post Avatar

Opublikowane 03.08.2014 20:58 przez

redakcja

Do tej pory zwykle tak to się składało, że kiedy tylko Lech zaliczał swoje spektakularne wtopy pucharowe, zaraz po nich wpadało mu jakieś łatwe 4:0 z Piastem, które skutecznie zamazywało obraz. Dzisiaj Lech ma na koncie nie tylko przegraną z Islandczykami w eliminacjach Ligi Europy, ale i domową porażkę z Wisłą, która w ostatnich latach w Poznaniu nie potrafiła strzelić gola.

Rumak, biorąc pod uwagę, że jego celem jest awans do fazy grupowej Ligi Europy, w gruncie rzeczy ciągle ma przed sobą otwartą drogę. Krętą, wyboistą, jak stok narciarski bez ratraka, ale w sumie to wystarczy ograć w czwartek biednych Islandczyków i na chwilę znowu będzie spokój. Z naciskiem na „na chwilę”, bo jak patrzymy na obecną dyspozycję Lecha to – szczerze – nie postawilibyśmy na niego złamanego grosza. Nawet gdy zakład brzmiał: „czy Mariusz Rumak doczeka września jako trener Lecha Poznań?”. Jeśli rewanż w IV rundzie eliminacyjnej przypada na 28 sierpnia – ani funta kłaków.

Rumak, gdyby tak to szybko przeanalizować, przed 2,5 roku w Lechu naprawdę sporo zdążył przegrać.

1:5 z Pogonią Szczecin
0:3 u siebie ze Śląskiem
0:2 u siebie z Podbeskidziem
0:1 w meczu o tytuł z Legią
2:3 dzisiaj z Wisłą

W pucharach:
0:1 z Zalgirisem Wilno
0:1 w czwartek z Islandczykami
0:3 z AIK Sztokholm

Do tego jakieś 0:2 z Miedzią, 1:2 z Grudziądzem w Pucharze Polski. I to wszystko z grubsza licząc, nie bardzo nawet wysilając pamięć. Facet jest najdłużej pracującym szkoleniowcem w polskiej lidze, ale kojarzy nam się głównie z porażkami. Naprawdę, nie trzeba mieć niesamowitej wyobraźni, żeby sobie uzmysłowić, że gdyby w Lechu mieli odrobinę inne podejście do pracy szkoleniowca, gdyby mieć tam do czynienia z takimi typowymi polskimi działaczami, którzy zwalniają i zatrudniają pod wpływem chwili i według własnego widzimisię, Rumak mógłby już wylecieć z osiem razy i teraz zwiedzać trzeci klub z kolei, jak Stokowiec. Dziś znów trzeba będzie wyciągnąć z rękawa któryś z niby-argumentów, jakoś zaczarować dziennikarzy i kibiców pięknym słowem. Może ten o graniu w trzydniowym rytmie, o innych priorytetach pucharowych, o rotacji, może nawet o uciążliwej fali upałów. Do wyboru, do koloru.

Mankamenty można by punktować długo i dałoby się znaleźć je w każdej formacji Lecha. Począwszy od rezerwowej pary stoperów Wilusz (kolejny doskonały wynalazek selekcjonera) – Arajuuri, poprzez Trałkę, który próbował sprezentować Wiśle bramkę, na co nie dał się nabrać Brożek, bezproduktywnego Lovrencsicsa i na słabym dziś Teodorczyku kończąc.

Sam mecz z Wisłą był co najmniej dziwny. W zasadzie – wszystko w nim działo się na odwrót i wbrew oczekiwaniom. Na początku Lech zaatakował tak zdecydowanie, że mało kto mógł się spodziewać, że będzie to przebiegać według innego scenariusza niż dwa czy trzy poprzednie. A tu nagle co? Dwa gole Garguły. I Boguski w takich szarżach, jakich nie widziano go w Ekstraklasie mniej więcej od 2010 roku. Ostatnimi czasy, jeśli miewał niezłe mecze, to zwykle kończyło się na dobijaniu piłki do prawie pustej bramki. Dzisiaj, jak nie on – robił wszystko i żeby było śmieszniej robił to skutecznie. Rozgrywał, podawał, kreował, nawet kiwał. Niebywałe. Wisła, która w poprzednim sezonie na wyjeździe potrafiła wygrać tylko z Koroną i Piastem, teraz była bliska rozstrzelania Lecha już przed przerwą.

W końcówce oczywiście zrobiło się nerwowo. Najpierw podwójny błąd Buchalika (wypluta piłka i sprokurowany karny), potem świetny gol Douglasa (cały mecz słabiutki, ale na koniec strzał z wolnego znakomity) i wyglądało, że jedni i drudzy podzielą się punktami. Gdyby tak się stało, Paweł Brożek pewnie zapadłby się pod ziemię, bo on w tym meczu sam powinien skompletować hat-tricka. Hat-tricka POWINIEN, choć okazji było nawet więcej. Wybierając najsłabszego zawodnika w składzie Wisły nie zastanawialiśmy się ani chwili. „Brozio” swoje już w tej lidze nastrzelał, ale dziś partaczył wszystko.

Wisła jako całość chwilami grała bardzo dobrze. Potrafiła sprawić, że schodzących na przerwę graczy Lecha żegnały takie gwizdy, jakich przy Bułgarskiej nie było chyba od czasów Zalgirisu. Patrzymy na ten składak Smudy i widzimy tu drużynę, którą w pojedynczych meczach ciągle stać na wiele, która może wygrać z każdym. Ale niestety – kiedy przeanalizujemy jej kadrę, zwłaszcza ławkę rezerwowych, to nic tylko stwierdzić, że za chwilę – jak tylko pojawi się trochę kartek i kontuzji – znów przeistoczy się w żebraka. Jak wtedy, gdy przyjeżdżała do Poznania z Czekajem i Urygą na stoperze. Dlatego, kibice Wisły:

Łapcie chwile. Z każdym tygodniem może być tylko trudniej.

Opublikowane 03.08.2014 20:58 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
30.10.2020

Hit w Pucharze Polski – lider Ekstraklasy kontra wicelider 1. ligi

Puchar Polski w weekend? To lubimy, zwłaszcza gdy serwuje nam takie mecze jak Raków kontra Bruk-Bet Termalica. Wicelider pierwszej ligi z niezwykle szczelną defensywą podejmuje lidera Ekstraklasy, który zachwyca polotem z przodu. Bądźmy szczerzy – ciężko sobie wyobrazić lepszy możliwy scenariusz. Typujemy to spotkanie w TOTALbet! Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Raków Częstochowa Ostatnie mecze Bruk-Betu: […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Dżentelmeni nie faulują. Dundalk przeszło do historii

Dwadzieścia – tyle wynosi w tym sezonie średnia liczba fauli odgwizdywanych w jednym spotkaniu Arsenalu w Premier League. Przyzwyczajeni do takiego stanu rzeczy piłkarze Mikela Artety we wczorajszym meczu Ligi Europy nie tylko pewnie ograli Dundalk 3:0, ale wyrobili też tę normę sami. Piłkarze irlandzkiego klubu postanowili bowiem dołączyć do akcji „Stop przemocy” i przez […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kontuzja Kamila Jóźwiaka nie taka groźna, jak się początkowo wydawało

Niepokojące obrazki dotarły do nas w trakcie minionego weekendu z Anglii. Kamil Jóźwiak opuszczał boisko znoszony przez członków sztabu medycznego, a Phillip Cocu mówił o tym, że uraz Polaka „wyglądał bardzo źle”. Jóźwiak do domu wrócił o kulach, bo nie był w stanie utrzymać ciężaru ciała na pokiereszowanej stopie. Na szczęście kostka wychowanka Kolejorza nie […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sześć meczów bez porażki – czy tę serię Pogoni uda się przedłużyć?

