post Avatar

Opublikowane 22.12.2016 13:55 przez

Piotr Tomasik

Transfery. Przez lata z wielką zazdrością spoglądaliśmy na Zachód, gdzie w trakcie okienka bywało jeszcze ciekawiej niż na boisku, bo jeśli u nas bywało interesująco, to głównie w kontekście graczy, którzy mieli z Polski wyjechać. Jednak Ekstraklasa idzie do przodu również w tej dziedzinie – zimą mieliśmy chociażby ofensywę Legii, która powyciągała najlepszych piłkarzy od głównych ligowych rywali, latem działo się jeszcze więcej, nie tylko w stolicy. Dysproporcja pomiędzy najsilniejszymi ligami wciąż jest tak wielka, że nawet nie ma o czym gadać, ale przy ograniczonych środkach też można się całkiem fajnie pobawić. 

Doszliśmy do wniosku, że skoro jesteśmy bogatsi o wiedzę z ostatnich, obfitych w wydarzenia miesięcy, najwyższa pora podsumować letnie okienko. I tak oto powstał ranking 20 najlepszych ruchów na rynku transferowym. Kto generalnie działał najlepiej? Komu wyszedł jeden strzał, a kto trafiał najczęściej? Kogo należy pochwalić za dobre transfery na miarę możliwości? Zaraz się dowiecie.

Zanim zaczniemy – dyszka, którą dość mocno – mocniej niż całą resztę – braliśmy pod uwagę. Ostatecznie miejsca w dwudziestce zabrakło dla: Tomislava Bozicia (Wisła Płock), Gersona (Górnik Łęczna), Dominika Hofbauera (Arka Gdynia), Jose Kante (Wisła Płock), Jacka Kiełba (Korona Kielce), Marcina Kowalczyka (Ruch Chorzów), Adama Marciniaka (Arka Gdynia), Krzysztofa Piątka (Cracovia), Simeona Sławczewa (Lechia Gdańsk), Łukasza Załuski (Wisły Kraków).

Wyżej oceniliśmy te ruchy.

20

Nie należał do ulubieńców Radoslava Latala w Piaście Gliwice. Podobno szkoleniowiec miał do niego pretensje nawet o to, że jako rezerwowy przesadnie okazuje radość na treningach po udanych zagraniach i tym samym trochę kpi z wyborów trenera. Sam Osyra też otwarcie przyznawał, że nie tęskni za czeskim szkoleniowcem. Tęsknić powinny Gliwice, bo taki obrońca by się Piastowi przydał – na dziś trudno sobie wyobrazić, że byłby słabszy od takiego Sedlara. W Bruk-Bet Termalice pod okiem Michniewicza udowodnił, że jest solidnym ligowcem, może nawet z perspektywami na coś więcej. Dobrze uzupełnia się z Putiwcewem, prócz solidności i nieustępliwości z tyłu, sporo daje przy stałych fragmentach pod bramką rywala. Na miejscu państwa Witkowskich kontraktowalibyśmy chłopaka na stałe po zakończeniu wypożyczenia.

19

W poprzednim sezonie spędził zawrotne 22 minuty na boiskach drugiej Bundesligi (w trzech występach). Powrót do Polski był konieczny, by Ćwielong w ogóle znów mógł poczuć się jak piłkarz. Ruch wydawał się naturalnym, dobrym wyborem. O miejsce w składzie rywalizuje z bystrzakami z kadry Dorny i trzeba powiedzieć, że przyćmił chłopaków, którzy mogą myśleć o grze na młodzieżowym Euro i zrobieniu trochę większej kariery niż „Pepe”. Nie od razu – pamiętacie jak wywinął orła w Gdyni? – ale z czasem się rozkręcił. Niewielu „Niebieskich” może po tej rundzie chodzić z tak wysoko uniesionym czołem.

18

Laureat „Nagrody Publiczności” na Wielkiej Gali Weszło. Według was jego pudło było najbardziej absurdalnym zagraniem na boiskach Ekstraklasy tej jesieni.

