Wyciąganie wniosków z sufitu czyli Zimowa Liga Sparingowa

redakcja

Autor:redakcja

11 lutego 2016, 11:59 • 6 min czytania

Reklama
Wyciąganie wniosków z sufitu czyli Zimowa Liga Sparingowa

Wszyscy śledzą rozgrywki ligowe. Jakieś rozgrywki ligowe – jedni kochają Ekstraklasę, inni emocjonują się Bundesligą albo rozgrywkami Primera Division, brytofile siadają wygodnie i zapinają pasy przy Premiership… Podobno są nawet ludzie, którzy interesują się rozgrywkami ligi azerskiej i nie chodzi tu o napakowanych panów w ciemnych okularach z dziwnym wybrzuszeniem pod pachą. Jest jednak liga, która obecna jest tylko na „Poligonie” – Liga Sparingowa, która zakończyła właśnie rundę zimową.

Reklama

Każdy zespół inaczej przygotowuje się do sezonu: jedni jeżdżą w polskie góry, inni w hiszpańskie równiny, jedni biegają za piłką, inni biegają z kolegami na plecach, jedni ćwiczą taktykę, inni ćwiczą odporność…

I siłę! – dodał sympatyczny ekspert.

I siłę, oczywiście. Jedni sprowadzają nowych graczy, inni sprzedają starych, jedni analizują grę rywali, inni utrudniają im treningi, zabierając konkurentom piłki.

Pożyczając! – obraziła się Wisła Kraków – I przecież nie wszystkie.

Reklama

Poważne różnice występują także w doborze sparingpartnerów. Szkoła falenicka zakłada, że grać trzeba ze słabszymi: napastnicy ćwiczą strzelanie goli, wyniki idą w świat, morale wzrasta i nawet Władimer Dwaliszwili odblokowuje się z rozmachem, strzelając gola Mewie Resko (7. poziom rozgrywkowy) i potem niestraszni mu nawet Błękitni Stargard. Pogoń Szczecin zaczęła zimową Ligę Sparingową od meczów z Arkonią Szczecn (okręgówka), wspomnianą Mewą Resko i drugoligowymi Błękitnymi Stargard – trzy łatwe zwycięstwa, bramki 18:1, wypięte klaty, błyszczące oczy, pozytywne spojrzenie na życie.

Nieco gorzej poszło Termalice Bruk-Bet Nieciecza – piłkarze trenera Mandrysza chcieli zacząć podobnie i jako pierwszego partnera wybrali sobie drugoligową Stal Mielec. Efekt? Przegrana 1:2. Niecieczanie poszli po bandzie – ich kolejnym przeciwnikiem była drużyna, złożona z bezrobotnych piłkarzy hiszpańskich, dla których ichni związek zorganizował obóz treningowy, żeby całkiem nie zardzewieli. Nie chcecie wiedzieć, jakim wynikiem skończyło się to spotkanie…

Chcemy! – zaprotestowała Opinia Publiczna.

4:1. Dla bezrobotnych piłkarzy hiszpańskich.

Reklama

Niecieczanie nie poddawali się – zagrali z CD Eldense B czyli 7. drużyną trzeciej ligi hiszpańskiej… i nadal nic: bezbramkowy remis i to tylko dlatego, że Hiszpan nie wykorzystał rzutu karnego. Wygrać

udało się dopiero z Hercules CF B, jedenastym zespołem piątej ligi hiszpańskiej. Po tak zwanych „długich a ciężkich”.

Szkoła otwocka stawia z kolei na grę z silniejszymi: kluby mogą uczyć się na własnych błędach, a w razie przegranej mają solidne alibi. Co prawda czasy, w których sparingpartnerami naszych ligowców były Arsenal, FC Sevilla czy inny Bayer Leverkusen odeszły w zasnutą pajęczynami przeszłość, ale mistrz kraju i lider rozgrywek ligowych w Azerbejdżanie to jednak nie byle co, a jednak Jagiellonia potrafiła z nim wygrać.

