post Avatar

Opublikowane 12.08.2015 08:17 przez

Piotr Tomasik

Okazuje się, że informacje Osucha były nieprawdziwe. Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz Północ uznała, że są podstawy, by rozpocząć śledztwo w sprawie podejrzenia o stosowanie gróźb przez Osucha w stosunku do  Macieja Wandzela – pisze dziś Fakt i Przegląd Sportowy. Zapraszamy na środowy przegląd najciekawszych piłkarskich materiałów w prasie codziennej.

FAKT

Zaczynamy od tekst zatytułowanego… Pazdan dobrem narodowym. Kontuzja stopera okazała się niegroźna, będzie gotowy na Niemców.

– Michał Pazdan i Tomasz Jodłowiec raczej nie będą gotowi do gry w Łęcznej, nie ma sensu ryzykować. Gdyby sobotni mecz ligowy, z Piastem w Gliwicach, był ostatni w sezonie, raczej bym ich wystawił w składzie. Ale nie jest, więc na razie wstrzymuję się z ostateczną deklaracją. Na pewno będą gotowi na spotkanie w przyszłym tygodniu z Zorią Ługańsk w play off Ligi Europy. Michał miał problemy przeciążeniowe, daliśmy mu odpocząć, ale okazało się, że nie da rady zagrać z Wisłą. Jodłowiec już prawie normalnie trenuje, jego uraz nie jest groźny – opowiadał na konferencji prasowej norweski szkoleniowiec. To dobra informacja nie tylko dla Legii, ale również dla selekcjonera reprezentacji Polski Adama Nawałki. Jeśli obaj legioniści będą zdrowi i w odpowiednio wysokiej formie, trener kadry widzi ich w podstawowej jedenastce na mecz eliminacji EURO 2016 z Niemcami.

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 08.39.37

Osuch ma kłopoty.

Radosław Osuch na początku lipca twierdził, że szef Rady Nadzorczej Ekstraklasy SA Maciej Wandzel ośmieszył się, składając do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa.– Było fałszywe, gdyż to nie ja jestem osobą, która krzyczy na nagraniu z Jachranki. Mam zresztą informację, że prokuratura nawet tego wniosku nie przyjęła, uznając go za śmieszny – oświadczył Osuch, choć zawiadomienie dotyczyło przede wszystkim nie nagrania, a zastraszania. – Twierdził, że w moim interesie jest, żeby Zawisza utrzymał się w ekstraklasie, w przeciwnym razie spotkają mnie drastyczne konsekwencje – relacjonował Wandzel. Okazuje się, że informacje Osucha były nieprawdziwe. Śledczy wniosku nie odrzucili, wówczas sprawa była rozpoznawana, a dziś już wiadomo, że szybko się nie zakończy. Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz Północ uznała, że są podstawy, by rozpocząć śledztwo w sprawie podejrzenia o stosowanie gróźb przez Osucha w stosunku do Wandzela.

Tym razem bez kompromitacji Lecha – Kolejorz wygrał dość pewnie z Olimpią Grudziądz w Pucharze Polski 2:0. Nie ma specjalnie sensu, by to szerzej cytować. Odnotujmy też, co w pozostałych ramkach:

– Jagiellonia skarży Omonię do UEFA

– Kontuzja Tamasa Kadara okazała się niegroźna

– Czas młodych w Śląsku (Wrąbla i Dankowskiego).

Zacytujemy jeszcze dwa teksty: Burliga stracił świadomość. Ciężkie chwile obrońcy Wisły w meczu z Legią w Warszawie.

To cud, że Łukasz Bruliga dotrwał do końca niedzielnego meczu z Legią Warszawa (1:1). W drugiej połowie jeden z legionistów uderzył obrońcę Wisły w szyję tak mocno, że ten na chwilę stracił świadomość. – Stałem przy bocznej linii, miałem wyrzucić aut, gdy nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami i jakiś czas nie wiedziałem, gdzie jestem – opowiadał Burliga. – Nie zdecydowałem się jednak zejść z boiska, choć jeszcze kilkanaście minut byłem otumaniony. Z trenerem Moskalem umówiliśmy się, że spróbuję grać, a jak będę się naprawdę źle czuł, wtedy poproszę o zmianę. Udało mi się jednak wyrwać do końca. Nie chciałem schodzić, bo wiadomo, że po kontuzji Maćka Sadloka mamy problemy w defensywie – dodał obrońca Wisły. – Byliśmy przestraszeni. Na szczęście Łukasz szybko doszedł do siebie i mógł grać dalej – mówił trener Kazimierz Moskal.

