post Avatar

Opublikowane 30.06.2015 21:12 przez

redakcja

Którego juniora Legii cechuje największy potencjał? Który ma głowę na duże granie? Jaka jest dziś różnica pomiędzy juniorami Legii, Lecha i ich rówieśnikami z innych krajów? Jak powinna wyglądać modelowa droga z piłki młodzieżowej do dorosłej? O tym w rozmowie z Weszło opowiedział Piotr Kobierecki, trener z akademii Legii, który dziesięć dni temu wygrał ze swoją drużyną Centralną Ligę Juniorów.

Wyjątkowo głośno zrobiło się w tym sezonie o Centralnej Lidze Juniorów – też to odczuliście?

Zainteresowanie diametralnie wzrosło po wejściu przepisu, na mocy którego mistrzowie będą grali w UEFA Youth League. To sprawiło, że sukces w CLJ stał się priorytetowy. Wręcz wyjątkowo ważny. Po fazie zasadniczej polepszyła się też otoczka. Przeprowadzono super transmisję meczów, a do tego przy Łazienkowskiej była świetna oprawa kibicowska. To wszystko podnosi prestiż i potęguje rozwój.

Do klimatu derbowego dostosowali się też piłkarze.

Po obu meczach z Lechem widać było ten dodatkowy smaczek.

Tym bardziej, że piłkarz Lecha, Kamil Szubertowski wprost powiedział, iż chce trafić na Legię, bo z wami wygrają.

Ten wywiad był po meczu z Polonią, gdy Kamil został bohaterem. Strzelił ładną zwycięską bramkę, która dała dogrywkę i rzuty karne, a potem pod wpływem emocji powiedział parę słów, które mogły na nas podziałać mobilizująco. Skorzystałem nawet z tego przy odprawie przed pierwszym meczem i pokazałem chłopakom, choć większość pewnie już to widziała. Nic nie motywuje bardziej niż lekceważące opinie ze strony rywala.

Twoi zawodnicy „odwdzięczyli się” Szubertowskiemu prowokując go po bramkach.

Nie pochwalam tego. Adrenalina była tak duża, że dali jej upust, to przełożyło się na atak personalny wobec Kamila… Cóż, taka jest piłka młodzieżowa, ale trzeba to hamować, bo im wyżej zajdą, tym częściej będą ulegali większym prowokacjom. Nikt też jednak nie przekroczył granicy jakoś wyjątkowo. Do rękoczynów przecież nie doszło. Wszystko zostało trochę wyolbrzymione.

PIERWSZY FINALOWY MECZ MISTRZOSTW POLSKI CENTRALNA LIGA JUNIOROW CLJ SEZON 2014/15 --- CENTRAL JUNIORS LEAGUE FIRST LEG POLISH CHAMPIONSHIP FINAL MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - LECH POZNAN 3:0

Po pierwszym meczu z Lechem, kiedy poszło wam dość gładko, napisaliśmy, że Legia była zdecydowanie lepsza, ale na dłuższą metę nie ma to żadnego znaczenia, bo większość tych chłopaków i tak zginie w dorosłej piłce. Denerwują cię takie opinie?

Nie mogą denerwować, bo przecież nie są wyssane z palca. Patrzymy na poprzednich mistrzów Polski juniorów – choćby zeszłoroczną Wisłę Kraków – i widzimy, ilu się przebiło. My – jako akademia Legii – chcemy zadać kłam statystykom.

Z Wisły poza Tomaszem Zającem, który podpisał dziś kontrakt z Koroną, nie przebił się nikt. 

Był jeszcze Żemło.

No tak, ale zaliczył tylko epizod. 

Trzeba ocenić w dłuższej perspektywie. Zając – z tego, co wiem – bardzo dobrze wyglądał w Chrobrym Głogów, ale kontuzja zahamowała jego możliwości. W Centralnej Lidze Juniorów dominował jednak totalnie. Przeskok z wieku juniora do seniora to newralgiczny moment. Niektórzy z naszych zawodników może nie brylowali w Legii II, ale dzięki doświadczeniom z III ligi było im łatwiej w CLJ.

Jakie masz argumenty stojące za swoim rocznikiem? Dlaczego akurat tym chłopcom – w przeciwieństwie do roczników 93, 94 i 95 – ma się udać?

Akademia cały czas się rozwija i teoretycznie każdy kolejny rocznik wchodzący do seniorów powinien być lepszy. Czasem bywa tak – nie mówię akurat o Legii – że nawet przy gorszej pracy ktoś dysponuje tak dużym talentem, że się przebije. Bywa też jednak przeciwnie. Jestem w Legii krótko, bo zaledwie pięć lat – choć patrząc na dynamikę ostatnich zmian to i tak dość długo – i widzę, że ten rozwój postępuje. Teraz np. wprowadziliśmy trening dwufazowy. Dwa razy w tygodniu mamy po dwa treningi przygotowujące zawodników do unikania kontuzji przy wchodzeniu do piłki seniorskiej. Analizując poprzednie roczniki, widzieliśmy, że to problem. Często ci zdolni szybko łapali kontuzje, co hamowało ich rozwój.

Na czym polega ten trening?

Wzmacnianie poszczególnych partii mięśniowych. Ćwiczenia rozciągające i stabilizacyjne. Sebastian Krzepota, który pracował w różnych sportach, jest ekspertem w tej dziedzinie. Już teraz widzę, że daje to efekt. Patrząc na najstarsze roczniki, drugą drużynę czy CLJ – mieliśmy bardzo niewiele naciągnięć czy kontuzji mięśniowych. Staramy się tak dobierać obciążenia treningowe, by były jak najbardziej kompatybilne z piłką seniorską. Żeby nie odczuli szoku wchodząc wyżej.

Jak daleko jesteście od znalezienia tego złotego środka, jak przejść z juniora do seniora?

CLJ i druga drużyna to jeden blok. Założenia i obciążenia są prawie identyczne. Dzięki temu przejście z CLJ do rezerw, czyli piłki dorosłej, jest płynne. Kolejny krok to ujednolicenie z pierwszym zespołem. Teraz trener drugiego zespołu, Krzysztof Dębek pojechał na obóz do Austrii z pierwszą drużyną, by zobaczyć, jak to wygląda od środka. Założenia i wymagania wobec zawodników w poszczególnych rocznikach mamy takie same. Wzorem jest sytuacja, kiedy ktoś przyjedzie na mecz i – nie patrząc na barwy – po stylu potrafi rozpoznać Legię.

Czyli?

Nie chcę zdradzać szczegółów. Chodzi o całość – budowę akcji od obrony, przez przyspieszenie w środkowej strefie, aż po finalizację. Mamy tam schematy, ale dochodzi też kreatywność. Nie można jej zabijać. Zawodnicy muszą też myśleć niekonwencjonalnie.

Na poziomie CLJ zdarza wam się grać mecze typowo pod realizację pewnych założeń? Typu – mierzycie się z rywalem, którego powinniście gładko ograć, ale celowo testujecie nawyki gry w głębokiej defensywie?

W młodszych rocznikach – oczywiście. Wtedy najbardziej skonsternowani są rywale. Sami nastawiają się na głęboką defensywę i nie wiedzą, co się dzieje na boisku.

Lech podobno zgubił trochę punktów, gdy Skorża nakazał w CLJ ćwiczyć bronienie strefą. Słyszałem opinię, że nie potrafili tego robić i przez to potracili sporo punktów przy stałych fragmentach.

Analizując mecze Lecha z Polonią i Górnikiem Zabrze – nie zaobserwowałem tego. Może wcześniej tak było, ale Lech ma tak duży potencjał i doprowadził do tak bezpiecznej przewagi, że byłem pewien, iż utrzymają pierwsze miejsce w grupie. W pewnym momencie ścigali się z Lechią, ale wiedziałem, że to kwestia czasu, kiedy odjadą.

Jaka jest dziś różnica pomiędzy juniorami starszymi Legii i Lecha? Pytam, bo na pewno nie taka jak pokazuje wynik finału CLJ. Tym bardziej, że nie zagrali Bednarek, Kownacki i Serafin, którzy mieli kontakt z dorosłą piłką, co na tym poziomie jest szczególnie widoczne.

