Reklama

Wraca Ekstraklasa, a na początek… starzy kontra młodzi

redakcja

Autor:redakcja

12 lutego 2016, 16:22 • 3 min czytania 0 komentarzy

Za moment rusza Ekstraklasa, a nasi ligowcy – za którymi zdążyliśmy się już mocno stęsknić – staną naprzeciw siebie i będą toczyć zacięte pojedynki. Pierwsza wiosenna kolejka przyniesie nam kilka starć drużyn, które mają inne koncepcje budowania zespołu i, co za tym idzie, inne pomysły na obsadzenie tych samych boiskowych pozycji. Konkretnie, chodzi nam o wiek i o doświadczenie poszczególnych graczy. W ten weekend będziemy mieli przynajmniej trzy bezpośrednie pojedynki piłkarzy bardzo doświadczonych z tymi najmłodszymi, którzy bez kompleksów zaczynają sięgać po swoje.

Wraca Ekstraklasa, a na początek… starzy kontra młodzi

O jakie starcia nam chodzi i czego możemy się po nich spodziewać?

1) Łukasz Madej (33 lata, Górnik Z.) vs Bartosz Kapustka (19 lat, Cracovia)


2 – gole – 2
2 – asysty – 9
5 – kluczowe podania – 3
44% – wygrane pojedynki w ataku – 45%

Jesienią obaj najczęściej grali na lewej pomocy, ale byli też wystawiani w środku pola i na prawym skrzydle. Innymi słowy, są to zawodnicy równie uniwersalni i, patrząc po liczbie wygranych pojedynków w ataku, równie przebojowi. Jeżeli jednak chodzi o najważniejsze liczby, czyli na pośredni lub bezpośredni udział przy golach, to górą jest nastoletni Kapustka. Pomocnik Cracovii maczał palce przy czternastu trafieniach swojej drużyny, podczas gdy czternaście lat starszy Madej przy dziewięciu golach Górnika. A pamiętajmy, że Bartek spędził na boisku przeszło 500 minut mniej. Wydaje się, że w tym przypadku – przynajmniej w rundzie jesiennej – młodość zatriumfowała nad doświadczeniem. A jak będzie w sobotę?

Reklama

2) Arkadiusz Głowacki (36 lat, Wisła) vs Lasza Dwali (20 lat, Śląsk)


186 cm – wzrost – 191 cm
30 – występy w tureckiej Super Lig – 9
29A – reprezentacja – 3A

Kiedy Arkadiusz Głowacki debiutował w Ekstraklasie, nowy nabytek Śląska, Lasza Dwali nie skończył nawet dwóch lat. A dziś wieczorem obaj panowie spotkają się na boisku i – z racji ich warunków fizycznych – będą toczyć zacięte pojedynki przy stałych fragmentach gry pod obiema bramkami. O nowym środkowym obrońcy Śląska Wrocław za wiele powiedzieć jeszcze nie możemy, poza tym, że prawdopodobnie będzie najmłodszym stoperem weekendu w Ekstraklasie. Pamiętamy jedynie, że w czerwcu zeszłego roku Dwali został zmasakrowany przez Roberta Lewandowskiego. Ale w kontekście naszej ligi i porównania z Arkadiuszem Głowackim nie jest to absolutnie kluczowa informacja, bo ciężko przewidzieć, jak doświadczony obrońca Wisły poradziłby sobie w starciu z napastnikiem Bayernu. I wcale nie mamy pewności, że zrobiłby to lepiej. Jak dotąd elementem łączącym obu piłkarzy były występy w tureckiej Super Lig, gdzie – w odniesieniu do czasu – Gruzin nieco częściej pojawiał się na boisku, bo zaliczył 9 występów w pół roku, a „Głowa” 30 na przestrzeni dwóch lat. Ale dziś, przed pierwszym ligowym starciem, naprawdę niewiele przemawia na korzyść obrońcy Śląska.

3) Arkadiusz Malarz (35 lat, Legia) vs Bartłomiej Drągowski (18 lat, Jagiellonia)


Ostatnie dwa sezony:

27 – mecze – 48
1,0 – średnia traconych goli – 1,2
12 – czyste konta – 15

Reklama

W tym przypadku mamy zdecydowanie największą różnicę wieku, bo aż siedemnaście lat. Kiedy nastoletni Arkadiusz Malarz trafił do swojego trzeciego klubu, Bugu Wyszków, Drągowskiego nie było jeszcze na świecie. Dziś obaj są pewniakami do gry w swoich zespołach i w niedzielę staną naprzeciw siebie na boisku w Warszawie. Jesień dla obydwu była niezwykle trudna, bo jeden praktycznie całą przesiedział na ławce rezerwowych, a drugi zdecydowanie obniżył loty. Dla obydwu wiosna to szansa na odbicie się i odbudowanie reputacji. Patrząc przekrojowo na liczby z ostatnich dwóch sezonów, Drągowski grywał więcej, ale to Malarz rzadziej wyciągał piłkę z siatki i częściej kończył mecz z zerem z tyłu. A przypomnijmy, że ogromną większość z tego dorobku wykręcił jeszcze w barwach Bełchatowa. Fakty są jednak takie, że obaj bramkarze potrzebują udanej rundy i, co za tym idzie, udanego wiosennego debiutu. Pytanie tylko, czy w niedzielny wieczór obaj będą mieli powody do zadowolenia…

Fot. FotoPyK

Najnowsze

EURO 2024

Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka

Arek Dobruchowski
4
Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka
EURO 2024

Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

Szymon Janczyk
2
Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

Ekstraklasa

Komentarze

0 komentarzy

Loading...