Kacper Duda właśnie zdobył swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie. No i nie byłoby w tym nic dziwnego, bo to przecież utalentowany zawodnik, ale… on tego gola przewidział i obiecał widzom, że strzeli go właśnie w starciu z Rakowem. – Chora historia – powiedział przed kamerą Canal+.
Kacper Duda to środkowy pomocnik Wisły Kraków, który sporo gra. W Betclic 1. Lidze uzbierał ponad 2000 minut, a w Ekstraklasie będzie ich pewnie jeszcze więcej, bo za każdym razem wychodzi w pierwszym składzie i często jest na boisku do samego końca. Tak właśnie było w spotkaniu z Rakowem. Tam piłkarze obu ekip grali ponad 100 minut. Była w zasadzie już ostatnia akcja, ostatni rzut wolny. Duda jednym zwodem zwiódł dwóch rywali i zrobił to:
𝐃𝐔𝐃𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀! 𝐖𝐈𝐒Ł𝐀 𝐏𝐎𝐊𝐎𝐍𝐔𝐉𝐄 𝐑𝐀𝐊𝐎́𝐖! 😱
📺 LIGA+ już za chwilę w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h https://t.co/kCMESgWXdP
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 24, 2026
A ogólnie dużo goli nie strzela – po jednym w dwóch ostatnich sezonach. Słynie bardziej z asyst, których zanotował już kilkanaście. Ale tym razem przewidział, że strzeli debiutanckiego gola na boiskach Ekstraklasy i dokładnie w ten sposób ujął to w zapowiedzi Canal+: – Już teraz zapraszam was na mecz Wisła Kraków – Raków Częstochowa, gdzie strzelę swojego pierwszego gola w Ekstraklasie. Pozdrawiam.
Pomocnik nie rzucał słów na wiatr, choć długo kazał na to wszystko czekać. Dotrzymał jednak obietnicy, o co też zapytał go reporter Michał Siwek. Duda odpowiedział, że to „chora historia”:
– Szczerze no. chora historia jak dla mnie! W zeszłą środę byliśmy nagrywać tego Turbokozaka i zanim jeszcze zaczęliśmy, to Bartek Ignacik do mnie mówi, żebym mecz zapowiedział i powiedział, że strzelę swoją pierwszą bramkę. Tak naprawdę w ogóle o tym nie myślałem, ale może coś w tym jest, że trzeba coś sobie mówić i kreować tymi myślami. No i jest taki piękny moment, że udało się to zrobić. Nie wiem, co powiedzieć.
Kacper Duda w Turbokozaku zapraszał na mecz z Rakowem słowami „strzelę tam pierwszego gola w Ekstraklasie”. Dziś po meczu pyta go o to Michał Siwek.
– To jest chora historia. Bartek Ignacik mówił mi podczas nagrania Turbokazaka żebym zaprosił na mecz i powiedział, że strzelę gola. Nie zastanawiałem się nad tym, ale tak powiedziałem. Chyba coś w tym jest, że myślami możemy kreować rzeczywistość.— Krzysztof Marciniak (@Marciniak_k) October 24, 2026
Duda zażartował jeszcze, że chętnie wziąłby udział w kolejnym Turbokozaku i raz jeszcze zapowiedział w ten sposób mecz, a samą bramkę skomentował, że była to „akcja i reakcja”.
– W ogóle nie myślałem, że piłka może mi tam spaść. Byłem po prostu w tym miejscu, gdzie uważałem, że może się pojawić. A jak już spadła, to była akcja i reakcja.
Cóż, jest to jakaś nadzieja dla Łukasza Jakóbiaka, który kiedyś – jeszcze przed czasami AI – tak bardzo marzył o występie w show u Ellen DeGeneres, że stworzył w 2017 roku wizualizację i oszukał cały internet. Może jednak nie wierzył, że mu się to uda tak bardzo, jak Kacper Duda. A wszystkim młodym dziewczynom marzącym o karierze celebrytek też polecamy zagadać, żeby Bartek Ignacik zaprosił was do Turbokozaka. Tylko nie przychodźcie w kozakach, bo nie o to chodzi z nazwą programu.
Fot. Newspix