Wygrała Legia, lepszy zespół, ale nie mam kryształowej kuli, by stwierdzić, jak by się to zakończyło, gdyby ta trójka zagrała. Duży wpływ na dwumecz miała otoczka przy Łazienkowskiej. Lech – taka moja opinia – był sparaliżowany przez trybuny. We Wronkach tak to nie wyglądało – tam graliśmy z zupełnie innym „Kolejorzem”. Mam bardzo dobre zdanie o tej drużynie. Wysoko ich oceniam. Grają w piłkę, mają powtarzalność i sposób na wprowadzanie juniorów.

A jak wypadacie na tle rówieśników z innych krajów?

Graliśmy w styczniu z Herhą i różnica była duża. Byli lepsi pod każdym względem – fizycznym, mentalnym, technicznym i taktycznym. Natomiast z rocznikiem 98. na turnieju we Francji potrafiliśmy wyeliminować Benficę i Panathinaikos, a w półfinale odpadliśmy jedną bramką z Athletikiem Bilbao. Dlatego lepiej nie generalizować. Z Herthą była różnica więcej niż jednej klasy, ale to nie reguła. Cieszę się, że teraz zagramy sparing z Unionem Berlin. Takie mecze pokazują nam, czego brakuje. Czasem nawet dobrze zderzyć się ze ścianą i zauważyć, jak chłopaki zareagują.

Praca z juniorami Legii jest trudniejsza niż w przypadku innych klubów? Nie ma co ukrywać, że zdarza im się odlatywać. Było zamawianie pizzy nocą do bursy, kradzież ubrań, traktowanie ludzi z góry i tym podobne sytuacje.

Pracujemy z najlepszymi chłopakami w kraju, więc trzeba zrozumieć, że to często indywidualności. Zawodnicy, którzy przyszli do nas jako gwiazdy swoich zespołów lub regionów. Jasne, że czasem zaczyna szybko szumieć w głowie i czują, że są bardzo wysoko. W takim wieku sodówka odkręca się najłatwiej. Dlatego raz w tygodniu mamy zajęcia z psychologiem. Jeżeli ktoś potrzebuje indywidualnej konsultacji, to tez nie ma problemu. Nie ukrywajmy – Warszawa to dużo pokus, a Legia – wyjątkowo medialny klub. Szansa na zatracenie się zawodnika jest tu dużo wyższa. Dlatego też czujemy większą odpowiedzialność.

Jak ich kontrolujecie?

Najlepiej, żeby chłopcy mieszkali w bursie. Wtedy wychowawca jest za nich odpowiedzialny, a wszystkie wyjścia monitorowane. Mamy kontakt ze szkołą, spotykamy się codziennie w klubie i widzimy, jak funkcjonują na co dzień. Nie siedzimy jednak w ich głowach. Odstępstwa muszą się zdarzać.

Do jakiego stopnia jesteście tolerancyjni na wyskoki?

Bywało, że zawodnicy musieli opuścić akademię za kwestie pozasportowe. Na szczęście ostatnio nie było wielu takich sytuacji. Często największą karą jest brak gry w meczu.

W Barcelonie za kiepskie oceny odsuwają zawodników od treningów.

My nie chcemy blokować możliwości treningu.

Wszyscy zdali maturę z rocznika 96?

Nie wszyscy zostali dopuszczeni. Pozytywnym przykładem jest Eryk Więdłocha, który raz nie zaliczył promocji do następnej klasy, sporo z nim rozmawialiśmy, zreflektował się i ostatni rok, już w innej szkole, miał wyjątkowo udany.

Ci zawodnicy czują, że mają dużo do stracenia czy w ogóle to do nich nie dociera?

Najmocniej się o tym przekonują, gdy już ich nie ma. Sporo dostaję takich telefonów: „trenerze, gdybym wiedział, że tak będzie, to inaczej bym to pokierował”. Albo gdy zaczyna się palić grunt pod nogami. Często przychodzą do nas piłkarze z mniejszych klubów, pamiętają, gdzie się wychowali i mają więcej motywacji. Wiedzą, że nie wszędzie jest tak kolorowo jak w Legii.

Mentalność polskich juniorów idzie do przodu? Przykłady Lewandowskiego i Krychowiaka działają?

Nie ma reguły. Bardzo zmieniła się natomiast szatnia. Stała się bardziej tolerancyjna dla wielu zachowań. Obserwując niektórych zawodników, widzę, że ciężko byłoby im się odnaleźć w dawnej szatni. Albo szybko by się zreflektowali, albo by przepadli. Wielu juniorów w dzisiejszych czasach ma postawę roszczeniową. Uważają, że coś im się z góry należy.

REWANZOWY MECZ POLFINAL MISTRZOSTW POLSKI CENTRALNA LIGA JUNIOROW SEZON 2014/15 --- CLJ SECOND LEG POLISH CHAMPIONSHIP SEMIFINAL MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - GORNIK ZABRZE 2:0

Kto u was ma głowę na duże granie?

Jestem bardzo zadowolony, z tych, którzy schodzą z dorosłego zespołu. Nie widać żadnych gwiazdorskich manier. Cała czwórka jest poukładana – Ryczkowski, Makowski, Wieteska i Bartczak. Zwłaszcza Ryczkowski – chłopak pewny siebie, a przy tym pełen pokory i chęci do pracy. Widzę to choćby po tym, jak przykłada się do rozgrzewki. Przyjemnie też pracować z Arkiem Najemskim, Filipem Karbowym i Konradem Michalakiem.

A kto ma największy potencjał piłkarski, nie licząc tych, których kibice Ekstraklasy już poznali?

Z tych mniej kojarzonych – Robert Bartczak. Ma bardzo niekonwencjonalny drybling i potrafi wygrywać akcje jeden na jeden, a tego brakuje wielu polskim skrzydłowym. Nieszablonowy, a przy tym praktycznie nie pokazuje emocji. Dla niego – właśnie ze względu na chłodną głowę – ten przeskok nie powinien być tak drastyczny. Kto jeszcze? Najemski, Karbowy i Michalak, a z młodszych roczników – Szczepański i Hołownia. Dwa lata młodsi, a nie odstawali i dawali dodatkową jakość.

Hołownia to obrońca, a z Lechem zachował się jak rasowy snajper.

Zachował się kapitalnie, ale przez ostatnich pięć minut mógł strzelić trzy gole. To nie był jakiś finezyjny zabieg taktyczny, że poszedł na „dziewiątkę”. Pod koniec meczu Mateusza łapały skurcze, zaczął na niego grać Kamil Jóźwiak, dynamiczny zawodnik z dobrym dryblingiem, więc chcąc zabezpieczyć tył, dałem go do przodu. Okazał się bohaterem, ale to nie jest oznaka jakiegoś wyjątkowego nosa trenerskiego. Zwykły pragmatyzm.

Największy zwycięzca finału to natomiast Makowski, który piłkarsko wypadł super, ale trudno go sobie wyobrazić w siłowych pojedynkach np. z Vrdoljakiem.

Musi się obudować fizycznie, ale i tak ma moc. Kiedy w młodym wieku za szybko urośniesz, ciało potrzebuje sporo czasu. Rafał w pierwszym meczu w Zabrzu zagrał na środku obrony. Potem chcieliśmy zwiększyć pułap motoryczny w środku boiska, więc przesunęliśmy go wyżej. Tym bardziej, że pamiętałem, że w poprzednich latach w akademii grywał na defensywnej pomocy. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Był najlepszy na boisku. Nie dość, że zdobyliśmy przewagę motoryczną, to jeszcze nieźle czytał grę, przewidywał ruchy na boisku i wytrzymał fizycznie. Dodam też, że ma kapitalną piłkę przekątną.

Nie boisz się, że powtórzy losy Jagiełły czy Tomasiewicza, którzy zaginęli w niższych ligach?

Nie skreślałbym Tomasiewicza. Chłopak dopiero teraz trafił na pierwszy sezon w piłkarskiej piłce, a niewielu zawodników ma w tym wieku taki zmysł do gry kombinacyjnej, grę na jeden-dwa kontakty i szybkość podejmowania decyzji. Sprawia, że wszyscy wokół niego grają lepiej. Może się wybić nawet przy braku warunków fizycznych.

