post Avatar

Opublikowane 18.03.2018 12:18 przez

redakcja

Historia Marcela Lizaka pokazuje, że warto wierzyć w siebie. Najpierw nie został dostrzeżony w rezerwach Miedzi Legnica, a później odrzuciły go rezerwy Śląska Wrocław. Nie minęły nawet trzy lata, a młody bramkarz jest trzecim golkiperem siódmej drużyny w najlepszej lidze Europy.

Jak trafił do Hiszpanii? Czy myślał kiedyś, by rzucić futbol? W jaki sposób przebił się do dorosłej drużyny Girony? Jak przyjęła go szatnia Girony? Dlaczego ojciec jest najważniejszą osobą w jego karierze? Jak długo uczył się języka hiszpańskiego? Jak długo świętował awans do Primera Division? Dlaczego nie udało mu się przebić w polskich klubach? Jakim trenerem jest Pablo Machin? Jakie wrażenie zrobił na nim Stuani? Dlaczego szatnia Girony uważana jest za rodzinną? Dlaczego Gorka Iraizoz jest jego drugim ojcem? Czemu Aday porzucił fach fryzjera? Czy przedłuży kontrakt z Gironą? Jaki ma cel na ten sezon? Jaki jest cel Girony na końcówkę sezonu? Czy wróciłby do kraju, gdyby dostał ofertę z klubu ekstraklasy? O tym wszystkim w rozmowie z Marcelem Lizakiem z Girony. 

Co słychać u twojego ojca, Piotra Lizaka?

Wszystko w jak najlepszym porządku. Tata nadal działa jako agent piłkarski, a także – jeszcze jakiś czas temu – prowadził siłownię. Odwiedza mnie dość często tutaj, ale nie jest tak, że cały czas u mnie siedzi. Przede wszystkim nie pozwalają mu na to obowiązki zawodowe. Ostatnio był na spotkaniach z Villarreal, Celtą i Barceloną. Na tych dwóch pierwszych byłem w kadrze meczowej. Ojciec lubi wpaść, gdy gramy z topową drużyną, co akurat jest zrozumiałe.

Można powiedzieć, że jestem wychowankiem taty, bo zaczynałem przygodę z futbolem w jego szkółce piłkarskiej (śmiech). Wówczas takie miejsca nie były popularne w Polsce. Następnie ojciec kierował moją karierą, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Obecnie motywuje mnie do ciężkiej pracy i zawsze pomaga, gdy mam problem.

Czyli mieszkasz sam w Gironie?

Mieszkam z dwójką innych piłkarzy rezerw w mieszkaniu, które jest blisko stadionu. Na trening chodzę więc spacerkiem. Gdy trenujemy gdzieś dalej, podwozi mnie Bono (pierwszy bramkarz). Mam z nim bardzo dobry kontakt, bo już na początku powiedział mi, że mogę na niego liczyć. Bardzo szybko okazało się, że nie były to tylko puste słowa.

13

Prawdą jest, że tata załatwił ci angaż w 4-ligowym Cristo Atletico Palencia?

Ojciec znał człowieka, który był agentem i miał rozeznanie na tamtejszym rynku. Właśnie od niego dowiedział się, że ten 4-ligowy klub szuka bramkarza, dlatego zdecydowałem się tam pojechać. Można więc powiedzieć, że dzięki jego kontaktom dostałem się do Cristo Atletico Palencia. Jak się później okazało, nie mogłem wówczas podjąć lepszej decyzji… Przyjechałem tam w momencie, gdy do rozpoczęcia ligi były już tylko dwa tygodnie. Rozegrałem kilka sparingów i pokazałem się z dobrej strony. Trener zdecydował, że będę pierwszym bramkarzem od początku rozgrywek ligowych.

Rozegrałeś na tyle dobry sezon, że zainteresowała się tobą Girona?

Poznałem osobę, która miała dobre kontakty w Gironie. Po zakończeniu sezonu spotkałem się z tym człowiekiem w Palencii, by porozmawiać o moich oczekiwaniach. Miałem jasno sprecyzowane plany – chciałem grać w profesjonalnym klubie, w którym będzie trener bramkarzy. Po prostu moim zamiarem był dalszy rozwój i postawienie kolejnego kroku.

