post Avatar

Opublikowane 12.08.2014 02:57 przez

redakcja

– Chcę być najlepszy. Uważam, że mam wszystko, by zostać jednym z najwybitniejszych piłkarzy na świecie. I nie wejdę na szczyt tylko dla siebie. Pokażę, że Amerykanie potrafią grać w piłkę.

Był 2004 rok.

***

Image and video hosting by TinyPic

Letterman zajarany jakby Adu wynalazł lewitację. Taką sztuczkę potrafi wykonać pewnie 80% z was

Czternaście lat i występ u Lettermana. Czternaście lat i występ w „Tonight on ABC News” oraz „60 Minutes” na CBS, gdzie rozmawiała z nim Leslie Stahl, dziennikarka, która wybiła się jeszcze podczas afery Watergate. Tak jest, nie ma tu pomyłki: Adu swoją marką wykraczał daleko poza sferę futbolu. Przedstawiano go jako sportowy fenomen. Nie bawiono się w subtelności: drugi Pele i tyle w temacie, usłyszcie nas dobrze. Nie wierzycie nam, przedstawicielom MLS i Nike, to uwierzcie królowi futbolu.

***

Cóż, Adu nie rozwinął się tak, jak przypuszczałem. Wielu młodym się to zdarza. Dziś nie utrzymujemy kontaktu, ale dawniej sporo rozmawialiśmy. Kiedyś próbowałem go nawet ściągnąć do Santosu.

Tyle z dzisiejszej kurtuazji. Wierzycie, że bez ingerencji Nike i innych reklamodawców, facet od spotu WBK nagle zaczął zachwycać się jakimś Amerykaninem? I mianował go na swojego następcę?

Nie. To zbyt genialny marketingowo ruch, by był darmowy. Wart zbyt wiele. Między innymi przecież dzięki tamtemu zabiegowi wciąż o Adu pamiętacie. Gdzieś w Polsce, mimo jego niezliczonych porażek i gry na peryferiach piłki. Potęga.

***

Nastoletni Adu wyzywa Kobe Bryanta na mecz. Chce z nim zagrać i w piłkę i w kosza. Panowie nie są podobnego rozmiaru marką, nie szarżujmy. Ale Adu aspiruje do takiego właśnie miana. Całe zajście, to że młokos w ogóle porywa się na takie wyzwanie, pokazuje skalę jego promocji.

Kobe nie odpowiada.

***

Ghana, czasy dzieciństwa.

Mama zawsze kupowała mi piłkę, więc wszyscy przychodzili do mnie, żebym przyszedł grać. W rezultacie grałem codziennie, zwykle ze starszymi. Było fantastycznie, bo wiesz, nie było trenerów, nikt nie mówił ci, co masz robić. Po prostu robiłeś swoje i sam uczyłeś się gry.

***

Pamiętacie takiego gościa, co się Nil Lamptey nazywał? W wieku 15 lat debiutował w Anderlechcie. Jego też kiedyś Pele wykreował na swojego następcę, choć w bardziej naturalny sposób, bodaj po jednym z turniejów młodzieżowych. Potem jednak gracz posypał się i nigdy nie spełnił oczekiwań. Woził się po świecie na nazwisku przez całą karierę. Ciągle gdzieś znajdywał się ktoś, kto wierzył, że facet jeszcze odpali.

Image and video hosting by TinyPic

Lamptey w prestiżowym wywiadzie dla prestiżowego kanału w Ghanie

Tak się ironicznie składa, że Lamptey i Adu urodzili się w tym samym mieście: Tema w Ghanie. Światowa stolica „następców” Pelego już znana.

***

Adu ma 14 lat, za chwilę zostanie wybrany w drafcie przez DC United. Do jego drzwi pukają wysłannicy Interu Mediolan i chcą go brać od zaraz. Kupić za, bodajże, milion dolarów. Wziąć do swojej szkółki, wychować.

Adu zamiast uczyć się europejskiej piłki, zostaje jednak w USA. Prawdopodobnie przez naciski z MLS i Nike, którym nie było po myśli, by zbawca soccera na kilka lat zaginął w juniorskich drużynach wielkiego klubu. Nie, on miał robić show od zaraz. Nie było miejsca na cierpliwość.