Jeżeli taki – dajmy na to – Karbowy dostanie ofertę z Korony i zapyta cię o radę, to co odpowiesz? Lepiej, żeby najlepsi juniorzy w Polsce ogrywali się w słabszych drużynach Ekstraklasy czy szli krok po kroku w hierarchii klubowej?

Najlepiej, żeby zaufali nam i szli krok po kroku. Lepiej tak niż, żeby potem mieli się cofać. Modelowy wzór to CLJ, drużyna rezerw i przejście do szerokiej kadry pierwszego zespołu. Mamy teraz przykład Michała Kopczyńskiego, który przeszedł podobną drogę, zebrał świetne recenzje za grę w Wigrach i teraz pojechał z pierwszym zespołem na obóz do Austrii. Na przykład w Herthcie poza zespołem U-19 mają drużynę U-23. Wtedy zawodnicy w pełni ukształtowani mogą wejść do pierwszego zespołu i sprostać wymaganiom piłki seniorskiej. Wielu młodych ma gorącą głowę, chcą grać na już, a potem życie ich weryfikuje. Najlepiej zaufać klubowi. Jakkolwiek spojrzeć – wielu zawodników zadebiutowało w tym sezonie.

Jaki masz kontakt z Bergiem?

Nie mam kontaktu.

Żadnego?

Żadnego. Oczywiście bywam na treningach pierwszego zespołu, ale osobiście kontaktu nie mamy.

A nie powinniście mieć?

Do tej pory łącznikiem pomiędzy pierwszym zespołem a naszym blokiem był trener Magiera. Ja częściej rozmawiałem np. z Goncalo Feio.

Dostaliście jakieś premie za mistrzostwo?

Odcinam się od takich tematów. Jestem zbyt ambitnym człowiekiem, by kierować się premiami. Kompletnie o tym nie myślę. Jeżeli jednak ktoś wprowadzi taki system, to premie powinny być podzielone w równym stopniu pomiędzy wszystkich pracowników akademii. Na to, że ci chłopcy dziś tak wyglądają, pracował sztab ludzi przez wiele lat.

Powiedz na koniec, jakie sam masz ambicje w trenerce.

Chciałbym kiedyś pracować w piłce seniorskiej, ale nie mam wielkiego ciśnienia, żeby trafić tam jak najszybciej. Na razie jestem szczęśliwy, że pracuję w akademii. Mam dużo pokory. Zawód trenera jest taki, że dziś cieszę się z mistrzostwa, a jutro może mnie nigdzie nie być.

Rozmawiał TOMASZ ĆWIĄKAŁA

Fot. FotoPyK

Opublikowane 30.06.2015 21:12 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Anglia
21.01.2021

Znowu to zrobili! Manchester United uciekł spod topora siódmy raz w sezonie!

Dzisiejszego wieczoru los pchnął nas w taki układ gwiazd, że o fotel lidera walczyły dwie ekipy z Manchesteru. Emocjom daleko było do korespondencyjnego starcia, które decydowało o mistrzostwie Premier League w 2012 roku, ale i tak nie mogliśmy narzekać. Manchester United tylko sobie znanym sposobem najpierw odrobił starty z Fulham, a później obronił prowadzenie i […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Niech pan zapyta Łunina, niech pan zapyta Diaza… Real odpada z trzecioligowcem!

Vincente Parras, trener Alcoyano, co prawda mówił, że marzy o magicznej pucharowej przygodzie. Ale wtedy jeszcze zdawało się, że chodzi mu o jakiś inny puchar. Albo raczej o Puchar Quidditcha. Bo marzenia marzeniami, ale jednak po drugiej stronie Real Madryt. Może słaby Real, może w mocno eksperymentalnym składzie, ale jednak Real Madryt w zderzeniu z […]
21.01.2021
Weszło
20.01.2021

Juventus z Superpucharem, Szczęsny w głównej i pozytywnej roli

Wiadomo, że Superpuchar – właściwie każdy – to nie jest najcenniejsze trofeum w futbolu. Fajnie, jak jest w gablocie, ale żeby się o niego zabijać? Raczej nie. Tyle że dla i Napoli, i dla Juventusu, to mogła być dość istotna szansa na wygranie czegokolwiek w tym sezonie, bo forma obu zespołów nie wskazuje specjalnie na […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Fortuna Bayernu kołem się toczy

