Tekst czytelnika: Jak Wisła Kraków szanuje własnych kibiców?
Weszło

Tekst czytelnika: Jak Wisła Kraków szanuje własnych kibiców?

Nie wiem czy kojarzycie crowdfundingową akcję Wisły Kraków #12BOHATER? Jakby ktoś nie wiedział czy nie pamiętał, została zorganizowana na portalu funs4club.com i jej celem było zebranie 300 000 złotych do 11 lutego 2017 roku. Można powiedzieć, że poszło nieźle – 434 000 zł od ponad 3000 uczestników. Była to druga z kolei akcja Wisły Kraków.

Kibicuję Wiśle od 2003 roku od pamiętnych bojów w Pucharze UEFA. Wszystko fajnie zorganizowane, wiele dużych nazwisk zaangażowanych w projekt i z punktu widzenia kibiców ciekawe nagrody do wykupienia – od imienia i nazwiska na pamiątkowej koszulce, przez smycze, szaliki poduszki aż po 24-godzinny kontrakt z klubem za 8000 złotych (z tego co widzę ostatecznie nikt tej nagrody nie wykupił). Ale do rzeczy: dlaczego w ogóle do was piszę i dlaczego dopiero teraz skoro o akcji pewnie wszyscy już zdążyli zapomnieć? Otóż niezupełnie. Dla mnie nadal trwa i bynajmniej nie mam na myśli wielkich haseł, że dla mnie akcja trwa niczym WOŚP – do końca świata i o jeden dzień dłużej.

Wsparłem Klub kwotą 249 złotych, tyle kosztowało nagranie życzeń przez jednego z piłkarzy. Cytując opis: „wybór piłkarza będzie zależał od twojej sugestii oraz dostępności zawodników (nie wcześniej niż 9.01.2017)”. Spójrzcie na datę: nie wcześniej niż 9 stycznia 2017. Rozumiem, że nie należało traktować tego literalnie, ale można założyć, że w jakiejś przerwie między rozgrywkami, a w najgorszej sytuacji po sezonie stawiamy delikwenta przed kamerą, nagrywamy raz, drugi, trzeci, szybko montujemy i wysyłamy do kibica. Tyle teorii.

Wybrałem tę nagrodę gdyż chciałem zrobić zrobić fajny prezent mojej dziewczynie, która zaczęła ze mną oglądać mecze (może to za duże słowo) i nawet tę Wisłę kojarzy i ma swoich ulubieńców. Największy szacunek dla Pana Arka i oj jaka szkoda, jak Pana Arka nie ma i Pan Arek w ogóle super. Myślę sobie: jaka zajebista okazja żeby Pan Arek złożył czy przeczytał te życzenia, zapewne ostatnia taka okazja za jego piłkarskiego życia.

A teraz małe kalendarium:

24.01.2017

Zgodnie z instrukcją piszę maila na [email protected], aby uzgodnić terminy i ogóle dowiedzieć się jak będzie przebiegała realizacja nagrody.

25.01.2017

Pierwsze małe zwycięstwo. Dostaję, odpowiedź: „Panie Krzysztofie, trafił pan pod odpowiedni adres, bardzo proszę o przesłanie życzeń, terminu i ew. wskazać zawodnika (postaramy się by to on złożył życzenia)”. No i super, teraz tylko sklecić fajne życzenia i poczekać chwilę na efekt.

26.01.2017

Dobra, poczekajmy z życzeniami najpierw dowiedzmy się czy da się zaangażować Pana Arka i kiedy można się spodziewać nagrania, tak żeby ewentualnie przypasować je do jakiejś okazji. „W tym przypadku życzenia i termin są w zasadzie drugorzędne, mogę dostosować, najbardziej zależy mi na tym aby tym zawodnikiem był Arkadiusz Głowacki. Moja dziewczyna, która będzie adresatką życzeń zawsze oglądając mecze zwraca uwagę na Pana Arka i nieobecność Pana Arka znacznie wpływa na zainteresowanie spotkaniem. Rozumiem, że nie ma żadnego harmonogramu kiedy poszczególni zawodnicy są dostępni, ale prosiłbym o pewne wskazówki typu: do końca miesiąca nie ma szans, w marcu jest szansa, ale nie ma gwarancji, ale na maj nie ma problemu.”

6.02.2017

Odpowiedzi ciągle brak, więc piszę „Witam, mogę prosić o odpowiedź na maila z dnia 26.01.17?”

7.02.2017

Jest odpowiedź: „Panie Krzysztofie, Czekam na kolegę który będzie realizował nagrody, jak wróci z Myślenic to przekaże mu temat.”

30.03.2017

Nie jestem osobą natrętną, nie uważam się za pępek świata, blisko 2 miesiące to dobry czas żeby o sobie przypomnieć. Treść kolejnego maila ode mnie:

„Witam, 2 m-ce temu pisałem maila, ze szczegółowymi pytaniami nt. realizacji nagrody w ramach projektu 12 Bohater, mimo przypomnienia i obietnicy przekazania tematu dalej, odpowiedzi nie uzyskałem. Przypominam się i liczę, że tym razem moja sprawa Państwu nie umknie. Pozdrawiam serdecznie”

3.04.2017

– „Panie Krzysztofie, tamat nie umknął, ustalam z działem sportowym terminy”

– „Super, dziękuję za odpowiedź. W takim razie cierpliwie czekam na rozwój wydarzeń.”

Czerwiec 2017

Cierpliwość zupełnie nieoczekiwanie dla mnie samego staje się moją mocną stroną. Chociaż ta cierpliwość wyrażana w mailach w rzeczywistości zaczynała być podszyta lekkim poirytowaniem. Co tutaj wymaga wielkich ustaleń? Zawodnik jest pracownikiem klubu, mówimy, że jest sprawa i nagrywamy. Koniec filozofii.  Nie wiem jak dokładnie funkcjonują kluby, ale jakieś tam obowiązki marketingowe zawodnicy mają, co rusz wypuszczane są jakieś filmiki, czy organizowane są spotkania z kibicami, sesje zdjęciowe etc. Czy nie można przy jakieś okazji umówić się na nagranie tych życzeń? Ale ok, zaraz nowy sezon, pewnie w czasie przygotowań ogarną temat.

Lipiec 2017

Czekam.

Sierpień 2017

Czekam.

Wrzesień 2017

Czekam.

Październik 2017

Czekam.

Listopad 2017

Czekam.

Grudzień 2017

Czekam na rozwój wydarzeń, a wydarzenia jak były nierozwinięte w lutym, marcu i kwietniu, tak pozostawały nierozwinięte w maju, czerwcu, wrześniu, grudniu.

Styczeń 2018

Nowy rok, nowa energia. Czas o sobie przypomnieć.

13.01.2018

Trzeba trochę tupnąć nóżką. „Czy Klub poważnie traktuje kibiców? Jak widać „czekam cierpliwie” już ponad 9 miesięcy, a kontaktu ze strony Klubu zero. Zamiast fajnej niespodzianki zostaje niesmak. Rozumiem, że trzeba dograć pewnie kwestie logistyczne, ale od akcji minął rok…”

15.01.2018

Jest odpowiedź, ale pojawia się pewien zgrzyt.

„Dzień dobry, Panie Krzysztofie, bardzo przepraszam za zaistniałą sytuację. Bardzo proszę o przesłanie treści życzeń i dla kogo one mają być. Przekażę treść kolegom z biura prasowego, którzy obecni są na obozie w Hiszpanii. Przekażę im informację, kto ma składać życzenia, rozumiem, że chodzi o Arka Głowackiego? Niestety z Arkiem jest taki „problem”, że dość nie chętni składa życzenia… bardzo proszę o informację, jakby się nie udało Arka namówić na nie, to kogo Pan by widział w tej roli?”

WTF?! Ja też nie zawsze robię to co lubię, ale poświęcić parę minut to naprawdę taki problem? Tyle lat kariery, tyle wywiadów, spotkań z kibicami, no i przede wszystkim kapitan? Nikt nie każe mu tych życzeń wymyślać. Spoko, jakoś go przekonają. Dobra trzeba przekonać, żeby jednak to Pan Arek się zmusił, a jak nie to przygotować jakiś plan „B”. Jakoś to przeżyję. Wybór dość skromny, obcokrajowcy raczej odpadają, a z Polaków kto zostaje? Brożek, Boguski, Małecki, Sadlok? Reszta to młode chłopaki jak Wojtkowski albo przy całej sympatii raczej bezbarwni zawodnicy jak Bartkowski czy Cywka. Idąc za sympatiami mojej dziewczyny niech planem „B” będzie Broziu, a planem „C” Mały.