Dwa lata wcześniej, w wieku czternastu lat, Messi przechodzi z Newell’s do Barcelony.

Image and video hosting by TinyPic

Tu w trakcie testów w Man Utd, kilka lat poźniej. Odpalony, do czego w przyszłości przyjdzie się przyzwyczaić

***

Moja rodzina była bardzo biedna. Mama pracowała na dwa, a czasem nawet trzy etaty, byleby tylko zadbać o mnie i mojego brata. Więc kiedy Nike przyszło do mnie i zaoferowało wielką pieniądze, a MLS chciało dać najwyższy kontrakt ligi, nie mogłem odmówić.

Zgodziłem się na wszystko, czego tylko ode mnie chcieli. Jeździłem po kraju, pokazywałem się i promowałem, udzielałem wielu wywiadów. To wszystko odciągało mnie od treningów i futbolu. Ludzie też zaczęli mnie postrzegać jako wyłącznie marketingowe narzędzie.

***

Image and video hosting by TinyPic

Koledzy z drużyny nie przepadali za mną. Opieprzali mnie i krzyczeli przy najmniejszych sprawach. Uważali, że mój kontrakt jest dla nich obelgą: oni byli w lidze już jakiś czas, włożyli wiele pracy, by tu się znaleźć, a tymczasem do szatni wchodzi czternastolatek i zarabia o wiele więcej od nich.

***

W MLS nie miał złego startu. Zdobył mistrzostwo, trafiał do zespołów All-Star, notował przyzwoicie strzelał i asystował. Mimo to, ludzie nie byli zadowoleni. A przecież to czternastolatek grający ze starymi chłopami!

Gdy mówią o tobie drugi Pele, oczekiwania są ogromne. Masz być gamechangerem, decydować o meczach. Gdy grasz tylko dobrze, to i tak nie spełniasz oczekiwań – powie po latach.

Image and video hosting by TinyPic

Sponsorem imprezy All Star ta sama firma, która zaangażowała Pele i Adu do wspólnej reklamy

Dziś wielu przekonuje, że hype też wpłynął na jego statystyki z początków w MLS. Miał najgłośniejsze nazwisko w lidze, wszystko kręciło się wokół niego. Każda piłka na Adu, dużo okazji, szans. A DC miało wtedy znakomity zespół, który bił wszystkich. Jak mógł nie wykręcać tam dobrych statystyk, skoro dano mu klucze do ofensywy najlepszej drużyny w lidze?

***

Image and video hosting by TinyPic

Washington Post, 2005 rok.

„W DC United wrze. To sprawa o tyle poważna, że chodzi tutaj o coś więcej niż klub, bowiem o przyszłość soccera. A przynajmniej tak chcą uważać zwolennicy talentu Freddy’ego Adu.

Ich zdaniem Adu nie gra po 90 minut, ponieważ uparty tyran wychowany w komunistycznej Polsce próbuje narzucić piłkarzowi niemiecki styl boiskowej dyscypliny. System, w którym każdy ma robić to, czego chce od niego trener, a co ma nie pasować do charakterystyki złotego dziecka amerykańskiej piłki. Nowak przekonuje, że oszczędnie wydziela czas Adu, bo jego pracą jest zachowanie statusu mistrza MLS, które zdobył dla klubu rok wcześniej.

– Jeśli będę zawsze starał się udobruchać Freddy’ego, stracę szatnię – mówił o piętnastolatku Nowak – Stracę zaufanie pozostałych dwudziestu siedmiu chłopaków.

Kibice Adu uważają, że Nowak jest apodyktyczny i czepia się zawodnika. Nowak natomiast przekonuje, że niemożliwe jest zbudowanie drużyny wokół tak młodego gracza, bo siłą rzeczy będzie miał on swoje wzloty i upadki, jest zbyt nieregularny”.

Konflikt był na tyle głośny, że nawet Michael Johnson – tak, ten, złoty medalista olimpijski – zabierał głos w sprawie Adu – Nowak.

Byłem zszokowany słysząc, że Nowak ma pretensje do Adu odnośnie tego jak ten ubiera się na wywiady. Lubię Petera, ale zastanawiające dlaczego robi z takich rzeczy problem.

Może dlatego, że widział sodówkę u piłkarza? I widział w tym ogromne zagrożenie.

Co mówił natomiast sam Adu?

To on jest trenerem i muszę się pogodzić z jego decyzjami. Nie będę narzekał na zbyt mały czas gry. Robiłem to w zeszłym roku i wyciągnąłem wnioski ze swojego błędu.

Tak jest. Adu przyznaje, że wcześniej publicznie narzekał na zbyt małą ilość gry. Chciał grać więcej w zespole, z którym Nowak zdobył mistrzostwo. Jego fochy nie były tajemnicą.

***

Image and video hosting by TinyPic

Miał jechać na mistrzostwa świata do Niemiec. Rozegrał w miarę przyzwoity sezon, więc właściwie – czemu nie. Ale koledzy z drużyny opowiadali, że kompletnie się nie starał. Podobno w wynikach biegowych wypadł gorzej od niektórych od masażystów.

Pojechałby na mundial, gdyby włożył podczas przygotowań choć trochę wysiłku w swoją pracę. Ale nie robił nic – anonimowo miał powiedzieć jeden z członków kadry.

Liczył, że Nike i federacja utopiły w nim zbyt wiele pieniędzy, by mógł nie znaleźć się samolocie do Niemiec? To on przecież był na okładce FIFA, a nie ktokolwiek z gości, z którymi rywalizował na obozie, prawda?

Tak czy inaczej, Bruce Arena go pominął.

***

DC United wymienia go z Salt Lake na bramkarza, Nicka Rimando.

To była trudna decyzja dla nas. Freddy był wartościowym członkiem drużyny przez trzy lata, zarówno na boisku jak i poza nim. Rozumiemy, że chce odgrywać większą rolę w ofensywie, a takie warunki otrzyma w Salt Lake. Życzymy mu jak najlepiej – tak mówił wtedy prezydent United.

Jak poszło w nowym klubie, gdzie miał mieć tyle wolności boiskowej, ile tylko zapragnął? 11 meczów, jeden gol. Potem turniej w Kanadzie i transfer do Benfiki.

Warto zrozumieć jedną rzecz. Gra w Salt Lake w niczym nie przybliżyła go do tych przenosin, tylko wspomniany turniej młodzieżowców. W MLS zawodził.

***

Dla mnie, te mistrzostwa świata to było „make or break” dla mojej kariery.

Wymowne, co? Make or break, amerykanie lubią to określenie. Albo uda się teraz albo nie uda się już nigdy. Można śmiało dyskutować, czy to określenie w ogóle ma sens w futbolu, patrząc na wiele karier. Można wrócić z zaświatów jak Bebe. Można też zawsze nieprawdopodobnie się stoczyć.

Adu z uśmiechem opowiada, jak udało mu się trafi do kategorii „make”, z perspektywy widzimy jednak, jak niewiele w tym sensu.

Dziś Nick Rimando powoli kończy karierę. Kończy ją jako jeden z najbardziej szanowanych amerykańskich bramkarzy, Legenda MLS i kadrowicz z Brazylii.

***

Image and video hosting by TinyPic

Miałem oferty z wielu zagranicznych klubów. Przemyślałem wszystko, przedyskutowałem z rodziną oraz swoimi doradcami, a potem wybrałem Benfikę.

Jak się czułeś, gdy na lotnisku w Lizbonie powitały cię setki kamer?

***

Image and video hosting by TinyPic

2007 rok, po podpisaniu kontraktu z Benfiką, Graham Bensinger Show.

Jakie są największe różnice pomiędzy grą w USA, a w Europie?

Wiesz, wcześniej po prostu wychodziłem na boisko, nie dostawałem zbyt wielu instrukcji taktycznych. Wychodziłem i grałem swoje, kierowałem się instynktem. Między innymi to spowodowało moje odejście z DC United, bo nagle za dużo miałem taktycznych obowiązków, a to nie jest mój styl. Ja potrzebuję wolności. W takim systemie dobrze mi się gra.

A jacy są trenerzy w Europie?

