Lechia Gdańsk nie zaskoczyła. Nie strzeliła gola, ani nie zdobyła jakiegokolwiek punktu. Na Polsat Plus Arenie Gdańszczanie przegrali zasłużenie, bo 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Skład pełen nastolatków stawił czoła rywalowi w pierwszej połowie, ale po przerwie było widać różnicę w jakości na boisku. Podopieczni Tomasza Kafarskiego niespecjalnie zmęczyli się w drugiej części spotkania i rozegrali ją na własnych warunkach.
Okoliczności meczu
Ku zaskoczeniu Paolo Urfera, Lechia Gdańsk rozpoczęła rozgrywki 2026/27 na poziomie pierwszej ligi. Drużyna, która jeszcze kilka lat temu sięgała po Puchar Polski, przystąpiła do sezonu na drugim poziomie rozgrywkowym, będąc praktycznie nie do poznania. Z zakazem transferowym, zaległościami płacowymi, dopiero wracającym do zdrowia Tomasem Bobckiem, nieobecnym Camilo Meną oraz wieloma piłkarzami chcącymi odejść.
Bilans mało korzystny. I tylko kibiców żal za ten cyrk, który ma miejsce w ich ukochanym klubie. Lechia rozpoczęła rozgrywki z okrojoną kadrą – pełną nastolatków, z których najmłodsi to zawodnicy z rocznika 2011. Poczuliśmy się właśnie staro. Zmienił się także trener, bo Johna Carvera zastąpił Ukrainiec, Władysław Łupaszko.
Przedstawiamy wyjściową jedenastkę Biało-Zielonych na mecz #LGDPGM 📰
___________
Do zobaczenia na #LGDPGM: https://t.co/mgnwF8r7Ub pic.twitter.com/sujeJcNZaP— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) July 25, 2026
Pogoń Grodzisk Mazowiecki po historycznym, bo pierwszym sezonie na II poziomie rozgrywkowym, wzmocniła się 39-letnim Radosławem Majewskim, który nadal ma wiele do zaoferowania. Poza tym, przybył choćby Krzysztof Kamiński, ale z uwagi na czerwień w ostatniej kolejce Ekstraklasy musiał pauzować i między słupkami stanął były bramkarz KTS-u Weszło, Mikołaj Glacel.
Piotra Stokowca na ławce trenerskiej zastąpił… inny były trener Gdańszczan, Tomasz Kafarski. Prowadził on ekipę z Trójmiasta w 94 meczach, więc był to jak najbardziej sentymentalny powrót.
📌 G D A Ń S K 🌊
Idealna pogoda do gry ☀️
Za chwilę zaczynamy… ⚽️A tymczasem dwa ujęcia z lotu ptaka 🔥💪
——#LGDPGM pic.twitter.com/rfta0SOOBF
— Pogoń Grodzisk Mazowiecki (@PogonGrodzisk) July 25, 2026
Lechia XI: Weirauch – M. Ziółkowski, Rogoz, A. Ziółkowski, Wójtowicz – Górski, Neugebauer, Żelizko, Bambecki – Szczerbiński, Sezonienko,
Pogoń GM XI: Glacel – Głogowski, Dembek, Niewiadomski – Jędrasik, Korczakowski, Łoś, Ciepiela, Konstantyn – Majewski, Jaroń.
Lechia dzielna, ale bez produktu końcowego. Bardzo wiekowy atak rywali zdał egzamin
Choć brakowało doświadczenia na boisku w zespole Gdańszczan, to właśnie gospodarze w pierwszych minutach mieli drobną przewagę optyczną. Pokazała się lewa strona – oprócz Tomasza Wójtowicza, także Igor Bambecki. Ich wrzutki spowodowały pewne nerwy w poczynaniach drużyny Kafarskiego.
Z czasem rozkręciła się za to drużyna z Mazowsza. Problemy z wykańczaniem miał jednak 36-letni Damian Jaroń, który swoim doświadczeniem bił na głowę (pisząc z pełną powagą) większość drużyny z Trójmiasta. Po błędzie w obronie, zespół Kafarskiego przejął piłkę w pressingu, a w dobrej sytuacji Weirauch zatrzymał strzał Bartłomieja Ciepieli. Robiło się, kolokwialnie mówiąc, coraz cieplej.
19′ Fatalny błąd Tomasza Neugebauera przed polem karnym mało nie skończył się utratą gola. Na szczęście Lechii Bartłomiej Ciepiela trafił w Szymona Weiraucha #LGDPGM #BetonowyTwitter
— Lechia.net (@Lechianet) July 25, 2026
Dwa strzały gospodarzy wylądowały na trybunach. Jeden z nich – wylądował tam po strzale Maksymiliana Ziółkowskiego. Prawy obrońca rozpoczął to spotkanie od pierwszej minuty wraz z bratem, Antonim – środkowym obrońcą. Brakowało jakości, ale trudno było być zdziwionym. Jaka była na ten mecz kadra Lechii, każdy uwikłany w spotkanie po prostu widział.
Groźny atak stworzył też najbardziej doświadczony piłkarz Lechii, 25-letni Iwan Żelizko. Ukrainiec, jedyny obcokrajowiec na murawie, w 35. minucie próbował poradzić sobie z naporem kilku piłkarzy rywala i udanie podał w pole karne do Kacpra Sezonienki. Napastnik jednak minimalnie się spóźnił, czujny był Glacel. W ostatnich dniach, Sezonienko otrzymał ofertę z Hellasu Werona i niewykluczone, że był to jego ostatni mecz w klubie z Gdańska.
Niewykorzystane sytuacje mają jednak to do siebie, że się mszczą. I tak było tym razem. Jakub Konstantyn w pobliżu pola karnego uruchomił podaniem Ciepielę, a były piłkarz Legii Warszawa dograł piłkę do Jaronia. Za trzecim razem w tym spotkaniu, wiekowy snajper był skuteczny.
𝐉𝐚𝐤 𝐩𝐨 𝐬𝐳𝐧𝐮𝐫𝐤𝐮… piękna akcja Pogoni Grodzisk Mazowiecki, wykończona przez Damiana Jaronia w meczu z Lechią. Do przerwy w Gdańsku 0:1!
🔴📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/pSe9bqM50p pic.twitter.com/kK8fYXhAYZ
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 25, 2026
Warto tu w ramach ciekawostki przytoczyć, że jeden z rywali napastnika (Martin Szczerbiński, ur. 2011) miał raptem trzy lata, gdy Jaroń dołączał do Grodziska Mazowieckiego w 2014 roku. Piłka nożna nie od dziś łączy pokolenia.
Krótko po bramce, Konstantyn musiał opuścić plac gry. Podczas jednego z kolejnych sprintów doznał kontuzji. W jego miejsce, wracający do Grodziska Mazowieckiego były piłkarz Korony Kielce, a więc Nikodem Niski. Za pierwszą połowę warto pochwalić Igora Bambeckiego, którego ambicja w grze do przodu wyróżniała go co nieco na tle kolegów.
Majewski otworzył konto bramkowe. Co za mecz Ciepieli!
Gdańszczanie kilkukrotnie ruszyli pod bramkę rywali, ale ciągle brakowało produktu końcowego. W jednym z ataków szansę miał 15-letni Martin Szczerbiński, ale podjął on złą decyzję i znacznie spowolnił akcję.
Tak jak w pierwszej połowie, świetnie przechwycił piłkę na połowie rywala Ciepiela. Odzyskaną futbolówkę oddał Igorowi Korczakowskiemu, a ten huknął z dystansu i podwyższył prowadzenie. Było to świetne uderzenie z lewej nogi. Po godzinie gry Lechia przegrywała już 0:2.
Kłopoty, kłopoty Lechii Gdańsk! 𝐈𝐠𝐨𝐫 𝐊𝐨𝐫𝐜𝐳𝐚𝐤𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢 strzałem z 25 metrów powiększa prowadzenie Pogoni Grodzisk Mazowiecki.
🔴📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/pSe9bqM50p pic.twitter.com/Cdgv72nCiT
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 25, 2026
Pogoń Grodzisk Mazowiecki niezbyt starała się forsować, piłkarze Lechii ruszali co jakiś czas na bramkę Glacela, ale ponownie bez konkretów w decydującej fazie akcji.
Duet Damian Jaroń – Radosław Majewski (Pogoń Grodzisk Mazowiecki) występuje razem w składzie jednej drużyny pierwszy raz od 6292 dni, czyli od 3 maja 2009 roku, gdy obaj piłkarze znaleźli się w „11” Polonii Warszawa w wyjazdowym meczu Ekstraklasy z Cracovią.
— Kacper Śliz (@SKacper21) July 25, 2026
Wtem, po raz kolejny w tym meczu przypomniał o sobie Ciepiela. Po raz trzeci w tym spotkaniu, pomocnik zanotował asystę. Wystawił on piłkę Radosławowi Majewskiemu, a ten dobił zespół trenera Łupaszki. Tym sposobem, duet znających się jak łyse konie dawnych piłkarzy Polonii Warszawa zwieńczył pierwszy wspólny mecz od dawna bramką każdego z nich (Jaroń i Majewski).
𝐊𝐀𝐓𝐀𝐒𝐓𝐑𝐎𝐅𝐀 𝐋𝐄𝐂𝐇𝐈𝐈❗ Radosław Majewski na 3:0 dla Pogoni Grodzisk Mazowiecki w Gdańsku.
🔴📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/pSe9bqM50p pic.twitter.com/vqywDCXzIV
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 25, 2026
Na Polsat Plus Arenie po przerwie dominował zespół gości i swoją szansę miał też Aldrit Oshafi. 26-latek, który niedawno spadł do drugiej ligi albańskiej po wejściu trafił w słupek. Świetnie podaniem obsłużył go Majewski. I to by było na tyle w Gdańsku, gdzie kilka tysięcy kibiców obejrzało trzy bramki, wszystkie dla drużyny dawnego trenera gdańskiej drużyny.
Lechia Gdańsk – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 0:3 (0:1)
- 0:1 – Damian Jaroń – 36′
- 0:2 – Igor Korczakowski – 61′
- 0:3 – Radosław Majewski – 77′
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix