Tylko trzy kluby chcą grać. Co ze startem drugiej ligi?

Patryk Idasiak

16 lutego 2026, 15:15 • 3 min czytania 10

Reklama
Tylko trzy kluby chcą grać. Co ze startem drugiej ligi?

20 lutego o godzinie 18:00 miało dość do inauguracji rundy wiosennej drugiej ligi. Prawdopodobnie w piątek meczu nie zobaczymy, bo w Skierniewicach nie da się grać w piłkę. Tylko trzech gospodarzy na dziewięciu jest w stanie rozegrać mecz. Zorientowaliśmy się, jaka jest sytuacja na drugoligowych boiskach. Czy cała kolejka może zostać przełożona? 

Tak powinna wyglądać 20. seria gier w drugiej lidze:

Unia Skierniewice – Zagłębie Sosnowiec (piątek)
Śląsk II Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała (sobota)
GKS Jastrzębie – Sokół Kleczew (sobota)
Rekord Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz (sobota)
Chojniczanka Chojnice – ŁKS II Łódź (sobota)
KKS Kalisz – Stal Stalowa Wola (sobota)
Resovia Rzeszów – Hutnik Kraków (niedziela)
Podhale Nowy Targ – Olimpia Grudziądz (niedziela)
Warta Poznań – Świt Szczecin (niedziela)

Jesteśmy jednak pewni, że tak wyglądać nie będzie. Warunki pogodowe panują w Polsce takie, iż całkiem możliwe wydaje się, że odbędą się tylko trzy spotkania. PZPN bowiem nie ma w planach przełożenia całej kolejki. Kto będzie mógł grać, ten prawdopodobnie zagra. Takich drużyn jest jednak niewiele.

Reklama

Tylko trzy kluby chcą grać

Gotowi do gry są:

  • Warta Poznań
  • Resovia Rzeszów
  • Podhale Nowy Targ

Podhale posiada sztuczną nawierzchnię, która jest cały czas odśnieżana i nie panują tam warunki, by nie można było rozegrać spotkania.

Walcząca o awans Warta Poznań normalnie prowadzi sprzedaż biletów i również nie zgłosiła żadnych przeciwwskazań. Resovia Rzeszów także potwierdziła nam, że jest w stanie grać.

Znacznie większe jest grono zespołów, które zgłosiły się do PZPN i czekają na decyzje dotyczące tej kolejki.

Reklama

W Chojnicach temperatury sięgały nawet -18 stopni Celsjusza. Boisko jest więc tak zamarznięte, że nie da się go odśnieżyć, bo niemożliwe jest wbicie łopaty, a kiedy chodzi się po śniegu, to nawet się on nie zapada. Nie ma najmniejszych szans, żeby zagrać na nim mecz. Zdjęcie główne z tego artykułu jest właśnie świeżo robione na stadionie Chojniczanki. Klub zresztą publicznie informuje, że zwrócił się do Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN o przełożenie spotkania z ŁKS-em II Łódź.

Będąca liderem rozgrywek Unia Skierniewice ma z kolei w harmonogramie zapisany sparing, by mieć ciągłość treningową. Tam także rozegranie oficjalnego meczu jest niemożliwe.

Rekord Bielsko-Biała pytał za to, czy istnieje możliwość zagrania na Stadionie Miejskim, gdzie normalnie występuje Podbeskidzie, ale tam – podobnie jak na ich małym, kameralnym obiekcie – nie da się grać.

GKS Jastrzębie także ma całe zasypane i zamrożone boisko, a do tego popadało od soboty. W klubie myśleli jeszcze kilka dni temu, że wszystko jest w porządku, natomiast przyszła taka pogoda, która sprawia, że granie byłoby zwyczajnie nierozsądne.

Reklama

KKS Kalisz oraz Śląsk II Wrocław też chcą przełożenia spotkań.

Prosty rachunek wskazuje więc na to, że zaledwie 33% zespołów jest w stanie przyjąć gości i we w miarę normalnych warunkach rozegrać spotkanie. Wszyscy czekają teraz na decyzję PZPN-u. Ważne jest też zdanie gości w tym przypadku. PZPN będzie przychylał się do tych próśb, w których oba zespoły mówią jednym głosem.

TVP Sport planowało pokazać pięć meczów. Trzy z nich to akurat starcia niedzielne, które powinny zostać normalnie rozegrane.

Rezerwowy termin na dogranie przełożonych spotkań to wtorek i środa 17-18 marca.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O DRUGIEJ LIDZE NA WESZŁO:

Fot. Chojniczanka Chojnice (Facebook)

10 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Niższe ligi