Uczestnicy LM zagrali o tytuł. Awantura pomiędzy trenerami

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

31 października 2026, 11:21 • 4 min czytania 2

Reklama
Uczestnicy LM zagrali o tytuł. Awantura pomiędzy trenerami

Uczestnicy fazy ligowej Champions League zmierzyli się ze sobą w meczu o de facto mistrzostwo kraju. Bodo/Glimt pokonało broniący tytułu Viking 3:2.W pierwszej połowie padły wszystkie bramki, a na deser trenerzy obu drużyn porządnie się posprzeczali. Po końcowym gwizdku konflikt przeniósł się przed kamery nadawcy Eliteserien.

Reklama

Starcie o mistrzostwo kraju

Już na start kolejki odbył się absolutny hit jesieni w Eliteserien. Bodo/Glimt podejmowało broniący tytułu mistrzowskiego Viking, który na koło podbiegunowe jechał z trzypunktową przewagą. Mecz odbył się już w piątek, ponieważ obie ekipy w tygodniu czekają boje w Lidze Mistrzów. Bodo podejmie opromienione wygraną w derbach z Lens Lille, dzień później do Stavanger przyjedzie zaś Sabah Tymoteusza Puchacza. Mecz o de facto mistrzostwo Norwegii zakończył się wygraną Bodo/Glimt 3:2, choć… na pierwsze miejsce nie wróciło.

O kolejności w tabeli nie decyduje bowiem bilans meczów bezpośrednich, a bramek. Ten Viking wciąż ma ciut lepszy: +39 w porównaniu do +37 po stronie rewelacji poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. A nawet gdyby Bodo zrównało się z bilansem goli z mistrzem kraju, to i tak go nie wyprzedzi. Pierwszy mecz zakończył się bowiem zwycięstwem Vikinga aż 5:0. W rewanżu w zasadzie wszystko, co najważniejsze, działo się w pierwszej połowie. W niej padły wszystkie gole, a zwieńczyła ją inba na ławce pomiędzy Kjetilem Knutsenem oraz Mortenem Jensenem.

…

Szkoleniowcy obu drużyn pokłócili się po ostrym faulu Kristoffera Askildsena na Jensie Peterze Hauge. Knutsen zareagował żywiołowo, po czym wdał się w przepychankę ze swoim vis a vis. Szczególnie upatrzył sobie… czapkę z daszkiem rywala. Najpierw mu ją zdjął, a potem naciągnął na twarz. Obaj trenerzy za swoje zachowanie zostali poczęstowani czerwonymi kartkami. Askildsen za swój faul również został ukarany – piłkarz Vikinga obejrzał żółty kartonik i w następnym ligowym meczu nie będzie mógł pomóc swoim kolegom.

Reklama

Na awanturze przy linii bocznej się jednak nie zakończyło. Po końcowym gwizdku szkoleniowcy stanęli do wspólnego wywiadu dla TV2 Sport, czyli nadawcy Eliteserien w Norwegii. Rozmowa z nimi trwała cztery minuty. Tym razem starli się słownie.

Jensen: – Użyłeś wobec mnie siły fizycznej. I nawet nie powiesz „Przepraszam”? Nie przeprosisz kolegi po fachu? Użyłeś wobec mnie siły.

Reklama

Knutsen: – Uspokój się już. Nie użyłem wobec ciebie siły fizycznej. Bardzo gwałtownie zareagowałem na ten wślizg, a wtedy pojawiłeś się w miejscu, w którym nie powinno cię być. Odepchnąłem cię i przypadkowo zahaczyłem o daszek twojej czapki. Przepraszam za to.

Jensen: – Przypadkowo zahaczyłeś o czapkę? Mam ci wyjaśnić, co się wydarzyło? Askildsen wykonuje ostry wślizg, a ty wbiegasz pięć metrów na boisko, żeby sprowokować sędziego do pokazania mu czerwonej kartki.

Reklama

„I okej, i okej. Ja to muszę zaakceptować”

Po rozmowie z TV2 trenerzy wzięli jeszcze udział w konferencjach prasowych. Knutsen odpierał na niej zarzut Jensena. Przekonywał, że było to po prostu „spontaniczne zachowanie”.

– Moja reakcja wobec niego była więc całkowicie niewłaściwa, ponieważ zdjąłem mu czapkę albo ją potrąciłem. Nie powinienem był tego robić. To było kompletnie niepotrzebne. Nie zamierzam odnosić się do rozmaitych zarzutów wysuwanych przez przedstawicieli Vikinga. Muszę przeprosić za to, co sam zrobiłem. Obaj dostaliśmy czerwone kartki i nie sądzę, bym miał podstawy do kwestionowania tej decyzji.

– Jeśli moje zachowanie zostało odebrane jako agresywne, to z mojego punktu widzenia jest to całkowicie, całkowicie błędna ocena tej sytuacji. Muszę jednak uszanować to, jak sędzia odebrał całe zajście i przeprosić za błędy, które wtedy popełniłem – dodał trener Bodo.

Reklama

Knutsen poniekąd godzi się z decyzją sędziego o pokazaniu obu trenerom czerwonych kartek. Jensen za to zupełnie jej nie akceptuje. Trener Vikinga twierdzi, że arbiter Espen Eskas (który zresztą przyznał po spotkaniu, że nie widział całego zajścia) nie uzasadnił mu swojej decyzji:

– Byłem już u sędziów, rozmawiałem z nimi i poinformowałem ich, że zamierzamy odwołać się od tej decyzji. Mogli mi ewentualnie pokazać żółtą kartkę, ponieważ obaj jako trenerzy opuściliśmy swoje strefy techniczne. Nie doszło jednak z mojej strony do żadnego kontaktu fizycznego. Niczego nie zrobiłem Kjetilowi – mówił Jensen w strefie mieszanej.

Askildsen, który w pewnym sensie był prowodyrem całego zejścia, stwierdził po końcowym gwizdku, że jego faul na Hauge nie kwalifikował się na czerwoną kartkę, a sędzia mógł nawet spokojnie kontynuować grę. Pomocnik Vikinga skrytykował również zachowanie Knutsena:

Reklama

– To było dość lekceważące. Niech sobie robi, co chce, ale jeśli uważa, że takie zachowanie jest w porządku, powinien poważnie zastanowić się nad sobą – powiedział w rozmowie z dziennikiem Verdens Gang.

Do końca rozgrywek Eliteserien zostało jeszcze pięć kolejek. Finałowa będzie miała miejsce w połowie grudnia, kilka dni po ostatniej w tym roku kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów.

fot. screen X

Reklama
2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
MLS

Wyleciał z boiska, bo chwycił się za… krocze. Kuriozum w MLS

Kacper Korpak
3
Wyleciał z boiska, bo chwycił się za… krocze. Kuriozum w MLS

Inne ligi zagraniczne

Reklama