Nowe gwiazdy SerieA?

redakcja

Autor:redakcja

09 września 2011, 18:40 • 7 min czytania

Reklama
Nowe gwiazdy SerieA?

Ciekawe letnie mercato może zwiastować równie interesujący sezon w SerieA. Zamieszczamy zestawienie 15-stu ruchów transferowych, na które, naszym zdaniem, warto zwrócić uwagę. Kolejność przypadkowa. W trakcie sezonu przekonamy się kto zrobił złoty interes, a kto wyrzucił pieniądze w błoto.
1. Diego Forlan (Atletico Madryt – Inter Mediolan)

Reklama

Mimo, że Forlan od dawien dawna udowadniał swoją światową klasę, wciąż występował zaledwie w Atletico Madryt. Minionego lata, w dość przypadkowych okolicznościach, doszło wreszcie do wyczekiwanego wielkiego transferu. Sama kwota odstępnego (5 mln euro) może nie robi wielkiego wrażenia, ale z pewnością poprzeczka dla Urugwajczyka zwieszona będzie bardzo wysoko. Zadanie: zastąpić Samuela Eto’o i pomóc Nerazzurrim w powrocie na szczyt. Problem dla byłego zawodnika Villarreal może stanowić fakt, że nie będzie mógł w klubie z Giuseppe Meazza występować w spotkaniach fazy grupowej Ligi Mistrzów, bowiem wystąpił wcześniej w ekipie Rojiblancos w spotkaniu Ligi Europy.

2. Stephan El Shaarawy (Genoa – AC Milan)

Złote dziecko włoskiej piłki. U boku Rolando Bianchi’ego najlepszy zawodnik poprzedniego sezonu SerieB. Nazywany przez Adriano Gallianiego – nowym Kaką. Stephan El Shaarawy, przynajmniej z medialnego puktu widzenia, miał mocne wejście do zespołu AC Milan. W okresie przygotowawczym złapał kontuzję i niestety nie mogliśmy przekonać się jakim potencjałem dysponuje. Dobrym prognostykiem może być ostatnie spotkanie sparingowe przeciwko Como Calcio, w którym „Faraon” asystował przy bramce Ambrosiniego i był u boku Kevina Prince’a Boatenga najlepszym zawodnikiem na boisku. Swoją wymowę ma również fakt, że Rossoneri zrezygnowali z usług dobrze zapowiadającego się Alexa Merkela, by ściągnąć wychowanka Genoi.

Reklama

3. Miroslav Klose (Bayern Monachium – SS Lazio)

Ostatnimi czasy nie wiodło mu się w Bawarii, dlatego zmiana otoczenia wydaje się być dla niego idealnym posunięciem. Przywitany w stolicy Włoch z entuzjazmem, momentalnie zrewanżował się sześcioma bramkami w spotkaniu sparingowym. Ma, wraz z Djibrilem Cisse, dać nową jakość ekipie Lazio. W piątkowy wieczór przekonamy się jak wypadnie na tle Zlatana Ibrahimovicia.

4. Emiliano Viviano (Bologna – Inter Mediolan)

W czasie przygotowań do startującego sezonu doznał groźnej kontuzji I szybko na boisko nie wróci, nie mogliśmy jednak pominąć tego transferu. Trafił na Giuseppe Meazza w wyniku kuriozalnego błędu dyrektora sportowego Bolognii, który w czasie licytacji pomylił się wpisując błędną kwotę, czym umożliwił Interowi sporwadzenie Viviano za 4,5 miliona euro, czyli za pół darmo. Według wielu urodzony we Florencji bramkarz to aktualnie najlepszy golkiper na Półwyspie Apenińskim. Z pewnością fani Juventusu powiedzą, że to obrazoburstwo, ale Viviano mocno naciska na Gianluigiego Buffona. Wciąż jednak Cesare Prandelli wyżej ceni sobie umiejętności bramkarza „Starej Damy” i Viviano musi zadowolić się miejscem numer dwa.

Reklama

5. Arturo Vidal (Bayer Leverkusen – Juventus)

“Juventus to dla mnie wielka szansa, jestem gotów podjąć wyzwanie” – powiedział tuż po podpisaniu kontraktu. Chilijczyk po dyrygować drugą linią „Starej Damy” w nowym sezonie, odgrywać kluczową rolę w drużynie Antonio Conte. Zdążył już błysnąć, zdobywając bramkę podczas TIM Cup. Z pewnością dużo będzie zależeć od jego dyspozycji. Chilijczyk może pociągnąć Juve w stronę dawnego splendoru, lub pozostać z drużyną na mieliźnie, jak miało to miejsce w ostatnich latach.

6. Gabriej Torje ( Dinamo Bukareszt – Udinese)

Reklama

Nazywany „Rumuńskim Messim” ma przed sobą nie lada wyzwanie – zastąpić na Stadio Friuli Alexisa Sancheza. Oglądaliśmy go w spotkaniu Rumunii z Luxemburgiem, w którym zdobył dwie bramki. Szyki, błyskotliwy, świetny w pojedynkach 1 na 1. Ma papiery na grę na najwyższym poziomie. Kosztował około 7 milionów euro. Na pewno może być o nim głośno w najbliższym sezonie, jeśli zdoła szybko zaadoptować się w nowym warunkach. Od 18 roku życia regularnie występował w pierwszym składzie Dinama Bukareszt, ma również kilkanaście spotkań w reprezentacji Victora Piturki. Jesteśmy ciekawi, jak poradzi sobie w zespole z Północy Italii. Na razie próbuje nieco ostudzić atmosferę – „nie muszę niczego udowadniać, nie jestem Sanchezem. Chilijczyk jest niesamowicie utalentowany i zasłużył na transfer do Barcelony. Zamiast mówić, wolę udowodnić swoją wartość na boisku. To jasne, że odczuwam już dużą presję.”

7. Bojan Krkić (FC Barcelona – AS Roma)

Nie zdołał przebić się w Barcelonie, chciał więcej grać i dlatego przyjął ofertę Romy. Wielkim zwolennikiem Katalończyka jest nowy właściciel stołecznych – Thomas DiBenedetto. Z pewnością adaptacja Krkicia w nowym otoczeniu przebiegnie sprawniej dzięki osobie Luisa Enrique, który ostatnio pracował z FC Barceloną B i z pewnością świetnie zna Bojana. Do tej pory, na dobrą sprawę, 21-latek nie otrzymał możliwości by udowodnić swój talent. W Rzymie powinien mieć miejsce w pierwszej jedenastce i okazję do zawojowania SerieA.

Reklama

8. Eric Lamela (River Plate – AS Roma)

Kolejny młokos, który ma dać Romie nową jakość. W poprzednim sezonie spadł z River Plate z argentyńskiej Ekstraklasy, co ułatwiło mu transfer do Europy. Kiedyś przymierzany do gry w FC Barcelonie, ale do transakcji nie doszło. Ma być następcą Francesco Tottiego. Niedawno zadebiutował w pierwszej reprezentacji Argentyny.

9. Adrian Mutu (Fiorentina – Cesena)

Po kłótniach z Mario Cognignim, prezydentem Fiorentiny, oczywistym było, że Mutu zmieni latem klub. Transfer do Ceseny jest jednak dużym zaskoczeniem. Rumun wciąż potrafi zdobywać bramki i udowodnił to chociażby w poprzedniej rundzie, gdy Sinisa Mihajlović kilka razy wstawił go do składu. فatka imprezowicza i bumelanta przylega jednak tak mocno do byłego zawodnika Juve, że żaden poważny zespół nie chce ryzykować zatrudnienia byłego reprezentanta Rumunii. Po przyjściu do zespołu „Koników Morskich” Mutu zarzekał się, że skończył z imprezowaniem i hulaszczym, pełnym nie zawsze sportowych wrażeń, życiem. Mało kto jednak w to uwierzył. I słusznie, bo po kilku tygodniach Adrian wyleciał ze zgrupowania kadry z wilczym biletem od Piturci, z powodu wycieczki po nocnych klubach, w jaką udał się z Gabrielem Tamesem. Jednak, mimo tych wszystkich negatywów, Mutu powinien być wzmocnieniem Ceseny i jeszcze nie raz błysnąć, nie tylko na parkietach dyskotek, w położonych nieopodal kurortach, Riminii i Ravennie.

Reklama

10. Sebastien Frey (Fiorentina – Genoa)

Podobnie jak Mutu, również nie mógł porozumieć się z władzami Fiorentiny. Po wyleczeniu groźnej kontuzji odstawiony na boczny tor z informacją, że powinien szukać nowego klubu. – „Zrozumiałem, że moja pensja [2 mln euro] zaczyna być problematyczna i szybko odczułem, że niektórzy zaczynają robić mi pod górkę. Trenerzy i działacze klubowi bez mojej wiedzy podejmowali decyzje, co do moich zarobków. Nikt nie przyszedł do mnie i nie powiedział – słuchaj, sytuacja wygląda tak i tak, możemy wspólnie znaleźć jakieś rozwiązanie. Wszystko działo się za moimi plecami. Spodziewałem się czegoś innego po sześciu latach gry” – opowiadał w wywiadzie dla SportWeek. W Genui powinien wypełnić lukę po Eduardo.

