To on przejmie beniaminka Premier League. Szybki powrót do kraju

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

20 czerwca 2026, 10:57 • 4 min czytania 0

Reklama
To on przejmie beniaminka Premier League. Szybki powrót do kraju

Niedawno beniaminek Premier League zaskoczył informacją o odejścia architekta awansów do elity. Opuścił klub, by naładować baterie i poświęcić trochę czasu rodzinie. Jego następcę szybko udało się znaleźć. Będzie nim szkoleniowiec, który w drugiej części minionego sezonu pierwszy raz w karierze miał okazję popracować za granicą.

Reklama

Architekt sukcesu opuścił pokład

Z Ipswich zrobił nam się mały klub jo-jo. W 2024 roku awansowało do Premier League, od razu z niej spadło, lecz już po jednym sezonie przerwy wraca do elity. Oba te awanse The Tractor Boys wywalczyło pod wodzą Kierana McKenny. Irlandczyk z Północy drugi raz w elicie już ich jednak nie poprowadzi. W czerwcu 40-latek niespodziewanie ogłosił, że opuszcza Portman Road. Była to jego decyzja, podjęta kwestiami rodzinnymi. – Zrobię sobie przerwę od trenowania i poświęcę trochę czasu rodzinie, która do tej pory zawsze mi towarzyszyła – tłumaczył.

McKenna na Portman Road pracował od grudnia 2021 roku. Kiedy przychodził do Ipswich, klub trzeci sezon z rzędu spędzał w trzeciej lidze, co ostatni raz miało miejsce w latach 50. XX wieku, kiedy dopiero piął się w hierarchii angielskiego futbolu. W pierwszym pełnym sezonie pracy udało mu się wydostać zespół z League One. Jego piłkarze tamten sezon jako jedyni w profesjonalnych ligach angielskich skończyli z trzycyfrową liczbą strzelonych goli – konkretnie 101. Na awans do Premier League, który rok później osiągnął, to miasto czekało aż 22 lata.

Reklama

Następca już znaleziony

Angielskie media wśród następców McKenny wymieniały Liama Roseniora, który dopiero co odbił się Chelsea, a także Gary’ego O’Neila, który zastąpił go w Strasbourgu. Wszystko wskazuje, że to ten drugi przejmie schedę po trzy lata młodszym od niego szkoleniowcu. David Ornstein z The Athletic informuje, że Ipswich finalizuje już zatrudnienie O’Neila. Oficjalnie ogłoszenie ma nastąpić w przyszłym tygodniu. Póki co nie wiadomo, jak długa będzie jego umowa. Kiedy w styczniu br. przychodził do Strasbourga, podpisał kontrakt do końca sezonu 2027/28.

Ipswich będzie czwartym klubem, który O’Neil poprowadzi, a na poziomie Premier League trzecim. W tych rozgrywkach zadebiutował pod koniec sierpnia 2022 roku. Wówczas zastąpił w Bournemouth zwolnionego po wyjazdowej klęsce z Liverpoolem 0:9 Scotta Parkera. Choć utrzymał beniaminka w elicie, po sezonie Wisienki się z nim rozstały. Klub z południa Anglii postawił na Andoniego Iraolę i mimo trudnego początku decyzja ta się obroniła. Na znalezienie nowej pracy O’Neil długo czekać nie musiał. Już w sierpniu zatrudniło go Wolverhampton.

Reklama

Na Molineux Stadium trafił zaledwie pięć dni startem ligowej kampanii. Niecały tydzień przed inauguracją sezonu za porozumieniem stron rozstano się z Julenem Lopeteguim. Powodem były nieporozumienia Hiszpana z zarządem klubu. O’Neil Wilki prowadził do połowy grudnia 2024 roku. Poleciał zresztą po porażce 1:2 z… Ipswich. Po 16 kolejkach Wolves miało na koncie 11 porażek (gorsze było tylko Southampton), najwięcej straconych bramek (40), a do bezpiecznej strefy traciło pięć punktów. Jego następca, Vitor Pereira, utrzymał jednak zespół w elicie.

Historyczne wyniki nic nie dały

Dopiero rok po opuszczeniu West Midlands O’Neil znalazł zatrudnienie. Jako się rzekło, przejął Strasbourg po Liamie Roseniorze, którego BlueCo przerzuciło do Chelsea. Choć wykręcił z Racingiem najlepszy wynik w krajowym pucharze od 25 lat i najlepszy wynik w historii tego klubu na arenie międzynarodowej, finalnie został z pustymi rękami. Z Pucharu Francji w półfinale wyrzuciła go walcząca o utrzymanie Nicea. W Lidze Konferencji odpadł w półfinale z Rayo. W Ligue 1 spadł zaś na ósme miejsce, które nie dało udziału w europejskich pucharach.

Reklama

Zmagania w nowym sezonie Ipswich rozpocznie od czterech meczów z przyszłorocznymi pucharowiczami. Na początek podejmie Sunderland, który zagra w Lidze Europy, a następnie zmierzy się z uczestnikami Ligi Mistrzów – Manchesterem United i Liverpoolem. W czwartej kolejce na Portman Road przyjedzie zaś Crystal Palace, które dzięki zwycięstwu w Lidze Konferencji awansowało do fazy ligowej Ligi Europy.

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Media: Wieczysta szuka wzmocnień. Były gracz Lecha może wrócić do Polski

Wojciech Piela
3
Media: Wieczysta szuka wzmocnień. Były gracz Lecha może wrócić do Polski

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Media: Wieczysta szuka wzmocnień. Były gracz Lecha może wrócić do Polski

Wojciech Piela
3
Media: Wieczysta szuka wzmocnień. Były gracz Lecha może wrócić do Polski