Rozmowy dotyczące wejścia Wojciecha Kwietnia do Wisły Kraków znalazły się w poważnym impasie — informuje Bartosz Karcz z Gazety Krakowskiej. Choć jeszcze niedawno wydawało się, że porozumienie jest blisko, a strony miały być na etapie finalizowania dokumentów, w ostatnich dniach pojawiły się istotne rozbieżności dotyczące przyszłego modelu zarządzania klubem.
Media: Impas w rozmowach w sprawie Wisły Kraków
Jak wynika z ustaleń Karcza, głównym problemem pozostaje podział kompetencji. Wojciech Kwiecień oczekuje większego wpływu na funkcjonowanie klubu, niż przewidywał proponowany dotychczas kształt umowy. Obecnie szanse na osiągnięcie porozumienia oceniane są jako niewielkie, choć negocjacje mają być jeszcze kontynuowane.
Według informacji przekazanych przez „Gazetę Krakowską”, ewentualny brak porozumienia oznaczałby utrzymanie obecnego układu właścicielskiego przy Reymonta przynajmniej do końca roku. Klub ma być nadal finansowany m.in. przez Jarosława Królewskiego oraz pozostałych udziałowców. Jednocześnie na stole pozostają propozycje od funduszy inwestycyjnych, choć potencjalna współpraca miałaby wyglądać inaczej niż w przypadku Kwietnia — fundusze oczekiwałyby zwrotu z inwestycji.
Z materiału Karcza wynika również, że niezależnie od finału rozmów sytuacja finansowa Wisły będzie wymagała dalszego wzmacniania budżetu. Powrót do Ekstraklasy oznacza bowiem konieczność zwiększenia nakładów, by klub mógł skutecznie rywalizować po kilkuletniej przerwie od gry na najwyższym poziomie.
A co dalej z Wieczystą? Okazuje się, że fiasko rozmów z Wisłą wcale nie musi oznaczać utrzymania obecnego modelu funkcjonowania klubu. Zainteresowanie współpracą z Kwietniem mają wykazywać również co najmniej dwa uznane kluby z południa Polski. Jeśli zaoferują one biznesmenowi oczekiwany zakres wpływu na funkcjonowanie organizacji, możliwy jest scenariusz, w którym swoje środki ulokuje właśnie tam.