W pewnym sensie cieszę się, że trafiłem wcześniej na Piotra Nowaka, bo on przygotował mnie do tego, co zastałem w Europie. Tutaj musisz się słuchać, jesteś tylko od grania. Nie ma nawet mowy, żebyś dyskutował z decyzjami trenera!

Adu opowiada te oczywistości, jakby były wielkimi rewelacjami. Jak to, trener wymaga dyscypliny? Mówi jak powinno być i trzeba go słuchać? Nowość, nowość! Miał 18 lat.

***
Image and video hosting by TinyPic

Najbardziej imponuje mi Rui Costa, gra na mojej pozycji i reprezentuje światowy poziom. Wziął mnie pod swoje skrzydła i stara się mi doradzać. Wiele razem pracujemy. Jest moim mentorem. Muszę to wykorzystać.

Freddy, miałeś osobistą pomoc Rui Costy. W klubie słynącym z rozwijania talentów. Inwestowano w ciebie czas i pieniądze. Dawano boiskowe minuty, a prasa była ci przychylna.

Nie ma usprawiedliwień.

Image and video hosting by TinyPic

***

W wieku 14, 15, 16 lat, jesteś niedojrzały, dajesz się złapać na ten hype. Miałem na szczęście wokół siebie rodzinę i przyjaciół, którzy pokierowali mną w dobrym kierunku, bo inaczej nie wiem gdzie bym skończył. Na pewno jednak nie trenowałem wtedy dość mocno.

Wypowiedź niedługo po podpisaniu umowy. To jak źle mogło być?

***

Na olimpiadzie w Pekinie strzelał bramki w każdym z meczów. Problem w tym jednak, że USA nie wyszło z grupy. Trafił jednak do jedenastki turnieju.

Za misję „Olimpiada w Londynie” miał wziąć jeszcze większą odpowiedzialność. Uczyniono go kapitanem drużyny olimpijskiej. Doświadczenie z pewnością największe, ale wielu wątpiło, by w równie wielkim stopniu Adu posiadał umiejętności lidera. Sceptycy obawiali się, że rozkapryszony boiskowy egoista na kapitanie zrujnuje drużynę.

A potem USA skompromitowało się w kwalifikacjach. Nie przeszło nawet pierwszej rundy, odpadając u siebie po porażce z Kanadą i remisie z Salwadorem.

***

Image and video hosting by TinyPic

Rizespor. Bodaj jedyne z licznych wypożyczeń z Benfiki, gdzie dał sobie radę. Tylko druga liga turecka, ale i tak jasny punkt w jego karierze, bezsprzecznie. Grał, strzelał, kibice przychodzili go oglądać. Wyglądał dość dobrze, by Bradley powołał go do kadry. Wreszcie coś poszło po jego myśli.

***

Było to diabelnie kontrowersyjne powołanie na turniej Gold Cup 2011, Bradley grzał się za Freddy’ego w ogniu krytyki. Słyszano, że ostatnio Adu był w formie, ale powoływać do reprezentacji USA z drugiej ligi tureckiej? Opinia publiczna wrzała, uważała, że Adu jedzie za nazwisko, a w MLS jest wielu graczy, którzy pokazali więcej.

A później miał bardzo udany turniej. Wyróżnił się w półfinale z Panamą, a z Meksykiem w finale wziął udział w dwóch akcjach, po których padły bramki. USA prowadziło wtedy 2:0, ale ostatecznie przegrało 4:2.

***

Przypomniał się jednak w kraju, wrócił do MLS. W Union dostaje gwiazdorski kontrakt, staje się „designated player” i zarabia około pół miliona dolarów. Do klubu ściąga go Nowak.

Eksperyment jest jednak nieudany, obaj kończą przygodę z Philadelphią na taczkach.

On jest jak luksusowy samochód. Zbyt niepraktyczny – tak jego grę komentował Alexi Lalas, były reprezentant kraju, a wówczas ekspert ESPN.

***

„Adieu, Adu! Zepsułeś chemię w drużynie, która jeszcze rok temu była dobra. Do tego rujnowałeś nas na boisku, holując i tracąc piłki, ciągle grając pod siebie, byleby tylko zwrócić uwagę kogoś z Europy i załapać się na kontrakt.”

Między innymi takimi komentarzami był żegnany przez kibiców Union.

