Piątek w lidze – i znów pytanie: co tym razem zmaluje Perez?

redakcja

Autor:redakcja

28 listopada 2014, 10:59 • 3 min czytania

Reklama
Piątek w lidze – i znów pytanie: co tym razem zmaluje Perez?

Angel Garcia Perez z lekkością retweeta panoszy się ostatnio na salonach ekstraklasy. Po zwycięstwie nad Lechem ma ochotę nadgryźć Wisłę, a że od trzech meczów jego maszynka pracuje bez zarzutu, zapowiada nam się hit kolejki. Jakby ktoś potrzebował przystawki do tego dania to wcześniej Łęczna zagra z Ruchem. Trudno w to uwierzyć, ale w powietrzu wisi trzecie z rzędu zwycięstwo Niebieskich. Tradycyjnie: zastanawia nas, co w takich momentach dzieje się w domu Waldka Fornalika.

Reklama

1. Czy będziemy dziś świadkiem kolejnego resultado historico? – niestety, musimy od razu sprowadzić was na ziemię. W sensie: nie pompujemy balona, bo nie ma z czego. Piast ogrywał już Wisłę, więc w przypadku zwycięstwa Twitter zapłonie, ale nie będzie już mowy o resultado historico. Tak czy siak przed nami najciekawszy mecz kolejki. Gospodarze w ostatnich 3 meczach zdobyli 7 punktów, Wisła wygrała z Łęczną, więc w obu ekipach ostatnio raczej zwyżka niż zjazd. Poza tym Burliga ma zagrać na prawej pomocy, Stilić znajdzie się w pierwszym składzie mimo krwiaka po Łęcznej, a w Gliwicach do kadry meczowej wraca Radosław Murawski. No, ale najważniejszy i tak jest Perez. Ależ on odleci, jeśli jakimś cudem powtórzy Lecha.

2. Brożek kontra Brożek. Po której stronie ulokować pieniądze? – patrząc na statystyki Paweł masakruje Piotra i to tak solidnie. Średnia not: 5.00 w stosunku do 3.73. 8 goli i 4 asysty kontra 1 kluczowe podania. Cóż, więcej możemy dodać? Dzisiaj stawiamy na zawodnika Wisły, zresztą podobnie zrobił już w naszej sondzie niejaki Łukasz (a mógł inaczej?). Przypomnijmy, że trochę przyszło nam czekać na ten bratobójczy pojedynek. Latem, gdy obie ekipy grały przy Reymonta, kontuzja wyeliminowała Pawła. A, no i jeszcze ciekawostka: Piast po każdym resultado historico przegrywał kolejny mecz.

3. O co chodzi z Burligą na prawej pomocy? – najprościej będzie to wytłumaczyć Richardem Guzmicsem. Facet został wyciągnięty za darmo, ostatnio jest pewnym punktem Wisły i nawet Smuda mówi, że nie dość, że wyraźnie odżył, to jeszcze na treningu wygrał sprint z… Sarkim. Mamy więc w Wiśle sytuację, kiedy obrona ma pozostać bez zmian, ma się zgrywać, a Burliga dostanie szansę na skrzydle. – Jeśli to co jutro ustawimy wypali, to będę się cieszył po meczu. Póki co nie ma co oceniać tego ustawienia, w tej chwili w meczu z Piastem mamy 0 punktów – mówi Smuda.

Reklama

4. Kiedy w końcu padnie twierdza Łęczna? – zabawnie wygląda to określenie, ale z faktami się nie dyskutuje. 3 zwycięstwa i 4 remisy. Łęczna to obok Śląska jedyna ekipa, która u siebie nie przegrała jeszcze meczu. Gdybyśmy mieli wyrokować, kiedy padnie ta twierdza, to chyba nie wygłupimy się, jak napiszemy: dzisiaj! Jasne, łatwo to będzie po meczu obśmiać. Ale taka natura typów. Każdy typuje i każdy co chwilę się wygłupia. No więc my dziś wybieramy Ruch. Kurs 3.40 wygląda całkiem sympatycznie, a lista kontuzji u gospodarzy trochę się ostatnio wydłużyła. Cernych nie strzelił gola od 440 minut. Ruch długo szukał formy, a jak w końcu ją znalazł, to chyba też szybko jej nie wypuści. No chyba, że sprawy w swoje ręce weźmie sędzia Jakubik, jeden z tych arbitrów, którym sorry, ale nie dalibyśmy potrzymać pięciu złotych.

 

Fot. FotoPyK

Reklama

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
1
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Weszło

Reklama