnienia ostatnich formalności, ale już wszystko jest jasne w tej kwestii. Transfer nie wysypał się na ostatniej prostej i klubowe media potwierdziły, że reprezentant Holandii od przyszłego sezonu będzie piłkarzem “Dumy Katalonii”. 27-letni […]
19.06.2021
Uncategorized
19.06.2021

Real Sociedad blisko zatrzymania Alexandra Isaka

Reprezentant Szwecji wprawdzie nie strzelił jeszcze bramki na Euro 2020, ale zdecydowanie wyróżnia się swoją dyspozycją. Bez kompleksów wchodzi w dryblingi, a obrońcy rywali mają problem, żeby go zatrzymać. W meczu ze Słowacją został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Tymczasem sport1.de donosi, że Real Sociedad negocjuje z BVB na temat wykupu jego klauzuli, na mocy której […]
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Eugen Polanski: – Sousa powinien wystawić czterech obrońców

Były reprezentant Polski w rozmowie z interia.pl  powiedział, że jest zdziwiony tym, że Paulo Sousa w spotkaniu ze Słowacją nie zdecydował się na ustawienie dwójką napastników. Ponadto twierdzi, że problem “Biało-Czerwonych” był brak przyspieszenia gry przez środkowych napastników. Jest zwolennikiem tego, by od pierwszych minut wystąpił Tymoteusz Puchacz. Eugen Polanski jest obecnie ekspertem Mangneta TV, […]
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Griezmanna ciągnie do MLS

Antoine’a Griezmanna wciąż obowiązuje kontrakt z Barceloną do 2024 roku, ale Francuz wie już, gdzie zamierza przenieść się po jego wygaśnięciu.  – Myślę, że po wygaśnięciu kontraktu chciałbym przenieść się do USA. Uwielbiam ten kraj, jego kulturę, NBA i nie ukrywam, że pociąga mnie to wyzwanie. Oczywiście, jeśli moja rodzina przeniesie się tam ze mną. […]
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

„De Jong ma coś z Cruyffa”

Reprezentacja Holandii świetnie weszła w Euro 2020, zaczynając czempionat Starego Kontynentu od przekonujących zwycięstw z Ukrainą i Austrią. Liderem zespołu Franka de Boera jest Frenkie De Jong.  Holenderski pomocnik Barcelony gra na tyle spektakularnie, że Ernie Brandts, były reprezentant Holandii, w artykule dla De Telegraaf przyrównał go do samego Johana Cruyffa. – Cruyff był lepszy, […]
19.06.2021
Weszło
19.06.2021

Najbardziej optymistyczny scenariusz: nie skompromitować się (9)

Jeśli składową kibicowania jest wiara w sukces swojej ukochanej drużyny, jestem najgorszym kibicem świata. Znajomi, przyjaciele i rodzina wielokrotnie mają dość mojego smęcenia. Niezobowiązujące rozmowy zamieniają się w katorgę, gdy ktoś niefrasobliwie postanowi zapytać mnie o nadchodzący mecz.  – Kuba, jak stawiasz w Polska – reprezentacja południowej części podwórka przy Gdańskiej? – Reprezentacja południowej części […]
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Śląsk ściąga portugalskiego stopera

Nowym stoperem Śląska Wrocław został Diogo Verdasca. To 26-letni były piłkarz FC Porto i młodzieżowy reprezentant Portugalii, który ostatnie lata spędził w Beitarze Jerozolima.  –  Nie unika pojedynków, a w ustawieniu z trójką obrońców z powodzeniem może zagrać na każdej pozycji w defensywie – charakteryzuje go dyrektor sportowy Śląska Wrocław, Dariusz Sztylka. CV? Bez szału, bez […]
19.06.2021
WeszłoTV
19.06.2021

Egzamin Dojrzałości: czy Mateusz Kochalski jest zakochany w futbolu?

W kolejnym odcinku nowej serii, zatytułowanej Egzamin Dojrzałości i powstałej przy współpracy z PKO Bankiem Polskim, w której testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpił Mateusz Kochalski z Radomiaka Radom. Zapraszamy. 
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Skra Częstochowa w I lidze

Skra Częstochowa zapewniła sobie awans do I ligi.  Ekipa spod Jasnej Góry przekonująco pokonała KKS Kalisz i zapewniła sobie awans na zaplecze Ekstraklasy po przejściu baraży w II lidze. W finale zmagań play-off o I ligę bramki dla ekipy Skry zdobywali Filip Kendzia (samobój), Maciej Kazimierowicz i Dawid Niedbała. Tym samym Częstochowa ma dwie drużyny […]
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Grzeszczyk zostaje w Tychach

Łukasz Grzeszczyk, największy gwiazdor GKS-u Tychy, czyli trzeciej siły sezonu zasadniczego I ligi, przedłużył kontrakt z klubem, który będzie obowiązywał do 30 czerwca 2022 roku. ✍️ Łukasz #Grzeszczyk i Łukasz #Sołowiej w kolejnym sezonie nadal będą zawodnikami #GKSTychy. ⚽️ Dla kapitana GKS będzie to już 8⃣., z kolei dla “Soło” 4⃣. sezon w 🟢⚫️🔴 barwach. […]
19.06.2021