post Avatar

Opublikowane 26.03.2015 20:44 przez

redakcja

Złote pokolenia piłkarskie. Coś, co zdarza się raz na kilkanaście, czasem kilkadziesiąt lat. Szczęśliwy zbieg okoliczności, dzięki któremu dany kraj wychowuje na przestrzeni kilku lat grupę piłkarzy, którzy formuję reprezentację o wyjątkowym potencjale. Reprezentację pozbawioną słabych ogniw, posiadającą kilku wybitnych zawodników i szeroką, wyrównaną kadrę na najwyższym poziomie. Do niedawna byłem przekonany, że Francja takie złote pokolenie już miała na przełomie wieków i na kolejne będzie musiała sobie jeszcze długo poczekać. Cóż, wygląda na to, że mocno się pomyliłem.

Reprezentacja Francji z końca lat dziewięćdziesiątych jest do dziś wspominana jako drużyna, którą niewielu było w stanie pokonać. Była ona niesamowitym połączeniem doświadczenia z młodzieńczą witalnością i siłą. Największą gwiazdą był oczywiście Zinedine Zidane, czołowy piłkarz całej piłkarskiej epoki. Wraz z nim Les Bleus reprezentowały takie tuzy jak Lilian Thuram, Thierry Henry, Didier Deschamps, Patrick Vieira, David Trezeguet, czy Bixente Lizarazu. Tę listę można byłoby jeszcze ciągnąć przez kilka linijek – Francja była wówczas kopalnią piłkarskiego złota, z której chętnie czerpały czołowe kluby Europy.

Image and video hosting by TinyPic

Nic więc dziwnego w tym, że cała reprezentacja odnosiła sukcesy. W 1998 roku Les Bleus zdeklasowali w finale Mistrzostw Świata Brazylijczyków i zdobyli swój pierwszy Puchar Świata. Dwa lata później triumfowali w kolejnymi wielkim turnieju – tym razem w finale Euro 2000 odprawili z kwitkiem Włochów. To były czasy, gdy Francja była bezapelacyjnie najlepsza na świecie. Grali skutecznie i z polotem, kroczyli od triumfu do triumfu. Złoci chłopcy Francji. Pokolenie, do którego poziomu i sukcesów miało nie nawiązać przynajmniej kilka generacji francuskich piłkarzy.

Tymczasem mamy 2015 rok, od wspomnianych sukcesów minęło zaledwie kilkanaście lat. Niektórzy z piłkarzy tamtej złotej drużyny dopiero niedawno pokończyli kariery. Trudno było się spodziewać, że Francja w tak krótkim czasie doczeka się piłkarskiego materiału, z którego będzie mogła stworzyć kolejną wielką drużynę. W końcu do tego nie wystarczy łut szczęścia, dzięki któremu pojawi się w kraju dwóch, trzech piłkarzy o wybitnym potencjale – nie, potrzeba całej drużyny, ponad dwudziestu piłkarzy o odpowiednim poziomie. A o tym, że nie jest to proste chyba nikogo nie trzeba przekonywać – niech za przykład posłuży chociażby reprezentacja Brazylii. Kiedy ostatnio Canarinhos posiadali środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia? Za czasów Ronaldo? Kimś takim mógł być Alexandre Pato, którego zatrzymały kontuzje. Pozostali byli w najlepszym wypadku nieźli, a w zdecydowanej większość byli po prostu strasznie przecenianymi piłkarzami, którzy lecieli na łatce ‘nowego brazylijskiego Ronaldo/Romario’.

Image and video hosting by TinyPic

Wbrew oczekiwaniom i wbrew prawdopodobieństwu wygląda jednak na to, że Francja znów może doczekać się genialnego piłkarskiego pokolenia. Rzut okiem na ich skład wystarcza, by z uznaniem unieść braw. Albo i dwie. Benzema, Giroud, Lacazette, Matuidi, Griezmann, Koscielny, Sakho, Cabaye, Mangala. Nazwiskami wybijających się francuskich piłkarzy można strzelać jak z karabinu, do którego prędko nie wyczerpałyby się naboje. A to tylko bardziej doświadczony trzon, w najlepszym wypadku zalążek tego, co Les Bleus będą mieli w najbliższych latach do zaoferowania. Bo złoto dzisiejszej Francji tkwi w piłkarzach, którzy dopiero rozpoczynają swoją podróż po piłkarskim szlaku. Choć… nie do końca jest to prawdą we wszystkich przypadkach.