„Życzenia doślę w kolejnej wiadomości, tak na szybko chciałbym omówić kwestię osoby składającej życzenia. Nalegam żeby był to Arek Głowacki, bo to właściwie dzięki niemu moja dziewczyna, dla której będą te życzenia ogląda mecze Wisły i zawsze jest żal jak „Pana Arka” nie ma, więc jest to osoba, która idealnie pasuje mi do tych życzeń. Wiadomo, jeśli się zaprze, że nie, to trudno, rozumiem, sam nie byłbym za bardzo chętny. Jeśli nie Arek to chciałbym aby to był Paweł Brożek lub Patryk Małecki, zależy mi na zawodniku, który Białą Gwiazdę ma nie tylko na koszulce.”

17.01.2018

Wysyłam życzenia. Fajne, ale nie będę przytaczał.

***

Wraca stary schemat, ja czekam, a klub ma mnie gdzieś. Chociaż nie do końca Klub tylko Pan Piotr Mrowiec. To nazwisko jeszcze nie padło, ale to on był/jest głównym hamulcowym.

***

2.02.2018

No to się przypominamy. „Dzień dobry, coś dzieje się w temacie, czy czekamy kolejny rok? Mam wrażenie, że postawienie kogoś przed kamerą na parę minut nie jest wielce skomplikowanym przedsięwzięciem.”

***

Wchodzimy na wyższy level olewnictwa. Druga wiadomość i brak odpowiedzi.

***

22.02.2018

Halo, halo, ciągle czekam! „Jakieś informacje? Znów od ponad miesiąca brak odzewu.”

7.03.2018

Przez rok próbowałem prośbą. To może groźbą?

„Rozumiem, że Klub ma w głębokim poważaniu kibiców, co Was przecież obchodzi jednostka. Nie pozostaje mi chyba nic innego jak domaganie się zwrotu pieniędzy i podzielenia się publicznie jak Klub podchodzi do akcji crowdfundingowych.”

Oho! Działa. Jest odpowiedź i to tego samego dnia. Można? Można.

„Dzień dobry, Panie Krzysztofie,

Na początku serdecznie przepraszam, niestety kolegom podczas zgrupowania w Hiszpanii nie udało się zrealizować Pana życzenia. Życzenia nagramy w przyszłym tygodniu, w tym tygodniu, niestety nikt z biura prasowego nie jedzie do Myślenic. Mam szczerą nadzieję, że uda się to zrealizować w jak najszybciej.

Niestety, to przysłowiowe postawienie piłkarza przed kamerą na parę minut nie zawsze jest proste i jest czas na to.”

O, i nawet deklaracja nagrania w przyszłym tygodniu.

8.03.2018

Tak czy siak czas bycia miłym się skończył. Trzeba dać do zrozumienia, że tak się nie pogrywa.

„Panie Piotrze, naprawdę próbuję to zrozumieć i nie miałbym problemu jeśli dostałbym informację: „Panie Krzysztofie, postaramy się załatwić sprawę jak najszybciej, ale jako ostateczny termin ustalmy 2 miesiące, wie Pan jak to jest, nie zawsze uda się zgrać terminy”, ale wszystko ma swoje granice. Zero dobrej woli. Wiem, że to jest dla was zawracanie głowy, że te wszystkie fajne hasła towarzyszące przeróżnym akcjom to zwykły pr-owy bełkot, że nie 12 Bohater, ale 5. koło u wozu, ale ze zobowiązań należy się wywiązywać i zachować odrobinę przyzwoitości. Trzeba było zmienić ton wypowiedzi żeby otrzymać odpowiedź, w odróżnieniu od poprzednich wiadomości, które wysyłałem, tym razem byłem dziwnie spokojny, że otrzymam odpowiedź i to szybką odpowiedź. Nie przekona mnie Pan, że Klub nie jest w stanie wyegzekwować od swojego pracownika nagrania krótkiego wideo. Najbardziej szkoda mi, że zniechęciliście mnie do udziału w takich akcjach i straciłem część sympatii do Klubu, któremu kibicuję od kilkunastu lat.”

Pan Piotr się kaja.

„Dzień dobry, Panie Krzysztofie, rozumiem Pana rozgoryczenie.

Jeszcze raz najmocniej przepraszam, przyznam się szczerze, że umknął mi temat w natłoku zadań około meczowych oraz tych związanych ze startem nowej rundy i już przygotowaniami do nowego sezonu. Maile od Pana oczywiście widziałem, ale zwyczajnie nie miałem w danym momencie czasu odpisać, a później zajmowałem się czymś innym.

Dlatego jeszcze raz przepraszam i proszę nie mieć pretensji do Klubu, a wyłącznie do mnie jako osoby zajmującej się akcją #12bohater. Po meczu ze Śląskiem przekażę temat raz jeszcze do naszego biura prasowego i mam nadzieję że uda się kolegom nagrać życzenia dla Pana w nadchodzącym tygodniu.”

***

Czy życzenia zostały nagrane po meczu ze Śląskiem? Dobry żart. Był jeszcze mecz Legią, przerwa na reprezentację, mecz Lechem…

***

2.04.2018

Przyznam, że od dłuższego czasu przestało mnie interesować czy dostanę te życzenia czy nie, czas oczekiwania skutecznie obrzydził mi nagrodę, ale sprawę trzeba doprowadzić do końca. Należy też poinformować Pana Piotra, że historia jest zbyt dobra żeby mogła zostać tylko między nami dwoma.

„Panie Piotrze, był mecz ze Śląskiem, był mecz z Legią, z Lechem, a Pan dalej ma mnie w dupie. Koniec grzeczności z mojej strony. Kompletnie nie interesuje mnie czy doprowadzi Pan sprawę do szczęśliwego finału czy też nie. Sprawa zasługuje na jej nagłośnienie i proszę mieć pewność, że o Pańskim „zaangażowaniu” w tę sprawę zostanie poinformowane szersze grono odbiorców. Ku przestrodze. Nie pozdrawiam”.

Jest groźba to okazuje się, że życzenia jednak zostały nagrane i jest odpowiedź jeszcze tego samego dnia mimo, że to Wielkanocny Poniedziałek.

„Dobry wieczór, Panie Krzysztofie, Życzenia zostały nagrane przez kolegów z Biura Prasowego, czekam tylko na materiał od nich. Niestety mamy tylko jedną osobę obrabiającą materiały video. Postaram się by jutro życzenia zostały przesłane do Pana.”

3.04.2018

Są życzenia! Nie no, żartowałem. Przecież Pan Piotr nigdy słowa nie dotrzymał i jest w tym niesamowicie konsekwentny.

6.04.2018

Teraz już naprawdę są! Siedzimy w kolejce do lekarza z naszym synem, widzę jest mail, jest link do życzeń. Nareszcie. Zobaczę w domu jak wypadł Pan Arek i pomyślę kiedy będzie najlepszy moment na wyciągnięcie tego asa z rękawa.

Po powrocie do domu pobieram plik, odpalam filmik. Kamil Wojtkowski. Kurwa, serio?! Kamil Wojtkowski. Ten śmieszek rzucający śnieżkami? Kamil Wojtkowski? Nie mam nic do chłopaka, nawet miewa fajne momenty na boisku, ale kurwa serio na to czekałem 15 m-cy? Jak brałem udział w akcji to jego nawet nie było w klubie. Odpalam video i już widzę Arka Głowackiego, ewentualnie Brozia albo Małego, a tu Kamil Wojtkowski. I to żeby jeszcze w klubowych barwach, ale gdzie tam, normalnie, w cywilu. I z kartką w ręku. Kurwa z kartką w ręku, nie na jakimś statywie, nikt mu jej nie trzyma, nie jest poza kadrem. Nie no, centralnie wgapiony w kartkę żeby przeczytać dosłownie dwa zdania.

No kurwica człowieka bierze. Zaznaczę tylko, że w tle była klubowa flaga, jedyny wiślacki element. Co dało się spierdolić to spierdolili. Nagrania nawet nie obejrzałem więc nie ocenię talentu recytatorskiego Kamila, tylko przewinąłem gdzieś do połowy i widziałem jak bardzo się skupia na kartce.

***

Jak zobaczyłem maila byłem gotów zapomnieć to tym ile trzeba było się o to dopraszać, a tu coś takiego. Telefonem w przerwie można zrobić coś lepszego, a tutaj 249 złotych i 15 miesięcy czekania. Przykro mi się zrobiło. Człowiek buduje sobie w głowie pomniki zawodników, jakiś głupi sentyment do barw, nawet jakoś tam wspomaga skromny datkiem, a w zamian ktoś sobie z niego kpi.

Myślę, że skutecznie wyleczyłem się z tego typu akcji. Miło by było jakbyście wspomnieli gdzieś o Panu Piotrze i jego podejściu do kibiców. Naprawdę na jego miejscu stanąłby na głowie żeby to zrobić dobrze, tak po prostu z ludzkiej przyzwoitości i jeszcze bym dosłał jakiś gadżet albo jakąkolwiek formę przeprosin. Zamiast tego po raz kolejny dostałem w pysk. Następnym razem wyślę te pieniądze komuś kto naprawdę tego potrzebuje i będzie potrafił to docenić. Wezmę udział w akcji Stano to może puścicie mi jakąś piosenkę na Weszło FM.

Krzysztof P.