Beka całkowicie uzasadniona, ale nie powinna ona wypaczać ogólnego obrazu, który naszym zdaniem jest całkiem przyjemny. Gruzin okazał się ciekawym wzmocnieniem. Ma gaz, potrafi pograć w piłkę, a do tego ma też liczby, których brakuje chociażby Arkadiuszowi Recy. Prochu już nie wymyśli, ale chyba jeszcze nie dobił do sufitu w Płocku.

17

Ze sporą nieufnością podchodzimy do gości, w przypadku których na czoło wysuwa się etykietka „były gracz FC Barcelony / Realu Madryt”, bo, jak już zdążyliśmy się przekonać, kilku takich cwaniaczków wozi się po świecie na dawnej sławie czymś, co niektórzy mogliby nazwać sławą. Sam fakt treningów w dużym klubie za małolata jeszcze o niczym nie świadczy. Jednak Palanca to przykład trochę inny niż ta banda przebierańców. Zadebiutował na Camp Nou przeciwko Barcelonie, rzeczywiście otarł się o tę największą piłkę. No i nie trzeba odpalać mikroskopów, by dostrzec u niego piłkarską jakość. Ma jej może nawet tyle co Airam Cabrera (albo i więcej), brakuje jedynie regularności, zbyt często przechodzi obok meczów. Ale to materiał na gwiazdę, nie wiemy tylko jakiej wielkości – swojego klubu czy całej Ekstraklasy?


16

Najlepszy piłkarz sierpnia według zabawy organizowanej przez Ekstraklasę – gole z Zagłębiem, Bruk-Betem i Piastem Gliwice nie mogły nie zostać zauważone. W innych miesiącach Drygas w lidze już nie trafiał (dwukrotnie zrobił to w Pucharze Polski) i trzeba powiedzieć, że z reguły nie doskakiwał do poprzeczki, którą jeszcze latem zawiesił sobie na wysokim poziomie. Z czasem musiał nawet zaakceptować rolę rezerwowego. Generalnie to jednak udany transfer, w sumie Pogoń może żałować, że nie wyciągnęła go z Zawiszy już prędzej. Może przypomnijmy kulisy negocjacji (rozmowa Krzysztofa Stanowskiego z Radosławem Osuchem):

– Łeee, Krzychu. Ja dałem za niego Lechowi 100 000 euro. Potem musiałem mu płacić. On mi w rękaw płakał, że chce do ekstraklasy. No to mówi: – Łeeee, Drygi, pójdziesz do ekstraklasy, nic się nie martw, niech mi tylko zwrócą koszty. 150 000 euro!
– I co się stało?
– I oni się, rozumiesz Krzychu, namyślali! Oni się namyślali, czy mają 150 000 euro. Ja im daję cenę promocyjną, bo mi chłopak w rękaw płacze, a oni się namyślają. W końcu dzwoni Mroczek. Mówi: – Zgadzam się! A potem dzwoni jeszcze raz i mówi: – Ale słuchaj, 25 000 euro zapłacimy ci teraz, 25 000 euro zimą, potem latem też 25 000 euro, potem zimą następne 25 000 i potem… I ja już nawet nie słuchałem! Wiesz co mu powiedziałem?
– Co?
– Powiedziałem mu: – Łeeee, Jarek. Wiesz, że moja żona kochana Anitka miała ostatnio urodziny? On na to, że nie wiedział. A ja: – Słuchaj, i ja jej na te urodziny, rozumiesz, kupiłem psa. Kupiłem jej psa za 25 000 euro, bo to taka specjalna chińska rasa, rozumiesz? Więc ty chcesz mi zapłacić tyle za najlepszego piłkarza I ligi, ile ja zapłaciłem za psa! No i on zaniemówił. Oczywiście, Krzychu, nie jestem popierdolony i nie kupiłem żadnego psa za 25 000 euro, tylko tak mu powiedziałem.