Image and video hosting by TinyPic

Paul Pogba, Raphael Varane, Kurt Zouma, Aymeric Laporte. Piłkarze, którzy już teraz grają w czołowych europejskich drużynach, mimo bardzo młodego wieku. I już stanowią, lub niedługo będą stanowili o sile dorosłej reprezentacji Francji. Imponują wśród nich zwłaszcza dwaj pierwsi. Urodzony w 1993 roku Pogba jest podstawowym piłkarzem mistrza Włoch i już od dwóch lat reprezentuje Francję – zresztą nie bez powodu uchodzi za jednego z najbardziej utalentowanych młodych piłkarzy na świecie. Varane? Debiut w Realu Madryt świeżo po osiemnastych urodzinach i ponad pięćdziesiąt ligowych występów w drużynie Królewskich – nic więcej chyba mówić nie trzeba. A to tylko czubek piłkarskiej góry talentów we Francji – są jeszcze chociażby Martial, Fekir, Kondogbia, Digne, Kurzawa, Rabiot, Tolisso, Sanson, Umtiti, Thauvin, Niang, Coman. Wszyscy z rocznika ’93 lub młodsi. Mistrzowie Świata under20 z 2013 roku. Młodzieżowa potęga, która coraz pewniejszym krokiem będzie wkraczała do dorosłej reprezentacji. Nic nie osiągnęli? Fakt, to ciągle piłkarze na dorobku, co biorąc pod uwagę ich wiek jest w pełni zrozumiałe.

Trudno jednak w tym wypadku nie mieć wrażenia deja vu. W podobny sposób i w podobnym wieku do Les Bleus wchodzili Henry, Zidane i reszta złotej ekipy. Także wtedy pierwszy duży turniej pokolenia odbywał się we Francji – jedyna różnica jest taka, że wówczas były to Mistrzostwa Świata, a teraz na francuskiej ziemi odbędą się Mistrzostwa Europy. Uroku temu zbiegowi okoliczności dodaje fakt, że trenerem Francuzów jest Didier Deschamps, złoty medalista z 1998 i 2000 roku. Człowiek, który na własnej skórze poznał co to znaczy wygrywać największe turnieje reprezentacyjne. Czy można sobie wyobrazić lepszego kandydata do tego, by wprowadzić do kadry młodych zawodników i łącząc ich z bardziej doświadczonymi stworzyć wielki zespół? Być może, ja nie potrafię. W 1998 to Deschamps był jednym z tych doświadczonych i jako kapitan Les Bleus pomagał młodym stawiać kroki w dorosłej reprezentacji.

Image and video hosting by TinyPic

Czy potencjał Francji eksploduje już za trochę ponad rok? W pełni – niekoniecznie. Jakby nie patrzeć, trudno oczekiwać po piłkarzach, którzy jeszcze niedawno byli niepełnoletni, że zdołają nagle osiągnąć pełnię swoich możliwości. Nie, to brzmi zbyt nieprawdopodobnie. Jednak nie ma wątpliwości co do tego, że powalczą o zdobycie złota na swojej ziemi i będą jednymi z głównych faworytów nadchodzących Mistrzostw Europy. Francuzi dysponują wyjątkowym materiałem piłkarskim, który już teraz może imponować, a będzie się rozwijał przez najbliższe kilka lat.

I w końcu odpali pełnią mocy. Pytanie tylko, czy wystarczająco mocno, by przebić złote pokolenie z przełomu wieków.

MICHAŁ BORKOWSKI


Opublikowane 26.03.2015 20:44 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
30.10.2020

Hit w Pucharze Polski – lider Ekstraklasy kontra wicelider 1. ligi

Puchar Polski w weekend? To lubimy, zwłaszcza gdy serwuje nam takie mecze jak Raków kontra Bruk-Bet Termalica. Wicelider pierwszej ligi z niezwykle szczelną defensywą podejmuje lidera Ekstraklasy, który zachwyca polotem z przodu. Bądźmy szczerzy – ciężko sobie wyobrazić lepszy możliwy scenariusz. Typujemy to spotkanie w TOTALbet! Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Raków Częstochowa Ostatnie mecze Bruk-Betu: […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Dżentelmeni nie faulują. Dundalk przeszło do historii