***

Image and video hosting by TinyPic

Bahię polecił mi Felipe Melo, gdy byłem na testach w Galatasaray. Powiedział, że powinienem jechać do Brazylii, bo mój styl jest podobny do tego, który prezentują Brazylijczycy. Wiecie, Joga Bonito, dużo technicznej piłki, więcej miejsca. Bardzo cieszę się więc, że jestem tutaj. Zawsze chciałem tu grać.

***

Ponoć wybrał Brazylię również dlatego, by pokazać się Klinsmannowi. Cały czas żył nadziejami na mundial.

Trener, który ściągał Adu do klubu, wylatuje jednak niemal od razu, jak tylko piłkarz pojawia się w szatni. Problem na wejściu.

No właśnie, ale czy rzeczywiście problem? Ten drugi nie chciał wygrywać czy jak? Dobrego gracza by nie odstawił od drużyny. Dał Amerykaninowi kilka szans, a dopiero potem go skreślił. Poza tym to była przecież tylko druga liga!

***

Image and video hosting by TinyPic

Dyrektor Bahii w wywiadzie dla „Lance”: – Adu to bardzo pracowity chłopak, prawdziwy profesjonalista. Nie gra, bo są lepsi. Rozmawiałem z nim i rozumie swoją sytuację.

Miało być Joga Bonito, liga, w której odnajdzie się jak ryba w wodzie. A tymczasem jego trener w wywiadach mówił, że Adu nie był wystarczająco dobry technicznie, by grać. Jeśli faktycznie o to między innymi poszło, to jest to weryfikacja diabelnie brutalna: nowy Pele, którego najmocniejszą stroną miała być technika, odstawał w tym elemencie na treningach brazylijskiej drugiej ligi.

***

Image and video hosting by TinyPic

Wiosną tego roku trafił na testy do Blackpool. – Wiem, że mistrzostwa świata nie są dla mnie tematem straconym. Taki jest futbol, pół roku dobrego grania może zaważyć o tym, że pojedziesz na wielki turniej – pewnie mówił tak przez pryzmat doświadczeń z Gold Cup 2011. Tak czy inaczej, nic z tego nie wyszło. Odpalono go.

Z tego samego Blackpool, które obecnie, na kilka dni przed sezonem, rozpaczliwie kompletuje kadrę. Przyjmuje do siebie z otwartymi ramionami choćby Tomasza Cywkę. I oni nie chcieli Freddy’ego. Dał się zapamiętać tylko z długiego wywiadu, hitu klubowej telewizji. Tam między innymi takie wypowiedzi:

Treningi w Blackpool są o wiele intensywniejsze niż te, do których jestem przyzwyczajony. Jest bardzo ciężko i bardzo mi się to podoba. Tego właśnie potrzebuję jako zawodnik.

Image and video hosting by TinyPic

W BlackpoolTV opowiada też o karierze w FM: – Wiele osób pisze do mnie, że jestem legendą w Football Managerze. Że dla ich wirtualnych klubów zrobiłem wiele. Chciałbym zrobić też tyle w rzeczywistości! W piłkarskie menadżery nigdy nigdy nie grałem, ale mam wielu przyjaciół, którzy to robią.

***

Testy, testy, testy. Między innymi w norweskim Stabaek, które prowadził Bob Bradley.

Bob w przeszłości odnosił sukcesy z Freddym, mamy nadzieję, że i tutaj będzie podobnie, a Adu będzie chciał być częścią naszego projektu.

Nie udało się. Może się nie nadawał, a może wybrał testy w Alkmaar (gdzie już podziękowano mu z powodów piłkarskich).

***

Tragedia, kończy się Dexter! Ale pomyślcie: będzie gorzej. Przecież niedługo skończy się Breaking Bad!

To jeden z przykładów twitterowej twórczości piłkarza. 400.000 followersów, niekulawa suma. W pewnym sensie pozostałość po hypie, bo choć piłkarzy na jego poziomie możemy mnożyć na pęczki, tak tych o takiej rozpoznawalności już nie.

Za chwilę moja ulubiona pora dnia. Pora treningu!” – świeżutki tweet, z tego roku.