15

Jak co sezon w Ekstraklasie zostało wielu piłkarzy, którzy w maju dopisali sobie do CV spadek. Znacie nasze zdanie na ten temat – nierzadko zdarza się, że piłkarze bezkarnie spuszczają kolejne kluby niżej, a sami pozostają na antenach Canalu+, zmieniając tylko koszulki i miejsce zamieszkania. Niektóre z tych ruchów na odległość śmierdziały mniejszą lub większą klapą, ale też kilka wyglądało ciekawie. Ot, choćby Gergel, choćby Mójta, choćby właśnie Szczepaniak – wszyscy to wyróżniający się ligowcy w poprzednim sezonie. Dziś trzeba powiedzieć, że zdecydowanie najlepiej trafiła Cracovia. Gergel jesień skończył bez gola i asysty, Mójtę wrzuciliśmy nawet do najgorszej „11” rundy, to cień piłkarza z Podbeskidzia. A Szczepaniak utrzymał formę. Dalej ciężkie życie mają z nim ekstraklasowi obrońcy, dalej gra adekwatnie do pseudonimu „Dziki”, dalej ciuła gole. Jest na dobrej drodze do tego, by znów dobić do granicy 10 w sezonie. Powinien jesienią strzelić jeszcze więcej bramek, ale usprawiedliwieniem może być to, że Jacek Zieliński chyba jeszcze szuka dla niego optymalnego miejsca na boisku.


14

Nie jest tak efektowny jak Adam Gyurcso, nie jest też tak efektywny jak Adam Gyurcso, ale nie musi mieć wielkich kompleksów, gdy porównuje się do kolegi z drugiego skrzydła. Również dlatego, że Węgier potrzebował pół roku, by przyzwyczaić się do gry w Polsce i zacząć błyszczeć, a Delew – cytując klasyka – „wszedł do akcji z marszu, na czczo, nawet rąk nie umył”, a i tak boczni obrońcy szybko zapamiętali jego nazwisko. No i numer na koszulce, bo często pokazuje im plecy. Czasami brak nam u niego konkretów, ale w niedalekiej przeszłości Pogoń miała takich jeźdźców bez głowy, że na Delewa aż głupio narzekać.

13

Jego wyjazd do Portugalii był mniej więcej tak udany jak operacje plastyczne Ewy Minge czy start Józefa Wojciechowskiego w wyborach na prezesa PZPN-u. Zaczął fajnie, od asysty z Maritimo, później – choć pojawiał się na boisku w każdym meczu – nic. Jednak co gorsze, jego drużyna przez całą wiosnę nie wygrała meczu. 14 spotkań z Polakiem na boisku – 5 remisów, 9 porażek. Klątwa. Jednak w Lechu dość szybko udało mu się przejść na jasną stronę mocy (choć 3 pierwsze mecze w lidze w plecy). U Bjelicy zaczął imponować, miał na przykład serię czterech kolejnych meczów z przynajmniej jedną asystą. Lepiej niech już się nigdzie nie rusza z Ekstraklasy, niech nie sprawdza czy „do trzech razy sztuka”, ale u nas zawsze powinien się wyróżniać.

12

W Kielcach spędził długie sześć sezonów, mocno wrósł w tamtejszy krajobraz. Ale ryzyko, że nie sprawdzi się po przeprowadzce do Niecieczy wynosiło – tak na oko – jakieś kilka procent. Solidny, inteligentny na boisku, czyli jak ulał pasuje do koncepcji Czesława Michniewicza. Rzadko schodzi poniżej poziomu oznaczającego dobry występ. Szkoda, że już ma 31 lat. I szkoda, że ze trzy sezony temu nie dostał zaproszenia od któregoś z dużych polskich klubów.

11

Miał być liderem Lecha, ale zza jego pleców wyskoczył Darko Jevtić i zabrał mu żółtą koszulkę. Ale Majewski i tak może się podobać. Gdybyśmy mieli wskazać najważniejszą sprawę, to powiedzielibyśmy, że gra bardzo równo – zerkamy w noty, które mu wystawialiśmy i nie widzimy nawet żadnej trójki, o jedynkach czy dwójkach nie ma mowy. A przecież ocenialiśmy go też, gdy drużyna była w rozsypce. Fajerwery? Też się zdarzają, weźmy chociażby mecze z Ruchem, w obu sieknął po golu, a w tym ligowym jeszcze dorzucił asystę. Dobrze, że wrócił – zawsze będziemy zdania, że lepsza Ekstraklasa niż jakaś Veria.