Dwadzieścia – tyle wynosi w tym sezonie średnia liczba fauli odgwizdywanych w jednym spotkaniu Arsenalu w Premier League. Przyzwyczajeni do takiego stanu rzeczy piłkarze Mikela Artety we wczorajszym meczu Ligi Europy nie tylko pewnie ograli Dundalk 3:0, ale wyrobili też tę normę sami. Piłkarze irlandzkiego klubu postanowili bowiem dołączyć do akcji „Stop przemocy” i przez […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kontuzja Kamila Jóźwiaka nie taka groźna, jak się początkowo wydawało

Niepokojące obrazki dotarły do nas w trakcie minionego weekendu z Anglii. Kamil Jóźwiak opuszczał boisko znoszony przez członków sztabu medycznego, a Phillip Cocu mówił o tym, że uraz Polaka „wyglądał bardzo źle”. Jóźwiak do domu wrócił o kulach, bo nie był w stanie utrzymać ciężaru ciała na pokiereszowanej stopie. Na szczęście kostka wychowanka Kolejorza nie […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sześć meczów bez porażki – czy tę serię Pogoni uda się przedłużyć?

Piątek wieczór, Ekstraklasa, zero potrzeb. Co prawda dziś czeka nas tylko „rodzynek” z najwyższej ligi, czyli starcie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok, ale jest to rodzynek na tyle ciekawy, że warto mu się lepiej przyjrzeć. Pogoń po miesięcznej przerwie zgarnęła cztery punkty w dwóch meczach i nie zamierza na tym poprzestać. Typujemy to spotkanie w […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Obracam się, a chłopak jest bez zębów”, czyli pseudokibice biją 16-letnich piłkarzy

Na peryferiach polskiego futbolu znów stało się coś, co w cywilizowanym świecie dziać się nie powinno. Ostatnio pisaliśmy, że podczas jednego z meczów piłki młodzieżowej ofiarą słownej agresji rodziców padł sędzia. Cóż, teraz był on jedynie obserwatorem, natomiast rodzice przybrali rolę ekipy ratunkowej. Samo zdarzenie zaś nie skończyło się na groźbach, bo na miejscu znaleźli […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Orbiterki dla torunian, ułamek długu Barcelony czy premia za Ligę Mistrzów?

Piłka mimo trudności kręci się nadal po murawach Europy. Rozgrywki trwają, chociaż nie ma publiczności. Tempa nie zwalnia także rosnąca kumulacja w Eurojakcpot, gdzie możecie zgarnąć naprawdę sympatyczne pieniądze. Tym razem do wygrania jest nawet 100 milionów złotych! Uznaliśmy, że spróbujemy wam pomóc wyobrazić sobie skalę takiej góry kasy. A więc przyłóżmy do niej miary. […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sebastian Kowalczyk vs liczby. Nierówna walka

Sebastian Kowalczyk na razie nie odczuł tego, że kilka tygodni temu stracił status młodzieżowca. To będzie trudny sezon dla piłkarzy z rocznika 1998, najdobitniejszym przykładem Kamil Wojtkowski, który po rozstaniu z Wisłą Kraków, wciąż nie znalazł zatrudnienia, ale akurat zawodnik Pogoni wciąż cieszy się kredytem zaufania. Zastanawiamy się jednak, jak dużo jeszcze go zostało, bowiem […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

PRASA. Kluby czekają zbyt długo na wyniki testów. Sprawdzają więc testy kasetkowe

– Kilka klubów ekstraklasy wpadło na inny pomysł. Od mniej więcej dwóch, trzech tygodni sprawdzają one swoich zawodników i trenerów testami kasetkowymi. Robią to na własną rękę i dla własnych potrzeb. Polegają one na pobraniu krwi (najczęściej z palca, dopuszcza się również pobranie z żyły) i jego wyniki są znane już po 20 minutach. Producenci […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Pedro, wracaj szybko!

O tym, że Pedro Tiba bardzo dużo znaczy dla Lecha, doskonale wiemy, nikogo nie trzeba przekonywać. W meczu z Rangersami widzieliśmy to jednak aż za dobrze. Bez niego druga linia „Kolejorza” funkcjonowała na zupełnie innych zasadach. A mówiąc wprost – była zwykłą drugą linią polskiego klubu, czyli bardziej do przeszkadzania niż grania z rozmachem. W […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Podpisałem kontrakt pięć minut przed końcem okienka. Nie wiem, gdzie potem był problem”