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 08.39.40

Waldemar Fornalik robi z Lipskiego gwiazdę.

Lipski zaskoczył swoich kolegów w szatni, gdy wybrał numer 10. To z nim grał m.in. Mariusz Śrutwa. Lipski nie boi się dużych porównań. Już w pierwszym meczu posadził na ławce Macieja Iwańskiego. – Maciek jest bardzo dobrym piłkarzem, ale nie będę ustępował mu tylko dlatego, że ma większe doświadczenie – stwierdził Lipski. Już po pierwszych meczach kibice skandowali jego nazwisko, a w poniedziałek po spotkaniu z Podbeskidziem, w którym strzelił gola, otrzymał owację na stojąco.

GAZETA WYBORCZA

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 08.27.50

Pedro daje Superpuchar – wiadomo. Będą te relacje w każdej dzisiejszej gazecie. Dla odmiany poczytamy o tąpnięciu w Górniku Zabrze.

Ostatnie miejsce w tabeli wywołuje rewolucyjne nastroje wśród kibiców. Działacze przekonują, że celem czternastokrotnego mistrza Polski ciągle jest pierwsza ósemka. We wtorek zarząd rozmawiał z trenerami i piłkarzami. Od powrotu do ekstraklasy Górnik w pięciu poprzednich sezonach zawsze kończył ligę w pierwszej ósemce (kolejno miejsca: 7., 6., 5., 8., 6.). Po czterech kolejkach tych rozgrywek nie ma nawet punktu (zremisował z Wisłą, ale startował z minusowym punktem za zaniedbania w spełnieniu wymogów licencyjnych). Zajmuje ostatnie miejsce w lidze. We wtorek zarząd spotkał się z radą drużyny: Adamem Danchem, Radosławem Sobolewskim, Łukaszem Madejem, Bartoszem Iwanem i Rafałem Kosznikiem. Dyskutowano o tym, co trzeba zmienić. – Żeby zacząć wygrywać, drużyna musi bardzo poprawić grę obronną. Liczymy, że tak będzie już od sobotniego spotkania z Niecieczą – mówi Krzysztof Maj, wiceprezes zabrzańskiego klubu. Część kibiców winę za nieudany start w lidze zrzuca na trenerów. Fani ze Stowarzyszenia Kibiców Zabrzańskiego Górnika „Torcida Górnik” w oświadczeniu zażądali natychmiastowej reakcji zarządu oraz właściciela klubu. Nie ma punktów, więc oczekują dymisji Roberta Warzychy i Józefa Dankowskiego.

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 08.27.55

Niżej: dlaczego zginął dziennikarz?

Rasim Alijew został pobity na śmierć. W morderstwo jest zamieszany reprezentant Azerbejdżanu Dżawid Husejnow. Qabala w poprzednim sezonie zajęła trzecie miejsce w lidze i zakwalifikowała się do eliminacji Ligi Europy. Po wzmocnieniach, m.in. Vitalijem Vernydubem kupionym za 1,2 mln euro z Zorii Ługańsk, przeszła do czwartej rundy eliminacji, w której zmierzy się z Panathinaikosem Ateny. Wcześniej wyeliminowała Dinamo Tbilisi, Cukarickiego Belgrad i Apollon Limassol. Po zakończeniu rewanżu z Cypryjczykami wygranego przez gospodarzy 1:0 (w pierwszym meczu było 1:1) Dżawid Husejnow, kapitan Qabali i strzelec jedynego gola, biegał po boisku z turecką flagą i wykonywał obraźliwe gesty wobec rywali. Od 1983 r. Cypr jest podzielony na dwie części – na jednej trzeciej terytorium utworzono Turecką Republikę Cypru Północnego, która jest uznawana tylko przez Turcję. Antagonizmy na wyspie są więc ogromne. To nie pierwszy wybryk zawodnika – na Cyprze też prowokował publiczność i rywali. Apollon poskarżył się do UEFA, ale Husejnow nie został zawieszony, choć europejska federacja wszczęła postępowanie w tej sprawie.

SUPER EXPRESS

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 08.32.55

Zaczynamy od ostatniej strony, na której tabloid proponuje zabawę. Ronaldo CR7 kontra Ronaldo XXL, znajdź sześć różnic. Oczywiście nie ma tu niczego do czytania, tylko dwa zdjęcia – top piłkarza i piłkarza emeryta.

Radosław Cierzniak mówi: planowałem zostać na Wyspach, ale kiedy dostałem ofertę z Wisły, to nie mogłem jej odrzucić.

Wzorujesz się na jakimś bramkarzu?

– Zawsze podziwiałem Ikera Casillasa. Podobało mi się jego zachowanie na linii, gabarytowo też jesteśmy podobni. Imponował mi spokojem i tym, że w tak młodym wieku wskoczył na bardzo wysoki poziom. Teraz z kolei świetny jest De Gea z Manchesteru. Przyznaję, podpatruję tych najlepszych, szczególnie ich ustawienie w bramce. To w moim fachu 90 proc. sukcesu.

Jak wspominasz początki kariery piłkarskiej?

– W domu się nie przelewało, rodzice nie mieli pieniędzy, by zapłacić za czesne w szkole piłkarskiej. Ale jeśli chodzi o samo życie codzienne, niczego mi nie brakowało, za co jestem wdzięczny. Pierwsze pieniądze zarobiłem w trzecioligowym Sokole Szamocin. Nie było to wiele, ale za to byłem z siebie dumny, bo powoli mogłem uciekać z garnuszka rodziców.

Dlaczego zostałeś bramkarzem?

– Jako dzieciak oglądałem któreś mistrzostwa świata, urzekła mnie właśnie gra bramkarzy. Teraz nie ma problemu ze strojami dla bramkarzy, a kiedyś było o nie trudno. Jaka była moja radość, kiedy mama któregoś razu uszyła mi strój. Grałem w nim na boisku pod domem, tysiące razy rzucałem się na trawę. Mama codziennie musiała prać te ubłocone ciuchy. Teraz piłka to moja pasja.

Znacznie lepszy wywiad z Cierzniakiem znajdziecie na Weszło.

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 08.32.45

W ramkach:

– Zjawiński strzela w Pucharze Polski

– Furman przekonuje, że stać go na więcej

– Barca wymęczyła Superpuchar

To był mecz godny Superpucharu Europy! Barcelona w niesamowitych okolicznościach rzutem na taśmę pokonała Sevillę 5:4 i sięgnęła po pierwsze trofeum w sezonie. W Tbilisi oglądaliśmy futbol na najwyższym światowym poziomie, gdzie wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie. Zobaczcie bramki z meczu o Superpuchar Europy pomiędzy Barceloną a Sevillą.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Kosmiczny mecz.

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 08.54.07

Krychowiak nie chce się zatrzymać. Przegląd pisze dziś o nim jako o najszybciej rozwijającym się polskim piłkarzu. Wkrótce może zmienić klub.

Krychowiak nie spoczywa na laurach. Chce być jeszcze bardziej pożyteczny w grze do przodu. można powiedzieć, że cały czas przesuwa się bliżej bramki przeciwnika w porównaniu do roli, jaką pełnił w Stade de Reims – tam grał tuż przy środkowych obrońcach (…) Na dobre trafił do notesów trenerów z wielkich europejskich klubów. Cena wywoławcza – ok. 30 milionów euro. To kwota odstępnego zapisana w jego kontrakcie. Mocno interesuje się nim PSG, gdzie doskonale znają jego walory. Polak na początku lata dostał ofertę z Southampton, ale natychmiast ją odrzucił. To już za niska półka dla tej klasy piłkarza. Ale Grzegorz wspomniał, że podoba mu się Premier League i chciałby się tam wkrótce sprawdzić.

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 08.54.23

Kolejorz tym razem nie zawiódł.

– Historia lubi się powtarzać – mówili przed pierwszym gwizdkiem miejscowi kibice. Trzy lata temu piłkarze Olimpii Grudziądz sprawili nie lada niespodziankę i wyeliminowali Lecha. Podobnie jak trzy lata temu Kolejorz był finalista poprzedniej edycji Pucharu Polski, a mecz z sierpnia 2012 roku pamiętali nie tylko strzelcy obu bramek dla Olimpii, ale łącznie aż czterech zawodników i trener Tomasz Asensky. W Poznaniu pamiętali nie tylko o porażce sprzed trzech lat, ale także problemach z dwóch późniejszych sezonów, gdy odpadali z Miedzią Legnica i nie bez problemów rywalizowali z Błękitnymi. – Tacy rywale gryzą trawę. Musimy przeciwstawić się tym samym – mówił Tomasz Kędziora. Lech na mecz z Olimpią wyszedł w eksperymentalnym składzie. Sześciu piłkarzy mistrza Polski narzekało ostatnio na urazy, ale dwóch z nich usiadło już na ławce rezerwowych. Trener poznaniaków już przed meczem zaznaczał, że będzie chciał dać odpocząć kilku piłkarzom. – Z czegoś muszę zrezygnować – tłumaczył kilka dni temu Skorża.