Rozmawialiście po hiszpańsku?

Rozmawialiśmy po hiszpańsku, bo szybko przyswajałem ten język. Zacząłem uczyć się już w Polsce. Po przyjeździe do Hiszpanii, od samego początku, uczyłem się z jeszcze większą intensywnością. Właściwie nie miałem też wyboru, bo Hiszpanie nie przywiązują dużej wagi do angielskiego. Wyszło mi to na dobre, bo po krótkim czasie nie miałem już problemu, by porozumieć się z kolegami. Teraz mogę powiedzieć, że mówię już biegle po hiszpańsku.

Girona sprawi niespodziankę i wygra lub zremisuje z Realem? Kurs na 02 w TOTOLOTKU to 4,28

Ten człowiek oglądał twoje mecze i wpadłeś mu w oko?

On nie był pracownikiem Girony, a działał chyba w jakiejś agencji większej. Wydaje mi się, że informacje o mnie dostał od kogoś innego.

Jak wspominasz swoje początki w Gironie?

Grałem przez rok w Hiszpanii, ale Girona jest znacznie cieplejszym miejscem. Tak więc początek był trudny, bo testy miałem w lipcu. Była też inna intensywność treningów i trochę było mi trudno przyzwyczaić się do nowych warunków. Nie grałem w pierwszych spotkaniach w drużynie rezerw. Dopiero później wskoczyłem do składu i musiałem uczyć się specyfiki tego klubu. Styl gry był zupełnie inny, a przede wszystkim wymagano ode mnie dobrej gry nogami.

Chyba szybko przyswajałeś wiedzę, bo minęło pół roku w rezerwach, a ty trenowałeś już z pierwszą drużyną.

Przed przerwą świąteczną byłem na dwóch treningach z pierwszą drużyną. Nie była to jednak wielka rzecz, bo chodziło o treningi po meczach, na których brakowało im bramkarza. Dopiero po serii dobrych spotkań w rezerwach zostałem włączony do normalnych treningów z dorosłą drużyną. Oczywiście wprowadzano mnie stopniowo, bo początkowo były to 1-2 treningi w tygodniu. Byłem jednak w dobrej formie, a trenerzy z rezerw chwalili mnie, dlatego zacząłem trenować regularnie z pierwszą drużyną. Na koniec sezonu dostałem pewnego rodzaju nagrodę – znalazłem się na ławce rezerwowych w ostatnim meczu z Cordobą. Pojechałem również na finał Pucharu Katalonii, w którym mierzyliśmy się z Gimnasticem Tarragona.

mar 1

Jak przyjęła cię szatnia pierwszej drużyny?

Bardzo dobrze, bo wiele osób mówiło mi, że mogę na nich liczyć. Początkowo byłem trochę zawstydzony, ale szybko nawiązałem dobry kontakt z chłopakami. Oni również zobaczyli, że jestem bardzo zaangażowany w treningi i bardzo im się to podobało… W każdym razie nie trafił mi się żaden chrzest, bo też nie było zbytnio czasu na takie rzeczy. Mogę również potwierdzić, że media nie mijają się z prawdą, gdy piszą o bardzo rodzinnej szatni w Gironie.

Byłeś w kadrze meczowej w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu, a więc załapałeś się na fetę po awansie do Primera Division?

Fiesta zaczęła się już znacznie wcześniej, bo awansowaliśmy szybciej. Świętowanie trwało cały tydzień i było naprawdę fajnie. Kibice bardzo się cieszyli, ponieważ czekali na ten awans bardzo długo. W ostatnich trzech sezonach Girona była bliska awansu, ale zawsze czegoś brakowało. Gdy celebrowaliśmy ten awans byłem wniebowzięty, bo czułem, że wreszcie trafiłem w dobre miejsce. Ostatnia kolejka dała mi mocnego kopa na kolejny sezon. Mam świadomość, że jak będę ciężko pracował, to zostanę doceniony. To ważne dla młodego piłkarza.

W polskich klubach było inaczej, bo raczej nie byłeś doceniony w Miedzi i Śląsku.