I było to jej jedyne zwycięstwo w Zimowej Lidze Sparingowej – zauważył Głos Wewnętrzny, przez co przez następne trzy lata będzie miał przerąbane u trenera Michała Probierza, który wrażliwy jest jak królewna Disperanda, a pamięć ma jak słoń.

Reklama

Piast Gliwice przegrał 1:2 z wicemistrzem Norwegii Strømsgodset IF I mistrzem Chorwacji GNK Dinamo Zagrzeb, Wisła Kraków zremisowała z Ferencvarosi TC, zdobywca pucharu Węgier i aktualnym liderem rozgrywek, Lech przegrał z Dynamem Kijów (mistrzostwo i puchar Ukrainy) , Korona Kielce zremisowała z liderem ekstraklasy rumuńskiej i przegrała ze zdobywca pucharu Serbii… No i nie zapominajmy o jakże emocjonującym meczu Lechii Gdaļsk ze zdobywcą pucharu Liechtensteinu, FC Vaduz.

Jaja sobie robisz i jesteś złośliwy – strzeliła focha Lechia Gdańsk.

Mła? Ależ to naprawdę było emocjonujące spotkanie: na 1:0 dla dziesiątej drużyny ligi szwajcarskiej strzelił Moreno Constanzo, wyrównał Grzegorz Wojtko… a, nie – to był samobój… Potem jeszcze dwie bramki dla FC Vaduz, pogoń Lechii i ostatecznie wynik 2:4. Większe emocje były chyba tylko w rywalizacji Jagiellonii Białystok z 1.FC Slovácko Uherské Hradiště – do przerwy 3:0 dla probierzan, po przerwie gol Piotra Grzelczaka, a potem cztery bramki Czechów, zgrzyt zębów trenera, chichot tureckich widzów (obu) i wściekłość kibiców obstawiających wyniki online. Tudzież podejrzliwe aluzje.

W rozkroku między szkołą falenicką i otwocką stała Legia Warszawa: najpierw dokopała 5:0 amerykańskiej PSC Soccer Academy, której nazwa mówi sporo o poziomie, potem rozbiła 7:0 NK Zavrč – 7 drużynie ligi słoweńskiej, a na deser zremisowała 2:2 z mistrzem Czech Viktorią Plzeň.

Reklama

Nowością tegorocznej Zimowej Ligi Sparingowej było powstanie nowej szkoły: szkoły bieżanowskiej. Polega ona na wmówieniu piłkarzom, że grać będą z naprawdę silnymi rywalami (Levante, Lokomotiw Moskwa) i wypuszczeniu ich przeciwko ogórkom zespołom o parę klas słabszym. W założeniu miało to chyba wyzwolić w piłkarzach ambicję na boisku oraz dać im poczucie siły po ewentualnej wygranej, niestety plan nie wypalił – w czasie spotkania z 18 drużyną jednej z grup trzeciej ligi hiszpańskiej, piłkarze Cracovii zorientowali się, że „proszę koleżanek, kurde, ktoś nas tutaj robi w konia”, zrobiło się ostro i sędzia skończył mecz przed czasem.

Nieprawda! – zaperzyła się niejaka Wielicka – To wcale nie było tak, nawalił kontrahent-pośrednik, to Hiszpanie się awanturowali, sędzia był cienki…

…i to nieprawda, że na zgrupowaniu dach przeciekał, zwłaszcza, że prawie nie padało.

