Reklama

Mo Salah kłóci się z Kloppem. „Jeśli dziś coś powiem, będzie ogień” [WIDEO]

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

27 kwietnia 2024, 17:57 • 2 min czytania 0 komentarzy

Sobotni remis Liverpoolu z West Hamem (2:2) jeszcze bardziej oddalił od mistrzostwa ekipę z Anfield. W klubie zaczyna być gorąco, o czym może świadczyć kłótnia między trenerem Jurgenem Kloppem a gwiazdą zespołu, Mo Salahem. Do incydentu doszło przy linii bocznej.

Mo Salah kłóci się z Kloppem. „Jeśli dziś coś powiem, będzie ogień” [WIDEO]

Po tym sezonie kończy się w Liverpoolu pewna era. Po dziewięciu latach ze stanowiska odchodzi Jurgen Klopp, który zapowiada roczny odpoczynek od zawodu. Choć gracze The Reds zdobyli już Puchar Ligi, to wydaje się, że to będzie jedyne trofeum w ostatnim sezonie pracy niemieckiego szkoleniowca. Podopieczni Kloppa już odpadli z Pucharu Anglii i Ligi Europy, a w lidze w ostatnich pięciu meczach odnieśli tylko jedno zwycięstwo i coraz bardziej oddalają się od prowadzącej dwójki – Arsenalu i Manchesteru City.

Mistrzostwo odjeżdża. Kolejne potknięcie Liverpoolu w Premier League

Nic dziwnego, że ciśnienie w klubie jest coraz większe. Podczas meczu z Młotami na boisku doszło do scysji między trenerem a największą gwiazdą zespołu. Mo Salah stał przy linii bocznej i za chwilę miał wejść na boisko razem z Darwinem Nunezem i Joe Gomezem na ostatni kwadrans. Jurgen Klopp tuż przed zmianą podszedł do Egipcjanina i coś do niego powiedział, i wówczas napastnik zaczął gestykulować i wykrzykiwać coś w stronę niemieckiego szkoleniowca, aż odciągać go musiał stojący obok Nunez.

Po meczu Klopp powiedział: – Rozmawialiśmy o tym momencie w szatni z chłopakami, sprawa jest załatwiona.

Reklama

Salah z kolei, poproszony przez jednego z dziennikarzy o wywiad podczas opuszczania stadionu odpalił tylko: – Jeśli dzisiaj będę mówił… będzie ogień.

Liverpool stracił w ostatnich ośmiu meczach w kwietniu aż dwanaście bramek i w kluczowym momencie sezonu wydaje się być w najsłabszej formie, biorąc pod uwagę obecną kampanię. Wprawdzie ma tylko jeden punkt straty do The Citizens i dwa oczka do Arsenalu, ale jego rywale mają jeszcze mecze zaległe do rozegrania.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Reklama

Fot. Newspix

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Komentarze

0 komentarzy

Loading...