Wielka kwota na stole. Manchester City chce pobić rekord

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

22 czerwca 2026, 09:41 • 2 min czytania 4

Reklama
Wielka kwota na stole. Manchester City chce pobić rekord

Pierwsza oferta spotkała się zaledwie z lekkim uniesieniem brwi włodarzy Nottingham Forest, więc teraz Manchester City podbija stawkę. Elliot Anderson dał się już poznać szerszej publiczności w pierwszym meczu Anglików na tegorocznych mistrzostwach świata, więc nic dziwnego, że Obywatele chcą jak najszybciej zamknąć temat. Wartość pomocnika może bowiem jeszcze wzrosnąć.

Reklama

The Citizens już od dobrego miesiąca starają się o pozyskanie Andersona. Już dawno udało im się dogadać z samym piłkarzem, który ustalił warunki indywidualnego kontraktu do końca czerwca 2031 roku. Na przeszkodzie jego przenosinom do Manchesteru stoi jednak aktualny klub. Nottingham Forest chce zarobić jak najwięcej i trudno winić za to działaczy. Tym bardziej, że wiele wskazuje na to, że mają w kadrze niezłego kozaka.

Obywatele idą po rekord. Ogromna suma

Jak informuje Nicolo Schira, Manchester City jest gotów zapłacić już nawet 140 milionów euro za usługi Andersona. Początkowo kwota odstępnego była nieco niższa, choć również mówiło się o wartościach trzycyfrowych. Sam piłkarz jest zdecydowany na dołączenie do zespołu z Etihad Stadium i wierzy, że kluby wkrótce się dogadają, choć negocjacje nie są łatwe. Pierwsze doniesienia o rozmowach pojawiły się jeszcze w maju, trochę się to wszystko ciągnie.

Reklama

Elliot Anderson zagrał  minionym sezonie w 50 spotkaniach Nottingham Forest na poziomie Premier League i Ligi Europy. Strzelił cztery gole i zanotował pięć asyst. W lidze był pewniakiem do pierwszego składu, pokazał się z możliwie najlepszej strony i wśród Anglików panuje przekonanie, że to naprawdę niezły kozak. 23-latek zdecydowanie jest na fali. W przeszłości grał także dla Newcastle United i w sumie ma już na swoim koncie 119 występów w Premier League.

Wykupując Andersona za kwotę w okolicach 140 milionów euro Manchester City może pobić swój transferowy rekord. Dotychczas Obywatele najwięcej wydali ściągając do klubu Jacka Grealisha, który kosztował około 117 milionów euro.

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama