Najpierw rekordowy transfer Filipa Starzyńskiego, teraz wreszcie wyczekiwany napastnik. Zagłębie Lubin po zajęciu trzeciego miejsca w pierwszym sezonie po powrocie do Ekstraklasy zamiast klasycznego wyprzedawania najlepszych zawodników – ruszyło na zakupy. Podczas gdy wicemistrz stracił Kamila Vacka i Martina Nespora – brązowi medaliści nie tylko utrzymali swój mózg poprzez wykup z Lokeren „Figo”, ale i… zgarnęli tegoż właśnie Nespora.

Lider się dozbraja. Martin Nespor w Zagłębiu Lubin

GLIWICE 20.07.2015 MECZ 1. KOLEJKA EKSTRAKLASA SEZON 2015/16 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: PIAST GLIWICE - TERMALICA BRUK-BET NIECIECZA 1:0 MARTIN NESPOR DARIUSZ JARECKI FOT. PIOTR KUCZA/NEWSPIX.PL --- Newspix.pl

Jutro czeski napastnik powinien przejść badania medyczne w Lubinie i jeśli nic nie wysypie się na ostatniej prostej – zawodnik Sparty Praga dołączy do Zagłębia.

Czy trzeba go jakoś szerzej przedstawiać? Na wypożyczeniu do Gliwic grał praktycznie od deski do deski, w 33 meczach zdobył jedenaście goli, wsadzał swoją łysą głowę tam, gdzie inni bali się w ogóle stanąć. Uderzał z każdej pozycji, wykańczał 3/4 podań Mraza, a współpraca tych dwóch panów wspomaganych przez Vacka warunkowała wyniki Piasta. Po powrocie do Pragi został zgłoszony do występów w europejskich pucharach, ale w dwumeczu ze Steauą nie powąchał murawy.

W Lubinie będzie jednak zapewne pierwszym wyborem – Papadopulos zdecydowanie nie jest zawodnikiem gotowym do gry o cele, które zakładają sobie w Lubinie, Krzysztof Piątek zaś – jeśli w ogóle zostanie w Lubinie – jest od Nespora zwyczajnie słabszy. Zresztą, o stanie lubińskich armat sporo mówi fakt, że z ośmiu ligowych bramek tylko dwie zdobyli napastnicy. Biorąc pod uwagę, że za plecami mają Starzyńskiego czy Vlasko – to wynik dość kiepski.

Tym samym Zagłębie Lubin – lider Ekstraklasy – znów się wzmacnia. W stosunku do ubiegłego, bardzo udanego sezonu, ubył im właściwie jedynie Maciej Dąbrowski. Z napastnikiem z prawdziwego zdarzenia, a takim wydaje się Nespor na tle Papadopulosa, mogą być równie mocni, jeśli nie mocniejsi niż w rozgrywkach 2015/16.

Fot.FotoPyK

Liczba komentarzy: 0
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments