Kiedy Legia zostanie mistrzem, a kiedy pojawią się skurcze? Sonda przed ligą

Piotr Tomasik

13 lutego 2015, 15:08 • 9 min czytania

Reklama
Kiedy Legia zostanie mistrzem, a kiedy pojawią się skurcze? Sonda przed ligą

Wraca liga, trzeba ją jakoś zapowiedzieć. W sumie sami wiemy, co się wydarzy, a co nie, ale co tam – nie zaszkodzi spytać ekspertów. Zrobiliśmy sondę, jakby co, to pretensje do nich. Format 10×10. Dycha pytań – nie wszystkie poważne, ale za to wszystkie ważne. Tyle samo ekspertów. To ludzie różnych profesji, przedział wiekowy 28-65, różnią się ekspresją i podejściem do świata. Łączy ich to, że wszyscy Ekstraklasę ogarniają na bieżąco.

Reklama

Oddajemy im głos.

1) W której kolejce Legia zapewni sobie mistrzostwo?

Ivan Djurdjević: Pudło. Mistrzostwo zdobędzie Lech.

Stefan Białas: To będzie trwało trochę dłużej. Myślę, że na 2-3 kolejki przed końcem.

Reklama

Tomasz Frankowski: W żadnej. Chciałbym, żeby w końcu ktoś inny został mistrzem.

Kamil Kosowski: Do końca będzie musiała walczyć.

Przemysław Rudzki: Legii nie pomaga wygrywanie w europejskich pucharach, bo potem pojawiają się problemy z mobilizacją w Ekstraklasie. Rywale w walce o mistrzostwo będą modlić się, żeby przeszli Ajax i grali tam jak najdłużej. Moim życzeniem jest, żeby losy mistrzostwa rozstrzygnęły się w ostatniej kolejce.

Bogusław Kaczmarek: No to widzę, że będą wróżby św. Michała. Powalczą do końca. Oczywiście jeśli Lech się spręży, bo nie sądzę, by Śląsk dał radę.

Reklama

Andrzej Grajewski: Pięć kolejek przed końcem.

Andrzej Kałwa: W parzystej.

Jacek Krzynówek: Uuu… Mam nadzieję, że nie będą czekać do końca.

Marcin Krzywicki: Oni już zdobyli mistrzostwo.

Reklama

2) Czy tym razem liga w końcu będzie ciekawsza?

Djurdjević: Mam wielką nadzieję, że tak będzie. Nie jak rok temu, ze o mistrzostwo walczą tylko Legia i Lech.

Białas: Byłaby ciekawsza, gdyby Mila został w Śląsku. Bez niego – oddali tytuł Legii. Zobaczymy, czy w Lechu sprawdzą się ci nowi piłkarze.

Frankowski: Jest dosyć ciekawa, jeśli patrzymy na nią z lekkim przymrużeniem oka.

Reklama

Kosowski: Naturalnie. Gorsza już być nie może.

Rudzki: Wbrew pozorom tak. Śląsk, Lech i Wisła są drużynami, które przy maksymalnym wyżyłowaniu umiejętności mogą z Legią powalczyć. Dobrze byłoby, gdyby każdy z tej czwórki, na trzy czy cztery kolejki przed końcem, miał równe szanse. Bijatyka i kurz.

Kaczmarek: Będzie, bo kluby poczyniły ruchy transferowe, jakich wcześniej nie było. Przebiliśmy w tym chyba nawet kilka lepszych niż lig, niż nasza. Proszę zauważyć, co się stało w Lechii i – przede wszystkim – w Legii, która nie wyprzedała pół składu przed ligą, a takie wcześniej mieliśmy zwyczaje. Odszedł tylko Bielik, który i tak nie odgrywał wielkiej roli. Będą emocje.

Grajewski: Będzie ciekawsza, ale poziom dalej będzie ten sam. Słaby.

Reklama

Kałwa: Ciekawsza od czego?

Krzynówek: Jest coraz ciekawsza.

Krzywicki: Podzielą punkty i będzie ciekawie.

Reklama

3) W której kolejce po raz pierwszy usłyszymy o zmęczeniu sezonem?

Djurdjević: Nie mają prawa tak powiedzieć.

Białas: To by była katastrofa. Po 2-3 kolejce usłyszymy, że boiska nie nadają się do gry. Nie pomoże ani podgrzewana płyta, ani nic innego, bo klimat jest taki, że murawy będą kompletnie zorane.

Frankowski: Po jakichś dziesięciu.

Reklama

Kosowski: Zaraz po tym, jak się zrobi cieplej.

Rudzki: Pewnie koło piątej-szóstej kolejki, chociaż po cichu mam nadzieję, że ani razu. Nawet jak pomyślą, to może ugryzą się w język i nie powiedzą. Obyśmy mieli mniej Ćwielongów.

Kaczmarek: W Polsce piłkarze mogą być zmęczeni, ale tylko i wyłącznie wypoczynkiem.

Grajewski: Biorąc od uwagę „intensywne przygotowania”, kilka chwil po pierwszym gwizdku. Ale to nic nowego.

Reklama

Kałwa: W dwudziestej – nie zapominajmy, że „ciężki okres przygotowawczy” to także część sezonu.

Krzynówek: Stawiam na trzecią (śmiech).

Krzywicki: Piłkarze w ogóle nie będą narzekać, taki głód piłki mają!

4) Czego spodziewać się po Lechii (poza rotacją w składzie rzecz jasna)?

Reklama

Djurdjević: Zespół po raz kolejny budowany od nowa, ale mają fajnego, młodego szkoleniowca. Mogą dołączyć do gry o szczyt.

Białas: Najwyższy czas, żeby się ustabilizowali. Bardzo pozytywne transfery. Nie grozi im spadek, ale wejście do pierwszej ósemki też mało prawdopodobne.

Frankowski: Chciałbym, żeby był to zespół, który dołączy do pierwszej ósemki i trochę zamiesza.

Kosowski: Pozytywnego zaskoczenia. Był przerost formy nad treścią, teraz będzie konkret. Górna ósemka. Niełatwe zadanie, ale oczywiście wykonalne.

Reklama

Rudzki: Jedną lekcję już pobrali i wiedzą, że nie wystarczy zmiana szyldu. To będzie runda prawdy. Są nazwiska, jest potencjał kibicowski. Kilka wygranych meczów i na stadionie będzie więcej ludzi. To król zimowego okna, ale papierowy. Taki, który sam sobie wystrugał berło, ale jeszcze nie wiadomo, czy potrafi się nim posługiwać.

Kaczmarek: Środki zaangażowane w drużynę, wzmocnienia na konkretne, newralgiczne pozycje (poza środkiem obrony) plus potencjał, który był do tej pory – Lechia może być trzecią siłą na wiosnę.

Grajewski: Wejdą do pierwszej ósemki. A jeśli nie, to ludzie odpowiedzialni za drużynę, powinni sobie poszukać w życiu innego zajęcia.

Kałwa: Tradycyjnie: huśtawki wyników, huśtawki frekwencji i dalszego ciągu „długotrwałego budowania drużyny na miarę czegośtam”.

Reklama

Krzynówek: Pójdą w górę tabeli. Patrząc na nazwiska, grupa mistrzowska.

Krzywicki: Równiejszej gry. Miejmy taką nadzieję.

5) Czy Cracovia przystąpi do rundy wiosennej z blokiem defensywnym?

Djurdjević: Cracovia to zgoda Lecha, więc życzę im jak najlepiej. Zawsze mają ciekawy zespół i zawsze walczą o utrzymanie. Mam nadzieję, że trener Podoliński będzie w stanie to poukładać.

Reklama

Białas: Od zawsze mają z tym problem. Kolega nie potrafił naprawić błędów poprzednika, popadali w panikę i tracili bramki. Wydaje mi się, że z Robertem Podolińskim powinno zacząć to funkcjonować.

Frankowski: Ostatnia w tabeli nie jest, więc nie jest najgorzej.

Kosowski: (śmiech)

Rudzki: Jak się nie umie zbudować tyłu, to niech nadrobią przodem. Co do obrony… wydaje mi się, że w przyszłej rundzie też będą musieli radzić sobie bez niej.

Reklama

Kaczmarek: Nie bądźmy złośliwi – mają przecież obronę (śmiech). Ale czy skuteczną? Pytajcie trenera Podolińskiego. Zakontraktowali Polczaka, Sretenovicia, jakieś ruchy poczynili.

Grajewski: Jeśli nie, to niech jadą pod Częstochowę – tam widziano kiedyś dobrą obronę.

Kałwa: Z jakimś blokiem przystąpi na pewno – tam co chwilę ktoś/coś się blokuje.

Krzynówek: Chyba tak.

Reklama

Krzywicki: Przystąpi, ale z jakim, to nie wiadomo.

6) Ile punktów zdobędzie Zawisza – trzy czy sześć?

Djurdjević: Sprzedali Masłowskiego, wymielili połowę składu. Trzy.

Reklama

Białas: Więcej niż sześć. Są skazani na pożarcie. Pogodzili się ze spadkiem. Ilość punktów tak naprawdę nie ma znaczenia.

Frankowski: Czternaście. Życzmy tej sympatycznej drużynie z mniej sympatycznym prezesem, żeby się wykaraskała.

Kosowski: Dwanaście. Czy jestem tego pewien? Miało być z przymrużeniem oka.

Rudzki: Raczej sześć. Murowany kandydat do spadku. Nie przypominam sobie drugiej takiej drużyny, która grała fajną piłkę, coś tam wygrywała i nagle totalnie się wysypała

Reklama

Kaczmarek: Więcej. Nasza Ekstraklasa to nie Premier League, nie La Liga i nie Serie A, jakieś punkty zrobią.

Grajewski: Ale u kibiców, czy na boisku? Zresztą – i tu, i tu będzie ich za mało.

Kałwa: Pięć. I sześć po podziale na grupy. Albo odwrotnie.

Krzynówek: Sześć. No, może trochę więcej, ale do utrzymania nie starczy.

Reklama

Krzywicki: Kibicuję chłopakom. Sześć.

7) Kto zajmie miejsce piętnaste?

Djurdjević: Korona Kielce.

Białas: Walka będzie do końca. Teraz liga będzie ciekawa, bo drużyny będą walczyć o pierwszą ósemkę. Potem, w dolnej części tabeli, będzie masakra. Za wyjątkiem Zawiszy, wszyscy będą musieli walczyć o utrzymanie. I do tego te dzielenie punktów, które jest kompletnym idiotyzmem.

Reklama

Frankowski: Nie chcę nikogo pogrążać.

Kosowski: Przedostatni.

Rudzki: Wierzę, że Ruch zdoła się podnieść. Za dużo tam doświadczonych piłkarzy na spadek. Największe kłopoty będą mieć Korona i Cracovia, ze wskazaniem na tych pierwszych.

Kaczmarek: Sprawa otwarta – według mojej oceny – aż dla 10 zespołów, więc nie będę strzelał.

Grajewski: W maszynie losującej jest wiele drużyn. Na pewno z ligi zleci Zawisza, może Korona, ale zwróćmy uwagę, że piętnaste miejsce nie musi wcale oznaczać spadku.

Kałwa: Ruch. Albo Korona. Hmm… Korona. Albo Ruch.

Krzynówek: Zbyt wiele opcji – nie wiem, nie strzelam.

Krzywicki: Piast Gliwice.

8) Czy Pawłowi Gilowi uda się poprowadzić mecz bez chociażby jednego błędu?

Djurdjević: Też zawsze miałem z nim problemy, ale życzę mu wszystkiego dobrego.

Białas: Kilka lat temu, kiedy się dorabiał, był bardzo dobry. Oby mu się udało podnieść.

Frankowski: Pawłowi Gilowi? Życzę mu tego.

Kosowski: Trzymam za niego kciuki.

Rudzki: Oj, ciężkie zadanie. Nasi sędziowie są problemem. Są kolejki, gdzie w każdym meczu pojawia się błąd, chociaż mam wrażenie, że jesienią i tak więcej rozmawialiśmy o piłce. Oby teraz byli niewidoczni.

Kaczmarek: Życzę mu, żeby nie popełnił żadnego błędu, tak jak przystało na sędziego międzynarodowego.

Grajewski: Sędziowie to nie komputery, które można ustawić na poziom dziesiąty. Będzie ciężko. Byle było uczciwie.

Kałwa: (chichot)

Krzynówek: Piłka – gra błędów. To się nie zdarzy.

Krzywicki: Ciężko z tym było ostatnio, ale trzymam kciuki.

9) Który z napastników strzeli najwięcej goli – Piech, Sadajew czy Janczyk?

Djurdjević: Ale kto to Janczyk? Zaur Sadajew wypali.

Białas: Wierzę w Piecha. Janczyk kiedyś był obiecujący, ale miał inne priorytety.

Frankowski: Stawiam na Sadajewa.

Kosowski: Ożeż kurwa. Nie czekaj, to była moja odpowiedź.

Rudzki: Na pewno nie Janczyk. Najwyższe umiejętności ma Sadajew, ale on jest nieobliczalny. Może kopnąć kogoś z wyskoku w głowę i zostać zawieszonym na dwa lata. Z tej trójki chyba jednak Piech. Do Legii kompletnie nie pasował. Dostał lekcję pokory. On musi regularnie grać i czuć się gwiazdą.

Kaczmarek: Janczyk niech najpierw złapie pierwszoligową prezencję, bo na razie łapie tylko powietrze. Później niech myśli o strzelaniu. Sadajew z kolei niech popracuje nad wewnętrzną równowagą, bo umiejętności ma spore. Piech? Też nie.

Grajewski: Czy to naprawdę są napastnicy?

Kałwa: Piech i bardzo się cieszę, że w pytaniu nie było: „i dlaczego tak uważasz?”, bo nie wiem, dlaczego.

Krzynówek: Ciężko. Powiedzmy, że każdy z nich coś tam strzeli. Największe szanse ma Piech.

Krzywicki: Piech, bo duże siano wyłożyłem na niego w Ustaw Ligę. Wiara!

10) Który z transferów wypali w najbardziej efektowny sposób?

Djurdjević: Masłowski w Legii i Kadar w Lechu.

Białas: Sebastiana Mili. Masłowski będzie zablokowany, bo najlepszym zawodnikiem Legii na tej pozycji jest Ondrej Duda.

Frankowski: Nie znam żadnego. Nie śledziłem okna transferowego, choć słyszałem, że największe od pięciu lat.

Kosowski: Ktoś z Jagiellonii.

Rudzki: Ten okres w Ekstraklasie jest niemal martwy. Katastrofa. Z całym szacunkiem, ale grzejemy się transferem Grendela do Górnika Zabrze. Z ciekawością patrzę na Sebastiana Milę. To jeden z tych, dla których warto kupić bilety i przyjść na stadion. Odciska piętno na drużynie, daj jej coś ekstra. Ten transfer przyćmił wszystkie inne.

Kaczmarek: Bardzo chciałbym, by był to transfer Sebastiana Mili. I w kategoriach sportowych, i marketingowych w celu popularyzacji piłki na Wybrzeżu.

Grajewski: Andre Schuerrle do Wolfsburga. Powiedzmy sobie szczerze – u nas z reguły piłkarze grają słabo i tak będzie też z tymi nowymi. Jedyny transfer, przy którym można powiedzieć „WOW”, to przenosiny Mili do Gdańska. Ale też doszło do niego za późno.

Kałwa: Jeśli Dominik Furman wygryzie ze składu… No dobra – poważnie: Arkadiusz Malarz.

Krzynówek: Może któryś z powrotów do ligi.

Krzywicki: Piotrek Polczak, będzie ciekawie w obronie Cracovii.

Przygotowali: Piotr Borkowski i Mateusz Rokuszewski

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Cracovio, ogarnij napastnika! Bartosz Grzelak po raz pierwszy nie zremisował

Kacper Korpak
19
Cracovio, ogarnij napastnika! Bartosz Grzelak po raz pierwszy nie zremisował