A dalej trochę bieżących ligowych tematów. W Legii szpital.

Sześciu piłkarzy wicemistrza Polski nie zagra w meczu 1/16 finału Pucharu Polski. Ich dzisiejszym rywalem będzie Górnik Łęczna. Najgorzej wygląda sytuacja Michała Żyry, który miał operację kostki i w tym roku raczej już nie zagra. Rehabilitacja potrwa trzy miesiące, wydaje się, że 23-letni skrzydłowy dopiero w styczniu, w pełni sił, rozpocznie przygotowania do rundy wiosennej. Nie wiadomo za to, kiedy do gry wrócą kapitan Ivica Vrdoljak oraz ofensywny pomocnik Michał Masłowski. Pozwolenie od kardiologów na wznowienie treningów dostał Mateusz Szwoch, u którego kilka miesięcy temu wykryto wadę serca. To nie koniec złych wiadomości dla trenera Henninga Berga. – Michał Pazdan i Tomasz Jodłowiec raczej nie będą gotowi do gry w Łęcznej, nie ma sensu ryzykować. Gdyby sobotni mecz ligowy, z Piastem w Gliwicach, był ostatni w sezonie, raczej bym ich wystawił w składzie. Ale nie jest, więc na razie wstrzymuję się z ostateczną deklaracją.

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 09.00.16

Lechia Gdańsk ma sporo problemów u progu sezonu. Żadnego zwycięstwa, tylko dwa punkty na koncie, do tego kiepski styl gry. Siłą rzeczy nie brakuje pytań pod adresem trenera Jerzego Brzęczka, dlaczego jest tak źle.

Czuje pan, że znalazł się w potrzasku czy może zaczął się już proces wychodzenia z niego?

  Nie uważałem i nie uważam, że znalazłem się w potrzasku. Trener musi być przygotowany na każdą sytuację, nawet taką jak obecnie, gdzie – licząc także poprzedni sezon – nie wygraliśmy ośmiu meczów z rzędu w lidze. W końcówce ostatnich rozgrywek straciliśmy czujność. Po wygranej w Zabrzu mieliśmy jeszcze nawet szansę powalczyć o mistrzostwo. Być może za dużo się o tym mówiło, co w efekcie przełożyło się na to, że znaleźliśmy się poza miejscem dającym kwalifikację do europejskich pucharów. Mimo, że w każdym z decydujących meczów graliśmy całkiem nieźle. Dużym ciosem było też na pewno ostatnie spotkanie w Białymstoku, gdzie prowadziliśmy 2:0, mieliśmy kolejne sytuacje, ale po prostych błędach szybko straciliśmy cztery gole. Takie rzeczy potrafią siedzieć w głowach piłkarzy, co być może skutkuje nawet do teraz.

Tyle, że teraz, w przeciwieństwie do wiosny poprzedniego sezonu, najbardziej narzeka się na wasz styl gry. A raczej jego brak.

Jerzy Brzęczek: Zgodzę się z tym, że nie prezentujemy obecnie takiego poziomu co wtedy. Spójrzmy jednak na sprawę obiektywnie. Wspomniane mecze w końcówce przegraliśmy, gdy kontuzji doznał Gerson, człowiek stanowiący ostoję defensywy i całej drużyny. Jego umiejętności piłkarskie, spokój, interwencje, agresywność, zdecydowanie powodowały, że inni czuli się na boisku pewniej. Dziś leczy nadal swój uraz i dołączy do nas dopiero we wrześniu. Nie ma również z nami Antonio Colaka czy Kevina Friesenbichlera, którzy razem strzelili 15 goli. Zastąpić ich ma Grzesiek Kuświk, który trafił do nas bardzo późno. Z kolei Adam Buksa leczy kontuzję.

O kilku rzeczach już wspominaliśmy:

– Śląsk z Wrąblem po awans w pucharze

– Osuch na celowniku śledczych

– Lipski zastąpił Starzyńskiego

– Burliga stracił pamięć w czasie meczu

Zrzut ekranu 2015-08-12 o 09.03.31

Natomiast Jarosław Araszkiewicz zapewnia, że Videoton to cień wielkiej drużyny. On już się kiedyś z Węgrami rozprawił, ale kiedy to było…

Lech Poznań w fazie play-off kwalifikacji Ligi Europy wylosował Videoton Szekesfehervar i dla starszych kibiców skojarzenie było oczywiste – już był taki kozak z Polski, co rozprawił się z Videotonem.