Image and video hosting by TinyPic

Urodziny w zacnym gronie

***

Nie nauczono go dzisiejszego futbolu. Nie pozwolono mu harmonijnie przejść od juniora do dorosłego gracza. Pieniędzmi i hypem zrobiono z niego rozkapryszoną gwiazdeczkę, która w nastoletnim wieku kłóciła się z trenerami. Szatnię też chcąc nie chcąc zwrócono przeciwko niemu.

Najbardziej rzuca się w oczy jego podejście do taktyki. Ciągle na przestrzeni lat mówił o potrzebie wolności. Nie dawano mu jej dość w DC, więc kłócił się z Nowakiem i odszedł do Realu Salt Lake, by ją zyskać. W Benfice miało mu nie pójść, bo tam kładzie się nacisk na wynik od zaraz, z tego powodu nie zaufano mu dość, by zyskał większą swobodę.

Ale w Brazylii, gdzie miał mieć więcej miejsca, wyłożył się. Bolesne, naprawdę musiał wierzyć, że ze swoim stylem gry pasuje tam jak ulał. A tutaj brutalne zdarcie klapek z oczu i usadzenie na miejscu.

***

To i tak optymistyczny scenariusz dla Adu, wierzcie lub nie. Ten pesymistyczny? Spiskowy, według którego w rzeczywistości był starszy o pięć lat. Potwierdzeniem tej tezy ma być jego wzrost: w wieku trzynastu lat mierzył tyle samo ile dziś.

Po co miałbym oszukiwać? Zawsze grałem przeciwko starszym. Po co miałbym oszukiwać? – denerwował się w prasie.

***

Lato 2014. Wreszcie podpisuje kontrakt. Będzie grał w Serbii, w Jagodinie. Klub na poziomie, sam nie wiem, Korony Kielce? Piasta Gliwice? Na pewno mógłby sobie na Adu pozwolić niejeden klub z polskiej ligi. Kiedyś możliwe tylko w grze.

Image and video hosting by TinyPic

***

Mówią o tobie – drugi Pele, drugi Pele. To może uderzyć do głowy. Nie ukrywam, tak też się ze mną stało. Nie pracowałem w tamtym okresie dość ciężko. Nie będę udawał: zraniłem swoją karierę. Ale teraz jestem większym profesjonalistą, lepszym człowiekiem.

A może to wszystko przyszło dla ciebie za wcześnie?

Nie, nie sądzę tak. W życiu trzeba się uczyć. Miałem nauczkę, doświadczyłem różnych rzeczy. Gdyby tamte błędy przydarzyły mi się w wieku 20 lat, to nie zdążyłbym już powrócić. Teraz jednak jestem o wiele mądrzejszy, a wciąż mam tylko 24 lata, wciąż jestem młody. Wciąż mogę wiele osiągnąć.

Leszek Milewski

Opublikowane 12.08.2014 02:57 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
30.10.2020

Hit w Pucharze Polski – lider Ekstraklasy kontra wicelider 1. ligi

Puchar Polski w weekend? To lubimy, zwłaszcza gdy serwuje nam takie mecze jak Raków kontra Bruk-Bet Termalica. Wicelider pierwszej ligi z niezwykle szczelną defensywą podejmuje lidera Ekstraklasy, który zachwyca polotem z przodu. Bądźmy szczerzy – ciężko sobie wyobrazić lepszy możliwy scenariusz. Typujemy to spotkanie w TOTALbet! Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Raków Częstochowa Ostatnie mecze Bruk-Betu: […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Dżentelmeni nie faulują. Dundalk przeszło do historii

Dwadzieścia – tyle wynosi w tym sezonie średnia liczba fauli odgwizdywanych w jednym spotkaniu Arsenalu w Premier League. Przyzwyczajeni do takiego stanu rzeczy piłkarze Mikela Artety we wczorajszym meczu Ligi Europy nie tylko pewnie ograli Dundalk 3:0, ale wyrobili też tę normę sami. Piłkarze irlandzkiego klubu postanowili bowiem dołączyć do akcji „Stop przemocy” i przez […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kontuzja Kamila Jóźwiaka nie taka groźna, jak się początkowo wydawało

Niepokojące obrazki dotarły do nas w trakcie minionego weekendu z Anglii. Kamil Jóźwiak opuszczał boisko znoszony przez członków sztabu medycznego, a Phillip Cocu mówił o tym, że uraz Polaka „wyglądał bardzo źle”. Jóźwiak do domu wrócił o kulach, bo nie był w stanie utrzymać ciężaru ciała na pokiereszowanej stopie. Na szczęście kostka wychowanka Kolejorza nie […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sześć meczów bez porażki – czy tę serię Pogoni uda się przedłużyć?