Polska liga jest specyficzna, jeśli chodzi o bramkarzy. Oczywiście w niższych ligach grają młodzieżowcy, ale trudno się tam załapać. Trudno również znaleźć klub w niższych ligach, w którym jest trener bramkarzy… Być może w Miedzi i Śląsku nie byłem jeszcze przygotowany do grania w pierwszej drużynie, a może oni nie widzieli we mnie tego, co chcieli zobaczyć. Nie mam pojęcia dlaczego nie dostałem szansy, ale czułem w ostatnim sezonie w Śląsku, że mogę grać w piłkę na dobrym poziomie. Byłem trochę sfrustrowany tym wszystkim, dlatego przeniosłem się do Hiszpanii.

Miałeś takie myśli, by rzucić piłkę i zająć się czymś innym?

Oczywiście były gorsze momenty, ale nigdy nie pomyślałem, by zostawić piłkę. Zawsze wierzyłem w swoje możliwości i miałem świadomość, że muszę ciężko trenować, a wreszcie dostanę swoją szansę.

Obecnie jesteś zawodnikiem pierwszej drużyny?

Od początku sezonu jestem w pierwszej drużynie. Obecnie jestem trzecim bramkarzem. Kontrakt mam podpisany do końca sezonu. Niedługo będę wiedział, co dalej z moją przyszłością. Mam nadzieję, że dogadam się z klubem i zostanę tutaj na dłużej. Nie myślę jednak o tym teraz, bo sezon wkroczył w decydującą fazę. Jeśli będę pokazywał się z dobrej strony na treningach, to mogę być spokojny o swoją przyszłość.

Czyste konto Realu? ? W TOTOLOTKU kurs na brak goli Girony – 2.05!

Gorka Iraizoz odchodzi po tym sezonie?

Nic mi nie wiadomo, by odchodził. Mam nadzieję, że zostanie i nadal będę mógł się od niego uczyć. Gorka jest fenomenalnym gościem, który zjadł zęby na tej lidze. Załapałem z nim bardzo dobry kontakt i on chce mi pomóc. Bardzo często mi podpowiada, a także udziela wielu rad. Zostajemy razem na dodatkowych treningach, które nagrywamy, a później analizujemy. Właściwie można powiedzieć, że jest moim drugim ojcem, bo poświęca mi wiele czasu, a także wierzy we mnie.

pyk 3

Trener Pablo Machin wygląda na człowieka, który nie jest zbyt wylewny. Jakie masz z nim relacje?

Trener jest lekko zdystansowany, ale nie można powiedzieć, że ma z nami zły kontakt. Po prostu ma swoje zasady i styl trenowania. Zawsze jest moment, gdy rozmawia z piłkarzami. Uważam, że trener doskonale przygotował nas mentalnie do tego sezonu. Byliśmy wyraźnie gorsi tylko w kilku spotkaniach. W całej reszcie przeważaliśmy i zdobyliśmy sporo punktów.

Kto zrobił na tobie największe wrażenie na treningach?

Nie będzie wielkim zdziwieniem, gdy powiem, że Cristhian Stuani. Choć muszę zaznaczyć, że na początku okresu przygotowawczego nie było widać tych umiejętności. Jednak po dwóch tygodniach każdy wiedział, że Cristhian jest potworem. Może tego nie widać, ale on ma też bardzo dobry drybling. Oczywiście świetnie gra głową, a także potrafi znaleźć sobie pozycję do oddania strzału w niemal każdej sytuacji.

Jeśli chodzi o technikę i finezję, to najlepszy jest Borja. Najbardziej przebojowi są Portu i Mojica, a niesamowity młotek w nodze ma Alex Granell. Na dodatek on jest lewonożny, a więc potrafi zaskoczyć bramkarza. Generalnie na treningach trudno się wyróżnić, bo naprawdę mamy doskonałych piłkarzy w kadrze.

Wymieniłeś piłkarzy, którzy łagodnie mówiąc są po przejściach. Mało brakowało, a Alex Granell uczyłby w szkole podstawowej. Borja nie otrzymał nawet minuty w pierwszej drużynie Realu Madryt. Portu trafił do Giorny z Albacete, które wówczas spadło do Segunda Division. Bono wcześniej był w Saragossie, w której przez pół sezonu siedział na ławce. Stuani nie zachwycał w Middlesbrough.

Masz rację, ale może właśnie dlatego wszystko wypaliło? Na każdym treningu widać, że wszyscy bardzo chcą grać i wygrywać. Bez wątpienia jesteśmy drużyną, w której sporo jest takich historii, bo nie wymieniliśmy jeszcze wszystkich. Mamy jednak w składzie doświadczonych piłkarzy, a także młodych, którzy dopiero zaczynają poważne granie. Fajnie się złożyło, że w Gironie właśnie teraz zebrała się taka grupa piłkarzy.

Tylko nie mów mi, że Aday nadal łączy pracę fryzjera i piłkarza?

Nie, nie, Aday na razie zaprzestał strzyżenia (śmiech). Nie ma chyba czasu, ale wiadomo, że to jego pasja. Chłopak naprawdę ma o tym pojęcie, bo nie jest tak, że on po prostu obcina na zero albo coś w tym stylu. Potrafi zrobić różne fajne fryzury. Pamiętam, że jeszcze rok temu było kilku zawodników, których Aday strzygł.

Kto jest największym śmieszkiem w szatni?

Właściwie codziennie jest ktoś inny, ale najbardziej pożartować lubią chyba Borja i Aday. Ogólnie Borja jest Madridistą i zawsze jak oni grają, to strasznie przeżywa mecz. A Girona leży blisko Barcelony, dlatego większość osób kibicuje Barcelonie. Zawsze wtedy są jakieś śmieszne przycinki do niego.

pyk 4

pyk

Czyli z Muniesą przy jednym stole nie siada.

Ostatnio byłem w pokoju z Muniesą i wiele mi opowiadał o Barcelonie. W wieku 17 lat wskoczył do ekipy, która była jedną z najlepszych drużyn w historii futbolu. On sam mówił, że niezwykle trudno było wejść do tej paki, a jemu się udało. Oczywiście wiele nie grał, ale i tak szacunek.

Mówił o debiucie?

Mówił, mówił, ale wcześniej (śmiech). Wtedy na pewno nie było mu do śmiechu, bo dostał czerwoną kartkę, ale teraz już inaczej do tego podchodzi. Miejmy nadzieję, że mój debiut będzie mniej pechowy.

Opowiadał o Stoke?

Nie mógł zaadaptować się do ligi angielskiej. Na dodatek miał sporo kontuzji. Wydaje mi się, że bardziej pasuje do ligi hiszpańskiej, bo tutaj gra jest bardziej techniczna, a on akurat świetnie operuje piłką.

Jesteście rewelacją rozgrywek w tym sezonie. W szatni otwarcie już mówicie o europejskich pucharach?

Nie jest to główny temat rozmów, ale wiadomo, że chcemy tego. Pierwszym celem było utrzymanie, które już osiągnęliśmy. Następnym są europejskie puchary. Wyniki w poprzedniej kolejce ułożyły się całkiem fajnie, dlatego jesteśmy blisko strefy pucharowej. Gramy dobrze i mamy prawo myśleć o pucharach.

Przynosisz szczęście drużynie, bo w trzech ostatnich meczach byłeś w kadrze meczowej i wszystkie wygraliście.

Chłopaki śmieją się nawet, że powinienem zostać do końca sezonu w kadrze meczowej, bo przynoszę szczęście. Chociaż muszę powiedzieć, że sam również czuję się świetnie. Na treningach pokazuję się z dobrej strony i nie odstaję od kolegów.

Do przerwy remis w starciu Realu z Gironą? TOTOLTEK płaci 3,15

Miałeś ostatnio stres, że zaraz może być tak, iż Bono złapie kontuje, a ty będziesz musiał wejść na murawę?

Oczywiście stres był, ale bardziej taki pozytywny. Miałem świadomość, że może być taka sytuacja i drużyna będzie mnie potrzebowała. Wydaje mi się, że po wbiegnięciu na boisko zapomniałbym o tym, że debiutuję.

Celem na ten sezon jest debiut?

Oczywiście bardzo chciałbym zadebiutować i liczę na to, bo jestem ambitny, ale znam też swoje miejsce w szeregu. Pierwszym bramkarzem jest Bono, który ostatnio jest w świetnej formie. Poza tym jest jeszcze Gorka, który na treningach walczy o pierwszy skład. Konkurencja jest naprawdę duża, ale staram się bardzo, by zadebiutować. Podchodzę jednak do tego wszystkiego na chłodno, bo przede wszystkim liczy się dla mnie rozwój. Na wszystko przyjdzie czas, a spokój jest bardzo ważny na tym poziomie.

aaa

Gorka wyleczył już kontuzje?

Wrócił już do treningów z drużyną, ale jeszcze nie trenuje na sto procent.

Gdyby latem pojawiała się oferta z ekstraklasy, rozważyłbyś powrót do kraju?

Na razie nie chcę nic o tym mówić i myśleć, bo chciałbym dobrze skończyć sezon. Czuję się tutaj dobrze i moim planem jest, by zostać w Gironie.

Myślałeś może o wypożyczeniu do klubu z Segunda?

Jestem uzależniony od tego, co wymyśli klub, jeśli chodzi o moją osobę. Chciałbym jednak pozostać na najwyższym poziomie, jeśli już tutaj dotarłem. Zawsze mierzyłem wysoko i nie chcę tego teraz zmieniać. Tak więc na razie nie myślę o wypożyczeniu, ale wiele może się wydarzyć w przyszłości.

Rozmawiał: Bartosz Burzyński

Fot. Prywatna Galeria Marcela Lizaka

Opublikowane 18.03.2018 12:18 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
akajkato
akajkato

komentarz usunięty

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JesusChristPose
JesusChristPose

Trzeci golkiper drużyny to w zasadzie jest nikt. Nikt go nie zna. Trzeci golkiper 7 drużyny to gość, zakładając, że każda drużyna ma 3 golkiperów, a ci lepsi grają w drużynach lepszych, to on jest gdzieś mniej więcej dwudziesty pierwszy… Ja nawet nie wiem, kto jest obecnie trzecim bramkarzem w Legii? Wie ktoś z was? Pewnie prawie nikt. To pokazuje, kim jest trzeci golkiper. Człowiek szeroko znany w wąskim gronie własnej rodziny…

JJHarrison
JJHarrison

Nawet nie wiedziałem, że Polak jest piłkarzem Girony. Wygląda na ogarniętego typa, żeby tylko się tam za bardzo nie zasiedział, bo klimat i pensja pewnie fajne, ale pasowałoby zacząć grać. Powodzenia.

Weszło
15.07.2020

Lech Poznań 2020/21 – przede wszystkim nie zepsuć

Jakoś tak się układały te poprzednie sezony, że Lech Poznań znajdował się w permanentnej przebudowie. Pomysłów było bez liku, co gorsza – często realizowano kilka planów jednocześnie. Trener-gwiazda. Trener-wychowanek. Opcja zagraniczna. Teraz gramy młodymi. Teraz perspektywicznymi. Tym razem ściągamy gwiazdy. Efekt był taki, że Kolejorz buksował w miejscu, punktując poniżej oczekiwań, grając w sposób niespecjalnie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

„Baraże o Ekstraklasę to świetny pomysł. Jeśli będzie szansa, chcemy skorzystać”

Za miesiąc minie pięć lat od zatrudnienia przez Puszczę Niepołomice Tomasza Tułacza. Żaden trener w Polsce nie pracuje dziś dłużej na szczeblu centralnym. Tułacz latem 2017 wywalczył awans do I ligi, a jego drużyna z roku na rok robi postępy. W tym sezonie może jeszcze nawet myśleć o barażach o Ekstraklasę, mimo że niepołomicki zespół […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Jak oceniać pracę Piotra Stokowca w tym sezonie?

Ekstraklasa podała ostatnio nazwiska szkoleniowców nominowanych do miana trenera sezonu i w tej sześcioosobowej grupie zabrakło miejsca dla Piotra Stokowca. Jest Marek Papszun, który skończy ligę niżej niż Stokowiec, jest Michał Probierz, który wraz z Cracovią punktuje na podobnym poziomie. I nie to, że domagamy się jakoś specjalnie sternika Lechii w tym gronie, bo zwycięzca […]
15.07.2020
Weszło Extra
15.07.2020

„O zwolnieniu z Arki dowiedziałem się z internetu”

– Zatrudniono mnie w kwietniu, Arka była w ciężkiej sytuacji. Szykowano ten klub do pierwszej ligi. Nie było załatwionego obozu, sparingpartnerów, bo wszyscy się bali, że będzie pierwsza liga. Jednak się utrzymaliśmy. Więc skoro wchodzi trener i utrzymuje zespół, to wypada mu dać trochę cierpliwości. Nawet jak początek sezonu był mało udany, ale trzeba było […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Karbownik, Jóźwiak czy Płacheta? Najlepsi młodzieżowcy sezonu 19/20

Najlepszy młodzieżowiec Ekstraklasy w sezonie 19/20. To właśnie jego wybieramy w tym rankingu. Michał Karbownik? Kamil Jóźwiak? Przemysław Płacheta? A może Jakub Moder? Zanim przejdziemy do rozstrzygnięć, musimy uderzyć się w pierś. Dostrzegaliśmy przed sezonem wiele wątpliwości i zagrożeń w związku z wprowadzeniem przepisu o młodzieżowcu. Ile z nich znalazło potwierdzenie w rzeczywistości? No… niewiele. […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Okręgówko, byłaś nam… naprawdę bliska. Kulisy meczu z Orłem Baniocha

Mimo odbycia w tygodniu aż trzech treningów, co w przypadku naszego klubu zdecydowanie nie jest normą, KTS Weszło nie zagra w przyszłym sezonie w lidze okręgowej. Finał wielotygodniowego zamieszania z układem spadków i awansów ostatecznie znalazł swoje miejsce na boisku, ale dla naszej drużyny, okazała się to niedźwiedzia przysługa. Stałe fragmenty gry, brak pomysłu w […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Budżet Legii? „Bez sprzedaży Karbownika będzie on niewielki”

– Hitem transferowym mogłoby okazać się sprowadzenie Bartosza Kapustki z Leicester City. 23-letni Kapustka to jedna z gwiazd Euro 2016. Po turnieju ówczesny piłkarz Cracovii podpisał umowę z mistrzem Anglii, ale kompletnie zgubił formę. Od lat próbuje się odbudować. – Bartek już co najmniej rok temu powinien trafić do Legii. Gdyby chciał się u nas […]
15.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stal Mielec wjechała na autostradę do Ekstraklasy

Stal Mielec jedną nogą jest już w Ekstraklasie. Męczyła się z Chrobrym Głogów, ale tego złotego gola wcisnęła, co oznacza, że na dwie kolejki przed końcem zajmuje miejsce dające bezpośredni awans i ma cztery punkty przewagi nad Wartą Poznań. Zmarnowanie takiej zaliczki to już byłaby wpadka z gatunku „przejechanie po pijanemu zakonnicy w ciąży”. Podopieczni […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Smutne pożegnanie Gdyni z Ekstraklasą

Jeśli drużyna spada na kilka kolejek przed końcem, wypadałoby pokazać, że owszem, spadek jest, ale też zespół ma jaja i powalczy do ostatniego gwizdka ostatniej kolejki, by kibice mieli choć trochę radości. I by mogli wierzyć, że dany zespół nie jest kompletnie z przypadku, a w przyszłym sezonie powalczy o szybki powrót do elity. Czy […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Wisła lepsza w sparingu z Koroną

Nie ma sensu udawać, że dziś w Płocku odbywał się mecz ligowy. Wprawdzie przyznawano za niego jakieś punkty, była transmisja w Canal+, Wisła Płock założyła nawet wyjściowy garnitur, ale Korona urządziła sobie typowy przegląd wojsk. Z jej strony był to… kolejny sparing przed pierwszą ligą. Taki najbardziej typowy z typowych. Czy to szydera z naszej […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Nieprawdopodobne, a jednak – ŁKS strzela pięć goli i wygrywa mecz!

Gdyby ŁKS w Ekstraklasie mógł grać tylko z Cracovią i Rakowem, to mistrzem zostałby gdzieś w okolicach pojawienia się na niebie pierwszej gwiazdki w Wigilię. Niestety dla łodzian – w lidze jest też trzynaście innych drużyn. Dziś spadkowicz zagrał swój jeden z najlepszych meczów w całym sezonie i – uwaga – wygrał pierwszy mecz za […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Wisła do Lubina nie dojechała, Zagłębie pograło jak na treningu

Ach te mecze o pietruszkę. Teoretycznie liczymy na walkę i słynne „dawanie z wątroby”, ale w praktyce bywa z tym różnie. Przekonaliśmy się o tym w Lubinie, bo dziś chęci do gry miała tylko jedna strona. Wisła ewidentnie na Dolny Śląsk nie dojechała i nawet przypadkowy gol na początku meczu nie okazał się dla niej […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

West Bromwich bez wygranej, Grosicki szybko zszedł. Hit Championship zawiódł

Zanim do boju ruszyli zawodnicy w Ekstraklasie, postanowiliśmy rzucić okiem na hit Championship. Wicelider West Bromwich mógł wykonać milowy krok ku bezpośredniemu awansowi do Premier League. Wystarczyło pokonać u siebie czwarte Fulham, żeby odskoczyć na sześć punktów naciskającemu Brentford, któremu pozostałyby jeszcze trzy mecze. Do tego ponownie w pierwszym składzie gospodarzy wybiegł Kamil Grosicki. Zapowiadały […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Tego nie dało się wypuścić. A jednak – Warta oddala się od bezpośredniego awansu

Minimalizm jednak nie popłaca i brutalnie przekonała się o tym Warta Poznań. „Zieloni” po dwunastu minutach meczu z GKS-em Tychy prowadzili 2:0 i mieli mecz w garści. Wystarczyło tego nie spieprzyć i wieczorem można byłoby z piwkiem w ręce oglądać mecz Stali Mielec. Ale z 2:0 zrobiło się 2:1, bohaterem warciarzy mógł zostać Adrian Lis, […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Teleturniej! Kogo można zatrudnić do kręcenia karuzelą w Garwolinie?

Kochani. Zapraszamy do świata zagadek, łamigłówek i rebusów. Paweł Paczul przygotował pytania. Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski i Alan, który udział wylicytował w akcji donejtowej, próbowali na nie odpowiedzieć. Śmiechom nie było końca, bo wszyscy dokazywali.  Startujemy o 19!
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Źle zaczęli, dobrze kończą. Największe pozytywne metamorfozy w Ekstraklasie

Jeżeli ktoś słabo zaczyna przygodę z Ekstraklasę, w większości przypadków tendencja już się nie zmienia. A jeżeli prezentuje się co najwyżej przeciętnie przez rok lub półtora, tym bardziej trudno zakładać, że nagle eksploduje z formą. W tym sezonie jednak mamy i takie historie. Niektóre metamorfozy są naprawdę zaskakujące, bo nie ukrywamy, że na kilku nazwiskach […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ile będzie rzutów karnych?

Karne to loteria – mówią ci, którzy na futbolu nie za bardzo się znają. Nam bardziej pasowałoby stwierdzenie, że dyktowanie karnych to loteria, bo często (nawet przy VAR) mamy wrażenie, że arbitrzy losują sobie decyzje w polu karnym. Ale niech będzie – pobawmy się w typowanie. Ile rzutów karnych zostanie podyktowanych w 36. kolejce Ekstraklasy? […]
14.07.2020
Anglia
14.07.2020

Czy na pewno doceniamy, w jakim miejscu jest dziś Jan Bednarek?

Na murawie nieprawdopodobne stężenie talentu, Bruno Fernandes, Anthony Martial, Marcus Rashford czy Paul Pogba. O wyniku nie rozstrzyga jednak żaden z nich, a skromny polski stoper, który wyskoczył najwyżej do centry z rzutu rożnego i strącił piłkę tak, że Obafemi musiał już tylko dopchnąć ją do pustej bramki. Jan Bednarek zaliczył drugą asystę w sezonie, […]
14.07.2020