– Grałem wtedy w Legii. Wprawdzie byłem mocno związany z Lechem Poznań, ale wiadomo, jakie to były czasy – służba nie drużba. Przeniosłem się na Łazienkowską na dwa lata, żeby odbębnić wojsko. Trafiłem na dobry okres Legii, mieliśmy bardzo mocną paczkę, aż dziw, że nie udało się jej w tamtych czasach zdobyć mistrzostwa Polski, no ale wtedy w lidze jeszcze mocniejszy był Górnik Zabrze, a wcześniej mój Lech i Widzew. Tylko że w Europie naprawdę nas szanowali. Jacek Kazimierski, Darek Kubicki, Darek Wdowczyk, Janek Karaś, Andrzej Buncol, Darek Dziekanowski. Naprawdę ekipa z piłkarską klasą. Videoton to nie był przypadkowy zespół, a jednak nie dał nam rady.

Kilka miesięcy wcześniej Węgrzy wystąpili w finale Pucharu UEFA. Przegrali ten dwumecz, ale na Santiago Bernabeu zwyciężyli 1:0.

-No sam pan widzi. A przecież nikt z nas przed nimi nie pękał. Choć z drugiej strony trochę niepokoiła mnie pewna beztroska nawet wewnątrz klubu. Pamiętam, mieliśmy akurat trening, kiedy w Szwajcarii trwało losowanie. Schodzimy z boiska, a tu dyrektor klubu woła, że jest dobrze, bo zagramy z Videotonem. Myślę sobie, człowieku, z czego ty się cieszysz, toż oni przed chwilą wygrywali na wyjeździe z Realem Madryt.

Opublikowane 12.08.2015 08:17 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
06.08.2020

Monchi w Sevilli sto razy mocniejszy od Monchiego w Romie

Gdy tylko los skojarzył Sevillę z Romą, podtekst był jasny: Monchi. Legendarny dyrektor sportowy Sevilli, którego doskonałe decyzje na rynku transferowym doprowadziły ten klub do pięciu triumfów w Pucharze UEFA i Lidze Europy. Dyrektor, który zapracował na zaufanie szefów Romy i dyrektor, który swoją rzymską misję totalnie położył. Gdy nie wyszło w Serie A, wrócił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE | Michał Pol i Wiktor Malinowski | LIVE od 21

W kolejnej odsłonie „Hejt Parku w Dobrym Składzie” gościem Michała Pola będzie Wiktor Malinowski! Były szczypiornista VIVE Kielce odnalazł się przy… pokerowym stole, gdzie zarabia okrągłe sumki. Specjalnie dla nas opowie o kulisach świata wielkiej – dosłownie – gry. Macie pytania? Śmiało, dzwońcie: 22 219 50 31. Partnerem programu jest browar Okocim. 
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Mówicie, że za drogie bilety? Pan Nitot ma to w dupie!

Gregoire Nitot – fajny gość? No chyba nie do końca. Miała być francuska gracja, a wyszła cebulacka gburowatość. Pan Nitot na zarzut kibiców „bilety są za drogie” odpowiada  prosto – „mam to w dupie”. Wyobraźcie sobie, że zostajecie właścicielem klubu, który jest w ruinie. Gra w lidze, która nie przystaje do firmy z taką historią. […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Bruliński (Lechia): „Zadziałaliśmy na tyle odpowiedzialnie, na ile potrafiliśmy”

– Pewnie można było to wszystko rozwiązać inaczej, ale zadajmy sobie dzisiaj pytanie, kiedy ostatnio mieliśmy robione testy? Sprawdziłem – 15 czerwca. Zawodnik, u którego stwierdzono koronawirusa nie ma nawet podwyższonej temperatury. Nie wiemy tak naprawdę, co się od 15 czerwca działo w naszym zespole – stwierdził Arkadiusz Bruliński, dyrektor Biura Komunikacji i Marketingu oraz […]
06.08.2020
Blogi i felietony
06.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Warta Poznań nie będzie grać u siebie. A nawet jakby grała u siebie, nie wprowadziłaby do Ekstraklasy polskiej odpowiedzi na La Bombonerę. Nie ma dziesiątek tysięcy fanatycznych kibiców. Warta Poznań nie wprowadzi też w ekstraklasowy krwioobieg milionów euro. Nie stoi za nią żaden hipernowoczesny kombinat IT, żadne unikalne know-how. Ich marka nie przykuje do telewizorów […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020