Mateusz Bogusz już teraz przebił swój dorobek strzelecki z 2025 roku. Pięciokrotny reprezentant Polski ponownie do siatki trafił w Pucharze USA. Skorzystał z prezentu, który sprawił mu znany bramkarz. Jego zespół z rozgrywkami się jednak pożegnał. Polskich wątków było więcej, bo Houston Dynamo kończyło mecz w osłabieniu po kontrowersyjnej kartce dla byłej gwiazdy Górnika Zabrze.
Już teraz Mateusz Bogusz zdobył więcej bramek niż w całym 2025 roku. W 39 meczach dla meksykańskiego Cruz Azul strzelił trzy gole, po powrocie do USA trafił zaś czterokrotnie w 16 występach. Połowę z tych bramek zdobył w Pucharze USA. Premierowe trafienie w tych rozgrywkach zanotował w starciu 1/16 finału z El Paso Locomotive. Występującą w drugiej lidze drużynę Polak ustrzelił już 20 sekund po rozpoczęciu drugiej połowy. W końcówce meczu dorzucił jeszcze asystę przy ustalającej wynik na 4:1 bramce.
Talk about instant impact 💥
It only took 22 seconds for Mateusz Bogusz to score after coming on at the half for @HoustonDynamo 💨 pic.twitter.com/MfAjlgIOFa
— Golazo America (@GolazoAmerica) April 16, 2026
Znany bramkarz dał prezent Boguszowi
W następnej rundzie jego Houston Dynamo ponownie wyeliminowało zespół z USL Championship, choć tym razem potrzebowało do tego dogrywki. Pierwszy raz od 2023 roku, a więc ich ostatniego triumfu w tych rozgrywkach, Pomarańczowi zameldowali się w ćwierćfinale US Open Cup. No i na drodze stanął już zespół z MLS, z którym zresztą rywalizuje w Konferencji Zachodniej – St. Louis City. Wynik w 10. minucie otworzyli gospodarze, jednak prowadzeniem długo się nie nacieszyli. Raptem minutę później Bogusz doprowadził do wyrównania.
Polak skorzystał z błędu bramkarza, któremu najpierw piłka odskoczyła po odegraniu partnera, a kiedy próbował do niej dobiec, poślizgnął się. Tak kuriozalną wpadkę zaliczył Roman Burki, który przez ponad pięć lat był podstawowym bramkarzem Borussii Dortmund. Zaledwie kwadrans po zawaleniu gola występ 35-latka się zakończył. Zgłosił kontuzję i musiał zostać zmieniony przez Benjamina Lundta, który później… okazał się bohaterem swojego zespołu.
Blink and you’ll miss this Mateusz Bogusz goal for @HoustonDynamo 😮💨 pic.twitter.com/4OpsDM1SHv
— U.S. Open Cup (@opencup) May 20, 2026
Były gwiazdor Górnika z czerwem
Niemiec obronił bowiem jedenastkę legendarnego reprezentanta Meksyku, Andera Herrery, która przesądziła o awansie St. Louis City do półfinału. Strzał Herrery zamykał czwartą serię, a do piłki podchodził przy stanie 4:2 dla gospodarzy. W pierwszej serii pomylił się też jego kolega, Guilherme. Bogusz był obecny na boisku podczas konkursu rzutów karnych, jednak do uderzenia nie podszedł.
Dodajmy, że przyjezdni od pierwszych minut drugiej części dogrywki musieli radzić sobie w osłabieniu. Drugą żółtą – i to dyskusyjną – kartkę obejrzał były gwiazdor Górnika Zabrze, Lawrence Ennali. Sędzia uznał, że niemiecki skrzydłowy przesadził z wejściem z „bara”. 24-latek z boiska wyleciał po raz pierwszy od maja 2024 roku, gdy biegał jeszcze po polskich boiskach. Wtedy też dostał dwa żółtka i to w ciągu dwóch minut – w przegranym przy Kałuży 0:5 meczu z Cracovią.
St. Louis City w półfinale Pucharu USA zameldowało się po raz pierwszy w historii. Zmierzy się tam z Colorado Rapids lub SJ Earthquakes. Do półfinału awansowało już także Orlando City i o finał powalczy z Columbus Crew lub New York City. Tytułu miało bronić Nashville SC, lecz nie wzięło udziału w rozgrywkach ze względu na występy w północnoamerykańskiej Lidze Mistrzów.
Houston Dynamo najbliższy mecz rozegra w nocy z 23 na 24 maja czasu polskiego. Rywalem Pomarańczowych będzie Los Angeles Galaxy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix