Dlaczego Hamalainen, a nie Stilić? Ofensywni pomocnicy 14/15.

redakcja

Autor:redakcja

16 czerwca 2015, 12:00 • 2 min czytania

Reklama
Dlaczego Hamalainen, a nie Stilić? Ofensywni pomocnicy 14/15.

Klasyfikacja o najwyżej jakości piłkarskiej. Wszyscy mają albo liczby, albo potencjał. Na całą dziesiątkę – gdy są w optymalnej formie – aż chce się przychodzić na stadion. Każdy ma też papiery, by być gwiazdą w którymkolwiek klubie Ekstraklasy. Ale dość tego przydługawego wstępu. Lecimy dalej z rankingiem. Ofensywni pomocnicy. Kto najlepszy? Po długich burzliwych dyskusjach i nie jednej wewnątrzredakcyjnej szamotaninie doszliśmy do konsensusu. Pomocnik roku, a zarazem drugi – po Drągowskim – piłkarz sezonu to największa gwiazda mistrza Polski. Kasper Hamalainen. 

Reklama

Słyszymy już te głosy z Krakowa. Ale jak to?! Nie Stilić?! Przecież to on ma najlepiej ułożoną lewą nogę, stały fragment i daje najwięcej artyzmu! Z asyst notorycznie okradał go też Brożek lub nieskuteczni skrzydłowi. Tak, to prawda. Gdyby Stilić był szybszy, agresywniejszy i lepiej przygotowany motorycznie, mógłby nawet przebić Hamalainena. Sam Fin też przecież grywał z nieskutecznym napastnikiem, a mimo to potrafił strzelić 13 goli i zaliczyć 6 asyst (Stilić – 9/12). Bośniakowi oprócz momentów genialnych (mecze z Lechią, Pogonią czy Górnikiem) zdarzały się też zupełne przestoje, które najdobitniej pokazują, ile dzieli go od poważnej piłki. Dlatego też Semir – mimo całej sympatii, bo uwielbiamy go oglądać – wylądował w APOEL-u, a nie np. w Kaiserslautern, które też go obserwowało. Czy Hamalainen nadaje się na taki poziom? Raczej dyskwalifikuje go wiek (r. 1986), daje też mniejszy show od Stilicia, ale – naszym zdaniem – jest jednak bardziej kompletny.

Wszystko jasne? Okej, lecimy dalej.

Trzecie miejsce dla Mili, który w Lechii nie gra tak spektakularnie, jak zdarzało mu się w kadrze, ale i tak mocno uporządkował zespół Brzęczka. Liczby z całego sezonu – 7 goli, 6 asyst i 5 kluczowych podań – też mówią swoje. Dalej mamy szwajcarską miniaturkę Stilicia, czyli Jevticia, który jeżeli będzie grywał za napastnikiem i jeżeli nie będzie mu nic dolegać, ma szansę pozamiatać tę ligę. Za jego plecami piłkarz o jeszcze większym potencjale. Duda liczby ma jednak w Ekstraklasie słabe, a wiosną – także z powodu kontuzji – mocno przygasł. Nie zmienia to faktu, że jeżeli Ondrej wróci na ziemię, to szanse na karierę ma potężne. Być może największe z wszystkich ekstraklasowców.

Kończąc temat – Gajos, Budziński, Starzyński to trójka chłopaków o dużych możliwościach i niezłych statystykach, ale zupełnym braku regularności. Madej dopiero na starość wykręcił życiową formę, a Vassiljev to zagadka. Momentami prowadzi grę jak pomocnik klasy europejskiej i ładuje z wolnych jak z karnych, by potem zniknąć albo w ogóle zostać odstawionym od składu. Typowo polska cecha u Estończyka. Chroniczny brak powtarzalności.

Reklama

XIM8IVX

TOMASZ ĆWIĄKAŁA

Najnowsze

Reklama
Liga Narodów

Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy

AbsurDB
0
Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
2
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
22
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”