Piątek wieczór, Ekstraklasa, zero potrzeb. Co prawda dziś czeka nas tylko „rodzynek” z najwyższej ligi, czyli starcie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok, ale jest to rodzynek na tyle ciekawy, że warto mu się lepiej przyjrzeć. Pogoń po miesięcznej przerwie zgarnęła cztery punkty w dwóch meczach i nie zamierza na tym poprzestać. Typujemy to spotkanie w […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Obracam się, a chłopak jest bez zębów”, czyli pseudokibice biją 16-letnich piłkarzy

Na peryferiach polskiego futbolu znów stało się coś, co w cywilizowanym świecie dziać się nie powinno. Ostatnio pisaliśmy, że podczas jednego z meczów piłki młodzieżowej ofiarą słownej agresji rodziców padł sędzia. Cóż, teraz był on jedynie obserwatorem, natomiast rodzice przybrali rolę ekipy ratunkowej. Samo zdarzenie zaś nie skończyło się na groźbach, bo na miejscu znaleźli […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Orbiterki dla torunian, ułamek długu Barcelony czy premia za Ligę Mistrzów?

Piłka mimo trudności kręci się nadal po murawach Europy. Rozgrywki trwają, chociaż nie ma publiczności. Tempa nie zwalnia także rosnąca kumulacja w Eurojakcpot, gdzie możecie zgarnąć naprawdę sympatyczne pieniądze. Tym razem do wygrania jest nawet 100 milionów złotych! Uznaliśmy, że spróbujemy wam pomóc wyobrazić sobie skalę takiej góry kasy. A więc przyłóżmy do niej miary. […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sebastian Kowalczyk vs liczby. Nierówna walka

Sebastian Kowalczyk na razie nie odczuł tego, że kilka tygodni temu stracił status młodzieżowca. To będzie trudny sezon dla piłkarzy z rocznika 1998, najdobitniejszym przykładem Kamil Wojtkowski, który po rozstaniu z Wisłą Kraków, wciąż nie znalazł zatrudnienia, ale akurat zawodnik Pogoni wciąż cieszy się kredytem zaufania. Zastanawiamy się jednak, jak dużo jeszcze go zostało, bowiem […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

PRASA. Kluby czekają zbyt długo na wyniki testów. Sprawdzają więc testy kasetkowe

– Kilka klubów ekstraklasy wpadło na inny pomysł. Od mniej więcej dwóch, trzech tygodni sprawdzają one swoich zawodników i trenerów testami kasetkowymi. Robią to na własną rękę i dla własnych potrzeb. Polegają one na pobraniu krwi (najczęściej z palca, dopuszcza się również pobranie z żyły) i jego wyniki są znane już po 20 minutach. Producenci […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Pedro, wracaj szybko!

O tym, że Pedro Tiba bardzo dużo znaczy dla Lecha, doskonale wiemy, nikogo nie trzeba przekonywać. W meczu z Rangersami widzieliśmy to jednak aż za dobrze. Bez niego druga linia „Kolejorza” funkcjonowała na zupełnie innych zasadach. A mówiąc wprost – była zwykłą drugą linią polskiego klubu, czyli bardziej do przeszkadzania niż grania z rozmachem. W […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Podpisałem kontrakt pięć minut przed końcem okienka. Nie wiem, gdzie potem był problem”

– Dokumenty podpisałem na pięć minut przed końcem okienka i nie wiem, kto ten problem zrobił. Ale nie chcę nikogo za to winić. Tak musiało być. Podkreślę: od samego początku nie było tak, że ja bardzo chciałem odejść z West Bromwich Albion. Wiedział o tym i trener, i dyrektor sportowy. Znam swoją wartość. Nie powiedziałem […]
30.10.2020
Weszło FM
29.10.2020

Piątek, piąteczek, piątunio z WeszłoFM

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”. O poranku przywitają Was Wojciech Piela i Michał Łopaciński. Audycję zdominuje mecz Rangers – Lech w Lidze Europy, a nasi prowadzący porozmawiają o tym z wyjątkowymi gośćmi. O 10 „Kierunek Tokio”. Do swojego programu Dariusz Urbanowicz zaprosił mistrza olimpijskiego w Judo, Pawła Nastulę. Dwie godziny później spotkacie się z […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Przyzwoicie, ale bez błysku. Noty po Rangersach

Nie będzie pojazdu w notach. Nie będziemy pisać, że ten grał beznadziejnie, tamten się nie nadaje, a jeszcze inny powinien zmienić zawód. Byłyby to oczywiste kłamstwa, bo Lech zagrał przyzwoicie, ale właśnie… Przyzwoitość na tym poziomie to za mało. Zabrakło czegoś ekstra, zdecydowanie. Lecimy z cenzurkami, skala 1-10. Filip Bednarek 5 Gdyby nie jeden strzał […]
29.10.2020
Blogi i felietony
29.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jeden z tytułów w starej „Piłce Nożnej”, kiedy trzęsła światem, a mi jej artykuły wcinały się głęboko w korę mózgową, brzmiał: „POLACY – MISTRZOWIE ŚWIATA GRY GODZINNEJ”. Kwintesencja polskiej gdybologii, odpowiednio podkręcona jeszcze przez bodajże Janusza Atlasa. Nawet nie „gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka”, a gdyby mecz trwał godzinę, bo tyle, moi drodzy, graliśmy […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Morelos, przestań mi polskie kluby prześladować!

Alfredo Morelos. Cholerny Alfredo Morelos. Co ci te biedne polskie kluby zrobiły, że jesteś wobec nich tak bezlitosny? Że tak bardzo nie masz dla nich serca. Mógłbyś być altruistą, przyjacielem narodu, super fajnym nieskutecznym napastnikiem z rozregulowanym celownikiem, który muchy by nie skrzywdził, a co dopiero ekipy znad Wisły. Ale nie, ty nie chcesz się […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Znów o klasę gorsi

Rok temu wyrzucił z pucharów Legię Warszawa. Dziś zabrał choćby punkt Lechowi Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Morelos raczej nie będzie mile widziany na plaży w Sopocie, gdy zechce mu się wpaść na wakacje nad polskie morze. Starcie Kolejorza z Rangersami nie było tak rockandrollowe jak spotkanie z Benficą. Dzisiaj oglądaliśmy raczej obustronnego bluesa. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

LIVE: Lech z drugą porażką. W Glasgow nie oddał celnego strzału

Pierwsze koty za płoty – Lech już wie, z czym się te Ligę Europy je. To co, teraz czas na pierwszą wygraną? No dobra, aż tak wiele nie wymagamy, bo wiadomo, że „Kolejorz” ma dzisiaj utrudnione zadanie. Brak Pedro Tiby i Jakuba Kamińskiego nie wróży niczego dobrego, ale… nie takie rzeczy się ze szwagrem robiło. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Udawanie psa, groźby, taniec w gaciach – piłkarze, których przerósł internet

William Remy dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy odwalili jakiś przypał w mediach społecznościowych. Generalnie z social-mediów można korzystać na tyle sprytnie, by zdobyć sobie poklask tłumów. Ale niestety część zawodników na Facebooku czy Instagramie działa tak, jakby nie zdawali sobie sprawy z siły rażenia tych narzędzi. Złośliwi powiedzą, że to tylko zwierciadło, w którym […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Byłem już na testach w Celticu, gdy do sprawy włączył się prezydent Rangersów”

– Na pewno atutem Rangersów jest to, że w lidze mogą sobie pozwalać na rotowanie składem, a i tak wygrywają. Ostatnio dali odpocząć paru ważnym zawodnikom w starciu z Livingston i zdobyli trzy punkty. Lech z Cracovią zrobił tak samo i punkty stracił. Rangersi spokojnie mogą pożonglować jedenastką, nawet jeśli grają w trybie czwartek – […]
29.10.2020