11. Andrea Pirlo (AC Milan – Juventus)

Ofiara polityki kontraktowej Adriano Gallianiego. Przeciągające się negocjacje w końcu okazały się być bezsensowne i Andrea nie przedłużył kontraktu z Milanem. Dla wielu może być do zaskoczenie, że zrezygnowano z usług takiego zawodnika. Poprzedni sezon nie należał jednak do udanych. Pirlo wziął udział w 17 spotkaniach, zaledwie 12 razy wychodząc w pierwszym składzie. Zdobył jedną, co prawda kapitalną, bramkę w meczu z Parmą. Mimo jego braku Milan radził sobie świetnie, głównie dzięki dobrej formie Boatenga. Pirlo okazał się niepotrzebny, tym bardziej w obliczu nowych wzmocnień drugiej linii: Nocerino, Aquilaniego i El Shaarawy’ego. W Juve będzie dyrygować zespołem wraz z Arturo Vidalem.

Reklama

12. Alberto Aquilani (Liverpool – AC Milan)

Ściągnięty w miejsce Andrei Pirlo, choć jak sam przyznaje nie chce być porównawany do swojego poprzednika. Wypożyczony na rok z zespołu The Reds z opcją transferu definitywnego. Adriano Galliani może mówić co chce, ale jak dla nas jest to ewidentnie opcja awaryjna. Nie udało się z Montolivo? Ok, bierzemy Aquilaniego. Nie był gwiazdą w Romie, nie poradził sobie w Liverpoolu, podobnie jak w Juve. Nie pamiętamy by Aquilani kiedykolwiek błyszczał przez dłuższą chwilę. Przeciętny zawodnik, długo na San Siro miejsca nie zagrzeje.

13. Djibril Cisse (Panathinaikos – SS Lazio)

Po dwóch latach spędzonych w grecki wraca do jednej z najlepszych lig świata. Statystyki w Panathinaikosie miał dobre, dlatego kibice Lazio mogą liczyć na kilkanaście bramek ze strony Francuza. Witany na lotnisku w Rzymie z wielką pompą, dlatego musi z pewnością odczuwać dużą presję. Ma już jednak 30 lat, masę doświadczeń i powinien podołać wyzwaniu.

Reklama

14. Mauro Zarate (SS Lazio – Inter Mediolan)

Po przyjściu Klose i Cisse w ataku Biancocelestes zrobiło się zbyt tłoczno, dlatego skorzystał z propozycji Interu. Miał również ofertę z Anzhi Machaczkała, ale nie skorzystał. Mimo tego, w pewnym sensie zyskał na rozrzutności Kerimova i trafił na Giuseppe Meazza. Na razie, na zasadzie wypożyczenia, w ramach łatania dziur po Pandevie, ale jeśli potwierdzi dobrą formę może zakotwiczyć na dłużej w zespole Gian Piero Gasperiniego.

15. Mirko Vucinić (AS Roma – Juventus)

Reklama

Na początku letniego mercato La Gazzetta Dello Sport informowała o negocjacjach Juventusu z Kunem Aguero. Ponoć trakcja dopinana była na ostatni guzik. Blisko Delle Apli, przynajmniej według medialnych doniesień, był również Giuseppe Rossi. Ściągnięcie reprezentantów Argentyny i Włoch miały być jasnym sygnałem dla pozostałych ekip, oraz zniecierpliwionych kibiców „Starej Damy” – Juventus wraca do dawnej świetności, w tym sezonie Scudetto wróci tam gdzie jego miejsce. Okazało się, że te pompatyczne zapowiedzi nie mają żadnej wartości i postawiono na opcję zapasową – ściągnięto niechcianego w Rzymie Vucinicia. Wcześniejsze, bardzo życzeniowe, wygłaszane na łamach prasy, zachcianki sprawiły, że transfer Vucinicia nie rzuca na kolana. Grając na Olimpico Czarnogórzec strzelał jednak regularnie i można się spodziewać, że na nowym, postawionym w miejsce starego, Delle Alpi będzie podobnie.

PIOTR DUMANOWSKI

JEŚLI CHCESZ NAPISAĆ SWÓJ TEKST O LIDZE ZAGRANICZNEJ, WYŚLIJ MAILA. DLA NAJLEPSZYCH NAGRODY PIENIÄ˜Ł»NE!

[email protected]
[email protected]
[email protected]
[email protected]

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Hellebrand odpowiedział kibicom Górnika. „Rozumiem, że są wkurzeni”

Jan Broda
1
Hellebrand odpowiedział kibicom Górnika. „Rozumiem, że są wkurzeni”

Weszło

Reklama