Fot. FotoPyK

* * *

AKTUALIZACJA: Epilog sytuacji jest jednak mimo wszystko pozytywny. Wisła Kraków wraz z jej sponsorem głównym, LV BET, momentalnie ugasiła pożar – Krzysztof dostanie wejściówkę VIP dla dwóch osób na mecze z Legią i Lechem oraz dwie koszulki Wisły – jedną Arka Głowackiego z osobistą dedykacją, drugą, z podpisami całej drużyny. CAŁE PRZEPROSINY ZNAJDZIECIE TUTAJ.

KOMENTARZE (111)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pawels

Marketing Wisły od niepamiętnych czasów słynie z profesjonalnego działania…..

mr.OTHER
Lechia Gdańsk

Sytuacja faktycznie fatalna – dopiero w połowie artykułu (gdy zobaczyłem nagłówek kolejnego akapitu „Czerwiec”) zorientowałem się, że akcja była przeprowadzona w 2017, a nie 2018 😀

Niemniej jednak te pańskie maile do klubu były strasznie mało konkretne. To taka ogólna rada: z korporacjami (a klub – niestety – taką jest) trzeba rozmawiać krótko. Prosili o życzenia i termin, a Pan ich w ogóle nie wysłał. Może gdyby podał Pan konkretną datę, to życzenia przyszłyby szybciej? A tak, odłożyli na czas nieokreślony, czekając, aż Głowacki będzie miał dobry humor… Później była kolejna prośba o przesłanie życzeń, a w odpowiedzi: „życzenia prześlę w kolejnym mailu”. No trochę bez sensu..

Oczywiście rozumiem, że to wszystko było podyktowane prośbą, żeby życzenia złożył Głowacki. No cóż, obawiam się, że to już wina dwóch osób – osoby, która nie miała odwagi powiedzieć „Panu Arkowi” siadaj chłopie i wypełniaj swoje kontraktowe obowiązki albo wlepimy Ci finansową karę – oraz oczywiście samego Głowackiego, który okazał się burakiem.

Także pomimo moich uwag – bardzo dobrze, że historia ujrzała światło dzienne. Niech się spalą ze wstydu.

Michal Sz

Daj spokój, usprawiedliwieniem olewactwa ma być to, że maile były mało konkretne? Po prostu pracownik, który tym się zajmował zlał sprawę i przez cały ten czas pewnie w ogóle nikomu o tym nie mówił. Dopiero jak przestało być miło zajął się tematem. W profesjonalnym klubie nie może być miejsca na takie rzeczy, facet za to odpowiedzialny jest do zwolnienia, a kibic powinien dostać zwrot pieniędzy albo inną rekompensatę. Same te życzenia to też żenada, czytanie z kartki przez jakiegoś anonimowego piłkarza? Już bardziej na odpierdol chyba nie dało się tego zrobić.

mr.OTHER
Lechia Gdańsk

Nie usprawiedliwiam – dali dupy. Natomiast autor artykułu też mógł się trochę bardziej postarać.

Michal Sz

Autor artykułu przede wszystkim zapłacił za usługę – w takiej sytuacji pracownik klubu sam powinien się z nim skontaktować w celu załatwienia tej sprawy. Nie ma tu żadnego „ale”.

MaLk

Znaczy generalnie się zgadzam, ciężko jest mi poprzeć kogoś, kto się czepia terminów, a sam przez ileś tam miesięcy nie potrafi wysłać tych mitycznych życzeń.

Michal Sz

Czyli popierasz robienie ludzi w chuja, brawo.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zippedin

> nie można się przyczepić do niczego w tekście
> tekst napisany przez czytelnika :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

OtylyKibol

niestety ale mam podobne wspomnienia, tym razem pierwsza akcja crowdfundingowa. kwota niewielka (ale jednak): kubek z nadrukiem chyba za 2 -3 dychy, miał być na prezent… po roku i kilku mailach bez odpowiedzi, olałem temat…

zippedin

Wydaje mi się, że była jakaś komunikacja na ten temat gdzieś, na mailu chyba to widziałem, do mnie przyszedł po jakimś roku 😛

Yakupsky
ᕕ( ᐛ )ᕗ

A dziewczyna ciągle o niczym nie wie. 😉

Pan Stanisław rocznik '33
Lubię quizy i krzyżówki

Tyle czasu minęło że nawet chyba dziewczyna zmieniła już status, bo pod koniec jest już mowa o synu

OtylyKibol

nie, nie – syn jest z poprzedniego związku ale tamta dziewczyna była za Craxa i się rozstali

lubanesko

Ciężko oczekiwać szacunku wobec kibiców Wisły, kiedy to oni sami siebie nie szanują najbardziej.

GrzeK4444

Wisła Kraków nie umie w internety. Stronę klubową robią już chyba ze dwa LATA!!!

Pawel_Jumper

Bonus BGC nagrał mi filmik z życzeniami urodzinowymi za 20zł w 3h od maila z zapytaniem o warunki współpracy.

Może jego trzeba było zatrudnić.

Byly_Ubek

Świetna rada. Zamiast ulubionego piłkarza zatrudnij patologicznego no nejma i bądź szczęśliwy, że tamten się z umowy wywiązał. Tak to nie działa.

Tomasz Kurzak

Kolega po prostu pragnął zauważyć, że nawet Bonus ma większe pokłady przyzwoitości i obowiązkowości od całego dużego klubu podobno prowadzonemu przez kibiców 😉

Byly_Ubek

Jasne. Tylko co to za porównanie? Bezrobotny patus, który funkcjonuje sam dla siebie i klub piłkarski/korpo gdzie pracuje masa ludzi. Bonus odpowiada za siebie, nikogo o zgodę nie musi pytać. Kamerka w dłoń i jedziemy. Nie jest wykluczone, że w Wiśle pytali wszystkich 3 piłkarzy, od których typ chciał życzenia i wszyscy trzej powiedzieli ‚niech spierdala’ i dlatego wzięli tego, który się zgodził. To oczywiście nie usprawiedliwia tematu, ale uważam, że takie porównania nie mają sensu. Anonimowy koleś z marketingu Wisły za nic nie odpowiada swoim nazwiskiem. ‚Fanów’ w necie mu nie ubędzie bo ich nie posiada, a nawet mimo nagłośnienia jego nazwiska, nikt go jutro nie będzie pamiętał.

Pawel_Jumper

Przykład z Bonusem służył tylko ukazaniu jak bardzo absurdalna to sytuacja.
A Ty mi wyskakujesz z jakimś porównywaniem pozycji pracownika klubu i :celebryty: z internetu. Ochłoń. Swoją drogą klub powinien chyba bardziej dbać o odbiór społeczny niż luj z łazarskiego rejonu.

Filmik z Wojtkowskim czytającym z kartki 2 zdania to co jest, nie kamerka w dłoń i jedziemy?
6 osób zamówiło pakiet Życzenia za 249 zł podczas akcji #12Bohater. To jest kurwa nie do obronienia w jakikolwiek sposób. To nie jest żadna usługa z nadrukami na koszulkach, koszulka meczowa, kolacja na dachu Szkieletora z wybranym graczem, tylko nakręcenie napisanych życzeń. Pół godziny kręcenia i cała godzina pracy montażysty. Ogromne przedsięwzięcie. A jak zawodnik powiedziałby, że po takiej akcji kibic „ma spierdalać” i mu nie nagra życzeń, to liczę, że ktoś to ujawni.

Już nie anonimowy pracownik odpowiada za markę klubu Wisła Kraków i tutaj ją po prostu naraził na duży szwank. A jego przełożony na to pozwolił.
Jeśli przełożony nie rozlicza pracownika przez 1,5 roku z realizacji czegoś, to to już nie jest wina samego pracownika. W takich projektach chodzi o to, żeby budować więź kibica z klubem, a nie ją psuć.

Korona umie po tygodniu zorganizować spotkanie starszego Pana z Bońkiem i ofiarować mu koszulkę meczową tylko za to, że w bardzo miłym geście przyszedł na trening pochwalić trenera za grę drużyny. A Wisła nie umie 6 osobom nagrać życzeń, za które zapłacili. Przez rok. Opieszałośc pracowników wpływa na zły odbiór klubu, a nie „fejm pracownika”.

Rojber Hultajski

po co montazysta-nagrac na insta i wyslac

Byly_Ubek

Może w Twojej głowie miał temu służyć, ale na papierze wygląda to zupełnie inaczej. Ja nie widzę absurdu w sytuacji, że koleś, który lubiany/ceniony jest tylko wśród podobnych mu matołków/patusów wywiązuje się z transakcji, która jest jego źródłem dochodu. To osoba, która ma jakiś swój wizerunek i na pewno nie chce zostać posądzona o złodziejstwo/oszustwo ludzi, którzy ją wspierają finansowo. Dlatego mówię, że nie można tego porównywać do klubu bo w klubie pracuje wielu ludzi i jak wszędzie są ludzie odpowiedzialni i nieodpowiedzialni. Pan, który obsługiwał zamówienie okazał się tym drugim, ale trzeba być naprawdę dziwnym żeby porównywać sytuację osoby fizycznej, która sama odpowiada za swój wizerunek do klubu gdzie wspomniany pan jest jednym z wielu. To JEST wina samego pracownika, a nie klubu. Ewentualnie 3-4 pracowników, zakładając że on próbował, a piłkarze powiedzieli, że srają na temat i nie będą się w składanie życzeń bawić. Z tego co mi wiadomo z artykułu, to pokrzywdzony nie poszedł do klubu do prezesa/dyrektora ani nikogo innego niż wspomniana osoba, z którą korespondował, więc ciężko jest winić cały klub za jego opieszałość. Pewnie pracujesz w Uber Eats albo na magazynie w Biedronce, więc ci łaskawie wytłumaczę, że dyrektorzy i prezesi zarządzający klubem nie wiedzą o każdej pierdole jaka się w klubie dzieje, a to jest kategoria: pierdoły w skali klubu. Dlatego też Twoja gadka o tym, że winny jest cały klub jest dla mnie bezpodstawna bo cały czas mieliśmy do czynienia z JEDNĄ osobą w klubie pracującą i nie był to nikt ważny. Co to w ogóle znaczy, że nikt go nie rozliczył? A kto miał o tym wiedzieć? Wpłynęło jakieś oficjalne pismo do klubu? Do prezesa? Nie. Sprawa nie ujrzała światła dziennego bo nie została nagłośniona dopóki poszkodowany nie napisał do Weszło. Dlatego też winny jest jeden pracownik, a nie cały klub. Co innego gdyby poszkodowany próbował uzyskać nagranie poprzez skontaktowanie się z innymi pracownikami, poszedł do prezesa, złożył oficjalne pismo i nadal wszyscy by go osrali. Wtedy tak. Straty wizerunkowe ponosi cały klub, ale nie cały klub jest za tę sytuację odpowiedzialny.

Gwoli ścisłości. Od początku mówię, że ta sprawa to kpina z człowieka i ani mi w głowie sytuacji bronić, ale uważam, że jest to wyłącznie wina tego kolesia z marketingu i ewentualnie Głowackiego jeśli jest bucem, a coś mi się zdaje, że jest. Pracownik powinien zostać albo zwolniony albo ukarany finansowo/naganą z wpisem do akt za niedopełnienie obowiązków służbowych i tyle w temacie.

Pawel_Jumper

Jako absolwent zarządzania, po spędzeniu 4 lat w dużych firmach, mogę tylko przyznać, że się chuja znasz i niestety nie mam zamiaru wchodzić w dłuższą polemikę z tak słabym komentarzem.
Twoja argumentacja jest wybitnie głupia i kompletnie nie ma sensu wobec tego, że dostaje się klubowi, przeprasza cały klub (proponuję zobaczyć podpis pod listem), a ty pierdzisz i pierdzisz o tym pracowniku.

” Co to w ogóle znaczy, że nikt go nie rozliczył? A kto miał o tym wiedzieć?” –
Hm, pomyślmy. Może jakiś manager z pytaniem „Ej Piotrek, jak idzie realizacja nagrywania życzeń i reszta zadań z 12Bohatera?”
Jeśli przełożony (dyrektor, manager) nie interesuje tym, co z tymi „gównianymi sprawami klubu” robią pracownicy, to niech dołączy do ciebie w jakimś ZUSie, Poczcie Polskiej albo kultywuje równie zajebiste pomysły na zaprezentowany przez ciebie „udoskonalony lean management na wyjebce” w business consultingu.

Na wyzywanie innych od magazynierów etc. proponuję jakąś operację przedłużania penisa. Żyj zdrowo w swojej zajebistości.

Byly_Ubek

Haha, dobre. Absolwent zarządzania, po spędzeniu 4 lat w dużych firmach. Młodszy specjalista? Skończ już te swoje historyjki bo pojęcie masz na poziomie roszczeniowego Janusza z Biedronki. Jestem dyrektorem w prywatnej firmie synku, także możesz sobie pogadać do lustra. Do tego dowiedziałem się, że ‚wyzywam’ kogoś od…magazyniera. Właśnie zaprezentowałeś tok myślenia jak wspomniany pracownik Wisły Kraków, który dał dupy. Żyj sobie dalej w swoim małym świecie gdzie dyrektorzy chodzą za gościem z marketingu, na którego nikt się nie skarżył i sprawdzają, czy nagrał życzenia dla 6 osób. Do tego nie potrafisz czytać bo ewidentnie napisałem przecież, że wizerunkowo ucierpiał cały klub i dlatego klub przeprasza i wynagradza poszkodowanego, ale odpowiedzialny za to jest jeden gość, a nie cały klub.

Pawel_Jumper

Człowieku, ty jesteś jakiś pierdolnięty?

Organizujesz w tej swojej zajebistej firmie chociaż raz na 1,5 roku jakieś poranne spotkania, na których pracownik ci mówi, co zrobił i pokazuje efekty oraz opisujesz mu, co ma robić dalej?
Przełożony ma obowiązek sprawdzać takie rzeczy, inaczej staje się współwinnym zaniechania. A ty jesteś jebnięty, jeśli uważasz, że rozliczanie kogoś z pracy to „chodzenie za gościem z marketingu”. Ile by to zajęło? 5 minut?

Sortowanie i obrażanie innych poprzez pompowanie nieweryfikowalnej (w internecie lol) własnej pozycji społecznej, jest oznaką bardzo dużych problemów z ego albo kompleksu małego penisa.
U ciebie stawiam, że występują nawet oba objawy.

Byly_Ubek

W firmie każdy ma swoje obowiązki za które odpowiada. Praca marketingu nie ogranicza się do nagrania filmiku dla 5 osób z jednorazowej akcji. To nie są sprawy istotne w skali firmy, a o niedopełnieniu obowiązków świadczą skargi. Jeżeli skarg złożonych do klubu nie ma, to ciężko oczekiwać, że przełożony będzie chodził i wypytywał i do tego jeszcze SPRAWDZAŁ, czy każdy kubek z nadrukiem został wysłany, a 15 sekundowe życzenia nagrane. Jeżeli są przesłanki, że pracownik się ze swoich zadań nie wywiązuje to się go bierze pod lupę, na rozmowę i zadaje pytania odnośnie konkretnych rzeczy. Jeżeli po tej sytuacji w Wiśle dalej będą miały miejsce takie cyrki, to znaczy, że przełożeni nie wyciągnęli wniosków i wtedy można mówić o zaniechaniu. Jeżeli poszedłem do restauracji i poziom obsługi bardzo mi nie odpowiadał, to proszę o rozmowę z kierownikiem i/albo informuję w necie osobę odpowiedzialną za social media o sytuacji żeby wszyscy mogli to przeczytać. Są osoby odpowiedzialne za doglądanie pracy kelnerów, ale nie sposób zauważyć/usłyszeć każdą bezczelną odzywkę pod adresem każdego gościa jeśli ten nie pójdzie z tym dalej.

Z tym małym penisem to najwyraźniej ty masz jakiś problem bo już kolejny raz o tym wspominasz. A może po prostu chcesz mieć jakiegoś w ustach?

Pawel_Jumper

Gratuluję ostatniego akapitu, chwycił mnie za serce.

Czy myślałeś o wydaniu zbioru myśli?

PS. przestań się chwalić w internecie i pluć na inne zawody, jeśli nie chcesz być postrzegany jako buc z małym przyrodzeniem, któremu grubo odjebało po podwyżce z 3700 na 3800 brutto.

Byly_Ubek

Ja nie pluję na inne zawody. Ty to zrobiłeś oburzając się, że na podstawie twoich wypowiedzi wywnioskowałem, że pracujesz jako magazynier, czy w najlepszym wypadku młodszy specjalista. Moja babcia całe życie pracowała jako portierka. W związku z tym nie będę z nią dyskutował o prowadzeniu firmy bądź o tym jak powinno się zarządzać poszczególnymi działami bo nie ma ona w tym temacie żadnej wiedzy. To dosłowna analogia do sytuacji z tobą. Ty natomiast oburzasz się, że jak to, ktoś ci od magazyniera wyzywa, znaczy się jest to DLA CIEBIE potwarz.

PS. Nic a nic mnie nie interesuje jak mnie ktoś postrzega w internecie, a z tekstów o małym penisie mogę się jedynie roześmiać bo jak ktoś przytacza taki temat, to z reguły sam cierpi na tę przypadłość i podświadomie chce ją skierować na innych.

Pawel_Jumper

Nic a nic mnie nie interesuje jak mnie ktoś postrzega w internecie, a z tekstów o magazynierze mogę się jedynie roześmiać, bo jak ktoś przytacza taki temat, to z reguły sam cierpi na tę przypadłość i podświadomie chce ją skierować na innych.

Udowodniłeś, że też tej wiedzy i doświadczenia w temacie dobrego zarządzania odpowiedzialnością w przedsiębiorstwie (zwłaszcza w dziale PR/Marketing) nie masz, więc temat można zakończyć.