– Dokumenty podpisałem na pięć minut przed końcem okienka i nie wiem, kto ten problem zrobił. Ale nie chcę nikogo za to winić. Tak musiało być. Podkreślę: od samego początku nie było tak, że ja bardzo chciałem odejść z West Bromwich Albion. Wiedział o tym i trener, i dyrektor sportowy. Znam swoją wartość. Nie powiedziałem […]
30.10.2020
Weszło FM
29.10.2020

Piątek, piąteczek, piątunio z WeszłoFM

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”. O poranku przywitają Was Wojciech Piela i Michał Łopaciński. Audycję zdominuje mecz Rangers – Lech w Lidze Europy, a nasi prowadzący porozmawiają o tym z wyjątkowymi gośćmi. O 10 „Kierunek Tokio”. Do swojego programu Dariusz Urbanowicz zaprosił mistrza olimpijskiego w Judo, Pawła Nastulę. Dwie godziny później spotkacie się z […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Przyzwoicie, ale bez błysku. Noty po Rangersach

Nie będzie pojazdu w notach. Nie będziemy pisać, że ten grał beznadziejnie, tamten się nie nadaje, a jeszcze inny powinien zmienić zawód. Byłyby to oczywiste kłamstwa, bo Lech zagrał przyzwoicie, ale właśnie… Przyzwoitość na tym poziomie to za mało. Zabrakło czegoś ekstra, zdecydowanie. Lecimy z cenzurkami, skala 1-10. Filip Bednarek 5 Gdyby nie jeden strzał […]
29.10.2020
Blogi i felietony
29.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jeden z tytułów w starej „Piłce Nożnej”, kiedy trzęsła światem, a mi jej artykuły wcinały się głęboko w korę mózgową, brzmiał: „POLACY – MISTRZOWIE ŚWIATA GRY GODZINNEJ”. Kwintesencja polskiej gdybologii, odpowiednio podkręcona jeszcze przez bodajże Janusza Atlasa. Nawet nie „gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka”, a gdyby mecz trwał godzinę, bo tyle, moi drodzy, graliśmy […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Morelos, przestań mi polskie kluby prześladować!

Alfredo Morelos. Cholerny Alfredo Morelos. Co ci te biedne polskie kluby zrobiły, że jesteś wobec nich tak bezlitosny? Że tak bardzo nie masz dla nich serca. Mógłbyś być altruistą, przyjacielem narodu, super fajnym nieskutecznym napastnikiem z rozregulowanym celownikiem, który muchy by nie skrzywdził, a co dopiero ekipy znad Wisły. Ale nie, ty nie chcesz się […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Znów o klasę gorsi

Rok temu wyrzucił z pucharów Legię Warszawa. Dziś zabrał choćby punkt Lechowi Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Morelos raczej nie będzie mile widziany na plaży w Sopocie, gdy zechce mu się wpaść na wakacje nad polskie morze. Starcie Kolejorza z Rangersami nie było tak rockandrollowe jak spotkanie z Benficą. Dzisiaj oglądaliśmy raczej obustronnego bluesa. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

LIVE: Lech z drugą porażką. W Glasgow nie oddał celnego strzału

Pierwsze koty za płoty – Lech już wie, z czym się te Ligę Europy je. To co, teraz czas na pierwszą wygraną? No dobra, aż tak wiele nie wymagamy, bo wiadomo, że „Kolejorz” ma dzisiaj utrudnione zadanie. Brak Pedro Tiby i Jakuba Kamińskiego nie wróży niczego dobrego, ale… nie takie rzeczy się ze szwagrem robiło. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Udawanie psa, groźby, taniec w gaciach – piłkarze, których przerósł internet

William Remy dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy odwalili jakiś przypał w mediach społecznościowych. Generalnie z social-mediów można korzystać na tyle sprytnie, by zdobyć sobie poklask tłumów. Ale niestety część zawodników na Facebooku czy Instagramie działa tak, jakby nie zdawali sobie sprawy z siły rażenia tych narzędzi. Złośliwi powiedzą, że to tylko zwierciadło, w którym […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Byłem już na testach w Celticu, gdy do sprawy włączył się prezydent Rangersów”

– Na pewno atutem Rangersów jest to, że w lidze mogą sobie pozwalać na rotowanie składem, a i tak wygrywają. Ostatnio dali odpocząć paru ważnym zawodnikom w starciu z Livingston i zdobyli trzy punkty. Lech z Cracovią zrobił tak samo i punkty stracił. Rangersi spokojnie mogą pożonglować jedenastką, nawet jeśli grają w trybie czwartek – […]
29.10.2020