W tym sezonie Bayern wszedł w dziwaczny taniec z losem. Żaden to wyćwiczony foxtrot, żaden walc wiedeński, żadne pasodoble. To zwykłe igranie z losem. Bo tak jak podopieczni Hansiego Flicka mieli szczęście remisując z Lipskiem, tak jak sprzyjała im fortuna, kiedy Robert Lewandowski w ostatniej sekundzie meczu odwracał historię spotkania z Bayerem Leverkusen, tak wszystko […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zieliński z superpucharem, United obronią fotel lidera?

Ligi Mistrzów nie ma, ale też jest… fajnie. Parafrazując słynny cytat. W środę kibice będą zadowoleni, bo czekają nas hitowe spotkania we Włoszech i w Anglii. Na południu Europy o Superpuchar Włoch powalczą Juventus oraz Napoli. Natomiast na drugim końcu Starego Kontynentu Manchester United spróbuje utrzymać się na szczycie Premier League. Na jakie typy warto […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Polak bramkarzem wszech czasów szwedzkiego klubu. Szacuneczek

Polacy doceniani za granicą? Coraz częściej spotykany przypadek. Ale ilu z nich zapisało się na kartach danego klubu do tego stopnia, by trafić do jedenastki wszech czasów? No właśnie, to już trudniejsza sprawa. Ale tak wyróżniony został Ryszard Jankowski, były bramkarz Lecha Poznań, który spędził pół dekady lat dziewięćdziesiątych w Trelleborgu, a gdzie pomógł zezłomować […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zagraniczny inwestor w Radomiaku? Trwają rozmowy

W najbliższym czasie może dojść do niespodziewanej współpracy na zapleczu Ekstraklasy. Z naszych ustaleń wynika, że Radomiak Radom prowadzi rozmowy z zagranicznym inwestorem. Dzięki temu wsparciu klub chciałby odważniej włączyć się w walkę o awans z pierwszej ligi. Na czym ta współpraca miałaby polegać? Tu robi się ciekawie, bo niekoniecznie chodzi o przejęcie części akcji […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zmierzch ery Juventusu? Pirlo przytłoczony problemami

– Lata lecą. Staramy się, jak możemy, ale podtrzymanie naszej passy i zdobycie 10. mistrzostwa z rzędu byłoby czymś nieprawdopodobnym. Nie jest łatwo, dajemy z siebie wszystko, ale mamy za sobą dwa ‚black-outy’, za które zapłaciliśmy bolesnymi porażkami z Fiorentiną i Interem – te słowa Giorgio Chielliniego, jednego z symboli Juventusu, wstrząsnęły włoskimi mediami. Dlaczego? Bo dopatrzono […]
20.01.2021
Anglia
20.01.2021

Jon Flanagan jednak nie dla Jagiellonii. I całe szczęście

Od kilku dni media belgijskie oraz polskie grzały temat transferu Jona Flanagana do Jagiellonii. Angielski lewy obrońca miał trafić do Białegostoku po kompletnie nieudanej przygodzie w Charleroi. Ostatecznie jednak nie wyszło, 28-latek nie przeszedł testów medycznych i z transakcji nici. Wbrew obiecującym początkom kariery tego piłkarza, możemy śmiało powiedzieć: całe szczęście.  W 2014 roku był […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Klauzula „anty-Włochy” wstrzymuje Milika

Arkadiusz Milik wciąż czeka na finalizację przejścia do Olympique Marsylia. Z klubem już się porozumiał, ale cały transfer wstrzymuje oczywiście Napoli. Kwota transferu nie jest problemem, więc co nim jest? Napoli chciałoby skonstruować transakcję w ten sposób, że Milik miałby zostać wypożyczony z Napoli do Olympique na pół roku z przymusowym wykupem przez francuski klub […]
20.01.2021
Blogi i felietony
20.01.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wszystko było już zaplanowane, w maju Aleksander Łukaszenko uświetnia swoją obecnością imprezę otwarcia, potem lansuje się wśród błysków fleszy aż do finałowego meczu. Zapalony fan hokeja, który nawet w szczycie pandemii chętnie udzielał wywiadów prosto z lodowiska, tegoroczne Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie będzie musiał jednak obejrzeć w telewizji. Białoruś, a konkretnie Mińsk, a jeszcze […]
20.01.2021
Francja
20.01.2021

Powrót na tron w najmniej spodziewanym momencie, czyli ostatni tytuł Marsylii

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych Marsylia była jedną z największych piłkarskich potęg Starego Kontynentu. Na Stade Velodrome wręcz roiło się od czołowych postaci światowego futbolu, takich jak choćby Jean-Pierre Papin, Abedi Pele, Rudi Voeller czy Chris Waddle. Zespół regularnie sięgał po mistrzowskie tytuły we Francji, dokładając też do tego znaczące sukcesy na kontynentalnej arenie. […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Problemy w klubie Polaków. Derby nie płaci, a szejk czeka na zielone światło

Derby od miesiąca nie płaci swoim piłkarzom pensji. Nad klubem wisi wizja bankructwa, a w tle trwają przeciągające się rozmowy z szejkiem, który ma przejąć klub. Kibiców próbuje uspokajać Wayne Rooney, który ma być gwarantem lepszej przyszłości Derby. Tymczasem ligowe władze sprawdzają, czy Derby trafi we właściwie ręce.  Widać było po graczach Derby dużą ulgę […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

GKS Bełchatów wybrał nowego prezesa

Pierwszoligowy GKS Bełchatów niedawno ogłosił konkurs na stanowisko nowego prezesa klubu. Nowy sternik przejmie stanowisko po Wiktorze Rydzu, który zrezygnował w grudniu ubiegłego roku. Jak udało nam się ustalić, zostanie nim Wojciech Zając, w przeszłości związany m.in. z Resovią Rzeszów. Zając to osoba, która jest współtwórcą sukcesu rzeszowian. To on był prezesem klubu kiedy Resovia […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Dali kilka powodów, by walnąć whisky. XI dekady Jagiellonii

Dwa srebrne medale. Jeden brązowy. Finał Pucharu Polski. Kilka grubych transferów. I miano ligowej czołówki przez kilka lat. Bez dwóch zdań to najlepsza dekada w historii Jagiellonii Białystok, która w 2020 roku obchodziła stulecie swojego istnienia. Wybraliśmy najlepszą XI minionego dziesięciolecia. Z góry uprzedzamy – może pojawić się element kontrowersji. Na kilku pozycjach mieliśmy sporą […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Niezły Numer – Jak Brzęczek marnował najlepszego napastnika świata?

W zasadzie mamy pewne wątpliwości, czy aby na pewno liczba bramek Roberta Lewandowskiego za kadencji Jerzego Brzęczka to „Niezły Numer”. Bo przecież mówimy o najlepszym piłkarzu na świecie. Drugim najlepszym strzelcu w pięciu topowych ligach w Europie. Pięciokrotnym królu strzelców Bundesligi. Gościu, który coraz bardziej zagraża rekordowi Gerda Müllera. I ten oto gość przez dwa […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Podmianka selekcjonera niedługo przed wielkim turniejem? To się już zdarzało

Jak nietrudno się domyślić – historia futbolu, również ta najnowsza, zna takie przypadki, gdy działacze krajowej federacji decydowali się na zmianę selekcjonera na kilka miesięcy przed startem wielkiego turnieju. Nie zdarza się to może zbyt często, no ale od czasu do czasu ktoś postanawia wykonać ten ryzykowny, nieco zalatujący desperacją ruch. W związku z niespodziewanym […]
20.01.2021
Anglia
20.01.2021

Najlepszy napastnik Manchesteru City? Phil Foden

Nie Sergio Aguero. Nie Gabriel Jesus, a tym bardziej Liam Delap. To może Riyad Mahrez albo Kevin de Bruyne? Znowu błędna odpowiedź. Najlepszym strzelcem Manchesteru City w tym sezonie są Raheem Sterling i Phil Foden, kolejny genialny piłkarz w układance Pepa Guardioli. Swoją karierę na The Etihad rozpoczął już trzy sezony temu, ale nigdy tak […]
20.01.2021