Z lekcji na trening. 16-latek znalazł się w kadrze na mecz Premier League

Aleksander Rachwał

01 lutego 2026, 11:13 • 2 min czytania 1

Z lekcji na trening. 16-latek znalazł się w kadrze na mecz Premier League

Przyznajcie, wielu z was pewnie zdarzyło się opuścić lekcję (absolutnie nie popieramy), by zamiast ślęczeć nad książkami pokopać piłkę z kolegami. Wyobraźcie sobie teraz sytuację w której jest to całkowicie usprawiedliwione, a wręcz jesteście wyciągani z ławki specjalnie po to, by potrenować przed ważnym meczem. Tak właśnie było w przypadku 16-letniego Jerome’a Abbeya, który w ten weekend został włączony do kadry Wolves na mecz Premier League.

Reklama

Jerome Abbey to gracz młodzieżowej drużyny Wolverhampton. Regularnie występuje w zespole do lat 18, kilka razy miał okazję być w kadrze drużyny do lat 21, a pod koniec ubiegłego roku zadebiutował również w reprezentacji Anglii do lat 17. Na co dzień jednak urodzony w 2009 roku pomocnik wciąż, jak typowy nastolatek, uczęszcza to szkoły.

Jerome Abbey w kadrze na mecz Premier League. Został wyciągnięty z lekcji na trening

Ten tydzień nie był jednak dla Abbeya typowy, a raczej był taki do piątku. Jeszcze w czwartek Anglik zagrał bowiem w szkolnym meczu drużyn do lat 16, a dzień później, gdy przyswajał wiedzę na lekcji matematyki, został zwolniony z zajęć, by wziąć udział w treningu z pierwszą drużyną Wolves. Dodajmy, treningu przed sobotnim meczem w Premier League.

Reklama

By ta historia miała finał jak z filmu 16-latek musiałby rzecz jasna jeszcze w tym meczu wystąpić, ale na to przyjdzie mu jeszcze poczekać. Znalazł się jednak w kadrze na spotkanie przeciwko Bournemouth i obejrzał je z poziomu ławki rezerwowych. Sam trening z dorosłą drużyną z poziomu Premier League to już jednak spory zastrzyk doświadczenia dla młodego zawodnika.

Historię Jerome’a opisał jego brat, Jez Abbey, również piłkarz, występujący w niższych ligach w Anglii. Dodał, że w poniedziałek 16-latka znów czeka zwykły dzień w szkole. Być może to pilny, piątkowy uczeń, ale nie zdziwimy się, jeśli po takim weekendzie przejdzie mu przez głowę hasło „niedziela wieczór i humor popsuty”.

WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama