20 lutego o godzinie 18:00 miało dość do inauguracji rundy wiosennej drugiej ligi. Prawdopodobnie w piątek meczu nie zobaczymy, bo w Skierniewicach nie da się grać w piłkę. Tylko trzech gospodarzy na dziewięciu jest w stanie rozegrać mecz. Zorientowaliśmy się, jaka jest sytuacja na drugoligowych boiskach. Czy cała kolejka może zostać przełożona?
Tak powinna wyglądać 20. seria gier w drugiej lidze:
Unia Skierniewice – Zagłębie Sosnowiec (piątek)
Śląsk II Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała (sobota)
GKS Jastrzębie – Sokół Kleczew (sobota)
Rekord Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz (sobota)
Chojniczanka Chojnice – ŁKS II Łódź (sobota)
KKS Kalisz – Stal Stalowa Wola (sobota)
Resovia Rzeszów – Hutnik Kraków (niedziela)
Podhale Nowy Targ – Olimpia Grudziądz (niedziela)
Warta Poznań – Świt Szczecin (niedziela)
Jesteśmy jednak pewni, że tak wyglądać nie będzie. Warunki pogodowe panują w Polsce takie, iż całkiem możliwe wydaje się, że odbędą się tylko trzy spotkania. PZPN bowiem nie ma w planach przełożenia całej kolejki. Kto będzie mógł grać, ten prawdopodobnie zagra. Takich drużyn jest jednak niewiele.
Tylko trzy kluby chcą grać
Gotowi do gry są:
- Warta Poznań
- Resovia Rzeszów
- Podhale Nowy Targ
Podhale posiada sztuczną nawierzchnię, która jest cały czas odśnieżana i nie panują tam warunki, by nie można było rozegrać spotkania.
Walcząca o awans Warta Poznań normalnie prowadzi sprzedaż biletów i również nie zgłosiła żadnych przeciwwskazań. Resovia Rzeszów także potwierdziła nam, że jest w stanie grać.
Znacznie większe jest grono zespołów, które zgłosiły się do PZPN i czekają na decyzje dotyczące tej kolejki.
W Chojnicach temperatury sięgały nawet -18 stopni Celsjusza. Boisko jest więc tak zamarznięte, że nie da się go odśnieżyć, bo niemożliwe jest wbicie łopaty, a kiedy chodzi się po śniegu, to nawet się on nie zapada. Nie ma najmniejszych szans, żeby zagrać na nim mecz. Zdjęcie główne z tego artykułu jest właśnie świeżo robione na stadionie Chojniczanki. Klub zresztą publicznie informuje, że zwrócił się do Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN o przełożenie spotkania z ŁKS-em II Łódź.
Będąca liderem rozgrywek Unia Skierniewice ma z kolei w harmonogramie zapisany sparing, by mieć ciągłość treningową. Tam także rozegranie oficjalnego meczu jest niemożliwe.
Rekord Bielsko-Biała pytał za to, czy istnieje możliwość zagrania na Stadionie Miejskim, gdzie normalnie występuje Podbeskidzie, ale tam – podobnie jak na ich małym, kameralnym obiekcie – nie da się grać.
GKS Jastrzębie także ma całe zasypane i zamrożone boisko, a do tego popadało od soboty. W klubie myśleli jeszcze kilka dni temu, że wszystko jest w porządku, natomiast przyszła taka pogoda, która sprawia, że granie byłoby zwyczajnie nierozsądne.
KKS Kalisz oraz Śląsk II Wrocław też chcą przełożenia spotkań.
Prosty rachunek wskazuje więc na to, że zaledwie 33% zespołów jest w stanie przyjąć gości i we w miarę normalnych warunkach rozegrać spotkanie. Wszyscy czekają teraz na decyzję PZPN-u. Ważne jest też zdanie gości w tym przypadku. PZPN będzie przychylał się do tych próśb, w których oba zespoły mówią jednym głosem.
TVP Sport planowało pokazać pięć meczów. Trzy z nich to akurat starcia niedzielne, które powinny zostać normalnie rozegrane.
Rezerwowy termin na dogranie przełożonych spotkań to wtorek i środa 17-18 marca.
CZYTAJ WIĘCEJ O DRUGIEJ LIDZE NA WESZŁO:
- Drugoligowiec zalega z pensjami. Piłkarze chcą protestować [NEWS]
- Jeleń junior opuszcza Górnika Zabrze. Zagra w drugiej lidze
- Lider 2. ligi wręczył prezent kibicom. Kluczowy piłkarz przedłużył umowę
Fot. Chojniczanka Chojnice (Facebook)