Piątek wieczór, Ekstraklasa, zero potrzeb. Co prawda dziś czeka nas tylko „rodzynek” z najwyższej ligi, czyli starcie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok, ale jest to rodzynek na tyle ciekawy, że warto mu się lepiej przyjrzeć. Pogoń po miesięcznej przerwie zgarnęła cztery punkty w dwóch meczach i nie zamierza na tym poprzestać. Typujemy to spotkanie w […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Obracam się, a chłopak jest bez zębów”, czyli pseudokibice biją 16-letnich piłkarzy

Na peryferiach polskiego futbolu znów stało się coś, co w cywilizowanym świecie dziać się nie powinno. Ostatnio pisaliśmy, że podczas jednego z meczów piłki młodzieżowej ofiarą słownej agresji rodziców padł sędzia. Cóż, teraz był on jedynie obserwatorem, natomiast rodzice przybrali rolę ekipy ratunkowej. Samo zdarzenie zaś nie skończyło się na groźbach, bo na miejscu znaleźli […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Orbiterki dla torunian, ułamek długu Barcelony czy premia za Ligę Mistrzów?

Piłka mimo trudności kręci się nadal po murawach Europy. Rozgrywki trwają, chociaż nie ma publiczności. Tempa nie zwalnia także rosnąca kumulacja w Eurojakcpot, gdzie możecie zgarnąć naprawdę sympatyczne pieniądze. Tym razem do wygrania jest nawet 100 milionów złotych! Uznaliśmy, że spróbujemy wam pomóc wyobrazić sobie skalę takiej góry kasy. A więc przyłóżmy do niej miary. […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sebastian Kowalczyk vs liczby. Nierówna walka

Sebastian Kowalczyk na razie nie odczuł tego, że kilka tygodni temu stracił status młodzieżowca. To będzie trudny sezon dla piłkarzy z rocznika 1998, najdobitniejszym przykładem Kamil Wojtkowski, który po rozstaniu z Wisłą Kraków, wciąż nie znalazł zatrudnienia, ale akurat zawodnik Pogoni wciąż cieszy się kredytem zaufania. Zastanawiamy się jednak, jak dużo jeszcze go zostało, bowiem […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

PRASA. Kluby czekają zbyt długo na wyniki testów. Sprawdzają więc testy kasetkowe

– Kilka klubów ekstraklasy wpadło na inny pomysł. Od mniej więcej dwóch, trzech tygodni sprawdzają one swoich zawodników i trenerów testami kasetkowymi. Robią to na własną rękę i dla własnych potrzeb. Polegają one na pobraniu krwi (najczęściej z palca, dopuszcza się również pobranie z żyły) i jego wyniki są znane już po 20 minutach. Producenci […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Pedro, wracaj szybko!

O tym, że Pedro Tiba bardzo dużo znaczy dla Lecha, doskonale wiemy, nikogo nie trzeba przekonywać. W meczu z Rangersami widzieliśmy to jednak aż za dobrze. Bez niego druga linia „Kolejorza” funkcjonowała na zupełnie innych zasadach. A mówiąc wprost – była zwykłą drugą linią polskiego klubu, czyli bardziej do przeszkadzania niż grania z rozmachem. W […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Podpisałem kontrakt pięć minut przed końcem okienka. Nie wiem, gdzie potem był problem”

– Dokumenty podpisałem na pięć minut przed końcem okienka i nie wiem, kto ten problem zrobił. Ale nie chcę nikogo za to winić. Tak musiało być. Podkreślę: od samego początku nie było tak, że ja bardzo chciałem odejść z West Bromwich Albion. Wiedział o tym i trener, i dyrektor sportowy. Znam swoją wartość. Nie powiedziałem […]
30.10.2020
Weszło FM
29.10.2020