Pawel_Jumper

Zdjęcie profilowe Byly_Ubek
>Otwórz Słownik języka polskiego
>wyszukaj hasło „ironia”
>wróć tutaj

Byly_Ubek

Może ironia, może nie ironia. Nie znam cię, nie mówisz tego do mnie w twarz, piszesz w necie. Chcąc nie chcąc sugerujesz, że gość wybrał niewłaściwą osobę/miejsce do takiej sprawy. Nie chodzi już nawet o to, czy polecasz jakiegoś patola, czy mówisz ogólnie, że trzeba się było udać gdzieś indziej, ale chuj to człowieku kogokolwiek obchodzi. Gość chciał Głowackiego, ewentualnie podał dwóch innych piłkarzy. Takie wpisy jak twój są jałowe. Skoro to ironia, to jeszcze gorzej bo robisz sobie podśmiechujki z człowieka.

Pawel_Jumper

Wystarczyło napisać „sorry, nie skumałem”.
Teraz ciężko mi nie robic podśmiechujków, że dorosły człowiek na potrzeby konwersacji może przyjąć, że ktoś poleca Bonusa BGC do klubu piłkarskiego, byleby bronić twardo swojej urażonej dumy pośrod wyzwisk.

Luzuj gościu, pozdro.

Byly_Ubek

Nie, nie wystarczyło bo ja nie mam cię za co anonimie przepraszać. To Ty wyjeżdżasz z jakimś z dupy porównaniem, które ma się nijak do sprawy. Skoro twój pierwszy post był wyłącznie ironią, to oznacza, że zrobiłeś sobie z oszukanego gościa podśmiechujkę. ‚Hehe, mnie Bonus nagrał życzenia za 20zł w 3 godziny, może jego trzeba było zatrudnić’ Ja nie mam żadnej urażonej dumy bo to nie mnie wydymali na 249zł i nie ze mnie sobie robiłeś podśmiechujki. Pośród wyzwisk? Wskaż mi JEDNO wyzwisko jakiego użyłem pod twoim adresem we wszystkich poprzednich postach. To jest właśnie wskaźnik twojego intelektu, o którego brakach najlepiej świadczy fakt, że zamówiłeś życzenia u tego Bonusa.

Pawel_Jumper

Sugerowanie, że moje komentarze „chuj to człowieku kogokolwiek obchodzi” i pisanie 5 odpowiedzi do nich nie świadczą zbyt dobrze o twojej zdolności logicznego myślenia.

Przykro mi to stwierdzać, ale jesteś po prostu spiętym głąbem.
Pozdrawiam.

Byly_Ubek

To nie jest sugerowanie. To fakty. Nikogo nie obchodzi to co napisałeś, a sam fakt że czujesz się urażony i myślisz inaczej świadczy o tym, że to ty jesteś ‚spiętym głąbem’ do tego z mega kompleksami. Nie wiem, czy wynikają one tylko ze skrajnie niskiej pozycji społecznej, czy czegoś innego, nie wnikam bo mnie to nie obchodzi. Nadal czekam na te rzekome wyzwiska, którymi cię wcześniej rzekomo obrzuciłem. Od razu dodam, że ‚chuj to człowieku kogokolwiek obchodzi’ nie jest wyzwiskiem.

Pawel_Jumper

Jedynym faktem jest póki co to, że nie znasz znaczenia słowa ironia. I od tej bolesnej porażki podniosło ci się ciśnienie.

>”Wskaż mi JEDNO wyzwisko jakiego użyłem pod twoim adresem we wszystkich poprzednich postach. To jest właśnie wskaźnik twojego intelektu, o którego brakach najlepiej świadczy fakt…”
>chuju bez mózgu, nie wyzywam cię przecież

Zupełnie nie czuję się urażony ani wyzwiskami, ani sugestiami o moim niskim statusie społecznym, bo radzę sobie dobrze i nie muszę tego udowadniać w internecie na anonimowym portalu.
Jestem raczej zażenowany, że zdecydowałem się stracić godzinę życia na dyskusję z średnio inteligentna osobą, która stosuje chwyty erystyczne godne dziennikarza TVP Info albo ucznia 4 klasy SP. Dodatkowo odporną na logikę.

Kończę, pozdro.

Byly_Ubek

Doskonale znam znaczenie słowa ironia. Nie mam natomiast obowiązku rozpoznawać czy jakiś internetowy no name, z którym w życiu nie rozmawiałem zastosował je w sekcji komentarzy na stronie poświęconej piłce, czy może rzeczywiście jest niezbyt inteligentny. Dalsze twoje wypowiedzi wskazują raczej na to drugie. Jeżeli jestem średnio inteligentną osobą, to strach pomyśleć jaką jesteś ty skoro zamawiasz życzenia u internetowego patola i za to płacisz. Piszesz o wyzwiskach pod twoim adresem, które mają być dowodem, że nie trzymam ciśnienia podczas gdy ja żadnych wyzwisk pod twoim adresem nie stosowałem. Posługujesz się przykładami, że ‚chuj to człowieku kogokolwiek obchodzi’, co tylko pokazuje, że urazić cię może dosłownie wszystko. Bez pozdrowień.

Pawel_Jumper

Oświecę cię, że życzenia nie były dla mnie. Bo życzeń dla siebie raczej się nie zamawia. Ale przyznaję, mogłeś mieć problem, żeby się domyślić.

Jak ty piszesz o kimś to jest „ty no namie magazynierze bez intelektu wiem wszystko, pewnie młodszy specjalista, ja dyrektor haha ”
Jak napiszę coś o tobie na podsawie twoich wypowiedzi, to „chuj o mnie wiesz, nigdy z tobą nie gadałem, nie mam obowiązku rozpoznawać ironii, jak jej nie poznałem, to może jej nie było i jesteś debilem, japa frajerze nie znamy się”.

Jesteś typowym przykładem dumnego (durnego?) sebiksa z zerowym dystansem do świata.

PS. „Wyzwisko to jednostka leksykalna, za pomocą której mówiący może w sposób spontaniczny ujawnić swoje negatywne emocje względem adresata bądź adresatów.

Wyzwisko może (lecz nie musi) wiązać się z użyciem przekleństw bądź wulgaryzmów.”
Tak gwoli ścisłości, bo chyba słownik nie dojechał.

Byly_Ubek

Fajnie sobie hiperbolizujesz moje wypowiedzi. Wiem czym jest wyzwisko. Nie zastosowałem takiego. Określenie ‚magazynier’ nie jest wyzwiskiem podobnie jak określenie ‚chuj kogo obchodzi to co napisałeś’, które jest po prostu dosadnym określeniem tego, że jesteś w sekcji komentarzy na stronie internetowej, nawet nie na forum i nikogo nie obchodzi to co piszesz. Tak samo jak nikogo nie obchodzi to co ja piszę. No, ale widać, że bardzo łatwo czujesz się dotknięty i starasz się to kamuflować rzekomym opanowaniem między innymi poprzez stosowanie zwrotu ‚pozdrawiam’ na końcu. A tak swoją drogą, domyślam się, że życzenia nie dla siebie, ale dużo mówi o bliskim środowisku, które po części reprezentujesz.

Pawel_Jumper

Nic o mnie nie wiesz i o moim środowisku noł nejmie z internetu….
Pewnie na dodatek śmiejesz się z polskich kabaretów…

Nie pozdrawiam, bo jestem spięty jak plandeka na żuku o twoje wyzwiska.

adus1994

Lecimy tutaj! 😀

blazej przybylowicz

fajny tekst. współczuję doświadczenia, ale za to tekst napisany tak, że nawet nie trzeba nic poprawiać. Wystarczy kopiuj/wklej i weszlo ma fajny artykuł na główną.

gratuluję lekkiego pióra.

blazej przybylowicz

coś mi się pomyliło – przecież to jest na głównej.

Byly_Ubek

‚Kibicuję od Wiśle 2003 roku od pamiętnych bojów w Pucharze UEFA.’ – Rzeczywiście nic nie trzeba poprawiać….1 zdanie pod tekstem czołówki. Gość miał prawo się pomylić, ale jak się wrzuca na stronę to powinni to jednak jakoś poprawić.

blazej przybylowicz

ale na przykład takie wstawki:
Cierpliwość zupełnie nieoczekiwanie dla mnie samego staje się moją mocną stroną.

miło się czyta.

MrX
Wisła Kraków

Gdy Głowacki przychodził do Wisły,też nie był jeszcze naszą legendą.,ale niechcianym przez kilka europejskich klubów (do których jeździł z Tatą )zawodnikiem Lecha.Teraz na Lechu jest wygwizdywany a my go (jak nabardziej słusznie) uwielbiamy.Nie lekceważyłbym Wojtkowskiego:-) Rozumiem rozgoryczenie ale wg mnie cieszmy się ,że mamy ten klub,moglibyśmy mieć gorszy… A marketing Wisły podnosi się z niebytu,dajmy mu szansę…

tazan
Piast

„A marketing Wisły podnosi się z niebytu,dajmy mu szansę…” – ja pierdole, co to przedszkole jest?? jaką szansę człowieku, nie wywiązali się z umowy

Pan Stanisław rocznik '33
Lubię quizy i krzyżówki

Uwielbiacie Głowackiego a on zachowuje się jak ostatni burak i ma was w dupie. Jakie to wymowne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Habanero
Las Palmas

marketingowi Wisły oczywiście można dać szansę natomiast tego gościa trzeba wypierdolić dyscyplinarnie

Użytkownik usunięty

później piłkarzyki będą dziwić się że mają ich za wkłady do koszulek z takim podejściem do kibica, zachowanie skórokopów w tej sytuacji to jakieś kurwa nieporozumienie

TS_Wislak

tazan
Piast

Ignoranci… szkoda kibiców…. ręce opadają.

Pawel_Jumper

A co jeśli dany pracownik akurat był bardzo zajęty prowadzeniem kampanii na klubowych social media po odejściu Mączyńskiego do Legii? To nie są łatwe i krótkie zadania marketingowe.

Quotsa

Kamil Ciacho vs Głowacki. Też bym się wkurwił…

dadiff

normalnie pilkarski poker

dadiff

normalnie pilkarski poker i mis w jednym

Broncur Rynek
przecież nie podam prawdziwej drużyny

Klub dał ciała, wiedzieli o tym i prezes Sarapata przepraszała za to. Temat dokładnie i obszernie przewałkowany na wiślackim forum. Ja akurat dostałem wszystkie zakupione rzeczy z akcji crowdfundingowej dobrze, jedynie faktycznie spora obsuwa czasowa miała miejsce. Tzw. „kibic” Krzysztof P., który aby sobie ulżyć pisze do redakcji największego piłkarskiego portalu (który nie przepada za Wisłą), tekst na niemal 12000 znaków jest dla mnie trochę szmatą.

areq
Kolejorz

Szmatą?? Czytałeś całość tych 12000 znaków? Koleś chciał tylko to ZA CO ZAPŁACIŁ.Trudno to ogarnąć??? Pani Sarapata zareagowała? Przecież gościa z marketingu trzeba było w trybie pilnym wypierdolić!!! I co zrobiono? Wyjaśnij,daj linka do sprawy a nie od razu „szmata”…

Pawel_Jumper

A dlaczego? Wiem, że klub to coś więcej niż firma, która ma po prostu coś dla Ciebie zrobić za określoną kwotę, ale to Wisła za pośrednictwem pracownika dała totalnie dupy i pani Sarapata zamiast przepraszać, mogłaby osobiście dopilnować, aby wszystkie prośby z akcji 12 zawodnik były spełnione.

Bo najchujowsze jest to bicie w wiernych kibiców, którzy wsparli klub w ogromnej potrzebie. I liczenie, że ktoś odpuści po czasie.
A pracownik, który tłumaczy, że nie mógł się zająć sprawą, bo miał inne obowiązki po tym, jak powiedział, że trafiłeś „pod dobry adres” nadaje się niestety do wyjebki.
W PR/Marketingu taka zlewka nie powinna przechodzić, zwłaszcza, że sprawa stała się publiczna. A kibic ma prawo ją ujawnić, tak jak każdy ma prawo pisać na fanpejdżach firm swoje żale a propos jakości usług.

AS

Czy ty jestes mentalnie niedorozwiniety? Facet czekal 15 miesiecy na filmik na ktorym jeden z TRZECH wytypowanch zawodnikow recytuje 2 zdania zyczen po czym dostal filmik zrobiony na „odpierdol sie” gdzie wystepuje pilkarz o ktorego ten kibic nie prosil.

I ty masz czelnosc nazywac tego kibica szmata.

stop it michael jordan GIF-downsized_large.gif
MrX
Wisła Kraków

Nie ma sensu dyskutować-za 249 złotych niby „kibic” Wisły kupił kilkadziesiąt bluzgów na nasz klub.Jeśli mu to zrekompensuje ten brak życzeń to OK…

szewanton

hahaha co za gość 😀 powinien wogóle być mega szczęśliwy, że mógł za darmo pomóc. Trzeba było robić zbiórkę za darmo to by wrzucali tylko prawdziwki do puszki 😀 śmieszne. poprostu jakiś łeb z marketingu jest do wywalenia na zbity ryj i tyle. ciekawe ilu ludzi nic nie dostało i olali temat spodziewam się, że więcej. niezły szwindel aż się boję pytać o rozliczenie tej kasy

Pawel_Jumper

Zdjęcie profilowe MrX
Jak zamówisz i opłacisz pralkę marki Bosch za 2000zł, a dostajesz po 15 miesiącach pralkę marki Polar za 279zł z bębnem chodzącym jak ruski czołg, to jesteś zadowolony?

Czy tak trudno naprawdę czasem przyznać, że Twój klub mógł jednak zjebać w jakiejś kwestii?

Broncur Rynek
przecież nie podam prawdziwej drużyny

Klub dał dupy mocno, przecież to napisałem, całokształt sfinalizowania tego crowdfundingu jest naganny – taka jest i moja ocena. Ale zdania co do oceny autora tekstu nie zmieniam – jako kibic zachował się trochę jak szmata. Jako konsument – zachował się prawilnie, gdyby tak mnie potraktowało przedsiębiorstwo z którym robię biznes na chłodno – też bym je obsrał w mediach.

AS

Tez jestem Wislakiem ale nie jestem sie z toba w stanie zgodzic ani na jote. Facet przez 15 miesiecy probowal zalatwic sprawe po cichu z klubem. Nie widze naprawde co mogl zrobic wiecej.
To jest dokladnie tak jakbys kobiete, ktora maz bije w domu nazwal kurwa za to ze zadzwonila na Policje. Bo wynosi brudy z domu i ludzie beda gadac.

Ta sytuacja jest paradokslanie bardzo dobra dla klubu bo bedzie mozna:

– zdyscyplinowac pracownika /ow odpowiedzialnych za ten burdel.

– zdefiniowac (o ile takich regul jeszcze nie ma) obowiazki pilkarzy wzgledem klubowego marketingu. Powiedzmy, ze marketing sklada prosbe u pilkarza i on MUSI podac odpowiadajacy mu termin nagrania i je w ciagu 2 tygodni zrealizowac.

Gdyby takie zasady byly to (i moze dzieki tej sytuacji beda), marketing moglby poinformowac kibica, ze termin nagrania zostal ustalony i ze pliku wideo moze spodziewac sie wtedy i wtedy.

R22

czego się spodziewać po kibicu sukcesu który kibicuje klubowi od czasów Cupiała i gry w pucharach !! Teraz już nie do końca jest za Wisłą , zwykła szmata !! Kibicuje sie klubowi nie pracownikom !!

Filip Piotr Skóra

Broncurku, chłopaczyno, widzisz – dla mnie trochę szmatą jest każdy „kibic” Wisły, który na meczu własnymi rękami podtrzymuje nienawistne, antysemickie lub ksenofobiczne oprawy. Ktoś, kto rozlicza mój – podobno zbudowany na wartościach klub – z profesjonalizmu i rzetelnego działania, jest prawdziwie kochającym i oddanym kibicem.
Kurwa, Reyman się w grobie przewraca. Dobrze, że nie przyszło mu grać dla takich kumatych, jak Ty.

Franzischek

Nie próbuj im tłumaczyć.
Te środowiska mają swoją „filozofię”. Nieważne, co by się działało i jak bardzo upodliłby się klub. Kibic, który niepochlebnie wypowie się o choćby najgorszym ścierwie, jakie jego klub wykonał, to „szmata, konfident, fałszywka, cwel”.

Użytkownik usunięty

co tu drążyć, dla Misia z kolegami taki przykładowy pan Krzysztof P. jest tylko kolejnym piknikiem do oskubania z hajsu, zresztą w innych klubach jest podobnie, tyle że bardziej się z tym kryją :)

Twisted_Messes

Masz rację…. Ja to bym jeszcze dodał, że koleś powinien się cieszyć że po 15 miesiącach dostał filmik z życzeniami które składa zawodnik… mogli nagrać sprzątaczkę :)))…
ps. sprzątaczka by przynajmniej szczere te życzenia złożyła….. i z głowy…
ps2. rozumiem że kiedy idziesz kupować buty to kiedy sprzedawca zamiast pary daje Ci jednego buta to się nie odzywasz…. przecież masz jednego buta więc jakie pretensje…

Janusz Kibol

Broncur Rynek Nie jestem za tym, żeby srać we własne gniazdo, ale czasem trzeba nim potrząsnąć. Jak widać prośby i groźby nie skutkowały. Wyjaśnienia na forach, we własnym gronie też nie wywołałyby jakiejś grubszej reakcji, rozeszłoby się po kościach.

Nie obwiniam prezesów, bo mają mnóstwo ważniejszych spraw na głowie, klub przecież ciągle jest na etapie wychodzenia na prostą. Nie byli w stanie wszystkiego dopilnować. Kadry są jakie są. Wciąż się nie przelewa, więc Wisła nie ma całej armii menedżerów i szeregowych pracowników, którzy załatwią wszystko na tip top. Często korzysta z usług praktykantów itd. Pensje nie są najwyższe, motywacja może szwankować. Do tego zapewne załoga jest zbyt mała i nie wyrabia. Jest to pewne usprawiedliwienie. Niemniej jednak sprawę dało się dość łatwo i szybko załatwić. I pal licho, jeżeli chodziłoby tylko o tę jedną sprawę. Schematy są podobne na wielu innych polach, od sprzedaży biletów do sprzedaży przysłowiowej kiełbasy.

Cudów nie ma, po latach zaniedbań ze schyłku Cupiała i bez wielkiej kasy nie da się od razu wszystkiego usprawnić. To wymaga czasu. Ale takie mocne sygnały, jak powyższy tekst, może choć odrobinę przyśpieszą zmiany na lepsze? Może trzeba kogoś wypieprzyć z roboty? Może przeorganizować pracę działu? Może ktoś się zreflektuje i policzy, że jednak warto zainwestować w kolejnego menedżera, bo bylejakość, brak nadzoru i koordynacji przynosi straty?

Człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach. Ludzie z zarządu, tak jak wspomniałem, są zajęci dziesiątkami innych spraw. Zwrócenie uwagi w taki, a nie inny sposób, być może przyczyni się do rozwiązania paru problemów? I ja w ten sposób do tego podchodzę. Nie jest mi przyjemnie czytać o takich rzeczach i mieć świadomość, że różni, także nieprzychylnie nastawieni ludzie to czytają i mają bekę. Prawda jednak czasem musi boleć. Lepiej się z nią zmierzyć i wyciągnąć wnioski na przyszłość, niż przemilczeć i znów popełniać te same błędy.

Byly_Ubek

Do wszystkich, którzy piszą, że ‚mogło się zdarzyć i nie trzeba się napinać’ : Swego czasu zamówiłem ze sklepu Legii limitowaną koszulkę na 100 lecie klubu. Koszulek było jedynie 100, wszystkie numerowane i podano adnotację, że jeżeli chcemy jakiś konkretny numer, to proszę podać w komentarzu, a oni się w miarę możliwości postarają. Pomyślałem sobie, że fajnie by było mieć numer od roku moich urodzin, więc podałem, ale byłem na 100% pewien, że nikt tam się nie będzie pierdolił z szukaniem właściwego numeru, zwłaszcza, że koszulki schodziły w tempie ekspresowym(w 24 godziny się wyprzedały). No i ku mojemu zdumieniu, dostałem taki numer jaki chciałem, do tego gratisowy magnes na lodówkę i przesyłkę kurierem za darmo. Szczerze? Tak się właśnie postępuje z kibicem.

WhiteStarPower

Zobaczyli ksywe i sie obesrali ze byly działacz generał albo prezes klubu. Swoj pozna swego

p.s nie spinaj taki żart 😀

Byly_Ubek

Bardzo bym chciał zostać tak wyróżniony, ale obawiam się, że moje imię i nazwisko na które zamawiałem przesyłkę nie brzmi już tak ubecko-obywatelsko :(

Twisted_Messes

Niestety do poziomu działania Legii to wielu klubom jeszcze dużo brakuje. Choć i pewnie znajdą się tacy którzy coś by do działania organizacyjnego mieli… Legia wyznacza jakieś standardy i miejmy nadzieję, że inne kluby zaczną podążać tą samą drogą… Warto zaznaczyć, że dużo w tym zakresie robi baza finansowa… ktoś tu wcześniej pisał o tym kogo w klubach się zatrudnia… czyli… Kasa MIsiu… Kasa…

Jacek Nysa

Nie ma co ukrywać kibice Wisły przejmując klub po tym jak Cupiał wyrzucił go na śmietnik zrobili świetny ruch stawiając na opcję hiszpańską wielki szacunek. Natomiast zerwanie sztamy ” trzech miast w koronie ” ,której zazdrościła cała Polska TO ABSOLUTNY STRZAŁ W KOLANO.
Ciekawe czy ostatnie aresztowania , o których tak było głośno coś zmienią ?

JohnTheRevelator
Wisła Kraków

Lechii rzeczywiście szkoda, ale ze Śląskiem od dłuższego czasu było nie po drodze. Tak się już dzieje, była Lechia ze Śląskiem, teraz Ruch z Widzewem, też wielkie kluby z wieloma kibicami.

Pyszard Retru
Legiónia

Dobra, ale wtedy:
– Nie wywieszajcie więcej flagi: „Cechuje nas cecha, której nie znacie: WIERNOŚĆ. Wczoraj wrogu, dzisiaj bracie.”
– Jak wyjaśnisz, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej napierdalaliście się z Ruchem na ich stadionie?

Czekam na odpowiedź.

JohnTheRevelator
Wisła Kraków

1000 razy było to tłumaczone, zwłaszcza kibicom Legii, którzy nie mają pojęcia o historii tej flagi, ale dobra: flaga WIERNOŚĆ odnosi się do wierności Wiśle, powstała w czasach kiedy wiślackie osiedla masowo zaczęły się przerzucać na Cracovię (m.in Prokocim). Więc jak najbardziej ta flaga ma pełne prawo być wywieszana i nie jest to żadnym zgrzytem, bo przypomina Wiślakom o ciężkich czasach jakie w Krakowie mieli i honoruje tych, co mimo masowych „przerzuceń” pozostali Wiśle wierni. Mam nadzieję że wyczerpująco wyjaśniłem 😉

PhoenixLk
Legia Warszawa

Jak dla mnie – tak, wyczerpująco;)

sam_losco

Nad treścią też się raczej nie nagłowili, bo to przeróbka tekstu „mamy to, czego wy nie znacie – honor, dziś judaszu, wczoraj bracie”.

WhiteStarPower

DObrze ze zaświeciłeś swoją zajebistością i oczytaniem. To tak dla Twojej wiadomości 80% piosenek, opraw, tekstów z flag nawiązuje mniej lub bardziej do popkultury. Przyspiewki sa na nuty znanych hitów albo starych pieśni patriotycznych, czasem hymnów Państwowych, teksty z opraw czy flag bardzo czesto tez scisle korespondują ze znanymi motywami. bron Boże nie mowie ze tylko nasi kibice maja taka super fantazje, polecam sie zaznajomic z tematem jak juz sie o nim zaczyna pisać, przykłady są w ligach z top5 też w ilosciach sporych. Wiec tekst z flagi wiernosci nawiązuje/przerabia, tak, 10/10

WhiteStarPower

potwierdzam JohntheRevelator, mozna sie z wieloma zgodzic co do nowej zgody, ale prosba o odjebanie sie juz od flagi Wierność, kulturalna oczywiście. Byłem wtedy nastolatkiem jak ta flaga powstawała, do tego w szkole w Nowej Hucie i dobrze pamietam co jak gdzie i jakimi sposobami sie odjeniepawlało w tym miescie. Wiec prośba raz jeszcze

Jacek Nysa

Oczywiście wasze prawo możecie mieć zgodę z kim chcecie .Pamiętam jeżdżąc za piłką po całej Polsce jaki szacunek budziło sformułowanie ‚ trzy miasta w koronie ‚
Dzisiaj jak mówisz o zgodzie Wisły z Ruchem czy Widzem to kibice innych klubów i niekoniecznie musi być to Cracovia krzywią się jakby jedli cytrynę sugerując dyktat narzucony większości przez mniejszość. Coś w tym jest .Ja wolę jednak tradycje ” Braci się nie traci”. A w sumie to dzięki za podróże po całej Europie -stara zgoda trafiła na pieniądze Cupiała i fajnie było szczególnie jak się zjeżdżali ci z Londynu czy innych miast Europy .

JohnTheRevelator
Wisła Kraków

Jacek Nysa, tak z czystej ciekawości, jakiego klubu jesteś sympatykiem?

Jacek Nysa

Mam karnet na Śląsk ale jestem grundhoperem i jężdżę po wielu meczach również w Polsce..Żona sie ze mnie śmieje ,że w tych wszystkich koszulkach Wisły to teraz będę chodził do ogródka ale jest problem bo kupiłem całą kolekcje jak wycofywał się Adidas i jest w tym również kurtka zimowa ha ,ha.
.Byłem z Wisła na 80% wyjazdów w pucharach i strasznie fajnie to wspominam Totetham,Feynord itp.
Mam wielu znajomych ,którzy kupowali mi bilety w Krakowie a spotykaliśmy się za granicą.Pamietam te czasy na starym stadionie kiedy szalona kolejka do dwóch wejśc na mecz z Barceloną rozstapiła się jak Morze Czerwone bo przyjechali bracia ze Śląska , moja żona na pierwszym meczu była na Reymonta z Realem.
Pamietam jak na Oporowskiej , na meczu z Wisłą były zbiórki i po meczu stały stosy zgrzewek piwa Piast takie wysokie na 2 maetry i kilka metrów długości.
Z przyzwyczajenia jeżdżę na Świętą Wojnę ale już bez barw i teraz też się wybiorę incognito na Legię ….tylko hymn już brzmi inaczej.