Dobra, przejdźmy do konkretów, bo my tu gadu-gadu, a tabela stygnie. Nasi ekstraklasowcy rozegrali od trzech (Śląsk) do ośmiu (Pogoń) spotkań. Niepokonane pozostały tylko dwa zespoły: Legia Warszawa i Śląsk Wrocław. Najskuteczniejszym atakiem może pochwalić się Pogoń Szczecin – 26 strzelonych bramek, najlepszą obroną – Legia, Śląsk i Podbeskidzie (po dwie stracone bramki). Najtragiczniej wypadła chyba jednak Jagiellonia – jedna wygrana na dziewięć spotkań, bramki 9-14…

Reklama

[Poligon] 2015-2016 - 049 - Zimowa Liga Sparingowa.jpg - Free Image Hosting by imgup.net

/Dla przypomnienia – ponieważ w Lidze Sparingowej zespoły rozgrywają różną liczbę meczów, przy równej liczbie punktów decyduje liczba rozegranych meczów – im mniej meczów, tym drużyna wyżej/

Królem sparingowego strzelania został… Siedzicie? To siądźcie… Władimer Dwaliszwili, który strzelił 5 goli i wyprzedził o jedną bramkę Adama Mójtę z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Zwycięstwo Gruzina jest jednak wyraźniejsze niż to wygląda na papierze, ponieważ Adam Mójta aż trzy bramki strzelił z rzutów karnych. Po trzy gole strzelili Darko Jevtić (Lech Poznań), Dawid Kort (Pogoń Szczecin), Dawid Kownacki (Lech Poznań), Adam Nagórski (Pogoń Szczecin), Nemanja Nikolić (Legia Warszawa) i Arkadiusz Woźniak (Zagłębie Lubin), ale na miejscu kibiców nie wyciągałbym z tego głębszych wniosków – Letnią Ligę Sparingową wygrał Patryk Tuszyński, Ex-aequo z Patrykiem Ciechańskim…

Z kim?

Reklama

No właśnie. A zwycięzcą poprzedniej edycji Ligi Zimowej był Kevin Friesenbichler.

A jak mecze sparingowe przekładają się na grę w lidze? – zapytała Opinia Publiczna.

Nijak. Letnią Ligę Sparingową wygrał wyraźnie Lech Poznań przed Jagiellonią Białystok, Śląsk był szósty, a Piast dwunasty. W poprzednich sezonach podobnie – tabela Ligi Sparingowej z późniejszą tabelą ekstraklasową miała tylko tyle wspólnego, że zawierała pozycje od 1 do 16 i nazwy zespołów ligowych – poza tym kompletny chaos i niekompatybilność.

To po kiego grzyba o tym pisać, ludziom głowę zawracać i jeszcze tabelki kolorowe robić? – zdziwił się jak zawsze konkretny pan Stefan z pobliskiego chemicznego.

Reklama

Z trzech powodów: primo – to jest „Poligon” i tu nie jest normalnie, secundo – wiedza o tym, jak nie będzie w lidze też ma swoją wartość, a tertio… Cóż, wciąż mam nadzieję, że z tego sparingowej kałabani i chaosu, kiedyś wyłoni się wreszcie wielki tłusty Algorytm, kamień filozoficzno-futbolowy, który pozwoli wszystko zrozumieć i przewidzieć wyniki rundy następującej po kolejnej Lidze Sparingowej. A wtedy…

Wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy?

Plaża, leżaczek, drink z palemką, wizyta u Zbigniewa Bońka Charlize Theron.

Ale na razie – jak pisał klasyk – „wóda, czkawka, Gwiżdż Janina”. Do rozpoczęcia rundy wiosennej coraz mniej czasu…

Reklama

Andrzej Kałwa

Fot. AJK

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
20
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Felietony i blogi

Reklama
Ekstraklasa

Wahadłowi Legii będą stałymi bywalcami jedenastki Kozaków! [KOZACY I BADZIEWIACY]

Jakub Białek
43
Wahadłowi Legii będą stałymi bywalcami jedenastki Kozaków! [KOZACY I BADZIEWIACY]
Ekstraklasa

Co za sajgon… Sędziowie trzymają „formę” [NIEWYDRUKOWANA TABELA]

Mikołaj Duda
51
Co za sajgon… Sędziowie trzymają „formę” [NIEWYDRUKOWANA TABELA]