Piątek, piąteczek, piątunio z WeszłoFM

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”. O poranku przywitają Was Wojciech Piela i Michał Łopaciński. Audycję zdominuje mecz Rangers – Lech w Lidze Europy, a nasi prowadzący porozmawiają o tym z wyjątkowymi gośćmi. O 10 „Kierunek Tokio”. Do swojego programu Dariusz Urbanowicz zaprosił mistrza olimpijskiego w Judo, Pawła Nastulę. Dwie godziny później spotkacie się z […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Przyzwoicie, ale bez błysku. Noty po Rangersach

Nie będzie pojazdu w notach. Nie będziemy pisać, że ten grał beznadziejnie, tamten się nie nadaje, a jeszcze inny powinien zmienić zawód. Byłyby to oczywiste kłamstwa, bo Lech zagrał przyzwoicie, ale właśnie… Przyzwoitość na tym poziomie to za mało. Zabrakło czegoś ekstra, zdecydowanie. Lecimy z cenzurkami, skala 1-10. Filip Bednarek 5 Gdyby nie jeden strzał […]
29.10.2020
Blogi i felietony
29.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jeden z tytułów w starej „Piłce Nożnej”, kiedy trzęsła światem, a mi jej artykuły wcinały się głęboko w korę mózgową, brzmiał: „POLACY – MISTRZOWIE ŚWIATA GRY GODZINNEJ”. Kwintesencja polskiej gdybologii, odpowiednio podkręcona jeszcze przez bodajże Janusza Atlasa. Nawet nie „gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka”, a gdyby mecz trwał godzinę, bo tyle, moi drodzy, graliśmy […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Morelos, przestań mi polskie kluby prześladować!

Alfredo Morelos. Cholerny Alfredo Morelos. Co ci te biedne polskie kluby zrobiły, że jesteś wobec nich tak bezlitosny? Że tak bardzo nie masz dla nich serca. Mógłbyś być altruistą, przyjacielem narodu, super fajnym nieskutecznym napastnikiem z rozregulowanym celownikiem, który muchy by nie skrzywdził, a co dopiero ekipy znad Wisły. Ale nie, ty nie chcesz się […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Znów o klasę gorsi

Rok temu wyrzucił z pucharów Legię Warszawa. Dziś zabrał choćby punkt Lechowi Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Morelos raczej nie będzie mile widziany na plaży w Sopocie, gdy zechce mu się wpaść na wakacje nad polskie morze. Starcie Kolejorza z Rangersami nie było tak rockandrollowe jak spotkanie z Benficą. Dzisiaj oglądaliśmy raczej obustronnego bluesa. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

LIVE: Lech z drugą porażką. W Glasgow nie oddał celnego strzału

Pierwsze koty za płoty – Lech już wie, z czym się te Ligę Europy je. To co, teraz czas na pierwszą wygraną? No dobra, aż tak wiele nie wymagamy, bo wiadomo, że „Kolejorz” ma dzisiaj utrudnione zadanie. Brak Pedro Tiby i Jakuba Kamińskiego nie wróży niczego dobrego, ale… nie takie rzeczy się ze szwagrem robiło. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Udawanie psa, groźby, taniec w gaciach – piłkarze, których przerósł internet

William Remy dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy odwalili jakiś przypał w mediach społecznościowych. Generalnie z social-mediów można korzystać na tyle sprytnie, by zdobyć sobie poklask tłumów. Ale niestety część zawodników na Facebooku czy Instagramie działa tak, jakby nie zdawali sobie sprawy z siły rażenia tych narzędzi. Złośliwi powiedzą, że to tylko zwierciadło, w którym […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Byłem już na testach w Celticu, gdy do sprawy włączył się prezydent Rangersów”

– Na pewno atutem Rangersów jest to, że w lidze mogą sobie pozwalać na rotowanie składem, a i tak wygrywają. Ostatnio dali odpocząć paru ważnym zawodnikom w starciu z Livingston i zdobyli trzy punkty. Lech z Cracovią zrobił tak samo i punkty stracił. Rangersi spokojnie mogą pożonglować jedenastką, nawet jeśli grają w trybie czwartek – […]
29.10.2020