WhiteStarPower

Jacek prywatne kontakty zawsze zostaną, do dzis mimo oporu decyzyjnych cześć osob ma swoje kontakty z Jagiellonia i je pielęgnuje. I co? Ta zgoda padła 13 lat temu chyba i mozna, wtedy to byl jazgot dopiero, w tym moj :) takze braci sie nie traci, dozoba na Reymonta 😉

egzekutor_77
Pogoń Szczecin

Bardzo dobry tekst … dziękuję … już od dawna nie przeczytałem na weszlo nic równie ciekawego, z takimi zwrotami akcji .. ;D

Brawa dla marketingu Wisły i pana Piotra … taki pracownik to prawdziwy skarb ! ;D

Habanero
Las Palmas

może Meresiński im go polecił

prezesKmita

Fajny tekst, napisany interesującym językiem. I teraz tak: nie jedźcie po Głowackim, bo nie jest wyjaśnione czy on w ogóle o całej akcji wiedział? Nie jedźcie też po autorze, bo w całej sprawie to on jest pokrzywdzony. I to przez kogo? Przez ukochany klub. A wyłożył przecież niemałą kasę, co świadczy, że jest do niego przywiązany. Ba, zwerbował na mecze swoją laskę, co daje dodatkowy profit z biletów. Czekał bardzo długo, był bardzo cierpliwy aż w końcu nerwy mu puściły. Miał rację, że temat upublicznił. Dzięki temu widzimy, jaką „wartość” mają dla Wisły jej wierni kibice. Amatorka i fuszerka. Nie wiem czy jest w Polsce drugi klub, który w taki sposób zlewa sympatyków. A gościowi należą się przeprosiny i godziwa garść gadżetów klubowych. I oczywiście filmik z Głowackim, choć teraz nie wiem, czy by go jeszcze ucieszył.

Vinni

Świetny tekst, który obnaża już kolejny klub Ekstraklasy. Dwa dni temu Sandecja i jej bilety, dziś rano amatorszczyzna w Arce Gdynia, teraz Wisła i problemy z marketingiem. Standardy czysto Ekstraklasowe, jak widać pod tym całym sreberkiem i PRem ligi znajduje się co najwyżej produkt czekoladopodobny, a w tym samym momencie inne ligi to cudowna belgijska czekolada. I pomyśleć, że niektórzy jeszcze dziwią się dlaczego piłkarsko jesteśmy milion lat za Europą…

TS_Wislak

Jest reakcja Wisły.
comment image:large

Pozniej wymysle nick

Wisła Kraków drży przed Weszło? Co za czasy…

KazimierzZdzislaw

Taa… i jeszcze krewetki z szampanem…

KazimierzZdzislaw

W dupę se wsadź(cie) ten screen.

klewandowski

Wydaje się, że Pan Krzysztof zrobił więcej dla poprawy klubowego marketingu niż Pan Piotr przez miniony rok:).

WhiteStarPower

Ja dalej nie dostałem koszulki z tej pierwszej akcji co wybudowali pomnik z nazwiskami darczyńców, OOOOPS wróc, mieli wybudować, ale wybralem odbior osobisty i mimo ze 2 razy pytalem w biurach na stadionie to nigdy osoby odpowiedzialnej nie było 😀 mam z tego tylko beke bo kocha sie w zdrowiu i chorobie, ale marketing Wisły to zawsze był żart

enja67

w (L) wcale nie jest (L)epiej – do dziś nie zwrócili kasy za bilety na mecz z Trabzonspor z 11.12.2014 przy pustych trybunach. Na pisma i monity o zwrot nie odpowiadają. Kładą na to (L)achę

skttr

uświęcony „Pan Arek”, stoper stulecia, inteligentny pupil wszystkich dziennikarzy i sędziów naprawdę ma taki problem z odczytaniem życzeń z kartki przed kamerą dla kibica, dzięki któremu dostawał wypłatę w ciężkich dla Wisły czasach? I klub nie może go do tego zagonić? Przecież Głowacki w tej historii wypada na niezłego buraka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

RobRob

Zenujace zachowanie Wisly

marcinw13

Ciekaw jestem jak by to wyszło w dużym zachodnim klubie… 😉

Nenad Bjelica
Kolejowy Klub Sportowy Poznań

Było wpłacić pieniądze dla jakiegoś poważnego klubu, typu Legii albo Lecha, miałbyś fajne życzenia góra w 2 tygodnie 😉 Myślę że nawet Jagiellonia czy Korona by temu lepiej podołały.

Ja, Felek

Ja p… Co za dupek. No i wiadomo, że takiego trola chętnie zatrudni Legło.com, które Wisły nienawidzi.
Rzekomy kibic Wisły niby „wsparł” klub „kwotą 249 złotych”. Ale jednak nie było to wsparcie, ale transakcja. Jak ta niedojda pisze:
„tyle kosztowało nagranie życzeń przez jednego z piłkarzy”, „literalnie”. …lol…
Czyli coś, co jest ściepą, uznał za akt kupna/sprzedaży.
A potem ma jeszcze czelność pluć na klub i piłkarzy. Bo on sobie wybrał jednego, a oni mu dają życzenia od innego.
Ten bezczelny trol pisze:
„Wybór dość skromny”, „raczej bezbarwni zawodnicy jak Bartkowski czy Cywka”. „Nalegam (sic!) żeby był to Arek Głowacki”.
„Po powrocie do domu pobieram plik, odpalam filmik. Kamil Wojtkowski. Kurwa, serio?! Kamil Wojtkowski”. „No kurwica człowieka bierze”.
========
No ja p…. to jest poziom Weszło. I tacy „kibice Wisły” idealnie pasują do tej mentalności.
Dawno już zauważyłem, że wśród kibiców Wisły jest grupa kałmuków. Hołota totalna. Podobnie jak w Poznaniu, Warszawie.
Co to za pokolenie ćwoków zza Uralu?

michalszostak
Premier League

Widze, ze ktoś tutaj nie oglądał ” Prawa Bronxu”. Była tam taka fajna scena jak posmutnialy dzieciak, ryczał w rękaw dlatego, bo jego ulubiony baseballowy zawodnik ma problemu i kiepsko gra. Opiekujący się nim gangster dpowiedział mu tak…

” Ty tu Płaczesz, rozwalasz sobie dzień, a on nawet nie wie o Twoim istnieniu. Myślisz, że jak Twojemu ojcu zabraknie na czynsz i będzie chciał od niego pożyczyć, to wogole wasz problem jego zainteresuje? Olej jego i żyj swoim życiem, bez oglądania się na kogoś kto ma Cie w dupie.”.

To tak w wolnym przytoczeniu, dlatego zawsze smiesza mnie te wojenki na weszło między kibicami jednych i drugich. Biją się słownie, obrażają swoje matki, a Ci milionerzy mają ich w większości gdzieś. Masz kupić kiełbasę, browar, bilet i kliknąć insta.
Myślcie ludzie.

Twisted_Messes

W punkt…

Maxi

Nie wierzę to są k…..a jakieś jaja i niebywały skandal . Ten cały Piotr Mrowiec powinien zostać wywalony z roboty na zbity pysk a Głowacki straciłem do niego cały szacunek . Jakim problemem jest złożyć życzenia chyba nie jest po szkole specjalnej i mógł by powiedzieć te dwa zdania . A już ten Wojtkowski czytający z kartki hehe wymiękam inteligentnych mamy piłkarzy

olia

Szczerze to bym odpuściła już po drugim miesiącu czekania.
Skoro klub ma mnie w dupie i wysyła jakieś tam zdawkowe maile, albo nie wysyła ich wcale i sprawa się ciągnie ponad rok, to sorry. Obiecanki cacanki i brak szacunku do gościa, który szanuje i wspiera swój klub.
Fajnie, że się zrehabilitowali i coś jednak dostał na otarcie łez, ale tak jak już ktoś pisał – pewnie to sponsor bardziej naciskał, niż sama Wisła na takie rozwiązanie sprawy. Niemniej i tak taka postawa klubu z Krakowa to żenada.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

30443566_1650621274992924_2995731623011418112_n
22 kwietnia, 14:48
18.05.2016 KRAKOW TAURON ARENA UL. LEMA 7 ( POLAND ) SIATKOWKA MEZCZYZN ( MEN'S VOLLEYBALL ) XIV MEMORIAL HUBERTA JERZEGO WAGNERA 

MECZ POLSKA - BELGIA ( GAME POLAND - BELGIUM )

NZ MARCIN MOZDZONEK SYLWETKA 

FOTO MICHAL STANCZYK / CYFRASPORT / NEWSPIX.PL
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
20 kwietnia, 17:48