10

Do Pogoni trafił bardzo późno, bo dopiero w połowie września, ale to na tyle doświadczony piłkarz, że z miejsca dobił do czołówki prawych obrońców w Ekstraklasie. Doświadczony również w Europie, bo z Otelulem Galati grał w Lidze Mistrzów (5 meczów w sezonie 2011/12, m.in. z Manchesterem United), a ze Steauą Bukareszt w Lidze Europy (4 w sezonie 12/13, 2 w sezonie 14/15). Nie zawsze było dla niego miejsce w pierwszym składzie drugiej z tych drużyn, ale też nie jest tak, że był przyspawany do ławki. 26 lat to dobry wiek. Uważny w obronie, wybiegany, aktywny w ataku. Nigdy w karierze nie notował wielu asyst, ale początek w Polsce ma taki, że może bić swoje rekordy w tym elemencie.

A że niedawno było o Delewie – świetne zakupy zrobiła Pogoń na prawą stronę.

9

Jasmin Burić w 5 meczach tego sezonu Ekstraklasy puścił 10 goli, Matus Putnocky puścił 9 w… 15 spotkaniach. Jasne, Bośniak stał między słupkami, gdy cały zespół cieniował, ale to właśnie Słowak mocno przyczynił się do tego, że udało się wyjść z kryzysu. Ryzyko, że ta przeprowadzka z Chorzowa do Poznania okaże się klapą było minimalne, Putnocky dał się poznać jako fachowiec. W Lechu jego praca wygląda trochę inaczej – dokładniej: ma jej znacznie mniej, bo defensywa poważniejsza niż w Ruchu – ale szybko się przystosował. Zawalił Lechowi jeden mecz (w Białymstoku), ale ratował Kolejorza choćby z Pogonią czy z Koroną. Ciekawostka: w drugim z tych spotkań zaliczył nawet kluczowe podanie przy bramce Kownackiego – drugie w sezonie, co sprawia, że obok Macieja Gajosa ma ich najwięcej w Lechu.

8

To był zaskakujący ruch – wydawało się, że po tym, jak skreślono go w Legii, zejdzie tylko półkę niżej i trafi np. do Cracovii (było blisko). To, że będzie się wyróżniał w ekipie beniaminka było jasne jak jego czupryna, ale że będzie tyle znaczył w skali ligi – to już lekka niespodzianka. Przed sezonem zarówno trener Kaczmarek, jak i piłkarze Wisły byli zachwyceni jego umiejętnościami, podobno na ich tle wyglądał trochę jak przybysz z lepszego świata. Jak zwykle dobrze zaczął, jak zwykle później spuścił z tonu, ale ostatecznie starczyło mu pary do końca jesieni, a na Legii zagrał wręcz wielki mecz. Jakby chciał się przypomnieć trenerowi Magierze, który zna go od czasów, gdy był jeszcze kajtkiem. Na minus dwa zmarnowane karne.


7

Tak jak pisaliśmy już wcześniej, przy okazji jego bardzo dobrych występów: stary człowiek a może. Zastąpienie 19-latka gościem, który ma już 37 wiosen na karku wygląda jak kompletna zmiana polityki, ale obu panów łączy to, że dla Jagi byli gwarantem wysokiego poziomu. Przy czym Kelemen w bieżących rozgrywkach to półka wyżej niż nastolatek w poprzednich. Jagiellonia nie brała kota w worku, w czasach gry dla Śląska Słowak też należał do ligowej czołówki, ale jednak był mały znak zapytania związany z jego wiekiem. Skuteczność ma trochę ponad 70%, imponuje spokojem i ciągle sprawnością – nie ma sensu zaglądać mu w metrykę. Nieprzypadkowo ligowcy wybrali go najlepszym bramkarzem rundy.

6

Przez ostatnie sześć miesięcy nie miał klubu, ale wcześniej zaliczył naprawdę udany rok w barwach Steauy Bukareszt (regularna gra, mistrzostwo, puchar). Kolejny przykład tego, że nie ma reguły, bo wcześniej nie przebił się na zapleczu Bundesligi. Spadł z nieba Bruk-Betowi Termalice, bo umówmy się – takiemu Daliborowi Plevie znacznie dalej do stylu gry Marcelo czy Alby, łatanie nim dziur to ograniczanie możliwości drużyny. A Guilherme jest świetny w grze do przodu, o czym świadczy liczba asyst, do tego potrafi bić stałe fragmenty gry. Z tyłu też na razie nie odnotowaliśmy jakichś rażących błędów. Najlepszy piłkarz Bruk-Betu? Wbrew pozorom – konkurencja jest spora, ale spokojnie możemy go umieszczać w pierwszej trójce, już bez dokładnego podziału na miejsca.

5

Jedna z niewielu rzeczy, za którą kibice Legii powinni być wdzięczni Hasiemu – bez jego udziału Moulin by pewnie do Warszawy nie przyjechał. Pięknie pokazał się na inaugurację ligi w meczu z Jagiellonią…


…a później zgasł. Seria słabszych występów (choć zdarzały się w nich asysty) trwała na tyle długo, że można było w niego zwątpić. Zdecydowanie do góry poszedł wraz z przyjściem do drużyny trenera Jacka Magiery. Spotykamy się z głosami, że to cichy bohater Legii – nie tak efektowny jak Odjidja-Ofoe czy Radović, ale równie ważny. My nie postawilibyśmy znaku równości, ale jednak nie ma wątpliwości, że to dobrze zainwestowane 800 tysięcy euro.

4

Ruch szukał następców Mariusza Stępińskiego w różnych miejscach – z Belgii wrócił Visnakovs, z I ligi wyciągnięto Jakuba Araka, ale nie ma wątpliwości, że od tej dwójki lepiej wypada Niezgoda. Wypożyczenie go z Legii było strzałem w „10”, choć oczywiście w przyszłości to warszawski klub będzie czerpał profity w eksplozji jego talentu. A ten było widać w zasadzie od początku, gdy tylko przywdział niebieską koszulkę. Przypominamy sobie mecz z Lechią, w którym Ruch został skrzywdzony przez sędziego. Po faulu na Niezgodzie arbiter mógł/powinien zagwizdać karnego, po innym faulu na Niezgodzie sędzia mógł/powinien wyrzucić z boiska gracza Lechii. Od razu wszędzie go było pełno. A później zaczął strzelać – siedem razy kończył mecz z golem, cztery razy bez niego. Jedno z największych odkryć tego sezonu.


3

Już w momencie podpisania kontraktu było jasne, że Jagiellonia nie bierze byle kogo. Ale że bierze gościa, który jest jeszcze lepszy od Gutiego, który po kilku tygodniach aklimatyzacji wskoczył na wysoki poziom – tego z góry nie zakładaliśmy. No dobra – z tym lepszy/gorszy w przypadku tego duetu jest trudno. W zasadzie co mecz zmieniamy zdanie. Nieprzypadkowo pojawiły się plotki łączące go z Legią, pewnie prędzej czy później ktoś będzie chciał go Jadze sprzątnąć. Byle później, bo – cytując klasyka – liga będzie ciekawsza. Michał Probierz twierdzi, że jego potencjał sięga nawet reprezentacji Chorwacji, wierzymy na słowo.

2

No co tu dużo mówić – w pewnym momencie rzucił na kolana fanów rodzimej Bundesligi i przytrzymał ich w tej niewygodnej pozycji aż do samego końca rundy, do meczu z Górnikiem Łęczna, w którym miał udział przy wszystkich pięciu bramkach. Ostatnio zaprosiliśmy was do dyskusji na temat: czy to już moment, w którym można rozważać jego kandydaturę do miana najlepszego obcokrajowca w historii naszej ligi. Zasugerowaliśmy, że to za wcześnie, można powiedzieć, że przyznaliście nam rację, głosując w sondzie na Kalu Uche. Jednak nie da się ukryć – jeszcze kilka miesięcy na takim poziomie może wystarczyć do detronizacji. Pewnie władzom Legii spadł kamień z serca, że poziom Vadisa jest co najmniej adekwatny do zaproponowanego kontraktu, najwyższego w lidze. Profesor.


Na ocenę transferu wpływały też oczekiwania, a te w przypadku gościa, który w zeszłym sezonie grał w Premier League musiały być wysokie, więc znalazł się ruch, który ocenialiśmy jeszcze wyżej.

1

Lipiec: Partizan Belgrad odpada z eliminacji LE, a na zwody „Rado” nie nabiera się Rakowski z Todorovskim.
Sierpień: wiadomo – „za stary, za gruby, za słaby”.
Wrzesień: „jeśli Radović miał być zbawcą, to będzie krucho”, foch z Wisłą jako puenta.
Październik: on ciągle to ma – no i potrafi pokazać na Santiago Bernabeu.
Listopad: wow, wow, wow!
Grudzień: Rado, pomyliliśmy się.

Niewielu od początku wierzyło w powodzenie tego transferu, dlatego ta niezbyt liczna grupa może czuć dziś wielką satysfakcję. Oczywiście można bronić stanowiska, że Odjidja-Ofoe to piłkarz jak na nasze warunki zjawiskowy, więc stawianie „Rado” przed nim jest nieporozumieniem. Ale oceniając sam transfer, to właśnie sprowadzenie Serba wydaje się większym majstersztykiem. Bo i oczekiwania niższe, no i niższe koszty niż w przypadku Belga. Spektakularny comeback – możliwe, że jeśli chodzi o powroty do świata żywych, to jeden szereg z Wisła Kraków – Real Saragossa.


MR

Fot. FotoPyK

Opublikowane 22.12.2016 13:55 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
WeszłoTV
09.08.2020

QUIZ: Damian Smyk – REDEMPTION. Czy granica 2 punktów zostanie przekroczona?

09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Jak koronawirus hamuje rozgrywki w niższych ligach?

Dziewięć zakażeń w Pilicy Białobrzegi. Piłkarze Józefovii Józefów wysłani do domów na kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem arbitra w meczu z Okęciem Warszawa. Pozytywne testy pracujących w kopalni zawodników Pniówka Pawłowice Śląskie. Odwoływane i przekładane spotkania z powodu kwarantann jednej albo dwóch drużyn. Teraźniejszość niższych lig w Polsce jest aktualnie absolutnie fascynująca i nieco niepokojąca. […]
09.08.2020
Inne sporty
09.08.2020

Cóż tam, panie, w F1? Mercedes już nie trzyma się (aż) tak mocno

Cztery wyścigi i koniec. Już wiemy, że w tym sezonie Formuły 1 nie ziści się scenariusz, w którym wszystkie Grand Prix wygrają kierowcy Mercedesa. Lewisa Hamiltona i Valtterego Bottasa wyprzedził dziś Max Verstappen. Holender po raz kolejny udowodnił więc jedno: że za kierownicą jest absolutnym kozakiem. I choć na dłuższą metę w rywalizacji z Mercedesem […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Quiz piłkarski. Najlepsi na świecie w 2006

Postanowiliśmy odświeżyć naszą małą serię quizów, w której sprawdzamy, czy znacie najlepszych piłkarzy na świecie w poszczególnych latach. Najlepszych według twórców gry FIFA. Był już rok 2020, był 2012, teraz cofamy się do edycji z 2006. Poprzeczka ląduje bardzo wysoko, bo z ręką na sercu możemy przyznać, że o niektórych z docenionych poniżej piłkarzy zdążyliśmy […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Podbeskidzie stawia na młodzież. Dwa talenty z I ligi zagrają w Bielsku

Podbeskidzie Bielsko-Biała porządnie zbroi się przed powrotem do Ekstraklasy. „Górale” lada chwila ogłoszą dwa ciekawe transfery. Beniaminek ligi tym razem nie sięga po zagranicznych zawodników, a po sprawdzonych na pierwszoligowym poziomie młodzieżowców. Sprawdzonych i wyróżniających się, co chyba zamyka temat ewentualnych problemów ze spełnieniem tego wymogu przez ekipę spod Klimczoka. Jak udało nam się ustalić, […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Po ratunkowej euforii przychodzi proza życia

Zawodnik testowany, zawodnik testowany, zawodnik testowany, do tego Mateusz Cetnarski i oczywiście Jacek Kiełb. Korona Kielce zwyciężyła we wczorajszym meczu towarzyskim z ŁKS-em Łódź, ale jeśli chodzi o personalia – ten sezon może być dla klubu diabelnie ciężki. Powoli kończy się euforyczny nastrój związany z uratowaniem klubu z rąk niemieckich właścicieli, zaczyna się za to […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Bartosz Kapustka bardzo blisko Legii. Czy to będzie hit również na boisku?

To się musiało tak skończyć. Bartosz Kapustka po nieudanym pobycie za granicą na 99 procent wraca do Polski. Wychowanek Tarnovii Tarnów niemal na pewno zasili szeregi Legii Warszawa, która nie tylko w tym okienku zerkała w jego stronę. Tak po prawdzie, szkoda, że nie stało się to przynajmniej rok wcześniej, straciłby mniej czasu. Ten transfer […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Mistrz Kosowa albo Irlandii Północnej. Legia już wie, kogo musi ogolić w I rundzie eliminacji LM

Tak, to prawda, tegoroczne europejskie puchary są trochę absurdalne. Z jednej strony dopiero co Barcelona odprawiła z kwitkiem Napoli, z drugiej dzień później Legia Warszawa poznaje potencjalnych rywali w grze o Ligę Mistrzów. Ale cóż, narzekać nie będziemy. I mistrzowie Polski raczej też nie, bo w Nyonie wylosowano im najlepszą z możliwych opcji. Legia zagra […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Z Mullerem nie wyszło, wyjdzie z CR7? Kolejny rekord w zasięgu Lewandowskiego

Początek spotkania Bayernu z Chelsea. Robert Lewandowski przyjmuje piłkę po podaniu w pole karne, bramkarz nie ma wyboru – trzeba faulować. Rzut karny, Polak strzela na pewniaka. Szybki skok do końcówki meczu – dośrodkowanie, Robert skacze najwyżej. Drugi gol. Doppelpack. Co w tym takiego niezwykłego, że o nim przypominamy? Ano to, że Polak ma już na […]
09.08.2020
Weszło
08.08.2020

France Football, przestańcie nam Lewego prześladować i dajcie mu Złotą Piłkę

Gdy France Football ogłosiło decyzję dotyczącą anulowania plebiscytu Złotej Piłki, w naturalny sposób najbardziej pokrzywdzony wydawał się Robert Lewandowski. Miał fenomenalny rok, grał świetnie na wszystkich frontach, był faworytem bukmacherów. Wtedy jednak i my sami tonowaliśmy nastroje: poczekajmy na Ligę Mistrzów. Poczekajmy na wyczyny Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy, na to gdzie dojdą poszczególne kluby. I […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Barcelona pozamiatała przed przerwą. Napoli nie zdołało odpowiedzieć

Czwartek. Roma gra z Sevillą, Giallorossi przegrywają 0:1, a rywale strzelają drugą bramkę. Sędzia ją uznaje, mimo że wcześniej faulowany był Edin Dżeko. Włosi są niepocieszeni, narzekają, że błąd wykluczył ich z walki o trofeum. Piątek. Juventus gra z Lyonem, potrzebuje wygranej dwiema bramkami. Jest to możliwe, jednak plan szybko się komplikuje – arbiter dyktuje mocno absurdalny […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dzień pod znakiem Juventusu – Pirlo przejmuje ster po Sarrim

Tak, wiemy, sporo dziś u nas Juventusu, ale nie ma się co dziwić. Najpierw Bianconeri zaliczyli – co tu dużo mówić – mega wpadkę odpadając z Lyonem, którego za rok nawet nie będzie w grze o europejskie puchary. Już wtedy spekulowano, że dni Maurizio Sarriego w Turynie są policzone. Cóż, okazało się, że nawet nie dni, a […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020